Jump to content

kubabrat

Użytkownik
  • Content Count

    13
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Everything posted by kubabrat

  1. 1. Z koleżanek nie zrezygnowałem, cały czas mam z nimi kontakt. Zrezygnowałem z potencjalnych kandydatek na dziewczynę z którymi sobie pisałem. 2. Odnoszę wrażenie jakby teraz była zabawa w przeciąganie liny - kto na ile może sobie pozwolić. Co do siadania na głowę, wydaje mi się, że potrafię znaleźć ten moment gdy idzie to w złą stronę i kończę wtedy znajomość. 3. Całkiem możliwe. Początek chciałem wykorzystać. Ona miała wolne, ja miałem wolne więc chciałem jak najwiecej się dowiedzieć i zaobserwować stąd też moim zdaniem opis jest całkiem szczegółowy, bo kilka „dziur” zauważyłem. P
  2. Ogólnie poza motoryzacją pasjonuje się końmi. Startuje w zawodach itp. Powodem dla którego została z ojcem było to, że tutaj miała swoje konie i nie mogła ich zostawić bez opieki i wyjechać do miasta oddalonego o X kilometrów, bo nie miałby się kto nimi zajmować, a poza tym była już wtedy praktycznie dorosła. Co do obserwacji matki to może być ciężko, bo raz, że nie mieszkają w tym samym mieście, a dwa, że o ile ją wg poznam to raczej często nie będę jej widywać. Wiem, że mają bardzo dobry kontakt, codziennie rozmawiają ze sobą ona wie o mnie, kilka razy rozmawialiśmy jak ak
  3. No tak, dla mnie to było normalne właśnie, ze chce spać? Spij ja będę spać z Tobą. Na szczęście, a może i nie? Nigdy nie rozmawiałem z rodzicami na tematy dziewczyn. Uczyłem się na swoich błędach i tym co wspomniany na początku Brat mi przekazał + książka i forum, ale to od jakiegoś czasu dopiero. Dobrze wiedzieć, to akurat znaczy, że przez te kilka lat jednak z doświadczenia coś zostało. Po sytuacji z niedzieli gdzie mieliśmy tą rozmowę widziałem, że delikatnie uniesienie głosu i przysłowiowa „zjeba” na nią zadziałały, bo widziałem po jej za
  4. Wracając do tego - raczej po pierwszym spotkaniu dopiero lub w jego trakcie jestem w stanie stwierdzić co ta laska sobą reprezentuje, czego oczekuje itp chociaż były i takie, ze po kilku wiadomościach już wiedziałem jak to się skończy. Ogólnie jestem osobą, która woli spotkać się i rozmawiać niż pisać, bo łatwiej wtedy zobaczyć jakie emocje towarzyszą podczas rozmowy, a w trakcie pisania ciężko to rozpoznać nie widząc jej. Widzę te „dziury” dlatego o nich napisałem, ale tez z drugiej strony po tak krótkim czasie spotykania się nie wiem czy dobrze robię irytując się o to. Angażu
  5. No właśnie. I tu jest problem, że nie wiem jak być chłodniejszym w jej stosunku
  6. 1. Z takimi dziewczynami naprawdę nie mam problemu. Miałem ich więcej niż mam lat, ale to właśnie te „drugie” i widzę co się dzieje i jak łatwo takie laski mieć dlatego problem pojawia się gdy poznaje jakąś normalną, z którą można porozmawiać o czymś konkretnym, która ma zainteresowania, która nie jest typową karyna, która właśnie „nie dopuszcza” od razu do jakichś większych zbliżeń tylko powoli krok po kroku. Może to uraz po wcześniejszych dziewczynach? I brak wiedzy jak z tym walczyć dlatego zachowuje się tak, a nie inaczej.
  7. 1. Było to drugie spotkanie, ale tak jak napisałem nie miałem chęci do niej jechać, ale słowa dotrzymuje dlatego pojechałem. To była właśnie jedna z tych na 2/3 spotkania. 2. Mam na myśli dziewczynę do której jak jadę to mamy o czym rozmawiać, bo większość tych „drugich” to dziewczyny, bez jakichkolwiek zainteresowań po których widać, czego oczekują i po co przyszły na to spotkanie. Nie w miejscu publicznym tylko podczas jazdy samochodem. Nie byłem „grzeczny” ze spotkania na spotkanie o kroczek dalej, za tyłek, za cycka itd 1. Ogólnie jak jesteśmy razem to zawsze jak bierze tel
  8. Starałem się pisać tak żeby było jak najwiecej szczegółów wg mnie istotnych, ale zapamiętam radę. Co do wieku - 24 lat* niby mała różnica, ale uważam, że przez te 4 lata wiele się nauczyłem. Dlatego też przyszedłem tutaj po pomoc. Widzę co się dzieje z dziewczynami w moim wieku, jak łatwo rozkładają nogi. Kiedyś sobie powiedziałem, że zacznę poważnie myśleć o dziewczynie jak przez jakiś czas nie dopuści mnie do majtek. Jest pierwszą od roku która nadal tego nie zrobiła pomimo już kilku spotkań, bo przeważnie było to 1/2 spotkanie. Może moje podejście nie jest dobre, ale teg
  9. Ma swoj motor, sama przy swoim robi. Osobiście nie widziałem, bo jej wtedy nie znałem, ale sporo o tym opowiadała i pokazywała na zdjęciach, przy okazji ręce usmarowanymi olejem też Co do byłego - wyjechał i go nie będzie przez najbliższe pół roku, przynajmniej tak powiedziała.
  10. 20 lat ma. Rodzice po rozwodzie, mieszka z ojcem. Dom zadbany, nie ma syfu. Twierdzi, że obiady gotuje. Nie poznałem rodziców osobiście jeszcze, jedynie tyle co z jej mamą przez telefon rozmawialiśmy
  11. Jestem tutaj nowy, ale chciałbym podzielić się z Wami moją historią przemyśleniami i problemem z kobietami z którym nie potrafię sobie poradzić. Zacznę od początku - forum polecił mi kuzyn. Kuzyn którego traktuję jak Brata. Czasy gimnazjalne były dziwne, bo wtedy za wiele się w głowie nie ma chociaż może trochę to ukształtowało mnie takim jakim jestem. Byłem wtedy w związku z dziewczyną. Dziewczyną na, którą jak teraz patrzę to pluję sobie w brodę, że zachowałem się jak skończony idiota kończąc znajomość. Ale dlaczego zakończyłem znajomość? Bo oczka mi
  12. Cześć. Chciałem się z Wami przywitać. Jak po nicku widać mam na imię Kuba - 24 lata, pracuje, nie mam jakichś konkretnych zainteresowań. Czasami lubię porobić coś przy drzewie jak i również pospacerować gdzieś po górach. Mieszkam w domu z rodzicami, ale na oddzielnych piętrach. Sprowadza mnie tutaj szukanie informacji i przeczytanie Waszych porad odnośnie mojego problemu. Czytam forum od jakiegoś czasu i nadszedł czas żeby dołączyć.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.