Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
cooper

Moja aktualna sytuacja i prośba o rade

Rekomendowane odpowiedzi

8 godzin temu, AdrianoPeruggio napisał:

Przed ślubem należy dokładnie poznać przyszłą żonę. Temu służą spotkania, spacery itd. Przepraszam Cię Adriano, szanuję Twą osobę i podejście do tego co głosisz, no ale w tym momencie gdy to przeczytałem to dosłownie jebłem na ziemię i turlałem się przez kilka minut.
Nie zrozumiem jak można kogoś poznać nie zaglądając mu pod podwozie 
:lol::P - wiem prostaczek ze mnie.
To jak kupować samochód na całe życie w ciemno na podstawie opisu i 1 zdjęcia. Skala oszustw jest podobna 
;)

 

Nie każdy chłop chce żyć po katolicku i nie każda baba. Dlatego trzeba dokładnie wymienić się swoimi planami co do drugiej osoby na przyszłość. Weź kartkę i spisuj wszystko, to planowanie w ciemno na lata, tak już jest, wszystkiego nie przewidzisz-ale możesz zminimalizować ryzyko złego wyboru. Jak? Szukaj niewiasty we właściwym środowisku. Jeśli np. chodzi do kościoła, ma wiedzę teologiczną, lubi dzieci, jest poddana woli chłopa-to dobrze. Chce się ''wyzwalać'' i robić ''karierę''-słabo. Powinna też być nastawiona na rodzenie wielu dzieci. Ty też. Zdziwiony? Aha, zapewna posoborowie delikatnie podchodzi do odwiecznego nauczania i chce wszystkich uszczęśliwiać, kochajmy się itd, ale powinieneś dla pełnego wyboru wielu opcji dowiedzieć się, czego nauczano i co się uczy, gdzie i kto.

Dajesz mu naprawdę dobre rady. Chyba każdy wierzący czy też wychowany w systemie patriarchalnym mężczyzna dawałby w tej sytuacji podobne wskazówki.
Tylko, że to nie ma szans się sprawdzić. Nie w tym systemie, nie w tych czasach. No chyba że kolega zupełnie odciąłby kobiete od czynników zewnętrznych zamieszkując z nią w kongijskiej czy brazylijskiej dżungli. 
Dawno już zostało wysnute twierdzenie tłumaczące obecny stan poluźnienia obyczajów: to nie mężczyźni zmienili się na przestrzeni lat, tylko kobiety. Rola mężczyzn przez lata pozostała taka sama, do dzisiejszego dnia rysując niewielkie odchyły w skali globalnej.  
Tymczasem kobietom zwyczajnie odbiło: ona nie bedzie prała, sprzatała, siedziała w domu, chowała dzieci. Racja ona może teraz tego chcieć, tak twierdzić, ale gdy wyruszy na szersze wody, zobaczy wyzwolone koleżanki które się kutaszą co tydzień zwalając przy tym obowiązki na dalszy plan. Myślisz, że jej nie odbije?  
Pomijając już to, że nawet ze sobą nie zamieszkali. On nie zna jej reakcji, a co gorsza ona sama nie zna swych reakcji. Nic tylko dół można kopać.

 

Edytowane przez The Saint

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlatego właśnie napisałem-że wszystkiego nie da się przewidzieć, ale można zminimalizować ryzyko złego wyboru. Kolega jest katolikiem i kieruje się ta religią w życiu, więc napisałem mu, jaki ma zakres działania w tej sytuacji. Ja wiem, że czasy sprzyjają porzucaniu obowiązków kobiecych na rzecz ''wyzwalania''-właśnie o tym wyżej napisałem.

 

Jeśli ktoś chce żyć w zgodzie z katolicyzmem, to powinien szukać posłusznej żony, która będzie zachowywać się zgodnie ze swoim biologicznym przeznaczeniem-rodziła dzieci, opiekowała się nimi, dbała o dom. Dlatego na starcie wykluczyć należy wszelkie ''wyzwolone''. Ja jednak sądzę, że wśród tylu Polek czy kobiet zza granicy można znaleźć prawdziwie kobiece niewiasty. W końcu ktoś chodzi na te spotkania religijne. Masz rację, że w przypadku nastawienia na dzieci i dużą rodzinę w dzisiejszych czasach obszar łowiecki jest być może mocno zawężony-ale dalej istnieje. Przecież słyszy się o Ruchu Czystych Serc, reklamowanym przez Anię Golędzinowską.

 

Być może trzeba dłużej ze sobą pochodzić, by się poznać i wyłożyć karty na stół-kto ma co robić w przyszłości w rodzinie. Przyda się znajomość wiedzy z Forum, książka ''Hieny...'', a także być może ''Vademecum ojca'' WCzc. Jego Ekscelencji Janusza Korwin-Mikkego. Może warto szukać w kręgach tradycjonalistycznych, nawet widziałem kiedyś założony dla żartów profil monarchistów poszukujących kandydatek na żonę :)

 

Ogólnie co może jeszcze zrobić facet? Trzymać ramę, wybrać właściwie (sprawy łóżkowe się ''dotrą'' po ślubie), kierować niewiastą. Wiem, że moje rady brzmią jak teoretyzowanie kółka robienia na drutach, ale miała być porada dla katolika. Nauka Kościoła się nie zmieniła (pomijając posoborowe luzactwo i dogadzanie ludziom, byleby łaskawie zechcieli być katolikami-a to im powinno zależeć na tym darze)-zapewne poradniki z XIX dla młodych wydawały się brzmieć równie ckliwie i naiwnie wobec rozwiązłego świata-ale to świadome działanie, równanie w górę, a nie dostosowywanie się do ''byle jak, z kim, gdzie popadnie''.

Edytowane przez AdrianoPeruggio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, AdrianoPeruggio napisał:

Ja jednak sądzę, że wśród tylu Polek czy kobiet zza granicy można znaleźć prawdziwie kobiece niewiasty. W końcu ktoś chodzi na te spotkania religijne.

 

No, znałem takie, które chodziły na spotkania religijne. Później skończyło się jak zwykle z powodów ładnie podanych przez @The Saint ;) Także teoria i pobożne życzenia to jedno, a rzeczywistość i tak ma to w dupie.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co innego ma robić? Albo katolik i stosuje się do wymagań tej religii, albo nie. Nie można być trochę katolikiem, tak samo jak wierzącym niepraktykującym, czy też trochę w ciąży.

 

 

 

 

 

Od razu zastrzegam-proszę nie mieć skojarzeń tradycyjnej nauki Kościoła z białorycerstwem pojmowanym jako bycie pantoflarzem. To facet ma rządzić, kobieta wychowywać dzieci, czystość i staranne podejście do tematu nie oznacza naiwności.

Edytowane przez AdrianoPeruggio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I Ty w takie coś wierzysz, że dzisiejsze kobiety tak będą postępować? Musisz być na prawdę naiwny

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ogółem rzecz biorąc wątpię. Ale szczegółem-możliwe. Może gdzieś się uchowały:) Poza tym czy nie ma już normalnych ułożonych niewiast? Choćby 10 procent? Jest aż tak źle?

Edytowane przez AdrianoPeruggio

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teoretycznie są, ale raczej nie w Polsce. Może gdzieś na Podlasiu wśród prawosławnych lub katolickich górali. A tak, to raczej nie w PL. Poza tym nie każdy chcę mieć żonę chrześcijankę i dzieci wychowywane w tej religii. Więc zostaje zagranica.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie jak to mówił Marek, gdzieś, ktoś, coś widział, jak yeti, coś w ten deseń

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.