Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
MichaelLevitt

Dziewczyny kolegów, a seks z nimi

Rekomendowane odpowiedzi

@MichaelLevittUwazam, ze zachowales sie chujowo, ale powinienes trzymac jezyk za zebami. Dlaczego? Kara jest niewspolmierna do czynu. A kara mozesz stracic zeby, dostac wpierdol a i rozne inne rzeczy. Bo jedyna osoba poszkodowana w tym calyn ambarasie bedziesz ty. Myslisz, ze laska sie przyzna, ze namawiala cie na seks i dala ci dupy? Zapomnij. Wyjdzie, ze ty ja uwiodles, solidarnosc jajnikow jest silna i reszta kolezanek to potwierdzi.

 

Jaki w tym cel mialy? Od zwyklego kurestwa przez zemste na chlopakach az po to zeby cie szantazowac, ze powiedza swoim sebixom jesli czegos tam nie zrobisz. Niewiadomo.

 

Jesli ktokolwiek dostanie wpierdol to tylko ty. Dlatego ja bym przemilczal ten temat i powaznie sie zastanowil nad kodeksem wartosci. A jeslu chcesz kumplom zadoscuczynic, to zastanow sie jak ty je mozesz zaszantazowac, zeby odeszly. Bo masz te same asy w rekawie.

 

A na przyszlosc pomysl, ze to, iz widzisz najebanego spiacego zula na ulicy z portfelem na wierzchu nie znaczy, ze ten portfel masz wziac bo "nie trzeba bylo sie tak najebac".

Edytowane przez Tomko
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt sex z kimś kogo nie "kochasz", nie czujesz więzi to jest zwykłe spuszczenie z krzyża. Będziesz chodził z rogalem na twarzy przez kilka dni, że zaruchałeś w trójkącie , ale euforia minie po tym okresie i będzie czymś zwykłym jak bąk z dupy. Konsekwencje natomiast mogą być takie, że jak kolesie tych lasek się dowiedzą (wysoce prawdopodobne ) to skażesz ich na męki psychiczne przez wiele miesięcy.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem, że to kusi.

 

Wiem, że w chuj ciężko się powstrzymać. Dziewczyna siedzi do mnie przodem na kolanach, obejmuje za twarz, czuję na niej swój oddech, czuję na szyi jej włosy a ręka z automatu obejmuję ją za tyłek. Tym bardziej, że to dziewczyna którą chciałem przez połowę studiów. Mimo, że nie piję alkoholu, to zapach perfumów totalnie mnie odurzył a serce biło szybko, ale nie ruszyłem jej, bo była z kimś innym w związku kurwa mać. Powiedziałem, że ma mój typ urody i chcemy się nawzajem, ale mam zasadę, że nie jestem z zajętymi dziewczynami. Wiesz jak one szanują, to że masz zasady i się ich trzymasz choćby nie wiem co? Odgarnąłem jej włosy z twarzy i powiedziałem, że nie wybaczyłbym tego sobie i może w przyszłości coś między nami będzie. One lubią taki makaron. Daje im kilka miesięcy, później się rozejdą, zgadnij do kogo napisze na fejsie?

 

Nie chciałem sobie robić chujowej karmy, problemów, wrogów i spalić się w fajnej grupie. Masz nauczkę, i miej nadzieję, że rozejdzie się po kościach...

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 12.08.2017 o 17:13, HORACIOU5 napisał:

gdybyś miał zasady, to byś nie przeleciał kobiet swoich kumpli.

Niewierność to jedno, kurestwo druga sprawa. Nie chciał bym mieć "kolegi" co mi zajebie kasę z domu, jak i tego co wyrucha moją pannę.

 

Choć gdyby ktoś taki przyszedł pijany i przyznał się co zrobił to cholera wie, ale summa summarum do tańca trzeba dwojga = dwie nielojalne osoby.

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałem się nie odzywać, ale tak.. posluchaj staregi zgreda jak to widzi ;)

 

Jesteś CWELEM :) gdyby to byli obcy kolesie dla Ciebie to swoje zrobil i dowidzenia... i to tez zle bym soie czuł...  chodz gdybym ja bylbym dla Ciebie obcy i tak bym Cie doszedl ;)

Baby sa ja kie są, gdybys mial wieksza wiedza i wyjebanie na takie szmaty bys tak nie poistapil, ale Twoje hormony itp itd... Podaj mi namiar do kolegow, zlatatwoe to tak,  ze sie dowiedza a Ty w trabe nie dostaniesz ;)

 

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ręce opadają. I weź tu miej kolegów i babę...

 

Miałem kiedyś takiego kolegę. Jego kumpel z podstawówki z którym znali się od ponad 10 lat wyjeżdżał z kraju do pracy.Na jakiś czas. Prosił go,żeby mu przypilnował baby,bo nie był jej pewien. Jebany ją przypilnował, i to jak...

 

Koleś do tej pory nie wie z jaką mendą się koleguje.Z babą już nie jest.Ja zerwałem kontakty z tym kolegą.Nie mogłem i nadal nie mogę patrzeć na typa.

 

Niektórzy to naprawdę nie mają żadnych zasad.Jak mnie to wkurwia...

 

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pamiętam jak lata temu dziewczyna kumpla uklękła przede mną i na siłę wręcz dobierała się do rozporka (wszystkie jej zagrywki wcześniej nie zadziałały). Nie zrobiłem tego, odrzuciłem ją przez co stałem się jej największym wrogiem :)

 

.....przypomniałem sobie wtedy (jak klęczała przede mną)  ten fragment kultowego dla mnie do dziś filmu.......

 

... kurwa, młody byłem..... po tylu latach jestem dumny teraz, niezła dupa z niej była i tak go zdradziła.... no ale ....

 

 

 

Edytowane przez SennaRot
  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj się umówiłem z chłopakami, i właśnie wróciłem. 

 

Zacznę od początku.

Spotkanie jak spotkanie, luźne. Gadaliśmy na początku o pracy i nauce.

Postanowiłem zmienić tor rozmowy, na temat kobiet, pytałem jak to jest być w związku (obaj koledzy są pierwszy raz w związku, wcześniej tak jak ja "wolni strzelcy") .

Jeden z kolegów mówi, że jego kobieta zaczęła się od tygodnia dziwnie zachowywać, tak jakby była chora Czy coś w tym deseń.

Drugi kolega mówił, że jest wspaniale, ale rzadko ze sobą kopulują .

A Kobiety zawsze umawiały się z nim na drugi raz, więc nie była to wina że jest kiepski w łóżku . 

Po tym jak zakończyli opowiadać co się dzieje w ich życiu miłosnym, zadałem im pytanie, Co by zrobili gdyby ich kobiety przyglądały się jak uprawiam seks z "x" koleżanką (oni również ją dobrze znają).

Pierwszy kolega który był z tą ładniejszą, powiedział że nawet nie miałby nic przeciwko, drugi zaś powiedział.

 

- po**bało Cię!? <parsknął śmiechem> 

 

Jego odpowiedź zawiązała mi pętlę na szyi. Niestety musiałem się zapytać, Co by zrobili gdyby ich dziewczyny i nasza koleżanka uprawiałby ze mną ochoczo seks. Przy tym wynikłoby to z ich inicjatywy.

 

Gasząc papierosa, drugi  powiedział. 

 

- no Michał, chyba wiesz co by się z tobą stało <śmieszek> ... może bym Cię oszczędził <śmiech>

 

pierwsz kolega.

 

- o czym ty p**rdolisz? <śmiech> chcesz nam o czymś powiedzieć? <śmiech i spojrzenie na drugiego kumpla> 

 

Jako że nie lubię nie domówień, wręcz naciskałem im Co na prawdę zrobili by ze mną.

 

drugi kolega powiedział.

 

- <śmiech> Michaś, dałbym Ci prezent. 10 minut na ucieczke. <poważna mina> Chyba wiesz, że umiem przyp**dolić.

 

pierwszy kolega powiedział, a raczej dodał do wypowiedzi kolegi pierwszego.

 

- chyba wiesz z kim tańczysz <śmiech> . Prędzej czy później chłopaki by Cię dopadli.

 

 

Rozmyśliłem się, i zdecydowałem trzymać język za zębami. To nie film, na prawdę jestem w gównie po pachy...

Rozmowa zrobiła się napięta, dlatego musiałem rozwiązać to napięcie powiedzeniem, że ja to bym im nawet pozwolił korzystać z mojej :) 

Zacząłem im mówić, że znam ich wiem, że dbają o swoją higienę, i są facetami z klasą. Zacząłem im słodzić, tak jak oni to lubią.

Chyba przesadziłem, i jeden z nich "drugi" powiedział.

 

-hola, hola... Co jest z tobą ?<śmiech> muszę zadzwonić do "imię jego dziewczyny" <perfidny śmiech> 

 

Mimo wszystko schował telefon, i nie zrobił tego. 

Dzięki Bogu zmienili temat. A ja starałem się trzymać z daleka tematów związanych z kobietami itp. 

Spotkanie trwało krótko około 1-1,5h.

 

Za dużo się nie dowiedziałem, ale jak zobaczyłem w jakich bojowych nastrojach byli, to wolałem nie naciskać na czerwony guzik.

Ja już teraz nie myślę o ratowaniu znajomości, a o ratowaniu życia.

Macie jakiś pomysł? za dużo o ich damulka się nie dowiedziałem, aczkolwiek muszę coś wywnioskować z tego co wydobyłem ze źródła informacji. 

 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez MichaelLevitt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Mariuszsoq napisał:

Miałem się nie odzywać, ale tak.. posluchaj staregi zgreda jak to widzi ;)

 

Jesteś CWELEM :) gdyby to byli obcy kolesie dla Ciebie to swoje zrobil i dowidzenia... i to tez zle bym soie czuł...  chodz gdybym ja bylbym dla Ciebie obcy i tak bym Cie doszedl ;)

Baby sa ja kie są, gdybys mial wieksza wiedza i wyjebanie na takie szmaty bys tak nie poistapil, ale Twoje hormony itp itd... Podaj mi namiar do kolegow, zlatatwoe to tak,  ze sie dowiedza a Ty w trabe nie dostaniesz ;)

 

 

 

 

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwne to wszystko, zwłaszcza 

6 minut temu, MichaelLevitt napisał:

Ja już teraz nie myślę o ratowaniu przyjaźni, a o ratowaniu życia.

więc jednak troszkę inaczej to wygląda niż przedstawiałeś uprzednio?

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego napizgałeś tutaj na forum ponad 300 postów,a zachowałeś się jakbyś dopiero do nas dołączył. Co z Tobą?

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Quo Vadis? napisał:

Dziwne to wszystko, zwłaszcza 

12 minut temu, MichaelLevitt napisał:

Ja już teraz nie myślę o ratowaniu przyjaźni, a o ratowaniu życia.

więc jednak troszkę inaczej to wygląda niż przedstawiałeś uprzednio?

 

Spędziłem trochę czasu z tymi ludźmi, nie chcę z nimi (a chyba będę  zmuszony) zrezygnować ze znajomości.

Sorki, mogłem się pomylić. Miałem na myśli znajomość nie przyjaźń. Gdyby była to przyjaźń to odstrzeliłbym sobie jądra. 

7 minut temu, giorgio napisał:

Kolego napizgałeś tutaj na forum ponad 300 postów,a zachowałeś się jakbyś dopiero do nas dołączył. Co z Tobą?

 

Żyjesz sobie spokojnie, gadasz z loszkami 6-7/10, z nadzieją na przebicie się do 8-ki . Co tydzień jakiś mały wypad na miasto.

A tu nagle telefon od HOT koleżanki... dalszą historię już znasz...

 

Wam to tak łatwo powiedzieć, szkoda że nie da się tego odtworzyć w wersji video. 

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt sprawa jest prosta, jeżeli nie odważyłeś się powiedzieć prawdy (nie neguje bo to trudna sytuacja) to musisz chłopie urwać z tymi osobami kontakt.

W ramach pokuty kupić kilka książek w temacie rozwoju duchowego, zasad etycznych, obejrzeć kilka filmów najlepiej wojennych o męskiej przyjaźni i wyciągnąć wnioski.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Maynard Cały czas staram się rozwijać duchowo, z tymże tak jak Marek wspominał o wyparciu się poczucia winy, tak u mnie to wygląda nico w odwrotną stronę. 

Zdecydowanie jestem zdrowy psychicznie, nie jestem żadnym borderlineowcem, socjopatą, psychopatą czy innym jakimś pato.

Urwać kontakt? Jeśli będą chcieli mnie znaleźć to bez problemu to zrobią, nawet jakby się wyprowadził na inne osiedle.

 

Powinniście sobie z wizualizować to co się wydarzyło na tym babskim wieczorku.

Nie bezpodstawnie pytam Co byście zrobili, gdyby wasze kobity przyglądały się stosunkowi seksualnemu koleżanki z twoim kumplem. Traktujecie to jako zdradę ?

Tak to wyglądało, na początku myślałem, że one będą się tylko przyglądały. A ja z koleżanką dam popis, a że wkroczyły wtedy kiedy byłem już rozebrany i na buzowany testoEnergią .

To tak jak z orgazmem, Ciężko jest wstrzymać i pozostać bez wystrzelenia amunicji (to dla osób które trenują mięśnie kegla) Trudno jest w momencie kulminacji zatrzymać i zakończyć seks. 

Chyba wiecie coś o tym.

Tak samo to wyglądało, a nawet jeszcze gorzej dla mnie. Nie mogłem się powstrzymać, nie było oporów. Pozwoliłem im wejść do akcji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to widzisz dlaczego nie warto pchać fujarę w każdą szparę ;)

Sam sobie nawarzyłeś piwa i sam je wypijesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt

Jak czytam to, co napisałeś to przeżywam déjà vu - stosujesz identyczne sposoby manipulacji i samo-usprawiedliwiania się jak moja żona (i zapewne inne kobiety) po odkryciu zdrady.

Moim zdaniem jest to słabe i niegodne mężczyzny. A najbardziej razi mnie fakt, że nie widzisz własnego zepsucia.

 

Dopytujesz nas w co grają te kobiety - nie ma to najmniejszego znaczenia. Ważne w co Ty grasz w swoim życiu i co sobą reprezentujesz. A co sobą reprezentujesz to Ty wiesz najlepiej.

  • Like 3
  • Dzięki 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

 Cały czas staram się rozwijać duchowo, z tymże tak jak Marek wspominał o wyparciu się poczucia winy

Myślę, że z tym poczuciem winy to nie zupełnie Markowi o to chodziło :):)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt Ciegle twierdzisz, ze nikt nie wie o czym mówisz. Ze co? Nikt z nas nie miał sytuacji z napalona suką, która ma ochotę zdradzić swojego fagasa?

 

No to dam Ci przykład. 

 

Kolezanka, którą dziobałem dzwoni do mnie w weekend, że z kumpelami będą w Wawie i żebym wpadł na imprezę gdzie będą wieczorem. Planów innych nie miałem, wiec Ok.

 

Wpadam, tam 5-6 lasek bez chłopa. Wpadła mi w oko taka fajna filigranowa blondyna. Potanczylismy, gadaliśmy i waliliśmy szoty. Widzę, ze jest grubo zajarana. W tańcu wdzięczy się jak pojebana. 

 

Ukradkiem usłyszałem, ze ma męża.

 

Taaak? O Ty suko, sobie myśle i jeb ją na parkiet. Wyglądało to jakbym ją ruchał na parkiecie, za włosy, do ściany, klapsy w dupę itd. Pacjentka już mnie lize i gryzie po szyi. Całować się nie dałem. I mówi do mnie żebyśmy jechali na chatę. 

Wtedy wziąłem ja na papierosa i mówię:

- Co Ty dziewczyno odpierdalasz?!

(u niej oczy jak 5zl)

- Chyba ktoś w domu na Ciebie czeka? Ze mną takie rzeczy nie przejdą, ogarnij się! Ja spierdalam.

 

Całą drogę do wyjścia, w szatni lazła za mną i prosiła żebym został. Wyjebane. Ogarnę sobie inną. 

 

Czyli podjarać i upokorzyć. Tak się robi ze zdradzieckimi pannami, a nie dawać im to czego chcą. Nic takiego im się nie należy!

 

Takich historii napewno jest tu mnóstwo. Więc tak, wiemy jak to jest.

 

Ja w takiej sytuacji sam czułbym się znizony do poziomu owej laski, dlatego z automatu ucinam.

 

No bo jak to? Taki jestem słaby, ze muszę komuś laske dymac, bo nie potrafię sobie znaleźć wolnej dla siebie? No nie. Oczywiście, ze  mogę. 

  • Like 14
  • Dzięki 1
  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Drizzt napisał:

Ciegle twierdzisz, ze nikt nie wie o czym mówisz. Ze co?

 

No bo tak jest. One dołączyły w momencie kiedy już byłym rozkręcony i gotowy do akcji. Podałeś podobny przykład, ale to też co innego, bo w moim przypadku granica była o wiele cieńsza . 

To chyba nic dziwnego, że chciałem się bzyknąć z koleżanką, prawda?

One sie dołączyły . A ja nie zaprotestowałem, w tym zawiniłem.

Edytowane przez MichaelLevitt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mhm. Tak czy siak, kolegów musisz już chyba unikać. Od teraz za każdym razem jak się z Tobą umówią, mogą już wiedzieć.

 

Baby to plotkary, w dodatku nigdy nie widza swojej winy. Jeśli coś wycieknie, przedstawia to tak, ze wszystko będzie na Ciebie. Nie zdziw się jak powstanie wersja, ze wyruchales je na śpiocha na przykład lub wykorzystałeś jak były półprzytomne.

  • Like 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
36 minut temu, Drizzt napisał:

@MichaelLevitt 

 

Taaak? O Ty suko, sobie myśle i jeb ją na parkiet. Wyglądało to jakbym ją ruchał na parkiecie, za włosy, do ściany, klapsy w dupę itd. Pacjentka już mnie lize i gryzie po szyi. Całować się nie dałem. I mówi do mnie żebyśmy jechali na chatę. 

Wtedy wziąłem ja na papierosa i mówię:

- Co Ty dziewczyno odpierdalasz?!

(u niej oczy jak 5zl)

- Chyba ktoś w domu na Ciebie czeka? Ze mną takie rzeczy nie przejdą, ogarnij się! Ja spierdalam.

 

Całą drogę do wyjścia, w szatni lazła za mną i prosiła żebym został. Wyjebane. Ogarnę sobie inną. 

 

Czyli podjarać i upokorzyć. Tak się robi ze zdradzieckimi pannami, a nie dawać im to czego chcą. Nic takiego im się nie należy.

Mój mistrzu!

 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt Niestety. Nieważne jak to się stało. Weź pod uwagę ,że w przyszłości możesz mieć znacznie więcej tego typu akcji również na polu zawodowym. Konsekwencje mogą tego być bez porównania większe gdy będą podbijać koleżanki z pracy podwładne itp. Popracuj nad tym byś nie dał się wodzić za "nos" bo wydarzy się tragedia zanim wyniuchasz co się dzieje. Popełniłeś błąd i nie wykręcaj się od tego to będziesz miał szansę nauczyć się na przyszłość. 

Co do kolegów to niestety nie nadajesz się do kolegowania z taką postawą . 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt

Ale gorący temat. Zdrada wywołuje taaaaakie emocje.

 

Oczywiście, że żądza jest trudna do opanowania Michael. A skoro dziewczyny kumpli nie wiedzą jak nad nią panować, to trzeba było im zrobić przyspieszoną lekcję dyscypliny. :)

To ty masz być 'wysoko poziomowym' zawodnikiem, który wie, że nie chce się narażać na zawiść i zemstę. Zatańczyłeś jak Ci zagrali, wyciągnij wnioski.

 Napalona koleżanka zaprowadza cię do pokoju, w którym dwie piękne laski są tobą zainteresowane. Laski twoich kolegów. To tutaj był moment na najlepszą reakcję moim zdaniem. Napalona koleżanka prowadzi do pokoju tylko w jednym celu.

 

 

 

Edytowane przez Johnsons

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Panowie, dziękuję za ten kubeł zimnej wody.

Edytowane przez MichaelLevitt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Podobna zawartość

    • Przez Ksanti
      Jako, że również interesuje mnie opinia pań, postanowiłem zejść z tym tematem wprost do Hadesu. Nie przedłużając - stereotypowo na jakich studiach można się spodziewać:
      a) fajnych, spokojnych dziewczyn
      b) ładnych dziewczyn
      c) dwa w jednym
       
      Uważam, że zawsze istnieje jakiś wzór czegoś i podejmowania decyzji w życiu. Niekoniecznie chodzi mi o konkretny kierunek co bardziej charakter studiów. Chociaż jeśli ktoś ma ciekawe obserwacje lub historie związane z różnymi kierunkami to bardzo chętnie miło widziane.
      Przykładowo są studia o charakterze:
      - społecznym (np. prawo, ekonomia, administracja, marketing, finanse itp.),
      - artystycznym (np. grafika, rzeźba, malarstwo, fotografia itp.),
      - humanistycznym (np. filologie, socjologia, filozofia, kulturoznawstwa itp.)
      - medycznym (wszelkiej maści lekarze i specjaliści medyczni),
      - technicznym (np. informatyka, elektronika i wszelkie inżynierie itp.),
      - ścisłym (np. chemia, matematyka, fizyka itp.)
      - przyrodniczym (np. leśnictwo, rolnictwo, weterynaria, inżynieria wodna itp.)
       
      Osobiście myślę, że najfajniejsze dziewczyny idą na studia przyrodnicze. Lubią rośliny i zwierzęta, więc być może cechują się empatią. Natomiast na studia społeczne wydaje mi się, że często idą dziewczyny przebojowe - karierowiczki, przyszłe korposuczki i bizneswomen. Co do urody narazie obserwuje  Jakby co jestem studentem i postanowiłem wykorzystać ostatni dzwonek aby coś ugrać. Póki co fajnie będzie luźno sobie podyskutować na temat własnych doświadczeń i różnych legend miejskich.
    • Przez Adolf
      Jak w tytule. Pamiętacie swojego pierwszego orala, czyli że panna wzięła do buzi?.
      Sam zarzucę, lata ok 85, ja 20 lat, poznałem pannę , Monika miała na imię. Znajomość z knajpy, rycerz, wiadomo. Ona lekka patolka, związek parę randek.
      Kumpel ze stoczni  wypożyczył mi pokój. Mariola fajna, pamiętam że wlazła pod kołdrę i nie wiedziałem co się działo. Zorientowałem się że wzięła do buzi.
      Było mi wstyd bo się nie umyłem, a tu taka niespodzianka. Odciągnąłem głowę, zacząłem przytulanki, ech kurwa, jaja mnie bolały do domu...
      Rycerz był ze mnie i jest. Nie umiem wykorzystać baby.
       
    • Przez Strusprawa1
      Witam. Akcja działa się dziś około 18:40 w Lublinie. Jechałem po długim dniu na dworzec kolejowy, aby móc odjechać do miasta, w którym na razie mieszkam. Jechałem miejskim autobusem od Wieniawy. Na ulicy zamojskiej wsiadły dwie dziewczyny. Młode. Jedna ciemna blondynka, druga brunetka z bardzo krótko przyciętym jednym bokiem. Obydwie wyglądały bardzo młodo, ale tym samym patologicznie - jakby "z niejednego pieca chleb jadły". Jeżdżąc dalej, gdy miejsca się zwolniły na tyłach, to siadły tam. Było to dokładnie na przeciwko mnie - jakieś dwa metry. Zaczęły się patrzeć na mnie i uśmiechać. Pomyślałem sobie - no spoko, jaja sobie chcą porobić. Potem kątem oka przyuważyłem, że chwilę potem jedna zaczęła kamerować telefonem, a gdy szybko podpatrzyłem odwracając głowę od okna, to nagrywająca wstrzymała oddech i ukryła telefon. Zacząłem się lekko stresować i zawstydzać. Pewne siebie są, trzeba przyznać. Gdy zbliżał się mój przystanek, to obydwie patrzyły się na mnie bez przerwy. Wyglądało to bardzo niezręcznie, bo gdy patrzyłem dłużej niż 4 sekundy, to śmiać się zaczynałem. Gdy wysiadłem, to wystawiały jeszcze głowę. 
      Strasznie powalona akcja. Ostatnio coś podobnego trafiło mi się na początku roku akademickiego... Ale toteż nawet nie tak. Co niektóre potrafią mieć w głowie..
    • Przez SzejkNaftowy
      Wiedziałem, że to kiedyś się stanie. Lewactwo wpada na coraz durniejsze pomysły. Wymyślmy teraz coś durnego: hmmmm... a może by tak na każde zbliżenie do kobiety dostawać pozwolenie na piśmie? Załatwione 😎.
       
      Od 1 lipca w Szwecji na każdy kontakt intymny potrzeba wyraźnej zgody obu stron. Jeśli zgody wyrażonej słowami, gestami (jak to potem udowodnić?) lub wyrażonej w inny jasny sposób nie będzie wtedy mamy do czynienia z gwałtem. Powstała nawet specjalna aplikacja do wyrażania "elektronicznej zgody".
       
      Nie uzyskanie wyraźnej zgody będzie tzw. "gwałtem przez zaniedbanie". Od teraz aby skazać kogoś za gwałt nie będzie trzeba ustalać czy ta osoba w ogóle miała taki zamiar.
       
      Jak zwykle pomysłowi przyklaskują organizacje walczące o prawa kobiet natomiast niektórzy szwedzcy prawnicy uważają, że przepisy są niejasne.
       
      Ciekawe w jaki sposób będzie można nadużyć tego prawa bo ciężko udowodnić zgodę, która rzekomo była wyrażona słownie a tym bardziej gestem. Więc pewnie wszystko będzie załatwiane czytelnym podpisem na karteczkach, ewentualnie przez aplikację - inaczej będą nam musieli wierzyć na słowo. Rozumiem, że to prawo jest dla dobra obywateli aby uniknąć nieporozumień ale jakoś nigdy nie musiałem się pytać partnerek o "wyraźną zgodę na seks" bo wszystko samo szło... myślę, że to by psuło zbliżenia, studziło namiętność. A może się mylę? Co o tym myślicie Bracia? Jak bardzo nowe prawo zmieni tamtejsze społeczeństwo?
       
      źródło: https://www.se.pl/wiadomosci/swiat/groteskowe-nowe-prawo-w-szwecji-uprawianie-seksu-bedzie-znaczaco-utrudnione-aa-nzk7-qvbc-6pPC.html
    • Przez Deleteduser03
      Witam 
      W poprzednim wątku na końcu zaznaczyłem, że CDN, toteż wywiązuje się z obietnicy. Kolejne zasady, wskazówki, wnioski jakie powstały w ciągu mego 31 letniego żywota:
       
      11) Nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze - nie obchodzi mnie co inni robią. Dopóki nie wchodzą mi w drogę wszystko jest ok. Ale pod żadnym pozorem nie pozwalam sobie na rady dotyczące mojego życia czy przyszłości. Chyba, że sam zacznę temat. Najczęściej jednak ten temat dotyczy związków, dzieci itp. Trzeba wiedzieć co można komu powiedzieć. Jednej osobie delikatne: nie znalazłem tej jedynej (z poczuciem humoru lub trochę nawet szyderczo). Innym bardziej stanowczo np. Na pytanie kiedy ślub? - odpowiadam pytaniem - kiedy rozwód?
      12) She can make you or break you - inspirująca kobieta naprawdę dodaje skrzydeł. Gdy Cie motywuje możesz wykrzesać z Siebie 150 procent. Ale zła kobieta zniszczy Cię. Niektórzy wygrywają w totka. Szansę są podobne. 
      13) To co jest prawdziwe, a to co faktycznie jest, nie zawsze jest tym samym - stopień jaki ludzie udają szczęście jest fascynujący. Te słodkie minki na spotkaniach. Całusy. A w domu ciągłe awantury. No i ciągłe udawanie, iż ma się więcej niż w rzeczywistości. Chwilówka by zastawić syto stół. Ja jak nie miałem pieniędzy by zapraszać gościu nie robiłem tego. Goście pojedzą, popiją, wyjdą i zapomną. A dług pozostanie. 
      14) Jeśli nie dokonujesz wyborów, to stajesz się ofiarą wyboru - to chyba nie wymaga wyjaśnienia. Albo ty dokonujesz wyborów w swoim życiu, albo ktoś wybierze za Ciebie. A kto wie co jest najlepsze dla Ciebie? 
      15) Jeśli coś wygląda na podstęp to wiedz, że to podstęp - większość sytuacji jest taka jak nam się wydaje na pierwszy rzut oka. Nie trzeba godzinami rozmyślać nad tym. Jeśli ktoś jest chce nam coś dać za darmo, oczywiste jest, że coś jest tu nie tak. Za darmo jest tylko ser w pułapce na myszy. Gdy ktoś proponuję nam umowę, która jest korzystniejsza dla nas od razu kończymy rozmowę. Nikt nie podpisuje z własnej woli niekorzystną dla siebie umowę. A jeśli tak, to naprawdę chcemy wchodzić w biznes z taką osobą?
      Na razie tyle. Jak wróci wena może wątek będzie kontynuowany. 
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.