Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

Dajcie spokój. Ja zawiesilem właśnie profil na sympatii. Nie mialo to już sensu. Za pare miechów moze wrócę? :blink:

Tinder tez bida. Raptem kilka par... A wydawało mi się że foto mam ok. Moze wstawię jakiegoś "Adonisa" z internetów w ramach experymentu? :)

Pozostaje badoo. Coś tam sie pisze, ale też szału nie ma.

Chyba czas włączyć "monk mode" i zająć się poważnymi sprawami B)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopóki Polki karmią się samymi wrażeniami, czyt. wielu mnie chce, mogę mieć każdego - to dla nas portale randkowe są bezużyteczne. Laski przebierają w facetach, myślę, że trafia im się wszystkim ciągle ten sam zestaw ładnych facetów z którymi sypiają bo liczą na stały związek którego na bank nie ma, więc po 30-stce laski widzą co spierdoliły, a już jest za późno na naprawę czegokolwiek. Ot proza życia. Niestety za II wojny szlachcianki z Polski wyjechały do Francji i panie nie mają się na kim wzorować. Stworzył się taki zestaw identycznych cech dla wszystkich pań z drobnymi różnicami głównie bazującymi na posiadanym majątku czy poziomie społecznym rodziców i nic z tym nie można zrobić. Dopóki panie nie przejrzą na oczy - nic po nas na tych portalach. Ja będę szukał chętnych za granicą. Firma chce mnie wysłać za granicę, a że uważam że w Polsce nie da się żyć, to mam zamiar upiec dwie pieczenie na jednym ogniu.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moje zdanie jest takie, że portale randkowe są dla pań +25, już po studiach, dużo z dzieckiem, po rozwodzie, często niepracujące.

Czyli takie, które w realu już mają ograniczone możliwości poznania.

Podając na Bado wiek 35 lat miałem całą masę powiązań od 23-latki z dzieckiem na bezdzietnej 40-stce kończąc bo taki max. limit wieku miałem ustawiony.  

 

Nikły odzew natomiast  był od młodszych i bezdzietnych poniżej 26 lat.

Oraz brak tematów i czekanie z ich strony na "zabawiaj mnie" co przy starszych się b. mało zdarzało, często same podtrzymywały pisanie.

 

Korci zrobić testowy profil z wiekiem 25 lat oraz zdjęciem przystojniaka :D

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Brat Jan osobiście zachęcam do robienia takich testów, bo panowie tutaj nie mają wiary w moje słowa, a w praktyce wychodzi dokładnie to co mówię.

 

Rozumiem, że można komuś nie wierzyć, ale sprawdźcie sami i dopiero mówcie jak jest. Prawda boli ale wyzwala.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@azamoy Robienie testów nie jest złe ale w tym swoim opisanym w tym wątku poleciałeś po bandzie, dlatego testy też powinny mieć jakiś sens, bo, że to co zrobiłeś nie wypali to większość mogłaby przewidzieć na 99% już przed testem :) ale mniejsza o to, było minęło.

27 minut temu, Brat Jan napisał:

Oraz brak tematów i czekanie z ich strony na "zabawiaj mnie" co przy starszych się b. mało zdarzało, często same podtrzymywały pisanie.

Młode też podtrzymują pisanie ale to już musisz trafić idealnie pod jej gust ale tak to masz rację, jak widzę reakcję typu: zabaw mnie, jesteś facetem, to od razu dziękuję ;) 

Przy czym, taka ciekawostka, niewiele Pań umie sama nawiązać rozmowę i ją poprowadzić, najczęściej zaczyna się to wysłaniem uśmieszku :D 

31 minut temu, azamoy napisał:

czyt. wielu mnie chce, mogę mieć każdego

Oczekiwania nieadekwatne w stosunku do własnej urody i charakteru, tak jest najczęściej, bo już te pulchne Panie mają takie wymogi, że można otworzyć usta ze zdumienia :D 

Miałem taki przypadek, gdzie (standard): ładna buzia, duża tusza :> i ona mi pisze, że ona to by chciała, żeby facet miał tak minimum 18cm, bo inaczej to ona nie czuje.. :>

Korciło mnie aby odpisać, że ja to bym chciał, żeby dziewczyna miała minimum talię osy :D ale powstrzymałem się przed tą złośliwością i stwierdziłem, że muszę nagle wyjść.

Houston, mamy problem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Quo Vadis? tamto było skrajnym testem. Robiłem natomiast wiele testów na sympatii, tinderze i badoo na różne sposoby. Swoje zdjęcia, nieswoje zdjęcia, artysta, bogaty, Włoch i wiele innych prób podejścia pod kobiece oczekiwania. No i wychodziła hipokryzja pań które lecą tylko na wygląd. Kasa tak naprawdę nic nie dawała jeżeli nie było wyglądu. A wygląd załatwiał 95% wszystkiego. Z racji wyglądu mogłem się w pierwszych 5 zdaniach umówić na spotkanie. Na seks od razu niestety się nie zgadzały. A jeszcze można zobaczyć jakie były wulgarne i chamskie gdy coś im nie odpowiadało. Potrafiły mnie wyzywać naprawdę mocno. Mam trochę zdjęć tych najzłośliwszych. Chętnie bym je upublicznił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, azamoy napisał:

Kasa tak naprawdę nic nie dawała jeżeli nie było wyglądu. A wygląd załatwiał 95% wszystkiego. Z racji wyglądu mogłem się w pierwszych 5 zdaniach umówić na spotkanie

Czyli co? Ratuje nas wymiana ciała na jakies inne? :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mnie ostatnio Tinder poinformował, że stuknęło mi od początku zabawy 500 polubień od samiczek (nie zawsze to jest match z mojej strony) . Tylko ja wybredny jestem ;-/ 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, azamoy napisał:

Kasa tak naprawdę nic nie dawała jeżeli nie było wyglądu.

1-pub-kalisz_24419064.jpg

 

46SktkpTURBXy81ZGZlODZjOWZiN2I5MTExY2VjM

 

howard-stern-wife-beth-ostrosky-spray-ta

 

No tak nie do końca bym powiedział :P 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Ksanti Ta w środku jest całkiem OK :D Mógłbym znaleźć więcej ale za leniwy jestem :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

@Brat Jan @azamoyJuż były takie testy na forum, model + badoo , zarówno kobieta jak i mężczyzna:

 

Edytowane przez PewnySiebie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Quo Vadis? to są głównie nie-Polki. Poza tym Kalisz to polityk = władza.

 

To co ważne, chciałem wcześniej powiedzieć ale zapomniałem: wobec testów które przeprowadziliście albo jesteście w stanie przeprowadzić, będziecie w stanie stwierdzić prawdziwą naturę kobiet. Bo stereotypy znamy. Znamy też zachowania jeżeli chodzi o dobór partnerów. Ale żeby przekonać się jak laski w praktyce zachowują się wobec was, czy waszych testowych-wymyślonych gości to możecie sprawdzić tylko w praktyce (teście).

 

Wyniki są diametralnie inne od standardowych zachowań, czy nawet tego co kobiety jawnie mówią. Pamiętajmy, że żeby zdobyć samicę w świecie zwierząt to samiec musi mieć wygląd bądź majątek (świetne gniazdo) i dopiero wtedy samica go wybiera. U ludzi jest trochę inaczej, dziwnie. To kobiety starają się wyglądać ale nadal samiec musi mieć zasoby. Tak sobie myślę, że to nawet nie dziwne że pojawili się faceci metroseksualni, którzy szczególnie dbają o wygląd ale to jest takie właśnie trochę dostosowanie się do reguł natury - samiec ma wyglądać żeby samica chciała być przez niego zapłodniona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na podstawie swoich skromnych, bo tylko własnych obserwacji tego,

co dzieje się na sympatii, w przeciągu ostatnich 4-5 lat, 70-80 procent

kobiet nie zmienia się. To są ciągle te same osoby - czasem mają nowe

konta, oczywiście lepsze zdjęcia, tapety coraz lepiej ukrywające niedostatki

i podkreślające zalety lub je stwarzające i oczywiście aparty fotograficzne

robiące z automatu (a to ważne, bo mało która kobieta potrafi nawet takim

fotoszopem umiejętnie się posłużyć, by się upiększyć na fotce) wypolerowane

zdjęcie lepiej niż jajka u psa. Region moich obserwacji to duża aglomeracja,

zasięg poza nią do 200 km, widełki wiekowe naprawdę spore: +/- 10-15 lat.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wyłamię się z ogólnie przyjętej konwencji tego wątku.

 

Siedzę na dupie tzn. telefon na którym mam tindera pozostaje ciągle w tym samym miejscu, więc promień poszukiwań obejmuje kilka mniejszych miejscowości i jedno bardzo duże, jak na polskie warunki. Na początku tinderowej przygody, gdy sam pozostawałem aktywny miałem średnio 4-5 par na dzień. Później stopniowo malało, ale też moja aktywność spadała ze względu na to, iż zaczęło mnie to nudzić.

 

Nie da się ukryć, że atrakcyjność dla płci przeciwnej na takich aplikacjach to przede wszystkim wygląd, ale dodatkowo kobiety poszukują czegoś więcej, chociaż to w sumie zależy od wieku zainteresowanych. Nie jestem żadnym Apollem czy innym Adonisem, ale potrafię się dobrze przedstawić i na brak zainteresowania nie narzekam. Baa, wręcz przeciwnie, cholernie podniosło się moje poczucie własnej wartości. Nie zdawałem sobie sprawy, jakie mogę mieć powodzenie. Oczywiście na żywo wszystko psuję, ponieważ nie jestem przebojowym, bezpośrednim typem, a grzecznym, raczej słuchającym niż mówiącym introwertycznym typem i zderzenie z rzeczywistością niszczy obraz mojej osoby stworzony w głowach tych kobiet, więc po prostu nic więcej z tych spotkań nie wynika. Tak bywa i nie mam do nikogo żalu. Z tego względu randki/spotkania zaczęły mnie nudzić, ponieważ one jadą schematem tak banalnym, że nie jestem w stanie słuchać tych wywodów wykształconych (wybieram te z wyższym, po studiach medycznych, uniwerkach itp.), znudzonych kobiet czekających na rycerza na białym koniu, który zjawi się po to, by osłodzić ich przeciętne życie, które nie ułożyło się do końca po ich myśli. Długi temat, może kiedyś rozwinę ten wątek.

 

Moim zdaniem nie potraficie się dobrze przedstawić. Ewentualnie jesteście paskudni z twarzy (bez obrazy). :D

 

Aha, zaczynam je rozumieć. Ich zachowanie jest dla mnie wytłumaczalne.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Odniosę się jeszcze w kwestii 

http://sympatia.onet.pl/tips/0,5676310,advice-detail.html

Niektórzy mają niezłą bekę, innych aż zemdliło. W moim przypadku raczej to drugie. Widziałem też opinie że to pewnie fake - być może. Napewno jest to dobry chwyt marketingowy dla portalu. Ale też historia z linku mogła wydażyć się naprawdę. Fakt szansa na to jest taka jak trafić 6 w totka i historie którą opiauje Grzegorz mógłbym porównać do kogoś kto reklamuje totalizator bo trafił główną nagrodę. "grajcie w totka - będziecie bogaci". Ha może kiedyś będziecie, albo i nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Naturalnie sądzą że ludzie nabiorą się na takie niby prawdziwe historie hahahha :D Dobry chwyt marketingowy nic więcej :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mapogo napisał:

Oczywiście na żywo wszystko psuję, ponieważ nie jestem przebojowym, bezpośrednim typem, a grzecznym, raczej słuchającym niż mówiącym introwertycznym typem i zderzenie z rzeczywistością niszczy obraz mojej osoby stworzony w głowach tych kobiet, więc po prostu nic więcej z tych spotkań nie wynika.

Jesteś moim sobowtórem? :P

 

2 godziny temu, Mapogo napisał:

Z tego względu randki/spotkania zaczęły mnie nudzić, ponieważ one jadą schematem tak banalnym, że nie jestem w stanie słuchać tych wywodów wykształconych (wybieram te z wyższym, po studiach medycznych, uniwerkach itp.), znudzonych kobiet czekających na rycerza na białym koniu, który zjawi się po to, by osłodzić ich przeciętne życie, które nie ułożyło się do końca po ich myśli. Długi temat, może kiedyś rozwinę ten wątek.

No zgoda 1000% :) Ja to sobie chyba musze kupić konia (albo chociaż merola za min. 400 000 zł) bo na te panie to chyba nic innego nie zadziała :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żebyś się nie zdziwił, dobry koń potrafi kosztować więcej niż auto :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Łabędź napisał:

Odniosę się jeszcze w kwestii 

http://sympatia.onet.pl/tips/0,5676310,advice-detail.html

Niektórzy mają niezłą bekę, innych aż zemdliło. W moim przypadku raczej to drugie. Widziałem też opinie że to pewnie fake - być może. Napewno jest to dobry chwyt marketingowy dla portalu. Ale też historia z linku mogła wydażyć się naprawdę. Fakt szansa na to jest taka jak trafić 6 w totka i historie którą opiauje Grzegorz mógłbym porównać do kogoś kto reklamuje totalizator bo trafił główną nagrodę. "grajcie w totka - będziecie bogaci". Ha może kiedyś będziecie, albo i nie.

@marios27 Jaki fake? Jaka 6 w totka? Dam kilka cytatów z tej historii i się wyjaśni, że to nie fake na 99%.

Ten gość jest po uszy w problemach:

Cytat

 

Magda ujawnia przyczynę dystansu. Nie, to nie to, że mieszkam teraz u rodziców. Nie chodzi też o moje dwa koty ani o kompletnie niepraktyczne, dwumiejscowe auto zwiastujące rozrywkowy styl życia.

Przyczyna jest inna. Nie poruszam tematu Jej dzieci, znaczy się, nie interesują mnie. A powinny, bo Ona to i chłopcy, to jest pakiet.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2fbbc10472981.png

 

Reasumując, Pani sama się przyznaje, że jest psychicznie niezrównoważona. Szok. Ja nie widzę żadnego uroku a chamstwo podszyte lękiem o to, że .. chociaż nie, ona jest niezrównoważona w zasadzie na tym można skończyć :D 

  • Haha 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Do tego doszło QuoVadis, że Panie mogą wszelką głupotę napisać a wystarczy im wystawić obmalowaną bojowo avonem facjatę czy kawałeczek cycka, aby już miały darmową niemal atencję, pokłon, poddaństwo w necie od rycerzyków albo sex-piesków. 
Przypomniało mi się coś, że Maleńczuk sam mówił o małżeństwie (czyli swojej żonie także, kontekst ten znał przecież sam, zarabia na jednym koncercie  z 7 tysięcy zł, gdzie gra samodzielnie, sam zgarnia kwotę odliczając wynajem sali) jako legalnej prostytucji... a na kochanki zawsze go stać, mimo że piękny nie jest i przepity.8w_ktkpTURBXy82ZjBkYmE0OTQzM2Q0OGMzNWFlZ 

Edytowane przez AdamPogadam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Ja kiedyś wstawiłem na Sympatii zdjęcie przystojniaka, sugerujące, że facet ma pieniądze. Było to ładnych parę lat temu za czasów studenckich.

Rezultatem było wiele wejść na profil, zaczepek w stylu "cześć co słychać" i tyle. "Ja ci dałam znak, że mi się podobasz, a ty się chłopie teraz staraj." Polki są bardzo bierne jeśli chodzi o podryw. Same nie zagadują, wykazują minimalną inicjatywę. To mężczyzna musi ciągnąć rozmowę, wymyślać tematy. Jeśli nawet "bogaty przystojniak" ma problem z wykrzesaniem u kobiety zaangażowania w zwykłą rozmowę, to naprawdę nie wiem co o tym myśleć.

 

Obecnie od wszelkich tego typu portali trzymam się z daleka.

 

Edytowane przez Heniek
  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja ostatnio zagadałem do prawdopodobnie fajnej dziewczyny (24 l.) na badoo. Po jakiejś małej wymianie zdań napisałem: a tak w ogóle, to czemu ja zawsze mam być podrywaczem? Jestem tak samo wartościową osobą jak Ty więc możesz mnie także podrywać. Ja nie jestem taki "łatwy", nie jest prosto mi zaimponować .   I ogólnie taką nutą gram z nią, żeby nie wyjsć na desperata :P

Póki co kontakt jest. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A bzykanie?

Moze tak ankieta?

Na 500 polubien ile bylo bzykniec?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Ksanti
      Jako, że również interesuje mnie opinia pań, postanowiłem zejść z tym tematem wprost do Hadesu. Nie przedłużając - stereotypowo na jakich studiach można się spodziewać:
      a) fajnych, spokojnych dziewczyn
      b) ładnych dziewczyn
      c) dwa w jednym
       
      Uważam, że zawsze istnieje jakiś wzór czegoś i podejmowania decyzji w życiu. Niekoniecznie chodzi mi o konkretny kierunek co bardziej charakter studiów. Chociaż jeśli ktoś ma ciekawe obserwacje lub historie związane z różnymi kierunkami to bardzo chętnie miło widziane.
      Przykładowo są studia o charakterze:
      - społecznym (np. prawo, ekonomia, administracja, marketing, finanse itp.),
      - artystycznym (np. grafika, rzeźba, malarstwo, fotografia itp.),
      - humanistycznym (np. filologie, socjologia, filozofia, kulturoznawstwa itp.)
      - medycznym (wszelkiej maści lekarze i specjaliści medyczni),
      - technicznym (np. informatyka, elektronika i wszelkie inżynierie itp.),
      - ścisłym (np. chemia, matematyka, fizyka itp.)
      - przyrodniczym (np. leśnictwo, rolnictwo, weterynaria, inżynieria wodna itp.)
       
      Osobiście myślę, że najfajniejsze dziewczyny idą na studia przyrodnicze. Lubią rośliny i zwierzęta, więc być może cechują się empatią. Natomiast na studia społeczne wydaje mi się, że często idą dziewczyny przebojowe - karierowiczki, przyszłe korposuczki i bizneswomen. Co do urody narazie obserwuje  Jakby co jestem studentem i postanowiłem wykorzystać ostatni dzwonek aby coś ugrać. Póki co fajnie będzie luźno sobie podyskutować na temat własnych doświadczeń i różnych legend miejskich.
    • Przez Spokojny
      Na pewnej stronce pojawił się post który chyba ma zmusić kobiety do myślenia. Średnio kwapią się do odpowiadania póki co... no ale może to się jeszcze zmieni. Najwyraźniej dla współczesnej damy to za trudny rebus. Lajków też za bardzo nie ma chociaż inne posty tego autora "polubia" sporo pań. 
       
       
    • Przez Bruxa
      Witam państwa, w ramach rozrywki i nauki, idąc za cudzym pomysłem, założyłam męski profil na badoo, by sprawdzić jak się żyje jako facet i czy faktycznie jest tak źle. Badoo o ile mi wiadomo to portal nastawiony na sex, więc taki też był cel mojego Adama. Oto proszę państwa mężczyzna lat 30, 173cm, 72kg, pali okazyjnie i lubi pić, zna polski i angielski. Dałam mu lekko przypałowy opis "Stolarz z perspektywami na własną działalność, mogę zrobić wszystko z tym co dorwę w swoje stolarskie łapska. Posiadacz Skody Fabii, ze mną w środku zapomnisz jakie to obciachowe auto. xD Szukam kobiety na chwile zapomnienia, a może na dłużej, od Ciebie to zależy.", a jego bajera... w sumie zamiast pomyśleć poszłam na żywioł i niestety patrząc po czasie widzę, że chyba wyszedł mi kretyn. Prostaczek. Już po przywitaniu się rzucałam propozycje spotkania. Oczywiście profil wkrótce usuwam, chyba że ktoś się zakocha i zechce go wykorzystać..

      https://badoo.com/profile/0629920506

      Dziś popracowałam w domu i przy okazji stworzyłam mu profil, od ok. 16 do 19 sprawdzałam co godzinę jego postępy. Otóż najpierw na profil weszło 5 kobiet, dały mi serduszka, czyli Adam się spodobał i dały mu zielone światło (czekały by do nich zagadać). Problem na badoo jest taki, że w darmowej wersji jeśli się komuś spodobasz to nie możesz normalnie wejść na profil tej osoby póki nie wykupisz lepszego konta, Ty widzisz tylko rozmyte zdjęcie tej osoby, więc albo wyszukasz ją po omacku albo będziesz mieć szczęście. Jeśli dasz serduszko kobiecie, która już Ci je dała, to macie połączenie, czyli możecie ze sobą czatować, alleluja. I tak kolejnym 5 kobietom dałam te serduszka, następnie 5 najładniejszym. W sumie dałam je ok. 40-stu o ile dobrze liczyłam, lecz polubiło mnie 25 (obecnie więcej), a pogadać mogłam tylko z ok. kilkunastoma. Wiek wyszukiwania był ustalony najpierw na 20-33, potem zawyżyłam do 40-stki. Jaki wynik? Otóż udało mi się dość szybko umówić na bliżej nieokreślone spotkanie z jedną z nich, lecz akurat była to dość grubawa (drugi podbródek) i niezbyt ładna kobieta, reszta wizualnie jest spoko, niektóre bardzo ładne inne zwyczajne. Niektóre w ogóle nie odpisały, dwie były odpychające w rozmowie :D, z niektórymi gadka się urwała, ale kilka jeszcze pisze. Oto jedyny sukces (czarne szybki to okulary ):
       

       
      A oto przykłady porażek, więcej przykładów się nie mieści, za duży rozmiar załączników (ta po lewej miała niemiłą minę i niespecjalnie z urody, druga bardzo ładna):


      Wnioski? Wnioski mam takie, że mój Adam nie jest efektowny, powinno się chyba pisać krócej, ale nie tak szybko przechodzić do celu, a może po prostu jego twarz nie jest "ruchable"?
       
      Co sądzicie? Chujnia, czy nie ma chujnia? Wg mnie raczej "Boshe, chujnia":
       
       
       
    • Przez SennaRot
      Po przeczytaniu posta Brata @rarek2 i komentarza Brata @zuckerfrei, ze wróci do randkowania... a wracaj Bracie w sumie to niezła zabawa naszła mnie ochota na opisanie pewnej mojej "randki" wiele lat temu. Niech już to będzie nowy watek i każdy na pewno napisze jakąś ciekawą historię dla dobra nauki, rozwoju, zabawy, poczucia humoru.
       
      Akcja wydarzyła się hmmm jak miałem 20dziescia plus lat - więc na pewno ponad 10 lat temu.... albo więcej .
      Siedzę w mieszkaniu, piątek popołudniu i nagle dostaje smsa nie w 5 nie w 9 od pewnej dziewczyny. W sumie to poznałem ją na jakimś tam portalu randkowym i może dwa razy rozmawiałem z nią telefonicznie i jakoś kontakt się urwał. Nagle pisze "że, chętnie dzisiaj by ze mną wyskoczyła na miasto". Pomyślałem.... nie mam planów, brzmi okay, skojarzyłem ją w myślach i po zdjęciach pamiętałem, że jest całkiem niezła. Odpisałem jej "ok" po czym już nie pamiętam czy ja do niej czy ona do mnie zadzwoniła. Prysznic, ogarnąłem się, spakowałem dupsko do fury i jadę do centrum po drodze miałem ją zgarnąć pod wskazanym adresem... tak jak się umówiliśmy.
       
      Możecie się śmiać ale Wasz Brat @SennaRot dawno, dawno temu byłe lamusem do potęgi n-tej w relacjach z kobietami z mocnymi korzeniami białorycerskimi. Wtedy już trochę kumaty ale jeszcze nie do końca, bo dzisiaj już doskonale wiedziałbym, że to zasadzka. Każdy kto zna te gry już wyczułby, że ewidentnie coś tutaj nie gra.
       
      Jestem pod wskazanym adresem i przychodzi hmmm nazwijmy ją dla potrzeb opowieści "Magda". Ne pamiętam nawet jak miała na imię więc przypadkowe zupełnie imię jej teraz wybrałem. Magda wygląda dobrze, bardzo zgrabna wysoka blondynka, powiedzmy mocne 7 może nawet ósemka. Schludnie, dobrze ubrana, makijaż, ładne perfumy ale.... kiedy wsiada do samochodu przyjacielski pocałunek na przywitanie (w policzek) i wyczuwam alkohol. Tak, alkohol. Pierwszy alarm. Myślę sobie, coś mnie tknęło.... randka po alkoholu? Ktoś może powiedzieć może dziewczyna tak nieśmiała, że potrzebowała strzelić drinka aby wyjść z facetem ale to nie to. Swobodnie się czuje w mojej obecności na pewno nie ten typ.
       
      Alarm numer dwa. Parkuję furę, centrum dużego miasta i mam jakiś tam plan gdzie ją zabrać ale ona zaraz po zaparkowaniu proponuje miejsce do którego chce iść. Hmmmm dziwne prawda? Dzisiaj to wiem.... ale wtedy pomyślałem no okay i idziemy. Gadka się nawet klei, dziewczyna kontaktowa, wygadana, na pewno nie jest skrępowana.
       
      Prowadzi do klubu w centrum. Drinkbar, parkiet z muzyką do tańczenia.... w sumie nie najgorsze miejsce.... jednak coś tutaj nie gra podpowiada mi moja intuicja widząc jak Magda rozgląda się po całym klubie. Jest miła dla mnie, kontaktowa, mimo, ze pije kolejnego drinka ale wyczuwam, że to nie ja jestem w centrum zainteresowania....
       
      Zaczynam przeczuwać o co chodzi, powoli, bardzo powoli jak jakiś muł zaczynam sobie uświadamiać...... Nie jestem tutaj w tym miejscu przypadkowo.... ani ja ani ona ... i ona mnie do czegoś rozgrywa.... serio? Kurwa nie wierzę - pomyślałem sobie - chcę to zobaczyć, poczuć.
       
      Prosżę bardzo. Po chwili obok Magdy jest już dwóch kolesi. Typy byczków z siłowni. Modni, złote łańcuchy, tzw karki. Witając się ze mną grzecznie ale po chwili mnie ignorując zaczynają rozmawiać  z Magdą i nie jest to podryw tylko rozmowa dobrych znajomych (widziałem to od razu po tym jak się przywitali, siedzimy przy barze). Chwila i Magda sama oznajmia aby pójść na chwilę do loży jej znajomych, rzekomo przypadkowo spotkanych tutaj.
       
      Już się zapewne część z Was Bracia domyśla jaki finał tej historii. Ja idę - chce się sam przekonać jakbym nie dowierzał. Loża, dwie siksy słabej jakości, trzech może czterech kolesiów, Magda i ja. Siadam i obserwuję. Wzrok i spojrzenie jak ludzie na siebie patrzą dużo mówi. Zaczynam wszytko rozumieć mając to jak na obrazku. Jeden z kolesi to jej były albo facet z którym pewnie się pokłóciła może jeszcze dziś. Obstawiam który i pewnie się nie mylę. Wyszli sobie koledzy na balety i poderwali te dwie w loży. Magda celowo przyszła tutaj ze mną..... oczywiście rozegrała mnie, wykorzystała, do swoich celów jak jakiegoś frajera.
       
      Kyrwa od początku czułem, że tutaj coś nie gra. Układanka ułożona. Koniec. W sumie kolesie nic mi nie zrobili, patrzę na Magdę, która widząc mój wzrok uśmiecha się do mnie - znacie ten wzrok kobiety kiedy udaje niewinną i się uśmiecha .... nawet jak wie podświadomie, że skumałeś jej grę.
       
      Wstaję.... nie mam zamiaru uczestniczyć w tym teatrzyku... chcę się pożegnać i wyjść po prostu ale Magda jakby wyczuła moje intencje, łapie mnie za rękę i mówi: Chodź, chcę z Tobą zatańczyć. Wiem, wiem .... wtedy dałem się złapać i wbrew moim zamierzeniom (nigdy tego nie róbcie) idę z nią na parkiet i zaczynamy tańczyć. Tutaj zaskoczenie i niezłe zamroczenie. Magda jest na prawdę niezła. Zajebiście tańczy i wie jak się poruszać i wie jak dotykać aby pobudzić zmysły faceta. Jest w tym na prawdę dobra.... patrzy się mi przy tym w oczy mówiąc do mnie: .... zostań zobaczysz będzie fajnie.
       
      Nawet jak teraz sobie przypomną to mówię Wam Bracia.... zajebiście się ruszała ... wiecie co mam na myśli....
       
      Intuicja, To była intuicja. Bo analizę akcji w swojej głowie zrobiłem później. To intuicja podpowiedziała mi aby się stąd zwijać.
       
      Ja:  Spadam na mnie czas, miłej zabawy. (kurwa na tyle było mnie wtedy stać ale pamiętajcie Bracia byłem młodym lamusem)
      Magda: Przyszedłeś ze mną już idziesz, zostawiasz mnie tak?
      Ja: Myślę, ze nie będziesz się nudzić. (mówię dwuznacznie)
      Magda: Okay, pa.
       
      Wychodzę. Czuję dziwne emocje. Rozegrała mnie dla swojej gierki. Wiedziała, że będzie tutaj jej facet (eks) i umówiła się ze mną aby wywołać u niego zazdrość. Od początku to było dziwne. Czuję się jak frajer. Nie frajer by tam został. Pieprzyć to-  niech to będzie jakaś lekcja..... myślałem sobie idąc spokojnie uliczkami miasta po wyjściu z klubu.....
       
       
      Kończę Bracia bo i tak już za długo przynudzam. Jak sami widzicie nawet jednorazowa randka to zawsze może być jakaś lekcja. Jakie wnioski z tej krótkiej mojej opowieści?
       
      Nigdy nie róbcie czegoś wbrew sobie. Nie pozwalajcie sobą manipulować a kiedy to dostrzeżecie po prostu bez żadnych wyrzutów przerwijcie.
      Nie miejcie skrupułów aby przerwać spotkanie i kulturalnie się pożegnać jak Wam coś nie pasuje. Kiedy umawiacie się z kobietą na randkę a ta przychodzi i czujecie od niej alkohol.... to wiedzcie, że coś się dzieje
       
      Każdego kiedyś kobiety zmanipulowały, rozgrywały. To nie wstyd. Wstydem jest nie wyciągnąć wniosków. Nie zrozumieć gry.
       
       
       
       
       
    • Przez Sparky
      Przeglądając czeluść Internetu napotkałem takie oto wydarzenie Kobiety z Ukrainy i starsi Panowie z zachodu w poszukiwaniu "prawdziwej" miłości . 
       
       
       
      Link do strony z ogłoszeniami Pań  ----------------> http://www.loveme.com/
       
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.