Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Tablica liderów


Popularna zawartość

Pokazuje zawartość z najwyższą reputacją od 24.02.2019 we wszystkich miejscach

  1. 36 punktów
    Witam panowie. Od x czasu spotykam się z pewną damą. Nie dalej jak we wtorek, pani dzwoni abym do niej przyjechał wieczorem. Na co odpowiedziałem, że jest to niemożliwe, gdyż gra Milan z Piątkiem w Pucharze Włoch i wieczór mam zajęty. Najwyżej po meczu mogę odwiedzić. Kobieta jak to kobieta, mówi obejdzie się!(rozszczenia, że mecz ważniejszy! ) Mówię ok. To nie przyjadę. Dużo mi nie trzeba mówić. Meczyk oglądany w męskim gronie, plus whisky w pakiecie, przecież dziś już nie prowadzę Koniec meczu, towarzystwo się rozeszlo do swoich mieszkań, w ten telefon.... - Gdzie ty jesteś? - W domu, ogarniam się i kładę się spać. - Żartujesz sobie? Wykąpalam się, czekam a Ciebie nie ma! - Słucham? Miałem nie przyjeżdżać, poza tym wypiłem whisky więc odpada.. - Wkurwiłes mnie! (myślę sobie, pani stapa po kruchym lodzie) No ale nic, olałem. 15 minut Dzwoni... - Jak ty mnie potraktowałes?! Powtarzam gadke na temat tego, że miało mnie nie być.... A pani odpala petarde. - To nie moja wina, że jesteś tępy! I nie rozumiesz kobiet.... No i huj. Pani włączyła guzik chama w mojej osobie. Bunt należy dusić w zarodku! Nie przebierajac w słowach, powiedzialem co o niej sądzę i jej zachowaniu. W skrócie "wypierdalaj mi z oczu" ubrane w eleganckich słowach. Czerwona słuchawka i koniec rozmowy. Nalelem whisky i do snu. Drugi dzień, pani foch, zero odzewu. Mi w to graj, spokojny wieczór będzie. Ale nieeee, chomik w głowie damy wybiegał plan, jak by tu Stilla podejść! Sms: Wiem, że mamy(ona ma😉) trudne charaktery, bla bla bla i te ich racjonalizowanie sytuacji, ale przyjedź po pracy wieczorem, sprzedałam dziecko do mamy, to pogadamy.- Czytaj, uchyle szparki na zgodę No [email protected] kobietę.... Dama okazuje brak poszanowania a ja jeszcze mam lecieć dla dupy! Krótko odpisalem, prędzej Zygmunt zejdzie z kolumny w Warszawie, niż ja pojadę na skiniecie palca jak piesek! Chcesz przeprosić? Zapraszam,adres znasz. Pani.... Chyba sobie żartujesz i te słynne "jak chcesz" No kuźwa pani mnie rozbawila mentalnie Mija parę chwil, wywala kolejny atrybut kobiecej manipulacji. Stanowczością faceta, który ma jaja i nie da za bardzo pogrywac kobiecie, który zna swoją wartość, pani nazywa to tak: Przez to jak byłeś traktowany przez swoją EX, to teraz wszystkie kobiety mierzysz jedną miarą i je ranisz. Z początku rozbawila mnie tym tekstem, ale wracając pamięcią, to nie pierwszy raz słyszę to z ust kobiety. Zwalaja winę z siebie na inne kobiety, na faceta a nie zauważają tego, że poprostu spotyka na drodze silnego faceta, innego niż poprzedni. Tak więc panowie a szczególnie młodzi, gasic bunty kobiet w zarodku, bo będzie tylko gorzej i zmiela was na mielone a potem wysraja! Brak pl znaków. Piszę z tel.
  2. 32 punktów
    Stary, próbujesz rozłożyć gówno na czynniki pierwsze, a to po prostu zwykłe gówno. Daj se siana, idź na spacer. Kobiety mają w dupie inteligencję i mądrość; penga, looksy i status, męskie skurwysyństwo się wyłącznie liczą. Wiadomo, że typ nie może być młotem, ale jak zna tabliczkę mnożenia i buduje kalekie zdania złożone, to już im to wystarczy. Reszta to tylko kreacje i zwykłe pierdolenie.
  3. 28 punktów
    Pierwsza żona: Upadła totalnie. Zostawiłem jej dom, którego nie mogła utrzymać. Pieniądze roztrwoniła. Do dzisiaj nikogo nie ma. Minęło 18 lat od rozwodu. Wiecznie z pretensją na ustach. Mieszka w małym mieszkanku, sama z kotem. Żal mi jej, jako człowieka. Uroda skończyła się już dawno, został jej tylko smutek. Druga żona: Myślałem, że ma się dobrze jednak były to pozory. Minęło 8 lat od rozwodu. Mieszka u rodziców. Dużo imprezuje, pozoruje szczęście na FB. Kiedy spotykam czuję od niej gniew, jakby mogła to chętnie by mnie uderzyła. Z racji wcześniejszego procesu karnego o zniesławienie jaki jej wytoczyłem, ostatkiem sił się powstrzymuje. Pochodzi z tzw.dobrej, dystyngowanej rodziny - spotkała jednak mnie, który odkrył jej kurewską naturę. I w pierwszym i w drugim przypadku usłyszałem te same wykrzyczane słowa: przez ciebie teraz nie mogę sobie nikogo znaleźć! ...ja znajduję nieustannie. Wszystko przeze mnie bracia 😎
  4. 27 punktów
    Nagle dla Ciebie Dostała kutasa od innego bolcownika, a że jej się spodobało to musiała Cię spławić by nie wyjść na kurwę Swoją drogą po "nie chcę Cię znać" trzeba było powiedzieć, że nie ma najmniejszego problemu, ale niech się zastanowi bo gdy wyjdziesz to zapomnisz jak się nazywa. Po czym wstać i udać się w kierunku drzwi. W efekcie albo by Cie nie zatrzymała (czyli dawno po ptakach) albo zaczęła by szlochać i przyznawać się że jest kurwą i dała innemu (więc tez po ptakach). Ty z nią nie, ona z Tobą w myślach tak Nie zauważyłeś że wystrzeliła Cię na orbitę. I na co to spotkanie? Nie to nie, trzeba było ją zjebać i powiedzieć że oszczędzisz obojgu czas i niech spierdala. Paradoksalnie miałbyś większe szanse na kontakt po zjebaniu jej Ehh te emocje... Sprawa z nowym bolcownikiem dobrze się układała, trzymała Cię w odwodzie i dała sobie czas na rozwój sytuacji. No niby coś kumałeś ale jednak nie zauważyłeś znów że ona była od Ciebie mentalnie na innym kontynencie To była rozmowa międzykontynentalna ze sporymi opóźnieniami. heheheheh... no niemożliwe O to żebyś poznał jej bolcownika A ty nadal nic nie skleiłeś? Noo w końcu jaja obrosły meszkiem Instynktownie coś kumasz ale jeszcze długa droga przed Tobą.. Jakie "pozory mylą"???? Zjebałeś. Trzeba było odpisać, że TAK, i wszystkie na to lecą tak jak ty Zaprawdę Ci powiadam - zgrzałeś się na nią. Jak Ci zależy to dupa to widzi, jak nie jest co do Ciebie przekonana (lub ma fajniejszych orbiterów) to się po prostu wycofa. Ale i nie reagowałeś stanowczo. Nie to nie, ty tracisz. A ty pytałeś czy coś się stało itp itd Skracaj piłkę. A co do pantofla, dobra zawodniczka borderline by Cię owinęła wokół palca w moment No jasne. Każdy z nas miał sytuacje w której dupa go odrzuciła To logiczna konsekwencja nieudanego parowania Raz ty spławisz raz Ciebie spławią To by było najgłupsze co mógłbyś zrobić. Utwierdził byś ją w przekonaniu że jesteś na jej orbicie W jej urodziny powinieneś wstawić sobie fotkę na instastory czy inny badziew z dwoma fajnymi dupami dającymi Ci buzi jednocześnie Jakby to było nie dość oczywiste: - ZERO kontaktu z Twojej strony. Laska Cię zlała. Dało by się to odwrócić ale na pewno nie zagadując do niej albo składając jej życzenia - Zdejmij cipkę z piedestału. To że panna jest ładna nie oznacza że masz ją traktować inaczej od grubaski. A wręcz nie powinieneś reagowac na nią nieustannie pozytywnie bo ONA TEGO OCZEKUJE. Spraw by to ona musiała się wysilić niż liczyć na to że ma ładną dupę i starczy. - Naucz się dostrzegać to co Ci uwypukliłem Naprawdę dało się to zauważyć, co więcej nawet ty to widziałeś ale nie chciałeś tej myśli dopuścić. - Kobietopedia do przeczytania. - No More Mr Nice Guy również. Mniej ciśnienia na jajach. Masz dobry instynkt ale jeszcze dużo musisz poczytać i przyswoić.
  5. 25 punktów
    Serducho rośnie, gdy czyta się takie piękne historie Szkoda że nie przeczyta ich masa mężczyzn, którzy tkwią w toksycznych związkach, bez seksu, szmaceni i gnojeni za własny hajs, i znoszą ten cały horror bo "muszą wytrzymać dla dzieci". Nie muszą. Nic nie muszą. No ale weź wytłumacz...
  6. 23 punktów
    Niniejszym namawiam i zachęcam wszystkich Braci, by w dzisiejszy dzień zrezygnować z jedzenia pączków i słodyczy. Prośbę swoją uzasadniam następującymi powodami: 1. Zdrowie ciała, a co za tym idzie zdrowie "ducha". Mniejsza szansa na cukrzycę, zaparcia, popsute zęby i słabsze kości, lepsza potencja, większa męskość, siła, wygląd, brak NADWAGI. 2. Hartowanie psychiki - radość i przyjemność trzeba czerpać z nawyku cieszenia się życiem (trzeba to wypracować), a nie z zewnętrznych źródeł (ciastka, alko, dragi, seks itd.) które nas niszczą. 3. Oszczędność pieniędzy, można je wydać znacznie przyjemniej, np. na wycieczkę, kurs czegoś fajnego. Oszczędności na samych zębach idą w naprawdę spore sumy. 4. Bunt przeciwko chorym świętom i zasadom - z jakiej racji mnie tresują, namawiając mnie bym w dany dzień uszkodził własne ciało?
  7. 22 punktów
    Cześć bracia. Odbieram dzisiaj syna od ex żonki, wymiana między autami. Zero rozmowy z byłą, tylko witam się z dzieckiem. Patrzę na matkę mojego dziecka i co widzę? Kobietę zmęczoną życiem, twarz byle jaka, kiepsko ubrana. Na przeciw jej stoję ja. Dobrze ubrany, uśmiech na ustach, zadowolony z życia. Najzwyczajniej w świecie, żal mi się tej osoby zrobiło Nie jestem osobą mściwą, zawistną. Po prostu jak na nią spojrzałem, nie cieszy mnie powolny upadek człowieka. A jak tam u was bracia z ex żonkami po rozwodzie? Odżyły czy wręcz przeciwnie.... ? PS: Tylko nie walcie tekstów, że tęsknię za ex itp. Nie taki jest przekaz mojego tematu.
  8. 22 punktów
    Witam, Do napisania posta zmusiły mnie ostatnie weekendowe akcje dokładnie piątek i sobota. W piątek byłem ustawiony z panna z która była to 2 randka. Wszystko tam git i tak dalej po czym poszliśmy do niej na herbatę tak to ujęła no mówię szybko poszło 😅. Z pół godzinki sobie pogadaliśmy i potem przyszla na fotel się przymilac to ja ją w biodro i na łóżko i do akcji. I teraz dochodzę do ściągania majtek a ona z tekstem tam są drzwi 😁. No to wstałem poszedłem po kurtke i zmierzam ku wyjściu. Ona taka załamana siedzi i z tekstem , że jak wyjdę to nie mam po co wracać. Ja-kobieto 2 raz się widzimy i chcesz mną szantażować, wszystkiego dobrego. Podszedlem podalem rękę i miło było poznać wyszedłem. Dojedzam do domu ona mi pisze, że mnie przeprasza itd. No to nic nie odpisalem leje na taką patole. Już raz kiedyś zostalem jak jedna mi tak powiedziała , a potem mnie nie szanowala. Sobie obiecałem, że nie poświęcę swojej godności dla jakiejś piczki. Sytuacja z soboty 1 randka z pania. Wcześniej poznalem ja na wyjeździe ze studiów przyszla na koniec autokaru i zaczęła grać z nami w karty. No i zaczęła się przymilac tu mnie złapała tam niby dotknęła bicepsa itd. No i zaczęła już mnie wkurwiac, bo trochę mojemu koledze cisnela. To ja z nia w tango i po kulturalnych ripostach kazalem jej wypierdalac niech wraca do koleżanek. No i poszła prawie się nie poplakala , a i tak ciągle na mnie patrzyła. Wracam do domu zaproszenie na fb od niej. Okej akceptuje ona pisze co tam no i tak od słowa do słowa mówię chodź wyjdziemy. Atrakcyjna dziewczyna , ale już coś z nia nie było tak. Wyszliśmy spacer mowie potem się co wymyśli. Ładna pogoda teraz. Po jakiś 10 min ona do mnie tak z dupy zamknij się 😅. Ja tak patrze na nią patrzy ona na mnie i. Kochana mam teraz z Tobą jechać?. Ona , że tak. To ja mówię nara szkoda czasu na ciebie. Gonila mnie do samego auta przepraszajac. No i znowu napisała , że mnie przeprasza za swoje zachowanie i może jakoś mi to wynagrodzi. No i do sedna sprawy to wszystko to shit testy?. Czy kurde te laski już sobie pozwalają na tyle, żeby ledwo co poznanego gościa obrażać i sprawdzać jego reakcję. Czy ja przyciagam takie zjebane laski?😅. Albo może coś w mojej postawie jest nie tak już sam nie wiem. Wziąłem sobie głęboko rady braci @mac i @Imbryk do serca i zacząłem się więcej szanować. Pozdrawiam.
  9. 20 punktów
    Moje ulubione słowo to słowo nie. Nie wyprowadziło mnie z wielu toksycznych sytuacji. Wystarczy odmowa, aby uzyskać spokój, a często również szacunek otoczenia. Żałuję, że nie powiedziałem nie, kiedy zapraszano mnie w młodości do picia i palenia. Żałuję, że nie powiedziałem nie, kiedy kobiety naciskały na mnie w różnych sprawach. Żałuję, że nie powiedziałem nie, kiedy „najbliższe osoby” chciały mnie wykorzystać, a intuicyjnie czułem stratę. Nie oszczędza czas, pieniądze, nerwy, energię. Czasami mówię nie, aby zobaczyć, czy to wywoła reakcję zachęty. Nie nie musi oznaczać decyzji ostatecznej, ale wstęp do dalszych negocjacji, poznania faktycznej potrzeby drugiej strony. Nie chcesz czegoś robić to nie rób i powiedz nie, po prostu. Dlaczego wypowiedzenie słowa nie jest tak trudne? Praktycznie wszystkie problemy z kobietami wynikają z prostego powodu. Mężczyzna we właściwym momencie nie powiedział nie Dzięki nie otrzymywałem zazwyczaj podwyżki, bo nie godziłem się na dodatkowe obowiązki. Dzięki nie usuwałem bezboleśnie pasożyty ze swojego życia. Dzięki nie mam święty spokój, bo nie nabrałem się na żonki, dzieciaki i zobowiązania, bo w imię czego? Nie rozpierdala system. Najlepsza tarcza słowna. + 20 do czarnej zbroi. Nie, słowo ratujące życie W jakiej grupie jesteście? Ludzi na tak, czy ludzi na nie
  10. 19 punktów
  11. 19 punktów
    Unoszący się w temacie zapach cipki, zwabił pokaźną grupę samców. Wszyscy z napięciem czekają na kolejne pierdnięcie samicy.
  12. 18 punktów
    Gdy był u mnie duży dół rozwodowy - bo żona, bo dzieci, bo rodzina ... - znajomy spotkał mnie w dyskoncie i spytał: - Co słychać? - Wiesz, rozwodzę się i tak w sumie to średnio dobrze .... - Wyobrażam sobie jak się czujesz ale zobaczysz za 2-3 lata będziesz zadowolony - Mam nadzieję - odpowiedziałem. Miał rację. Jestem zadowolony.
  13. 18 punktów
    Mało istotne. Choć dostrzegam nutkę ironii w nicku Gość na studiach nie ma najczęściej żadnych zasobów (chyba, że tatusia), toteż panna badała czy jesteś "perspektywiczny". W sensie czy masz wyższe ambicje niż żreć, srać, spać - czyli czy w przyszłości zarobisz na królewnę i będziesz sypał cebulianami wożąc jej dupę po świecie (na twój koszt rzecz jasna). No i? Jak się sypie to dała, jak się nie sypie to nie dała. Tu nie chodzi o to kto tam mieszka tylko o jej mózg i skłonności Od razu pokazałeś, że jesteś ciasnomózgim chamem To co uważasz to jedno, pokazując pogardę wobec kogokolwiek odsłaniasz swoją słabość / czuły punkt. Ona już teraz wie dzięki Tobie, że jeśli kiedyś ją zranisz to musi dać dupy Ahmedowi i wysłać Ci fotkę jak ten zapina ją w dupę. Czaisz? W większym mieście, jak panna ma zdjętego sim-lock'a to bądź pewien, że z niejednej rurki krem wysysała I nic w tym złego - no chyba, że zębów nie myje a ostatniego ssała przed spotkaniem z Tobą. Ojej, ale problem. Większa schematyczność czyli łatwiej przewidywać jej ruchy i reakcje... Łatwiej ją zaskoczyć, łatwiej nią "zarządzać". Faktycznie tragedia Chyba, że wolisz jak Ci despotyczne dupy życie układają i marszczą nosek jak nie słuchasz... Pani powiedziała Ci wprost, że szuka ONS lub FF Już bardziej "miękkiej piłki" dostać nie mogłeś... To było wręcz otwarte zaproszenie do pieprzenia się bez zobowiązań. No właśnie podstawowe pytanie to czego ty od niej chcesz. Jak LTR to zły adres. Ona posmakowała już kompulsywnego sexu z przypadkowymi ludźmi i lubi ten sport A to, że ty sobie masz jakieś zasady itp itd... Ja ci powiem tak: kto wybrzydza, ten nie rucha Szkoda, że nie martwisz się o głód w Afryce, brak wody pitnej, przeludnienie, produkcję śmieci, eksploatacje planety i to wszystko w tym samym czasie. Na chuj przejmujesz się rzeczami, na które nie masz żadnego wpływu? Bierzesz co ma w ofercie albo nie. Nie ma tu się nad czym zastanawiać. Szukasz LTR? To wybrałeś złą dupę. Ta będzie gotowa się "ustatkować" co najmniej 10 kutasów później. Nie wiesz czego szukasz? To zabawa z tą dupą może Ci pomoże Tym bardziej, że: Otwarcie z Tobą kokietuje Masz pannę wygraną jeśli tylko podejdziesz do niej stanowczo Skoro masz doświadczenie o poziomie - żadne - to poćwicz zanim władujesz się w kolejny LTR, a ona chce by ją ćwiczyć. I dobrze chłopaki pisali, ale wyniosłeś z tego nie to co trzeba Dupy oszukują co do przebiegu. Praktycznie wszystkie. Wyjątki to te z naprawdę małym przebiegiem. A i tak prawdy się nigdy nie dowiesz więc... po co o tym myśleć? Wole dupę z przebiegiem, która pozwalała się rżnąć tylko w gumie niż taką co to z każdym jechała bez A jak tak bardzo chcesz wiedzieć to zapytaj jej w twarz czy rżnęła się z piaskowymi czarodziejami bo po takich nie ruchasz. Jak się skwasi nadmiernie to coś na rzeczy Tylko co Ci ta wiedza da, guma i jechać. Ona nie chce byś jej życie układał. To typ, który się może zakochać od pierwszego włożenia a nie spojrzenia Podsumowując: - Panna Ci otwarcie oferuje ONS/FF. - Naucz się odczytywać te sygnały bo nawet z tego co napisałeś wynika, że dostałeś ich mnóstwo. - Zapomnij o swoich regułkach SMV, albo panna na Ciebie leci i ty na nią albo nie. Co z tego, że będziesz miał ładniejszą dupę jak nie będzie chemii i sex chujnia - Nie zaprzątaj sobie głowy rzeczami, na które nie masz wpływu (jej historia, przebieg, cokolwiek) Nie zmienisz tego, po co się tym zadręczać? - Te gierki w nieodzywanie się to też dziecinada dla mnie, odezwij się ale nie schlapuj się werbalnie nad jej urodą - Zaakceptuj rzeczywistość i bierz ją jaka jest. Jeśli coś Ci nie odpowiada spoko, ale nie łudź się, że coś a zwłaszcza KOGOŚ "zmienisz". Kobietopedia przeczytana? No More Mr Nice Guy ogarnięty? Mniej ciśnienia na jajach i nie idealizuj partnerek bo akurat wydaje Ci się, że szukasz LTR Peace.
  14. 17 punktów
    No cóż... Ja po 12 latach od pierwszego rozwodu zobaczyłe zdjęcia byłej. Skrzyżowanie Ewy Minge z Yeti. I pomyślałem "Panu niech będą dzięki że dał mi te dozę szaleństwa i odwagi". Z drugą rozwiodłem się dwa tyg. temu. I patrząc na jej zdjęcia z wakacji i podróży przez ostatnie lata cieszę się że nie jestem wielorybnikiem. Bo bym zajebał harpunem kaszalota jak wylegiwał się na brzegu morskim. A po co mi prokurator? Za to nic tak nie poprawia humoru pełne nienawiści sms-y o tym jak to będzie sie ruchała z lepszymi ode mnie. Tylko sie postara odchudzi i zadba o siebie
  15. 17 punktów
    Czuję, że ten rok będzie jednym z lepszych w moim życiu. Właśnie zostałem menegerem(teraz tylko aspirować na dyrektora haha), wróciłem do jakiej formy na siłowni( pod względem siły) i od poniedziałku wchodzę na dietę. Jestem pełen endorfin, zmotywowany do dalszych działań i życzę również wam bracia sukcesów i wytrwałości w trudnych chwilach, no i oczywiście nerwów ze stali do naszych ukochanych myszek!
  16. 16 punktów
    Uprzejmie informuję Braci, że słynny detektyw z Leeds w dniu 23.02 został zatrzymany przez brytyjską policję, wydział do zwalczania terroryzmu jako podejrzany: https://www.express.co.uk/news/uk/1091697/leeds-terror-police-arrest-right-wing-west-yorkshire-police-extremism Został zatrzymany, policja zabezpieczyła materiał dowodowy. W dniu wczorajszym i dzisiejszym, ukazały się liczne doniesienia prasowe iż Pawłowi G. postawiono sześć zarzutów na podstawie "Terrorism Acts" - dla zainteresowanych czym to jest, daję link do wikipedii - https://en.wikipedia.org/wiki/Terrorism_Acts Informują o tym również polskie portale, między innymi gazeta prawna - https://www.gazetaprawna.pl/artykuly/1402176,prawdopodobnie-obywatel-polski-z-zarzutami-terrorystycznymi.html Podaję również link do źródeł brytyjskich: https://www.bbc.com/news/uk-england-leeds-47506126 https://www.oxfordmail.co.uk/news/national/17488558.leeds-man-charged-with-terror-offences/ https://www.wirralglobe.co.uk/news/national/17488558.leeds-man-charged-with-terror-offences/ https://www.itv.com/news/2019-03-08/leeds-man-charged-with-terror-offences/ Sprawa jest bardzo głośna i medialna, informuje o niej między innymi BBC oraz The Independent. Materiał dowodowy był tak mocny, iż dochodzenie trwało niespełna dwa tygodnie, w dniu dzisiejszym Paweł G. staje przed brytyjskim sądem. @Marek Kotoński pisałem Ci Marku, że tym typem który groził podrzuceniem pedofilii, wysyłał donosy i robił Ci zdjęcia pod domem, nie ma się co przejmować i że sodomitom z Kanistrowa nie trzeba nic podrzucać, bo każdy z nich ma grubo za uszami. Wystarczy tylko pokazać palcem odpowiednim służbom gdzie mają szukać, co z rozkoszą uczyniłem xD
  17. 16 punktów
    A tak nie wiele trzeba było. Nie być wredną babą, wspierać faceta, spokojnie pracować, pójść z koleżankami na wino, puścić faceta na piwo, albo zrobić przekąskę i pozwolić zaprosić kolegów męża na mecz czy granie na PlayStation. Facet kasę zrobiłby, rachunki opłacone, jeść co jest, auto jest, dach nad głową jest. Ale jak widać to było źle... No to jak ci źle to pakuj mandżur i szukaj mitycznego szczęścia.
  18. 16 punktów
    Zajebałeś drugiemu człowiekowi z liścia i się jeszcze tym chwalisz, że się jej podobało? Laska młoda i pewnie zabujana, a Ty się zachowujesz jak typowy debil. Chłopczyku, naucz się szacunku do drugiego człowieka najpierw, a potem spytaj mamy, czy możesz wyjść na zewnątrz do ludzi. Jak dla mnie, dno i sto metrów mułu.
  19. 16 punktów
  20. 15 punktów
    Powiedz, że jesteś gejem i tylko chciałeś spróbować związku z kobietą. Było słabo, więc czas wrócić w męskie, silne ramiona.
  21. 15 punktów
  22. 15 punktów
    Po pierwsze, nie to że się czepiam, ale na forum ostatnio coraz więcej nachalnych tematów promujących Ukrainki, Azjatki i to jakie ponoć świetne związki z tego wychodzą, jakbym wierzył w teorie spiskowe, to powiedziałbym że niektórzy tutaj mają jakiś cel w tym zakresie, i to nie przypadek że takie tematy wychodzą jak grzyby po deszczu, podobną tendencje zauważam na forach zagranicznych, tam z kolei subtelnie promowane są związki z czarnymi, śniadymi czy kakaowymi, no ale pewnie to tylko przypadek i gówno tam wiem Po drugie, ja co niektórych rozumiem, że ze wzgląd na wasz brak jaj, idziecie na łatwiznę, stereotypowa potulna Azjatka, uległa Ukrainka, nie stwarza takich problemów jak roszczeniowa Karyna, stąd taka gloryfikacja tych nacji, ale to blednę założenie, w dodatku jest szansa że wreszcie doświadczą przyjemności z penetrowania groty rozkoszy, nic mi do tego, chcesz Ukrainkę, bierz ją, ale moja rada jest taka; Jak jesteś facetem, który nie wykształcił w sobie odpowiedniej postawy, odpowiednich schematów postępowania wobec kobiet a w dodatku mówiąc językiem rynsztoka, chuj Cię prowadza, to czy to będzie Ukrainka, Mongołka stepowa, czy przedstawicielka plemienia Masajów, każda założy Ci poroże i będzie eksploatować, nawet się nie zorientujesz jak zostaniesz wyjebany do cna, pamiętaj im kobieta z biedniejszego rejony, tym bardziej pazerna... Ukrainki mają główny cel, a tym celem jest paszport, z reguły są to dziewczyny bardzo sprytne i przebiegłe, trafiając na podatny grunt białego rycerza z Polski, może zawojować naprawdę wiele, w jej przypadku to jest inwestycja a Ty jesteś tylko narzędziem, cała zawaluowana gra polega na tym że Ty nie wiesz że to jest gra, oczywiście chamem bym był, jakbym generalizował, nie mniej jednak uważajcie Panowie :) Kobiety ze Wschodu, może nie są tak zmanierowane jak Polki, nie ma aż tak daleko idącego zasranego feminizmu, być może to jest też powód, dla którego chcecie tam uderzyć, ale chciałem zwrócić uwagę, że z aktualną mentalnością białego rycerza, zostaniesz przemielony i jej natura będzie się dopominać o Twoje jaja, prędzej czy później, a nie będziesz ich posiadał 🙂 W dodatku związki z obcymi kobietami, niosą ze sobą ryzyko chorób zakaźnych, szczególnie jeśli chodzi o Ukrainki, tam poziom zakażenia wirusem HIV, jest taki sam jak w niektórych krajach Afrykańskich, no ale jak się nie ruchało całe życie, to i HIV nie przeszkadza
  23. 15 punktów
    Mogła być pijana i w ten sposób wpaść na pomysł, że będzie szukała faceta na Tinderze. A jej mówienie, że wydawało jej się to zabawne to głupie usprawiedliwianie siebie. Właśnie to że w Twoim mniemaniu to oznaczało, że nie z nią - nie ma żadnego logicznego podłoża. Nie szukaj logiki tam, gdzie jej nie ma, bo sam widzisz. - Dotykaliście się, całowaliście, ona sama zainicjowała. I wszystko poszłoby dalej, gdybyś tylko się nie zawahał, bo chciała Twojej odpowiedzi, że tak że ją kochasz i inne pierdololo. Musisz być stanowczy i wiedzieć czego chcesz, a tak to zagięła Cię jednym prostym pytaniem, przed którym nie potrafiłeś się obronić. Nawet mogłeś odpowiedzieć, że "W tej chwili to nie ma znaczenia co myślę, bo jestem na Ciebie tak napalony, że tej nocy nie zapomnisz do końca życia" i nie byłaby to odpowiedź na pytanie, ale Ty nie masz jej odpowiadać na wszystko. Twoje zadanie to: MASZ SIĘ NIE WAHAĆ <- zapisać A Ty chciałeś, czy nie? Bo jak dla mnie to chciałeś, skoro dałeś się wyciągnąć na miasto i las, zamiast do domu. Bullshit przyjacielu. Po tym jak zobaczyła Twoje zawahanie może już nie chciała, ale to nie były jej pierwsze intencje. Jaka dobra, opiekuńcza kobieta. Cóż za skarb. Nie musisz się jej z niczego tłumaczyć, a jak chcesz to 10 sekund i krótko, bo: Ona nie chce się spotykać i słuchać o tym dlaczego się popłakałeś. Sam widzisz, że ostatnio pisałeś z nią 6 lutego, ona ma na to kompletnie wyrąbane. Poważnie myślisz, że to ją interesuje? Robi Ci shittest przed seksem, po czym grzeczne jak koleżaneczka proponuje herbaty, nie odzywa się od 6 lutego i Ty myślisz, że ona jest wartościową osobą? Każda udaje na początku, każda chce się pokazać z jak najlepszej strony, tak samo jest z moją byłą. Też myślałem, że jest wartościowa, a wartości miała tylko górne i dolne. Po co Ci sam kontakt z kobietą? Inny koleś będzie ją rżną, a Ty będziesz od pogawędek. Wake up, man! Szanuj się! Gadasz tak, bo czujesz bliskość, nawiązałeś jedną z pierwszych bliskich relacji z kobietą i się przywiązałeś, UWAGA - nie do tej kobiety, TYLKO do tego uczucia, które była w stanie Ci dostarczyć, a Ty wcześniej tego nie miałeś. Wiem, czego oczekujesz. Chcesz kontaktu z kobietą, bo z tego co wnioskuję, być może błędnie, wcześniej takich kontaktów raczej nie miałeś, w pełni zrozumiałe, ale musisz coś też sam zrozumieć. Ona jest tak samo "wartościową" kobietą jak każda inna. Nie odzywa się od 6 lutego, bo gadaliście o pierdołach, które nikogo nie interesują i są zwykłym zapychaczem rozmowy. Tu potrzebna jest seksualność, Ty musisz wiedzieć czego chcesz i to umieć pokazać, a nie gadać o pierdołach, bo potem dalej będziesz chodził po lasach i mieście zamiast rżnąć panią w łóżku. Ona wiedziała czego chciała, żebyś ją wyruchał, a Ty nie wiedziałeś czego chcesz. Skoro udało Ci się dojść do tego momentu, to zbierz z tego lekcje, bo możesz to powtórzyć jeśli tylko chcesz. Ale najpierw sam musisz sobie szczerze odpowiedzieć, czy też tego chcesz, czy wolisz chodzenie po lesie.
  24. 14 punktów
    Temat stary jak świat. Sam miałem podobnie. 2 lata po rozstaniu (wówczas), obraz nędzy i rozpaczy. Spotkana w jednym z klubów. Próbowała zgrywać szczęśliwą w towarzystwie jakiś dwóch panów. Ja spokojnie siedząc przy barze rozmawiałem z dawno nie widzianym kumplem. Nigdy jej nie widziałem w tak złej kondycji fizycznej. Od tego czasu minął kolejny rok. Widzieliśmy się w jednym z marketów. Na mój widok odwróciła głowę w drugą stronę udając, że mnie nie zna. Jak zrywała, była mega pewna siebie, chciała zawojować świat. Teraz widziałem niepewną siebie kobietę, do której dotarło, że "trawa nie zawsze jest zielona po drugiej stronie". Wypytywała mojego kumpla, co u mnie? Czy kogoś mam, bo ona po rozstaniu nie może sobie znaleźć nikogo na stałe? Żałowała, że dawno mnie nie widziała. Oczywiście rozmowa z kolegą była celowa. Liczyła, że mi przekaże, a ja się odezwę. Z perspektywy czasu, muszę przyznać, że to rozstanie było najlepszym co mogło mnie spotkać. Odbiłem się od dna, a ona? A co mnie ona teraz obchodzi? Nigdy nie płakać, nie żałować rozstania. To ich strata, nie nasza.
  25. 14 punktów
    Przechodziłem takie zdarzenie w moim życiu. Marku, dlaczego Cię jeszcze wtedy nie znałem ? Pani U. rzecz jasna była ode mnie 12 lat młodsza. Pochodzi z pijackiej rodziny, gdzie spłodzono 11 dzieci. Ojciec skończył w przytułku i tam umarł. Matka wszystko wiedząca na każdy temat: głupio mądra. Pani U. idealna, nienaganny ubiór i figura. Na zewnątrz boska, a tyłek tak zadarty, że można na nim stawiać kieliszek z drinkiem. Było też jej dziecko, otyłe i wystraszone, wycofane. Pani U. wiązała ledwo koniec z końcem. Opinia w lokalnym środowisku: puszczalska, wredna i agresywna. Dla mnie była jednak jak łania na łące, trzepocząca rzęsami w piękny majowy dzień pełnych kwiatów. ...i ja: wtedy Rycerz Pluszowego Miecza. Pomyślałem, ja im pomogę. Przecież jestem prawnikiem i to dość dobrze sobie radzącym, z innego miasta niczego nie świadomym. Społeczność na pewno kłamie i jej zazdrości! Ja im pokażę. I wiecie co ? Ledwo uszedłem z życiem. Okazało się, że było nas łącznie czterech. Arek od kasy, ojciec za granicą. Michał od wożenia. Hubert od bicia i dragów. Ja od obrony prawnej. Każdy bzykał przy okazji i myślał, że jest jedyny. Logistycznie pani U. pięknie zarządzała... bo dzisiaj nie przychodź, bo mama, bo ojciec dziecka przychodzi, bo głowa mnie boli, bo nam klientkę na paznokcie, bo dziecko chore, bo jesteś nie taki a nie taki, bo spotkamy się jutro, bo nie wiem co czuję, bo jestem skrzywdzona i nie potrafię mieszkać z mężczyzną, bo potrzebuję przestrzeni. Z nikim nie pokazywała się w ciągu dnia i jej status nieustannie: wolna. Rycerz pluszowego miecza (ja) wytrzymywał to, a jakże, przecież ona ma problemy, i ona przecież tak walczy o to życie, a i tak seks jest wspaniały i to ja go mam, a nie ci inni frajerzy. Aha... Po dwóch latach tej gehenny: Nikt ci już nie wierzy, bo: - Ona taka miła na zewnątrz i piękna, o co mu chodzi? - Nikt ci nie wierzy w to, że w domu od 3 dni pies sika w kuchni, bo nie ma komu go wyprowadzić. - Nikt ci nie wierzy, że ona nigdy cię nie przytuliła, nigdy nie okazała czułości. No coś ty, niemożliwe - taka piękna i delikatna? Wariat. - Nikt ci nie wierzy, że kiedy przygotowałeś piękną kolację ze świecami, usłyszałeś tylko: już jadłam. Po czym po prostu poszła spać, sama. Ty zostałeś sam z tym stołem, obrusem, świecami...smutno. - Kiedy mówisz przyjaciołom o tym, że są bijatyki z ojcem dziecka i matką, i krzyk dziecka na cały blok... patrzą na ciebie jak na wariata. - Kiedy idziesz spotkać się z koleżanką na kawę, żeby chociaż trochę wyżebrać i poczuć, że jesteś człowiekiem z którym można porozmawiać, okazać mu dobroć i ludzką uprzejmość. Słyszysz: zdradzasz mnie! to koniec, nie dotykaj mnie. - Kiedy spędziliście piękny weekend i zrobiłeś jedno wspólne zdjęcie gdzie wydaje ci się jacy wszyscy jesteście szczęśliwi - i kiedy chcesz się tym podzielić na FB, tak bez napinania się...wtedy słyszysz: usuń to zdjęcie! bo Arek zobaczy! - Kiedy chodzisz smutny co dzień, ze zwiększoną głową, wszyscy myślą: o co mu chodzi, przecież ma taką piękną uśmiechnięta U. Coś jest z nim nie tak. - Kiedy dziecko tuli cię i boi się powiedzieć: ratuj mnie i weź mnie z tego koszmaru. Myślisz czy to ja zwariowałem czy ludzie. - Kiedy dziecko w środku nocy robi sobie 4 duże kanapki z białego pieczywa, a ty oponujesz twierdząc, że przez to dziecko waży 80 kg - słyszysz: to nie twoje dziecko, nie zabieraj dziecku jedzenia. Znajomi też się dziwią: dziecko ma prawo takie być. Wariat. - Potem jesteś odstawiany co raz bardziej, od seksu, od dziecka, od spotkań - a kiedy przychodzisz i pukasz do jej drzwi, słyszysz tylko ciche kroki za drzwiami i nikt ci nie otwiera. - Od czasu do czasu słyszysz: to najpiękniejsza dziewczyna z jaką byłeś, takiej już nie będziesz miał. Twoje poczucie własnej wartości już jest na samym dnie. I najlepsze jest to, że wszyscy ciebie widzą jako chorego wariata, a nie ją. To go czeka: permanentny smutek.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.