Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
slavex

Dlaczego kobiety zdradzają - 10 przyczyn

Recommended Posts

http://joemonster.org/art/39493/Dlaczego_kobiety_zdradzaja_10_przyczyn 

Na Joemonsterku, na który sobie zaglądam widzę o to taki tytuł. Pół roku temu ? Pewnie bym czytał i w głowie zakodował, że tak ma być, a teraz ? Hm... no dobrze spróbuję rozłożyć to na czynniki pierwsze w ramach weryfikacji "Czy ja dobrze myślę" czy jednak jeszcze siedzą we mnie stare "wzorce".  No więc jazda.  Nie musicie czytać go, tu wszystko przeklejone  jest. 

#1. Zainteresuj się 
 

Cytuj

Będąc z nią od dłuższego czasu, powinieneś wiedzieć co lubi, a czego nie lubi. Gdy jesteście w restauracji i zamawiacie obiad, powiedz kelnerowi, żeby wrzucił więcej kostek lodu do jej napoju, wiedząc, że lubi lodowate drinki. Ona zauważy, że zwracasz uwagę na drobne szczegóły i doceni to (a). Zawsze zapytaj, jak minął jej dzień, gdy wraca z pracy, staraj się choć trochę zapamiętać. Zadawaj pytania, staraj się ją poznać jak najlepiej. Jeśli nie poświęcasz jej wystarczająco dużo uwagi, to pójdzie tam, gdzie ją znajdzie (b).

1.a. Tiaaa... już to widzę. Będzie jeszcze więcej atencji wpakować by podtrzymać jej haj.
1.b. Zasypuj panięnkę pytaniami, masz jej cały czas dawać tencję podskakiwać jak piesek.   

#2. Powiew romantyzmu 

Cytuj

Jasne, że szybki numerek to niezły sposób na błyskawiczne rozluźnienie i zapomnienie o męczącym dniu, ale od czasu do czasu musisz się bardziej postarać. I to nie w Walentynki, bo to strasznie oklepane. W jakikolwiek dzień ugotuj dla niej kolację, pięknie przystrój stół, zapal świece, wbij się w garnitur, puść nastrojową muzykę i tak dalej. Nawet najbardziej twardo stąpająca po ziemi kobieta doceni ten gest. Jeśli jesteś z romantyczką, wyślij jej czasem kwiaty do biura, wsuń liścik miłosny do torebki lub napisz dla niej wiersz.

2 a) Jak ta słodko, aż łezkę uroniłem...
2 b) Ok, wracając na ziemię, czy ona też kiedyś się odwdzięczy i jak wrócę z pracy będzie czekać w kusym wdzianku napalona ?  Hm...  misiu nie wiem do do ciebie czuję, jesteś dla mnie za dobry.  


#3. Nie śmierdź

Cytuj

Panowie czasem lubią się zapuścić, nie zmieniają ciuchów przez kilka dni z rzędu i tylko ochlapią wodą strategiczne części ciała. Kobiety lubią, gdy ich facet jest zadbany i mogą się nim pochwalić. Dlatego też nawet jeśli pracujesz na budowie czy w warsztacie i wiadomo, że w pracy się ubrudzisz, zaraz po powrocie do domu weź prysznic, załóż czyste ubrania i psiknij się jakimś zapaszkiem. Czasy jaskiniowców się skończyły, dziewczyny wolą czystych mężczyzn.

Ok, tu się z tym punktem zgodzę. 

#4. Rusz swoją leniwą dupę

Cytuj

Żadna normalna kobieta nie będzie na dłuższą metę utrzymywać faceta. Mimo że znalazłeś sobie bogatą kobietkę, to rusz tyłek i idź do pracy. Nie musisz zarabiać kokosów, pokaż jej po prostu, że potrafisz sam się utrzymać. Pomyśl, jak ty byś się czuł, mając za żonę pijawkę, która wydaje twoje pieniądze, spędzając całe dnie w spa albo na zakupach z przyjaciółkami.

a ) Pijawek takich jest bardzo dużo. Po z tym zarabianiem kokosów, to wszystko jest dobrze jeżeli zarabiasz więcej od niej i przypadkiem nie trafi się ktoś z wyższym SMV.  
b ) Co moje, to moje, co twoje, to nasze, więc raczej będzie przepierdalać na zakupy twoje pieniądze. Chyba, że masz jaja i nie dajesz sobą w związku pomiatać. Nie mówię, od czasu do czasu coś tam można kupić, ale generalnie niech pana sobie zarobi na swoje zakupowe zachcianki. 

#5. Przytul ją

Cytuj

„Po co się przytulać, jak można zrobić TO” - pamiętacie słowa Kelso? Jednak czasem musisz się poświęcić i poprzestać tylko na przytulaniu. Kobiety potrzebują czułości i wsparcia, zwłaszcza gdy mają zły dzień. Poświęć się od czasu do czasu, weź ją w objęcia, wysłuchaj i pociesz. Jak tego nie zrobisz, zrobi to jakiś inny typ.

Hm...  misiu nie wiem do do ciebie czuję, jesteś dla mnie za dobry.  

#6. Sprawy łóżkowe

Cytuj

Ta sprawa nie wymaga wyjaśnień - to pierwsza przyczyna zdrady i mężczyzn, i kobiet. Jeżeli nie jest dobrze w łóżku, to trzeba nad tym popracować albo zakończyć związek. Nieusatysfakcjonowana osoba wcześniej czy później zdradzi.

Z tym bym się zgodził... 

 

#6. Pamiętaj o ważnych datach

Cytuj

Koniecznie wpisz w kalendarz wszystkie ważne daty - imieniny, urodziny, rocznice, Dzień Kobiet, Walentynki i Bóg jeden wie co jeszcze. Pewnie uważasz (zupełnie słusznie), że nie musisz pamiętać o rocznicy pierwszej randki, pierwszego pocałunku, oświadczyn itd., ale jeśli te daty są ważne dla twojej kobiety - uszanuj to. Pokażesz w ten sposób, że ci na niej zależy i że ją dobrze znasz. Nie musisz kupować drogich prezentów - wystarczy buziak i życzenia z odpowiedniej okazji.

Hm... nie wiem jak skomentować. 

#8 Nigdy nie mów o swoich byłych

Cytuj

Kobiety czasem pytają o byłe dziewczyny swoich partnerów, ale tak naprawdę nie chcą słyszeć odpowiedzi. Swoje miłosne podboje omawiaj wyłącznie w gronie kumpli, a swojej ukochanej powiedz romantycznie - jesteś moją jedyną miłością (albo coś w tym stylu). 

Prawie się zgadzam, po za ostatnią kwestią.  

#9 Nie oglądaj się za innymi dziewczynami.

Cytuj

A już na pewno nie wtedy, gdy jesteś w jej towarzystwie. No chyba że zauważysz gdzieś Monicę Bellucci, to przynajmniej nie daj się przyłapać na tym, jak się w nią wpatrujesz. Dziewczyny czasem mówią, że możesz sobie popatrzeć, ale nie możesz dotykać - nie daj się na to nabrać. To pułapka i nie bądź durniem, który się w nią złapie. Po prostu udoskonal technikę dyskretnego obczajania przechodzących obok kobiet.

Hm... nie nie, koleżanka musi być świadoma, że konkurencja nie śpi. 

#10 Rozśmiesz ją 
 

Cytuj

Tu nie chodzi o opowiadanie kawałów albo śmianie się z kogoś, kto walnął kuprem w kałużę, rozsypując przy okazji zakupy. Kobiety uwielbiają mężczyzn z poczuciem humoru, takich, którzy potrafią wywołać uśmiech na jej twarzy, nawet jeśli wszystko wokół się wali. Dużym plusem jest, jeśli potrafisz żartować również z siebie, ponieważ to pokazuje, że nie jesteś zadufanym w sobie bufonem, a sympatycznym, normalnym facetem, z którym warto się związać.

Wiadomo, gadane trzeba mieć. 

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czemu zdradzają? Bo mogą - jak nie ten frajer to następny, Białorycerz przyleci, popłacze, wybaczy itp. Ewentualnie walnie się zdjęcie na Insta, Fejsiku i już tłum koniobijców się zleci, zamacha d.pą w klubie - atencja w kilka sekund.

 

Net puchnie od  - "jak do niej zagadać w klubie", "jak ją poderwać" - ano srak. Zająć się sobą, budowaniem własnej wartości. Tyle.

 

Współczesny facet zredukował się do czegoś na kształt bankomatu i dawcy spermy, a z drugiej strony petenta w stosunku do kobiet.

  • Like 26

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i to wszystko masz robić po 12 godzinach zapierdalania w robocie żeby zapewnić rodzinie przyzwoity byt, i panci zachcianki zaspokoić.

A TAKI CHUJ JAK BATOREGO KOMIN.

 Chcesz profitów to się kurwa sama staraj,

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

3 lata temu bym uwierzył w taki poradnik, ale dziś dałbym taką radę, żeby kobieta nie zdradziła:

1)Ciągle podwyższaj swoją i tak wysoką pozycję społeczną i materialnią

2)Mocniej się kochaj w łóżku

3)Bądź zawsze w pewnym stopniu niezależny, zimny i egoistycznych

4)Dbaj o swoja fizyczność

 

Możemy tutaj dodać czynniki typu "więzi" czy "chemia" - ale trudno tutaj o wyczucie, dla jednej kobiety 5letni związek będzie miał już wartość sentymentalną, a dla drugiej będzie to część życia, którą określi wśród koleżanek słowami "a ten mój idiota...".

 

I jak kobieta chce zdradzić to zdradzi jeśli jest 6+/10 bez problemu.

  • Like 10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodawane przez ludzi nie mających pojęcia o najprostszych sprawach. Skoro tylu ludzi wciąż nabiera się oszustom "na wnuczka" pomimo akcji nagłaśniających, a także na wkręty radiowe (dzwonimy stąd i stąd proszę chuchnąć w słuchawkę itd) to i na to się nabierają. Potem dają, potem płaczą, czasem kwiatki od spodu zobaczą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@GluX Są ludzie, którzy spełniają Twoje kryteria i wiele innych, są z kobietą o niższym SMV, a i tak mają "rogi". Przykład? Robert Burneika i wielu innych.

Jego atrybuty (kasa) i pewność Siebie zapewniły jedynie "miękkie lądowanie" przy rozwodzie.

Nic nie zapewni mężczyźnie, że kobieta go nie zdradzi. Wprowadzasz tylko zamęt Glux i złudne nadzieje, chociaż wiadomo lepiej się tak żyje :) .

 

Cytuj

Bądź ostrożny. Po suplementy Bruneika Sport i steroidy Roberts nasienie bardzo niska - napisała pod zdjęciem. Zobaczymy, czy Robert nowa dziewczyna to lubi.

http://www.pudelek.pl/artykul/62069/hardkorowy_koksu_rozwodzi_sie_zona_jest_bezplodny/

 

 

Cytuj

Na pewno ktoś już słyszał o rozwodzie, to Wam powiem! Po 10 latach Kasia i Ja rozwodzimy się! Tylko Kasia próbuje teraz odwrócić karty że to Ja ją zostawiam. Prawda jest taka że miała aferę z kolesiem w Stanach, ukradła mi kasę i zostawiła mnie, później wysłała wiadomość że chce rozwód. Ale minęło parę tygodni i zachciało się więcej kasy, to teraz publikuje na facebooku moje prywatne badania gdzie w Stanach może przez to odrazu stracić swoją Nursing License za takie rzeczy!!! Dostaje maile od niej tylko o szantaż ,kasa, kasa, kasa albo mnie zniszczy na oczach fanów! Na dole zdjęcia co ona napisała i umowa rozwodu z datą, żeby nikt nie mówił że jest to ściema. Kochanek mieszka w Stanach, CT, New Britain, ona to bardzo kryje żeby nikt nie wiedział, jak ktoś ma jakieś info to proszę mi wysłać, dziękuje! Pozdrowienia

http://www.pudelek.pl/artykul/62069/hardkorowy_koksu_rozwodzi_sie_zona_jest_bezplodny/

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@PewnySiebie

 

Albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem albo sam szukasz rzeczy w moim poście, które chcesz żeby były.

 

Napisałem co zrobić, żeby nie zdradziła (zwiększając prawdopodobieństwo tego, że nie zdradzi). Ale na koniec napisałem

11 godzin temu, GluX napisał:

I jak kobieta chce zdradzić to zdradzi jeśli jest 6+/10 bez problemu.

 

Czyli wprowadzając zależność:

-6+/10 zrobi to bez problemu

analogicznie, na podstawie wykluczenia

-reszta kobiet to zrobi, ale już będzie większy problemik dla nich, bo od 6 według statystyk zaczyna się zazwyczaj minimalne grono adoratorów z potencjałem do wykorzystania.

 

I kłamstwem byłoby przekonanie, że każda kobieta zdradzi czy zostawi jak będzie miała lepszą opcję.

Oczywiście, wraz ze wzrostem SMV u kobiety wzrasta prawdopodobieństwo dokonania zarzutu, ale jest to wciąż prawdopodobieństwo, a nie czysta zależność.

 

Zawsze jak czytam takie posty jak Twoje widzę ten przykład, że autor ma jakiś problem ze sobą bo widzi tylko jedną część układanki.

To są takie przekonania jak:

-"Każdy kierowca motoru to dawka nerek" - a przecież jest grono ludzi, którzy jeżdżą latami i nie mieli wypadku dzięki ostrożności -

faktem jest, że jazda na motorze zwiększa uczestnictwo w wypadku, a w przypadku samego zdarzenia, obrażenia są znacznie większe niż u kierowca samochodu.

 

Do tej listy dodałbym kilka podobnych przekonań, które posiada większość zjadaczy glutenu.

Głównie na forum przechodzi taka idea "Laski to nic nie warte istoty, najlepiej nie dotykać kijem. Zdradzają, obśmiewają w swoim towarzystwie i ciągle chcą pieniądze od faceta"

Zawsze, gdy czytam post z takim przesłaniem, wiem że autor widzi tylko jedną stronę. Jakoś dziwnie jest to zawsze skorelowane z niskim powodzeniem życiowym.

Nie spotkałem nigdy kobieciarza, który napisałby coś z tym stylu. Co ciekawe, kobieciarze znają dobrze kobiecą naturę. Nie boją się jej, nie wyśmiewają, tylko wykorzystują ją tak, aby mieć to co chcą ]:>

 

 

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hardkorowy to ekstremalny przypadek, nie ma nic wspólnego z tym co pisze @GluX

 

Kasia chciała małą gwiazdkę, koksu nie może tej gwiazdki dac i .... 

 

Było juz nawet na radiu samiec o pewnym zatopionym okręcie...

Edited by zuckerfrei

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Długowłosy napisał:

Czemu zdradzają? Bo mogą - jak nie ten frajer to następny

 

A potem "samotna mama pozna ustabilizowanego mężczyznę o ugruntowanej pozycji, nie interesują mnie przelotne relacje" albo na fb "Gdzie Ci prawdziwi mężczyźni" :D 

  • Like 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

@GluX masz rację, po prostu chciałem żebyś to wyraźniej zaznaczył, że nie da się całkowicie wyeliminować zdrady, ale tylko ją poprawić Wg Twoich wskazówek.

To kwestia semantyki i podejścia.

Można jeszcze dodać zależność zwiększające ryzyko zdrady , kultura z jakiej wywodzi się kobieta np. "cywilizowany zachód", brak ojca w rodzinie, środowisko w jakim się obraca kobieta.

Zależności jest zbyt dużo.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ooo właśnie.

 

Najpierw szukasz ekstremum jednego końca, potem szukasz ekstremum drugiego końca. Próbujesz to powiązać w jakiś sensowny i logiczny sposób - wtedy dopiero ma się przynajmniej niegłupi światopogląd na dany temat i coś tam można powiedzieć w towarzystwie ;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
22 godziny temu, PewnySiebie napisał:

@GluX Są ludzie, którzy spełniają Twoje kryteria i wiele innych, są z kobietą o niższym SMV, a i tak mają "rogi". Przykład? Robert Burneika i wielu innych.

Jego atrybuty (kasa) i pewność Siebie zapewniły jedynie "miękkie lądowanie" przy rozwodzie.

Nic nie zapewni mężczyźnie, że kobieta go nie zdradzi. Wprowadzasz tylko zamęt Glux i złudne nadzieje, chociaż wiadomo lepiej się tak żyje :) .

 

 

 

 

 

koksu z tego co widzę popełnił sporo błędów:

- dostęp do kasy,

-dostęp do swoich tajemnic ( dokumentów) 

-MAŁŻEŃSTWO

Do tego trzeba dodać, że samiczka odczuwając brak zdobytego celu, który nakreśliła natura (dziecko), chciała ukarać go w ten sposób.

Edited by michalsky
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zdradzają bo:

 

1 zawsze zdradzały

2 obecnie jest to bardziej widoczne, bo nastąpiło rozluźnienie napiętnowania społecznego kobiecej zdrady

3 sprytnie kolportują zagrywkę pijarową 'zdradziła? pewnie mężczyzna się nie starał, nie to, nie tamto' czyli 'zawsze wina mężczyzny' a one 'zawsze pokrzywdzone'. Znamy to ... ;)

4 zdrada nie wiąże się z utratą środków do życia z uwagi na możliwość pracy oraz system prawny, który w przypadku kobiet szczególnie z dziećmi - faworyzuje je w podziale majatku

5 zdradzają bo odczuwają swoistą 'wyższość' nad płcią męską - wyższość która jest propagowana w mediach itd. Utrata szacunku to pierwszy krok do zdrady. Teraz nie ma już 'niecnie uwiedzionych niewinności' - zdrada ze strony kobiety jest starannie zaplanowana i wielokrotnie skalkulowana do czwartej cyfry po przecinku

6 bo w zasadzi nic im nie grozi, o czym pisał @Długowłosy. Statystyczna Karyna średniej urody w mig znajdzie stulejarza czy grono stulejarzy. Sprzeda mu łzawą historię, w której się wybieli i pokaże jako pokrzywdzona, ex partner będzie potworem - a ten durny stulejarz to łyknie jak pelikan

7 i tu dochodzimy do punktu, który wynika z punktu 6 - zdradzają, bo jako płeć męska im na to 'pozwalamy'. Zdradzany facet to dla nas rogacz, obiekt pośmiewiska - nie wstawiamy się za nim, nie piętnujemy zdradzającej kobiety - tylko sami przymilamy się do niej w nadziej, że da czterech liter. Piszę o płci męskiej en masse. Mężczyźni z zasadami, którzy mówią jak jest i postępują wedle tych zasad - to kilka procent. Reszta skundli się za kawałek żeńskiego mięsa i zamieszka w psiej budzie pod drzwiami mieszkania kobiety. Na pohybel swołoczy !

 

S.

Edited by Subiektywny
  • Like 27

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do punktu "7" to na szczęście nigdy tak nie miałem. Nawet jak nie byłem po jasnej stronie mocy.

Zawsze nazywałem sprawy po imieniu co było nie w smak wielu osobom, zwłaszcza samicom oczywiście.

Nie ważne jakie Karyna wciska kity o powodzie swojego rozluźnienia w kroku.

 

Nigdy też nie myślałem o zdradzanym mężczyźnie jak o rogaczu z którego należy kpić.

Szydzenie ze zdradzonego mężczyzny również wymyśliły samice, dzięki temu mogą zrzucić wine na innych.

Pokazać, że to jest jego wina a one są czyściutkie.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

no właśnie punkt 7 

 

Niestety i mi się zdarzało pomóc takiej skrzywdzonej z łzami niewieście chyba podświadomie licząc na jakieś profity nie wnikając w wersję mężczyzny. Maja te cholery trzeba to przyznać dar przekonywania jednak teraz to sytuacja się odwróciła.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 24.04.2017 o 21:43, slavex napisał:

#6. Pamiętaj o ważnych datach

Hm... nie wiem jak skomentować. 
 

 

Ależ jest to cholernie ważne! Byle jak najdalej od domu!!!

 

A jak Ci się nie uda... To dowiemy się o tym z Facebooka :D

 

Co do zdrad Pań... Panowie, znowu bicie piany i powtarzanie jak mantry... Ale cóż... Tak widocznie trzeba by nam w głowach zakodowało się:

 

Panie nas zdradzają, bo im POZWALAMY na takie zachowanie w nadziei, że ZALICZYMY!

 

A liczymy, że zaliczymy, bo jesteśmy z każdej strony atakowani przez mass media, socjal media tym obrazem- choćby doskonała seria "American Pie"...

 

Brakuje nam, mi również, prawidłowego wzorca ojca oraz odpowiedniego ukierunkowania mnie w okresie dojrzewania. Zamiast zdobywcy świata, żądnego osiągnięcia czegoś w tym co mnie spełnia (specjalnie nie piszę że bycia milionerem, gwiazdą czy kimś innym ze świecznika, by młodzi zrozumieli że to wypadkowa ich postępowania a nie cel), stałem się PLUSZOWĄ MASKOTKĄ! Stałem się Białym Rycerzem, który postępował i zachowywał się pod Panie, w nadziei, iż taka postawa zostanie nagrodzona przez nie :D

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Arox napisał:

A liczymy, że zaliczymy, bo jesteśmy z każdej strony atakowani przez mass media, socjal media tym obrazem- choćby doskonała seria "American Pie"...

 

I tu się pojawia jeden temat non-stop - panowanie nad własnym popędem seksualnym to podstawa wolności....

  • Like 6

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, Długowłosy napisał:

 

I tu się pojawia jeden temat non-stop - panowanie nad własnym popędem seksualnym to podstawa wolności....

Ciężko to wytłumaczyć zakompleksionemu chłopakowi w wieku lat 18-25. Czy masz jakiś pomysł jak przyśpieszyć to aby takie myślnie pojawiło się w czyjejś głowie?

Bo mi się wydaje, że to albo radykalna religia lub system wartości odmienny od świata "zachodniego". Gdzie np Bóg jest na pierwszym miejscu. 
Albo zrozumienie tego przez proces w którym kobiet mamy ponad stan.

Edited by Donovan

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, Donovan napisał:

Ciężko to wytłumaczyć zakompleksionemu chłopakowi w wieku lat 18-25. Czy masz jakiś pomysł jak przyśpieszyć to aby takie myślnie pojawiło się w czyjejś głowie?

 

Tutaj:

 

 

Zaczynasz od starej metody - idziesz ulica i starasz się nie zwracać uwagi na kobiety. Dobre ćwiczenie szczególnie latem. Dużo medytacji, wysiłek fizyczny, koncentracja na pracy i nauce. Staniesz się Panem samego siebie.

 

Do tego nagrania Marka oraz "Wodospad"

http://adambytof.pl/nagrania-free/

 

Plus ta książka:

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/119878/zyjac-wsrod-himalajskich-mistrzow

 

Zupełnie odpuść temat kobiet na jakiś czas.

  • Like 5

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kilka słów co do mojej historii i punktu nr 7 o którym wspomniałem kilka postów wyżej.

 

Za czasów studencko-białorycerskich i nieco później. Każda żaląca się białogłowa mogła liczyć na to, że ją wysłucham, werbalnie pocieszę itd.

Wręcz byłem przekonany, że one są takie 'skrzywdzone i niewinne' a cała wina to 'ci nieczuli, wredni faceci co to nie potrafią ani docenić panny ani zadbać o nią'.

Nieźle co? Jak sobie o tym teraz myślę to się uśmiecham. Ale cóż, to były naprawdę inne czasy. Net raczkował, jak ktoś nie był tzw. naturalem lub nie był super

skoncentrowany (w wersji dla młodzieży - sfokusowany) na zagadnieniach dynamiki damsko-męskiej, to nie ogarnie prawdy. 101% białorycerskiego stulejarza-pocieszyciela :D

Uważałem (bo tak mnie zaprogramowano) że tak trzeba,tak wypada i że jest to postawa właściwa i odpowiednia.

Owszem, dla interesu kobiet ;)

 

Ano cóż. Stare chińskie przysłowie mówi, że gdy uczeń jest gotowy - pojawia się mistrz. W wersji europejskiej napisałbym, że do pewnych prawd, postaw i

przemyśleń - trzeba po prostu dorosnąć czy też nabyć odpowiedniego doświadczenia. Jedni robią to szybciej, inny wolniej. A jeszcze inni - praktycznie nigdy, bo powielają

w swoim życiu te same sekwencje błędów. I jeszcze są zdziwieni, dlaczego to właśnie im się przydarza...

 

W chwili obecnej sprawa klaruje się jasno.

 

Jakakolwiek zajęta kobieta nie jest dla mnie potencjalną partnerką seksualną. Mogę ją traktować koleżeńsko, prawie przyjacielsko - ale kwestie seksu czy przeskoków między gałęziami odpadają. I staram się od początku znajomości jawnie i w sposób oczywisty informować:

 

1. jestem w związku małżeńskim i szanuję małżonkę tudzież nie szukam jej zmienniczki.

2. mam dzieci, które są dla mnie numero uno w życiu.

3. nie szukam przygód

 

Tak było podczas kilkumiesięcznej miłej znajomości ze ostatnią stażystką z Wrocka. Tak będzie z kolejną, jeśli się trafi. Niestety - moje podejście jest podejściem wręcz niszowym. We własnej pracy mam do czynienia z gośćmi, którzy pukną i przymilą się do wszystkiego jak leci. Oni myślą, że są zajebiści - bo od czasu do czasu pukną jakąś znudzoną mężatkę. Ale tak naprawdę nie są zdolni objąć swoim umysłem szerszego horyzontu - że robiąc tak przykładają się walnie do wzrostu zjawiska społecznej spier_oliny w wersji żonatych/zajętych kobiet. Bo wówczas jedna z drugą utwierdza się w przekonaniu, że 1) może 2) zawsze 3) chętnych nie zabraknie 4)nikt jej nie potępi 5)uzna to za element potencjalnych skoków między zasobniejszymi gałęziami.

Luz. Świata nie zbawię, Jezusem nie jestem ani nawet aspirować do tego miana nie zamierzam. Potępiać nie potępiam, każdy kowalem swego losu. Dla mnie i mojej branży to wręcz lepiej - im więcej debili nie potrafiących kontrolować żądzy i pakujących się w zakręcone relacje społeczno - majątkowe, tym więcej później pracy i możliwości zarobku (sarkazm mode: ON).  Ale sam przykładać ręki do tego nie będę.

 

Bo mam świadomość znajomości mechanizmów, tego co jest ukrytą prawdą za grą damskich pozorów oraz ... (zabrzmi to staroświecko ale niech tam...) swój honor i szacunek do samego siebie.

 

S.

 

Edytowałem Dł

  • Like 13

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Subiektywny napisał:

Jakakolwiek zajęta kobieta nie jest dla mnie potencjalną partnerką seksualną. Mogę ją traktować koleżeńsko, prawie przyjacielsko - ale kwestie seksu czy przeskoków między gałęziami odpadają. I staram się od początku znajomości jawnie i w sposób oczywisty informować:

 

1. jestem w związku małżeńskim i szanuję małżonkę tudzież nie szukam jej zmienniczki.

2. mam dzieci, które są dla mnie numero uno w życiu.

3. nie szukam przygód

 

 

Najlepsze jest to, że je to jeszcze bardziej nakręca ;)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No tak - nakręca, bo je właśnie kręci to, czego mieć nie mogą i nigdy nie będą mogły. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Arox napisał:

A liczymy, że zaliczymy, bo jesteśmy z każdej strony atakowani przez mass media, socjal media tym obrazem- choćby doskonała seria "American Pie"...

 

A może po prostu taki jest nasz zwierzęcy instynkt - ruchać jak najwięcej? A filmy i seriale po prostu to wszystko powielają. 

Z punktu widzenia mnie, najlepiej by było gdybym zapłodnił wpizdu mężatek i moje zajebiste geny poszły by dalej w świat :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • By Pater Belli
      Drodzy Bracia,
      w rece mi wpad taki artykuł Nesweeka, jak wygląda potencja mężczyzny okiem kobiet. Ręce opaaja jak sie to czyta, szczególnie, że mężczyźni sie nie wypowiedzieli. Dobrze, że prenumerata mi się kończy, bo wymiękam po takich tekstach. Już wolę, aby różowa Cosmo znowu czytała, albo zaprenumeruję jej coś z gatunku BDSM.
       
      Chciałby pogrubić ulubione fragmenty, ale musiałbym cały tekst potraktować CTRL+B. 😆. Chyba muszę przebadać prostate, bo chyba troche popuściłem. Ze śmiechu, ale zawsze. Red pill źle, blue pill też niedobrze. Idźcie panie w pizdu. 😉
       
      Jeżeli to nie jest wyssane z palca, to Newsweek osiągnął dno i pięć metrów mułu. Żadnych przytoczonych badań, czy ankiet. Meską stronę widzenia pewnie wycięli. Gdzie informacja o najważniejszej przyczynie problemów z erekcj? Mógłby powstać tak samo długi post rozkładający artykuł na czynniki pierwsze. 
       
      Wracając do artykułu. Te kobiety nie chcą być łupane przez swoich facetów. One chcą się z nimi kochać raz na tydzień / miesiąc. Kiedy facet odzyskał wigor, nagle to tragedia, prawie gwałt. Tabletki na potencje przeczą przecież dobru kobiety. Są przyczyną zdrady i całego nieszczęścia świata. Zmowa samców. Dżizus, k^%, ja p^&%le. Gdzie takie eksperty kobiecej seksualności uczą? Na pochodach feministycznych? Jak to może byc, że kobieta nie decyduje na temat ich życia seksualnego? Niech same sobie leczą suchość pochwy, bo na suchość mózgu to juz za późno. Zaczynając od pani redaktor.
       
      Może ktoś wypowie się kto cierpiał na długotrwałe zaburzenia erekcji i jak podniósł sie osobisty i rodzinny komfort życia?
       
       Chyba nie cztałem lepszej reklamy. Skoczę w tygodniu do apteki i sprawdzę w weekend jak zabawię sie w operatora kombajna. Farming Simulator 2019. 
       
      pozdr
      PB
    • By Bruxa
      Jakie macie odczucia? Bo ja uważam, że w ogólnym rozrachunku bardziej zaszkodziły. Ja się odcinam, chciałam już sprzedać smartfona, ale będzie mi potrzebny do pracy, inaczej już by leciał do kosza albo na allegro.  Z kompa właśnie wywalam prawie wszystko. Po odpoczęciu od tego wszystkiego zaadoptuję tylko to co niezbędne do przeżycia i utrzymania kontaktów z innymi.

      Według mnie następujące rzeczy: telewizja, potem gry komputerowe, potem internet, a za nim youtube, dorzuciłabym też pornosy i na koniec smartfony to był straszny cios dla ludzkości.  Ja dopiero teraz będę ograniczać to co oglądam i czytam, wcześniej chłonęłam wszystko jak leci - to był błąd, no ale na błędach się uczymy.
       
      Ostatnio wolałam sobie poczytać książkę niż znowu wgapiać w ekran smartfona. Serio ekrany źle na nas oddziałują, co zaczęłam dopiero ostatnio odczuwać (starość nie radość, ale też daje wyczulenie na to co złe), uzależnienie od łatwo dostępnych bodźców za pomocą internetu to drugie co nam szkodzi, trzy newsy o całym świecie też nie wpływają na nas dobrze, cztery popier.. historie ludzi traumatyzują tak samo jak newsy . Nawet jak ja się odetnę od większości rzeczy, to ludzie wokół mnie są przyklejeni do smartfonów, uzależnieni, więc i tak nie da się już całkowicie odciąć od różnych głupot.
       
      Jakie macie zdanie w tym temacie?
    • By Bruxa
      Przypuśćmy, że stworzyło się jakiś produkt i chce się tym zainteresować ludzi. Gdzie i jak to najlepiej rozreklamować?
       
      Chociaż jestem przeciwna wielkim firmom takim jak facebook, youtube itp., bo stosują u siebie cenzurę wypowiedzi, to jednak dla dobra sprawy się chętnie poświęcę ;) i założę konto gdzie się da, byle tylko przyciągnąć ludzi.
       
      Jakieś sugestie?
    • By deleteduser28
      https://www.newsweek.pl/opinie/mezczyzni-ktorzy-sie-boja-jak-zostalam-ofiara-internetowego-hejtu/pyd9ybs
       
      Pani niedawno napisała artykuł na temat "toksycznej męskości", "męskich przywilejów" i podobnych tematów, mocno generalizując i przekłamując rzeczywistość, co spotkało się jak widać z dosyć mocnym odzewem.
       
      Autorka artykułu na początku tekstu standardowo przytacza jedynie ordynarną krytykę wymierzoną w jej kierunku, celowo pomijając jakiekolwiek wartościowe i wyważone uwagi, by wytworzyć wrażenie, że jej adwersarzami
      są jedynie osoby prymitywne, o słabej percepcji i z niezbyt pojemnym aparatem poznawczym, a [w domyśle] popierający tezy z pierwotnego tekstu, to "młodzi, wykształceni, z wielkich miast".  
      Dosyć prymitywna technika manipulacji, tutaj trochę zawoalowana, jednak wciąż widoczna.
       
      Z innych ordynarnych technik manipulacji, jest też nazywanie oponentów "chłopcami", a nie "mężczyznami", próba zaszczepienia wstydu i/lub poczucia winy.
      Dalej też jest dosyć standardowo, sofizmaty rozszerzenia, różne sposoby mające uwiarygodnić tekst pisany pod z góry założoną tezę.
       
      Zabawny wydaje się akapit, gdzie zostaje zadane pytanie retoryczne, czy feministka musi być sfrustrowana seksualnie [oczywiście zostało to wyśmiane jako krzywdzący stereotyp], a chwilę wcześniej
      autorka określa część osób identyfikujących się z konserwatywną prawicą jako inceli i miłośników teorii spiskowych. 🤣
       
      Co myślicie na ten temat?
    • By Mordimer
      Link do artykułu - https://www.focus.pl/artykul/zal-po-rozstaniu-z-badan-wynika-ze-mezczyzni-odczuwaja-go-dluzej
      Dyskusja na wykop - https://www.wykop.pl/link/4752065/mezczyzni-cierpia-dluzej-po-rozstaniu/
       
      To co starsi użytkownicy niejednokrotnie  opisywali w swoich historiach, mężczyzna okazuje większe przywiązanie do byłych/aktualnych partnerek - co jest oczywiście źródłem dalszych problemów. Kobieta jest w stanie przeskoczyć na inną gałąź momentalnie bez większych skrupułów, zapominając szybko o byłym partnerze.
      W ściekach internetu  niestety takie tematy nie cieszą się uznaniem, ale pojawiają się już częściej.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.