Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

panicz74

Użytkownik
  • Zawartość

    12
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutralna

O panicz74

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Moja relacja z kobietą typu borderline

    Przeczytałem tylko Twojego posta, przyznaję bez bicia. Ale mam pewność chłopie... UCIEKAJ JEŚLI CI ŻYCIE MIŁE!!!!!!!!!!!!
  2. Seks po rozstaniu

    No dobra, minął ponad miesiąc. Niechcący spotkaliśmy się na Sylwestra na domówce. Raczej nie wiedziała że się pojawię. Jej reakcja była taka że schowała się do drugiego pokoju i wyraźnie bała się wyjść. WTF??? Jak w końcu wyszła to normalnie się z nią przywitałem. Widać było że jest spięta. Też kątem oka widziałem że próbowała mnie obserwować. Wpadłem na tą domówkę bo spieprzył mi się samochód tego dnia i tak wyszło przypadkiem. Z filmu nagranego podczas imprezy widziałem że ma z tego powodu niezły ubaw. Co myślicie panowie? W towarzystwie twarda sztuka a przy wrogu miękka faja?
  3. Jaki dla was był rok 2017?

    Rok 2017 zostanie zakreślony na czerwono w kalendarzu. Najpierw laska, z którą byłem 3 lata okazała się puszczalską pindą z wenerami. Potem kolejna laska, przyszywana dziewica. Dzięki 2017 zacząłem słuchać Marka i czytać to forum, więc można powiedzieć że znalazłem coś bardzo cennego
  4. Seks po rozstaniu

    Spotkałem ją na dniach w knajpie. Przyszła z siostrą i jej facetem. Pokazałem, że mam to gdzieś (chociaż tak nie jest ;)) i starałem się być bardzo pewny siebie. Wyglądała na bardzo zdenerwowaną, nawet na mnie nie spojrzała. I co o tym myślicie?
  5. Panowie, Sytuacja jak w temacie. Panna twierdzi, że jest pewna że to koniec. Wygląda na bardzo pewną siebie. Jednak podczas mojego wyjścia staje się ciepła i chce spędzić miły wspólny wieczór. Wieczór potrwał do rana z dużą ilością seksu i rozmów, nie trzeba jej do tego długo namawiać. Po wszystkim rano ubrałem się i bez słowa wyszedłem. Ona wstała i tylko patrzyła. Co myślicie? Jakie syf ma waszym zdaniem dziewucha w głowie?
  6. Dzięki za odpowiedzi. Nie jest mi lekko ale bardzo mi to pomogło...
  7. Witam w szczególności drogie Panie Na początek przedstawię moją historię od początku do końca bez żadnych uchybień: Poznałem na wakacjach fajną dziewczynę (Ona 26 lat, ja 31). Co prawda widać było, że w ogóle się nie uśmiecha, coś się kiedyś stało... No ale zacząłem jakoś wokół niej się kręcić, umówiliśmy się potem już w kraju i wszystko niby wskoczyło na normalne tory. Sporo rozmawialiśmy i zapewniała mnie, że do dawnego faceta nic nie czuje, że widzi we mnie fajną partię. Robiłem już wtedy duże błędy bo to ja pokazywałem, że mi zależy. Jakoś od początku sierpnia zaczęła się stopniowo odsuwać. Wiadomo jak zadziałał facet... jak coś mu ucieka to zaczyna to gonić. I się tutaj zaczyna: Pewnego razu powiedziała wprost, że odsunęła się ode mnie bo nawet nie dałem jej szansy się o mnie postarać (dzień wcześniej zadzwonił do niej był adorator ale ona twierdzi że to nie miało żadnego wpływu). No cóż... Uważam, że gdyby chciała to by się postarała sama bez uprzedniego zaproszenia do "staranności". Wkurzyłem się, zabrałem swoje zabawki i wyszedłem. Ona się popłakała i powiedziała, że nie wie co ma robić. Taki stan trwał około 7 dni. Ja nie wytrzymałem i wparowałem do niej do domu i chciałem porozmawiać. Ona się oczywiście ucieszyła i stwierdziliśmy że możemy próbować. Niby ok, nawet zaczęła coś robić... ale było to takie sztuczne że, zastanawiałem się czy ten obiad mi w gardle nie stanie. Dużo do mnie pisała, szczególnie z pracy, niestety nie miała ochoty się spotykać za często wieczorami. Ciągle albo jakaś mama, paznokcie, babcie, koleżanki. Ogólnie chciała ze mną utrzymywać kontakt ale nie miała ochoty na spotkanie fizyczne. W końcu wkurzony zadzwoniłem i zapytałem się czy jaja sobie ze mnie robi czy inne klocki. Wtedy stwierdziła, że jednak woli być sama, że do takiego stanu rzeczy się przyzwyczaiła. Ustaliliśmy, że dajemy sobie 7 dni przerwy, może zatęskni. Godzinę przed spotkaniem napisała mi, że "będzie to raczej ostatnia rozmowa". W takiej sytuacji znowu wpadam do niej do domu i zabieram swoje seksualne zabawki mówiąc "żaden fagas nie będzie się smarował moim żelem i nie będzie chodził w moich kaloszach". Chciałem też zabrać nawet domofon, który jej wymieniłem ale już się powstrzymałem. Spotkanie to trwało 4h. Nie miała oporów żeby się do mnie przytulić, namiętnie pocałować i wielokrotnie popłakać. No ale wyszedłem i już 6 dzień cisza. A teraz gwóźdź programu(!): Dziewczyna twierdziła, że jest dziewicą. Uprawialiśmy tylko seks oralny i analny, w którym naprawdę miała doświadczenie. I teraz pytania do Szanownych Pań, które pewnie więcej z tego rozumieją ode mnie: 1. Czy dziewczyna od początku się ze mną bawiła? 2. Czy wierzycie w dziewice w takim wieku? 3. Jak uważacie? Czy zatęskni sama z siebie? Czy się odezwie i ile takie coś może trwać? 3. Dziewczyna naprawdę cholernie mi się podoba. Mało do której czułem coś takiego. Czy waszym zdaniem próbować o to walczyć? A teraz krótka charakterystyka naszych osób: Ja: Inżynier, dobra praca dla znanej marki, rodzina w komplecie bez rozwodów, parę kobiet z przeszłości. Ona: Położone 3 kierunki studiów, pracuje u swojej mamy, jest dzieckiem z drugiego małżeństwa, brat przyrodni. Proszę piszcie to co naprawdę myślicie, bez żadnych ulgowych taryf. Nie mogę się pozbierać do kupy po tym wszystkim i nie bardzo wiem co robić...
  8. Witam samców Proszę was o opinię w takiej sprawie. Pewnego dnia, po 3,5 miesiąca spotykania się laska nagle się ode mnie odsunęła. Stwierdziła, że potrzebuje trochę samotności, że jestem po 6 miesiącach jej pierwszym facetem, z którym tak intensywnie się spotykała. Że odzwyczaiła się od takiego stanu rzeczy i nie wie co się z nią dzieje. Zachowałem się oczywiście jak facet czyli grzecznie ale stanowczo powiedziałem, że rozumiem, zabrałem kilka gratów, które u niej zostawiłem i zasugerowałem żeby znalazła kogoś kogo będzie naprawdę kochać. Ta się popłakała a ja wyszedłem. Nie ukrywam, że bardzo ciężko było mi to zrobić ale naprawdę zrobiłem to z jajami. Nie ukrywam też, że bardzo mi na niej zależy. Jak uważacie czy takie działanie spowoduje, że ona się sama odezwie? Czy mieliście kiedyś podobną sytuację? I przede wszystkim, ile czasu u was minęło do pierwszego kontaktu z jej strony? Mamy sobotę, stało się to we wtorek, do teraz cisza...
  9. Do tego wszystkiego przestała mieć ochotę żeby się w ogóle ze mną spotykać. Za około godzinę rozwiązuję z nią tą sprawę. Relacja tuż po
  10. Witam, Po wysłuchaniu wielu audycji Marka zdecydowałem się zawitać na forum. Chętnie będę się tutaj radził i może będę mógł czasem pomóc
  11. Witam, Sprawa jest naprawdę ciekawa i nietypowa. Może ktoś miał podobny przypadek chociaż mi się przytrafił po raz pierwszy. 3 miesiące temu poznałem ładną, wyglądającą na normalną dziewczynę 26 lat. Wszystko pięknie, ładnie... pierwsze randki i niby wszystko po kolei jak należy. I teraz dochodzi do spraw łóżkowych i nagle okazuje się, że kobieta wielki ryk (!!), mówi że jest dziewicą, że nigdy tego nie robiła. Miała niby dwóch facetów wcześniej ale wiadomo, że każdej kobiecie należy jeszcze dopisać zero;) No dobra, ale w końcu odpuszczać się nie da, więc przy każdej okazji próbuję atakować... i nagle wchodzi jak w masło, bez żadnego jęku, pretensji. Jakież moje zdziwienie gdy okazało się, że wszedłem w drugą dziurę. Naprawdę bez żadnego problemu i smarowania. I tak to wygląda, że przy każdej okazji posuwam ją w tyłek a pipa pozostaje nietknięta. Nawet palca nie wpuści. Twierdzi, że nigdy tego nie robiła bo boi się bólu i ma jakąś blokadę(a w tyłek nie boli?) Poza tym laska nie potrzebuje dużo seksu. Zdarza się, że skoczę do kibla a po powrocie panna już chrapie (!?). I teraz Panowie, co tym myślicie? Jeszcze czegoś takiego u mnie nie grali. Czy taka panna faktycznie ma jakąś blokadę czy po prostu miała w tyłku masę bolców i czeka na bogacza który ją przebije a ja jestem na razie z braku laku? Czekam na wasze opinie. Chłodne podejście do sprawy zawsze mile widziane:)
×