Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ruda

Samice
  • Zawartość

    60
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

4 Neutralna

O Ruda

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ok, spoko, w sumie już i tak napisaliście tyle porad (tych bardziej i mniej przydatnych, ale chociaż było z czego czasem się pośmiać), że z tego co uznałam za słuszne wyciagne jakieś wnioski, choc przyznam, że opinie są podzielone bo temat wkleiłam jeszcze na inne forum i tam ludzie mieli inne opinie, ale postanowiłam ,ze się do niego odezwe i to wyjaśnie, to tyle
  2. Dla mnie to jest pewien problem, że facet mnie byc może oszukał i został w kraju kiedy miał wyjechać za granicę, ale jeśli dla niektórych z was nie jest to spoko Najłatwiej napisać, że jest to problem z niczego dla zasady i nie mieć na to w sumie żadnych argumentów. Ale może dla jednej osoby problemem będą problemy w związku, a dla kogos innego już tylko np. kiedy kometa będzie miała uderzyc w ziemię, także ok ja już się nie czepiam. @Jabbar- to może skoro temat Cię nie ciekawi warto się zająć czymś bardziej pozytecznym ? Mnie tam by się nie chciało odpowiadać na temat, który uważam za bezsensowny
  3. @Hippie-Zależy mi na nim, inaczej ten temat by w ogóle nie powstał... To, że łatwo unoszę się dumą i jestem uparta, to jest inna sprawa, ale tak mam i nic na to nie poradzę Dzisiaj go odblokuje i postaram się z nim skontaktować. Zobaczę czy w ogóle on próbował podjąć jakis kontakt przez te kilka dni... Z drugiej strony jeśli mnie oszukał i siedzi w Polsce to mimo wszystko nie fair. Na początku myślałam, ze planował to wcześniej, bo to było tak, że jeszcze przed Nowym Rokiem, powiedział,mi że być moze pojedzie za granicę na poczatku roku. Już w sumie duzo wcześniej o tym mówił, choć miał jechać na wiosne, że nie może sobie pozwolić na siedzenie w domu, a jak nie wyszło mu z poprzednia pracą, to mówił zdenerwowany, że znajomi od tej pracy za granicą powiedzieli, że może jechać choćby od początku stycznia. Więc w sumie to wątpię żeby to zaplanował z premedytacją już wcześniej bo wtedy jeszcze był do mnie raczej dobrze nastawiony...No ale mogę się mylić. Więc jeśli jest w Polsce to być może w ostatniej chwili się okazało, że jednak nie jedzie, albo na miejscu mu coś z ta pracą nie wypaliło. Bo tak jak pisałam, auto było jego i tu nie dopuszczam myśli, ze to byl podobny model bo: -rejestracja była podobna, choć nie znam jej na pamieć, ale zapamietałam mniej więcej, - kolor ten sam, choć rzadki, - oczywiście model też ten sam. - no i co najważniejsze ten biały nadruk z tyłu. Poza tym to jest miasto średniej wielkości, więc tu nie ma aż tak wiele samochodów jak np. w Warszawie. Inna sprawa czy to on był za kierownicą czy nie. W każdym razie gdybym zobaczyła jakiś tam model na ulicy, który jest taki sam i taki sam kolor to na tej podstawie bym go przecież nie zablokowała. Postaram się z nim to wszystko wyjaśnić i zobaczymy, jakby nie chciał mi wybaczyć to powiem, ze chciałabym mieć szanse to naprawić, ale skoro taka jest jego decyzja to w porządku...
  4. Samochod na 100 % byl jego bo pomijajac ze nie jest to zbyt popularny model to jeszcze ma charakterystyczny bialy nadruk z tylu i nie spotkalam się z takim samym samochodem w sensie o takim kolorze i nadruku. Nie jestem tylko pewna na 100% czy on go prowadzil bo byc moze go zostawil i pojechal drugim ale ktos albo podobny do niego albo on
  5. @Lalka-nie na moim telefonie bo kiedys zablokowalam takiego jednego goscia i nie przychodzily zadne komunikaty a jak go odblokowalam to bylo pelni wiadomosci. Ale tak czy inaczej postaram się mu to wyjasnic o ile to cos da.
  6. Ostatnio prawie nie mamy kontaktu czyli od jakichs 2 tygodni. co prawda nie wiem jeszcze czy sie nie odzywal od środy bo wlasnie go zablokowałam...A dlaczego? Jak zobaczyłam ten jego samochód i jego (prawdopodobnie, albo to byl ktos podobny do niego bardzo) to go zablokowalam bo stwierdzilam, ze mnie oklamał i nie chce go znać, ale to byly emocje, a teraz jak to przemyslalam to nie jestem taka na 100% pewna czy to byl on bo widzialam go z daleka... Pewnie jutro go odblokuje i zobacze czy się odzywał. A moze ja powinnam w tej sytuacji sie odezwac do niego? Glupio to wszystko wyszlo i prawdę mówiąc nie wiem z jakiego powodu, czy to rzeczywiscie przez te telefony czy przyczyna jest bardziej zlozona. Ale po przemysleniu tego, nie chce go tracic...
  7. Szanuję tylko może głupio wyszło z tym byłym , serio nie miałam z nim w planie jakiegoś romansu, może na chwilę odzyl jakiś sentyment... teraz tego żałuję ze tak wyszło z tymi telefonami
  8. Czyli myślisz ze to o te ostatnie telefony chodzi i dlatego się tak zachował? O tym ze wyjedzie mówił już wcześniej wiec nie wiem co mam o tym myśleć czy to było tak zaplanowane żeby ze mną zerwać czy co się stało.... ale to się trochę nie klei w logiczna calosc bo jeszcze przed tym naszym ostatnim spotkaniem mowil ze będzie za mną tęsknił jak pojedzie, wiec dziwne żeby już wtedy to planował, a potem było to ostatnie spotkanie i telefony byłego którymi się mógł zniechęcić... nie mam pewności ze mnie okłamał z tym wyjazdem ale tak podejrzewam teraz. Choć jest też opcja ze wyjechał ,coś mu tam nie wyszło z pracą i wrócił
  9. No po tej całej akcji która zrobił... nie jestem moze pewna na 100% ale w aucie byl albo on albo ktos podobny do niego bo widziałam bo w ułamku sekundy. Z byłym zerwalam kontakt tak jak mi radziliscie bo tak jak pisałam wcześniej na nim mi akurat nie zależy.
  10. No i całkiem się porobiło nie fajnie bo widziałam na mieście jego samochód i prawdopodobnie jego w środku. Co znaczy ze nigdzie nie pojechał i pewnie mnie okłamał to było w środę prawie tydzień temu od tego czasu nie wiem czy się odzywal bo go zablokowalam ... to już koniec?
  11. Pomyślę nad takim sposobem "dbania o niego", ale to dopiero jak wroci bedzie możliwe Mam nadzieje, ze to sie dobrze wszystko ulozy mimo wszystko...Poki co postaram sie dbac z nim o dobre relacje, choc to bedzie na odleglosc przez kolejny miesiac
  12. @Amnesia Haze- Czyli przeczuwasz, ze on chce jednak ze mną zerwać? Widzę, ze temat zszedł na byłego, a ja serio nic od niego nie chcę, poza tym jest zonaty, więc nawet jakby to nie byłoby z nim żadnej przyszłości, a ja już dawno nic do niego nie czuję.
  13. @Rnext- A wiesz, myślałam w sumie żeby go zablokować już jak mi składał życzenia na święta, bo jak on śmiał, pewnie chciał mnie zgwałcic składając mi je . A tak na serio to gdzie ja napisałam, że nie chcę mieć z nim kontaktu? To tylko kolega dla mnie, nie chce się z nim umawiać, ale nie był na tyle nachalny żebym musiała go blokować i tyle. Nie wiem dlaczego to taki dziwne, ze nie można wyjść z jakimś facetem gdzieś po koleżeńsku? Może faktycznie to jest dziwne, albo może to ja jestem dziwna, że tak myslę. Więc od dzisiaj wszelkie kontakty z mężczyznami ograniczę do "cześć" w pracy bo inaczej to będzie pachniało zdradą . No ,a jesli ktoś mnie czasem będzie podrywał, to tylko już moja w tym wina bo jestem złą kobietą i musiałam go sprowokować bo np. rozbierałam go wzrokiem
  14. @Drizzt- Bo nie dał mi takiej szansy skoro rozmowa tak krótko trwała? Dzwoniłam do niego, pisałam o tym kilka wpisów dalej @EasyRider- mogło tak być.... Choć jest to raczej mało prawdopodobne bo nie spotkaliśmy się w centrum miasta, a w tej dzielnicy co ja, za wiele moich znajomych nie mieszka. Czy czeka na wyjaśnienia, być może, jak nie odezwie się do jutra to może zadzwonie jeszcze raz, ale powiem wam ,że zaczyna mnie wkurzać jego zachowanie. Ja to jednak wolę jak mi ktos wygarnie wprost o co chodzi, nawet w nerwach, ale wtedy wiem o co chodzi, a nie że muszę się zastanawiać. Wyjaśnię to, ale już nie mam w sumie ochoty się tym przejmować bo tak nad tym wczoraj myślałam, że on też mógłby się inaczej zachowywać, a nie jakieś głupie fochy i zagrywki jak to on lubi.
  15. Zwykle mu na jakieś tam zyczenia odpowiadałam np. świąteczne, albo odpowiedziałam zdawkowo co słychać, ale nie dałam się nigdzie zapraszać itd. A jak już się spotkaliśmy na mieście to pomyślałam, że pójdę na tą kawę bo w sumie co mi szkodzi.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.