Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

SteyrRPF

Troll
  • Content Count

    18
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

7 Neutralna

About SteyrRPF

  • Rank
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Rozmydlenie tematu. Jak to się ma do posiadania broni przez kobietę i jej użycia przeciwko facetowi w wyniku kłótni. Ma się nijak.
  2. Stulejman Wspaniały Bo jakbym wkleił test video noży Zeptera przykładowo przez jakąś kobietę na ekranie to czy pozwoliłbyś sobie na tego typu komentarz z taką tylko zmianą, że zamiast "zastrzelić" napisałbyś "poderżnąć"? A zdaje się wszystkie kobiety na świecie mają dostęp do ostrych noży na co dzień i wiele z nich kłoci się z facetami. Rozumiesz teraz? A gdybyś chciał poszerzyć swoją wiedzę ( zerową odnośnie posiadania broni i jej wpływu na psychikę człowieka - niezależnie od płci ) to polecam prace Klecka i Lotta. Takie właśnie użycie broni o której napisałeś przez kobietę w wyniku kłótni jest marginalnie śladowe jeśli nie zauważalne w statystykach a już z pewnością nijak nie można go porównać do użycia ostrych czy tępych narzędzi w celu wyrządzenia facetowi krzywdy ( właśnie przez kłócąca się kobietę ). Te drugie jakoś tam istnieje w kryminalnych statystykach te pierwsze praktycznie nie występuje.
  3. Rozumiem, że to jest żart. Bo jeśli piszesz to na poważnie to jest to najdelikatniej mówiąc żenujące.
  4. Mi się aż miło robi jak widzę i słucham dziewczyny wypowiadające się na poniższym filmiku. Inny świat i inna mentalność. Pomiędzy naszymi kobietami, ba większością mężczyzn a nimi odnośnie obrony życia i posiadania firearms - przepaść. Zobaczcie sami.
  5. Dla wszystkich, którzy marudzą odnośnie tego, że trzeba się zapisać do klubu sportowego i brać udział w zawodach. 1. Zawody to są zawody tylko z nazwy. Polega to na tym, że przyjeżdżamy na strzelnicę w ładną pogodę wpisujemy się na listę bo jesteśmy "zawodnikami" i sobie strzelamy. Jaki mamy wynik to nie ma żadnego znaczenia. Ważne jest, że jesteśmy na liście. 2. Jest to okazja na pogadanie z facetami na świeżym powietrzu - z reguły gdzieś w leśnym zaciszu - bo tam są strzelnice zwykle, wypiciu kawki, herbaty i zjedzeniu kiełbaski z grilla. Jest to po prostu przyjemny relaks. Zwłaszcza, ze osoby bawiące się w sportowców i posiadanie własnej broni to osoby na poziomie - do pogadania i spędzenia czasu. 3. Są na zawodach czasami babki. Zdecydowana mniejszość. Jakie są nie będę się wypowiadał. Jedno jest pewne. Nie są hoplofobami. Przynajmniej dla mnie kobieta, która boi się broni i pieprzy o niej trzy po trzy jak w tvnie jest na start skreślona pod każdym względem. No jak z taką się wiązać? 4. Czyli w sobotnie popołudnie wyskakujemy na pół dnia z kolegami postrzelać na zawodach, pogadać i coś tam przegryźć, wszystko w miłej sympatycznej atmosferze - super sprawa - wszystkich zachęcam. Zamiast siedzieć przed telewizorem lub słuchać własnej baby.
  6. Sportowa=kolekcjonerska=broń palna - to tylko nazwa, która ot tak wymyślił sobie ustawodawca. To tak jakby ten sam sernik zapakować w dwa pudełka o różnym kolorze i zrobić sztuczny podział na sernik zielony lub czerwony w zależności ot tego jaki kolor ma pudełko w którym się znajduje. Broń sportową możesz nosić albo nie jak chcesz. Masz prawo zgodnie z UOBiA. Nikt cię nie zmusza ani nie zabrania ani nie nakłania. Kolekcjonerską możesz tylko przenosić. Co znaczy "noszenie" a "przenoszenie" odsyłam do UOBiA. Bo jest różnica w tych dwóch określeniach. Udawanie sportowca w wersji minimum oznacza w Polsce koszt roczny około 350 PLN ( 300 składka dla klubu, 50 roczna licencja sportowa ). Przelewy zajmują kilka minut raz w roku. Utrzymanie licencji oznacza, tak jak było w moim przypadku 4 godziny ( czytaj cztery godziny rocznie spędzone na zawodach ). Czy to dużo czasu? - to pytanie zostawiam bez komentarza. Udawanie kolekcjonera to zapisanie się do stowarzyszenia kolekcjonerskiego co w moim przypadku kosztowało 10PLN bezterminowo. I nic więcej. Czy to dużo? - pozostawiam bez komentarza. Niezależnie od tego na ile sztuk dostaniesz pozwolenie to jest ono wydawane bezterminowo i nie wymusza na posiadaczu kupna czegokolwiek. Jak dostałeś dziś na 5 szt to możesz je kupić jutro albo za 20 lat, możesz kupić tylko 1 sztukę albo 3 sztuki albo maksymalnie 5 jak chcesz. Możesz też wniskować o zwiększenie ilosci jak ci mało te 5 przykłądowo. To również nie jest problem w obecnym stanie prawnym. Nie rozumiesz kwestii pozwoleń i nie chcesz się z nią zapoznać. Podałem linki i zachęcam do poczytania, zdobycia wiedzy i zdobycia pozwolenia a finalnie do cieszenia się własną bronią i z niej korzystania na strzelnicy. Bo nawet jakbyś mógł kupić sobie jaką chcesz broń bez pozwolenia to co? ile czasu byś poświęcał w roku na strzelanie z niej? 1 minutę? albo wcale? To tak jakbyś kupił auto i stałoby wyłącznie w garażu bo nie masz czasu na jazdę. Aby potrafić jako tako posługiwać się bronią trzeba poświęcić trochę czasu na strzelanie z niej. Systematycznie.No chyba, że ktoś chce mieć dla samego posiadania, jego sprawa. Jest tysiące bzdur jak istnienie pozwoleń na tysiące rzeczy w Polsce gdzie naginasz kark i się o nie ubiegasz. Płacisz i tracisz czas na papierki i urzędy. Jedno więcej co za różnica. Nie jesteś w stanie tego zmienić. Czy na inne również narzekasz? I ich nie realizujesz choć mogą znacznie więcej kosztować? P64, SWD to jednostki przestarzałe. Skąd chęć ich posiadania? To tak jakbyś chciał mieć obecnie syrenkę na pozwolenie a nie nowoczesnego mercedesa. Można chcieć je mieć oczywiście ale po co mieć coś co jest technicznie przestarzałe. PM63 - to broń typu fullauto a według UOBiA broń automatyczna nie jest ona dostępna dla cywilnych posiadaczy na polskim rynku. Nawet w USA w niektórych tylko stanach można ją mieć ale związane jest to z szeregiem wymogów i specjalnymi zezwoleniami. W Europie nie można nigdzie.
  7. Do trzystu złotych nie można nic polecić z ręką na sercu. Prędzej czy później będziesz miał bóle pleców, wgłębienia w tak tanim materacu i myślał o wymianie. Coś sensownego na lata to wydatek powyżej 1000 zł. To moje zdanie.
  8. Ten opis jest podobny do tego co mówi kobieta gdy chce kupić auto - najlepiej czerwone. Długa i automatyczna czyli jaka? Nic to nie mówi. Pozwolenie sportowe i kolekcjonerskie - uznaniowość nie istnieje od 2011 roku. Spełnia się warunki to się dostaje beż żadnego ale. Uznaniowa jest jedynie liczba sztuk broni. Sportowe minimum 3 szt - mniej nie dają a kolekcjonerskie minimum 5 szt. Jak ktoś chce wiedzieć a nie pisać bzdury to może odwiedzić http://www.forum-bron.pl, poczytać UOBiA albo odwiedzić strony jakiegokolwiek WPA w danym województwie. Jak ktoś chce - bo jak nie to nie ma przeszkód aby trwać w niewiedzy i wypisywać głupoty. Jedyna rzecz która może się nie podobać osobom bardziej uświadomionym to samo istnienie jakichkolwiek pozwoleń na posiadanie broni palnej, której posiadanie jest prawem przyrodzonym podobnie jak prawo do wyciągania i wkładania fujary gdzie popadnie i najczęściej bez głębszego zastanowienia ( co notabene jest nagminne wśród użytkowników tego forum i kończy się zazwyczaj mniej lub bardziej żałośnie ).
  9. Panuje rozwiązłość - bo ty tak twierdzisz czy jakiś Janek czy Franek? Rozwiązłość jest wszędzie. Gdybym chciał szukać i miał możliwość to szukałbym w tym środowisku. I najlepsze są do tego studia medyczne. Bo może bym trafił lekarkę nierozwiązłą, która przynajmniej dla mnie byłaby lepsza od nierozwiązłej fryzjerki czy polonistki. Konkretnie - diablica nie pojedzie na pielgrzymkę rowerową bo przy 80km na rowerze już po jednym dniu miałaby tego serdecznie dosyć. A jest ich chyba 7-8 - zależy z jakiego miejsca w Polsce. Kupy tam się nie robi w luksusowych warunkach czyli czystej łazience z prysznicem tylko w pierwszej lepszej toalecie po drodze. Warunki są spartańskie. Czynności seksualne są w pewnym sensie utrudnione. Chlanie i jaranie nie za bardzo możliwe bo nie ciachniesz tych 80km dziennie. Zwymiotujesz, rzucić rower i będzie po pielgrzymce. Chyba, ze komuś nie przeszkadza smród i brak czystego łóżeczka. Czy to aż tak ciężko zrozumieć. Po co ja to piszę. Szybko bo mi się nie chce więcej produkować - jak ktoś chce szybkiego seksu byle jak i byle gdzie to po co miałby się pchać na pielgrzymkę i tak się męczyć? Pójdzie do nocnego klubu z czystym tyłkiem, pijąc i popalając co się da. Koniec.
  10. Zależy kto czyta. Ale w 100% tychże doktoro-samic? Osobiście znam kilku żeńskich stomatologów, które są zaprzeczeniem tego co piszesz. I nie czytasz ze zrozumieniem. To tylko możliwość, to co napisałem ale najważniejsze jest, że sami zdobywamy dobry zawód. Możesz nawet robić pod siebie jak Ci wygodnie. W każdym miejscu wszystko zależy od ludzi. Na pielgrzymce rowerowej ( 80km dziennie na rowerze - alkoholem i narkotykami cieżko ) szanse na poznanie sensowniejszej dziewczyny ( jak komuś odpowiada cel pielgrzymki ) są znacznie większe niż w nocnym klubie. A że wszędzie może się zdarzyć jakaś patologia okolicznościowa to co z tego? Pytanie założyciela tematu brzmi - gdzie poznać? - nikt mu na nie nie odpowie ze stuprocentową gwarancją. To tylko sugestie. Jedne bardziej lub mniej sensowne. Tak jak moja.
  11. A co Ci się nie podoba? Obecnie o pozwoleniach decyduje WPA w każdym województwie. Czyli policja. Jak spełniasz warunki ustawowe to do celów sportowych, kolekcjonerskich, czy łowieckich dostaniesz owo pozwolenie bez żadnego ale. I przy odrobinie starań na tyle sztuk, ze aby je wszystkie kupić ( czytaj wykorzystać pozwolenie ) musiałbyś wydać równowartość średniej klasy używanego auta czyli z 40-50 tys. ( 10 sztuk różnej broni ). Jakby wspomniany projekt ustawy przeszedł decydować będą prawdziwe urzędasy i tu może być jeszcze większy problem. Finansowo może to kosztować tyle samo, czasowo również.
  12. Konkretnie i na temat: - większość ogłoszeń to zwykła ściema jeśli chodzi o zdjęcia w szczególności. Mówię to z autopsji bo sam korzystałem z tych, które biorą dobre kilkaset za godzinę. 4/10 co najwyżej. Nie oszukujmy się, że dziewczyna niespotykanej urody i z fantastycznym podejściem do mężczyzny ( aby się wspaniale czuł ) nie będzie prostytutką nawet za 1000PLN za godzinę, taką, którą może zamówić każdy na telefon. Ma inne możliwości. - wszelkie rozmowy z nimi - bo mówię o spotkaniach typu GFE, gdzie zawsze jest trochę gadki - serdecznie mnie męczyły i nie miały jakiegokolwiek sensu - paradoksalnie najlepiej się czułem za granicą z kobietami, które nie mówiły po polsku a ja przykładowo po hiszpańsku, wówczas one coś tam gadały po swojemu a ja po swojemu i tak było najrozsądniej. - coś tam kiedyś złapałem w Ameryce południowej ale potem w stanach szybko postawili mnie na nogi. Zaznaczam, ze było bez prezerwatywy. - obecnie nie korzystam bo mnie to nudzi i jest kiepskie a w życiu nie warto robić rzeczy kiepskich. takie jest moje zdanie.
  13. I uwierzyłeś?. Jak zwykle wyciąganie fujary bez zastanowienia a obecnie opłakane skutki. Na przyszłość jak poznasz jakąś kolejną to spędź z nią trochę ( z pół roku albo i więcej czasu ) zanim wskoczysz do łóżka. Taka moja rada. Bo właściwie zdecydowane gro problemów męskich na tym forum wynika z kierowania się tym czego pragnie w danej chwili własny penis a nie rozum. Bo jeśli trzymasz penisa na wodzy to już po kilku dniach znajomości może się okazać, że nie macie o czym sensownie porozmawiać, spędzić wspólnie czasu, tak naprawdę się nie rozumiecie i macie zupełnie inne wyobrażenie o byciu we dwoje. Wówczas kończysz znajomość bez jakichkolwiek konsekwencji a w tym najgorszej czyli tej ciążowej, którą masz teraz.
  14. 1. Twoja w tym głowa abyś zarabiał tyle samo lub więcej aniżeli ona. 2. To dla tych którzy są wierzący i to akceptują. Nie ma uniwersalnych wskazówek dla wszystkich. Podałem pierwsze lepsze dwa przykłady - i jest oczywiste, że nie będą do zastosowania dla wszystkich jak również nie dają jakiejkolwiek gwarancji na sukces. Ale mają jakiś sens. Bo pierdu pierdu w stylu - Na Marsie czy w Himalajach nie ma jakiegokolwiek sensu.
  15. Widzę olbrzymia zaległości na tym forum - stwierdzę złośliwie. Tematów dotyczących wyciągania fujary ot tak bezmyślnie i płaczu związanego z jej zbyt pochopnym używaniem jest multum. Tematu dotyczącego posiadania broni palnej, której uzyskanie obecnie jest prostsze od prawa jazdy nie ma wcale. Zatem przystąpmy do dzieła. Jestem ciekaw ile użytkowników forum posiada lub stara się lub też było na strzelnicy i złapało strzeleckiego bakcyla. Sam jestem posiadaczem i serdecznie polecam każdemu, kto chciałby ją mieć. W temacie broni czarno-prochowej ( w pewnym sensie pochodnym ) jest kilka niedomówień i oczywistych pomyłek dla osób obeznanych z tematyką broni ogólnie. Jeśli ktoś chciałby zrobić pierwszy krok na drodze do uzyskania pozwolenia i kupna wymarzonego egzemplarza z chęcią podzielę się doświadczeniem. A dla odrobiny humoru zamieszczam 10 powodów dla których posiadanie broni jest znacznie przyjemniejsze aniżeli kobiety: 1. Możesz wymienić starą .44 na nową .22. 2. Możesz mieć jedną w domu, a drugą zabierać ze sobą na wyjazdy. 3. Jeśli podoba Ci się broń kolegi i powiesz mu o tym, pewnie pozwoli Ci z niej postrzelać. 4. Twoja używana na co dzień broń nie ma Ci za złe, że masz zapasową. 5. Broń pozostanie przy Tobie, nawet jeśli Ci zabraknie amunicji. ( zwłaszcza to jest wymowne ) 6. Broń nie zajmuje dużo miejsca w szafie. 7. Broń funkcjonuje normalnie każdego dnia miesiąca. 8. Broń nie pyta „czy te nowe okładziny sprawiają, że wyglądam grubo?”. 9. Broń nie marudzi, gdy po używaniu jej idziesz spać. Ale najważniejszy jest następujący powód: 10. Do broni można kupić tłumik.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.