Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

All Activity

This stream auto-updates     

  1. Past hour
  2. Geje mają coś takiego jak gej radar, więc jeżeli nie jesteś gejem to wątpię xD.
  3. Za 2 miesiące rodzę pierwsze dziecko. Kilkoro znajomych oraz osób z rodziny zapytało sie mnie, co kupić dziecku z tej okazji i zastanawiam się nad stworzeniem w dokumencie google listy prezentów. Byłyby tam rzeczy od 20 do 300 zł (raczej więcej tych tańszych) z gotowym linkiem do sklepu internetowego. To, co sama chciałam kupić i wiem, ze będzie przydatne. Myślicie, że jest to dobra opcja, aby im to udostępnić? Wiem, że sama byłabym bardzo zadowolona, jakby ktoś ze znajomych spodziewających sie dziecka, coś takiego stworzył, bo nie mialabym problemu z kupnem jakiegoś gadżetu na odwiedziny. I obyłoby się bez bubli i zdublowanych rzeczy. Czy jednak nie będzie to zbyt roszczeniowe?
  4. Today
  5. A panowie bracia: No ewidentnie miał. Czy jednak z każdej okazji mamy korzystać jak zwierzęta? Pomijam prawdopodobne weneryczne historie, ale przede wszystkim dziewczyna wspomniała, że jest w związku (!) co dla mnie skutkuje mechanizmem automatic friendzone loading i po temacie. No nie wierzę, że na tym forum popiera się zdradę. Myślałem, że wspieramy się jako faceci i zajęte dziewczyny to świętość, jakiekolwiek by one nie były. Ah shit, here we go again. Dobrze, że tylko takie historie po 9 miesiącach.
  6. No tak, wyzszy poziom stalkingu. Moja matka już po 2 rozwodzie, z 2 miała mnie - czy kiedykolwiek drążyłem temat? Nie, teraz dopiero przy drugim rozwodzie rozmawiałem z dziadkiem i coś napomknął między różnicą z pierwszym i drugim. Dziecko ma prawo wiedzieć pewne rzeczy ale nigdy, przenigdy nie tyka sie przeszłości, która powinna nas g**no interesowac. Chciałbyś z rodzicami rozmawiać o byłych i waszych sekretach albo powodu rozstania, jeśli byłby on osobisty? No, więc szacunek dla rodziców się należy.
  7. Ja myślę, że ziomek Was wkręca i czerpie beczkę z tego, że Wy się nakręcacie w tych tematach. Brzydką kupę trzeba spłukać, bo niesie się brzydki zapach.
  8. Uczysz się metodą własnych prób i błędów. Próby to podbijanie do Panien, błędy to wyciąganie wniosków z tego jakie Cię nie interesują oraz na Ciebie nie lecą. Próby to znów bajerowanie i uwodzenie, błędy to zle odczytywanie sygnałów i podbijanie do kobiet niezainteresowanych nami. Nie ma drogi na skróty. Możesz poczytać o podstawach kobiet ale często są to spłycone uogólnienia, które sygnały wynikają z "wyuczenia" kobiety. A co jeśli jakas ich nie wysyła bo ich nie zna? Nie ma lepszej drogi niż autopsyjne anegdoty. To z nich uczysz się, przebyte związki, znajomości i relacje oraz szczera rozmowa uczą Cię jak postępować z kobietami.
  9. Nie twierdzę, że jestes orbitą - jednak miesiąc nie myślenia o kimś to sporo czasu. To jak z ostatnią stówą schowaną w książce. Kiedy masz 1000 zł na koncie, nie interesuje Cię to co masz w domu. Kiedy jednak masz pusta lodówkę a Twoje konto jest puste przed wypłatą, siedzisz głodny czy sięgasz po książkę? Tak samo masz z tą kobitą. Jesteś opcją awaryjną, po którą sięgnęła w dogodnym dla niej momencie. Odezwać się możesz, jednak musisz pamiętać o pewnych rzeczach. Własna godność. Musisz zdawac sobie sprawę, że jesteś jej X opcją. Nic w tym złego, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie "czy mam na tyle charyzmy by przejąć inicjatywę, bym to ja rozdawał karty?". Bo na razie brzmisz jak taki prawiczek "o Boże mam 26 lat dawno nie ruchałem, teraz się odezwala po miesiącu, może zamoczę?". Nie, jesli chcesz mieć władze i kontrolować tą relacje, musisz traktować to z serii "rozmawiamy ale nie wiadomo czy jutro nie przestaniemy". Bez wazeliny, bialorycerstwa. Rozmawiaj, na luzie i bez napinki. Nie próbuj teraz zgrywać obrażonego, nie próbuj dochodzić czemu się tyle nie odzywała. Jeśli się spotkacie, bo do tego mój drogi teraz masz dążyć (już rozmawialiście i było miło, skończyło się bycie miłym, czas na spotkania) i wywiąże się jakaś rozmowa z jej strony próbująca się wybielić mówisz coś w stylu "słuchaj, nie wiem co się stało i czemu w ten sposob zagrałaś. Nie będę drążył ale nie będę do tego wracał. Wpływ mamy na to co jest teraz a przeszłością nie będę sobie zaprzątać głowy. Spędźmy miło ten czas albo po prostu się rozejdźmy". Nie oczywiście słowo w słowo to co wyżej ale taki tok rozumowania musisz mieć. Nie dowiesz się prawdy i co było przyczyną a na pewno nie od niej. Dlatego musisz sam dążyć do tego, aby sytuacja się nie powtórzyła. A jeśli się powtórzy? To nie gra do 3 razy sztuka, spuszczasz jej znajomość w toalecie i zapominasz o istnieniu.
  10. To nie jest antydepresant tylko anestetyk. Ja bym był ostrożniejszy w zabawie tego typu substancją.
  11. Minister Szumowina, przepraszam, Szumowski, ewidentnie idzie z opornymi na noże: Sklepy nie obsłużą klientów bez masek. Szumowski: “Będzie to wprowadzone jako norma prawna” A jego podnóżek, pan Pinkas: Szef GIS już się nie kryguje: “Nas nie trzeba się bać, nas wystarczy się słuchać” Trzeba więc się słuchać, być posłusznym i cierpliwie czekać na największe dobrodziejstwo medycyny, bo dopiero kiedy wszyscy się zaszczepią, będzie można zdjąć maseczki. Tak, że bym się przygotował w te zapasy bo to nie o to chodzi co ty zrobisz ale co zrobią nasi umiłowani przywódcy i nasi sąsiedzi. Jak znowu "się zacznie", i znowu będą zmuszeni opróżnić półki sklepowe to lepiej mieć niż głodować a "unormowanie" może potrwać ładnych parę dni. Niestety nie ma co liczyć na serbski scenariusz, gdzie hipokryzja rządu wyprowadziła ludzi na ulicę. U nas za duża kultura i ludzie za bardzo kochają socjalizm żeby tak się stało.
  12. Krótki, acz treściwy cytat: Czysty azotan amonu (AA) i saletra amonowa (SA) są substancjami o dość słabo zaznaczonych właściwościach wybuchowych i w większości klasyfikacji nie są traktowane jako materiał wybuchowy. Jednak poważne wypadki spowodowane wybuchami, jakie miały miejsce w historii stosowania SA wskazują, że nie można lekceważyć tego niebezpieczeństwa. Wybuchowy rozkład AA może być spowodowany takimi czynnikami, jak: wybuch innego materiału, rozkład cieplny, fala uderzeniowa, kontakt z materiałem wywołującym gwałtowną reakcję chemiczną. Stały AA jest bardzo mało wrażliwy na bodźce mechaniczne, nie wybuchnie z powodu tarcia i uderzeń występujących w normalnych warunkach, ale może zostać zdetonowany w warunkach wysokiej temperatury i zamknięcia lub silnego wstrząsu. Ogrzewany w formie ładunku otwartego rozkłada się spokojnie. Jednak ogrzewanie AA w zamkniętej objętości może spowodować wybuch. Wynika stąd zalecenie, aby nie przechowywać SA w wytrzymałych, szczelnie zamkniętych pojemnikach. Wrażliwy na wstrząsy jest stopiony AA. Teraz powiedz mi, którego czynnika inicjującego nie było w tym wypadku. Wszystkie były, dlatego, mimo, że saletra łatwo nie wybucha to traktowana w ten sposób ze "wszystkich stron" nie wytrzymała i wybuchła.
  13. Mi to wygląda jakby ktoś tam coś wcześniej podrzucił właśnie po to by była teoria o fajerwerkach. A kto wie ten wie co wydarzyło się naprawdę. To co wyżej. Ale nawet jeśli to by były fajerwerki - same wybuchły? Raczej jakiś Mahmut im pomógł. Ja myślę, że to hebanowi i kakaowi inżynierowie zrobili tę bombę dlatego wybuchła zanim dotarła do Europy. Piękny wybuch - chciałbym takie coś zobaczyć i nagrać...
  14. Yesterday
  15. Nie potrzebnie tak długo z nią gadałeś, jak była spoko gadka to było od razu proponować spotkanie. Jeśli jest na prawdę atrakcyjna i warta zachodu to możesz jeszcze zaproponować spotkanie, ale nie nastawiałbym się z nią na coś stalszego konkretnego może jakiś ons lub fwb
  16. Drodzy bracia samcy potrzebuje waszej małej pomocy. Postaram się to skrócić jak najbardziej. Pisałem z taką dziewucha, gadka fajnie się kleiła pisaliśmy z niecały miesiąc raz pisałem ja raz ona jako pierwsza jeśli to ma znacznie, no i jak zaproponowałem spotkanie ta pisze, że to dobry pomysł itd ale kilka godz przed spotkaniem napisała, że idzie na urodziny kolegi i o tym zapomniała ( hahah) no to się wkurzyłem i nie pisałem do niej z cały tydzień, aż w końcu napisałem jej coś w stylu co daje jej bycie atencjuszka. Na to napisała że ma teraz nawał zajęć i napisze później więc już nie pisałem. ( naturalnie nie napisała i kontakt się urwał) Później doszedłem do wniosku, że może byłoby lepiej jakbym nic nie pisał ale poszło to poszło. I tak minol miesiąc i dziś ona do mnie pisze. O.O Napisałem, że to było nie fajne że mnie olala, a ona ze wcale nie olala to tak jakoś wyszło i przeprasza. Tak prawdę mówiąc nie miałem już kilka lat kobity, a mam 26 lat i nie wiem jak to teraz rozegrać, nastawiłem się, że nie wyszło, a tu napisała. Podpowiecie co tu dalej zrobić? Nawet nie wiem co napisać. Pozdrawiam (przepraszam jeśli nie w tym dziale, to mój pierwszy post na tym forum)
  17. Musiałabyś mu dać test do zrobienia, który znajduje się pod tym linkiem.
  18. Dziękuję za przypomnienie tej wartościowej dla mnie prozy.
  19. Przeczytałem pewną książkę pod tytułem: W co grają ludzie? i dowiedziałem się z niej, że my tak naprawdę nie chcemy bezproblemowego życia, bo byłoby ono po prostu nudne. A przezwyciężenie tej potrzeby ciągłego zabawiania umysłu według Eckharta Tolle jest stanem medytacji, która prowadzi do wyzwolenia w postaci oświecenia. Czy zatem pocieszając ją nie tylko będę nieszczery wobec siebie (bo tak jak pisałem, nie uważam aby śmierć człowieka była wielką tragedią), ale też dając jej narkotyk w postaci pocieszenia i argumentu do dalszego użalania się nad sobą oddalę ją od tego wyzwolenia? A jeżeli faktycznie jest tak jak napisałem i potrzeba bycia dobrym wobec innych jest tylko błędną oceną rzeczywistości i gdzieś głęboko kryje się za nią naiwne myślenie, że czeka nas za to nagroda? Czy w takim wypadku wyzbycie się tej potrzeby nie będzie większą cnotą niż jej kultywowanie?
  20. A nie, a gdzie to sprawdzić? Bo bardzo chętnie to zorbie 😃. Uległą? No po innych rzeczach to bym nie powiedziała ze uległą, bardziej właśnie takie dostosowanie, dopasowanie jak piszesz ale to w odpowiednich sytuacjach. Bo on potrafi i stawia na swoim i ja tez muszę się dostosować. A z tym niżej noooo po samym słowie mogę powiedzieć hmm ze jeśli jest to to o czym ja myśle - czyli, że ogarniam wszystko w domu, życiowo, załatwiam różne rzeczy to myśle ze tak. A nawet jeśli nie załatwiam staram się mieć kontrole, że coś jest załatwiane.
  21. Niestety tak. Dzieli się z Tobą bo sobie sama z tym nie radzi. Ludzie gdy są w rozpaczy lub dużym smutku potrzebują usilnie wsparcia drugiej osoby. Chcą po prostu usłyszeć coś dobrego. Takie podświadomie trochę oszukiwanie się (bo życia się już nie przywróci, jedyne co możesz powiedzieć to będzie dobrze, i powspominać z nią). Ponadto egoizm jest częścią każdego z nas a w potrzebie dopiero wręcz prosimy innych by się wyzbyli własnego i spojrzeli na nas i na nasz w tym wypadku ból. Dlatego wtedy wyzbywając sis egoizmu stajesz się lepszym człowiekiem bo nie postępujesz jak ona kiedyś. Nie olewasz ją, a dajesz jej to czego ona potrzebuje. Ja np zawsze chce być fair wobec siebie. Czyli jeśli byłabym Tobą (ale wiesz to ja i moje wartości 😃, także tu mówię za siebie, jako przykład) uznałabym, że dla mnie ważne jest by nie stać się taka jak ona, a przez moja tez wrazliwość bym ją wsparła. Wtedy nawet gdyby w przyszłości mnie zawiodła ponownie, nie miałabym żalu bo postąpiłam fair wobec samej siebie. Tego co w tym momencie chciałam. Ależ oczywiście, że tak. To jak najbardziej jest prawda, jednakże sobie z tym nie radzimy.
  22. Tutaj filmik poglądowy, jak się zachować, gdyby jakiś pomiot piekielny stanął na drodze:
  23. A orientujesz się jaki Twój mąż ma typ MBTI? Z tego co opisujesz, to raczej jest tą stroną uległą w związku, dopasowującą się, natomiast ty jesteś ogarniatorką. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, uważam że to całkowicie normalne. Temat dotyczy patologicznej formy uległości, czyli takiej, która kosztuje człowieka wolność i godność.
  24. Dwie komarzyce latające, mają cały dom do wyboru i muszą akurat u mnie w pokoju fruwać, jeden is dead. Pozdro Twoje muchy @gladia
  25. Na pierwszym filmie widać mnóstwo małych wybuchów, to mógł być proch a na pewno były to jakieś małe wybuchy bo są dziesiątki mniejszych rozbłysków. Podobnie wyglądał wypadek w Tianjin, tylko tam wybuchła nitroceluloza (pierwotnie), co spowodowało wybuch 800 ton saletry (Tianjin Explosion video).
  26. W nocy go przytargaj, moje INFP się aktywuje - zakazana miłość, czyż to nie piękne @Hippie kara 50 funtów czy miłość?! Wiadomo, że miłość i pieczarki Proszę bardzo, a zapomniałem wrócić do swojej oryginalnej postaci, dzięki za przypomnienie
  27. A może ta wewnętrzna walka jest tylko fasadą, a głębiej kryją się wyłączne egoistyczne pobudki, które są przyćmione fałszywą maską empatii potrzebną do spełniania tychże egoistycznych pobudek? Ale czy ona nie robi tego tylko i wyłącznie po to, żeby podzielić się ze mną swoim cierpieniem, a więc całkowicie z egoistycznych pobudek? Nosi ciężar, więc postanowiła oddać mi pół, a to co ja zrobiłem, to uznałem, że ciężar który niesie jest jedynie zbędnym balastem i wyrzucam go do kosza. Cierpienie po utracie bliskiej osoby również jest egoistycznym użalaniem się nad sobą, bo czego tak naprawdę żałujemy? Ano tego, że nasz bliski odchodzi. On już nie żyje, więc jakąkolwiek stratę ponosimy tylko my żyjący.
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.