Jump to content

Dobieranie pupila pod charakter i styl życia właściciela


Recommended Posts

Cześć Bracia, każdy z nas, kto miał/ma jakieś zwierzę wie jakie niesie to ze sobą wady oraz zalety i mniej więcej o tym też chciałbym tu wspomnieć. Najpierw jednak chciałbym napisać, co skłoniło mnie do założenia tego wątku, planując moje przyszłe ruchy w tym całym systemie, przeszło mi przez głowę taka myśl, że gdy będę mieszkać na swoim to pierwsze co bym zrobił to wprowadził do takiego miejsca zwierzę a konkretniej: psiaka.

 

Wiadomo jakie są kobiety, wiadomo jacy są ludzie i generalnie nic nie zapowiada by to wszystko nagle zmieniać się miało na lepsze a tak mamy na starcie naszego towarzysza, stróża i ukochanego pupila ;) I teraz rodzi się kolejna kwestia, którą chciałbym poruszyć: odpowiedni dobór psa pod właściciela. Serce mi się kraje jak widzę, gdy pies rasy np: husky jest zmuszony do mieszkania w bloku a jego właściciel nie kwapi się zbyt często z wychodzeniem. Pies jest piękny, rozumiem, większość ludzi dobiera psa do siebie na podstawie kryterium jakim jest wygląd a reszta, bardzo ważnych zresztą cech psa schodzi na drugi plan i to jest karygodny błąd.

 

Świadomy wybór psa, sprawi, że i potencjalnemu psiakowi jak i Tobie będzie się żyło lepiej, bo cóż zawiniło zwierzę, że ma się gnieść w ciasnej klitce czy bloku, jeżeli nie jest to jego optymalne środowisko? Jeśli chcesz kupić/adoptować psa to zastanów się 2 razy. Poczytaj o tej rasie, pomyśl, czy na pewno takiego psa chcesz i czego od niego oczekujesz? Jeżeli się do takiego czegoś przymierzasz to wejdź choćby tu: www.podajlape.pl/dogselector.php i zorientuj się w temacie. 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
21 godzin temu, dobryziomek napisał:

Ja myślę nad adopcja czarnego kota :), ale sam mam watpliwosci czy trzymanie kota na 40 metrach to nie jest egoizm z mojej strony...

Mam klientke, miłośniczkę kotów i kobietę złotego serca, która ma 8 kotów na 45 metrach i jeszcze 4-5 dokarmia. Wszystkie te koty już dawno by już nie żyły, gdyby nie te ,,niehumanitarne'' trzymanie kota na 40 metrach. I są szcześliwe. 

Nie przesadzaj, kot to nie lew. :D 

Link to post
Share on other sites

   Miałem dwa pieski, sukę owczarka N. oraz pudelka, parę miechów temu uśpiłem, stare i schorowane były psiaki.

Teraz zaadoptowałem dwie kotki, siostry i 'dzikuski' w sensie że były dzikie. Dlaczego kotki? Bo miałem myszy w swojej norze,

teraz jest spokój. Jest jeszcze jeden powód, mianowicie koty są bezobsługowe. Dajesz żryć i to wszystko. Zadomowiły się w mojej norze,

chyba dobrze im. Trochę mnie wkurwiają te kotki, bo są jak kobiety. Przyłażą się łasić tylko wtedy jak im się chcę, mnie olewają,

jestem tylko od żarcia i głaskania, ale tylko wtedy jak one tego chcą.

 

   Pieski mnie słuchały, przybiegały, patrzyły w oczy z wiernością i tak jakby chciały odgadnąć moje myśli, aby zrobić dla mnie dobrze.

A te kocie mordy, patrzą na mnie jak bym należał do nich. Tfu.:D

 

   Pieska na razie nie biorę, jak się jakiś przypałęta to zaadoptuję. A rasa psa czy ważna? Nie, mieszańce są wiele więcej warte niż psia arystokracja.:)

Moje poprzednie pieski, pudelek po mamie, jak zmarła, fakt rasowy, ale u mnie na podwórku żył jak inne zwierzęta, w Polsce dopiero nauczył się szczekać.

Sunia kupiona na targu z kartonu. Mała być owczarek niemiecki, a wyszła owczarek kaszubski.:D

 

Link to post
Share on other sites

Ludzi którzy, nie umieją zająć się swoim psem jest dużo. Za dużo.

 

Kiedyś widziałem dyskusję jakiegoś 'typowego polaczka' z behawiorystą psów. Polaczek nie rozumiał, że psa trzeba szkolić nieustannie, dbać o niego w zakresie większym niż codzienny spacer.

 

A właśnie. Spacer. W większości to psy wyprowadzają właścicieli, a nie właściciele psa. Boli mnie to, że ktoś nie rozumie fundamentalnych zasad obchodzenia się z psem.

 

Jest taki serial "Zaklinacz Psów'. Miażdży, dosłownie. Polecam każdemu.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Kot jest fajny, lecz mnie osobiście zaszedł za skórę taki jeden, którego kiedyś razem z EX przygarnęliśmy wprost z ulicy. Został odrobaczony, zaszczepiony, wysterylizowany. Była bardzo ruchliwy, wszędobylski i lubił się przytulać. Cyrki zaczęły się gdy urodziła się córka. Regularnie zaczął nocami sikać do jej łóżeczka w miejscu gdzie miała główkę. Z higieną też miał na bakier. Po defekacji w kuwetę zamiast zakopywać te swoje klocki w żwirku to udeptywał je a następnie robił "pieczątki" po podłodze. Nie pomogła zmiana karmy ani żwirku na silikonowy. Oddaliśmy go pewnej Pani na wieś. 

Moim ulubionym zwierzęciem domowym jest natomiast szczur. Taki ziomek, który witał mnie jak pies gdy wchodziłem do mieszkania i podkradał mi kartofle z talerza by je zjadać na moim ramieniu. Hodowałem rasę  russian blue. Niestety szczurki żyją max 2 lata i kończą żywot przeważnie schorowane na raka lub choroby układu oddechowego. Poniżej link do świetnego filmu obrazującego inteligencje tych stworzeń.

 

  • Like 4
Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.