Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Rekomendowane odpowiedzi

@Pozytywniak Białorycerstwo to stosunek i zachowania jakie się ma względem dziewczyn a nie ilość czasu spędzona na uwodzeniu ich. Jeżeli ktoś ma poukładane w głowie to można to robić i 12h bez żadnych negatywnych skutków.

 

@Brat Jan Gdzieś już to pisałem, dla mnie rozmowa, flirt i uwodzenie kobiet daje mi równie fajne emocje jak seks więc stoi to u mnie na równi. Jeśli dla kogoś jedyną przyjemnością jaką może mu dać kobieta jest seks to wtedy Twoja wersja tego zdania ma sens.

 

@Insightful Tu chodzi o nadanie wartości kobietom. Są dodatkiem do życia, ale jak ktoś czerpie radość z obcowania z nimi to może robić to tak długo i często jak chce.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

@Zwierzak Ja to odebrałem inni zapewne również, że opiniujesz latanie od laski do laski przez 6h, a nie flirtowanie z jedną lub kilkoma przez 6h.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panowie, 

 

Co robicie w sytuacji gdy jedziecie autobusem/metrem, w środku sporo osób, bardzo ciężko o początek rozmowy, a wy ewidentnie widzicie że dana panna zerka na was, jest kontakt wzrokowy czyli zachęta? 

 

Czy któryś z was napisał swój numer telefonu na kartce i jej po prostu dał? 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Słyszałem historie od koleżanki z roboty, że jej brat tak dawno temu zrobił. I o ile kojarze dobrze, to nadal są razem :P

Więc taka technika tez czasem zadziała.:D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Bullitt napisał:

Co robicie w sytuacji gdy jedziecie autobusem/metrem, w środku sporo osób, bardzo ciężko o początek rozmowy, a wy ewidentnie widzicie że dana panna zerka na was, jest kontakt wzrokowy czyli zachęta? 

 

 

Nie jeżdżę komunikacją miejska od ponad 7 lat, więc nie powiem Ci jak to jest w moim przypadku.

 

A z sytuacji zaobserwowanych w necie, to faceci za cholerę nie zrobią żadnego kroku w takiej sytuacji, tylko później napiszą na Spotted jakąś durną informację typu: Dziewczyno o pięknych blond włosach, widziałem Cię dzisiaj w autobusie linii 17, miałaś czarną kurtkę, niebieskie spodnie, i buty Nike, spoglądałaś na mnie, i już miałem zagadać, ale akurat był mój przystanek, jeśli to czytasz, zostaw like, lub superke, a na pewno się odezwę <3 :D:D:D 

 

Śmiech na sali Panowie :D

 

 

Edytowane przez Przemek1991

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bleeeeeeee :wacko: @Przemek1991 to co opisałeś to najgorsze białorycerskie ścierwo-teksty.

 

 

13 godzin temu, Bullitt napisał:

Panowie, 

 

Co robicie w sytuacji gdy jedziecie autobusem/metrem, w środku sporo osób, bardzo ciężko o początek rozmowy, a wy ewidentnie widzicie że dana panna zerka na was, jest kontakt wzrokowy czyli zachęta? 

 

Czy któryś z was napisał swój numer telefonu na kartce i jej po prostu dał? 

 

 

Moim zdaniem nie najgorsze rozwiązanie, myślę że może podziałać. Nie próbowałem bo ja nie jeżdżę komunikacją publiczną, a tym bardziej nie noszę przy sobie karteczek i długopisu :)

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Bullitt napisał:

Co robicie w sytuacji gdy jedziecie autobusem/metrem, w środku sporo osób, bardzo ciężko o początek rozmowy, a wy ewidentnie widzicie że dana panna zerka na was, jest kontakt wzrokowy czyli zachęta? 

Dam Ci sprawdzony sposób. Spróbuj w takiej sytuacji przysymulować atak padaczki bądź omdlenie. Jeżeli dziewczyna podejdzie z pomocą, wstań i powiedz, że tylko żartowałeś, bo chciałeś zwrócić jej uwagę. Powinna docenić twoją kreatywność oraz spontaniczność. To dobry starter do nawiązania dłuższej znajomości.

  • Haha 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Mocny Wilk napisał:

Bleeeeeeee :wacko: @Przemek1991 to co opisałeś to najgorsze białorycerskie ścierwo-teksty.

 

 

Moim zdaniem nie najgorsze rozwiązanie, myślę że może podziałać. Nie próbowałem bo ja nie jeżdżę komunikacją publiczną, a tym bardziej nie noszę przy sobie karteczek i długopisu :)

Chodzi o to, że po pierwsze zgodnie z tradycyjnym savoir vivre to mężczyzna zostawiał do siebie namiar i albo dostawał zgodę na kontakt, albo nie. W tym przypadku zainteresowana panna napisze sms, wątpię że zadzwoni. Nawet nic nie mówię, patrzę prosto w oczy, daję kartkę i wychodzę :) Nie robię z siebie pajaca. Niewiele poświęcam na to czasu i energii. Nie wywieram presji na kobiecie jak ci wszyscy "podrywacze" (no daj numer, czemu nie? blee). 

Ja w W-wie prawie tylko komunikacją, naprawdę zdarza mi się spotykać fajne panny w podróży. Często widać, że zerkają. 

  • Dzięki 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak parę lat temu, gdy dojeżdżałem do szkoły autobusem, to zawsze jechała taka ładna dziewczyna. Zrobiłem dokładnie to, o czym mówisz. Specjalnie wysiadłem przystanek przed nią, dając jej do ręki karteczkę z numerem (co z tego, że później z drżącymi nogami kilka kilometrów do szkoły z buta szedłem), dziewczyna oczywiście nie oddzwoniła, a ja później codziennie ją widziałem w tym autobusie. Nieprzyjemne uczucie. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, blck.shp napisał:

Jak parę lat temu, gdy dojeżdżałem do szkoły autobusem, to zawsze jechała taka ładna dziewczyna. Zrobiłem dokładnie to, o czym mówisz. Specjalnie wysiadłem przystanek przed nią, dając jej do ręki karteczkę z numerem (co z tego, że później z drżącymi nogami kilka kilometrów do szkoły z buta szedłem), dziewczyna oczywiście nie oddzwoniła, a ja później codziennie ją widziałem w tym autobusie. Nieprzyjemne uczucie. :D

Przykro mi :) Z tym, że ja mówię bardziej o sytuacji, że widzisz kogoś raz i masz niewielką szansę zobaczyć ponownie. Świat jest mały, ale to musiałby być niezły przypadek, że jedziemy za kilka razem w W-wie. 

 

Zagadałeś do niej czy tylko właśnie sama karteczka? 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Hehe no nieźle. Jeszcze gorzej by było gdyby Cię głośno spławiła przy wszystkich ludziach w busie, a tak to tylko lekki przypał o którym wiesz tylko Ty i ona (i oczywiście wszystkie jej psiapsiuły, ale można udawać że tylko wy 2 hehe)

 

Pamiętam jak w gimbazie, na moim przystanku wsiadała też dziewczyna która mi się podobała. Nogi mi się trzęsły, serce kołatało, ale przez 3 lata nie zagadałem :lol: ja pierdole.

Później w tym samym autobusie dosiadałem się do też całkiem niezłej laski, która o dziwo zawsze miała stałe miejsce, a obok wolne. Wzrok przed Siebie i jedziemy tak bez słowa, kilkadziesiąt razy :lol:

O kurwa, to był mroczne czasy ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Mocny Wilk napisał:

Hehe no nieźle. Jeszcze gorzej by było gdyby Cię głośno spławiła przy wszystkich ludziach w busie, a tak to tylko lekki przypał o którym wiesz tylko Ty i ona (i oczywiście wszystkie jej psiapsiuły, ale można udawać że tylko wy 2 hehe)

 

Pamiętam jak w gimbazie, na moim przystanku wsiadała też dziewczyna która mi się podobała. Nogi mi się trzęsły, serce kołatało, ale przez 3 lata nie zagadałem :lol: ja pierdole.

Później w tym samym autobusie dosiadałem się do też całkiem niezłej laski, która o dziwo zawsze miała stałe miejsce, a obok wolne. Wzrok przed Siebie i jedziemy tak bez słowa, kilkadziesiąt razy :lol:

O kurwa, to był mroczne czasy ;)

O cholera! :D Tak, też znam to uczucie. Szybsze bicie serca i nogi z waty. Moja metoda ma właśnie unikać robienia z siebie pajaca. Daję, wychodzę, ona odzywa się albo i nie. Trudno. Takie zagadywanie jak tu wcześniej opisano, moim zdaniem pachnie desperacją, jeśli rzeczywiście nie było kontaktu wzrokowego, "zaproszenia" do działania. Wtedy warto spróbować. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Miałem tylko raz w życiu sytuację, że nieznajoma dziewczyna dawała ewidentne znaki zainteresowania w komunikacji miejskiej tzn. w tramwaju i do tego całkiem ładna była. Patrzyła mi w oczy i uśmiechała się zachęcająco więc wyzbyłem się oporów, też z racji że miałem za sobą trochę podejść na zimno. Zagadałem standardowo "Czy my się skądś nie znamy?" :lol:, a ona "być może" ale akurat przyszedł mój przystanek, się pożegnałem, przecież nie będę nadrabiał drogi :D i chuj bombki strzelił. A jeszcze miałem jedną sytuacje w zeszłe lato jakaś młoda na oko 18stka siadła centralnie naprzeciwko mnie w autobusie, chociaż miała sporo miejsca wokół i patrząc na mnie poprawiała co chwile dekolt :D ale akurat wtedy nie miałem nastroju do flirtów i olałem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam znajomego który tak robi - podchodzić do laski i normalnie zagaduje. Czasami wygląda to żenująco, ale skuteczność ma większą od średniej, a chyba o to chodzi.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×