Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'okres' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Lektura Obowiązkowa - nie tylko dla nowego użytkownika
    • Regulamin Forum
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • FAQ - poradniki, pytania i odpowiedzi
    • Przedstaw się
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje męsko-damskie i nie tylko
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu - podrywanie.
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
    • Niekonwencjonalni youtuberzy
    • Zagraniczni youtuberzy
    • Kanały sportowe
    • Konwencjonalni youtuberzy
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Przetrwanie, apokalipsa, preppersi
    • Survival w mieście
    • Survival w terenie
    • Przydatne umiejętności
    • Zestawy ewakuacyjne
    • Ogień, woda, żywność, ubrania, energia
    • Broń i narzędzia
    • Apteczki, zestawy medyczne, pierwsza pomoc, higiena
    • Schronienie, domy, bunkry, ziemianki
    • Urządzenia, pojazdy, gadżety
    • Książki, opracowania, podręczniki, artykuły, wiedza - związane z survivalem
    • DIY, "patenty", life hacki
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • MacGyver a GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Samczy Mobil Klub HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub Rowery
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • Samczy Mobil Klub Powitalnia
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • IT Linux
  • Samczy Mobil Klub Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub Samochody
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Samczy Mobil Klub Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub Motocykle

Blogi

Brak wyników

Brak wyników


Znaleziono 5 wyników

  1. https://apynews.pl/google-przywraca-reklamy-logan-paul O aferach z Loganem Paulem w roli głównej w ostatnim czasie pisaliśmy już wiele razy, jednak tym razem wydaje się, że twórca powoli wychodzi na prostą. Ostatni wpis o Loganie pojawił się u nas około dwa tygodnie temu. Pisaliśmy w nim o przyszłości Logana Paula według Susan Wojcicki, dyrektor generalnej YouTube'a. Jednymi z konsekwencji, jakie go spotkały po filmie z Lasu Samobójców i strzelaniu do zdechłego szczura było wyłączenie reklam na jego kanale, co oznaczało spore straty dla twórcy. Według serwisu Polygon reklamy mają wrócić na kanał Logana Paula, jednak będzie on poddany 90-dniowemu okresowi próbnemu, podczas którego monetyzacja filmów będzie możliwa, jednak nie pokażą się one w liście rekomendowanych, a powiadomień na głównej stronie YouTube o jego nowych filmach nie zobaczą osoby, które go nie subskrybują. Istotne jest też to, że Logan cały czas nie jest uwzględniany w bardziej dochodowym programie Google Preferred. Z jednej strony dotarcie do szerszego grona osób będzie utrudnione, jednak z taką liczbą subskrypcji i rozpoznawalnością Logan powinien sobie poradzić.
  2. http://archive.is/6jNae#selection-1321.0-1321.101 Feministyczna trwa w najlepsze. Najpierw wkleję wam artykuł, a potem pokażę pewne ciekawostki Szwedzka vlogerka Clara Henry nagrywa filmiki o gwiazdach, jedzeniu i seksie. Ale najwięcej kontrowersji wzbudziło jej wideo o okresie. Postanowiła więc napisać książkę "Tak, mam okres, a co?" - o tym, dlaczego fakt, że połowa ludzkości co miesiąc krwawi, wciąż jest tematem tabu. Twój kanał na YouTube ma pół miliona subskrybentów. W filmikach opowiadasz o wszystkim - Justinie Bieberze, włosach na nogach, pomarańczach. Ale książkę napisałaś o miesiączce. Dlaczego? - Nikogo nie dziwiło, gdy opowiadałam szczerze o swoim życiu, dopiero filmiki o okresie wywołały tysiące komentarzy. Zaczęło się od wideo o tym, jak poradzić sobie z bólem brzucha. Wszyscy bagatelizują skurcze miesiączkowe. Mówią: weź apap, poczekaj, aż urodzisz, to zrozumiesz, co to cierpienia, nie narzekaj. A przecież wiele kobiet przeżywa co miesiąc katusze niemal tak intensywne jak podczas porodu. Ja wielokrotnie skręcałam się z bólu, leżąc w łóżku z termoforem. Ból wyłączał mnie z życia na cały dzień. Postanowiłam o tym opowiedzieć. Jaka była reakcja twoich fanów? - Ludzie zaczęli nazywać mnie "Menstruation Clara". Co trzeci komentarz pod filmikiem brzmiał: "o tym się nie mówi". Część dziewczyn dzieliła się ze mną swoimi sprawdzonymi sposobami na ból. Reszta fanek zaczęła prosić o więcej informacji. Szesnastolatki pytały, czy to, że nie mają okresu, oznacza, że coś jest z nimi nie w porządku. Podobnie dziesięciolatki, które już miesiączkują. Generalny wydźwięk był taki, że z nami, dziewczynami, zawsze coś musi być nie w porządku... Dorastające dziewczynki zadawały mi pytania, których wstydziły się przed matkami, nauczycielkami czy koleżankami. A ja przecież nie byłam ekspertką od miesiączki, tylko dziewczyną, która odważyła się o tym mówić. I to obcą, z internetu. Postanowiłam zrobić research, opowiedzieć o moich doświadczeniach, ośmielić inne kobiety, żeby zaczęły rozmawiać o tym, co przeżywają raz w miesiącu. Im bardziej czułam, że to temat tabu, tym bardziej dla dobra innych kobiet chciałam je przełamać. Gdy obalimy tabu, będziemy bliżej obalenia patriarchatu. Dlaczego rozmowa na ten temat jest tak ważna? Okres to przecież nic ciekawego. Coś do czego kobiety są przyzwyczajone. Od najmłodszych lat nauczone ukrywać, że mają "te dni". W telewizji śniadaniowej w Polsce nie chciano przeprowadzić z tobą wywiadu, bo "o tym się nie rozmawia". - No właśnie, sama widzisz, że mamy z tym problem. Uczymy się taktyk ukrywania okresu - nosimy ciemne ubrania, chowamy podpaski czy tampony głęboko do kieszeni albo torby, złe samopoczucie tłumaczymy bólem głowy. Mimo że jestem Szwedką, a my, Szwedzi, uchodzimy za postępowych, z moją mamą też nie mogłam pogadać o tym, jak bardzo boli mnie brzuch. Gdy zauważyła, że podczas okresu brudzę prześcieradło, kupiła mi czerwony ręcznik, który kładłam na łóżku. Po premierze mojej książki matki nastolatek pisały do mnie: "Dzięki, teraz my nie musimy o tym rozmawiać, wystarczy, że podarujemy córce książkę". Nie, to tak nie działa! Każda dziewczynka potrzebuje zaufanej osoby, żeby porozmawiać o jednym z najbardziej dojmujących doświadczeń w swoim życiu. I nie tylko matki! Ojcowie też powinni o tym wiedzieć. Ale nawet w szkole niewiele dowiadujemy się na temat menstruacji. Piszesz, że dziesięcioletnie dziewczynki wysłuchują na lekcji dziesięciominutowej pogadanki o tym, że przez większość dorosłego życia będą raz w miesiącu krwawić. I już, koniec. Są pozostawione same sobie. A chłopcy w tym czasie siedzą w innej sali, zakładając prezerwatywy na banana. Dlaczego utarło się, że mężczyzn okres nie dotyczy? - No właśnie! Chociaż nie mają macic, codziennie mają do czynienia z ich posiadaczkami. Chyba powinni sobie z tym jakoś radzić. Niewiedza wzmaga szowinizm. W książce w żartobliwy sposób piszę o tym, jak poradzić sobie z komentarzami w stylu: "Masz okres, czy co?". Zamiast się czerwienić, odpowiedzmy: "Tak, ale nie dlatego tak reaguję", albo "Nie, po prostu się z tobą nie zgadzam", albo "Będę miała za tydzień, ale co to ma wspólnego z naszą rozmową?". Poświęcasz też uwagę PMS-owi, zastanawiając się, czy kobiety powinny mieć prawo do dni wolnych albo do urlopu na żądanie z powodu problemów zdrowotnych związanych z okresem. - Każda kobieta inaczej przeżywa PMS, a potem okres. Niektóre - tak jak ja - nie są w stanie funkcjonować normalnie, a oczekuje się od nich, że pójdą do pracy, ugotują obiad, pobawią się z dzieckiem. Co zrobić? Kłamać, że ma się grypę? Przecież okres to stan nadzwyczajny. "To nie choroba", mówią mężczyźni. A dlaczego oni mają o tym decydować? Gdyby krwawili, daliby sobie płatny urlop, a podpaski rozdawali za darmo. Z humorem opisujesz nastrój towarzyszący oczekiwaniu na pierwszy okres. Czy to był dla ciebie prawdziwy przełom? Poczułaś się wtedy kobietą? - Nie, nie poczułam się od razu kobietą, ale na pewno nie mogłam się tej chwili doczekać, bo większość koleżanek miała ten pierwszy raz już za sobą, więc czułam się wykluczona. A i tak pierwszy okres mnie zaskoczył. Stało się to w szkole, więc nie wiedziałam, co zrobić. Zamknęłam się w toalecie. Jakie to było uczucie? - Lepkie (śmiech). Mamy mówią nam o tym, że okres stanie się naturalną częścią naszego życia, ale często zapominają uświadomić nam, jak dojmująco fizjologiczne to przeżycie. Przecież wydobywa się z nas ciepła, klejąca, wilgotna krew. To dosyć przerażające, prawda? Na domiar złego w podpasce czujesz się, jakbyś nosiła pieluchę, boli cię brzuch, płaczesz bez powodu. Ja nie miałam okresu od dawna, bo niedawno urodziłam dziecko. Nawet nie wiesz, jak wolna się czuję! Ale jest w tym pewna ambiwalencja, bo przecież nauczono nas myśleć, że dopiero okres sprawia, że jesteśmy pełnowartościowymi kobietami. Gdy przemija, zaczyna się menopauza. Czy dla ciebie kobiecość ma ten fizjologiczny korelat? Co dla ciebie oznacza bycie kobietą? - Wyglądam jak kobieta i tak się zachowuję. Mam długie włosy, maluję się, chodzę na manikiur, bo tego jestem nauczona. I lubię czuć się atrakcyjną. Ale nigdy nie myślałam o sobie jako o kobiecie. Ważniejsza jest dla mnie kategoria dorosłości. Poczułam się samodzielna, gdy wyprowadziłam się z domu, zaczęłam na siebie zarabiać, założyłam kanał na YT. Czuję się człowiekiem. I dlatego, że jestem takim człowiekiem, który ma okres, mam dosyć stygmatyzacji kobiet. Nie wierzysz w to, że kobiety są słabsze albo silniejsze od mężczyzn? - Siła fizyczna nie ma znaczenia. Ale jeśli już o tym mówimy, to możliwe, że fizycznie jestem nawet silniejsza od wielu mężczyzn, bo całe życie ćwiczę. Nie wspominając już o sile psychicznej, bo tu to kobiety mają przewagę. Przecież zawsze zajmowały się domem, troszczyły o rodzinę, prowadziły gospodarstwo, zarządzały pieniędzmi - to wymaga siły. Teraz jest jeszcze trudniej, bo te obowiązki łączymy z pracą, często za mniejsze pieniądze niż mężczyźni. Oczekujemy od siebie za dużo? - Tak jesteśmy wychowane. Chcemy troszczyć się o wszystkich, same udając, że czujemy się świetnie. Mężczyźni mają większą wolność. Ten brak równowagi nie działa na korzyść żadnej płci. Denerwują cię też oczekiwania związane z pięknem? Ty jako vlogerka pokazujesz swoją twarz codziennie - miewasz kompleksy? - Na influencerach ciąży szczególna odpowiedzialność. Jeśli pokazujemy wyłącznie wyretuszowaną wersję siebie, dzieciaki, które nas oglądają, będą miały nierealistyczne oczekiwania w stosunku do siebie samych. Dlatego musimy być prawdziwi. Wystarczy wrzucić selfie bez makijażu. Ważnym przełomem w moim życiu było to, że przestałam golić pachy. Ta decyzja wciąż wzbudza gigantyczne kontrowersje, a przecież nikogo nie powinno obchodzić, gdzie rosną mi włosy. Depilacja to opresja. Zrozumiałam to, gdy po raz pierwszy pozwoliłam włosom odrosnąć. Czułam do siebie obrzydzenie, tak głęboko mam zakodowane, że piękno jest gładkie. A przecież mój chłopak nie musi wstydzić się swoich włosów. Dla mnie w feminizmie chodzi właśnie o wybór. Możesz mieć włosy pod pachami, pełny makijaż - jak chcesz. W normatywnym społeczeństwie faceci powinni chcieć uprawiać seks z pięknymi kobietami, a okres sprawia, że to miejsce, które jest niejako przeznaczone dla przyjemności mężczyzny, staje się brudne, skażone. Kobiety przestają być pięknym przedmiotem pożądania. To dlatego w reklamach podpasek krew jest niebieska? - W reklamach nie tylko nie możemy pokazać prawdziwego koloru krwi, ale nie możemy nawet powiedzieć słowa "miesiączka". Zamiast tego używamy eufemizmów w stylu "te dni". Mężczyźni chcą widzieć plastikowe lalki, a nie pełnokrwiste kobiety. Mamy być pozbawione "obrzydliwej" fizjologii. Boją się, że jak coś całkiem dosłownie wypływa z kobiety, to tak jakby rządziły nią demony. O kobiecie myśli się jak o częściach ciała. Każda z tych części może być chudsza i piękniejsza - usta, brzuch, pupa. Uroda to wciąż najważniejsza kobieca cecha. Już małym dziewczynkom mówi się, że piękno daje przewagę. Kobieta nie może się więc pocić, puszczać bąków, krwawić. To może zmienić edukacja seksualna. W Polsce praktycznie nieistniejąca. Jej pozostałości budzą kontrowersje w środowiskach prawicowych. Jak przedstawia się sytuacja w Szwecji? - Po wydaniu książki jeździłam do szkół z pogadankami. W połowie z nich wciąż jest tak jak za moich czasów, czyli dzieli się chłopców i dziewczynki na dwie grupy. W drugiej połowie próbuje się wyjaśnić wszystko w pół godziny. Problem z naszą edukacją seksualną jest taki, że to raczej wychowanie do życia w rodzinie. Mówi się przede wszystkim o seksie heteroseksualnych par, a właściwie o tym, jak zajść w ciążę, a nie cieszyć się seksem. Homoseksualne nastolatki nie mogą czerpać wiedzy ze szkolnych lekcji, co może powodować wyobcowanie. A jaki oddźwięk miała akcja #metoo w Szwecji? - To prawdziwa rewolucja! Pięćset aktorek rozpoczęło kampanię "Silence, Action" piętnującą przypadki molestowania seksualnego w branży filmowej. Do wytwórni, teatrów i władz została w tej sprawie wysłana petycja. Szykują się zmiany w prawie mające na celu dokładne określenie, czym jest "obopólna zgoda na seks". Niełatwo to zdefiniować, zwłaszcza że wciąż zastanawiamy się, czym ofiara zawiniła, że stała się ofiarą... Ale mam nadzieję, że to początek zmian. Twoje koleżanki określają się mianem feministek? - Tak, wszystkie! Ale to kwestia pokoleniowa. Mężczyźni wciąż boją się feministek, bo uważają, że zagrażają ich dominującej pozycji. Moja mama nigdy nie nazwałaby się feministką, bo to słowo kojarzy jej się z kobietami, które nienawidzą mężczyzn. Teraz, po części dzięki mnie, coraz częściej mówi o tym, czego naprawdę chce. Na szczęście dwudziesto- i trzydziestolatkowie rozumieją już, że patriarchat szkodzi nie tylko kobietom, ale i samym mężczyznom, którzy czują się zmuszeni do tego, żeby okazywać siłę. Niektórzy wciąż boją się tego, że feminizm jako ruch kobiecy prowadzi wyłącznie do emancypacji kobiet, ale coraz więcej osób rozumie, że wolność kobiet łączy się z wolnością wszystkich słabszych - ofiar białych mężczyzn. Swoje pisanie traktujesz jako swój feministyczny projekt? - Tak, moja nowa książka będzie swoistym przewodnikiem przetrwania pod hasłem "Jak przeżyć w świecie mężczyzn". Od tego, jak poradzić sobie z natrętnym podrywem w pubie do tego, jak całkiem dosłownie "przeżyć". Bo przecież my, kobiety, padamy ofiarą mężczyzn całkiem dosłownie. Dobra panowie. Już przebrnęliśmy przez ten potok feministycznych bzdur. Czas na fakty! Kto wymyślił podpaski? Mężczyzna https://en.wikipedia.org/wiki/Sanitary_napkin#History "Jednorazowe wkładki menstruacyjne powstały z wynalezionego przez Bena Franklina wynalazku pomagającego powstrzymać rannych żołnierzy przed krwawieniem, ale wydaje się, że po raz pierwszy pojawił się na rynku od około 1888 r. Przy użyciu wkładki Southalla. Pierwszymi komercyjnie dostępnymi amerykańskimi jednorazowymi serwetkami były ręczniki Lister stworzone przez Johnson & Johnson w 1888 roku. Jednorazowe wkładki zaczynały się od pielęgniarek używających ich bandaży z drewna, aby złapać ich przepływ menstruacyjny, tworząc podkładkę, która została wykonana z łatwo dostępnych materiałów i niedrogo wyrzucić po użyciu. Pierwsza reklama Koteksu dla produktów wykonanych z tej pulpy drzewnej (Cellucotton) pojawiła się w 1888 roku. Kilku pierwszych producentów jednorazowych podkładek było również producentami bandaży, co może świadczyć o tym, jak te produkty były." Kto wymyślił tampon?! MĘŻCZYZNA! https://pl.wikipedia.org/wiki/Tampon_higieniczny W nowożytnym świecie tampon został po raz pierwszy opatentowany w 1929 roku przez Earle'a Clevelanda, lekarza z Denver w stanie Colorado. Patent został przyznany 19 listopada 1931, wraz z zarejestrowanym znakiem towarowym "tampax". Prawa do produkcji zostały sprzedane w 1934 Gertrudzie Tenderich, businesswoman z Wyoming. Założona przez nią firma nosiła nazwę Tampax Sales Corporation. Pomimo przydatności wynalazku, rozpowszechnienie tamponów w owych latach było bardzo trudne w związku z niechęcią środków masowego przekazu do podjęcia reklamy takiego produktu podstawowym narzędziem promocji tamponów stał się marketing szeptany oraz reklama prowadzona metodami door-to-door. Do wzrostu popularności tamponów przyczyniła się druga wojna światowa, jako okres, w którym kobiety masowo podejmowały pracę. W roku 1984 firma produkująca tampony tampax zmieniła nazwę na Tambrands Inc. W 1997 weszła ona w skład holdingu Procter & Gamble. Tampony "tampax" wynalezione przez Clevelanda były wykonane z elastycznego materiału, którego objętość w stanie rozprężonym utrudniała umiejscowienie tamponu w pochwie. Częścią wynalazku Clevelanda był aplikator umożliwiający włożenie do pochwy ściśniętego nim tamponu. Feministki i tak uznają, że wszystkiemu winny patriarchat
  3. http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-01-31/pokoje-placzu-dla-policjantek-w-okresie-menopauzy-pomysl-brytyjskiej-policji/ Jak można jeszcze dogodzić kobietom? Można stworzyć "pokoje płaczu" dla kobiet-policjantek. Po co mają walczyć z twardymi bandytami skoro mogą się wypłakać? Coś czuje, że policja w UK będzie miała większy problem z przestępcami Piszcie co sądzicie na ten temat Policja w brytyjskim hrabstwie Nottinghamshire wprowadziła przepisy, które mają pomóc funkcjonariuszkom przechodzącym menopauzę. W każdym komisariacie ma być pokój, w którym kobiety służące w policji będą mogły odpocząć, wypłakać się lub porozmawiać z bliskimi. Zmiany wdrożono, gdy okazało się, że wiele kobiet rezygnuje ze służby, gdy zaczyna odczuwać przykre dolegliwości menopauzy. Wszystkie przygotowane rozwiązania zostały zaprezentowana w specjalnym poradniku, który został wydany na początku stycznia. Oprócz wymogu wprowadzenia specjalnego pokoju są w nim też instrukcje mające pomóc funkcjonariuszkom z atakami duszności, rozdrażnieniem czy uderzeniami gorąca, które mogą być objawami menopauzy. Policjantki mają więc w miarę możliwości siedzieć w pobliżu drzwi lub okien, mieć na biurkach dodatkowe wentylatory i ułatwiony dostęp do pryszniców oraz możliwość regulowania temperatury w biurze. "Wdrożenie tych przepisów było absolutnie słuszne" Funkcjonariuszki działające w terenie będą również miały prawo zrezygnować z niektórych elementów munduru, jeśli okażą się dla nich niewygodne. Aby walczyć z niskim poczuciem wartości, który w wielu przypadkach towarzyszy menopauzie, kobiety będą również przechodzić indywidualne testy sprawności. Przewodnik wyjaśnia, że "dla kobiety mającej niską samoocenę bieganie w obecności kolegów z pracy może być zniechęcające". Nową politykę wobec kobiet funkcjonariuszy wprowadzono po tym, gdy była komisarz lokalnej policji Sue Fish, odkryła, że wiele kobiet rezygnuje z dalszej służby, gdy zacznie odczuwać pierwsze objawy menopauzy. - Traciliśmy w ten sposób wiele utalentowanych osób. Wdrożenie tych przepisów było absolutnie słuszne - powiedziała. "To obraźliwe dla kobiet policjantek" Nowe przepisy nie wszystkim przypadły jednak do gustu. Skrytykował je m.in. David Davis z Partii Konserwatywnej, który uważa je za "obraźliwe dla kobiet-oficerów". - Nie sądzę, aby dobrym pomysłem, było przekonywanie kobiet, że mogą potrzebować prywatnej przestrzeni, żeby się wypłakać. To trochę obraźliwe dla kobiet, które codziennie stawiają czoła bardzo trudnym sytuacjom - powiedział polityk. Dr Louise Newson, ekspertka ds. menopauzy, powiedziała brytyjskim mediom, że nie należy lekceważyć problemu menopauzy i jej wpływu na życie zawodowe kobiet. Według badań naukowych przeprowadzonych ostatnio na policjantkach z hrabstwa West Midlands, cztery na pięć kobiet w okresie menopauzy wykazywało objawy, które miały wpływ na ich życie zawodowe.
  4. Czy zauważyły panie związek jednego z drugim? Oraz, że ciąża trwa 10 miesięcy księżycowych? https://pl.wikipedia.org/wiki/Cykl_miesiączkowy " W 1979 roku przeprowadzono badanie na 305 kobietach, w którym okazało się, że około jedna trzecia badanych miała księżycowe cykle miesiączkowe tj. wynoszące średnio 29,5 dnia, plus minus 1 dzień. U prawie dwóch trzecich badanych kobiet cykl miesiączkowy rozpoczynał się, kiedy Księżyc był w swoich jasnych fazach[31]. Z kolei inne badanie pokazało, że statystycznie, menstruacje występują o wiele częściej podczas nowiu, niż w jakimkolwiek innym czasie[32]. " Z racji cyklicznego trybu pracy hormonów u kobiet zastanawia mnie również możliwość sugerowania się fazami księżyca na chęć kobiet do seksu oraz ogólnie do podrywu i poznawania samców. Nie robiłem statystyk, ale obecnie gdy jesteśmy w 1 kwadrze mam więcej odpowiedzi od nowych kobiet na portalu randkowym niż gdy byliśmy w nowiu.
  5. TL;DR: Krótki tekst o jednej z najpotężniejszych manipulacji kobiecych czyli PMSie, okresie oraz wszystkich fochach i cyrkach jakie się z tym wiążą. Pierwsze „złe dni” jakie przeżyjesz ze „swoją” kobietą, to jeden z największych shit-testów, który „ustawi” Waszą relację na przyszłości. Prolog - Czemu kupiłeś nie takie pomidory? - O co Ci chodzi? - Mówiłam Ci jakie mają być (ujadanie) - ……….. (cisza) - I mleko nie takie! - ……….. (cisza) - (koncert ujadania na wszelkie możliwe tematy) - ……….. (cisza) - Wiesz, że mam okres, czemu się mną nie zaopiekujesz, dlaczego nie rozumiesz, że ja się źle czuję, nie pójdziemy gdzieś żebym o tym nie myślała bla bla bla (ujadanie) - Ok powiem Ci czemu... Ta chwila musiała nadejść… Kobieta nie myśli, kobieta czuje. Walczy z emocjami jakie rozsadzają jej mózg, nie może sobie poradzić z burzą hormonów jaka zalewa ją od czasu do czasu, a do tego… nie jest w stanie zdefiniować siebie wobec otaczającego ją świata, szuka opoki, osobnika prowadzącego, kogoś kto de facto „przeżyje za nią życie”. Z tej niepewności wynikają, w większości nieświadome, działania zwane shit – testami (wszystko o shit testach znajdziesz pod tym linkiem) czyli próby jak mocno prowadzisz, czy odpowiadasz wyobrażeniom na temat związku oraz… jak bardzo daleko Ci do jej ideału. Zatrzymajmy się chwilę na tym punkcie drodzy Panowie – chciałbym żebyście zdali sobie sprawę, iż najprawdopodobniej nie jesteście „pierwszym wyborem” Waszej partnerki. Nie chodzi tu nawet o to, że nie macie 185 cm wzrostu, wyraźnie zarysowanej szczęki ani milionów na koncie. Ideał faceta współczesnej kobiety… nie istnieje. Został on stworzony i wbity do głów samicom przez speców od inżynierii społecznej oraz reklamy. Samiec ma być więc – brutalny i czuły, dominujący i uległy, zaradny ale rozrzutny, przystojny ale nie na tyle aby koleżanki się za nim oglądały itp. itd. Piszę Ci to ponieważ nie chcę abyś wpadł w pułapkę myślenia, które kiedyś zaprowadziło mnie na manowce – będę miał więcej kasy, lepiej wyglądał – będę miał mniej shit testów. Bzdura. One zawsze będą istnieć, ponieważ wynikają z natury kobiety oraz… propagandy jaką się jej serwuje. Jeśli nie akceptujesz mnie gdy jestem najgorsza nie zasługujesz na mnie gdy jestem najlepsza! Już z pewnością znasz ten durny slogan. Kobiety powtarzają go z lubością ponieważ oznacza on usprawiedliwienie dla każdej ich manipulacji, podłości, złośliwego zagrania, kupczenia seksem oraz wymuszania tego, co chcą osiągnąć poprzez foszenie. Okres oraz PMS (Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego) to jedno ze standardowych, kobiecych zagrań. Jak ma nim nie być skoro w internecie oraz prasie kobiecej dominują teksty tego typu: Co więcej, „dobrzy ludzie” (pod których nickami kryją się zazwyczaj „psycholoszki”) dobrze doradzają wtedy facetom: Czy zwróciłeś uwagę na powtarzająca się manipulację - „ona jest usprawiedliwiona, Ty masz jej wszystko wybaczyć”? Popatrz jak sprytnie jest ona przeprowadzona: Fakt - „mam okres, źle się czuję, wszystko mnie boli” Kłamstwo - „musisz akceptować moje fochy, humory, próby wyżywania się na Tobie – powinieneś próbować mnie uszczęśliwić prezentami, lataniem wokół i jeszcze silniejszym zabieganiem, kiedy ja chcę Cię skrzywdzić” Manipulacja w celu uzyskania określonego zachowania - „jeśli tego nie robisz, nie zależy Ci na mnie, nie zasługujesz żebym z Tobą była, mogę być jeszcze gorsza”. Czy zdajesz sobie sprawę, iż wpadnięcie w ten schemat ułoży Waszą relację w niewłaściwych torach – samica wszystko będzie tłumaczyć swoimi humorami. Ergo - zacznie się to rozciągać na czas inny niż związany z „tymi dniami”, a Ty wpadniesz w ramę „on i tak wszystko zniesie”. Jak z tym walczyć? Jeżeli zdecydujesz się postawić temu tamę miej świadomość, że: a) musisz być gotowy, odejść / iż ona odejdzie b ) idealnie jeśli zdusisz te zachowania w zarodku, kiedy zaczynacie się spotykać, czym później się za to zabierzesz tym mniejsze masz szanse (hamują Cię też wspólne mieszkanie, kredyty, dzieci etc.) Przykładową odpowiedź na kobiece wariactwa znajdziesz poniżej ale aby ona zadziałała powinieneś być najlepszą wersją samego siebie, człowiekiem dbającym o swój wygląd, ducha i finanse, a przede wszystkim wolnym. Wolnym od popędu płciowego oraz konieczności spółkowania właśnie z tą "jedną jedyną". Musisz być po prostu mężczyzną, świadomym siebie, swojej atrakcyjności oraz tego gdzie podąża. Pomyśl o dwóch sytuacjach w których kobieta zaczyna walić focha za fochem, czepiać się Ciebie, pouczać – słowem – dążyć do konfrontacji, a Ty możesz być: 1. „Standardowym, zgnojonym przez społeczeństwo facetem” - boisz się, iż samica odetnie Cię od pozytywnych emocji, seksu, co powie rodzina, znajomi, sąsiedzi kiedy Ty…ośmielisz się bronić (nie atakować, bronić!!!). 2. Mężczyzną – wiedzącym, iż na jej miejsce czeka kolejka chętnych, znającym swoją wartość, cele oraz to gdzie chcesz dojść w życiu. Odpowiedz sam sobie – jak zachowa się facet numer 1? Będzie skamlił, spełni życzenie swej Pani, usprawiedliwi ją „bo ona tak ma i cierpi, to może się na mnie wyżyć”?! Czy naprawdę chcesz dać komukolwiek prawo aby minimum raz w miesiącu wysrywał się w Twój mózg, zabierał Ci energię potrzebną do realizacji Twoich celów i pragnień? A może wolisz... Kości zostały rzucone - Posłuchaj Skarbie co chcę Ci powiedzieć. Nie życzę sobie żebyś tak się zachowywała w stosunku do mnie. Nie tłumaczą Cię żadne PMSy czy inne gówna – czy, kiedy mi coś w życiu nie idzie albo czuje się zmęczony - odwala mi tak jak Tobie? Czy ja się na Tobie wyżywam? Jeśli coś Cię boli, źle się czujesz, powiedz o tym i idź się połóż, a ja zrobię obiad. Będę Ci pomagał ale nie dlatego, że „muszę Cię zrozumieć” ale dlatego, że każdy może mieć cięższe chwile. Prawda jest natomiast taka, że nic nie tłumaczy Twoich fochów i agresji. Nie mam w życiu czasu na kogoś, kto będzie wampirem energetycznym, psuł mi nastrój tudzież spowalniał moje dążenie do realizacji celów. Jeśli chcesz to robić to ja wysiadam – Twoja decyzja. Obydwoje nie mamy problemu ze znalezieniem następcy drugiej strony więc serio, choć Cię lubię i chcę się z Tobą spotykać, nie zniosę takiego gówna emocjonalnego. Twój wybór – idziesz się położyć, robię Ci ciepłą czekoladę, czekasz na obiad w spokoju albo ujadasz dalej ale do pustego mieszkania, a w niedługiej perspektywie, innego kolesia. To Ty decydujesz bo ona jest bezwolna Dama, z którą się spotykasz, może teraz zareagować w następujący sposób: 1. Agresją – fizyczną / werbalną – wychodzisz i idziesz do siebie / otwierasz drzwi i każesz jej wyjść 2. Płaczem i obwinianiem Ciebie – powtarzasz procedurę z rozmowy i jeśli nie poskutkuje punkt 1 3. Płaczem i przeprosinami – przytulasz, prowadzisz do łóżka, robisz dobre żarcie ale pilnie obserwujesz czy sytuacja się nie powtarza 4. Przeprosinami – jw. Związek z jakąkolwiek kobietą nie może podcinać Ci skrzydeł i wysysać energii. Jeśli tak jest, kończysz go, zanim Twoje życie przemieni się w piekło. Nie patrz na jej ciało – jeśli dbasz o siebie, swoje dochody i pasje, znajdziesz równie atrakcyjne / ładniejsze od niej. Bądź gotów ją stracić, a przybiegnie do Ciebie na kolanach, a wtedy opanujesz kobiece szaleństwo (na tyle na ile to możliwe). Za żadne skarby nie dopuść do sytuacji aby kobieta czuła, iż jest nagradzana za złe zachowanie. Wręcz przeciwnie – musi wiedzieć, iż jej foch spotka się z Twoją stanowczą reakcją, a finalnie, osłabia Twoje zainteresowanie jej osobą. To ona ma bać się Ciebie stracić, nie Ty. Nigdy nie pozwól aby ktokolwiek odebrał Ci radość z życia i umniejszał to, jak wspaniałym i niepowtarzalnym człowiekiem jesteś. Na świecie istnieją 3 miliardy kobiet. Jeśli nie z tą, ułożysz sobie życie z kolejną. Droga do szczęścia w relacjach z kobietami, a co za tym idzie do najfajniejszych sztuk, wiedzie przez całkowite wyzbycie się konieczności ich posiadania. Musisz pamiętać o jednej, podstawowej zasadzie - to Ty zapraszasz kobietę do swojego świata i udzielasz jej gościny, a nie ona Tobie. Skoro wnosisz wartość - a, nie oszukujmy się, to facet więcej wnosi i traci w związku niż samica - masz prawo wymagać. Przynajmniej nie ciągnięcia Cie w dół, a najlepiej wspomagania w Twoich działaniach. A kobieta... To tylko dodatek do Twojego życia... Ono samo w sobie szybko przemija i nie warto abyś tracił jakiekolwiek chwile z kimkolwiek kto Ci je zatruwa. Zresztą - wyjdź w bezchmurną noc na świeże powietrze (za miastem), popatrz na to co nad Twoją głową, włącz poniższy utwór i.... roześmiej się na głos z miałkości PMSów, shit-testów i innego syfu
×