Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Dabeq

Użytkownik
  • Content Count

    75
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

29 Świetna

About Dabeq

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

602 profile views
  1. Są wakacje i mieszkam u rodziny w małej miejscowości, a w ciągu roku studiuje w dużym mieście i o wiele łatwiej tam kogoś poznać. Nie ruchalem odkad nie byłem na studiach, więc jakoś to przeżyłem ale samotność mnie gryzie i chciałem wyjść z kimś. Może i na początku chciałem, ale to tez wynika z samotności. To był mój skrót myślowy(podświadomy),bo po pierwszym spotkaniu jak z nią zapaliłem to proponowałem wyjście na papierosa jako sposób na spotkanie. Jak już mówiłem nie zawsze potrafię wyrazić wszystko co myśle . O to nie mam pretensji. Ale sugerowanie, ze jestem „bajkopisarzem” czy tego typu(choć starałem się sprecyzować) dzbaństwo w czystej postaci. Pamiętaj ze ignorancja to siła. Bez odbioru, żyj w swoim świecie.
  2. Co ci się niby nie zgadza? Łatwo napisać, ze ktoś wciska bajkę. Ha tfu Jedynie co muszę przyznać, ze nie mam talentu do pisania o sobie. Ale napisze prościej 1. Korzystałem z tych apek wiele razy często z sukcesami i często na podłożu seksualnym 2. Mam od groma czasu wolnego, a tak się składa ze mieszkam na za*upiu i poza rodziną to nie mam do kogo gęby otworzyć, więc stwierdziłem ze raz zmienię podejście i będę patrzył pod katem spędzania z kimś czasu. 3. Nie paliłem od miesiąca i z nudów ostatnio łapały mnie dołki, więc łatwiej mi było złapać nic porozumienia z kimś kto pali, bo palenie tak działa. Co nie zmienia faktu ze opuściłem gardę
  3. W relacja międzyludzkich gram w otwarte karty, nie będę się bawił w jakiekolwiek gierki. Na początku myślałem, żeby coś więcej, ale jak mi powiedziała ile ma lat to dałem sobie spokoj i nie dążyłem do podrywu. To nie jest moje pierwsze spotkanie z aplikacji randkowej, ale pierwsze w której nie chciałem czegoś więcej. To co napisałem u góry odpowiada na pierwszy akapit. Jeśli wpadłem to trudno, mi się nie podobało ze nie powiedziała mi wprost ze nie chce relacji. Dawała mi do zrozumienia, ze wręcz przeciwnie i „oddanie za podwózkę” uznałem z bodziec. Rozgryzłeś mnie Columbo, a tak na prawdę to nie paliłem od miesiąca, ale przy spotkaniu z nią może i chciałem się odstresować + papieros ułatwia rozmowę. Napisałem wam po prostu wcześniej o czymś, co działo się w połowie historii 😉
  4. Coś w tym może być. Szkoda, że człowiek chce sobie po prostu z kimś wyjść niezobowiązująco i wychodząc z inicjatywą wychodzę na frajera. No ale trzeba iść dalej
  5. Cały zart polega na tym ze nie paliłem od miesiąca i jak z nią się spotkałem to z braku laku zapaliłem. Ale nikt mnie do niczego nie zmusza Samochód akurat mam, ale wiem co masz na myśli. Utrzymuje ze mną relacje, ale trochę zlewkowo. Dobry pomysł
  6. Powiedziałem ze chciałem czasem gdzieś wyjść i spędzić miło czas . Poza tym mówiłem, ze miałem różne relacje przez apki randkowe(byłem szczery), ale nie dawałem do zrozumienia ze chodzi mi o coś więcej
  7. Panowie szukałem odpowiedzi w gąszczu tematów, aczkolwiek nie mogłem znaleźć odpowiedzi lub podobnej sytuacji (choć na 100% takie były) Korzystając z aplikacji randkowej pomyślałem żeby poznać kogos w okolicy. W zasadzie nie w celu seksu ani nic z tych rzeczy. Bardziej, żeby spędzić czasem z kimś czas/ wyjść na papierosa, bo w mojej miejscowości wszyscy powyjeżdżali Poznałem młodszą od siebie 18. (ja mam 22), byliśmy na jednym spotkaniu, było na prawdę miło, było widać różnice mentalną ale chciałem z kimś spędzić czas. Z racji tego, ze ona była z wioski musiała przyjechać autobusem na to spotkanie, spotkanie się wydłużyło i ją odwiozłem (nie chciałem być rycerzem, ale nalegała ze odda pieniądze przy następnej okazji, choć ja nie chciałem - nie był to dla mnie problem. Od spotkania minęło kilka dni, mamy ze sobą kontakt, ale raczej ja zaczynam rozmowę + z dwa razy zaproponowałem wyjście na papierosa żeby spędzić sobie z kimś czas. Mam wrażenie, ze nie odpisuje mi na odpowiedz, a jedynie się tłumaczy, ze nie może/ nie ma fajek 😅 albo po prostu odpisuje mi po dłuższym czasie i temat się wymyka. Nie chce wyjść na needy, po prostu człowiek chciał spędzić z kimś czas, ale mam wrażenie ze robię tu za frajera + mam lekko orbitować pomimo ze nawet nie chce zaruchać. Co sądzicie ?
  8. "Odkopuje" temat, bo znowu czytając założony przeze mnie temat Brat Samiec opisał swój wyjazd do Francji. Zaciekawiła mnie ta historia i przyznam szczerze jestem pod wrażeniem, a nie mogę wysłać wiadomości na priv. A dziw mnie złapał, że jeszcze ktoś tak robi Pisałeś, że obskoczyłeś 3 zbiory, czy jest to możliwe skoro 3/4 zbiorów (wyjazdów) się na siebie nakłada? Jechałeś samemu czy z kimś? Jechałeś bez pośredników i załatwiłeś wszystko w języku wyspiarzy ?
  9. Moim zdaniem powinnaś dać sobie spokój. Tak będzie lepiej ... dla niego. Skoro facet daje Ci tyle sygnałów a ty masz wątpliwości ,bo to ,bo tamto ... Odpuść sobie, nie warto. Słuchaj się koleżanek to daleko zajdziesz, koleżanki w nie jeden rozwód wpędziły, bo jak "jedna ma do d*py to kolektywnie musi być). Dobrze, że nie namówiły cię na kredyt we frankach czy inwestowanie w VHSy. Przyznam szczerze jak gościa szanuje, za inteligencje. Bo angażując się i pokazując Ci zainteresowanie, jednocześnie dał swój numer. Dla mnie facet się szanuje i nie chce skakać za kimś. Nie zasługujesz na niego, skoro przy prostych i intuicyjnych sprawach dzielisz włos na czworo.
  10. Święte słowa, mniej rozmyślania z kobietami a więcej działania. Na tych portalach pary nic nie znaczą - często laski switchują każdego(pomimo ze się ten ktoś im nie podoba), byleby sprawdzić ilu ma „gachów”
  11. Odpowiedzią powinny być poniższe etapy Cztery pory cyklu cywilizacyjnego:1. Ciężkie czasy tworzą twardych ludzi2. Twardzi ludzie tworzą dobre czasy3. Dobre czasy tworzą słabych ludzi4. Słabi ludzie tworzą ciężkie czasy Długi tekst, nie mogłem doczytać tych pierdół. Cały problem sprowadza się do pokolenia Millenialsów. Jesteśmy po prostu na etapie Number 4 😉
  12. Dużo hajsu oszczędzonego nie mam, okazało się jednak, że kolega musiał polecieć do Hiszpanii (pracodawca mówił wcześniej o trans. lądowym) więc w zasadzie nie żałuje. Sczegółów nie znam, bo może to pracodawca opłacał (co mogło się sprowadzać do zwrotu przy wypłacie) a na to nie byłoby mnie stać. Jestem nadal na studiach i chciałem sobie dorobić. Choć z drugiej strony nie miałem od dwóch lat wakacji - zawsze są jakieś plusy Myślałem nad tym, nie wiem od czego by tu zacząć, ale z drugiej strony mam dużo czasu na namyślenie się programowanie to ihmo dobry kierunek. Potrafię czytać między wierszami i wyłapać sens czyjej odpowiedzi, ale nie studiuje kryptografii i proszę Brata Samca żeby następnym razem pisał po ludzku Zrozumiałem, że za bardzo liczę na innych, choć organizowanie z kimś wyjazdu uważam za dobry pomysł. Samemu to zbyt duże ryzyko. To z "orbitą znajomych" to nie idzie zrozumieć. Z niewiedzą się zgadzam. Jestem studentem i chciałem popracować z tego względu żeby zająć czymś siebie. Aczkolwiek kto powiedział, że muszę robić hajs (nie mam takiego parcia). Siedzenie na tyłku i robienie co się chce też ma swoje plusy Zgadzam się z tym, zbytnio polegam na ludziach. To leży trochę w mojej naturze, ale sam to zauważam.
  13. 1.Plan Pozytywnego Działania - Napoleon Hill 2.Poza Schematem. Sekrety ludzi sukcesu - Malcolm Gladwell 2a Książka polecana przez trenera naszych siatkarzy Heynen'a
  14. To nie jest slang gimbazy, tak się mówi na kogoś kto albo jest z bogatej rodziny albo nie musi/nie chcę brudzić sobie rąk (w tamtym przykładzie za małe pieniądze). Akurat opinie innych nie mają tutaj znaczenia
  15. Ponieważ z naszej całej trójki ja jestem najbardziej w d*pie. Ja to tak widzę, że spędziłem dużo czasu i się szukałem żebyśmy pojechali, ale ostatecznie sam Z pojechał a Pan X ma mnie wywalone. Niby rozumiem, bo pracuje, ma swoje życie, ale ja po prostu liczyłem że inaczej to będzie wyglądać. I wiem o tym, że speniałem, stąd chciałem jechać ekipą. W mojej miejscowości dosłownie nic nie ma. Poza tym wyjdę na banana, ale szukając pracy za granicą trochę mi się odechciało pracować jako student za psi grosz. To się zgadza, dlatego chciałem jechać grupą. Ja wyszedłem jak Zabłocki na mydle Okazało się, że koledze X tak na prawdę nie zależy, bo woli zarabiać mało. Ale za to ma z kim wyjść, ma hajs na fajki i alkohol. Bardzo go lubię, ale gość generalnie zlewa temat i mamy wspólnych znajomych. Dla mnie jest wniosek, że ma na mnie wyłożoną lachę, bo od tamtej sytuacji (wyjechania do Hiszpani) słowem się nie odezwał.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.