Jump to content

Słodkogorzka

Użytkownik
  • Content Count

    57
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

11 Dobra

About Słodkogorzka

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dawno nie pisałam, ale jak czytam ten temat to aż mnie trzęsie. Bo sama mam taki problem. Mój ojciec też jest po rozwodzie z moją matką i właściwie nawet o to nie jestem zła, uważam, że to dobrze, że się rozwiedli bo nie dogadywali się od lat. I wtedy pojawiła się jego życiu nowa kobieta. Urodą obiektywnie nie grzesząca, ani nie młodsza, ale za to przebiegła. Na początku grała za to sympatyczną, więc naprawdę chciałam ja polubić,, imponowało mi to, że ma np. zdrowe nawyki jak odpowiednie odżywianie, czy rozwój, a mojej matce tego akurat brakuje. Jednak z czasem okazało się,
  2. No właśnie kiedyś mieszkałam 2 lata i o ile owszem widział mnie choćby bez makijazu, czy ciuchach po domu bo to normalne, to udawało mi się bez problemu unikac takich sytuacji. Nawet nie trzeba było do tego wybitnego wysiłku
  3. Ale jakiej pomocy, przy grypie żołądkowej mogę podać mu leki, ale wolałabym nie wnikać w szczegóły i on chyba też Lepiej chyba powiedzieć, że źle się czuję, boli mnie brzuch, mam problemy żołądkowe, proszę skocz po coś do apteki, ale można oszczędzić pewnych szczegółów. Tak samo jak np. moja koleżanka z pracy z pokoju lubi obwieszczać wszem i wobec, również przy koledze z pokoju, że je dużo jabłek bo ma zaparcia, albo dostała okres i boli ją brzuch, ale kogo to do jasnej anielki obchodzi, pewne rzeczy lepiej zachować dla siebie. A gdyby dotknęła mnie kiedyś poważna choroba, to wolał
  4. Nie, wcale nie mówię o skrajnościach. Mam wiele koleżanek, miałam współlokatorki (nieraz pozornie bardzo zadbane) i widzialam jak sie zachowują przy swoich facetach, wątpię żeby sie im to podobało. Tak samo jak napisała @sol- nie widze powodu informowania swojego partnera o chociażby grypie żołądkowej, jeśli jesteś tylko w stanie sama wstać z łóżka i dojsc do łazienki, a zazwyczaj tak jest. Jak rozmawiam z koleżankami, nawet tymi bardzo zadbanymi i ładnymi to one często uważają, że jak facet kocha, to zniesie i widok porodu i jak wymiotujesz po pijaku i jak golisz sobie nogi i jak chodzis
  5. Ja tam jestem zdania, że nawet w małej kawalerce można trzymać takie rzeczy dla siebie Może mam na tym punkcie lekkiego fioła, ale uważam, że pewne sprawy są nie dla oczu mężczyzny typu golenie nóg, pach, grypa żołądkowa itd. Osoba pełnosprawna jednak jest w stanie zadbac o takie codzienne sprawy i higienę, depilację itd. bez angażowania w to w drugiej, bez przesady. A nawet gdyby (odpukać) przytraiła mi się taka choroba, że musiałby się mną ktoś zajmować non stop to wolałabym pielęgniarkę niż męża. Mąż, czy facet to nie rodzic, tu potrzebne jest pożądanie, a goląc przy nim pachy, w
  6. Nie chodzi mi tyle o sprawy higieny w pytaniu bo akurat takie dobrze znam i na pewno bym się do tego przygotowała bardzo dobrze znając siebie, ale o to, że to jednak organizm, który dziala czasem nie calkiem tak jak można to przewidzieć Typu nagle rozboli Cie brzuch itd, zresztą co będę opisała, każdy to zna z zycia jak to bywa
  7. Czyli rozumiem, że by Cię to jednak obrzydziło, czy wręcz przeciwnie? bo nie zrozumiałam
  8. Hmm, no ja myślę, że nie całkiem tak to dziala, np. słyszałam, że przy uczestniczeniu przy porodzie mężczyźni mogą mieć pewien uraz, dlatego nie zdecydowałabym się na niego przy nim- niby facet to twardziel z natury, z drugiej strony esteta jeśli chodzi o płeć przeciwną. Na pewno nigdy nie goliłabym np. nóg przy facecie, czy nie puszczałabym bąków itd. A co najgorsze, niektórym kobiet wydaje się to być naturalne i oznaka miłości, która wszystko zniesie. Brak higieny w czasie seksu nigdy w zyciu nie wchodziłby u mnie w grę, ale akurat taka wpadka może byc niestety poza kontrola z naturalnych w
  9. Pod prysznicem żeby bylo bardziej higienicznie po prostu, a w jakiej pozycji to łatwo sobie wyobrazic, ale tylko od tyłu- klasycznie tak się kochaliśmy nie raz jak jedną nogę oparłam o prysznic albo brodzik. Jakoś wstydzę się własnie o tym rozmawiac wprost i w ogóle o takiej ewentualności... Choć jej najbardziej sie boję no i że będzie bolało.. Ale jednocześnie chciałabym spróbować, więc najpierw pytanie czy po takiej ewentualnej wpadce poczulibyscie jakieś obrzydzenie do partnerki, choćby się wam bardzo podobała. Może unikam takich tematów, bo jestem przewrażliwiona, ale krępują mni
  10. Pytania takie często wydaja się śmieszne, ale tylko tutaj anonimowo nie wstydzę się go zadać, szczególnie, że chciałabym poznać męski punkt widzenia. Pytam mój partner od pewnego czasu namawia mnie na taki rodzaj aktywności. Nie zgadzałam się poza jakimiś małymi próbami, ale nie ukrywam, że kiedyś z którymś chciałabym spróbować. Boję się tylko dwóch rzeczy- bólu i ... wiadomo jakieś "wpadki". Ogólnie jestem osobą, która bardzo dba o to żeby być zawsze zadbana i pachnąca i tak sobie nad tym myślałam, że taka "wpadka" byłaby dla mnie dramatem, mogłabym się poczuć strasznie zawstydzona itd
  11. Może i tak... Ale widzisz, jakieś zakręty jednak muszą być żeby trasa była ciekawa, zbyt prosta droga zwykle jest nudna
  12. Tak Ci się wydaje, a jak taką znajdziesz co Ciebie będzie zdobywała, to bardzo możliwe, że szybko Ci się znudzi... Nie mówię, że na pewno bo jest jakiś tam odsetek ludzi, którzy wolą taki "bezpieczny " związek bez przeszkód po drodze, ale z własnego doświadczenia i opowieści znajomych mogę stwierdzić, że jest ich mało. Naprawdę bardzo rzadko słyszałam o takich historiach, kiedy on i ona się poznali, wszystko było super, oboje o siebie zabiegali, wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie.
  13. Wbrew pozorom nie do końca bo emocje są potrzebne w dwie strony, kiedy za bardzo będziesz ją zabawiał, to też prawdopodobnie szybko straci zainteresowanie. Jednym słowem relacje męsko-damskie to taka trochę gra w kotka i myszkę z dwóch stron, szczególnie na początku znajomości, ale często w czasie związku też, raz bardziej zalezy jednemu, raz drugiemu... Dlaczego? Czesto droga do celu jest bardziej ciekawa niż sam cel. Przykładowo dlaczego z reguły bardziej fascynujące są podróże stopem, ewentualnie samochodem przez całą Europę i jedzenie w lokalnych knajpach, niż przelot samolotem
  14. Niektórzy jedna się przyznali do mojej teorii, wielu jak się podziewałam nie. Tego się spodziewałam bo żadna moje koleżanka nie przyzna się ( a szczególnie facetowi), że woli dupków, tylko że szuka spokojnego i normalnego faceta, a potem w jakim się zakochuje? Identycznie jest w drugą stronę, myślę, że ludzie szukają po prostu emocji i często kojarzą je z miłością, najlepiej dobre emocje przeplatane z tymi negatywnymi jak strach, niepokój, że się kogoś straci. Wtedy z reguły częściej o kimś myślimy, niż gdyby wszystko układało sie tylko dobrze. Inną kwestią jest, że te emocje to pew
  15. Mało tego widzę ten schemat i u moich koleżanek, kiedy, któraś od początku jest super zakochana, a dopiero poznała faceta, to już wiem, że to się zaraz zepsuje i... zazwyczaj mam rację, faktycznie tak się dzieje. Mężczyzni może nie lubią tzw. "księżniczek", wręcz kobieta usmiechnieta, sympatyczna większe szanse, że się im spodoba, czy dająca jakieś delikatne sygnały, ale z tego co zauważyłam, prawie zawsze, kiedy kobieta traci głowę dla faceta na początku i on nie musi się starać, to... tego nie robi zwyczajnie. Zaraz pojawią się wpisy, że skąd, że to bzdura itd., ale z autopsji widz
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.