Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Marek Kotoński

Odchudzić cyberguru o 16kg tłuszczu!

Rekomendowane odpowiedzi

9 minut temu, Pewniak napisał:

"mniej żryj, więcej ruchu"

Taaaa a potem dochodzi do dużego deficytu kalorycznego i wszystko idzie w pizdu  i na widok czekolady dostajesz małpiego rozumu po wypłukaniu glikogenu, którego nie ma z czego odbudować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Cegła Zrobiłem to samo, odstawiłem cukier, fastfoody, białe pieczywo, jem mniejsze porcje i staram się nie przekraczać 2500 kcal dziennie. W 2 tygodnie spadło 3kg i czuję się lepiej :)

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to ile kalorii mniej to oznacza i ile dodajemy spalonych kalorii z ruchu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Stulejman Wspaniały no Panie Marku z tego co Pan pisze, wygląda na to, że wszystko idzie świetnie. :) Setki fanów trzyma za Pana kciuki, wierzymy w Pana, nie możemy się doczekać aż nasz guru, przywódca stada prawdziwych samców!!! dojdzie do swojego celu - 78 KG ! i podczas audycji będzie mógł powiedzieć z radością słyszaną w głosie"... no, to teraz wszystkie moje!!!" :>   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
On 11/20/2017 at 7:16 PM, brat mniejszy said:

Głodówka z konkretnego powodu zdrowotnego czy tak po prostu?

Chciałem się odchudzić, w spodnie już się nie mieściłem. Mniejszy brzuch = lepsze samopoczucie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam swoje trzy grosze.

 

Jakieś dwa miesiące temu przeszedłem na dietę 8 godzinną.

Jem w godzinach 12:00 - 20:00. Czasami przesuwam te okno 8h o godzinę do przodu lub do tyłu, w różnych okolicznościach.

Co do posiłków to wszystko leci, pizza też czasami wpadnie. Co by nie mówić produktów do jedzenia specjalnie nie zmieniłem.

Te 8h to na tyle mało czasu, że pracując i mając inne zajęcia nie ma możliwości dobrze się nażreć, kalorie są ujemne.

Do tego siłownia 2 x w tygodniu trening FBW.

 

Konkrety: spadłem w te dwa miesiące z 85kg na 78,5kg. Spodnie rozmiar w pasie 34->32.

Ale uwaga. Powinienem powoli stopować, ale się po prostu nie chce. Zdecydowanie lepiej się tak funkcjonuje.

Rano tylko kawa/herbata, jakieś kapsułki d3k2 suplementy.

Prawdopodobnie będę dalej działać w takim systemie, jedynie podbiję kalorie do wymaganych dziennie.

Żeby już nie spadać na wadze. Jakiś gainer czy coś (coś wygodnego).

 

Generalnie polecam wszystkim.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dodam jedynie aspekt samopoczucia:

- pierwsze 1,5 tygodnia było ciężkie, jak to na ścięciu kalorii

- kolejne tygodnie już ok

Na siłowni spadki siły może o 5%, wydaje mi się że i tak to jest mało, biorąc pod uwagę utratę wagi.

Edytowane przez adrian86

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@adrian86

A stosujesz czasem dzień z jedzeniem całodziennym jako przerywnik?

 

Od siebie dodam, że nie należy "diet" traktować jako krótkoterminowo, lecz stosować cały czas z lekkimi modyfikacjami jako nowy styl odżywiania.

A dlaczego? Bo waga wraca!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ahh ten skrupulatny moderator. 3h30m z życia nie moje :)

 

Generalnie, cisnę codziennie 12-20, z wyjątkiem na imprezy okolicznościowe, wtedy ta 20:00 jest niedotrzymywana.

Do tej pory przez dwa miesiące, może były takie 3 dni.

Oczywiście nawodnienie zwykłą wodą leci niezależnie od 12-20.

 

Tak pobocznie. Nie jestem dietetykiem czy specjalistą ale zauważyłem, że: jak zabieram jedzenie do pracy zwykle 2-3 poprawne kanapki.

I zjem to na raz np. o 12 z minutami, później normalny obiad o 17:30. To lepiej funkcjonuję niż jak jadłem kanapkę o 12:00, 14:00, 16:00.

Nie znam uzasadnienia, ale lepiej funkcjonuję.

 

Nie mam zdjęć z 85 kg żeby porównać do obecnych 78,5. Ale pas, uda, centymetry poleciały, spodnie do wymiany. 

Prawdopodobnie też mniej się garbię. Łatwiej zachować poprawną sylwetkę.

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Stulejman Wspaniały a Ty na pewno jesteś na diecie 2xMe? a nie robisz przypadkiem po prostu zwykłego IF? 

Bo w założeniach tej diety są słodycze 4x w tygodniu, a z tego co gadasz w audycjach to raczej nie robisz założeń tej diety ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Stulejman Wspaniały żadnych diet, ograniczeń w ciastkach, które lubisz jeść :) po co rezygnować z czegoś, co sprawia Ci przyjemność? Polecam basen, 5 razy w tygodniu po godzinie. Do pół roku lekko zrzucisz 15-16 kg. W dodatku, pływanie jest bardzo przyjemne i relaksuje człowieka po całym dniu pracy. Ja pływałem przez pół roku 5 dni w tygodniu żabką i schudłem 15 kg. Żadnych diet, rezygnacji z alkoholu, grilli, pizzy itp. :) Trzeba po prostu w sobie wyrobić nawyk, który po miesiącu bardzo polubisz. Teraz już jestem w miarę chudy - 69 kg 181 wzrostu i dalej pływam. Nie dlatego, że chcę schudnąć, bo każdy kilogram mniej w moim przypadku to jest zbyt dużo i może niekorzystnie odbić się na wyglądzie, po prostu więcej jem. Ale pływam, bo lubię i nie wyobrażam sobie nie popływać minimum 4 razy w tygodniu. Jak uprawiasz jakikolwiek sport, który sprawia Ci przyjemność to się od tego uzależnisz :) tak jak ja od basenu :)

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 20.11.2017 o 20:58, Cegła napisał:

Głodówka to glupota która nie zdaje egzaminu

Na jakiej podstawie tak piszesz? Masz jakieś przykre doświadczenia z tym tematem, jakieś badania potwierdzające?

 

W internecie bez trudu znajdziesz mnóstwo wypowiedzi ludzi, którzy stosowali głodówki. Co więcej chwalili je sobie. Nie wszyscy byli w stanie wytrzymać rygor z tym związany ale ci co dali radę byli zadowoleni z rezultatów. Tracili zbędne kilogramy, wychodzili z różnych chorób, poprawiało się samopoczucie. Generalnie same pozytywy.

Właściwie to nie spotkałem jeszcze osoby, która po przejściu procesu głodówkowego mówiłaby, że to nie działa... wręcz przeciwnie.

Jesteś pierwszy więc chętnie poczytam skąd taka teoria?

Edytowane przez Cortazar
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Maurycy tylko trochę jeszcze czasu minie, zanim Marek wybuduje sobie basen pod chatą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 11.12.2017 o 20:38, Cortazar napisał:

która po przejściu procesu głodówkowego mówiłaby, że to nie działa... wręcz przeciwnie.

Siada psycha na początku. Potwierdzam.

Natomiast później jest już świetnie. Oczywiście w lustrze nie widzimy tak efektów, jak na ubraniach.

 

Podbicie aktywności fizycznej, czyli zwiększenie zapotrzebowania na kalorie byłoby najlepszym rozwiązaniem.

Nie każdy dysponuje jednak taką ilością czas bo 1h basenu to organizacyjnie ok 2h lub więcej. 

To nie ten dział, ale trening Tabaty dobrze wspiera spadek kg, kilka minut a można się dobrze zasapać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Stulejman Wspaniały jakie bakterie przyjmujesz? 

Jak dobrze pamiętam to w jakiś audycjach wspominałeś coś o tym, kapusta kiszona od Ziemby?  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj jest poniedziałek.

Od dzisiaj Boss jest na diecie? 

:D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 minut temu, adrian86 napisał:

Od dzisiaj Boss jest na diecie?

Od jutra, bo dzisiaj jakaś zła energia jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 29.12.2017 o 12:18, radeq napisał:

@Stulejman Wspaniały jakie bakterie przyjmujesz? 

 

Liofilizat soku z kapusty i buraka od visanto Zięby, ale ostatni raz się dałem naciągnąć.

 

 

A odchudzam się od jutra, bo ten poniedziałem jest jakiś pechowy wybitnie :>

 

Zrobić zdjęcia brzucha itd? Nie porzygacie się?

  • Haha 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Stulejman Wspaniały napisał:

 

Zrobić zdjęcia brzucha itd? Nie porzygacie się?

 

Wrzucaj śmiało, może tylko Tobie się wydaje, że jest źle a może być dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Stulejman Wspaniały napisał:

Liofilizat soku z kapusty i buraka od visanto Zięby, ale ostatni raz się dałem naciągnąć.

A próbowałeś może ten szczep Lactobacillus rhamnosus GG (ATCC 53103)?

https://pl.wikipedia.org/wiki/Lactobacillus_rhamnosus#Lactobacillus_rhamnosus_GG_(ATCC_53103)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

28832539_1675375519185677_1445558306_n.jpg?oh=04bc8b27a37023b55d773677d41ea978&oe=5AA01F71

Na jakiej podstawie tak piszesz? Masz jakieś przykre doświadczenia z tym tematem, jakieś badania potwierdzające?

 

W internecie bez trudu znajdziesz mnóstwo wypowiedzi ludzi, którzy stosowali głodówki. Co więcej chwalili je sobie. Nie wszyscy byli w stanie wytrzymać rygor z tym związany ale ci co dali radę byli zadowoleni z rezultatów. Tracili zbędne kilogramy, wychodzili z różnych chorób, poprawiało się samopoczucie. Generalnie same pozytywy.

Właściwie to nie spotkałem jeszcze osoby, która po przejściu procesu głodówkowego mówiłaby, że to nie działa... wręcz przeciwnie.

Jesteś pierwszy więc chętnie poczytam skąd taka teoria?

 

Głodówka stosowana w celu zgubienia wagi jest głupotą. 

Edytowane przez Bart Simpson
  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 5.03.2018 o 14:25, Niepowtarzalny napisał:

Od jutra

Dzisiaj ogień, idzie dobrze? Już 15:00. Jak stan sprawy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze dziwnym zbiegiem okoliczności wczoraj (nie wiedziałem, że Marek też jest na diecie) poraz drugi w tym roku, tym razem już ostatni, (na serio) też rozpoczołem dietę i postanowiłem ograniczyć fasfoody (w szczególności kebsy) do 0 - żeby w końcu mieć ten lekko zarysowany kaloryfer :P. Także dodatkowa motywacja i trochę będzie wstyd (sam przed sobą) jak ujebe. Trzymaj się @Stulejman Wspaniały , dasz radę!!! 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Kiedyś robiłem dietę kopenhaską. 13 dni. 2-3 dni na początku bardzo ciężkie, bóle głowy, ściskanie w żołądku, potem już znacznie lepiej. 13 dni = 6,5 kg mniej. Potem stopniowo przeszedłem do normalnego odżywania, ale pilnując kalorii (do 2000 kcal dziennie) i dalej minimalnie chudłem jeśli ćwiczyłem. Żadnego jojo. 

 

Dopiero po roku zacząłem żreć, wróciłem do złych nawyków i poleciało!

Edytowane przez Bullitt

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Przez Mordimer
      Tutaj audycja odnośnie tej diety, absolutnie zero węglę bez warzyw - z tego co opowiada w zasadzie tylko wołowina + jajka.
       
       
      Tutaj inna audycja o tym 
       
       
    • Przez Pozytywny
      Witam serdecznie Braci.
      W nawiązaniu do wątku o rewolucji zdrowotno-sportowo-dietetycznej, chciałbym założyć zbiorczy wątek w którym każdy może się pochwalić swoimi dzisiejszymi sukcesami.
       
      Jeśli zrobiłeś trening z którego jesteś dumny, pochwal się.
      Jeśli nie zjadłeś tych ciastek które tylko leżą i czekają na pochłonięcie, pochwal się.
      Jeśli tego ranka zamiast wypić kawę aby się rozbudzić, poszedłeś na dwugodzinny spacer, pochwal się.
      Jeśli palisz okropne papierochy, ale rzucasz i dzisiaj wypaliłeś pół paczki zamiast całej, pochwal się.
       
      Jeśli uważasz, że nie masz się czym pochwalić to:
      -wstań
      -zrób 50 przysiadów
      -zrób 50 pompek
      -zrób 50 brzuszków
      -pochwal się
       
      Motywujmy siebie a także innych.
       
      Ja dzisiaj po przyjściu z pracy, zjadłem obiad, rozsiadłem się przed kompem, zrobiło się miło, ciepło i sennie...
      Ale ruszyłem tyłek i zrobiłem szybki trening - 2 ćwiczenia na klatkę na ławeczce, 2 ćwiczenia na triceps W sumie 20 serii.
      Trening szybki i przyjemny.
       
      Żeby dbać o siebie i swoje ciało nie potrzebujesz specjalistycznego sprzętu, cudownych diet ani wydawać setek złotych na suple.
      Wystarczy trochę samodyscypliny, chęci i kilku godzin w tygodniu które i tak zwykle marnujemy.
       
      Zachęcam Braci do dzielenia się swoimi małymi sukcesami.
       

       
    • Przez MoszeKortuxy
      Michał opowiada jak oszczędzać na diecie  
       
    • Przez Brat Jan
      Stosował ktoś z Braci opisaną tam dietę slow-carb ?
      Warto zakupić?
      Podobno są tam również zestawy ćwiczeń?
    • Przez Tomber_Tone
      Jak to się zaczęło?
      Moja historia zaczyna się od objawów typowych dla otłuszczenia wątroby i raka jelita. Zaparcia, jasne stolce i takie tam. Przejebane jest czytać o takich objawach jak ma się 25 lat.  Oczywiście badania nie wykazały żadnych zmian, były robione też próby wątrobowe. Wszystko w normie. Postanowiłem zadziałać naturalnie, miałem wrażenie, że brakuje czegoś w mojej diecie. Czegoś co usprawni pasaż jelitowy. Remedium na moją przypadłość okazało się siemię lniane. Na bazarku zapłaciłem za nie 3-5 zł za kilogram a działało 10x lepiej niż suplementy z apteki za 30zł. Ta ilość za 3zł wystarczyła mi na 3 miesiące. W sklepach zapłacimy około 3-4 zł za 500g. Nie kupujcie mielonego.

      Co zyskałem dzięki jedzeniu siemienia lnianego:
      - mogę jeść co chcę, popić 4 piwa i nie będę miał wzdęć i nadętego brzucha jak kiedyś,
      - schudłem 10kg w około 2 miesiące stosując przy tym basen i ograniczenie słodyczy (efektu skumulowany); cały czas chudnę,
      - brzuch nagle przestał boleć,
      - wypróżnianie stało się przyjemnością a nie parciem cegły przez otwór od igły :D,
      - brak rozstępów po zrzucaniu smalcu (kolagen)
      - trądzik (tzn 2-3 pryszcze na tydzień) zniknęły jak ręką odjął; twarz jest czyściutka
      - ginekomastia (przypadłość rodzinna) się zmniejszyła,
      - lepsze samopoczucie związane z tym, że gdzie nie pójdę i czego nie zjem nie będzie mnie bolał brzuch i nie będę miał potrzeby skorzystania z toalety.

      Co daje siemię lniane pod względem naukowym?
      - regulacja poziomu cholesterolu we krwi. Mam wyniki badań robione przed początkiem "kuracji" także będę miał porównanie niedługo,
      - daje wam cyjanek do organizmu. Ilości które są zauważalne pojawiają się przy 500g spożyciu dziennie, a mówimy tu o 2-3 łyżeczkach do herbaty na dzień, "Wygląda na to, że mielony len nie powinien wzbudzać emocji. Można go zażywać bez szkody dla zdrowia pod warunkiem zachowania zalecanych dawek."

      Dla kogo? Jak spożywać?
      Polecam wszystkim niezależnie od wieku, zawodu i stanu zdrowia. Każdy powinien jeść siemię lniane. Ja zawszę mielę w młynku do kawy (60zł) na świeżo (nie mielę na zapas -> brak utleniania), dodaję je do owsianki rano (również zmielonej w młynku do kawy), naleśników, sosów itp. Czasem piję 3 łyżeczki rozmieszane w 0.5 l wody na noc. Warto pamiętać o piciu dużej ilości wody przy stosowaniu siemienia. 

      Podsumowanie
      Jedzenie SL było krokiem milowym w mojej diecie i stylu życia. Nasiona od bogów
  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.