Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 13.10.2018 we wszystkich miejscach

  1. 56 punktów
    Problemy, które przewijają się na forum w większości są takie same, różnią je tylko szczególiki, które przy odgrywanych niczym mantra schematach są nieistotne. W każdym razie, nie wszyscy to rozumieją a już z całą pewnością duży problem z tym ma spore grono świeżaków. Wchodzisz na forum, zakładasz wątek i prawdopodobnie już pierwsza niespodzianka - nie przeczytałeś regulaminu a więc nie przywitałeś się i nie założyłeś avatara a więc dostajesz z miejsca ostrzeżenie przez które nie możesz nic pisać przez 3h. W czasie trwania ostrzeżenia, jeśli je dostałeś proponuję ten regulamin doczytać - nie gryzie 😆. W Twoim wątku, mimo, że zarzekasz się, iż czytałeś forum 1001 dni i nocy przewijają się te same pytania i tematy, które były tu poruszane po tysiąckroć. Na 99,9 % usłyszysz stwierdzenie od braci - jesteś białym rycerzem, w stopniu mniejszym bądź większym. Kto to w ogóle jest? Zanim przejdziemy dalej pragnę uświadomić Cię: jeśli szukasz jakiejś jednej złotej porady, która obróci Twoje życie o 180 stopni, jeśli szukasz jakichś wskazówek, które w krótkim czasie spowodują, że panie będą za Tobą latać z wywieszonym jęzorem, drapiąc i gryząc konkurentki, to tutaj tego NIE znajdziesz. Jest za to kilka sposobów aby znacząco podnieść jakość i komfort swojego życia, co przełoży się też na inne jego aspekty. Najważniejsze rady od forumowej społeczności 1. Nie stawiaj kobiet na piedestale 2. Nie rób nic pod kobiety 3. Pracuj nad coraz lepszą wersją siebie - dla siebie 4. Znajdź swoją życiową pasję 5. Popracuj nad samooceną i pewnością siebie 6. Rozwijaj się zawodowo 7. Pokochaj siebie Wyjaśnienia: Ad1. Kobieta ma być dodatkiem do Twojego życia, nie jego sensem. To, że właśnie rozstałeś się z jakąś nie znaczy, że powinieneś się wziąć i wyhuśtać. Po co? Kobiet na świecie są MILIONY, więc twierdzenie, że tylko jedna z nich była tą wyjątkową, jedyną i najcudowniejszą jest błędne. O tym jednak przekonasz się dopiero, gdy poznasz kolejną, która wzbudzi w Tobie uczucia równie mocne, jeśli nie mocniejsze od poprzedniej. Ad2. Zawsze mnie zastanawiało dlaczego niektórzy mężczyźni chodzą na siłownię, odchudzają się, robią cokolwiek, czego nie lubią aby przypodobać się kobietom. Jest to sztuczne, nienaturalne i prędzej spowoduje u Ciebie frustrację niż oczekiwane efekty. Nie lubisz trenować na siłowni? Nie trenuj, może wolisz sztuki walki, które nie zbudują u Ciebie równie imponującej muskulatury jak w przypadku siłowni ale będzie to coś co lubisz robić? Ad3. Możesz siedzieć na kanapie, oglądać tv i zajadać się kolejną paczką chipsów, tylko czy to ma jakiś sens? Życie jest krótkie, a my mamy całkowitą pewność tylko do tego, które obecnie przeżywamy, nie wiemy co będzie później. Pytanie, które Ci zadam jest raczej retoryczne, chcesz tak je przeżyć? Możesz zacząć nad sobą pracować, zmieniać szkodliwe nawyki, pozbywać się programowania religijnego, zacząć zdobywać nową wiedzę, umiejętności, zarabiać większe pieniądze, zwiedzać, poznawać nowych ludzi, zagłębiać się w tematy duchowe. Możliwości jest mnóstwo. Doceń to, że masz to szczęście i okazję tu być i tego doświadczać. Zacznij żyć, nie wegetuj. Ad4. Temat rzeka, są ludzie, którzy uważają, że jej nie mają. Wydaje mi się, że nie są dostatecznie zdeterminowani by ją odkryć. Nie jest to wcale taka prosta sprawa, gdyż niektórzy dopiero próbując 99 rzeczy, do tej 100 się przekonują i widzą, że mają w tej kwestii jakiś potencjał. Inni od młodości są chwaleni za predyspozycje w jakiejś dziedzinie i nic z tym nie robią a mogliby zacząć się rozwijać i być może później zarabiać na tym duże pieniądze. Nie znam nikogo, kto by nie chciał połączyć przyjemnego z pożytecznym. Ad5. Praca nad sobą nie jest łatwa, trzeba zdobyć się na samodyscyplinę i realnie oceniać to co jest do poprawy, co trzeba zmienić a co można zostawić w stanie obecnym. Można to porównać do przemeblowywania pokoju, jeśli tuż przed drzwiami postawiłeś kanapę, przez którą nie możesz ich otworzyć, twoje ściany są obdrapane i brudne a stare ubrania walają się po pokoju to znak, że trzeba zrobić tu solidny porządek. Zacznij od afirmacji - możesz je pisać, możesz kupić też nagranie (między innymi w sklepie Marka), przestań się karmić negatywnymi emocjami, informacjami, muzyką, dużo czytaj forum, jeśli wierzysz w istotę wyższą zacznij zgłębiać ezoterykę (religie to syf - opinia subiektywna). Wyjdź ze strefy komfortu. Ad6. Rób szkolenia, kursy, podnoś swoje umiejętności i kwalifikacje - szukaj coraz to lepszej pracy, bądź zdobądź duże doświadczenie w jakiejś dziedzinie i spróbuj założyć własną firmę, jeśli nie umiesz pracować zespołowo. Ad7. Dosłownie. Zaakceptuj to jaki jesteś, wymień swoje wszystkie wady i zalety. Te fizyczne i te charakteru. Jesteśmy tylko ludźmi i mamy swoje słabości, nad którymi powinniśmy pracować. W każdym razie nie biczuj się, próbuj stawać się coraz lepszy ale zaakceptuj to, że nie zawsze wszystko będzie szło po Twojej myśli, czasem przegrasz z sobą ale to nie jest powód do tego by się nienawidzić. Kochaj swoje ciało, pojazd dzięki, któremu możesz eksplorować ten świat, może nie jest idealny - masz krzywy nos, wystające zęby czy za duży brzuch. To nic takiego, cechy fizyczne zawsze można zmienić, pamiętaj, że jesteś czymś więcej niż zbiorem cech fizycznych i charakteru. Najczęściej zadawane pytania przez białych rycerzy i nie tylko Ple, ple, ple. Co ona myśli? Staram się, jestem dla niej zawsze miły, czemu mnie nie zauważa? Byliśmy parą/małżeństwem, wszystko było okej ale po czasie wydaje mi się, że mnie zdradziła. Czy to moja wina? Jak stać się samcem alfa? Jak nie nienawidzić kobiet? Ma X lat i ma dwójkę dzieci, jest całkiem ładna i fajna z charakteru. Iść w tango? Moja myszka jest inna, trafiacie na złe kobiety! Czy istnieje prawdziwa miłość? Obiecała mi, że już nie będzie tak robić, nie dotrzymała słowa a ja nie mam serca jej ukarać. To źle? Rzuciła mnie a teraz chce do mnie wrócić. Dać jej drugą szansę? Zdradziła mnie ale wciąż coś do niej czuję, czy powinniśmy się pogodzić i zejść? Dziewczyna ma męża/chłopaka i ciągnie ją do mnie. Wchodzić w romans? Straciłem pracę a ona zamiast mnie wspierać, zostawiła mnie i odeszła z innym. Jak mogła? Kocham nasze dzieci, kocham też żonę ale podejrzewam ją o zdradę. Ostatnio ciągle się stroi i znika na kilka godzin. Moja wybranka w ogóle się nie stara i nie chce uprawiać seksu. Jak to odwrócić? 1 - Zapamiętaj, nie jest ważne to co kobieta myśli, tylko co robi. Prawdą jest, że kobieta jedno myśli, drugie czuje, trzecie robi a czwarte śni, dlatego nie zwracaj uwagę na to co ona Ci mówi/obiecuje, tylko co robi. 2 - Panie mają pociąg do silnych samców, nie tylko fizycznie rzecz jasna. Obecnie siłą może być Twój status/pozycja/wygląd, etc. Silni mężczyźni, pewni siebie nie muszą zabiegać o względy pań, oni tylko pokazują swoje zainteresowanie a pani wpada w ich objęcia, gdy starasz się za bardzo, nalegasz, namawiasz, prosisz oznacza to, że jesteś słabym samcem, który dla niej zrobi wszystko. Dla kobiet jest to odrzucające, obrzydliwe. Fuj. 3 - Nasze damy mają tą słabość, że po skoku w bok lubią obdzielać winą samego mężczyznę lub też, gdy by to za mocno kuło w oczy rozkładać ją na oboje partnerów (mimo, iż przykładowo rozpad zwiazku jest spowodowany tylko przez nią). Nie dajmy się zwariować, jeśli byłeś przykładnym partnerem/mężem niczym z ekranowych telenoweli to prawdopodobnie byłeś spantoflonym misiem, który po 1 nie daje kobiecie emocji, po 2 nie wzbudza w niej pożądania, gdyż okazał się słaby, po 3 zaczyna ją brzydzić. W efekcie tego, gdy jest możliwość zdrady, pani z niej korzysta. To nie twoja wina, tylko Twój brak wiedzy i świadomości. 4 - Dramy forumowe dot. samców alfa już dawno sięgnęły apogeum. Zastanówmy się czy ogólnie rzecz biorąc tym samcem alfa warto być? Ktoś taki, mimo, iż ma powodzenie wśród płci pięknej bardzo często jest kompletnym idiotą. Łatwo go zaoobrączkować, on sam nie stroni również od ryzyka, co przekłada się na krótkie i burzliwe życie. Najlepiej jest brać to co najlepsze z poszczególnych typów i składać to w całość pod samego siebie. Weźmy pewność siebie od alfa, inteligencję i obiektywizm od bety, ostrożność od bety, przebojowość od alfy i zróbmy z tego fajna mieszankę. 5 - Musisz zrozumieć, że to nie jest wina kobiet, że takie są, tak jak nie jest winą lwa, że je mięso ani ryby, że nie może oddychać na powierzchni. One tak zostały stworzone i zamiast się na nie gniewać (a raczej na tego, kto je stworzył) zacznij rozumieć jak działają i dlaczego, zaakceptuj to. Zdobądź wiedzę i z niej korzystaj, nie obrażaj się na świat, za to, że nie jest taki jaki byś chciał, żeby był. 6 - Najpierw panie w kwiecie wieku, czyli od 17 do 30+ przebierają, wybrzydzają, by potem się okazało, że owa samiczka zostaje z dzieckiem/dwoma a jej wspaniały, męski badboy ruchający wszystko co nie ucieknie na drzewa ją zostawia (lub gdy okres jej seksualnej atrakcyjności się kończy), wtedy kobiety zaczynają pozornie doceniać tych dobrych, czułych mężczyzn. Wchodzą z nimi w związki, gdyż taki miś święcie wierzący w niewinność niewiasty będzie tyrać i na nią i na obce geny. W imię miłości. Zwróćmy uwagę na to, że gdy panie chcą to potrafią tak świetnie grać, iż myślimy, że mamy pierdyliard wspólnych zainteresowań i pasji, są miłe, czułe, dają dupki i ogólnie męska część populacji wpada w te sidła. Bajka mydlana pęka i zaczyna się... życie. Chcesz tyrać na cudze geny, chcesz służyć głównie za bankomat a w zamian dostać namiastkę miłości i drugie miejsce w jej serduszku zaraz po dzieciach? Bardzo proszę. 7 - Otóż to stwierdzenie jest debilne same w sobie, bo, żeby Twoja myszka była inna to chyba musiała by być Szarakiem z galaktyki Andromedy. Każda kobieta na tej ziemii jest skonstruowana w ten sam sposób, różnią się jedynie temperamentem, charakterem, libido, wyglądem, zainteresowaniami, wyznawaną religią (software) ale tzw. hardware, czyli gadzi mózg jest u wszystkich bez wyjątku, dlatego - nie, Twoja myszka nie jest wyjątkowa i nie, nie jest wcale inna. Być może kiedyś się o tym przekonasz, czego Ci nie życzę. 8 - Wyzbądźcie się złudzeń, wy którzy to czytacie, białorycerze w lśniących zbrojach. Nie ma czegoś takiego jak miłość kobiety do mężczyzny. Kobieta może kochać swoje dziecko, mężczyzna może być co najwyżej jej jakoś bliski, mogą się dobrze dogadywać, mogą mieć wspaniały seks i wiele fajnych chwil ale tak naprawdę nadrzędnym celem natury jest rozmnażanie, dlatego to co odczuwamy jako miłość jest tylko zachętą stwórcy do kopulacji i płodzenia potomstwa, potem niech się dzieje co chce. 9 - Podstawą w relacjach jest trzymanie ramy i nagradzanie oraz karanie kobiety wg wcześniej ustalonych zasad. Nie musisz z nią spisywać żadnej umowy, po prostu pokaż, że niektórych rzeczy nie tolerujesz (np kupczenia dupą) i konsekwentnie się tego trzymaj. Jesteś mężczyzną więc prowadź tą relację tak Wam obojgu było dobrze. Nie masz być tyranem ale kimś, kto w związku posługuje się logiką a nie ulega emocjom. Wymagaj. 10 - Nie dajemy drugich szans. Jeśli kobieta chce wrócić, to oznacza, że gałąź na którą przeskakiwała uległa złamaniu i z braku opcji chce wrócić do Ciebie aby nie być sama. Do tego bardzo często przy powrocie kobieta (jeśli to Ty ją rzuciłeś) chce się zemścić i robi to w sposób naprawdę okrutny. 11 - jw. 12 - Wszystko sprowadza się do Twojego moralnego kręgosłupa, oczywiście możesz iść i rozbijać związki i ułatwiać paniom zdradzanie, tylko kiedyś Ty sam wejdziesz w związek a być może ktoś, kto myśli tak jak Ty wcześniej puknie Twoją kobietę. Co wtedy? Będziesz go wyzywać i szukać aby spuścić mu łomot? Stary, wyjdziesz na kompletnego hipokrytę, przecież GDYBY ON TEGO NIE ZROBIŁ, ZROBIŁ BY TO KTOŚ INNY! 😆 Stąd ja preferuję podejście - jeśli mamy wiedzę, że ta kobieta ma partnera, grzecznie dziękujemy i jak najszybciej się oddalamy oraz zrywamy kontakt. 13 - Panie są niezwykle przyziemne, domniemania o ich "eteryczności" i "wyższym stanie duchowym" mijają się z prawdą jak polscy zawodnicy w ekstraklasie z piłką, dlatego też widząc, że nie dajesz sobie rady, popadasz w jakieś stany depresyjne i nie daj Boże ulegasz jej sugestii aby o wszystkim sobie mówić (czyli żalisz się jej) - to sam kastrujesz sobie jaja! Nie widząc w Tobie żadnego potencjału, po serii dni z dopierdalaniem (co wg pań ma być motywacja dla Ciebie) pakuje się i czule żegna. Arrivederci. Nie ma większej obrzydliwości dla kobiet od słabości. 14 - Jeśli nie chcesz zostawić swoim dzieciom złych wzorców, jeśli masz przesłanki, że małżonka Cię zdradza, po upewnieniu się, że tak jest - bierz rozwód. Zrób to jednak mądrze, kobiety są obecnie lepiej ustawione prawnie choć ciągle wrzeszczą o braku równouprawnienia! Absurd. W forumowym sklepie znajdziesz wiedzę o tym jak to zrobić w pigułce. Naprawdę, dla wszystkich będzie lepiej a zwłaszcza dla dzieci, jeśli rozstaniesz sie z kobietą, która Cię zdradza i nie pozwolisz się szmacić. 15 - Zadbaj o siebie, zacznij ćwiczyć, zmień perfumy, sposób ubierania się. Spraw abyś był pożądany w oczach innych kobiet, spraw aby czuła niepokój, to na pewno spowoduje, że jej pociąg seksualny wróci. *Kopiowanie i rozpowszechnianie bez zgody autora - zabronione.
  2. 26 punktów
    Jak bardzo głupie są kobiety to Wam opiszę: Apelacja rozwodowa w SA. Mówię, że opiekuję się córką pół miesiąca, stąd nie rozumiem, dlaczego alimenty się znalazły w wyroku. Na co pańcia już słusznego wieku - w todze sędziowskiej - zwróciła mi uwagę, że nie opiekuję się córką pół miesiąca ale w większości zabieram córkę po szkole czyli popołudniami i rano odwożę do szkoły - to nie jest opieka pół miesiaca. Wiadomo do tego dochodzą weekendy itd. Wiecie co tej głupiej cipie odpowiedziałem? "Skoro moja opieka popołudniami po szkole nad córką i odwiezienie jej rano do szkoły następnego dnia nie jest opieką w pełnym wymiarze, to.......jak nazwać opiekę jaką w identyczny sposób sprawuje matka?" I wiecie co? Zrobiła oczy w słup i zamknęła mordę do samego końca rozprawy. Po prostu się zbłaźniła. To jest jeden z przykładów "inteligencji" kobiety w tym przypadku sędzi. Kolejny przykład: Usiłowano ze mnie zrobić wariata w sądzie podczas rozwodu. Pomimo że ze mną jest wszystko OK. Sąd wydał postanowienie, że była żona (zdiagnozowana przez profesora psychiatrii chora psychicznie na cyklofrenie, zaburzenia osobowości, natręctwa, i wysoki neurotyzm) ma się stawić powtórnie na badanie psychiatryczne do biegłej ad hoc, która wcześniej orzekła że ona zdrowa pomijając bardzo bogatą historię choroby. No i nie mogli na mnie znaleźć haka wiec skierowali do tej biegłej. Mój adwokat powiedział, że jak do niej pójdę to wyjdę od niej jako wariat i sąd już będzie miał podkładkę na wszystko. Adwokat powiedział, żeby znaleźć innego psychiatrę najlepiej faceta i uzyskać zaświadczenie o zdrowiu. Poszedłem do psychiatry, który diagnozował byłą żonę. Pogadaliśmy, pobadał, i wystawił kwity o zdrowiu. Potem była rozprawa i przyszła ta kobieta biegła psychiatra. Sąd pokazał jej to zaświadczenie moje o zdrowiu. Na co ona odrzekła: "Jednorazowe badanie psychiatryczne jest nic nie warte" - na sali zaległa cisza, biegła psychiatra się zapowietrzyła, ponieważ ja wnioskowałem o przebadanie i obserwację byłej żony w zakładzie zamkniętym przez minimum 2 tyg - bo jak ja i adwokat twierdziliśmy że jednorazowe badanie psychiatryczne jest nic nie warte. I za chwilę pinda dodała " Hehe - no tak o moim jednorazowym badaniu można powiedzieć to samo" Przykładów mógłbym mnożyć i mnożyć. Pańcie są po prostu głupie w ogólności, jak dzieci. Dla mnie dyskwalifikującym jest brak elementarnej wiedzy technicznej potrzebnej do życia. Nie umieją wymienić żarówki w aucie, tematy prądu czy elektryczności to dla nich kosmos, z obserwacji wynika, że umieją jedynie w prosty sposób obsługiwać urządzenia, przy czym nie radzą sobie z najprostszymi awariami w najzwyklejszym domu. O sklejeniu buta nie wspomnę bo to je przerasta. Dwuskładnikowy klej epoksydowy, cieszą się że są dwie tubki bo na dłużej starczy. Tak sobie myślę - czy ogólnoświatowy 48 godzinny strajk mężczyzn dałby im do myślenia kto tu od kogo naprawdę zależy? One myślą, że facet pozostawiony sam sobie zginie w brudzie, wszystko się rozpadnie. Nasze wynalazki pozwalają nam w dużej mierze się od pań uniezależnić. Pogdybam tak w klimatach SF o celowości istnienia płci żeńskiej - kiedy faceci pójdą za ciosem to wynajdą sztuczne łono do wzrostu płodu (jak w Matrix) klonowanie już jest opracowane. A sprawy seksu i popędu da się w prosty sposób załatwić jakąś pigułką albo klonem kobiety o funkcjach myślenia zredukowanych do minimum. Ale kto wie czy seks - to będzie wtedy w ogóle potrzebne. I to jest odpowiedź na teksty kobiet, że niedługo to faceci nie będą potrzebni do niczego - na co ja odpowiadam najczęściej, że bez facetów to cywilizacja upadłaby w DWA TYGODNIE albo i krócej. Resztę kobiet by wyłapały dzikie zwierzęta w celach obiadowych bo by się nawet dobrze nie umiały zorganizować i obronić.
  3. 21 punktów
  4. 20 punktów
    Na dniach wprowadzimy na forum nową, wspaniałą funkcjonalność "by żyło się lepiej". Będą to medale, przyznawane najlepszym forumowiczom. Przede wszystkim myślę o udekorowaniu tych, którzy starają się dać coś od siebie, i piszą na http://www.samiecweb.pl, poświęcając swój czas, energię i wiedzę, by nasza mała społeczność się rozwijała, dzięki czemu będziemy mogli lepiej i lepiej pomagać zagubionym w szalonym, coraz bardziej zidiociałym i kłamliwym świecie. Będę osobiście (wirtualnie) dekorował i nagradzał tych, którzy dbają o innych na forum i o naszą społeczność. Medal będzie widoczny przy nicku, jak kwota wsparcia, by Bracia Moderatorzy wiedzieli, że to swój chłopak i trzeba przymknąć oko od czasu do czasu. Oczywiście osoby z medalami, będą korzystniej traktowane przy błędach za które dostaje się warny i bany (wiadomo że ktoś kto się poświęca, celowo nie robi problemów), więc zamiast warna poprawi się błąd po cichu, a zamiast dużych kar upomni prywatnie, oczywiście też takie osoby będą miały znacznie większy szacunek na forum. Równi i równiejsi? Nie, po prostu Ci którym na tym miejscu zależy, są w tym miejscu lepiej traktowani. To oczywiste. Byłoby szaleństwem by na równi traktować nową osobę, albo kogoś kto tylko bierze i niewiele z siebie daje, z człowiekiem któremu zależy. "Zwykłe" osoby są traktowane zgodnie z regulaminem i zasadami współżycia społecznego, czyli mówiąc szczerze, lepiej niż na każdym innym forum. Tego rozwiązania wymaga elementarna uczciwość i przyzwoitość. I teraz liczę na waszą pomysłowość, w wymyślaniu fajnych nazw medali i ewentualnie grafik. Mogą być rubaszne a nawet bulwersujące, byle bez łamania prawa. Proponuję pierwszy - odznaka honorowego dawcy nasienia 😆
  5. 19 punktów
    Umówiłbym się. Rozkochałbym, a jak by miała potem z tym problem to alimenty na mnie z powodu obniżenia standardu życia.
  6. 18 punktów
    Nagrywając dzisiejszą audycję (o psychiatrze chcącym podpalić sąd, bo odebrali mu synka), wpadłem myślę że na ciekawy pomysł. Co ma zrobić ojciec, któremu mściwa ex żona zabrała dziecko, a on bardzo za nim tęskni, rozpaczając że traci najwspanialsze chwile z życia syna czy córki, czekając na kolejne apelacje i wyrzuty sumienia byłej małżonki (które, jak wiemy, nigdy nie występują, ale ponoć nadzieja matką głupich)? Co zrobić w tych chwilach, kiedy chce się podpalić sąd rejonowy albo zrobić coś znacznie konkretniejszego? Można założyć kanał na youtube, gdzie np. systematycznie co tydzień będzie się wrzucało przemowę ojca do syna, z którym nie ma widzeń, ponieważ mamusia rozzuchwalona brakiem kary za ten ohydny czyn, nie pozwala dziecku na kontakt z ojcem. Zakładasz kanał np. "Dla Piotrusia". Co tydzień/miesiąc nagrywasz film, gdzie opowiadasz co u Ciebie, i dajesz żartobliwe rady dla syna - np. żeby oddawał napastnikom w ryj, żeby był grzeczny, uczył się, jakieś anegdoty z życia itd. Wszystko oczywiście archiwizujesz w przypadku histerii przerażonej matki (że o jej podłości dowie się społeczeństwo), i gdy skasują Ci kanał. Wtedy zakładasz nowy i wszystko wklejasz. Wcześniej czy później, Twój dzieciak trafi na ten kanał. Jeśli trafi na niego po wielu latach, zobaczy że kochałeś, tęskniłeś, pragnąłeś kontaktu - a to co matka mówiła (że nie kochasz, nienawidzisz, umarłeś), to kłamstwo. Nawet jeśli dzieciak Cię nienawidzi (pod wpływem opowieści mamusi), z czasem zmięknie po tym. Kropla drąży skałę, i tak będzie w tym przypadku. Będzie (on albo ona) oglądać filmy po nocach, płakać, wzruszać się, zastanawiać. Ten mur nienawiści i obcości kiedyś runie, nie ma szans żeby tak się nie stało, chyba że dziecko jest klinicznym psychopatą. A tu audycja o Panu psychiatrze, który nie wytrzymał ciśnienia i swoim czynem zniszczył to, o co walczył:
  7. 18 punktów
    Nie myśl tyle, bo zostaniesz myślicielem. Ciesz się chwilą z dziewczyną. Nie traktuj jej poważnie i bądź gotów w każdej chwili ewakuować ją ze swoich planów. Traktuj znajomosci z kobietami jako okresowe (a nie forewa ewa), wtedy życie stanie się przyjemniejsze.
  8. 17 punktów
    Hej, Mam coraz większe przekonanie, że do życia nie potrzebuje wiele. Jakoś mimo młodego wieku mam poczucie, że coraz bardziej ta pogoń za pieniędzmi nie ma sensu. Ludzie budują majątki, siedzą po 12 godzin w pracy, a i też nie są super szczęśliwi. Mam wrażenie, że wystarczająca jest średnia praca, ewentualnie lekko powyżej średniej krajowej, małe mieszkanko w bloku, jakiś samochodzik do 15 tysięcy, a nawet mniej, raz na jakiś czas wyjście do teatru/kina. Ubieranie się w super ciuchy nie jest bardzo ważne, ważniejszy jest jakiś dobry styl. Ludziom zawsze będzie mało. Jeżeli to nie jest prawda, to dlaczego coraz więcej pracują? Dlaczego sportowcy chcą coraz więcej pomimo i tak gigantycznych zarobków? Jeżeli nie okiełznamy naszych pragnień posiadania, to nigdy nie będziemy szczęśliwi. Oczywiście pieniądze dają dużo możliwości- jedzenia ekskluzywnych potraw, korzystania z ekskluzywnych wakacji, drogich samochodów. Ale i tak będą tacy, co będą mieli helikoptery, zegarki, wille z basenem i jacht. Jak człowiek ma zdrowie, mieszkanie, samochód, który jako tako jeździ, ma jedzenie, picie, łóżko, jest oszczędny, coś odłoży na jakiś wypad w góry, ma swoje pasje, to i tak jest szczęśliwy.
  9. 17 punktów
    @Primo42 Jakie rady otrzymałeś na tamtym forum, wpis był tam zamieszczony trochę wcześniej niż u nas. Czego oczekujesz od nas, co przeczytałeś do tej pory? Jakie wnioski wyciągnąłeś? Na pdst. Twojej historii uważam że jesteś nie reformowalny, nie myślisz co jest w Tobie spierdolone, latasz wszędzie z wywalonym ozorem i krzyczysz, łolaboga, pomóżta! Jak nie zrozumiesz że to min. Ty masz spierdolone pod kopułą, to próżne Nasze trudy, będzie Cię można walcować w nieskończoność a i tak skończysz na ścianie hańby! Pokaż że warto zainwestować w Ciebie czas, bo mi wydaje się że nie warto. Na forum masz od chuja i ciut, ciut wiedzy, czy coś poczytałeś? Dobrze że na chwilę obecną się wyprowadziłeś, ale na jak długo? Czytaj kolego, czytaj forum, i jak czegoś nie będziesz rozumiał to wtedy pytaj. Nikt za Ciebie nie naprawi czy nie przeżyje Twojego życia. Pozdro i weź się chłopie w końcu złap za jaja, bo jak można być taką spierdoliną to ja nie wiem. Jak patrzysz rano w lustro to kogo widzisz?
  10. 16 punktów
    Biblia ma wiele świetnych przypowieści o stosunkach damsko-męskich, moja ulubiona to historia o Samsonie, tam możemy zobaczyć że kobiety od początku są takie same i używają identycznych metod Księga Sędziów podaje, że Dalila mieszkała w dolinie Sorek. Musiała odznaczać się dużą urodą, gdyż znany ze swej odwagi i nadludzkiej siły Samson zakochał się w niej bez pamięci. Pewnego dnia odwiedzili ją władcy filistyńscy. Obiecali, że każdy z nich da jej po tysiąc srebrników, jeśli dowie się, w jaki sposób można Samsona związać i obezwładnić oraz w czym tkwi tajemnica jego nadludzkiej siły. Dalila, chcąc zarobić obiecane pieniądze, zapytała Samsona, jak można go obezwładnić. Samson odpowiedział, że należy go związać siedmioma surowymi linami, jeszcze nie wyschłymi. Gdy Filistyni dostarczyli jej owe liny, Dalila związała go nimi w nocy i krzyknęła: "Samsonie, Filistyni nad tobą", ale on z łatwością zerwał krępujące go więzy. Dalila zrozumiała, że ją oszukał. Po pewnym czasie Dalila ponowiła pytanie. Otrzymała wówczas odpowiedź, że należy go związać nowymi, jeszcze nieużywanymi powrozami, by utracił swoją siłę. Dalila związała go nimi, gdy spał, ale na jej okrzyk, że Filistyni nadchodzą, zerwał je z łatwością. Po pewnym czasie Dalila ponowiła pytanie, zarzucając mu równocześnie okłamywanie jej. Samson odparł, że jego włosy musiałyby być przywiązane do palika wbitego w ziemię, by utracił siłę. Wówczas Dalila uśpiła Samsona i przywiązała jego włosy do palika wbitego w ziemię, ale on nadal nie utracił swojej siły. Wtedy Dalila zarzuciła mu brak miłości, brak zaufania oraz okłamywanie jej. Naprzykrzała mu się w ten sposób każdego dnia, aż w końcu wyznał jej, że był nazirejczykiem, czyli osobą poświęconą Bogu, a jego siła to dar od Boga Najlepsze pogrubiłem, nie przypomina wam to czegoś?
  11. 16 punktów
    To jest oczywiste i znajome, w małżeństwie nie byłem, ale byłem w długoletnim związku. Niedługo po rozstaniu, ledwie 4-5 miesięcy Pani już wakacje z nowym gachem, ponoć kupował jej jakieś błyskotki i te sprawy (ja nigdy). One tak już mają, jest im dużo łatwiej znaleźć faceta, sentymentu praktycznie w ogóle nie mają bo przecież nie kochają ani nas, ani nowych gachów. Facet dla kobiety jest jak auto - ma być dobry, luksusowy, itd. Zadaj sobie pytanie - o jakiej miłości może być tu mowa np. w moim przypadku. Jak osobnik który po wielu latach związku jest w stanie natychmiast przejść do nowego, ba, przypuszczam, że 'nagrywała' go sobie będąc jeszcze ze mną - jak ktoś taki może kogoś kochać? Ani mnie nie kochała, ani nowego nie kocha, bo one nie potrafią kochać. To samo z Twoją Panią. Zdradziła Ciebie i było to staranne i długo trwające kurestwo, a nie jednorazowy wyskok. takie wyskoki to głównie domena facetów, my zdradzamy jednorazowo, na zasadzie instynktów, a przywiązani jesteśmy wciąż do tej wieloletniej partnerki - one NIE. One prawie zawsze zdradzają na zimno, w długim czasie, oszukują nas przez długi czas przy zdradzie - u niech nie ma chwilowego zapomnienia jak u facetów. Zadaj sobie pytanie czy ktoś taki jest w stanie kogokolwiek kochać. Nie, nie jest w stanie. I nie dlatego, że jest zła, straszna, itd. Kobiety ewolucyjnie są po prostu mniej rozwinięte od mężczyzn, a może inaczej: rozwinięte w innym kierunku. Jeśli chodzi o myślenie abstrakcyjne, 'stereograficzne', orientację w terenie (nieprzypadkowo o tym wspominam, bo to wszystko jest właśnie zależne od umiejętności realnego pokochania kogoś, odczuwania sentymentu) kobiety mają bardzo niskie możliwości. One po prostu nie potrafią kochać. Najlepszą, najwspanialszą metodą jest całkowite zamknięcie tego rozdziału, jednak rozumiem, że Ty nie mogłeś tego zrobić, z racji córki. Ja zablokowałem ex gdzie się da, jedynie matka mnie wkurwiała informując co u niej, dlatego cóż - po miesiącu nieodzywania się do matki w końcu wytłumaczyłem jej, że jeszcze raz będzie mi w ten sposób grać na emocjach, a miesiąc może przerodzić się w rok. Nie winię matki, po prostu baba jak baba - ma naturalne w sobie, że chce dołować i niszczyć mężczyznę, one mają to w sobie naturalnie, a my tego nie rozumiemy, dlatego potem, wychowywani przez samotne matki, słuchając się pierdół i grania na emocjach mamuś żyjemy 10 lat krócej i popełniamy samobójstwa 15 razy częściej. Najlepszą receptą na kobiety jest blokada - usuwasz wszystko, rozdział zamknięty, zero kontaktu. I wyczulenie na 'rady' czy 'rozmowy' z innymi kobietami jak ciocie, matki. Jak tylko próbują coś nakierowywać na związkowe tematy natychmiast każesz nie kontynuować tematu, w innym wypadku wychodzisz. Nie winię kobiet, one po prostu mają to naturalnie, że srają mężczyznom do mózgów swoim babskim pierdolamento i zniekształcają rzeczywistość, zmieniając to co jest jasne, klarowne i niepodważalne na jakąś 'giętką' moralnie, relatywistyczną dziwaczną spierdolinę. Tak już mają.
  12. 16 punktów
  13. 15 punktów
    Nie, nie jest. Nikt nie jest alfą i omegą. A chęć działania, zrobienia, pokazania, że potrafię (nawet jak coś spierdolę) jest niezmiernie ważna dla poczucia własnej wartości, tym bardziej w związku. Ja wiem, że żyjemy w pojebanych czasach, ale opowiem na prostym przykładzie. Jestem sporym antytalentem kulinarnym. No może nie takim, który przypali nawet wodę na herbatę, ale Pan Bóg dał mi inne handicapy. Parę lat, jak bywało iż byłem większość tygodnia poza domem to zawsze miałem wszystko przygotowane pod pysk po moich powrotach. Ale bywały takie dni, że miałem spokojnie, ona była w pracy i chciałem ją jakoś pozytywnie zaskoczyć, robiąc jakieś fajne żarcie. I próbowałem. I pierwsze te próby były w dużej większości spierdolone dokumentnie. Marnowanie składników, kuchnia, która wyglądała po moich zabiegach jakby spadł na nią meteoryt tunguski, niedogotowane żarcie, ciasto z zakalcem itd. Zajadaliśmy się tym potem tyle, ile było można, było sporo śmiechu, ale wspólnego, z tych moich kulinarnych prób. Nigdy z kogoś. Nigdy ze mnie. Próbowałem, jak ten Pan, który zabrał się za wymianę kabli, bo zapewne oszacował wstępnie, że podoła. Miarą męskości jest również powiedzenie sobie ex - post, że jednak nie dam rady. Świadome. Może to głupie ,śmieszne, jeszcze białorycerskie, ale gdy słyszałem "jestem z ciebie dumna", to niesamowicie ładowało moje akumulatory do dalszego działania. Widzisz różnicę? Są takie rzeczy w związku, które się długo pamięta i docenia. Taka głupotka jaką opisałem jest jedną z nich. Cały czas w głowie, po latach.
  14. 15 punktów
    Powinni jakiś kurwa filtr masy wprowadzić, żeby mi nie wytaczało takich haubic na podwórko
  15. 15 punktów
    Sprawa jest prosta jak drut. Alkohol działa w dwóch fazach: 1. Pobudzenie, krótka euforia, czyli czujemy się mocni i zaczynają się jazdy - dzwonienie do byłych, agresja, proszenie, nagła czułość i płacz, groźby i wiele innych rzeczy, które nas poniżą w najlepszym przypadku, a może się skończyć znacznie gorzej, a chociażby więzieniem gdy po wódzie pobijemy nowego faceta byłej. 2. Kac, osłabienie, lęki i chwilowa "depresja", czyli cierpienie - a gdy cierpimy, wracają ciepłe chwile spędzane z żonką i w żonce, więc dążymy do ich powtórzenia, czyli powrotu w dawną strefę komfortu. Jak nas zdradzała i szmaciła pamiętać przeważnie nie chcemy... To co robić? Trening na siłowni, sztuki walki, zmęczyć się, SKATOWAĆ - po bólu przyjdzie odprężenie, spokój. Jak nie odpuszcza i cierpienie jest nie do wytrzymania, można spróbować leków uspokajających. Tak więc Bracia żadnego leczenia rozstań z kolegą/bratem za pomocą wódeczki/whisky/koniaczku, bo skutki tego przeważnie są złe albo i jeszcze gorsze.
  16. 15 punktów
    Masturbacja, destylacja, gwalty na zlecenie, bez zlecenia z resztą też.
  17. 14 punktów
    100% racji. I tutaj wbrew temu co piszą niektórzy czasem, że shittestów nie trzeba rozmontowywać bo ich to nie interesuje, to ci których to interesuje, bo chcą mieć babę, muszą wiedzieć jak radzić sobie z takim gównem. Jak wcześniej pisało wielu - jest to test siły samca. Ba, jeśli baba pozwala sobie na cos takiego, to znaczy, że już go wyczuła, że mozna sobie z nim igrać, albo, jest tak silna, że próbuje nawet z mocnym zawodnikiem tak pogrywać, po to, aby sprawdzić na ile sobie może pozwolić. Moja była - sędzia sądząca gangi warszawskie, ma "jaja", trzeba jej to przyznać, i siłę, co wyczułem od razu w pierwszych minutach spotkania. Próbowała mnie, czy ( jak mi powiedziała po kilku miechach ) dam się tak łatwo jak inni absztyfikanci złamać, i zamieść pod łózko. No więc od razu zaliczyła lekkie zdziwko na pierwszym spotkaniu na Polach Mokotowskich. Przyszła odjebana w obcisłą skórkę, i spodnie ze skóry, oraz buty na obcasie, i wzrokiem pt "to ty to misiaczku tam pokażesz...". Kiedy na dzień dobry, zaraz po przywitaniu wbiła mi szpilę "...golisz się tak bo lubisz, czy wyłysiałeś?? hihihi" dostała " a ty zawsze zaczynasz od zbijania wartości faceta? Wiesz, że to świadczy o własnej ukrywanej słabości?". Wcieło ją. Pózniej dostała jeszcze kilka razy po pazurach, tak, że po kilku spędzonych razem nocach, chciała mi dać do jeżdżenia swoją terenówkę i klucze od chaty. W wypadku tego co jest tematem wątku - żona naigrywuje się z męża, że sobie nie radzi z elektryką, tez trzeba reagować twardo i zdecydowanie. Ode mnie od razu by usłyszała "wskakuj na krzesło cwaniaro i pokaż co potrafisz." Pewnie by odpowiedziała, że sam chciałem. Wiec bym odbił piłkę " chciałem bo trzeba w życiu próbować coś nowego, a nie tylko oglądac seriale i podśmiewać się z innych". itd. A ci, którzy uważają, że do dupy taka zabawa, i oni nie będą w tym uczestniczyć, nigdy nie będą mieli związku z babą. Bo związek z babą to ciagłe rozwalanie shitetstów. Tak są skonstruowane i nic tego nie zmieni.
  18. 14 punktów
    Ona nie przez tatuaże nie może znaleźć normalnego faceta, tylko przez to, że jest skończoną, roszczeniową kretynką. Czyżbym wyczerpał temat? Brawo
  19. 14 punktów
    Błąd nasz polega na tym, ze ciagle się tlumaczymy roznej masci lewakom, zbokom, idiotkom takim jak feministki. Ich strategia polega na przyklejaniu komuś łatki, a ten ktoś musi się tłumaczyć z tego że nie jest wielbłądem. Tymczasem najlepsza i najskuteczniejsza strategia to od razu odbić piłkę nazywając ww podobnym epitetem. Jak słyszę od jakiejś kretynki ze jestem faszystą, to od razu mowię ze ona też jest faszystką. I tyle. Niech sie tlumaczy. Im wlasnie o to chodzi, zeby z nimi polemizowac i sie tlumaczyc.
  20. 14 punktów
  21. 14 punktów
  22. 14 punktów
    Powiem wam, o co ta awantura. Jeśli ja piszę o tym wszystkim od lat, to jestem nieukiem bez matury, "sraluchem" z IBS który mieszka u "starszej Pani". Do tego dochodzą przekręcone materiały o tym co rzekomo powiedziałem, wyśmiewające mnie (np. że nie chcę pomagać chorym kobietom z depresję, kiedy chodziło o nie pomaganie kobietom UDAJĄCYM depresję) i hejterzy (wszyscy go nie lubią, to dziwak nienormalny itd.). Ale tu sprawa ma się inaczej - dwa adwokaci, zdrowi, wykształceni i mogący o tym mówić, ponieważ zajmują się rozwodami i mają to na codzień. I co im zarzucić? Maturę mają, nie mają problemów zdrowotnych, jeszcze w dodatku dobrze wyglądają. Tu już nawet Awięc nie miałby czego wyszydzić, a i mógłby dostać pozew od zawodowców i by się zabawa w wyszydzanie szybciutko skończyła.
  23. 14 punktów
    Zaprosiła do łóżka, dała się wylizać i ... i chuj, ciesz się dziewczyno że pozwolił Ci zostać bo nie jeden by Cię wyprosił z domu. Pytanie jakbyś się poczuła gdybyś nie jadła przez tydzień po czym zaprasza Cię Gordon na kolację, daję Ci powąchać po czym mówi że jednak nie będziemy jeść?.
  24. 14 punktów
    Dobra. Mogę zrozumieć że nie łapiesz męskich niuansow. Leżysz z facetem w łóżku, jest "gorąco" i ty go zostawiasz ze stojącym -ujem tak po prostu? Zrobilaś mu przynajmniej ręką, już nie wspomnę o lodzie? Jeśli nie opróżniłaś mu jajek - życzę ci zeby ciebie ktoś zostawił z mokrą napaloną cipką, wtedy może coś zrozumiesz. Wiesz? Kobiety są dużo bardziej nieopanowane jeśli chodzi o sex. Gdy są napalone a nie mogą mieć małego w środku bo tym razem facet ma opory - są gotowe zabijać. Zdarzało sie że tłukły takich chłopakow i to poważnie. Zachowują się wtedy jak tajfun. Padre: To nie forum gdzie sie wyglasza kazania. Tu jest realne życie. Po cholere wlazla do jego łóżka i jeszcze go do niego zaprosiła. On grał fair. Chciał spać na materacu. Ale chyba ona chciała się dowiedzieć czego właściwie chce. No to się dowiedziała.
  25. 14 punktów
    Zostaw to. Dobrze Ci radzę. Nic nie zyskasz, a tylko narobisz sobie strasznego gnoju w życiu. Dlaczego? "Kolega" z pracy* - jak sam zauważyłeś - nie ogarnia bardzo sensytywnego tematu, jakim w życiu białorycerza są kobiety. Kolega oczekuje od Ciebie cheatcodu, który wdroży w życie i wszystko będzie przepięknie, karynka przyjdzie na kolanach, zostawiając za sobą śliski ślad na podłodze, a potem żyli długo i szczęśliwie. Ty i ja wiemy, że to nie zadziała. Tylko wiesz, kto będzie winny, że nie zadziała? Ty. On by w 100% sam karynkę ogarnął, dobrze myślał i miał właściwe pomysły, no ale Ty się wpierdoliłeś i przez Ciebie teraz jego życie to pasmo nieszczęść i ogólnie marność. A od tego to już krok, żeby "kolega" z pracy odjebał Ci w tejże pracy grubą inbę. Been there, done that. Też kiedyś chciałem pomóc "koledze" z pracy. I wiesz co? I kurwa już nie mam pracy. Ani "kolegi" Przemyśl to 5x... *w pracy NIE MA kolegów/przyjaciół.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.