Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Carl93m

Janusze przekonani o swojej wyższości nad światem.

Rekomendowane odpowiedzi

Z Januszami jest ten problem, że co byś nie powiedział to on wie lepiej od Ciebie. Nie wiem jak jest z tym w większych miejscowościach ale np w mniejszych jest to rażąco widoczne ;) 

Tak jak @Carl93m pisał, dużo takich Januszy możemy zauważyć we własnych rodzinach niestety i to nie jest zbyt fajne bo chcąc nie chcąc są takie sytuacje, gdzie z nimi musisz przebywać.

Ja zalecałbym ignorowanie ich docinek czy komentarzy, przebywanie z nimi jak najmniej a jak już musisz to nie wdawaj się w żadne głębsze dyskusje bo i tak liczebnie Cię przegadają.

Ogólnie, to Marek chyba gdzieś o tym wspominał, że ludzie nie lubią, gdy próbujesz coś zmienić, bo nie chcą byś był wyżej niż oni, dlatego będą Cię ściągać, choćby podświadomie na dno.

I tu kolejna kwestia, otaczanie się właściwymi znajomymi, nie bez powodu jest takie powiedzenie "Z kim przestajesz, takim się stajesz" a głupota bywa zaraźliwa, także uważaj tam na siebie by i Cię Ciemnogród nie pochłonął. Rób swoje, im przytakuj z uśmiechem, za kilka lat oni będą Tobie przytakiwać.

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Carl93m napisał:

a mój syn pracuje za 3 tys. a nawet matury nie zdał.

A w jakim systemie pracuje?

W dużych miastach tyle się zarabia, z tym że pracujesz  pn-sb po 10h  :D 

No i masz 3-3,5k PLN na rękę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Problem twojej inteligencji i pojętności w stosunku do ich inteligencji i pojętności. Kiedy głupi człowiek trafia na coś czego nie rozumie nazywa to głupim. Niektórzy ludzie nie widzą nic poza żarciem i pieniędzmi (na żarcie), treści intelektualne ich nie interesują. Jak mają wydać na książkę tyle co na flaszkę to wybór jest oczywisty...Dobrze, że się rozwijasz. To oni mają problem ze swoim życiem, nie ty.  Niestety nigdy nie uzyskasz ich akceptacji. To wymagało by przekroczenia progu pojętności, którym dysponują. Może jak się dorobisz na swojej wiedzy to zaczną się do ciebie łasić żebyś im pożyczał kasę, albo funfli wstawiał na stanowiska. Może jak się telewizor zepsuje to rzucą ci instrukcję do przeczytania "bo jest po angielsku". Niestety nie warto zwracać się do takich ludzi po akceptację bo jej nigdy nie otrzymasz. Ja cię chwalę tu i teraz rozwijaj się dalej!

  • Like 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@MichaelLevitt ja pochodzę z "Polski B", z prowincji. U nas 3 tys. dla młodego chłopaka to jak chwycić pana boga za nogi :D Ma dom, wydaje tylko na samochód, dziewczynę i fajki więc wiesz :) 

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Carl93m napisał:

 ale koledzy, którzy są w branży, radzą mi najpierw trochę posiedzieć przy ogólnodostępnych materiałach w domu, a potem jak mi to podpasuje, to przejść kurs java. Jeszcze będę nad tym myślał, jak wrócę, bo teraz po pracy szlifuję angielski, bo mi troszkę zardzewiał po roku nie używania :D

No to cię trochę zmartwię , jeśli zaczniesz programowanie obiektowe od Javy to się delikatnie posrasz .

Proponuje zacząć od Flasha do animacyjek,

Ewentualnie jakiegoś visuala.

(C++)-(C)=Java. :P

 

Edytowane przez Tornado

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Tornado ale to jest na zasadzie takiej, że póki co mam się zorientować w temacie. Po drugie, jestem dumny, że ukończyłem historię, ale fakt - wybrałem te studia ni chuja nie myśląc o przyszłej pracy i zarobkach. Słuchałem się Cejrowskiego, żeby iść na to co się chce, że za jego czasów nikt się nie zastanawiał nad kierunkiem studiów przez pryzmat zarobków.

 

Nie mam nic do stracenia w tym kierunku. Jestem gotowy wypruć sobie flaki, aby tylko urządzić sobie życie na relatywnie dobrym poziomie i tak, abym po 50. nie musiał zapierdalać jak mój tata.

 

Oczywiście, myślałem, żeby pójść w innych kierunkach i szkolić się w np. na przedstawiciela handlowego :P Mistrzowsko wciskałem kit i kłamałem jak byłem mały, teraz też umiem, ale zrezygnowałem z tej umiejętności i kłamię sporadycznie :lol: Taki niechlubny skill.

 

PS. Wrócę do Polski za niecały miesiąc i się wezmę za karierę. Otworzę nowy wątek dot. mojej kariery zawodowej :P Dajecie zajebistą pomoc. Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Carl93m

 

Jestem rok starszy od Ciebie( wnioskuję z nicka, że masz 24 lata) i w tym wieku miałem podobnego typu problemy. Pamiętam, że pisałem na forum, że są ludzie w moim otoczeniu, którzy ściągają mnie w dół. Jedyna rada- rób swoje i wierz w siebie. Oni Ci dogryzają, bo są zazdrośni, a prawdopodobnie nie czytają książek, bo czytanie dla nich to ogromny ból i wielka sztuka, nie wspominając już, że nic by nie zrozumieli z tego, co czytają. Przykład z Tysonem to już klasyka- coś osiągnął, to pewnie oszukał albo ukradł, czyli typowe dla patologii deprecjonowanie cudzych sukcesów.

 

Teraz jest tak, że oni mają te 2500-3000 zł miesięcznie, a Ty magister inwestujesz w siebie, robisz kursy i się rozwijasz. Zachowuj spokój, za 5-10 lat będziesz zarabiał i miał pozycję, a oni dalej będą w pracy za 3 tysiące i jeszcze pewnie z grubą babą. Niektórzy z nich zawsze się pytają, po co się tak uczę, i że tak się nie dorobię. Wynika to po prostu ze strachu, że ich zostawię daleko w tyle i świadomości, że już są w tyle. Także jeśli możesz, to spierdalaj z tego towarzystwa. Jeśli nie możesz, to miej ich w dupie i śmiej się po cichu z ich nędznego żywota:)

  • Like 4

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Carl93m Fajnie, że coś robisz. Co do programowania, to zobacz przykładowe kursy tutaj. Wprawdzie to front end w wersji bardzo początkującej, ale jako pierwszy kontakt z programowaniem jest ok:

https://kodilla.com/pl/courses

 

Javę możesz w podstawowym zakresie przerobić tutaj:

https://kobietydokodu.pl/kurs-javy/

 

Dawaj znać, jak postępy.

 

Edit: Są też szkoły programowania uczące programowania online z gwarancją pracy. Skoro chcesz wejść w kodowanie, a nie masz doświadczenia w IT ogólnie, to warto się zapoznać z takimi ofertami i uzbierać pieniądze jak uznasz, że samemu będzie Ci ciężej.

 

Edytowane przez manygguh
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Carl93m napisał:

jechałem za granicę na zbiórkę owoców z rodziną. Pracuję 8h, a potem się zaczyna przypieprzanie mi. Delikatne ciągłe ujadanie

 

3 godziny temu, Carl93m napisał:

Co byście zrobili? Jak im rzucę lekką aluzję, to nie rozumieją często kontekstu kulturowego, jak np. syzyfowa praca czy walka z wiatrakami.

Pomysły?

 

Słyszałeś o regule pięciu? Ty, ja, każdy z Nas jest wypadkową pięciu osób z którym najczęściej przebywasz. 

Jeżeli masz znajomych ćpunów i złodziei to nie w 100%, ale wysoce prawdopodobne jest że dołączysz w te klimaty i pewne jest, że wpłynie to na Twój rozwój, zarobki i postrzeganie świata.

 

Jeżeli masz rodzinę co pije piwsko codziennie przed tv, mówiąc tym samym np że "w internytach teros tylko ludzie siedzo" to sam będziesz wiecznie narzekał, żył z dnia na dzień itd.

 

Jeżeli się otoczysz ludźmi którzy są zaradni, mają dobre zarobki oraz w dupie przejmowanie się opinią innych to... Masz predyspozycje do wyjścia z wyścigu szczurów. Nawet podczas tresury psów dają niesworne zwierzę do ułożonej grupy, wtedy taki pies się zaadaptuje do większości.

 

Był taki eksperyment. Drabina, gałąź czy coś po czym można się dostać do bananów. Zagroda dla małp, pięć sztuk. Gdy małpa A B C D i E wchodziły po banany, fotokomórka wyśledziła ruch i zraszacze polewały małpy wodą. Po miesiącu żadna z małp nie próbowała, więc zabrali małpę A i dali nową która tego nie znała, nazwijmy ją 1. Gdy małpa 1 szła po bananki, reszta małp krzyczała a ta rezygnowała mimo że nie doszła do punktu "polewania wodą". Następnie co miesiąc zmieniali małpy na nowe, B na 2, C na 3, D na 4, gdy przyszła małpa 5 i zabrali jednocześnie małpę E historia się powtórzyła, pomimo że żadna z nowych małp nie została polana!

O czym to świadczy? Reguła pięciu.

 

Ja osobiście również to zastosowałem w życiu. Wiecznych marudów i nieudaczników zamieniłem na Braci Samców i moją zgraną ekipę. Widzę same plusy, nikt nie narzeka, nie wysysa energii, nikt się nie chwali "co on to nie...", nikt nie sępi kasy. Odciąłem się od ludzi którzy widzieli we mnie szofera, od wiecznie spłukanych nieudaczników i potwierdzam - ma to wpływ na moje życie.

 

Co można zrobić? Zacisnąć zęby, zarobić na tyle aby się wybić i nieco stonować kontakt z rodziną. Będziesz wtedy w ich oczach mniej lub bardziej poważanym człowiekiem, wiem po sam to odczułem po powrocie z emigracji, wcześniej warczenie na około a po powrocie podziw, był tam, zarobił, poradził sobie, nie jest już "gówniarz", "lamus".

  • Like 5

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem Twoją sytuacje, byłem na takich wyjazdach i poziom uczestników to nie są ludzie oświeceni delikatnie mówiąc :D 
Poprzednicy mają racje, świetnie że stawiasz na rozwój, dużo czytasz, inwestujesz w siebie. W niedalekiej przyszłości to przyniesie jeszcze większe "zbiory" i profity a ci ludzie będą dalej w tym samym miejscu. Dopiero moment, w którym zobaczą namacalne dowody, że warto robić coś więcej w swoim życiu może im dać do myślenia ale i tak oni zostaną tam gdzie są. A Ty nie ! I to jest plus :) 

 

Niestety jednak w takich grupach czasami warto się zasymilować z uczestnikami żeby uniknąć takich sytuacji i po prostu prowadzić spokojniejsze życie dla siebie i organizmu.

Może to śmieszny przykład ale spędzając czas ze zwierzętami też inaczej się zachowujesz i nie dasz rady go wciągnąć w swoje życie natomiast wspólnie egzystujecie :D
Pojechaliście zarobić pieniądze, sytuacja zmusiła Was do spędzania własnego czasu. Dobrze spojrzeć na nich jak na coś czym nigdy nie chcesz być, natomiast walka z tym w obecnych oczywiście warunkach będzie walką z wiatrakami. 

 

Polecam w wolnych chwilach pobiegać, nie wdawać się z nimi w potyczki słowne i udowadnianie czegoś. Bycie spoko gościem nie oznacza braku twardego kręgosłupa moralnego, ale oznacza, że można odnaleźć się w wielu warunkach i środowiskach i myślę, że to tez cecha która warto posiadać.

 

Pozdro i powodzenia ! :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PS. Nie cisnę po każdym normalnym Polaku pracującym fizycznie w zakładzie czy na budowie. Normalny prosty człowiek potrafi uszanować i zrozumieć jakieś wyższe cele i ambicje.

Jak pracowałem w dużym zakładzie produkcyjnym, lubiłem sobie przebywać z niektórymi normalnymi chłopami. Chciałbym mieć od nich niektóre cechy takie jak: pewność siebie (oni się nie korzą, ani nie płaszczą się przed swoimi przełożonymi, ale nie hejtują, szanują), wyprostowana sylwetka, sposób mówienia z lekką nonszalancją, ale nie przekraczające poziomu grzeczności. Od niektórych bije siła, która jest wytworzona przez te powyższe cechy. Albo może odwrotnie, może te cechy są wytworzone przez tą tajemniczą siłę, z góry przypisaną przez przeznaczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.