Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

CrazyWitch

Użytkownik
  • Content Count

    111
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

52 Świetna

About CrazyWitch

  • Rank
    Szeregowiec
  • Birthday 08/04/1995

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Miejscowość
    Warszawa

Recent Profile Visitors

465 profile views
  1. Była sprzeczka, jego foch, chciałam to wyjaśnić. Zadzwoniłam raz, dostałam smsa z ww. tekstem. Czy to jest gęganie?
  2. Niestety zapamiętałam jeden tekst, ale bardzo wtedy bolał. "Nie chce mi się z Tobą gadać i psuć sobie humoru". Powiedziane po sprzeczce, kiedy zadzwoniłam, żeby porozmawiać. Pamiętam, jak to wtedy bolało, tym bardziej, że to był ten pierwszy i zrozumiałam, że ta znajomość i tak nie ma przyszłości.
  3. @Chadeusz, jeszcze nie zakończyłam eksperymentu. Wczoraj doszły kolejne, bardzo ważne elementy układanki Planuję wszystko opisać jutro, albo w poniedziałek. Jak we wtorek nie będzie, to możesz mnie ścigać o molestować o te trudne sprawy
  4. Mam ochotę cofnąć się do wczorajszego wieczora i nie zrobić tego, co zrobiłam - fakowe konta na badoo i tinderze. Jak już się otrząsnę, to może Wam to opiszę.
  5. Żabym lepiej poznać męski punkt widzenia. I jak panowie widzą mój gadzi mózg, a czasem takie zrównanie z ziemią i wygładzenie walcem jest przydatne.
  6. Pojechać gdzieś, gdziekolwiek I przytulanko i tak zasnąć przytuloną. Obejdzie się bez śniadania do łóżka
  7. @Ewka mogą być zarówno wyrodni rodzice i wyrodne dzieci. Nigdy nie wiemy, jak potoczy się nasze życie, czy nawet nasze własne dziecko nas nie zostawi. Mówi się, że rodziców się nie wybiera. Niestety prawda i nie mam zamiaru oceniać Ciebie (z tego, co piszesz, nie miałaś ciekawego dzieciństwa), ani nikogo, kto ze względu na krzywdy postanowił zerwać kontakt ze swoimi rodzicami. Każdy z nas ma inną historię i inny bagaż doświadczeń. Ale pamiętajmy, że dzieci same się na świat nie proszą (no do tego 9 miesiąca, potem jest trochę ciasno ). Tak się składa, że obecnie moja mama potrzebuje mojej pomocy. I tak, czasem mam jej dosyć, czasem się pokłócimy. Ale wiem, ża tak jak kiedyś ja jej potrzebowałam, teraz ona mnie potrzebuje. Osobiście nie potrafiłabym się teraz na nią wypiąć, nawet jeśli czasem w złości którakolwiek z nas powie o jedno słowo za dużo, nawet jeśli bardzo mnie wku**i. Na koniec zawsze potrafimy się pogodzić. @SzatanKrieger, czy widzę się w roli matki? Hm... w innym temacie kiedyś napisałam, że na razie nie wyobrażam sobie siebie w tej roli. Powodów jest wiele, od takich, które mogą zniknąć jutro, czy za miesiąc, po takie na które mam już mniejszy wpływ. Kto wie, może kiedyś poznam kogoś z kim będę chciała założyć rodzinę i wtedy wszystkie te "nie" zmaleją, bo na to, że znikną raczej nie mogę liczyć. Tego nie wiem, ale na razie sobie tego nie wyobrażam.
  8. Nie wszystkie punkty są idealne, ale jest w tym sporo prawdy. 1. Nie bez powodu mówi się, że kobieta szuka partnera na wzór ojca. Czy to miałby być wygląd, intelekt, poczucie humoru, sposób traktowania partnerki/kobiet ogólnie. TAK. 2. Tak i nie. Raczej chodzi o relację między rodzicami, jaką obserwuje w domu. I na podstawie tego kształtuje się jej osobowość, podejście do związków itp. Nie chodzi tylko o to, jak ojciec traktuję matkę. 3. Nie wiem, nie pamiętam 4. Nie wiem, nie znałam mojego taty przed moimi narodzinami 5. Raczej się nie zgadzam. 6. Co do bezwarunkowej miłości i akceptacji - TAK. Nie mów, co ma robić - TAK. Co do ostatniego zdania nie do końca się zgadzam. 7. Hm... tak i nie. Jeśli ojciec ma problemy, to nie jest dobrze. Ale nie też ma nic złego, jeśli córka (młoda kobieta) zobaczy, że mężczyzna też może mieć słabości. 8. Tak, ale... królowa i księżniczka? WTF?! 9. Tego punktu jakoś nie rozumiem... Chodzi o reakcję ojca na, np. pierwszą miesiączkę córki? Jeśli czuje się zażenowany, to tak, to jest jego problem. 10. Tak, raczej, ale nie na 100% pójdzie do matki. Czy to oznacza, ze później łatwiej ją będzie oddać innemu mężczyźnie? Nie wiem, zapytam tatę 11. Tak, tak i jeszcze raz tak. Podsumowując - ważna jest relacja z obojgiem rodziców. Ważne jest, jaki model rodziny dziecko obserwuje w i wynosi z domu. To nie chodzi tylko o relację ojciec-córka, matka-córka, ojciec-syn, matka-syn. To jest combo! W 100% popieram @leto - to dzieci są najważniejsze, bo są na CAŁE życie. A partnerów/partnerki można "zmieniać, jak rękawiczki". Ale też pamiętajmy, że miłość do kobiety/mężczyzny, a miłość do własnego dziecka, to dwa zupełnie inne rodzaje miłości. Nie można ich porównywać. I uważam, że tylko miłość do dziecka jest bezwarunkowa. Nie, nie mam dzieci. Ale mam rodziców. Czy relacje z nimi są idealne? Nie. I dopiero niedawno zrozumiałam, czemu takie nie są. Bo relacja między moimi rodzicami nie była idealna. Więc, moim zdaniem, jeśli kobieta ma "daddy issues", to nie jest tylko i wyłącznie wina ojca, ale obojga rodziców.
  9. Nigdy nie miałam sytuacji, że mój partner/kandydat na partnera nagle mi się rozkleja. Jednak uważam, że czasem brak płaczu świadczy o tym, że coś jest z człowiekiem nie tak, brakuje mu wrażliwości, empatii. Byłam świadkiem, jak mój tata miał dość i się popłakał. Czy przez to stracił w moich oczach? Nie. Ale jest moim tatą. I być może to jego zachowanie ukształtowało moje postrzeganie męskiego płaczu. Niby jestem kobietą, więc może nie powinnam tego pisać i porównywać, ale czasem ilość nagromadzonych emocji jest tak duża, że łzy same z siebie lecą.
  10. Hm... odnoszenie się do wybranych zagadnień, które mogą być na moją korzyść i pomijanie pozostałych. Milczenie - chociaż ostatnio milczenie z mojej strony oznacza po prostu "Nie chce mi się z Tobą gadać/ nie chcę mieć z Tobą kontaktu". Mam też taką metodę walki z czyimś fochem, że mówię tej osobie, żeby się do mnie odezwała, jak jej przejdzie. Z mojej strony jest to po prostu unikanie złych i niepotrzebnych emocji, ale zdaję sobie sprawę, że może być traktowane, jako zagrywka manipulacyjna. Jeśli chodzi o płakanie i w ten sposób wzbudzanie poczucia winy, to w moim przypadku jest czasami mylone ze zwykłą reakcją emocjonalną. Chcę przeprowadzić rozmowę na spokojnie, ale jest we mnie tyle emocji, że zaczynam płakać. A jak jeszcze potem powiem, że ja niczego nie wymuszam, to tym bardziej mogę sprawiać wrażenie manipulującej. O! I czasami mówienie "nie", kiedy mam na myśli "tak/być może". Puch and pull też się zdarza. Lustrzane odbicie też. Niestety w domu mam kogoś, kto manipuluje i długo musiałam się uczyć, jak z tym walczyć, więc też staram się być świadoma tego czy i jak manipuluję innymi. EDIT: Jeszcze mi się przypomniało! To ma miejsce głównie na początku znajomości z kimś. Staram się sprawiać wrażenie bardziej pewnej siebie i twardej niż faktycznie jestem. Niestety może to mieć okropne skutki....
  11. 1. Tak, oczywiście. 2. A, żeby to raz. Inna kwestia, czy go "puknęłyśmy", czy też może o nim fantazjowałyśmy.
  12. Toż Ci przypadek! Wymagania? Hm.. Zwykle mam jedno - ładny męski tyłek w czerwonych bokserkach w śmieszne wzorki (znowu nie pytajcie czemu, bo nie wiem. Były na początku się z tego śmiał, ale potem się kilka razy "poświęcił" ). Ewentualnie inny kolor bokserek jakoś ujdzie Ale trochę zbaczamy z tematu. Nie o moich preferancjach miało być.
  13. @SzatanKrieger, bo ja Cię zaraz o jakiś nieudany podryw zacznę posądzać (ale śniadanie Ty robisz, ja leżę) A, co do tematu, to chyba izolacja ma ogólnie dziwny wpływ na ludzi, bo dla większości to jednak niecodzienna sytuacja, która się przedłuża. Też ostatnio mniej się kontaktuję z ludźmi, bo trochę mało się dzieje i temat prędzej czy później schodzi na wirusa w koronie 😕 Ale też zauważam analogię do mojego zachowania w realu. Przykład: W normalnym życiu, gdy można wychodzić, mam okresy, gdy co chwila bym gdzieś wychodziła ze znajomymi (A chodź na drinka. A chodź do mnie na wino. A ja do Ciebie przyjadę na wino. itp.) i tak przez kilka tygodni. A potem następuje kilka tygodni, gdy najlepiej mi w domku, pod kołderką. Teraz, mam tygodnie kiedy codziennie umawiam się na wirtualną kawkę z koleżankami, wiszę po godzinie na telefonie. A potem dwa tygodnie, kiedy nie chce mi się odbierać telefonu i wymieniam krótkie komunikaty z domownikami. @deomi, może zrób sobie kilkudniowy odwyk od gadania z ludźmi, w jakiejkolwiek formie. Zobacz, jak to na Ciebie podziała
  14. @SzatanKrieger, kto mnie tam wie ale tylko męskie mnie interesują @Brat Jan, ach, dziękuję, że tak się o mnie troszczycie ❤️
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.