Jump to content

Recommended Posts

A jakoś tak potrafię bo potem sobie myślę, że nie warto bo spokojem osiągnę większy efekt, no ale na początku wielki wbrew jest i równie szybko jak się pojawił tak znika :-)

Marzena-jakoś? ale jak?

A jak sobie radzisz ze smutkiem, żalem?

Link to comment
Share on other sites

A jak to jest z Tobą?

Jestem na dobrej drodze :lol: jeszcze kilka lat temu to była katastrofa, ale dziś..jeszcze dużo pracy, ale jest dobrze :)

Potrafię obserwować to co się ze mną dzieje, nie walcze z tym, pozwalam być, pozwalam sobie na odczuwanie tych złych emocji, nie walcze z nimi, nie odpycham...a one wtedy odpuszczają...może to dziwnie zabrzmi, ale są jak złe demony, które widzę, ale nie pozwalam by mnie dotknęły :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Karolina

ja nie potrafię. szczególnie łatwo wpadam we wściekłość, ale też szybko mi to przechodzi. co do smutku i żalu, to bez walki pozwalam sobie na doła, bo wiem, że im mocniej walnę o dno, tym szybciej się z niego podniosę, to sprawdzony przez lata sposób. nie działają na mnie magiczne zaklęcia spod znaku pozytywnego myślenia, żadne takie zaklinanie rzeczywistości. 

ale panowania nad gniewem to chciałabym się nauczyć, bo to się niestety odbija na najbliższych...

z drugiej strony, równie łatwo daję się porwać pozytywnym emocjom :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Najpierw jestem wkurw....jak nie wiem co ;P a potem to albo czekam jak przyczajony tygrys na to żeby temu komuś coś odpalić  , albo w ogóle odpuszczam i olewam :) albo zapytam kogoś o radę i wtedy działam  albo i nie :) zależy kto co i jak , bo jak ktoś zacznie mnie wyzywać bo coś się nie spodobało że szczerze napisałam co myślę na dany temat kulturalnie , to ta osoba robi odwrotnie i się nakręca to ja też owszem się zdenerwuję ale wiem że ten ktoś sobie gada bo go ego boli to sobie kończę bezsensowne spory bo ktoś musi być mądrzejszy i odpuścić , Bo np ktoś mnie podrywa przykładowo a ja od razu mówię że nie jestem zainteresowana , to od razu typ zmienia front i zaczyna mnie wyzywać od lesbijek albo gorsze epitety idą , albo robi ze mnie ofiarę skrzywdzona przez facetów , no więc w takiej sytuacjo nie ma innej opcji jak się wkurzyć i zakończyć te wywody jak to ze mną źle ;D

 

A Ty tak pytasz i pytasz a o sobie piszesz mało :P

Link to comment
Share on other sites

No właśnie to dziwne, że obce osoby, które Cię nie znają potrafią zburzyć spokój. Kiedys bardziej brałam to do siebie, teraz już mam dystans. Ale czasem takie sytuacje potrafią wzburzyć. Najgorsze jest to, że ktoś oczernia, ale kompletnie Cię nie zna. No właśnie, więc dlaczego? Wiesz Marzena myśle, że odpowiedź jest prosta najbardziej boli gdy nieznana Ci osoba trafi blisko prawdy:) chociaż sama przed sobą się nie przyznasz, to jednak ziarno niepewności zostaje zasiane...ja znalazłam na to sposób, nigdy nie reaguje na agresje, gniewem.

Link to comment
Share on other sites

  • 11 years later...

Dzieci nauczyły mnie panować nad emocjami jak nic. 

Nic tak nie uczy panowania nad emocjami, jak dzieci, które setny raz szarpią mnie za nogawkę spodni, żebym zobaczyła most zbudowany z klocków. Albo przerwała trwająca wojnę o to, kto bawi się czerwonym samochodzikiem. 

Wyrzucone jedzenie na podłogę, setny raz ścieranie tłustego stołu po rozlanym rosole I porozrzucanym makaronie. Sceny w sklepach w stylu: położę się na podłodze i będę uderzać w nią nogami. Mamo weź mnie na rączki krzyczy każde z dzieci, a ja mam tylko dwie ręce i dwa kolana. 

Dziesiąty raz zbierania zabawek z podłogi, bo syn sobie wymyślił, że zrobi wielkie "ognisko" ze wszystkich dostępnych zabawek. 

Teraz jak mnie klient wyprowadza z równowagi w pracy,  to praktycznie zero reakcji, tylko słodki uśmiech , co ich jeszcze bardziej doprowadza do szału. 

Nie mam idealnych dzieci, to prawdziwe diabły. Może to moja wina, że tak jest. Ale mają taki temperament, że dziadkowie po jednym dniu mieli dość. 

Nie mam czasu na smutek. Serio, już nie rozmyślam o życiu. 

 

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Ja jak się wkurwię to się wkurwię.

Jak się śmieję to śmieje się całą sobą, do łez!

Jak tańczę to po całym parkiecie.

Jak płacze to morzem łez.

 

Jestem ekspresyjna, żywa i bezpośrednia.

 

 

 

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Lalka napisał(a):

Ja jak się wkurwię to się wkurwię.

Jak się śmieję to śmieje się całą sobą, do łez!

Jak tańczę to po całym parkiecie.

Jak płacze to morzem łez.

Jak się rucham to...

  • Haha 1
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Lalka napisał(a):

Ja jak się wkurwię to się wkurwię.

Jak się śmieję to śmieje się całą sobą, do łez!

Jak tańczę to po całym parkiecie.

Jak płacze to morzem łez.

 

Jestem ekspresyjna, żywa i bezpośrednia.

Będziesz zdrowsza :D 

Ja tłumię emocje, bo w roli dorosłego poważnego pana, pokazanie zbytniej ekscytacji albo luzu, czy też wkurwu, może nie pasować. 

Zbytnie tłumienie jest złe.

Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.