Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Zaloguj się, aby obserwować  
Pozytywny

Płeć "piękna" - jak to jest z nią naprawdę?

Polecane posty

Witam Braci.

 

Być może wiecie od swoich samiczek, że od kilku dni jest promocja w drogerii Rossmann na kosmetyki do makijażu.

Ja dowiedziałem się przypadkiem przechodząc obok jednego z nich jeszcze przed otwarciem.

Zaciekawił mnie tłum tychże właśnie istot, czekających na otwarcie. Od młodych do tych bardziej, że tak się wyrażę poprawniej politycznie, "dojrzałych" :)

Dopiero później zauważyłem plakat informujący o tym jakże genialnym promo dla samic.

Oczywiście chyba nie muszę pisać co się tam działo, walka o najlepsze produkty, przepychanki, kolejki jak za komuny której nie doświadczyłem, burdel i puste półki.

Wyzywanie pracownic, że nie nadążają z wykładaniem towaru i kasowaniem produktów na kasie.

 

To zjawisko właśnie natchnęło mnie do napisania tego wątku.

 

Zwykło się mówić o kobietach, iż są płcią piękną.

Jak zatem ma się to do całej masy używanych przez nich "ulepszaczy urody".

Czy kogoś kto niemal całe swe dorosłe życie, musi wydawać kupę kasy i marnować codziennie ogromne ilości czasu aby być zdolnym do wyjścia na ulicę, można nazwać pięknym?

 

Wszelkie reklamy w TV i gazetkach są skierowane do kobiet właśnie. Rynek kosmetyków to miliardy dolarów.

Czy naprawdę płeć piękna potrzebuję takiej ilości kosmetyków żeby być piękną?

 

Sam nie mam nic przeciwko makijażowi u kobiety jeśli jest to makijaż podkreślający urodę a nie maskujący niedoskonałości.

Są samiczki które mogą się tym pochwalić, iż wystarczy im delikatne maźnięcie tuszem czy kredką i wymiatają.

Niestety większość jest takich która straszy i bez spędzenia co najmniej godzinki przed lustrem, nie odważą się wyjść do ludzi.

 

Jakież to szczęście drodzy Bracia, że nas takie problemy omijają. Nie musimy wydawać ogromnych ilości pieniędzy, żeby wyglądać wyjściowo.

Nie marnujemy po kilka godzin dziennie na oszukiwanie siebie oraz ludzi.

Nam wystarczy grzebień i szczoteczka do zębów :)

 

Kto zatem jest prawdziwą płcią piękną?

 

Edytowano przez Pozytywny
  • Like 7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pokazują czasem w necie fotki aktorek i modelek z makijażem, oraz bez niego. Różnica jest szokująca. Kobieta musi się upiększać, by złapać zasobniejszego samca - to super ważna sprawa dla ich gadziego mózgu i emocji.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

E panie, chyba cię jakaś kiedyś zraniła i teraz się wyżywasz na tych pięknych istotach! XD

 

Każdy orze jak może, to ich jedyny towar przetargowy w tym cyrku. Jak dla mnie to niech się nazywają jak chcą, mi wystarczy, że mogę oprzeć się na czymś innym niż wygląd i nie muszę na każdym kroku patrzeć, czy komuś się podobam. Amen, niech żyje męskość!

 

 

 

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Płeć piękna.

3.jpg

 

iiiitd

1_1476266239.jpg

12 minut temu, Pozytywny napisał:

Czy kogoś kto niemal całe swe dorosłe życie, musi wydawać kupę kasy i marnować codziennie ogromne ilości czasu aby być zdolnym do wyjścia na ulicę, można nazwać pięknym?

Zdarzają się dziewczyny, którym lepiej (zdecydowanie) jest w lekkim makijażu, są też takie, które mogą się i bez niego obejść a czasem trafi sie przypadek, gdzie nawet makijaż nie pomoże...ale to mniejszość,  tak więc zazwyczaj nie można nazwać pięknym :lol: 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Art. 197. § 1. KK Kto przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem doprowadza inną osobę do obcowania płciowego,

podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 12

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podobno dochodzi nawet do takich przypadków, jak kobieta nie chce, żeby facet ją kiedyś zauważył "brzydką" to kładą się z nim do łóżka w makijażu a gdy on zaśnie wstają, zmywają i się kładą. Natomiast rano wczesnym rankiem wstają i się malują jakąś godzinę, i idą do łóżka spać, żeby facet rano powiedział "jaka Ty jesteś piękna".  

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak piszesz @Qaikwow jest we wszystkich serialach, może na serio część przejęła kolejną głupotę widzianą w TV :lol:

Mnie to przeraża z jaką starannością niektóre laski walą makijaż - nie zje dobrze, nie potrenuje, książki nie poczyta, ale za to facjata i pazury pomalowane zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Amber Heard ? Ta co wycyckała Johnego Depp'a ? 
Wujek google mówi, że oskarżyła go o przemoc domową itp. ale skończyło się na ugodzie.  Dostała coś około 7 milionów dolarów. 

O cwaniutka... czekam co ona wykombinuje... B)

Edytowano przez slavex

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
31 minut temu, Conrad napisał:

Oznakowany, płeć piękna w akcji i w formie ... biedny Elon. 

pierwszy komentarz pod "newsem" niszczy, ktoś od nas? 

"Anne Cat

Też bym była w siódmym niebie jakbym wychodziła za bankomat"

 

B)

 

Edytowano przez Mordimer
  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
41 minut temu, Conrad napisał:


Co jak co, ale Elona to ona raczej nie wycycka. 
Widać jednak jaką jest ździrą. Facet spędza w pracy 80-100 godzin tygodniowo, stara się opiekować 5tką synów, jest doradcą Trumpa, a mimo to w wolnym czasie i tak jest zupełnie odcięty, bo wciąż myśli o rzeczach abstrakcyjnych dla typowego janusza, a co dopiero takiej karyny. Gdzie tu czas na nią? Kiedyś zresztą sam powiedział, że szkoda mu czasu na randki, potrzebuje kobiety tylko do seksu. 
Widać po niej, że albo leci na kase co jest prawie pewnym, albo jest pierdolnięta i przyjęła sobie za cel rywalizacje z Muska pracoholizmem. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To jest tak jak na tej znanej anegdocie:

"Czemu kobiety chodza w szpilkach, maluja sie i czesto biora kapiel? Bo sa niskie, brzydkie i smierdza".

Okreslenie plec piekna to debilne okreslenie, bo piekno przeciez to rzecz wzgledna. Nie da sie okreslic, ktora plec jest piekna, gdyz w zaleznosci od plci ocena jest w 99% subiektywna. Reszta to pedaly i lesby.

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
19 minut temu, The Saint napisał:

 potrzebuje kobiety tylko do seksu. 

pierwowzorem filmowej "naukowej postaci" Iron Man jest Elon Musk

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kobiety są strasznie zakompleksione pod względem swojego wyglądu. Większości kobiet ich "uroda" to jedyna waluta na rynku. W swoich oczach będąc dopiero "umalowaną" wygląda atrakcyjnie, ale czy na pewno robią to dla Nas, czy może by wbić drugiej loszce szpikulec w oko :D

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Pozytywny napisał:

Kto zatem jest prawdziwą płcią piękną?

Kobiety nie są płcią piękną, są płcią upiększoną. :)

Znalezione obrazy dla zapytania makijaż cześć osobowości kobiety memy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dostrzegam też inną zależność, im bardziej umalowana tym głupsza i wyzwolona... :D A więc na szybkie randki bierzmy te w makijażu a na coś stałego bez ;)

  • Like 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Krzysiek1991 - jeszcze te bardzo mocno pomalowane mają w większości ogromne kompleksy na punkcie swojego wyglądu - co próbują zakryć makijażem. ;)

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Często też mega zniszczoną twarz i zakrywają tapetą nakładaną szpachlą tynkarską - typowo babska logika nie walczy z przyczyną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kobiety i piękno to trudne połączenie, niemal "oksymoroniczne". Przeważnie nie są piękne, tylko co najwyżej ładnie wyglądają. Mało kto to rozróżnia, a nasz automat przyjmuje powszechnie jakieś uproszczenie. Ale jeśli spojrzeć nieco głębiej, to u większości kobiet, tuż pod skórą, jest niezły syf, będący prostą konsekwencją promowania określonego typu (zestawu cech przetrwalnych) pramatek przez biologię. No cóż, jednak męska część miała w tej promocji swój udział. Skoro jednak to samice wybierają dawcę, to one są odpowiedzialne za kształt gatunku. Więc jeśli im się np. współcześni faceci nie podobają, gardzą nimi i brzydzą, to pretensje do mamusi i babci proszę kierować, zamiast obwiniać ich ofiary ;)

 

Tapetujecie się? No to tapetujcie się dalej. Ta gra w dużej mierze polega na oszustwie (genetycznym również - patrz operacje plastyczne pań). Byle tylko nie zabrakło naiwniaków, to możemy być spokojni o gatunek homo (ledwie) sapiens. Tylko po co niby on się namnaża?

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez Lalka
      A ja bym chciała podyskutować o tym z Paniami.
      Obserwujecie siebie, swoje zachowania, wybory: czemu ten partner, a nie inny?
      Nie chcę pisać teraz o teorii ale o naszych doświadczeniach, czy umiecie to dostrzec.
      Dodatkowo można napisać jak oceniamy atrakcyjność mężczyzny. Nie jesteśmy wzrokowcami, a spotkałam się z taką teorią, że skoro od tysięcy lat zadaniem kobiet jest wychowanie dzieci, więc matki potrzebują ochrony i wsparcia w okresie tejże opieki. W czasach prehistorycznych jak taki samiec ginął kobieta musiała zużyć mnóstwo energii by znaleźć jego następce. Gdybyśmy były wzrokowcami jak mężczyźni to nie byłybyśmy w stanie stwierdzić czy dany mężczyzna jest odpowiedni pod względem jakichś tam cech. 
      A dziś wykorzystujemy podobne procesy mózgowe, by zapamiętać co mężczyzna powiedział, co zrobił, jak odnosi się do dziecka itd. wszystkie te dane są wykorzystywane co do oceny potencjału mężczyzny. 
      Czy uważacie, że szukacie mężczyzny, który przypominał waszych ojców bądź innych mężczyzn, którzy Was otaczają i w jakiś sposób Wam imponują? Chodzi o tą myślową kompozycję.
      Czy może na odwrót - szukacie mężczyzn całkowicie od nich innych. Zastanówcie się, przemyślcie i dajcie wskazówki czy też odpowiedzi jak Wy to widzicie.
       
      @Hippie Jesteś w związku, co możesz powiedzieć o tej kompozycji myślowej? Przypomnij sobie.
      @deomi Pisałaś, że Twój poprzedni partner był tym najlepszym, szukasz kogoś podobnego do niego? 
      @Eleanor Sama sobie zdaj pytanie i odpowiedz.
      @Nefertiti Czy na podstawie swoich poprzednich doświadczeń z mężczyznami, jak wygląda u Ciebie tworzenie tej kompozycji? Jest na zasadzie przeciwieństwa?
      @maggienovak Też jesteś w związku, jak u Ciebie wyglądał ten proces?
       
      Jeżeli Panowie mają pytania to zapraszam, choć wolałabym poznać zdania kobiet na ten temat oparte na ich doświadczeniach.
       
    • Przez Wypas
      Kilka lat temu kolega poprosił mnie, żebym pomógł jego siostrze w pewnej dla niej ważnej życiowo sprawie. No jak tu odmówić koledze. Pomogłem, oczywiście za "co łaska". No przecież nie będę brał pieniędzy od siostry kolegi.  Sprawa poszła szybko, dziewczyna zadowolona, dziękując na zakończenie deklarowała że zawsze mogę liczyć na jej pomoc (jest urzędniczką). 
       
      Traf chciał, że jakieś dwa lata później przypadkowo zagadałem do niej na portalu randkowym. Po zdjęciu nie kojarzyłem, że to ona, zorientowałem się dopiero kiedy podała swój nr telefonu, który miałem już w kontaktach. Po jakimś czasie doszło do spotkania, które było kompletnie nieudane i na tym nasza znajomość się zakończyła. Podkreślam, że choć była to obustronna klapa, to była pełna kultura z obu stron, żadnego chamstwa czy cienia konfliktu. Po prostu niedopasowanie charakterów, feromonów, czegoś tam jeszcze. 
       
      Tak się składa, że teraz ja potrzebuję porady z działki, w której ona robi/robiła. Wysłałem smsa, opisując o co chodzi. 
       
      No i co? Oczywiście cisza. Żadnego odzewu.
       
      Hallooooooo, jest tam kto? Wygląda na to, że laska się zdematerializowała, bo cisza doskonała. 
       
      Zastanawiam się, co źle zrobiłem. Może pod złym kątem do niej podchodziłem, nie dość szelmowsko się uśmiechałem, nie zdałem jakiegoś szyt testu. No bo teorię, że to wina kobiecego egoizmu i koniunkturalizmu oczywiście z góry odrzucam. 
       
      Problem w tym, że ja nie chcę jej poderwać, tylko chciałem porady w swojej sprawie.   
       
      Piszę nie dlatego, że mnie to jakoś boli, czy potrzebuję jakiejś porady (choć oczywiście komentarze mile widziane) tylko coraz częściej dostrzegam, że akcje kobiet, które tu opisujemy, nie dotyczą tylko związków. One po prostu takie są. Należy im się. Pasożytnictwo kwitnie w najlepsze nie tylko w relacjach o podtekście seksualnym, ogólnie wszędzie i zawsze kobiecie się należy. Z drugiej strony żadnego poczucia wdzięczności, żadnego poczucia obowiązku.  Pewnie tłumaczy sobie, że "dług" spłaciła z nawiązką umawiając się ze mną, lub że w ten sposób próbuję ją poderwać. Każdy pretekst dobry, żeby nie ruszyć tyłka.   
       
       
       
       
       
    • Przez Bruxa
      Agresywnych, które drą japę na cały regulator, sieją zamęt, kłócą się, trzaskają drzwiami/rozwalają coś/rzucają czymś bądź lecą z łapami? Ile znacie kobiet, które potrafią się tak zachowywać (znaczy takie zachowanie się u nich powtarza)?
    • Przez SzatanKrieger
      Witam wszystkich.
       
      Nie znalazłem tego artykułu/wypowiedzi na forum więc dodaje (Jak było to szefowie wiedzą co robić  )
      Możemy sobie troszkę o tym porozmawiać:
       
      Chore, sprzeczne i wciąż rosnące wymagania kobiet!
       
      Kurza stopa wywinięta w zamaszystym piruecie!
      Ktoś kiedyś powiedział, że jedyne czego kobiety chcą to: WIĘCEJ i ja się z tym zgadzam w zupełności.
      Współcześnie normalny facet ma przewalone po całości. Odkąd kobiety zrzuciły fartuchy i przywdziały płaszcze z Zary za 300 zeta, oblegają europeistyki i zaoczne marketingi i zarządzania oraz odwiedzają raz w tygodniu lokalne centra handlowe i teatr, żeby podkreślić swoją „wysoką pozycję na arenie intelektualnej” to się już totalnie w doopach poprzewracało.
       
      Współcześnie nie ma wojny, głodu, patriarchatu i jest łatwy dostęp do dóbr, więc kobietom, z racji ich natury poprzewracało się w dupach. Mają już wszystko co możliwe, więc oczekują niemożliwego, jak wszystkie nienasycone studnie pragnień. Przeciętna szprycha z wyglądu, intelektualistka z marketingu uważa, że zasługuje na połączenie amanta filmowego, modela z drwalem lub wikingiem z superbohaterem z filmów akcji i romantykiem, który wyłapuje 2 razy tyle kasy co ona (czasem ona nie zarabia wcale, więc algorytm jest inny, to nie przeszkadza jej twierdzić, że facet powinien zarabiać i pracować, ona już niekoniecznie).
      To zastanówmy się co taka statystyczna kobieta ma do zaoferowania? Często jest to: nudny charakter, a raczej jego całkowity brak, zainteresowania takie jak spanie, plotki, ubrania, impreza raz w tygodniu, portale społecznościowe, kino i powieści popularne, ciężki charakter, fochy no i jej ŁASKAWA obecność, na którą musisz sobie zasłużyć tytanicznym wysiłkiem. W drugą stronę oczekuje wszystkiego. Może lecimy od początku. 90% kobiet uważa, że facet poniżej 185 cm wzrostu jest niemęski i skreślają go z marszu, czyli gdzieś 75-80% facetów odpada. Kolejne 90% kobiet domaga się faceta przekraczającego średnią krajową zarobków i mającego własne mieszkanie, czyli znów 80% facetów odpada. Kolejne 90% oczekuje od faceta nienaturalnie wysokiej pewności siebie i odporności na lęk, oraz opanowania na takim poziomie, że mięsień ci nie zadrży gdy z za rogu wyłania się pięciu kiboli.
      Kobiety ciągle zasłaniają się argumentem, że nas facetów kręci wygląd to co w tym złego, że one chcą pieniędzy i niby jest 50 do 50. Tylko, że taka szprycha oprócz faceta dobrze zarobkującego chce, aby był on przy okazji o oczko wyżej na skali atrakcyjności od niej, a do tego żeby przejął całą inicjatywę, to on do niej zagadał, on zapewnił ją rozrywkę, zaciekawił i legendarne: „wzbudził emocje”. I to jest 50 na 50? Nie to jest już co najmniej 4 do 1 dla faceta, a to takie minimum. No, a co ona ma do zrobienia i zaoferowania? Nic!
       
      Ile kobiet potrafi zapewnić jakąś rozrywkę facetowi, zagadać, wyjść z inicjatywą, albo inwestować forsę w faceta? Promil? No właśnie. Tylko jednostronna korzyść. Kobiety tylko czekają na gotowe. Potem mają pretensje, że są trzydziestą zaliczoną i wykorzystaną laską przez takiego faceta, a jak to ma wyglądać inaczej, skoro 90% kobiet ustawia się tylko do 10% facetów? Żeby tego jeszcze kurwa nie było dosyć to jak już się pogodzisz, że nie spełniasz ich chorych kryteriów i zostawiasz je w spokoju to one dalej nie pozwalają ci zapomnieć, że jesteś śmieciem i powtarzają ciągle slogany: „Prawdziwy facet musi to, prawdziwy facet musi tamto, a ci, którzy tego nie mają to śmiecie”.
      No i oczywiście sprzeczne wymagania, bo rzeczywistość to film, a jak zaczniesz oponować to kobiety narzekają „dlaczego faceci nie potrafią wypośrodkować i być czuli, ale twardzi, agresywni, ale łagodni, romantyczni, ale pragmatyczni i twardo stąpający po ziemi, przystojni, ale nie metroseksualni, silni, ale nie napakowani, zarobkujący dużo, ale mający czas dla niej, natestosteronowani ponad miarę, ale wierni tylko jej, żądni przygód, ale odpowiedzialni”. No, a co robi kobieta? Za przeproszeniem GÓWNO! Totalnie się nie stara, żeby siebie w jakiś sposób udoskonalić. Tylko roszczenia, bo jej się wszystko należy przez sam fakt jej istnienia! Więc, żeby sobie to wszystko zapewnić to najpierw puszczają się za młodu za dostarczającymi emocji bad boyami i prymitywami, spokojnych, stabilnych facetów traktują jak śmieci, bo „on taki niemęski przy misiu”, a potem jak już ich przebolcuje paru/stado bad boyów to wracają do tego „nudnego” śmiecia z czystego wyrachowania i strachu przed zdychaniem w samotności. Sprzedają jakąś tandetną historyjkę o miłości i o tym, że one przejrzały na oczy… Noż kurwaaa!
      I na sam koniec: Dodam, że piszę to o 99% kobiet, bo jest jeszcze niewielki odsetek wartościowych w tym całym GÓWNIE. Niestety każda z tego 99% uważa, że zalicza się do tego jednego procenta. Koniec.
       
      Zgadzacie się z tekstem ?
       
      Źródło:
      http://www.chujnia.pl/chore-sprzeczne-i-wciaz-rosnace-wymagania-kobiet/
       
      Pozdrawiam  
    • Przez SzatanKrieger
      Cześć chłopaki.
       
      Mam pytanie jak w temacie.
      Lecz uwaga będzie to temat jeden z tych 18+ na liczbę wulgaryzmów bo po prostu "witki mi opadły"
       
      Nie wiem czy ja przyciągam jakieś takie kobiety ale co jedna to kuźwa zgwałcona w młodości, problemy psychiczne czy inne dziwactwa.
      Jedna nie rozumie totalnie żartów, bierze wszystko dosłownie, bardziej nawet niż dosłownie. Muszę później odkręcać a ta się wpienia  
      No i wiadomo nie jej wina tylko moja.
      Nie możesz też użyć zdrobnienia jak "Kaś" do imienia "Katarzyna" bo zaraz afera jakbym rodzinę zabił - nie pojmuję tego! Przecież zdrobnienia to łagodna forma pokazania, że się kogoś lubi no ale nie ok, nie ma problemu.
      Uderzają i szukają gałęzi nawet jak są w związkach. Co mnie osobiście bierze na wymioty, jebane "gałęźnice"  
      Każda, którą poznałem była wpierw z alfą a teraz szuka fajnego chłopaka - co jest kurwa śmieszne dla mnie. (Tak jestem fajnym chłopakiem  )
      Przepraszam, za przekleństwo ale już inaczej nie mogę.
      Samotne matki, które myślą iż pana boga za galoty złapały i szukają biznesmena.
      Księżniczki kuźwa z Disneya z mordami jak kaczki i w okularach przeciwsłonecznych w grudniu.
      Wymagania to ma każda takie, że sam Putin by zwątpił w siebie (Jeden z braci użył kiedyś tego stwierdzenia, hehe - dobre)
      Pamiętam jak zarywała do mnie kobieta, mówiła iż kocha a się okazało, że ma męża, chce ślubu i pokazała mężowi potem moją korespondencje z nią. Zresztą Chuj z nią. (Aha ona też była zgwałcona przez przyjaciela  )
      Autentycznie, na poznane kobiety prze zemnie około 75% z nich było zgwałcone lub molestowane w najlepszym wypadku.
      "Fajne" są zajęte - czyli mnie nie interesują, wierzę w pewne prawa karmy.
      Poznajesz jakąś to już wiesz, że była gwałcona w młodości, ja pierdolę kurwa. To co, 80% Polaków to gwałciciele, czy ja czegoś nie pojmuję?
      Wiele z poznanych prze zemnie kobiet miało faceta "egzotyka"
      Każda miała przynajmniej kilku alfów "przede mną"
      Najbardziej chętne są "30 stki) Niech spierdalają, dzieciątko co nie? NIE!!!
       
      Co tam jeszcze ciekawego mamy?
      Mam zarabiać 5,000 w PL wiadomo to normalka.
      Nadaję się do rozpłodu od 30 do 35 roku życia. Potem albo za młody albo za stary.
      Muszę być znany i poważany.
      Jeździć bentleyem. Minimum samochód za 10.000 kafli.
      Wszystkie są sztuczne jak napoje kolorowe.
      Mają na mordach więcej cementu niż u mnie na tarasie. (Wiadomo SMV wtedy to 8,5 hehe ale jak rzęsy odpadną na basenie to lipton to wina basenu i wody)
      Musisz wyglądać jak adonis.
       
      Wiem brzmię jak jakiś cienias, frustrat i nie wiem co tam leszcz dajmy ale naprawdę jestem zmęczony. Nie dziwię się, że faceci idą w MGTOW. W Ameryce to pewno 99% zgwałconych chodzi.
      Mi się wydaje, że ja z moimi zasadami, ideałami, honorem. Jestem jak dinozaur, nikomu już nie potrzebny. 
      Coraz bardziej jestem skłonny zrzucić z siebie "białorycerstwo" wewnętrzne czyli wierzenie, że związek jakiś sensowniejszy jest w ogóle możliwy.
      Na chuj mi kobieta, którą powinien właściwie nazywać "wymaganiem" lub ofiarą "przemocy seksualnej"
       
      Hej Stefan, gdzie Twoje "Wymaganie" poszło dzisiaj na zakupy?
      A wiesz Bartek, no poszła po 9 torebkę by mieć do koloru skarpetek. A Twoje wymaganie ile ma torebek? Moja już 13 jedziemy na kredytach ale nic jej nie mówię bo mnie zostawi! Wiesz jak to jest!
      A no wiem!
       
      Po prostu wybaczcie ale jestem ogromnie zniesmaczony dzisiejszymi kobietami a może to wina facetów bo 4/5 Polek jest zgwałconych?
      Chuj wie.
      Marek też mówił, ostatnio w audycjach, że nie ma podejścia do kobiet w podkarpaciu, a przecież brzydki nie jest, czymś tam jeździ, zarabia i co żadna nawet na niego nie piernie?
      Co ty kurwa się dzieje?
       
      Potem coś najwyżej jeszcze dopiszę ale jestem wkurzony, nie bo mnie nie chcą czy coś mam to w dupie głęboko. Po prostu każda jedna jest zgwałcona albo cholernie ściemnia.
       
      Pozdrawiam.
       
       
       
       
       
  • Kto przegląda   0 użytkowników

    Brak zalogowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.