Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 20.12.2018 we wszystkich miejscach

  1. 32 punktów
    Wesołego po Świętach Bracia To w telegraficznym skrócie byłem grzeczny i Mikołaj przyniósł rozwód. Bez orzekania o winie - aby uniknąć epopei na lata (ale i tak się ciągnęło) Wnioski z rozpraw: -Mimo, że bez orzekania o winie EX nie mogła powstrzymać się i w odpowiedzi na pozew poniosła ją i jej prawniczkę fantazja. Ilość mega kłamstw powalająca: np. Mieszkanie moich rodziców to było i jest jej i ona mnie tam zameldowała, ja zdradzałem i ja uzależniony byłem od różnych używek.... Powiem tak, byłem przesłuchiwany jako świadek i gdybym nie poświęcił czasu na rozwój i zdystansowanie (tak czas jest najlepszym lekarstwem) to zapewne by mi zawór puścił - a tak na spokojnie punkt po punkcie - wypunktowałem podkreślając, że na wszystko mam dowody. W uzasadnieniu sąd przyznał mi rację i podkreślił to co ja powiedziałem (wiem podczas rozwodu bez orzekania o winie nie jest to ważne, ale..) No właśnie ale... Teraz zaczyna się rozgrywka o finanse oraz alimenty jako, że spodziewam się strzała z pozwem. Tak więc kolejna bitwa została wygrana - wróg poniósł ogromne straty i jest już raczej pokonany (coś jak III Rzesza w 1944) ale jeszcze zaatakuje (coś jak Ardeny w 44 albo Budapeszt w 45) Jest o wiele lżej na sercu, no i podejście do płci pięknej już od dawna jest zmienione o 18 stopni. Pozdrawiam Radośnie
  2. 30 punktów
    No elo. Chyba mi się nic nie chce. W ogóle cała moja egzystencja jest do dupy. Wczoraj miałam tylko 5 spotkań z facetami, ale oni jacyś tacy dziwni, tylko by mi się do rozporka dobierali. Jak pomyślę sobie, że natura zrobiła taki cyrk tylko w celu bezdusznej prokreacji, samej odechciewa mi się żyć. A wy jak tam? Mała aluzja, proszę traktować ten temat z przymróżeniem oka.
  3. 30 punktów
    Papa Smerf mówi, żebyś spierdalał. W sensie od niej spierdalaj, a nie, że Ty. Można napisać esej o tym, dlaczego powinieneś to zrobić, ale wszystko tu już zostało napisane, wystarczy czytać forum. Więc w telegraficznym skrócie jeszcze raz: spierdalaj. Z wyrazami szacunku, Ważniak
  4. 29 punktów
    Kiedyś kurła to było! Niby śmieszne, ale taka jest prawda. Przynajmniej w kwestii związków, rodziny itd. Kobiety z "tamtych" czasów mają jakieś takie jeszcze zasady i mądrość życiową wynikłą z tego, że wiedzą co to jest niedostatek, i jak się żyje w gorszych czasach. Co ma absolutne przełożenie na szanowanie facetów, bo mądra kobieta wie, że same baby po kilku dniach bez facetów, srałyby w krzakach, wodę nosiły z rzeki, i jadłyby korzonki traw, same nie potrafiąc nic wytworzyć bez pomocy mężczyzn.Wiedzą więc, że jesteśmy sobie wzajemnie kooperatywnie potrzebni, i że życie to nie tylko "daj", i "mi się należy!"Obecne pokolenia, spierdolone dostatkiem, komfortem i bzdurami z kolorowych gazet i mediów są tak roszczeniowe, i tak głupie, że "daj", i "mi się należy!" stało się ich filozofią życiową. Laski w wieku 20 i 30 kilku lat to są przeważnie chwasty. Rozwydrzone idiotki, które potrafią tylko na fejsiku wrzucać kolejne, 101 zdjęcie z jakąś miną idiotki, zdjęcie jak pije gdzieś z gwinta, i się upodla jak szmata, czy słitobrazki z pseudo mądrymi sentencjami. Bezmyślne, roszczeniowe idiotki operujące tylko modnymi aktualnie kalkami podpatrzonymi gdzieś w kolorowej gazetce, czy na "wallu" na fejsie u koleżanki. To są przyczyny z jakich faceci nie chcą wchodzić w związki, tym bardziej formalne, z podpisami w USC. A pierdolenie pt (tu modna ostatnio pseudo mądra sentencja często spotykana na fejsie): ... to tylko kolejna, modna, skopiowana skądś kalka, bo lwice z nich takie, że gdyby je zostawić same na kilka dni, to by upolowały...co najwyżej starego Snickersa na śmietniku u sąsiada. Politowania godne dzieci, które na razie korzystają z komfortu który im dali pod nos mężczyźni. Kiedy to się skończy, a skończy się jak zwykle, jak uczy historia rewolucją lub wojną, przybiegną zasmarkane i brudne szukając opieki mężczyzn.
  5. 28 punktów
    Witam braci. W Sylwestra zostałem zgwałcony intelektualnie 🤪 No ale po kololei... Umowiony byłem na domowke do znajomego. Miała być spokojna posiadowka, bo na balety zwyczajnie nie mialem tym roku ochoty. Ja, kolega wraz żoną, dwie pary młodych ludzi(po 19 lat) plus jeden sam chlopaczek również 19 lat. To co zauważyłem podczas tej małej imprezki, przeszło ludzkie wyobrażenie. Choć nie powinno mnie to dziwić.... To nie był Sajgon, nie nie. Sajgon to mały pikuś! To jakiś ku#rwa armagedon! Chlopaczki latający za swoimi paniami, jak pieski. Usługowanie na każdym kroku, drineczki pod nos, mizianie, całowanie młodych dam. A może coś zjesz kochanie, dolać ci drinczeka kochanie.... Jedna z panien o godzinie 22, wali tekst, Tomek ty już dziś nie pijesz.... Ale kochanie... Nie powiedziałem. Godzine wcześniej, dwie damulki wymknely się z domu. Stoję w garażu, palę e cigareta, nagle dwoje chłopaków lata w koszuleczkach po podwórku w panice z pytaniem gdzie dziewczyny?! A huj mnie to obchodzi dorosłe są. A ci dalej latają wokoło bloku.... Cyrk na kółkach. Nagle dołącza do nich mój kolega. Tak samo z pytaniem czy widziałem dziewczyny? Mówię, a ty co pojebało cię? 36 lat i latasz za gówniarami? Co Ty z siebie robisz?! No ale nic, dalej z nimi lata. Wracam na mieszkanie leje sobie spokojnie drineczka i rozmawiam z jego żona. Chlopaczki wrócili w przerażeniem w oczach, bo wyprawa po księżniczki nie udała się. Widać przerażenie, nerwy. Ja spokojnie popijam wodeczke. Mija 20 minut, damy wracają.... Drzwi się otwierają, sąsiad coś tam gada z nimi w drzwiach i...... Kurw# nie wierzę!! Odbiera złote panetofelki damulek i do łazienki. Mówię sobie o co biega.....? 😀 Panie zadowolone wracają do stołu jak by nigdy nic a czlopaczki już do przytualnia.... Lecimmm dalej. Patrzę sąsiad wychodzi z łazienki i wali tekst. Dziewczyny, buty już macie czyste! To co teraz wklejam oddaje moje myśli w tamtym czasie... Totalne poniżenie... Jak tak można nisko upaść...!? Myć buciki gówniarom. Nie chciałem psuć atmosfery, więc rozmowę z sąsiadem przełożyłem na drugi dzień. Jednakże czułem, że mój czas na ty sylwestrze kończy się. Po 12 zawijam się do domu.... Klejna sytuacja.. Rozmawiam z żoną klegi na kanapie, znamy się wiele lat, więc siedzimy obok siebie blisko.. Jedna z gówniar, chamsko przerywa mi rozmowę z koleżanką, słowami: nie za blisko siedzisz koło Moniki? Odwracam głowę i grzecznie zwracam uwagę, aby nie przerywala mi dyskusji. Za chwilę ponownie pańcia klepie mnie po barku ze słowami, to wygląda dwu znacznie! Spoglądam na damę i mówię. Jak Cię kurw%a klepne... Pańcia oczywiście przerażenie w oczach i ucieka do łazienki z płaczem. Brak słów panowie, brak słów.
  6. 27 punktów
    Ja bym się nie bawił z nią w jakieś gierki, bo w gierkach kobieta zawsze będzie od nas ZNACZNIE lepsza. Trzeba powiedzieć wprost - nie podoba mi się Twoje zachowanie, i nie chcę żyć z osobą która tak się zachowuje. I jeśli to ma dłużej trwać, to się rozstaniemy bo szkoda mi życia. Jeśli się postawi - ubrać się i wyjść.
  7. 24 punktów
    Pora zdać relację. Spotkaliśmy się o 22 pod pałacem, ona zauważyła mnie pierwsza, podeszła do mnie. Pierwsze wrażenie było dobre, ładna dziewczyna, dość wysoka (174 cm), ubrana w płaszcz, nawet lepiej wyglądała na żywo niż na filmikach. Uśmiechnęła się do mnie ładnie, pomyślałem sobie, że też się jej spodobałem. Buziak w policzek na powitanie. Powiedziałem, że nie idziemy od razy do klubu, tylko się pokręcimy po mieście i pogadamy, lepiej się poznamy. Powiedziała, że dobry pomysł. Spacerowaliśmy, miło się z nią rozmawiało. Nie była natrętna w rozmowie, raczej spokojna. W czasie spaceru wypiłem dwusetkę wódki smakowej, ona setkę . Już zmniejszaliśmy do siebie dystans, szliśmy przytuleni. Czas szybko zleciał do północy. O północy fajerwerki, ludzie składają sobie życzenia na ulicy. No to pocałowałem ją w usta. Odpowiedziała pocałunkiem, długim, namiętnym. Poszliśmy szukać klubu; chodziliśmy trzymając się za ręce i robiąc przystanki na całowanie. Ja po drodze wypiłem setkę ona również. Do jednego klubu nie chcieli mnie wpuścić, bo niby trzeba mieć rezerwację (ją chcieli wpuścić). Do kolejnego się udało, jakiś "klubik" za 25 zł wejściówka. Każdy zapłacił za siebie. Nie będę się już rozpisywał co się działo w klubie. W każdym razie było znośnie, była m. in. muzyka z lat 70 więc spoko. Całowanie, przytulanie, tańczenie. Ja mało piłem, ona w sumie też i płaciła za siebie. Seksu nie było. Ale wyczuła w tańcu jak mi drągal stoi i poszliśmy do toalety, zwaliła mi ręką, ja jej strzeliłem palcówkę. Powtórzyliśmy to jeszcze raz po jakimś czasie. Impreza skończyła się jakoś po 4. Poszliśmy jeszcze na spacer. Nie było szans, żeby iść do niej do domu, bo mieszka z rodzicami. Byliśmy już też zmęczeni. Pożegnaliśmy się, wsiadła w autobus, ja na dworzec i w pociąg. I to tyle. Było fajnie, z dziewczyną mam kontakt, więc się znowu umówimy. Po tej jednej nocy jeszcze nie wyrobiłem sobie o niej zdania.
  8. 22 punktów
    Najlepszego braciszkowie, bez wyjątku!!! Zdrowie wasze! Aby ten 2019 rok, był ciekawy w doświadczenia na każdym polu naszego życia
  9. 22 punktów
    No, kurwa. Prawie się popłakałem z rozpaczy. Co to za smuty, że żadnej nie poznasz? Jeśli nie zamierzasz popełnić samobója w przeciągu najbliższych lat lub nie zamierzasz zamknąć się w piwnicy, to poznasz ich jeszcze od chuja - pozostaje tylko kwestia tego, czy będą ładnie wyglądały na Twoim kutasie. Widzą, widzą. Nie bój się, ale ze wszystkim można przesadzić, być może jesteś za atrakcyjny i onieśmielasz je. Wbrew opiniom panującym na forum, laska sama przed Tobą nie rozłoży nóg, nawet jeśli jesteś Adonisem. Może dać Ci małego hinta, że jest zainteresowana, ale nie podejdzie do Ciebie na ulicy i nie zapyta: "Ruchasz się czy trzeba z Tobą chodzić?". Potrafisz wyłapywać te ich wskazówki, że masz zielone światło? Najczęstsze to: uśmiech, oczko, powiększone źrenice, uszczypnięcie w tyłek, otwarta pozycja ciała w rozmowie, bawienie się włosami, lekko przechylona głowa w którąś stronę, poprawianie ubrania, deprecjonowanie swojej własnej osoby, abyś mógł wyjść na bohatera w swoich i jej oczach, śmianie się z Twoich najchujowszych żartów, niewymuszona serdeczność lub przysługa, patrzenie na Ciebie w gronie kilku osób, nawet jeśli nie jesteś tym, który aktualnie się wypowiada, uważne słuchanie Ciebie, patrzenie na Ciebie i przytakiwanie, nawet gdy pierdolisz głupoty, pytanie o Twoją opinię i masa innych. Są jeszcze kobiety, które mogą sobie strzelać pamięciówy z Tobą w roli głównej, ale nigdy się o tym nie dowiesz, bo są nieogarami w relacjach damsko-męskich. To opłakane przypadki. Co do pracy, jeśli to jakaś gówno-robota, której masz dość, to rzuć to w cholerę, a opiniami specjalistów od życia (domyślam się, że nie mówią Ci ich osoby, które same odniosły spektakularny sukces, a ich jestestwa wyglądają ak z żurnala) się nie przejmuj. Ludzie będą zawsze pierdolić - rzucisz robotę: "obibok", będziesz budował imperium: "na chuj on tak zapierdala, najebałby się z nami, hehe" itp. Podróżuj - dowiesz się wiele o samym sobie, popracuj w innym kraju - wzrośnie Ci samoocena jako komuś, kto "zdobył nowy ląd" i sobie poradził. Asertywności trochę, duży chłop, a ludzi dookoła słucha, a co, bozia rozumu swojego nie dała, tylko musisz się posiłkować opiniami jakichś ameb? Co do seksu, to albo apki randkowe, albo odwiedzanie kurwidołków, czytaj: klubów, barów, jakichś wiejskich dyskotek, gdzie Karyny sypią się jak choinka. Słowa klucz jak zwykle te same: pewność siebie, asertywność, wyjebanie na innych ludzi zdanie. PS I zwiększ masę - nie może zabraknąć klasyki.
  10. 20 punktów
    Chciałem do niej wrócić to był największy upadek.
  11. 20 punktów
    Mnie zawsze wkurzał ten wszechobecny przymus bycia gdzieś w okreslonym dniu, bo tak coś tam ktos zaznaczył kiedyś w kalendarzu. Mam wywalone na wszystkie święta w tym sensie, że nie daję się zaganiać i robic tego co uznaje się za obowiązkowe akurat tego dnia. Rok temu nie miałem ochoty na żadne zabawy i po prostu siedziałem sobie na plaży, owinięty w koc, i popijałem wino w butelki, patrząc na fale. To była fajna noc.
  12. 19 punktów
    Temat w dziale "manipulacje", bo uważam, że jest właśnie taką typowo babską, nie opartą na logice, a emocjach manipulacją, która teraz jest propagowana przez różnej maści lewactwo. Mówię o strzelaniu petardami w Sylwestra, które od kilku lat jest bardzo piętnowane w mass mediach, a ludzie kupujący petardy są nazywani oszołomami, nieczułymi na los zwierząt bydlakami, czy wykpiwa się ich jako nieempatycznych Januszy. Trzeba sobie więc wyjaśnić tą kwestię od podstaw. Zgodnie z logiką, a nie babskimi szantażami emocjonalnymi. Kto jest winien tego, że psy i koty się boją w Sylwestra, kiedy się strzela petardami? TY - POSIADACZ PSA LUB KOTA. Tak, to ty zatroskany empato wyrzucający innym, że twój pies truchleje kiedy się zbliża 24.00 31 grudnia, JESTEŚ WINIEN TEGO ŻE ON SIĘ BOI. Jak to? A tak to. Osiedla, ba, miasta zostały wybudowane z myślą o LUDZIACH, nie o pieskach i kotkach, tak? Tak. Ludzie mieszkający w miastach, na osiedlach czy w osadach mają swoje zwyczaje, obyczaje, i święta które obchodzą. A ty jako świadomy tego, mimo to ściągasz w takie środowisko psa czy kota, narażając go na cierpienie. Winny jestes TYLKO TY moralisto hipokryto, bo twój brak wyobraźni naraża twoje zwierzę na ewentualne cierpienie. I świat się nie będzie zmieniał specjalnie pod ciebie, bo ty masz życzenie mieć psa w bloku.
  13. 19 punktów
    Głupie te komentarze Pań. Szkoda, że nie rozumieją, że dbanie o dom i wsparcie faceta przysłuży się nikomu innemu, a im samym. Jest to kompletnie niezrozumiałe, irracjonalne podejście potwornej egoistki, który piłuje gałąź na której siedzi. Co gorsza, na własne życzenie.
  14. 19 punktów
    Witajcie Bracia, Dzięki wielkie za tak duży odzew. Motywem przewodnim jaki się wyłaniał z waszych porad było "spierdalanie" od panny i wziąłem to sobie do serca. Już śpieszę z wyjaśnieniami. Jak pisałem kłóciliśmy się aktualnie o nazwisko. Ultimatum było bym porzucił swoje. Po przeczytaniu wszystkich wpisów przemyślałem to o czym wspominaliście i podjąłem decyzję. Była dość trudna i boląca, ale zdobyłem się na odwagę, choć cholernie ciężko to przyszło. Dzisiejszego dnia chciałem to wszystko ukrócić. Zacząłem od tematu intercyzy. Na początku spytała: "A co to?", jakby nigdy o tym nie słyszała. Wytłumaczyłem jej po krótce na czym polega i dlaczego chciałbym ją z nią podpisać. Nie trwało długo, jak ujrzałem ją całą zalaną łzami. Zaczęła ze mnie szydzić, oskarżać o brak zaufania i o to, że zależy mi tylko na pieniądzach, a nie na miłości. Nasłuchałem się, jakie to mam wydumane ego i że myślę tylko o sobie.. Odwołałem się do jej uporu przy nazwisku, którego nie chciała w ogóle słuchać twierdząc, że to zupełnie co innego. Ryk i morze łez były obecne przez połowę dnia. Powiedziałem jej, że będzie po mojemu i żadna inna opcja nie wchodzi w grę. Starałem się być stanowczy i bezkompromisowy. Powiedziała, że nie chce zmieniać nazwiska na moje i że ja jej nie daję żadnego wyjścia, ustawiając ją tym samym pod ścianą. W końcu po dłuższej wymianie zdań usłyszałem z jej ust: "... ja w takim razie się wyprowadzam". Po tym jak tylko to powiedziała, zapaliła mi się lampka w głowie i bez zastanowienia powiedziałem do niej: "proszę, droga wolna". Panna zrobiła wielkie zdziwione oczy i mocno się obruszyła krzycząc z wyrzutem, że jak mogłem tak do niej powiedzieć. Jak mogłem tak łatwo zrezygnować z tak długiej i pięknie zapowiadającej się historii miłosnej. Nie starałem się tego tłumaczyć, tylko poszedłem do sypialni, wyciągnąłem jej torbę na ubrania, rzuciłem przy kanapie. Wpadła w histerię i z godzinę płakała jak niemowlak. Ja w tym czasie oglądałem telewizję, ale w środku byłem jak pęknięta szklanka. Biłem się z myślami, zastanawiałem się czy dobrze robię? Tyle wspólnych chwil i wszystko to jak krew w piach. Jak już się uspokoiła, przyszła do mnie i powiedziała, że zgadza się by nosić moje nazwisko, dodając że decydując się na to, nigdy nie będzie ze mną szczęśliwa. Zatkało mnie i nie wiedziałem co powiedzieć. W pierwszej chwili miałem biec do niej z podziękowaniami za tak odważną decyzję, ale jednak chciałem dalej trzymać się planu. Odpowiedziałem, że po takiej akcji nie jestem pewien, czy mogę jej ponownie zaufać, dodając że jeśli takie akcje dzieją się przed ślubem, to czego mam się spodziewać później... To już chyba przelało czarę goryczy.. Panna zaczęła mnie obrzucać wulgaryzmami i różnymi inwektywami, które nie nadają się do cytowania. Spakowała się, zadzwoniła po ojca, który przyjechał w 10 minut i ją zabrał do domu. Dostałem od niej wiadomość na messengerze, że jutro wróci po resztę. Chce ją spakować i wystawić przed bramę, by nie musieć jej oglądać ponownie. Najgorszy jest ten płacz i histeria w którą wpada. Ciężko to jakkolwiek przetrwać. Siedzę teraz sam w domu i tłukę się z myślami czy dobrze zrobiłem. Nie powiem, ale trochę mnie to wszystko dobiło i gdybym nie był na antybiotyku, to napiłbym się by jakoś to przetrawić. Tak już od pewnego czasu otrzymywałem od niej znaki, że nie liczy się z moim zdaniem i gardzi mną w towarzystwie wyciągając na tapetę moje potknięcia, czy przywary, które jej u mnie nie pasowały. Mam nadzieję, że dobrze zrobiłem. Jeśli tekst będzie mało czytelny, wybaczcie ale jeszcze trzęsą mi się ręce gdy to piszę. Jutro przeczytam tekst Mosze Reda i wezmę się za tym razem "dokładne" czytanie tego co jest na tym forum zawarte. Dziś już mam wszystkiego dość... Fenster.
  15. 19 punktów
    Powiedzmy to sobie wprost. Ludzie atrakcyjni fizycznie maja w zyciu latwiej, i to nie tylko pod wzgledem podrywu. Tak naprawde przeklada sie to na kazda plaszczyzne zycia, gdyz dziala tutaj efekt aureoli. Ludzie ladni sa odbierani pozytywnie, a ludzie brzydcy negatywnie. Tak bylo, jest i bedzie. Oczywiscie w miare, jak ta osobe poznajemy nasz stosunek do niej moze ulec zmianie w kazda ze stron, jednak wszyscy na pewno zdaja sobie sprawe, jak wazne jest pierwsze wrazenie. W wielu przypadkach to wlasnie ono decyduje, czy w ogole bedziemy mieli okazje zademonstrowac drugiej osobie nasza wartosc. Pewnosc siebie, poczucie humoru, umiejetnosc gry na emocjach i inne tego typu rzeczy w zaden sposob nie sa w stanie przebic pierwszego wrazenia, a to oparte jest na wygladzie. Takie sa fakty. Oczywiscie ww. umiejetnosciami w sposob znaczacy zwiekszamy swoje szanse na powodzenie podrywu, jednak najpierw musimy dostac szanse, zeby moc je zaprezentowac. Jezeli nie jestesmy w topce facetow w danym otoczeniu, to bedziemy mieli na to raczej nikle szanse, gdyz startujemy z minusa, podczas gdy nasz atrakcyjny rywal ma z gorki. Tak naprawde w tej grze nigdy nie startujemy z punktu zero. Zawsze jestes powyzej, albo ponizej osi x. To gdzie jestes generuje wlasnie Twoj wyglad. To kobieta, oceniajac Twoja aparycje, przydziela Ci pozycje startowa. Mozna to porownac do wyscigow F1. Niby mozna wygrac wyscig startujac ze srodka stawki, ale z reguly wygrywaja Ci, ktorzy krecili najlepsze czasy w kwalifikacjach. A kto kreci najlepsze czasy w kwalifikacjach? Niekoniecznie ten, ktory ma najlepsze umiejetnosci, tylko ten, ktory oprocz nich ma jeszcze wystarczajaco szybki bolid. Wydawac by sie moglo, ze bycie atrakcyjnym to same plusy, i w wiekszosci przypadkow tak jest, aczkolwiek czasami bywa uciazliwe i moze wpakowac nas w klopoty. Zanim przejde do konkretow, to jeszcze mala dygresja odnosnie mojego wygladu, zebyscie przypadkiem nie wyobrazali sobie niewiadomo jakiego macho i przy okazji moze bedzie to dla niektorych motywacja do wziecia sie za siebie. Jak juz wspomnialem w moim pierwszym wpisie, los sie do mnie usmiechnal i na loterii genetycznej wygralem calkiem wyjsciowa twarz. Po nieudanym zwiazku i sporym zalamaniu, postanowilem w koncu wziac sie w garsc i rozpoczalem prace nad soba. Nie naleze do najwyzszych, ale tez nie jestem jakims mikrutem - 180cm. Za to mocny ektomorfik. Od malego zmagalem sie z niedowaga i cale zycie wygladalem, jak patyczak. Coz z tego, ze moja twarz miala potencjal na bycie w top 20%, skoro wygladalem, jak wiezien obozu koncentracyjnego. Dlatego trzeba bylo to zmienic. Odstawilem smieciowe zarcie, ograniczylem alkohol, rzucilem palenie i inne uzywki, ogarnalem jakas diete i zaczalem cwiczyc. Dodatkowo w tamtym okresie zaczalem czytac sporo ksiazek, co jest bardzo pomocne we wprowadzaniu drastycznych zmian w zyciu, gdyz idealnie zajmuje umysl i nie ma sie czasu na myslenie o tym, ze sie nie da rady. Po jakims czasie systematycznej pracy nad soba zaczalem zauwazac w lustrze efekty. Barki zrobily sie szersze, talia optycznie wezsza i gora koszulki zaczela byc bardziej wypchana, niz dol. Nie zrobilem niewiadomo ile miesni, jednak wystarczylo to, aby sylwetka nabrala atletycznych ksztaltow, a twarz troche meskich rys. Zmiany w wygladzie byly znaczace, ale o wiele wieksze wydarzyly sie w moim otoczeniu. Ludzie z pracy zaczeli dazyc mnie jeszcze wiekszym szacunkiem, kobiety na ulicy usmiechac sie, a ekspedientki w sklepie i panie w urzedzie, jeszcze nigdy dotad nie byly dla mnie az tak mile. Zaczalem coraz czesciej slyszec od roznych ludzi, ze jestem przystojny. W zasadzie kazda dziewczyna, z ktora sie pozniej spotkalem mowila mi to wprost. Nawet bedac na divach, bo czasem, jak jestem gdzies przejazdem zdarzy mi sie zajrzec, uslyszalem, ze mam mega przystojny ryj. I wlasnie o minusach jego posiadania jest dzisiejszy wpis. Po pierwsze, ludzie sie na Ciebie patrza. Gdziekolwiek sie nie pojawisz, to zwracasz uwage i czujesz na sobie spojrzenia. Idzie do tego przywyknac, jednak w niektorych sytuacjach bywa to niezreczne. Przede wszystkim na imprezach, szczegolnie gdy jestes z kims. Czasem jestem zapraszany przez kobiety, z ktorymi sie spotykam, na kameralne imprezy w gronie znajomych. Takie zaproszenia sa dosc popularne z jednego, prostego powodu - kobiety bardzo szybko chca sie pochwalic przystojnym facetem. Musisz sie pogodzic z tym, ze jestes pewnego rodzaju atrakcja. I tak, jak fajnie jest miec powodzenie, tak jest to mocno niezreczne, gdy przychodzisz na impreze zaproszony przez konkretna kobiete, a wszystkie pozostale robia do Ciebie maslane oczy, badz ukradkiem obserwuja, co bardzo latwo zauwazyc. Nawet te, ktore przyszly ze swoimi facetami. Z reguly takie imprezy koncza sie tak, ze wiekszosc kobiet tam chetnie by sie na ciebie rzucila, a wiekszosc facetow swierzbia rece, zeby ci pokiereszowac te ladna buzke. Chamskie komentarze, proby obnizenia twojej pewnosci siebie i proby wciagniecia cie w "mierzenie sobie chujow" sa na porzadku dziennym. Kolejnym minusem jest to, ze raczej nie ma co liczyc na dlugie relacje typu FWB. Kobiety bardzo szybko probuja Cie wciagnac w zwiazek. Kiedys trafil mi sie ekstremalny przypadek. Po czterech spotkaniach, kazdorazowo zakonczonych w lozku, kobieta mi sie oswiadczyla. Co prawda byla lekko podpita, ale jej ton glosu i emocje rysujace sie na twarzy, swiadczyly o tym, ze mowila calkiem powaznie. Ba, nawet powiedziala, ze pozwoli mi sie spotykac z innymi, ale chce zebym byl jej mezem. Jak sie domyslacie to bylo nasze ostatnie spotkanie. O zazdrosnych facetach juz troche napomknalem, ale jest to temat rzeka. Przytocze jedna z ciekawszych sytuacji. Kiedys mi sie troche nudzilo. Bladzilem po roznych stronach i na jednej z nich trafilem na pare, ktora chciala sie spotkac ze mna na trojkat. Umowilismy sie w knajpie, fajnie sie rozmawialo, wiec przenieslismy impreze do hotelu. Pani bardzo atrakcyjna, pan taka ulegla cipka, ale spotkanie przebiegalo calkiem fajnie, do czasu. W pewnym momencie zorientowalem sie, ze ja sie caly czas zabawiam z jego kobieta, a on nawet w tym nie uczestniczy, tylko siedzi i oglada telewizje, popijajac drinka. Pomyslalem, ze moze taki typ czlowieka i bawilem sie dalej. Po pewnym czasie pan wstal mega zdenerwowany i zawolal swoja kobiete do lazienki. Slyszalem tylko jakies odglosy klotni i przepychanki, po czym pani wyszla cala zaplakana i przepraszala mnie, ze oni juz ida. To nie bylo ich pierwsze spotkanie tego typu i ten typ nigdy tak nie reagowal, bo wiedzial po co sie spotykaja. Otoz okazalo sie, ze nie przeszkadzalo mu jak zapinam jego panne w kazdy dostepny otwor. Zrobil sie zazdrosny w momencie, gdy zauwazyl, ze pani patrzy sie na mnie, jak w obrazek. Na dzisiaj tyle, bo i tak juz wywalilem sciane tekstu. W wolnej chwili moze jeszcze przytocze jakies ciekawsze sytuacje.
  16. 19 punktów
    Bracie Autorze, pomyśl sobie tak: ONA w tym momencie obciąga fujarę jakiemuś fagasowi, ONA w tym momencie wypina pośladki, żeby jakiś koleś wszedł między nie bez gumy, a TY w tym momencie popłakujesz sobie i zastanawiasz się, czy wysłać jej życzenia... Taaak, odbierze sms jak wytrze ślady spermy na sobie a wcześniej spoglądając prosto w oczy gościowi swoimi dużymi, cudnymi oczkami będzie jednocześnie oblizywać się jęzorkiem i jęczeć "aaaaa mniam mniam". I jak pomogłem Ci? Też będziesz rozpaczał, czy włączy Ci się porządny i zdrowy wkurw .
  17. 18 punktów
    OK, niech wraca, ale na Twoich zasadach. A tak na poważnie to powiedz jej, że to nie jest najlepszy moment, ponieważ masz teraz dużo spraw związanych z jakimś spadkiem po chyba wujku i w związku z tym musisz się udać do USA. Sam za bardzo nie wiesz o co konkretnie chodzi, jakieś nieruchomości, akcje, firmy. Musisz to ogarnąć na miejscu z prawnikami. Ona pewnie szybko zrozumie, że to nie jest najlepszy moment na zawracanie Ci głowy jakimiś powrotami
  18. 18 punktów
    Nie odzywać się. Dla kobiet obojętność mężczyzny to największa kara.
  19. 18 punktów
  20. 18 punktów
  21. 17 punktów
    Pisałem to już ze dwa razy tutaj, ale warto powtórzyć, bo myślę, że w tym jest wiele prawdy, o ile nie cała. Opisywał to jeden człowiek, który pojechał na safari w Afryce. Czlowiek ten jadąc z grupą ludzi, którzy tak jak on wybrali się z przewodnikiem na safari, zauważył stado lwów, więc się zatrzymali aby obserwować. Obserwowali więc, a ich oczom ukazała się taka oto scena: wielki samiec, przywódca grupy leży, a...samice co i raz podbiegają do niego i go kąsają, porykują na niego itp zachowania. Dziwne to było wszystko dla owego obserwatora, więc zapytał murzyńskiego przewodnika o co w tym chodzi. Stary murzyn odpowiedział mu tak: te samice tak robią, żeby go sprawdzić czy jest on jeszcze zdolny bronić stada. Zauważyły pewnie, że osłabł, albo w jakiejś sytuacji nie był dość silny, więc go prowokują. - no ale to jest autodestrukcyjne zachowanie! - tak to wygląda pozornie rzekł mu stary murzyn. Ale jest w tym metoda. Samice go sprawdzają bo od jego siły zależy to czy przetrwa ich potomstwo, i czy jest na tyle silny, że warto mu rodzić dzieci z jego genami. Ich rozpasanie to prowokacja zwykła do działania. To tez strach o przetrwanie. A te najbardziej agresywne to TESTERKI. - jakie więc on ma wyjście z tej sytuacji? - musi wstać, "spuścić wpierdol" tym najbardziej agresywnym, a najlepiej jakby jednej przegryzł gardło. I wtedy zapanuje spokój, bo będą wiedziały ze jest silny. Według mnie idealna analogia w odniesieniu do tego jak teraz się zachowują nasze samice. Ich rozpasanie to takie wołanie o silnego samca. Dlatego tak mokro mają na widok araba, o którym wiedzą, że nie pierdoli się w tańcu, i ze jak trzeba to złapie za kudły, przeciągnie po asfalcie, spuści wpierdol, i zaprowadzi porządek. Silny, więc da odpowiednią ochronę jej potomstwu. Proste mechanizmy.
  22. 17 punktów
    No jak laska piła z Tobą wódę na pierwszym spacerze, lizała się, później ci zwaliła konia dwa razy w kiblu, to ja nie wiem co jeszcze musi nastąpić żebyś sobie o niej wyrobił zdanie. Moje zdanie ejst takie, że to zwykły szlauf.
  23. 17 punktów
    Kochani bez zbędnego pisania pierdół! Życzę wam.... Aby nam braciszkowie! Pozdrawiam
  24. 17 punktów
    Żona z teściową chore więc w obecności obu powiedziałem, że może nie będzie świątecznej gościny w tym roku. Następnego dnia wracam, a żona uśmiechnięta mów mi że czuje się lepiej. Wieczorem mówi mi, że teściowa też lepiej się już czuje. Cuda, cuda się dzieją.
  25. 16 punktów
    Jesteś bardzo przystojny, podobny do Brada Pitta, ale musisz już iść bo mama woła na obiad 😆
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.