Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Raczej nie. Ale detektywa nie wynająłem żeby ją śledził. Generalnie , może to nie zbyt dojrzałe , ale staram się być na bieżąco z jej telefonem i nigdy nic mnie nie zaniepokoiło. Na terapii już byliśmy i nic to nie dało. Tam tylko słyszałem jaki jestem straszny, ona zalewała się łzami , a jak tylko chciałem powiedzieć co mi nie pasuje, co mnie boli lub czego brakuje to od razu słyszałem z że to nie ma sensu, że tutaj nic się nie zmieni, że ona wychodzi itp... może terapeutka kiepska . Nie wiem
  3. @Jaśnie Wielmożny Nie rozumiem. Jestem młody i po prostu zagubiony, jak prawdopodobnie ponad połowa młodego pokolenia. Bawi mnie, że jeszcze kogoś to dziwi. Może ludzi urodzonych przed szałem technologii i owszem. Ale w dzisiejszych czasach to całkiem normalne, popatrz wokół.
  4. Still, nie zaruchałeś wczoraj czy co? W dzień wolny o 7 rano zaczynasz kazanie. Coś jest nie tak... 😂
  5. Znam paru takich, którzy, ta myśl wzieli na swoje nieszczęście dosłownie. Myślę, że to przypadek. Starałeś się- dostałeś Starałeś się- nie dostałeś Samo życie.
  6. OHO!!! I TO JEST PRZEPIS! .....A nie napierdalauuuuunie z poziomu kanapy w fortepian..... Brawo Ty!
  7. @vand Chciałeś rozpocząć terapię, pytałeś się kiedyś na priv i jednak nie poszedłeś ponieważ dostałeś pracę i nie masz czasu/jest ci lepiej. To jak postępujesz wiele mówi o Tobie. Widzę dużo niekonsekwencji na odpowiedzi braci masz jakieś głupstewka typu: Co to za mielenie ? Cześć jestem vand nie chce mi się żyć co mam robić? Cześc vand tu Jaśnie Wielmożny proponuje kalistenike. Człowieku nie da się pomóc w takich sytuacjach, określ sytuacje, możliwości, przeciwskazania, zagrożenia, oczekiwania etc etc etc. Jeśli nie potrafisz ok, to trzeba iść się leczyć i koniec, poczucie bezsilności nie jest naturalne tylko jest wynikiem trwających i rozwijających się mechanizmów lękowych.
  8. @ciekawyswiata Wyjaśnię Ci to na szybko. To jest klasyczne i praktyczne zastosowanie: "Miej wyjebane, a będzie Ci dane" 😆
  9. Po nicku widze ze lubisz motocykle,a dokladnie suzuki. Napisze to tak. Jezeli zaczniesz jezdzic motocyklem bez jakichkolwiek umiejetnosci to sie szybko rozwalisz. Ale jesli nabierzesz wprawy, po drodze pare gleb,to zobacz jaka zajebista frajde bierzesz z jazdy. Czy jest tak? Podobnie jest z kobietami. Z nimi tez mozna miec wspaniale chwile,chwile nie wiecznosc.
  10. @TreNdowaty Dla mnie życie traci urok w momencie, kiedy nie wiem właśnie. Nie jest to dla mnie ani trochę ciekawe czy interesujące, a bardziej przygnębiające.
  11. Aha i jeszcze jedno. W tej całej sytuacji możesz mieć tylko dwa atuty. 1. Opanowanie, spokój i dystans. Trudne, als warto. 2. To, że trafiłeś tutaj i masz dostęp do tej wiedzy. Absolutnie nie wolno Ci z żoną dyskutować na tematy o jakich wyczytasz w artykułach czy na tym forum. Ona nie powinna wiedzeć, że zaczynasz rozumieć mechanizmy i jej zaxhowania. Być może sama ich nie rozumie, a konfrontacja z takimi tematami doprowadzi co najwyżej do zwarcia styków, mechanizmu obronnego w postaci agresji. Nic dobrego. Czytaj, zaglądaj tu, ale tak zeby małzonka tego nie wiedziała. Z tego będzie jeszcze jeden element nieoewności. Jak zabierasz telefon wszędzie ze sobą i czytasz tak, żeby nie widziała, to pierwsze co jej podpowie intuicja (buhahaaa tutaj śmiech na sali, e taki wiecie. Szyderczy Joker) to to, ze masz na pewno dupę na boku. Tutaj ważne jest żebyś był czyściutki, żadnych gierek i panienek na boku, bo zaalarmowana, niepewna zacznie szukać i znajdzie (bo jest w te klocki lepsza od ciebie z natury). To jest dobry plan. Trenjng, wyjścia z kumolami, dobra sylwetka, dobre ubranie, na kiblu umradkiem czyta forum. W jej głowie zaraz będą scenariusze czarne i podkopujące jej samoocenę i pewność. To uruchamia seks.
  12. @vand Nie mam kurwa pojęcia ! Zrozum. Nie musisz, czegoś rozumieć, żeby coś było. Jeżeli spotkałbym Boga/złotą rybkę/wyrocznię , to zadałbym pytanie- "jaki jest sens istnienia, rzeczywistości" Bo własnie to pytanie jest jedno z najważniejszych w dziejach. "życie" straciłoby swój urok, gdybyśmy wszystko wiedzieli.
  13. Z góry przepraszam, jeżeli to zły dział, bo może się okazać, że zjawisko, które opiszę niżej jest jak najbardziej do wyjaśnienia. Chodzi mi o pewne zjawisko psychologiczne (jeżeli tak można to nazwać). Mianowicie chodzi o to, że akceptując rzeczywistość osiągamy dany rezultat. Ostatnio wpadałem na wywiady znanych osób, gdzie twierdzili, że na przykład znaleźli partnerkę w momencie, gdy zaakceptowali to, że będą w życiu singlami. Inny przykład- zaczęli zarabiać pieniądze, gdy zaakceptowali, że nigdy nie zarobią fortuny. Można pewnie to wyjaśnić, że zjawisko to polega na tym, że nie nadajemy w życiu czemuś zbyt dużego priorytetu i pozbywamy się presji. Z drugiej strony akceptując taki stan rzeczy właściwie nie nadajemy czemuś energii, tym samym nie wprawiamy czegoś w ruch, a mimo to osiągamy rezultat. W swoim życiu też zauważyłem taki mechanizm, może na mniejszą skalę, ale jednak. Czy potraficie to wyjaśnić? Czy może to po prostu przypadek?
  14. Today
  15. @TreNdowaty Zatem jaki jest ten sens skoro jest.
  16. Bardzo dobrze napisane. To co bym dodał to jesli już bedzie używała argumentów i szalała coraz bardziej, odnieś sie do tego w ten sposób, że proponujesz JEJ terapie małżeńską jesli ONA uwaza, że jest cos nie tak. Żadnych skoków w bok lub pisania z kimkolwiek, że "żona mnie nie rozumie". Bedzie chciała dobrać sie do Twojego telefonu.
  17. Ciekawa koincydencja, od wczoraj trafiam ten utwór kilkukrotnie(nawet na Tinder :D). I rzeczywiście - przekaz jest fenomenalny.
  18. Znalazłem na Internecie ciekawe artykułu, z którego wynika że lepiej być toksycznym małżeństwie niż szczęśliwym singlem korzystając z usług pań na godziny. http://kobieta.gazeta.pl/kobieta/7,107881,25457216,lepiej-znalezc-sobie-kogos-do-seksu-na-tinderze-niz-chodzic.html#s=BoxOpMT
  19. Jak czytam takie wypowiedzi kobiet to zaraz na myśl przychodzi mi laska, która uderzyła w ścianę i skończyła się adoracja mężczyzn, czy po zdradach chce wrócić do misia, bo jej było dobrze. Jako, że to właśnie kobiety źle znoszą samotność i jest im ciężej, budzą się wtedy z ręką w nocniku. Same na siebie to ściągnęły. Teraz mają równość, większe przywileje to niech pokażą jakie są silne i niezależne. Niech wykorzystają te przysłowiowe pięć minut. Tylko bez nas mężczyzn. Po co się mamy wtrącać? Nigdy nie uwierzę w takie słowa kobiety do mojej osoby. No i ile to miałby trwać. Rok? Trzy lata? Dopóki jest haj hormonalny to wszystko jest. OK. Co one by o sobie nie pisały i chwaliły i przepraszały nas to i tak w to nie uwierzę. Ja już dawno zamknąłem serce dla kobiet. Bo to tylko jest haj hormonalny i chęć przedłużenia gatunku wpisana w podświadomość nic po za tym. A to, że kobietom jest ciężej jak są same, to cóż, ich problem. Nie potrzebuję od nich czułości, rozumienia, bliskości. Bo po co mi to? I jaka jest cena za to. A to niby ja jestem niepełny? Te całe uzupełnienie czy tam dopełnienie to przez ile trwa? Jak to czytam to nie wiem czy się śmiać czy płakać. Fakt one pod tym względem są inne, mają inną psychikę i inne spojrzenie na świat. Tylko że jeżeli chodzi o mnie. Ja mam swój własny świat, jestem takim samotnym wilkiem, który chodzi własnymi drogami. I nie potrzebuję wpraszać kogoś do swojego prywatnego świata i nie czuję potrzeby, aby dowiadywać się, co kobieta o tym sądzi, czy jakby to ona zrobiła. Po za tym one mają tak płytkie myślenie, które zawsze sprowadza się do jednego. Są schematyczne tylko każda postępuje trochę inaczej.
  20. W pewnym sensie, też miałem z tym problem- "że i tak wszyscy umrzemy..". Po co się starać, po co to, lub tamto. Ale. Uzmysłowiłem sobie jakiś czas temu, że wszystko co istnieje ma jakiś sens, nawet jak my go nie dostrzegamy. Niezależnie, co o tym sądzisz, myślisz- nie bez powodu jesteś tu i teraz. Ponieważ z czysto z pragmatycznego sposobu myślenia- wszystko ma sens. Dosłownie wszystko. Ciężko jest dostrzec sens życia, bez wiary w życie po życiu- niezależnie jak je sobie wyobrażasz. Możesz przez całe swoje życie nie znaleźć odpowiedzi na pytanie- jaki jest sens życia, co nie znaczy, że tego "sensu" nie ma. Uwierz mi, że jest- nie ważne jakie masz o tym zdanie Ty i ja.
  21. @Azizi Całkiem zabawne. Uwierz, że jakbym wiedział co ze sobą zrobić, 1:1, to bym tu nie pisał teraz tylko to dawno zrobił. Nie użalam się dla użalania się, ja szukam rozwiązania, bo mnie to martwi i dobija.
  22. Głupio radzisz. Sugerujesz rozwód za porozumieniem stron, a jak się będzie staeiać, to zbieranie dowodów. W takim scanariuszu to za póżno, pozamiatane i po ptokach. A autorowi temstu mogę porsdzić co nsstępuje: 1. Padłeś ofiarą tego samego schematu, co wieeelu facetów przed tobą. Okłamano Cię wmawiając, że ślub, rodzina, stabilizacja i poczucie bezpieczeństwa to jest to, co musisz kobiecie zapewnić i wtedy jest szczęście, ona kocha i jest słodko. To niesety tak nie działa. Pani ma co chciała (bo jej też to wmówiono) i podświadomie przestałeś być dla niej atrakcyjny. 2. Wszytsko co będziesz robić w tym temacie rób na chłodno i na spokojnie. 10 lat jesteś w tym, teraz nigdzie się nie spiesz. 3. Żeby zrozumieć swoją sytuację przekop to forum. Możesz też kupić ebooki na ten temat. W przeciwieństwie do kolegi nie sugetuję od razu rozwodu, ale zalecam, zebyś miał wiedzę w tematach prawnych i ogólnych z zakresu psuchologii związków etc. Przeczytaj "Poradnik Rozwodowy" i "Brudną grę". Ta druga książka jest żebyś był wyczulony na kobiece gierki i nie padł ofiarą. Ta pierwsza książka jest po to, żebyś wiedział jak to ratować, albo jak ratować co się da, jeśli małżeństwo się rozpadnie. 4. Jeśli nie ma seksu w związku, to jest bardzo zły sygnał. Jeśli nic nie zrobisz, to się rozpadnie, a Ty przejdziesz orzez piekło. 5. Nie ufaj żonie. Nie daj po sobie tego poznać, nie traktuj jej inaczej niż zwykle, ale bezpiecznie jest założyć że może już mieć kogoś na boku. Czytaj o tym na co zwrócić uwagę w jej zachowaniu i jak to sprawdzić. Wszytsko na spokojnie i chłodno. 6. Chcesz być znów atrakcyjny dla żony, to musi się czuć niepewnie. Nie możesz być misiem kanapowym, co po powrocie z pracy w kapcioszkkaxh przysypia na kanapie i rośnie mu brzuch. Jak? Musisz zadbać o siebie. Masz chodzi" dobrze ubrany, dobrze ostrzyżony, elegancki, nawet jak idziesz do roboty czy jakieś bzdury załatwiać. Dieta, siłownia. Do tego masz mieć czas tylko dla siebie. Siłownia po pracy, piwo z kumplem na przykład. Nie szukaj dupy na boku, bo to Cię zniszczy (prawne konsekwencje będą straszne i dla sądu nie będzie tłumaczenia, ze żona nie daje od pol roku). Ale miej czas dla siebie, miej sprawy bez niej i zacznij o siebie dbać. Co się wtedy stanie? Scenariusze są dwa 1. Będzie miała kompletnie wyjebane i w ogóle nie zrobi to wrażenia. To zazwyczaj oznacza, ze jest po malzenstwie. Wtedy szukaj rozsądnie dodowów zdrady i zabezpiecz się na okoliczosc rozwodu. 2. W swojej głowie pani zacznie snuć scenariusze "dba o siebie, później z pracy wraca, wychodzi z kumplem, pewnie dupa na boku" Będzie faza awantur i fochów, a potem pani nakarmiona emocjamj uruchomi seks, bo sie poczuje zagrożona. Zaznaczam przy tym, ze opcja druga wcale nie oznacza, ze zona byla i jest Ci wierna. 3. Jesli zdarzy się tak, ze nagle nie z tego ni z owego znów będzie seks, a potem cudowna nowina "będzie dzidia" - weź pod uwagę możliwosc, ze nie ty bedziesz ojcem i zorientuj się w temacie testów na ojcostwo. Ale WSZYSTKO NA CHŁODNO, BEZ EMOCJI I SPOKOJNIE. Trzeba Ci wiedzieć, że żona ma nad Tobą dużą przewagę i nawet jeśli Cię zdradza, albo rozwala małżeństwo to prawo i tak zabezpiecza jej ineresy kosztem twoich. Jeśli natomiast coś spieprzysz, zrobisz skok w bok, albo dasz się sprowokować w jakiś sposób- stracisz wszytsko w majestacie prawa. Uzbrój się w wiedzę, solidnie zadbaj o siebie, miej czas na swoje sprawy bez wstępu do nich żony, nie zrób nic głupiego i obserwuj uważnie reakcje. powodzenia! Taki musisz się stać na prawdę. Sam dla siebie i dla dzieci. Bhć może i dla żony i małżeństwa. Myśl o nich. Na tym się skup. Niech motywacją do pracy nad sobą i zachowania chłodnego spokoju będą dzieci. Jeśli zrobisz skok w bok, spieorzysz coś, stracisz dzieci. Właśnie tym też się kieruj przyglądając się baczniej zachowaniem żony. Jeślj jesteś zdradzany, wykryj to i na spokojnje zabezpiecz dowody. Zadnej złości, żadnej awantury. Jak nie zgromafzisz i nie zabezpieczysz haków- stracisz dzieci. Ja bym się zainteresował na Twoim miejscu dyskretnie: gdzie bywa, ze wraca pijana. Z kim pije, co robi kiedy ma czas dla siebie. Jak zabbasz o siebie, zabezpieczysz dzieci i siebie samego to też będziesz miał. Czy z tą kobietą czy nie to osobna sprawa, ale grunt, że nie mozesz sobie pozwolić tersz na nic głupiego. W obecnym stanie nie jest dla Ciebie wskazane, żebyś chodził z nabitym rewolwerem i myślał kutasem. Nofap jest dobry i wskazany, ale jest dla stabilnych gości w stabilnej sytuacji. Tobie może zaszkodzić. Niejeden facet któremu żona nje dawała przegrał życie, bo ulżył sobie z koleżanką, albo obcą kobietą i dał się złapać/była to prowokaxja zorganizowana przez żonę na cele rozowdu.
  23. Ostatnio rozmawiałem na skype z chłopakami z rodzinnego miasta. Zrobili sobie męską popijawę. Jeden z nich zaczął nawijać o swoim małżeństwie. Od słowa do słowa i wyszło. Mówił śmiechem ale tak naprawdę widziałem tam rozpacz faceta. Rzekł to " trzy błędy ślub, kredyt, dziecko". Przed małżeństwem wszystko wszędzie a teraz sex jaki ma to ten widziany w telewizji. A tak miało być cudownie. Z zewnątrz gdy przyglądałem się na ich związek mówię kurwa zajebista para chciałbym tak. A jednak rypło się schematem z resztą można powiedzieć standard.
  24. @fruit bardzo dobrze napisał. @Songohan Jak Ty możesz tkwić w związku gdzie żona Cię nie szanuje, wręcz Tobą gardzi? Jesteś dla niej nikim. Myślisz że dzieciaki tego nie czują? Jakie Ty im przekażesz wzorce? A co z Tobą? Chcesz do końca życia żyć z taką zolzą?
  25. A ja w zadna milosc damsko- meska, nie zaleznie od wieku. Chyba ze matka- syn,ojciec- corka. I nie mylmy milosci z hajem.
  26. Nawet Gosling się odwrócił i zawstydził tego co napisałeś wyżej Nie chce na to patrzeć
  27. @Azizi Jeśli w ogóle to wszystko ma jakikolwiek sens bo zaczynam wątpić. @Młody Samiec Jakbym jeszcze wiedział jak wykonać ten pierwszy krok albo czym on powinien być w moim przypadku. W lanym tekście to brzmi dobrze, i tylko w nim.
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.