Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Dabeq

Użytkownik
  • Ilość treści

    59
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

17 Dobra

O Dabeq

  • Ranga
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

426 wyświetleń profilu
  1. Dabeq

    W**chany w pracy

    Dziękuje Bracia za wasze komentarze i rady - naprawdę to doceniam. Jakby nie było, bo tu nie chodzi o hajs wyciągnę z tego lekcje. Niestety chyba się częściej uczę na swoich błędach niż wyciągam z czyichś.
  2. Dabeq

    W**chany w pracy

    @Trevor Teraz jak przeczytałem Twoją sytuacje to aż głupio mi zapytać ale czy taki rodzaj zwolnienia (bo nie wiem czy to dysciplinarka; zleceniówka) rzutuję jakoś na przyszłość ?
  3. Dabeq

    W**chany w pracy

    Tylko tam generalnie jest dość luźna atmosfera, z resztą nie bronię siebie. Chciałem powiedzieć co mi leży na wątrobie, bo trochę mnie to męczy. Moją wadą było tylko chwilowy luz przy koledzę i brak doświadczenia co do pracy z ludźmi (a przynajmniej nie w taki sposób). Poleciałem wraz z nimi w kulki ten jedyny raz, ale byłem nowy. Bo akurat ja pracuję dobrze i uczciwie, ale jak jest przerwa to staram się jednak zmienić myśli. Co do kobiet 100% racja.
  4. Dabeq

    W**chany w pracy

    To miała być praca na krótko (ale nie aż tak), wiem, że przesadziłem, ale z drugiej strony nie powiedziałem nic personalnego. No i jak mówiłem doborowe towarzystwo w postaci kumpla spowodowało, że poczułem się zbyt pewnie. Tak już mam ...
  5. Dabeq

    W**chany w pracy

    @Tramal nie mam ochoty grać z nimi w grę. Wiem, że jak tam bym przyszedł, to będę jak zbity pies (zraziłem się teraz). Jedynie co to chciałem hajsu trochę zarobić, bo stawka była dobra, a długo siedzę w tematach "poduszki finansowej", żeby czuć się bezpiecznie. I jak się z tym czułeś, nie miałeś jakiegoś moralniaka, że ci z pracy powiedzieli "out" ? Ja się strasznie źle z tym czuje, bo nigdy tak potraktowany nie zostałem. A babka pewnie zazdrościła to chciała sobie pooglądać ( do Tomko) @Tomko
  6. Dabeq

    W**chany w pracy

    Wiem jak wygląda świat, ale nie spodziewałem się, że po 5-ciu minutach jestestwa ktoś od razu czuję zawiść i chcę się mnie pozbyć. Cytując klasyka "w Polsce jak w lesie" .
  7. Witajcie Bracia, Jak to mówią "jak trwoga to do braci" ;), jednak chciałbym opowiedzieć swoją historię, która zdarzyła mi się ostatnio Mianowicie pracuję/owałem w pewny miejscu od jakiś 3 tygodni, generalnie to studiuję więc robiłem to raczej z okazji wolnego czasu. Praca nie była zbyt ciężka, a i o zarobki nie było co narzekać. Towarzystwo... no właśnie jestem dość szczerym człowiekiem i wiem kiedy komuś można zaufać, ale w ten poniedziałek trochę obniżyłem gardę i się przejechałem. Mianowicie w tym tygodniu miałem poranną zmianę i tak się złożyło, że z racji tego przenieśli nas na inny dział. Zgodziłem się,bo do pracy dojeżdzałem autem i nie robiłem z tego problemu. Tak się złożyło, że na tej zmianie był mój bardzo dobry kumpel. Robiłem to co miałem robić, ale na tym dziale bardzo często chodzili na papierosa - więc korzystając z okazji wychodziłem z nimi. Z racji tego, że jestem ekstrawertyczny (i czasem zbyt wylewny) na jednej fajce gadałem o różnych rzeczach z kumplem, a przy tym były oczywiście... kobiety. No i były tam z nami z 4 kobiety starsze od nas coś tam pogadały pomówiły. Była sytuacja, że nasz przełożony(niższego szczebla, nadzorował raczej co robimy) widział z dwa,trzy razy jak palimy to raz poczułem się zbyt luźno i powiedziałem, że pewnie nas za to opierdzieli. Pewnie przesadziłem. Uznałem, że skoro kumpel jest przy nich swobodny to opuściłem nieco gardę. Po jakimś czasie przyszedł ten przełożony jak już pracowałem i strasznie był wkurzony, że niby coś tam gadałem, że mam wywalone w pracę i w niego i dziewczyny mu wszystko powiedziały. Strasznie byłem zaskoczony, bo może nie trzymam czasem języka za zębami, ale akurat go lubiłem. Podziękował mi tylko mówiąc, że wypłata "jest tego i tego" i, że "jak chce mogę to skonfrontować z nimi i to wyjaśnić". Krótka to była rozmowa, jeszcze powiedział, że w weekend zadzwoni szef, żeby ze mną porozmawiać. Kumpel też był zaskoczony, bo nic personalnego nie powiedziałem, a przełożony zbytnio nie chciał słuchać co mam do powiedzenia. Generalnie Drodzy Bracia aż tak nie potrzebuję pieniędzy, ale ucierpiała moja duma. Wiem, że nie zrobiłem nic złego, ale znalazła się w towarzystwie "baba" co jednak lubi tworzyć intrygi czego nie wiedziałem. Jest jakieś 20% szans, że będę tam pracował po wyjaśnieniu sytuacji, ale pytanie czy warto? Atmosfera będzie nieprzyjemna, a z wieloma osobami miałem świetne relacje( o dziwo). Liczę na Waszą pomoc, bo czuję się (jak w temacie) - zrobiony w ... no właśnie
  8. Dabeq

    Dominik z Awięc, kolejny film o mnie.

    Niestety Schopenhauer miał racje, że ludzie nie kłócą się/dyskutują o prawdę tylko o "wrażenie prawdy". Innymi słowy możesz mieć racje, ale nic z tego nie wyniknie, bo wszystko zależy jak tą prawdę "sprzedasz ludziom" *. Ich content polega na satyrze i żartach. Można zakłamywać fakty, ale większość z nich jest poniżej pełnoletności. Osoba dojrzała rozumie, że np stand-up/satyra polega na wyolbrzymianiu sytuacji,osoby itd. Gdyby rozumieli to nie byłoby masy hejtu pod twoimi filmikami. Można się z Tobą nie zgodzić, ale bardzo często w komentarzach nie stosują żadnej polemiki tylko wyszydzanie lub tym podobne. Właśnie do tego się sprowadza hejt. Krytyka jest przy argumentach. * Wszyscy forumowicze znają Twoje poglądy i czasem można powiedzieć rozumiemy je bez słów. Zapewne każdy z nas przyzna, że wiedział co chciałeś przez to powiedzieć - internet jest dziki, kieruję się emocjami, a nie logiką. Uważam, że ty masz rację, ale to jest rodzaj YT-berów, który żeruje na innych. To pokazuje też ich charakter(bo okej nikt nie lubi chodzić po sądach),ale od razu zareagowali i widać po nich byłoby, że teraz im nie do śmiechu. Ciekawe czy mieli by jaja żartować sobie z YT-berów z milionami wyświetleń. Mniejszy content łatwiej ugryźć. No i się przejechali.
  9. Dabeq

    Zdrobnienia

    @Perun Trafiają się osoby, które tak do mnie mówią (niestety w moim wieku). Jest to irytujące, bo oczekuję od innych szacunku, tym bardziej w sytuacjach zbiorowych. Nie wiem jak do tego podejść, bo nie chce wyjść na przewrażliwionego. Czasem takie zwracanie uwagi powoduje, że taka osoba robi to na złość.
  10. Dabeq

    Seks oralny. Kolokwialnie - robienie loda

    To nie kwestia szacunku do ciebie. Z mojego doświadczenia kobiety ( wliczając te które mnie nie szanowały) jakoś nigdy nie zgłaszały sprzeciwu a nawet same chciały. One tez chcą się czuć spełnione i pożądane, nic w tym dziwnego. Tu jest po prostu kwestia a) nie lubi tego (co należy do rzadkości jak kogos kręcisz) b)nie kręcisz jej Możesz nie naciskać i możesz to uszanować. Tylko bądź przed sobą szczery i powiedz czy taki stan rzeczy Ci odpowiada? To przecież nic złego mieć swoje potrzeby.
  11. Dabeq

    Zdrobnienia

    Witam wszystkich, ostatnio zauważyłem u siebie, że działa mi na nerwy, gdy ktoś mówi do mnie zdrobniale ze znajomych (np.Janeczku,Andrzejku,Piotrusiu).Nie mówiąc o rodzinie, ale gdy znajomy tak do mnie mówi albo pisze odbieram to trochę za złośliwość albo brak szacunku do mnie. Tym bardziej w większej grupie ( i nie mówię tu o przyjacielskim gronie) Spotkaliscie się z czymś takim? Może jestem przewrażliwiony, ale zwracam uwagę na takie detale.
  12. Uff jak przeczytałem tą historię musiałem to rozchodzić. Miałem sam krótki epizod z laską, która moim zdaniem mogła mieć DDA. Z tym, że ja się od razu odciąłem, bo zdałem sobie sprawę z jednej rzeczy - związek to jest obopólna korzyść a nie darmowa terapia dla drugiej osoby. To nie jest poligon tylko jakaś wojna na wyniszczenie. Może na siłę chciałeś ją zmienić? Z tego co piszesz nie wynika jakby jej zależało, tylko zależy jej na takiej sytuacji jaka jest. Toxic po całości. Staram się być zawsze szczery, więc do odbieraj tego źle - ona się nie zmieni. Po pierwsze ma jakieś jazdy w głowie z przeszłości i to naprawdę smutne, ale jest osobą dorosłą. Moim zdaniem dla niej bycie "poszkodowaną ofiarą" jest dość wygodne. Łatwo to wszystko wytłumaczyć. Z resztą dużo osób tak robi. Nie szanuje cię- sprawdzała często na ile sobie może pozwolić, przesuwała granicę i teraz jest śmiała. Moim zdaniem ona czuję się tutaj pewniejsza i pewnie nie obstawia, że zerwiesz. Moim zdaniem możliwe, że masz niskie poczucie własnej wartości albo to ona tak na ciebie wpłynęła. Poza tym skoro ma takie relacje z rodziną, to zastanów się dobrze czy w przyszłości chciałbyś tam należeć. Jesteś wykorzystywany w tym związku - ona czerpię z ciebie energię,a dla ciebie żadnego wsparcia. Dla niej to sytuacja idealna, ale i tak jak to baba musi ponarzekać.
  13. Dabeq

    Powitanie

    Witam
  14. Co do wyprowadzki to obecnie wynajmuje mieszkanie z siostrą i planowałem mieszkać tutaj do końca lipca, także mogą być jaja. Jeśli chodzi o studium to ciekawy pomysł (masz jakieś konkretne/ciekawe kierunki na myśli?) Jeśli faktycznie mi się nie powiedzie teraz to myślałem, żeby za granicę wyjechać (choć wiem, że już gdzieś z tyłu głowy mi to siedzi) .Angielski znam na dość dobrym poziomie( często ratowałem się tym za granicą; choć na studiach moja wykładowczyni uważa inaczej co do mojego poziomu), język niemiecki jest trudny, ale na pewno opcja warta rozważenia Mnie by kręciło, by kiedyś założyć firmę, ale studia trochę podkopały moje poczucie własnej inteligencji, poza tym trzeba mieć do tego jakieś umiejętności. Coś mi w głowie siedzi grafika komputerowa, ale to musiałbym spróbować a nie iść za trendem. Często mam wrażenie, że jednak moje plany nie są mierzalne co powoduje, że jestem gdzie jestem. Jak już mówiłem walczę do końca, ale czuję już powoli wypalenie tym wszystkim i pewne rzeczy się nawarstwiają... Co do zaocznych myślałem nad tym, ale tutaj posłuchałem rady ojca - jego zdaniem "w życiu się jeszcze napracuje", cóż trochę prawdy w tym jest. Co do nauki... zawsze byłem do tego zmuszany,ale to jeszcze za dzieciaka. Teraz bardzo często próbuje różnych sposobów na naukę ( dzisiaj uczyłem się w parku,barze) czasem jakaś muzyka klasyczna, ale nie czuje by to coś dało. Pewnie źle się za to zabieram. Dziękuje bardzo i również Ci tego życzę
  15. Nad kobietami nie myślę, właśnie chodzi tu o problem przy studiach (zmarnowaniu już prawie dwóch lat) i nie posiadaniu znaczących umiejętności. Na forum nie patrzę pod kątem kobiet. Kobiety to akurat pikuś
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.