Jump to content

TurboJack

Użytkownik
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

TurboJack's Achievements

Kot

Kot (1/23)

3

Reputation

  1. Zaburzenia istnieją i to jest fakt. Niektóre są bardziej uciążliwe, inne mniej. Jednym łatwiej przychodzi przepracowanie problemów, innym trudniej. Może opiszę więcej szczegółów żeby nakreślić sytuację. Dziewczyna w szkole średniej miała nieciekawe towarzystwo, z narkotykami włącznie. Być może wpływ na to miała sytuacja w domu, czyli ciągłe kłótnie rodziców itd. Rozpoczęła kilka kierunków studiów, ale niczego nie skończyła. Jeden z członków rodziny zapił się na śmierć. Wiem, że kiedyś chodziła na terapię, ale nie wiem dokładnie co i jak. Jest bardzo emocjonalna. Do tego stopnia, że widok psa na łańcuchu przypomina o psie, którego miała wiele lat temu i wtedy już pojawiają się łzy w oczach. To dosyć dziwnie wygląda jak idziesz w sklepie z zaryczaną bez powodu panną. Nie lubi też pracy z ludźmi, ale jednocześnie w obecnej pracy czuje się dobrze. Pomijając to wszystko wydaje mi się, że nie ma się do czego przyczepić. Ogarnia życie na co dzień. Zakupy, sprzątanie i praca nie stanowi dla niej problemu. Jeżeli chodzi o relacje damsko-męskie też nie ma raczej problemu. Temat założyłem żeby dowiedzieć się, czy ktoś miał podobną sytuację. Nie trzeba się od razu obrzucać błotem 😉
  2. Chyba panowie mylicie użytkowników. Ja założyłem temat i zadałem pytanie. Moja partnerka jest bezdzietna i nie jest rozwódką. Ursus opisuje swoją byłą żonę. Wracając do mnie to nie jest tak, że czuję się jakoś lepszy. Po prostu pół roku temu obejrzałem ten film, zobaczyłem ile cech pasuje do mojej kobiety i co jakiś czas to do mnie wraca i mnie męczy. Stąd postanowiłem założyć temat i spytać czy ktoś miał/ma podobną sytuację.
  3. Z tym overthinkingiem może macie rację. Często dużo analizuję. Nie, nie przeszkadza. Nigdy nie patrzyłem przez papierek ze studiów ani przez kasę. Sam zarabiam wystarczająco. Bardziej mnie zdziwiło to, że mimo wysokiej inteligencji nie zrobiła studiów. Dziewczyna się rozwija i w wielu sprawach ogarnia lepiej ode mnie. Myślę, że większość jej rówieśniczek jest daleko za nią. Pewnie masz rację. Początkowo sam się zdziwiłem, że sama chciała kontynuować znajomość bo raczej moje wcześniejsze dziewczyny były średniakami pod względem wyglądu. Ta jest bardzo atrakcyjna i często widzę spojrzenia innych facetów w sklepach. Ogólnie moje wątpliwości pojawiły się po obejrzeniu filmu na YT o ADHD u kobiet (film łatwo można znaleźć). Okazało się, że dziewczyna ma większość z wymienionych tam cech. Poza tym mam z nią świetny kontakt. Mamy podobne poczucie humoru, spędzanie razem dłuższego czasu wcale nas nie męczy. Nie ma też problemów ze moimi wyjściami ze znajomymi do baru, czy z moim niebezpiecznym hobby. Tak jak pisałem wcześniej raczej jesteśmy równorzędnymi partnerami. Z żadną wcześniejszą dziewczyną nie miałem tak dobrego kontaktu. @Ursus Mógłbyś napisać coś więcej o zachowaniu żony?
  4. Mieszka sama. Co więcej sama też krytykowała podejście swojej matki. Może trochę zbyt powierzchownie to opisałem. Dziewczyna mimo wysokiej inteligencji nie skończyła studiów. W szkole średniej szło jej tak sobie (wg ocen), mimo to matura zaliczona dobrze albo bardzo dobrze. Zdarza się, że coś mówi, a za chwilę rzuca pytaniem "o czym ja mówiłam?". Rodzina żyje ze sobą, chociaż bardzo łatwo dochodzi u nich do kłótni. Przy mnie się hamują. Opowiadała też, że kiedyś chodziła na terapię i ADHD zasugerował jej terapeuta. Z tego, co udało mi się wyszukać to prawdopodobieństwo odziedziczenia tego zaburzenia wynosi od 35% do ponad 80% wg różnych źródeł. Mogę jeszcze obserwować dziecko jej brata - jest w wieku, w którym pewne objawy mogą się już ukazywać.
  5. Witam wszystkich braci. Chciałbym opisać swoją sytuację i spytać o rady. Być może ktoś był w podobnym miejscu do mnie. W skrócie: ja lat 29, ona 27. Poznaliśmy się przez jedną z popularnych aplikacji randkowych. Mieszkamy w miastach oddalonych od siebie o około godzinę. Jesteśmy w związku od mniej więcej roku. Na pierwsze spotkanie pojechałem po chyba 2 tygodniach pisania bez nastawiania się na coś – tylko po to by zająć sobie czas. Od razu mi się spodobała – wysoka, jak dla mnie bardzo atrakcyjna. Spędziliśmy razem z 4 godziny i dobrze nam się rozmawiało. Odjeżdżając myślałem, że pewnie więcej się nie spotkamy, ale sama zaproponowała, że za kilka dni przyjedzie do mojego miasta. I słowa dotrzymała. Zaczęliśmy się spotykać 3 razy w tygodniu, potem wspólne spędzanie całych weekendów. Trwa to wszystko do dzisiaj, czyli już prawie rok. Teraz trochę o dziewczynie. Od początku wydawała mi się ciekawą osobą. Zna dwa języki obce. Ma sporo zainteresowań. Opowiadała, że kiedyś była pulchna, ale dieta i siłownia zrobiły swoje. W nowej pracy po bardzo krótkim czasie została zauważona i doceniona. Mieszka sama w swoim mieszkaniu po jakimś zmarłym członku rodziny. Generalnie imponowało mi to, że w tak młodym wieku tak dobrze sobie radzi. Jednocześnie od początku widziałem kilka flag, które dawały mi do myślenia. Pierwsza z nich to mała liczba znajomych na FB – niby nic wielkiego – sam mam niewielu znajomych na tej platformie, ale i tak jest to około 2,5 razy większa liczba od niej. Kolejna, duża większa, to jej znajomi – większość pochodzi z rozbitych rodzin albo rodzin z problemem alkoholowym (mimo tego starają sobie jakoś radzić w życiu i raczej to im wychodzi). Następna flaga to jej rodzina. Rodzice po rozwodzie. Dziewczyna przyznała, że jej matka zdradziła ojca. Jej brat jest pod pantoflem swojej żony. Dowiedziałem się także, że kiedyś jej dziadek zdradził babcię, ale potem zeszli się znowu. Kiedyś przy okazji tego tematu ze łzami w oczach mi powiedziała, że chce mieć normalną rodzinę, Pomijając powyższe kwestie dziewczyna jest jak złoto. Od początku porozumiewaliśmy się bardzo łatwo i potrafimy uzgodnić kompromisy bez kłótni. Szybko doszło do seksu (po 2-3 tygodniach). Nie jest typem domatorki, raczej woli spędzać czas na świeżym powietrzu. Nie wymusza na mnie nic krzykiem ani płaczem. Powiedziałbym, że jesteśmy równorzędnymi partnerami w tym związku. Jest jednak kilka kwestii, na które zwróciłem uwagę. Kilka razy zdarzyło jej się zapomnieć wyjąć przesyłkę z paczkomatu, co dla mnie jest nie do pomyślenia – w końcu jest na to 48 godzin, a paczkomat bezpośrednio pod domem. Czasem jest też trochę zakręcona i zapomina o niektórych rzeczach. Jest to raczej sporadyczne. Pamięta natomiast o datach urodzin, imienin, dniu chłopaka itd. Dużo więcej uwagi zwraca natomiast jej rodzina. Matka wydaje sporo pieniędzy – dużo impulsywnych zakupów rzeczy, które raczej są ładne, a mniej praktyczne. Ojciec raczej w porządku, chociaż też nie mogę go do końca rozszyfrować. Dziadek od strony matki też bardzo impulsywny – potrafi się ostro pokłócić o błahą sprawę. Dziewczyna stara się trzymać kontakt z bratem, ale jest to bardziej jednostronne – chociaż prezenty na urodziny sobie wręczyli. Analizując to wszystko i przeszukując internet z dużym prawdopodobieństwem znalazłem odpowiedź na to wszystko. Jej rodzina jest dotknięta ADHD. Bardzo dużo cech na to wskazuje – impulsywność, wrażliwość itd. W pierwszym momencie byłem w szoku. Chciałem uciekać z tego związku, ale postanowiłem poczekać trochę jak się rozwinie sytuacja. Świetnie się z nią dogaduję (kilka wcześniejszych spotkań to randki z dziewczynami, z którymi po godzinie kończyły się tematy do rozmów bo ich jedynym zainteresowaniem były seriale). W tym momencie nie mam pojęcia co robić. Najbardziej boli mnie to, że z dużym prawdopodobieństwem zaburzenie to dotknie dzieci. Czy ktoś z braci próbował stworzyć związek z osobą ADHD? Jakie macie doświadczenia?
  6. Cześć, pisze chłopak z wielkopolski. Przegląda forum od bardzo dawna, ale dopiero teraz padło na założenie konta. Mam nadzieję, że dołożę coś wartościowego w dyskusjach na forum. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.