Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. No nie, bo grill i impreza to kwestie okazjonalne, w roku masz może 10 takich sytuacji, to około 1000 zł góra, w przeliczeniu na miesiąc to 83 zł. Mydło, domestos i randki z kobietami to też są koszty które można spokojnie upchnąć w tych 750 jakie wyliczyłem na jedzenie. Mówiłeś jaki to ważny jest wiek 25-34 a sam jesteś po 30-tce. Powiedz, czy nie czujesz, że wciąż wszystko przed Tobą - randki, zabawa, imprezy, kobiety i wciąż możesz podróżować? No właśnie. I przydałby się teraz taki dochód pasywny 3100 co miesiąc, co? Dziś już miałbyś w czterech literach, ze musiałeś zaciskać pasa wcześniej, bo dziś liczy się dziś, wciąż się czujesz młody i taki dochód pasywny byłby idealny teraz, mam rację? A widzisz kolego.
  3. Świat jest pełen hipokryzji i hipokrytów. Jeśli dodać do tego jeszcze brak zdolności kojarzenia faktów czy generalnie brak wiedzy to mamy takie efekty. Czy taka Greta na przykład wie, że do produkcji baterii do samochodów na prąd używa się kobaltu, które wydobywają w Afryce dzieci...
  4. Tutaj odnosnie rasizmu i nierownosci w USA: Jakby to 'bialy' powiedzial to by mial ...
  5. Kto bogatemu zabroni... jego "baba" - jego problemy ....
  6. Nie wiem, jakoś mi się to nie klei. Np Zucc jest powszechnie uważany za totalnego biznesowego skurwiela, który skutecznie idzie po trupach do celu. Dlaczego miałby nagle przechodzić jakąś magiczną metamorfozę w obecności kobiety?
  7. @Mosze Red W takim razie nie wiem z czego to wynika - a może z tego że tak wygląda życie? gdyby przeprowadzić ankietę wśród uczniów ilu % z nich doświadczyło przemocy psychicznej w szkole pewnie byłoby to 90%. Każdy kiedyś usłyszał coś niemiłego, coś co zapadło mu w pamięć. Przebywanie z kimś przez X czasu nie jest naturalne - po pewnym okresie czasu wypala się namiętność, motylki w brzuchu, i zaczyna się życie - kłótnie, dogryzanie, seks na zgode i tak w kółko. Fajne życie jest tylko na filmach. Odnośnie jeszcze tych statystyk, ciężko ocenić co uznać za przemoc psychiczną a co nie, zależy to również od wrażliwości danej osoby - jeden usłyszy "po co chcesz seksu, i tak kończysz po 2 minutach, nie chce mi się nawet rozbierać" i sam się zacznie śmiać i dogryzie czymś dziewczynie/żonie/kochance a drugi po takim tekście zostanie wykastrowany psychicznie i powie że doświadczył przemocy psychicznej. Każdy z nas jej doświadczył w mniejszym lub większym stopniu - tak że być może jeżeli chodzi o przemoc psychiczną statystyki mogą być porównywalne.
  8. @Hubertius Z tym wkładem czarnych w pracę to tak ciężko stwierdzić, bo do końca XIX wieku czarni mieli problem, by w ogóle... znaleźć pracę. Północ nie była tak wspaniała i miła jak się opowiada w naszych książkach historycznych i bardzo niechętnie zatrudniano czarnych. Na południu nie lepiej. Unia zrobiła tak dobrze emancypację, że w jednej chwili czarni niewolnicy stali się nagle częścią rynku pracy. Bez wykształcenia, de facto dachu nad głową, żadnych perspektyw zarobkowych (nawet Unia nie chciała za bardzo im pomóc w kwestii znalezienia pracy, choć to bardziej efekt tego, że sami nie wiedzieli jak stworzyć lub znaleźć dla nich miejsca pracy). To też szybko na południu zorganizowały się zbrojne bandy czarnych napadających na białych. To oczywiście w efekcie napędzało dalej rasizm u białych. Ku Klux Klan miał pełne pole do popisu, bo nawet gdy ktoś chciał stanąć po stronie czarnych zawsze był kontragument typu "Patrzcie, temu czarny zgwałcił wczoraj córkę". Tak więc czarni nie do końca w XIX wieku mogli napędzać rynek, ponieważ mało kto chciał ich zatrudniać. Ale rozumiem co chciałeś przekazać w swojej wypowiedzi. Zostawić ich i pozwolić im stopniowo napędzać rynek pracy, ale ryzykować konfliktami rasowymi (albo gorzej, bo nawet wojnami)? Czy wydalić ich, ale opóźnić w rozwoju gospodarczym nasze państwo o ileś tam lat? P.S Swoją drogą gdybym żył w tamtych czasach zaraz po wojnie secesyjnej przewidywałbym, że jednak USA wybierze drogę "miłego i kulturanego" wydalenia z kraju. Kilkanaście lat wcześnniej, bo pod koniec wojny meksykańsko-amerykańskiej pojawiały się głosy, aby nie poprzestać na dzisiaj znanej nam granicy, ale zaanektować... CAŁY Meksyk! Plusy tej decyzji były oczywiste. Uspokojenie Południa nadaniem kolejnych nowych stanów należących do dzisiejszego Meksyku, aby uspokoić zwolenników niewolnictwa. No i oczywiście megalomania związana z "Jak już robić Manifest Destiny, to na pełnej... wiadomo co". Ostatecznie decyzję szybciutko obalono. Bano się ostrych ruchów niepodległościowych, możliwego przy aneksji Meksyku przejęcia jego wielkich długów (których nawet USA nie byłoby w tamtym momencie gotowe spłacić), ale co najważniejsze... tego, że przy aneksji tego kraju nowymi obywatelami staną się ludzie o wszelkiej mieszance narodościowej i rasowej (żeby było lepiej, to przecież także religijnej, a wiemy jakie podejście miała protestancka społeczność USA do choćby katolików z Irlandii). A tego USA bało się jak nie powiem co. Więc na tle tego wydarzenia pozostawienie czarnych w USA wydaje się być decyzją kompletnie sprzeczną z tym jak postąpili pod koniec wojny meksykańsko-amerykańskiej.
  9. @farmer udowodniłem Ci, że Twoje szacunki oszczędzania 2k miesięcznie przy pensji 4k są grubo przesadzone przy normalnym trybie życia. Jak zostanie Ci 500 zł to będzie dobrze. To teraz podlicz sobie za ile lat osiągniesz wymarzone rentierstwo przy takim skromnym oszczędzaniu. Poza tym prowadząc firmę zarobisz średnio 4x więcej niż na etacie, więc Twoje wyliczenia totalnie nie trzymają się kupy.
  10. Oczywiście, że tak i zdaję sobie sprawę, że ciężko Ci to w to teraz uwierzyć. Mogę jedynie odpowiedzieć na podstawie swojego doświadczenia. Byłem trzy razy w związku i to one zrywały. Za każdym razem pojawiały się takie myśli, że już nikogo lepszego nie znajdę i zaczynała się idealizacja. Teraz Ty tęsknisz za samym sobą w czasach związku, gdzie wszystko było cacy. Ale zauważ, że pod koniec miałeś dość i zaczynałeś widzieć wady ex. Wniosek prosty, nie była taka idealna co? Ja zaraz będę miał 29 la, a Ty dopiero 21. Forum odkryłem niedawno i teraz Ci zazdroszczę, że masz możliwości posiąść tą wiedzę o prawie 8 lat wcześniej ode mnie! I nie nakładaj sobie presji, że druga miłość będzie silniejsza. Co za różnica 2,3 czy 15? Czytaj forum, ucz się relacji z kobietami, poznawaj je. Ale nie pozwól na to, żeby jakaś kobieta była ważniejsza niż Ty! Nie idealizuj ich.
  11. Mówiłem Leto, to że Elon takie laski miał, to nie przypadek
  12. Różnica jest znikoma 1 - 3% mniej w porównaniu do mężczyzn, zależnie od kraju.
  13. Ależ to samo tyczy się nas mężczyzn. Ja właśnie zrozumiałem, że chcę być dla siebie a co za tym idzie na dla innych Ale, każdy ma swoje poglądy i drogę więc, nie ma problemu
  14. Dom na wsi jest dobry jak nie musisz pracować albo musisz pracować jedynie okazjonalnie. W innym wypadku to tak jak w głównym temacie. Nie znam osobiście mężczyzny który by przed 50-tką wybierając drogę dom-rodzina mógł sobie pozwolić na niepracowanie. A większość to pracuje wiele lat i spędza w robocie całe dnie. Inwestycja w dom i rodzinę stanowi ogromne koszty. Dom - co najmniej pół miliona. Rodzina - wychowanie już jednego dziecka to 100-200 tys. Tylko te dwa wydatki + codzienne życie to zbyt duży koszt dla większości facetów aby mogli sobie jeszcze do tego pozwolić na jakieś mieszkania pod wynajem przed 50-tką. @Chadeusz że Ci się chciało wysmarować tak długi zupełnie bezsensowny post. Okazjonalne imprezy, grille czy posiadanie dziewczyny to nie są zbyt wysokiego koszty aby miały wpływać na drogę do rentierstwa. Ja tu pisałem raczej o tak ogromnym koszcie jak zainwestowanie pieniędzy, energii i czasu w dom/rodzinę w tym okresie 25-34. Mówisz mi o wspaniałym wieku 25-34 podczas gdy sam pamiętam, że jesteś po 30-tce i z pewnością czujesz się tak samo żywotny i młody jak dawniej i wcale nie uważasz, ze droga do zabawy Ci się zamknęła. Mam rację? No właśnie, dlatego nie przesadzajmy że 25-34 to jakiś złoty wiek na spróbowanie wszystkiego, 34-45 to też złoty wiek, też można poznawać kobiety na Tinderze i innych portalach, chodzić na divy, mieć związki, chodzić na imprezy, podróżować.
  15. Kto raz pomyślal o Nimfie nie może o niej zapomnieć 😊🤭😁
  16. Podsumowując. Typ nr 2 w najlepszym okresie swojego życia, czyli od 25 do 34 urodzin, kiedy powinien jak najwięcej doświadczać i korzystać z uroków młodości nie robił następujących rzeczy: - przez 9 lat nie jeździł własnym samochodem, bo go po prostu nie miał - przez 9 lat nie przemieszczał się dalej niż w granicach swojego miasta (taksówki, samoloty i bilety PKP kosztują) - przez 9 lat nie był ani razu na żadnej imprezie, nie obchodził urodzin, nie był u nikogo na urodzinach, sylwestra spędzał w domu (wyjścia do klubów i alkohol kosztują, a jak się idzie do kogoś na urodziny to wypadałoby kupić prezent) - przez 9 lat nie był na wesele u żadnego z kumpli kiedy się żenili, b przecież trzeba kupić garnitur i dać kopertę, no i dojechać na to wesele np. pociągiem - przez 9 lat nie był na żadnych wakacjach, ani nawet na zwykłym grillu ze znajomymi - przez 9 lat wcale nie chorował, nie musiał pilnie odwiedzić lekarza, nie robił żadnych badań, nie musiał wykupić żadny leków, okaz zdrowia! - przez 9 lat ani razu nie korzystał z usług stomatologa - przez 9 lat nie spróbował innej kuchni niż Polska, bo za jedzenie w restauracjach się płaci - przez 9 lat nie zepsuł mu się żaden sprzęt elelektroniczy np. telefon, laptop, komputer dodatkowo ma tak silną wolę, że niczego nowego nie kupił sobie ze zwykłej potrzeby wymiany na nowy sprzęt - przez 9 lat nie uprawiał sportu gdzie trzeba wykupić karnet np. siłownia, sporty walki - przez 9 lat nie chodził do fryzjera i strzygł się sam w domu maszynką na łyso, a kiedy się zepsuła zaczął się golić jednorazówką Bic'a - przez 9 lat nie korzystał z kultury, nie chodził do kina, teatru, na wystawy, do muzeów, koncerty, mecze piłkarskie - przez 9 lat nie chodził na randki z kobietami, nie róchał i żył w celibacie - ponieważ żył w celibacie nie kupował gumek (mi na to miesięcznie idzie sporo kasy) - przez 9 lat nie kupował mydła, papieru toaletowego, worków na śmieci, płynu do naczyń, domestosu, szamponu, proszku do prania, i innych kosmetyków np. do włosów - przez 9 lat nie przeczytał żadnej nowej książki, której nie dostaniesz w bibliotece - przez 9 lat nie był na żadnym płatnym szkoleniu i kursie - przez 9 lat nie miał żadnego sensownego hobby poza ornitologią - przez 9 lat nie miał żadnego zwierzaka psa lub kota, którego trzeba utrzymywać (karma, weterynarz) Nie wiem czy istnieje człowiek, który wytrzyma coś takiego bez szwanku na psychice. Także po tych 9 latach 3k miesięcznie z rentierstwa, to może być za mało na leczenie skutków takiego trybu życia.
  17. A miałas na to jakiś dokument ? Tak ustaliliscie ? Czy to byly tylko takie Twoje wyobrazenia ? Widocznie on tak NIE uwazal.
  18. Ja często jem albo "prosto", albo dla odmiany "po królewsku". Lubię...paprykę. Po prostu surową paprykę, smaczną i soczystą. Smakuje mi to bardziej niż owoce. Jedna lub dwie papryki, trochę pieczywa, kilka rzodkiewek, sałata z oliwą i cytryną. To całkiem niezły "prosty", lekki posiłek. Jako tako lubię mleko, ale nie rozumiem popularności jogurtów. Jem owoce, ale nie w ogromnych ilościach, spożywam więcej warzyw i produktów z ziarna. Co do owoców, to właśnie byłam w kuchni, zobaczyłam banana i od razu pomyślałam o @NimfaWodna. Pochwalam dobrą zabawę, ale chciałabym wiedzieć, czy mogę jakoś "odkleić" to skojarzenie od mojego mózgu. Nie lubię kuchni polskiej. Z jej ogromnym naciskiem na wieprzowinę i dużą ilość mącznych, "kleistych" produktów jak pierogi czy placki. Lubię kartofle z mięsem, ale zamiast schabowego wolę kotlety z cielęciny lub wołowinę. Lubię ryż basmati, który pasuje mi do wszystkiego. Do mięsa, do owoców, do mleka, jest dobry na ostro i na słodko. Lubię hummus, czasami baba ghanoush. Tylko nie żaden sklepowy hummus, a taki wzięty na wynos w arabskiej lub żydowskiej knajpie. Uwielbiam kuchnię indyjską, tajską i koreańską. Różne curry indyjskie i tajskie, koreańska wołowina z olejem sezamowym, kimchi... Lubię też dobrej jakości kuchnię arabską i turecką, w postaci restauracyjnego kofta, adana kebab, itd.
  19. @Hubertius rozwiązanie poniekąd sensowne, pod warunkiem, że wcześniej wypłaciliby im odszkodowania za niewolniczą pracę. Ale wtedy USA stałoby się z powrotem krajem trzeciego (no, powiedzmy, drugiego) świata, którym było za czasów, gdy w pocie czoła, głodzie i błocie osiedlali się tam biali.
  20. Obczaiłem ją. Przynajmniej bardziej twarzowa od obecnej. Może tacy ludzie są po prostu genialni, ale jednocześnie nieśmiali i to typowi beta providerzy...Sam nie wiem.
  21. Takie życie. Coś zyskujesz, coś tracisz. Zawsze płaci się jakaś cenę za swoje wybory. Zawsze. Ja do dziś wstaje wcześnie. Kwestia nawyku.
  22. Nie wiem, ja tam lubię mieszkać w centrum w dużym mieście, dużo wygodniej mi tu niż poza miastem czy w mniejszym mieście.
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.