Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Selqet

Dotyczy: Dobry test osobowości z wyczerpującymi opisami oparty na MBTI

Recommended Posts

@Helena K.

U mnie się zgadza, cieszyłbym się tuptaniem po lesie, nawet jakbym się zgubił :D 

@Wielokropek

A no tak muzyczka nawet, nawet. Co do drugiego filmiku to aż sam bym był ciekaw siebie jako bejbe chyba dużo by się nie zmieniło.

 

31 minut temu, Ksanti napisał:

Widzę gruby research robisz.

 

Ohh nawet w moim typie jest często omawiany motyw szukania siebie, ja to robię od wielu lat i zaciekawił mnie ten temat, bo dziewczyny mi to podesłały choć wydaje mi się, że kiedyś robiłem te testy i chyba też mi wyszło INFP ale nie pamiętam, bo ja tyle różnych bajerów wypełniałem, że szkoda gadać. Co prawda nie jest to idealne wszystko ale np fajnie opisuje do kogo mój typ pasuje i tak sobie obczajam. Z tego co widzę to warta wiedza poznania :) 

(Co najśmieszniejsze, mój typ jako dziewczyna jest jednym z najlepszych do związku romantycznego - szukaj ksnati INFP :D )

Szczególnie będę niedługo patrzał pod względem kariery, mam swoje pomysły ale może coś tam się zmieni.

 

Co do tego czy jesteś INFJ to niestety ja Ci nie powiem.

Z tego co na dzień dzisiejszy wiem to @Wielokropek ma ten typ oraz prawdopodobnie @Lalka 

Wilcami się interesuje wiele osób bo "mistyczne" :D także nie wiem czy bym patrzał w ten sposób. Natomiast całkiem możliwe, coś tam mówiłeś o jakiś uzdolnieniach muzycznych chyba nie?

31 minut temu, Ksanti napisał:

"Wilki łączą się w pary, które trwają całe życie i zadziwiający jest fakt jak bardzo troszczą się one o siebie nawzajem. Te groźne drapieżniki są wyjątkowo rodzinnymi zwierzętami."

Tak ale wilki mają taką strategię, by w małych grupach polować i mieć watachy. Pamiętaj, że te zwierzęta to tylko taki symboliczny reprezentatyw, nie ma co aż tak się z tym łączyć jako coś pewnego. 

Ja mam moje siki/surokatki i w sumie są spoko, kurcze nawet bym chciał takie zwierzątko mieć w domu, moja fruzia (kotka) by była zachwycona. Może by mnie nie budziła o 8,00 nad ranem, że mam się z nią pobawić :D 

 201px-Surykatka.JPG

 

18 minut temu, Ancalagon napisał:

Mi z tego wszystkiego wyszedł Smart and Wise Tiger :D

 

Ehhh :P 

 

Jeszcze a propos muzyki faktycznie ja bardzo lubię emocjonalną muzykę, np z filmu który mi dał emocje czy pobudził do myślenia, zapadł w pamieć ale najbardziej mi tkwią w głowie jakieś epickie sceny, kiedy to emocje sięgają zenitu i leci w tle  świetna muzyka wnosząca mnie na jakby wyższe poziomy emocji, odczuwania kij ci wie jak to nazwać.

 

Edited by SzatanKrieger

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ancalagon

Stary właśnie w tym rzecz, że odczuwam to jak potrzebę jedzenia czy picia. Mimo, że obracam się wśród masy ludzi wgłębi czuję ogromną pustkę i samotność. To takie coś co zżera od środka. W dzień jeszcze ogarniam jak dostarczam sobie różnych bodźców. Ale w nocy jest jakaś załamka jak nie ma chociaż orbiterek w odpowiednim typie. Nosi mnie taka energia jakby świat się walił i trzeba szybko coś zrobić. Ostatnio dostałem kosza od dosyć fajnej dziewczyny. Myślałem, że jest mniej więcej na moim poziomie SMV, trochę wybrzydzałem ale postanowiłem dać szansę. Ten kosz był dla mnie jak grom z jasnego nieba, byłem zbyt pewny siebie. Z resztą od jakichś dwóch lat o ile byłem pewny siebie tak ogólnie co do lasek nawet znacznie atrakcyjniejszych i wybrzydzałem. Tak teraz zupełnie wszystko się zmieniło, może to już ten wiek i atencja się nie zgadza. Ale pogodziłem się z tym, że z wglądu jestem betą i w życiu dorosłym już nie poderwę ładnych dziewczyn tak jak za młodu. Albo właśnie mnie czekają takie jakich najbardziej się obawiam. Rozumiem, że to myśląc czysto logicznie bardzo irracjonalne obawy ale tutaj wchodzą w grę silne emocje. Uczucie jak w klatce, duszenia się nie wiem jak to inaczej ująć. Być może zostanę nie zrozumiany ale taki los. Myślę, że gdybym znalazł odpowiednią partnerkę to wszystko inne by się naprawiło w moim życiu. Wiem jak to brzmi ale problemy ze zdrowiem czy pewnością siebie właśnie stąd pochodzą. Kiedy byłem w związku z modelką moja pewność siebie była na nieadekwatnie wysokim poziomie względem mojego wyglądu. Oczywiście żeby nie było nie szukam teraz modelki a zwykła dziewczynę w moim typie. Trochę już opisywałem jak wyglądała tamta relacja. Stąd się wzięły moje wszystkie obawy odnośnie bycia w związku betą. Wiem jak to wygląda w praktyce a forum pozwoliło zrozumieć kwestie i sytuacje, które wtedy nie rozumiałem. 

 

7 minut temu, SzatanKrieger napisał:

(Co najśmieszniejsze, mój typ jako dziewczyna jest jednym z najlepszych do związku - niby)

 

Coś w tym jest INTP i INFJ to fajne dziewczyny chociaż mało poznałem.

Szkoda, że nie wiem i już nigdy się nie dowiem jakie typy miały moje ex.

 

7 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Co do tego czy jesteś INFJ to niestety ja Ci nie powiem - nie wiem czy na 100% ale w dużej części na pewno.

Z tego co na dzień dzisiejszy wiem to @Wielokropek ma ten typ oraz prawdopodobnie @Lalka

Niech się im powodzi.

 

7 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Natomiast całkiem możliwe, coś tam mówiłeś o jakiś uzdolnieniach muzycznych chyba nie?

Ogólnie artystyczne, na granie już teraz nie mam czasu niestety, ale może po 30-stce wrócę. 

 

7 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Tak ale wilki mają taką strategię, by w małych grupach polować i mieć watachy. Pamiętaj, że te zwierzęta to tylko taki symboliczny reprezentatyw, nie ma co aż tak się z tym łączyć jako coś pewnego. 

Wiesz co, odnośnie tych wilków to dużo się co do mnie zgadza. Jestem aspołecznikiem ale też potrzebuję ludzi, takiej watahy wokół siebie. Myślałem nawet o tym w kontekście zespołu muzycznego ale teraz jakbym miał szukać ludzi do projektu to niech krew zaleje ile problemów i dziwaków trzeba spotkać. Z mało kim jestem w stanie się dogadać aby był flow. 

 

7 minut temu, SzatanKrieger napisał:

Ja mam moje siki/surokatki i w sumie są spoko, kurcze nawet bym chciał takie zwierzątko mieć w domu, moja fruzia (kotka) by była zachwycona. Może by mnie nie budziła o 8,00 nad ranem, że mam się z nią pobawić :D 

 201px-Surykatka.JPG

 

No fajne zwierzęta, najbardziej mi się kojarzą z filmem Król Lew a koty też lubię ale nie mam zwierząt.

  

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Ksanti Wiele razy wspominałem, że życie jest brutalne i podlega hierarchii jak w przyrodzie. Że jest brutalne i cię wyrucha w dupsko bez mydła. Śmiałeś się czasami z tego. Negowałeś to bo "cywilizacja i XXI wiek i w ogóle". Piszesz teraz, że blisko ci do wilków. No spoko - może i łączą się w pary. Ale wiesz, że tam też jest hierarchia? Wiesz, że jak alfie coś się stanie, albo nie domaga to inne wilki potrafią go zagryźć byle tylko uzyskać przywództwo? To zupełnie inny model niż ty chcesz żeby był. Za wikipedią: 
 

"Wataha składa się z osobników przewodzących zwanych alfa (samiec i samica lub jedno z nich). Osobnik alfa ma absolutną władzę nad członkami watahy, przewodzi większości pościgów, najprędzej i najbardziej gwałtownie reaguje na pojawienie się intruzów. Pozostali członkowie stada wyraźnie demonstrują mu swoją podległość.

Czasami wyróżnia się osobnika beta. Wataha może posiadać osobnika omega – o najniższym statusie w grupie – który jest czasowo lub stale odsunięty od watahy. Wysoki status w grupie oznacza zarówno możliwość rozrodu (w przypadku osobników alfa) jak i pierwszeństwo w dostępie do jedzenia."

Znów szukasz nie tam gdzie trzeba. Chcesz podbijać swoją pewność siebie poprzez atrakcyjną partnerkę. W momencie gdy jej zabraknie - wpadniesz w ciężką depresję. Myślę, że twoim problemem jest, że nie dbasz o siebie i swoje otoczenie. Wydaje ci się, że laski to tylko SMV i w ogóle chady i tak dalej... No jest w tym trochę prawdy. Jeśli na co dzień chodzisz z takim podejściem wszędzie to nie będzie innego rezultatu. Hell - qwa każde lato jak ci pisałem lub inne chłopaki, że trza okna w aucie zamykać bo się laski pchają to zawsze jakieś wymówki. Wybacz analogię - chciałoby ci się wchodzić w szambo w gumiorach po pas bo na dnie leży diament tylko trzeba zanurkować na 3 metry i go wyłowić? No raczej nie bardzo. Żadna, ŻADNA kobieta cię nie naprawi. Było milion razy wałkowane. Możesz mi odpisać teraz ścianą tekstu i się wykręcać. Ale prawda jest jaka jest. Dostałeś kosza od laski, która ci się spodobała i się załamałeś? No gościu...

Edited by Tomko

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, Tomko napisał:

@Ksanti Wiele razy wspominałem, że życie jest brutalne i podlega hierarchii jak w przyrodzie. Że jest brutalne i cię wyrucha w dupsko bez mydła. Śmiałeś się czasami z tego. Negowałeś to bo "cywilizacja i XXI wiek i w ogóle". Piszesz teraz, że blisko ci do wilków. No spoko - może i łączą się w pary. Ale wiesz, że tam też jest hierarchia? Wiesz, że jak alfie coś się stanie, albo nie domaga to inne wilki potrafią go zagryźć byle tylko uzyskać przywództwo? To zupełnie inny model niż ty chcesz żeby był.

Ja wiem, że życie jest brutalne. Wiem to już od czasów szkolnych. Odnośnie związków nieco później dostrzegłem, że jest grubo. Myślę, że po prostu się nie zrozumieliśmy. Mówię, że cywilizacja pozwoliła na jakiekolwiek przetrwanie i rozwój potencjału komuś kto nie jest genetycznie Chadem. Więc w zasadzie pozwoliła chociaż trochę pokonać prymitywne prawa natury. Tylko o to mi chodzi i nic więcej. Blisko mi do wilków w kwestii charakterologicznym a nie naturalno-biologicznym. Idę za tym co udostępnił @SzatanKrieger w materiale video odnośnie typów MBTI. Wilki nie mają kultury. 

 

25 minut temu, Tomko napisał:

Znów szukasz nie tam gdzie trzeba. Chcesz podbijać swoją pewność siebie poprzez atrakcyjną partnerkę. W momencie gdy jej zabraknie - wpadniesz w ciężką depresję.

To nie do końca tak jest. Po prostu wiem, że jak się jest w związku to inaczej się funkcjonuje. Myślę, że nie każdy ma taką samą biologie stąd brak zrozumienia.

Zauważyłem, że u mnie nie jest problemem rozstanie. Naprawdę bolało mnie tylko pierwsze. Zapewne dlatego bo pierwszy raz i pani zapewniła hardkorową huśtawkę emocjonalną dla niedoświadczonego i naiwnego chłopaka. Bardziej boli mnie długotrwała samotność i problem ze znalezieniem. Myślę, że dostałem szkołę na całe życie.

 

25 minut temu, Tomko napisał:

Żadna, ŻADNA kobieta cię nie naprawi. Było milion razy wałkowane. Możesz mi odpisać teraz ścianą tekstu i się wykręcać. Ale prawda jest jaka jest. Dostałeś kosza od laski, która ci się spodobała i się załamałeś? No gościu...

Właśnie to nie tak, że załamałem się akurat tym, że dostałem kosza.

Szczerze trochę mi było przykro co najwyżej bo byłem pewien, że coś wyjdzie. 

Jednak to bardziej wpływa na poczucie, że sobie nigdy nikogo nie znajdę.

Może Azja, Wschód czy Ameryka Południowa uj wie. 

Jednak czuć w tym Syzyfową pracę. Starasz się i czujesz jak twoje wysiłki idą na marne.

Zadajesz sobie pytanie czy to wszystko ma dalej sens.

Nie chcesz być samotny a jednak nie wiesz co zrobić i jak z tego wybrnąć a jakoś trzeba.

Dla mnie podryw na ulicy to samobójstwo HodowcaKrokodyli dużo wyjaśnił.

Nigdy nie będę Chadem chociaż, aż tak skrajnego podejścia jak Analconda nie posiadam.

To wpływa na spadek motywacji i chęci do działania.

Zwłaszcza, że ktoś inny może mieć taką pannę na zawołanie.

A tobie da szanse dopiero jak nie będzie miała opcji.

Po tym jak się już "wyszalała".

Życie skacząc z kwiatka na kwiatek? Nie dla mnie.

Wiem, że taka jest natura ale szukam "solutions" bo nie mogę się zatrzymać by przetrwać.

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Ksanti napisał:

Myślę, że gdybym znalazł odpowiednią partnerkę to wszystko inne by się naprawiło w moim życiu

To nie tak, że inna osoba Cię uzupełni, nie w takim kontekście jak myślisz.

Godzinę temu, Tomko napisał:

Żadna, ŻADNA kobieta cię nie naprawi.

Tomko ma rację, Ty musisz się sam naprawić - przynajmniej na ile da radę.

 

Owszem w związku się pomaga, wzmacnia ale jeśli wejdziesz totalnie podziurawiony jak ser, to babka się nie oprze o Ciebie jako o filar tylko wypadnie przez te dziurki i walnie czołem w podłogę :D 

Po prostu musisz wpierw jakby załatać siebie na ile możesz. Wyobraź sobie, że już nigdy żadna Cię nie będzie chciała, wtedy zaczynasz budować życie i siebie bo tak opierasz na kimś kto zawsze może od Ciebie odejść a jeśli odejdzie to się rozlecisz i skoczysz z balkonu albo z tarasu. Mnie rozstania jako INFP (katastrofalny romantyk) i w ogóle relacje damsko/żenśkie bardzo dotykają bo mam wyidealizowaną wizję wspaniałego partnerstwa ale wykonałem pewne prace nad sobą i jeśli jakaś się pojawi to zawsze będzie mogła odejść chociaż zaboli jak cholera (szczególnie taka dopasowana), ale jakby to ująć...jest we mnie rdzeń, którego kobieta (chyba) nie jest w stanie zniszczyć (gdyby mi odebrała wszystko, dosłownie WSZYSTKO to i tak mam swoje marzenia i cele, które wewnątrz mnie żyją swoim życiem), że jeśli odejdzie to wytrzymam choć serce dostanie sierpowego i to konkretnego bo staram się dawać to co we mnie najlepsze a skoro to nie było zaakceptowane to naturalnie mogę poczuć się jako nie warty. Dlatego wpierw poskładaj siebie, bo z tą dziurą desperata czy tez wielkich braków będziesz odpychał kobiety, niestety tak to jakoś działa. W sumie chyba w drugą też ale faceci bardziej przymykają oko na to (tak mi  się wydaje)

Pamiętaj @Ksanti im bardziej czegoś chcesz tym bardziej to od Ciebie odchodzi, nie chciej - wybieraj :) - czyli najpierw wypełnij dziury i zamiast "chcę kobiety, chcę, chcę) wybierz, zaakceptuj jaka by była ciesz się tym i a nóż jakaś się trafi (widzisz? nie będziesz emanował takim brakiem) 

Zresztą to naturalne, że szukamy połączenia z naszym Ying lub Yang ale póki nie naprawisz podstaw w sobie to będziesz się miotał ze sobą i mówi Ci to "beznadziejny romantyk" czaisz? Pierwsze słowa w Enegramie co @Wielokropek mi wysłała "beznadziejny romantyk" :D Jeśli jesteś INFJ, z tego co widziałem z tych filmików to też jesteś romantykiem trochę mniej beznadziejnym ale też nie wesołym. Dlatego też weź słowa kolesia, który jest gorszy w tą zabawę jak Ty i się nad nimi zastanów. W takim stanie niestety ale kobieta najprawdopodobniej Cię od siebie odsunie chyba, że byś znalazł taką, która też MUSI koniecznie być z kimś (ale, że emanuje brakiem i Ty takim konkretnym to będzie lipton, najprawdopodobniej i się nie spotkacie)

Za bardzo patrzysz też na wygląd jako najwyższe kryterium, ja osobiście mocno patrzę pod względem poznania kobiety na jej wygląd wewnętrzny, znacznie bardziej mnie rajcuje osoba, z którą uwielbiam spędzać czas niż na przykład 10 /10, która by na mnie leciała ale, która oprócz jeden nocy wspólnej nic więcej nie da. Da seks oczywiście ale jeśli mamy totalnie inne postrzeganie, to co zrobić?

Wygląd zewnętrzny też jest ważny dla obu płci ale pamiętaj, że cycki opadną, dupa opadnie, wątroba zacznie nawalać a osoba, z którą spędziłeś ileś tam lat pozostanie - teoretycznie. "Atakuj" kobiety, które wykazują zainteresowanie, pamiętaj też, że występuje habituacja i po jakimś czasie ten ryj tej babki Ci się zaczyna podobać a nawet uznasz za atrakcyjną bardzo możliwe (jeśli jest mniej urodziwa)

Zmień myślenie @Ksanti Zacznij patrzeć w szambo, które masz w sobie. Nie jest to miły widok, mówi Ci to człowiek, który "szklanką" dzień w dzień wywala z siebie brudy zbędnych i dziadowskich oprogramowań. 

Kobiety są ważne ale ważniejsze jest to co masz w sobie, czym byś się chciał podzielić, jeśli masz misję czy kobieta za Tobą pójdzie? Czy będziesz chciał kobietę, która sama ma swoje cele a może będziesz ją blokował by dajmy na to "nie jechała na festiwal piosenki i tańca Mazowsze" bo ma spędzać z TOBĄ CZAS i byłbyś przykładowo zazdrosny? 

Nie jest to łatwe, cholernie nie jest, tym bardziej jak jesteś romantykiem ale innego wyjścia dla nas nie ma. Jak to pięknie Pani @Wielokropek napisała nie dawno, w którymś z tematów:

"Nie potrzebuję Cię ale Cię pragnę czy tam chcę" - (nie pamiętam dokładnie jak to brzmiało ale coś w ten deseń) dokładnie to byłby idealny układ w Twoim umyśle. 

 

Zastanów się nad tym postem i jak trzeba to płacz, idź spać czy coś ale pamiętaj, że te braki wykańczają to czego tak bardzo i usilnie pragniesz.

 

Odpowiadając na Twój drugi post:

Tak świat jest brutalny ale dla kobiet również, 

8 minut temu, Ksanti napisał:

Wiem, że taka jest natura ale szukam "solutions" bo nie mogę się zatrzymać by przetrwać.

"Solutions" masz napisane wyżej, wszystko w Twoich rękach nie obcej kobiety, która dzisiaj Cię kocha a jutro nie. Budujesz zamek na złej podstawie i obniż swoje wymagania może troszkę bym zasugerował. Właśnie może dotrzyj do tych nieśmiałych, które by chciały mieć chłopaka w jakiś sposób?

W każdym razie, w mojej ocenie braki najpierw.

Edited by SzatanKrieger
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.