Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'seksizm' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Lektura Obowiązkowa - nie tylko dla nowego użytkownika
    • Regulamin Forum
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • FAQ - poradniki, pytania i odpowiedzi
    • Przedstaw się
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje męsko-damskie i nie tylko
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu - podrywanie.
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
    • Niekonwencjonalni youtuberzy
    • Zagraniczni youtuberzy
    • Kanały sportowe
    • Konwencjonalni youtuberzy
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Przetrwanie, apokalipsa, preppersi
    • Survival w mieście
    • Survival w terenie
    • Przydatne umiejętności
    • Zestawy ewakuacyjne
    • Ogień, woda, żywność, ubrania, energia
    • Broń i narzędzia
    • Apteczki, zestawy medyczne, pierwsza pomoc, higiena
    • Schronienie, domy, bunkry, ziemianki
    • Urządzenia, pojazdy, gadżety
    • Książki, opracowania, podręczniki, artykuły, wiedza - związane z survivalem
    • DIY, "patenty", life hacki
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • Samczy Mobil Klub HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub Rowery
  • Samczy Mobil Klub Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub Samochody
  • Samczy Mobil Klub Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub Motocykle
  • MacGyver a GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze Tematy
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT Linux
  • IT Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.

Blogi

Brak wyników

Brak wyników


Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość:


Interests

Znaleziono 12 wyników

  1. MoszeKortuxy

    Lewicowy atak na kulturę

    Cześć Bracia Ostatnio Marek nagrał audycję "Benny Hill i wściekłe feministki". Feministki były złe na rzekomy seksizm w filmach z jego udziałem. Ostatnio serial "Przyjaciele" został uznany przez "milienialsów" za seksistowski, homofobiczny, rasistowski i transfobiczny. Możliwe, że Netflix go wycofa. https://bezprawnik.pl/przyjaciele-homofobiczni/ http://www.eska.pl/hotplota/news/przyjaciele-to-serial-rasistowski-i-homofobiczny-zniknie-z-netflixa/n/107023 http://natemat.pl/227465,kiedys-smieszyli-dzis-wywoluja-skandal-serial-przyjaciele-uznany-za-homofobiczny-seksistowski-i-lewacki "Przyjaciele" zaczęli być nadawani w połowie lat 90-tych. Wydaje się to niedawno, ale to szmat czasu biorąc pod uwagę obecne zmiany społeczno-kulturowe. Sitcom był kręcony w innej epoce jeśli chodzi o pewne wartości. Młode pokolenie zarzucili serialowi m. in. seksizm. Chodzi o odcinek w którym Ross nie mógł zaakceptować tego, że niania może być facetem. W trosce o córkę zapytał nawet, czy opiekun nie jest gejem." "Zarzutów jest dużo więcej - opisuje to artykuły "Daily Mail". Widzom nie spodobało się to jak słynny macho Joey podrywa kobiety, a Rachel zatrudnia asystenta bez kompetencji, tylko dlatego, że jej się podoba. Sceny w których Chandler próbował udowodnić, że nie jest gejem i jego podejście zostało uznane za homofobiczne. Narzekają też na małe zróżnicowanie ze względu na rasy. Internauci uznali też za żarty z grubej Moniki za "nudne" i "okrutne". Co ciekawe ten serial był wcześniej nazywany... lewackim! "Jednak i tak serial został nazwany... lewackim. Głównie przez to, że tytułowi przyjaciele nie dochowują wierności i nie utrzymują trwałych relacji (ach ten związek Ross i Rachel!). Jest w nim również pokazany ślub lesbijek, a ojciec Chandlera jest transpłciowy. "Ten serial moim zdaniem promował wręcz takie postawy jak rozwiązłość seksualna czy homoseksualizm. Jeśli już taki serial jest atakowany to znaczy, że mamy tu do czynienia z nową ofensywą poprawności totalitarnej" Innym filmem ultra lewicowym był niedawno pokazywany w kinach "Star Wars: Ostatni Jedi" w którym było mnóstwo feminizmu. Film ten oburzył tak bardzo bardziej konserwatywnych widzów, że jeden człowiek stworzył wersję "odfeminizowaną" http://film.onet.pl/wiadomosci/gwiezdne-wojny-ostatni-jedi-wersja-bez-kobiet/hd39tn "Anonimowy internauta nazwał edytowany przez siebie film "Gwiezdne Wojny: Odfeminizowane". Dodał też, że to "Ostatni Jedi bez kobiet i innych głupich rzeczy". Użytkownik wykorzystał do edycji film nagrany nielegalnie kamerą w kinie. Przyznał, że może mieć z tego powodu problemy. "Ale było to tego warte. Teraz można obejrzeć film bez mdłości spowodowanych złymi decyzjami, które podjęto w tym filmie" - oświadczył." "Z filmu usunięto większość scen, w których kobiety wydają rozkazy mężczyznom oraz sekwencje, w których kobiety są wojownikami, pilotami, oficerami lub zajmują stanowiska kierownicze." "Sprawę skomentował na Twitterze sam Mark Hamill, który wciela się w sadze w rolę Luke'a Skywalkera. Opublikował wpis, w którym napisał żartobliwie, że się zgadza i użył całego zestawu płaczących ze śmiechu emotikonek." To tyle jeśli chodzi o zagranicę Tymczasem na naszym polskim podwórku Jacek Żakowski uznał książkę "W pustyni i w puszczy" to rasistowska książka. http://wmeritum.pl/jacek-zakowski-twierdzi-ze-pustyni-puszczy-rasistowska-ksiazka-tamtych-czasach-ludzie-jeszcze-wiedzieli-ze-zle-wideo/220476 "Jestem w trakcie lektury „W pustyni i w puszczy” z moim dzieckiem. Włosy dęba stają, jak to jest rasistowska książka. I ona inna nie będzie. Strasznie źle napisana. To powinno być w przypisach w wydaniu dla dzieci napisane, że Sienkiewicz był rasistą, ale w tych czasach ludzie jeszcze nie wiedzieli że to jest złe – powiedział Jacek Żakowski. Jak macie jakieś inne przykłady lewicowej aktywności w tym temacie to je tu przytoczcie
  2. No Bracia Dr Sylwia Spurek, która jest Rzecznikiem Praw Obywatelskich ds. równego traktowania jawnie trzyma stronę kobiet oraz atakuje mężczyzn. Zostało to ujawnione przez fanpage "Partia Mężczyzn" na FB. W swojej wypowiedzi dla Onetu powiedziała: "Warto powiedzieć o kliku faktach. Przemoc ma płeć. Ofiarami są kobiety i dzieci, a sprawcami są mężczyźni. To mężczyźni, którzy nie biją, powinni włączyć się do walki o prawa kobiet i do walki związanej z przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet, bo na tym tracimy wszyscy – mówiła w programie „Z kim dziś?” dr Sylwia Spurek." "Widzę tu wielką rolę Kościoła. Kościół powinien wychowywać mężczyzn, żeby nie bili kobiet i nie pili tyle – dodała publicystka Krystyna Kofta." Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dr-sylwia-spurek-przemoc-ma-plec-czy-tego-chcemy-czy-nie/2jhmx9g Jak sami widzicie jest jawna seksistowska, antymęska i mizoandryczna wypowiedź dodatkowo kobiety chcą aby Kościół Katolicki "wychowywał", a raczej tresował mężczyzn tak aby lepiej służyli kobietom. Sama rzeczniczka trzyma stronę kobiet, a przecież miała starać się o równe traktowanie płci więc coś tu nie wyszło. Co sądzicie na ten temat?
  3. Lewicowe środowiska atakują Petersona mówią, że jest on rasistą, ponieważ zauważył, że rdzenni amerykanie mają większe problemy z alkoholem od innych grup etnicznych oraz uważa, że feministki podświadomie marzą o męskiej dominacji co zostało uznane za seksizm. Co o tym sądzicie?
  4. https://spidersweb.pl/autoblog/seksistowska-promocja-mercedesa/ Mercedes jawnie dyskryminuje mężczyzn. Zauważyłem, że coraz więcej osób dostrzega dyskryminację mężczyzn w różnych strefach życia. Co sądzicie o tej akcji Mercedesa? Sądziłem, że czasy jawnego seksizmu już minęły i że równość płci w normalnych sytuacjach życiowych, np. zakupu dóbr konsumpcyjnych, jest rzeczą oczywistą. Jakże się myliłem! Okazuje się, że seksistowska promocja Mercedesa w ramach zemsty na mężczyznach, za to że ponoć zarabiają więcej to nie żart. Wyobraźcie sobie, że tankujecie swój samochód za 200 zł. W kasie osoba obsługująca informuje was: 210 zł. Dlaczego 210 zł? Bo jest pan mężczyzną. Albo wręcz przeciwnie, mówi: 190 zł, bo jest pani kobietą. Chcielibyście tankować na takiej stacji? Wątpię. Polski importer Mercedesa uznał jednak, że taka właśnie akcja będzie świetną promocją na tzw. Dzień Kobiet. BTW: nie cierpię Dnia Kobiet, bo sama ta nazwa odhumanizowuje kobiety. Skoro kobiety to ludzie, to chyba codziennie jest dzień ludzi? Tym razem jednak dzień kobiet zamienił się w dzień karania mężczyzn. Mercedes przygotował infografikę, z której wynika, że kobiety zarabiają w Polsce 7,2% mniej od mężczyzn. Jest to tzw. gender pay gap, czyli rozbieżność płacowa między płciami. Tyle że w Mercedesie chyba ktoś jej nie zrozumiała. Rozbieżność płacowa między płciami dotyczy łącznej sumy zarobków całej grupy mężczyzn i kobiet. Oznacza to po prostu ile w danym roku zarobili mężczyźni, a ile kobiety. W przypadku kobiet ta liczba prawie zawsze jest niższa, ponieważ kobiety pracują krócej (wcześniej przechodzą na emeryturę), mają dłuższe przerwy w karierach zawodowych związane z urlopami macierzyńskimi oraz ogólnie mają tendencję do wybierania zawodów o niższym stopniu ryzyka. A te właśnie zajęcia są najlepiej opłacane. Zresztą światowe statystyki pokazują, że ponad 9 na 10 wypadków śmiertelnych przy pracy zdarza się mężczyznom. Gender pay gap nie ma nic wspólnego z tym, że kobiety na tym samym stanowisku zarabiają mniej niż mężczyźni. Ktoś, kto odpowiadał za przygotowanie tej infografiki (pozdrawiam i gratuluję), nie zrozumiała o czym mówi wskaźnik, jakim się posłużyła. Rozbieżność płacowa daje pojęcie o rynku pracy i aktywności zawodowej obywateli, a nie o tym, że ktoś dostaje mniej pieniędzy bo jest kobietą. Takie traktowanie jest od dawna zabronione. Ponadto, gdyby rzeczywiście tak było, to firmy chciałyby zatrudniać tylko kobiety – skoro można płacić im 8% mniej za tę samą pracę, to znaczy że z punktu widzenia biznesu są bardziej efektywnymi pracownikami niż mężczyźni. Jest kardynalnym błędem przenoszenie ogólnego obrazu rynku pracy na indywidualne przypadki. Na tej samej zasadzie można byłoby podzielić pracowników na tych z wyższym wykształceniem i tych z wykształceniem podstawowym. Ci z wyższym wykształceniem zarabiają zwykle więcej. Czy ludzie z wykształceniem podstawowym mogą w związku z tym kupić taniej nowego Mercedesa? Mercedes postanowił powziąć zemstę! Ach tak, mężczyźni? Zarabiacie tak dobrze? No to teraz patrzcie: każemy wam płacić więcej za nasze produkty! To może teraz ktoś bardziej ogarnięty zechce mi wytłumaczyć, w jaki sposób odgrywanie się w ten sposób na kimś za to że jest mężczyzną, ma przysłużyć się idei równości płci? Z tego co pamiętam, idee równości społecznej polegają na tym, że nie stosujemy różnego traktowania ludzi z tytułu cech, na które nie mają wpływu. Urodziłeś się białym mężczyzną, a może jesteś Afrykanką? Za zakupy w sklepie płacisz tyle samo. Na tym chyba polega równość. Tak mi się do tej pory wydawało. Pikanterii tej sprawie dodają dwa czynniki: pierwszy to taki, że w celu przygotowania tej akcji promocyjnej posłużono się fałszywie rozumianymi danymi. Drugi czynnik jest jeszcze zabawniejszy. A właściwie mniej zabawny. Zadajmy sobie pytanie: kto kupuje nowe Mercedesy w salonie. Czy są to: a) szeregowi pracownicy korporacji robotnicy budowlani c) kasjerki w supermarketach d) zamożni biznesmeni i biznesmenki Jeśli odpowiedzieliście „d”, gratuluję – świetnie znacie grupę docelową klientów Mercedesa. Mercedesy kupują ludzie bogaci. Zatem aby walczyć z fikcyjnymi nierównościami płacowymi, obniżamy cenę aut z gwiazdą na masce specjalnie dla bardzo zamożnych kobiet. Dla kobiet, które zarabiają prawdopodobnie więcej niż 99% mężczyzn w Polsce. To naprawdę nie brzmi dobrze. Aż czuć niesmak w ustach. Szkoda, że nikt nie wspomniał o life expectancy gap, czyli rozbieżnościach w długości życia. Mężczyźni, jako bardziej obciążeni zawodowo, umierają dużo młodziej. Ich średnia długość życia jest o 11% mniejsza. Wskaźnik ten różni się w zależności od województwa, ale ogólnie oscyluje w okolicach 10-11%. W związku z tym jeśli kobiety mogą kupić nowego Mercedesa o 8% taniej, to ja chciałbym kupić go o 11% taniej. Nie, oszukałem was. Wcale nie chciałbym kupić niczego od firmy, która posługuje się seksizmem dla promowania swoich produktów. Natomiast dla dyrekcji Mercedes-Benz Polska mam świetną radę. W ramach walki z nierównościami płacowymi niezwłocznie wyrównajcie płace swoim pracownikom z polskiego oddziału marki z płacami z niemieckiej centrali.
  5. http://innpoland.pl/141503,kobieca-edycja-whisky-johnnie-walker-tak-branza-walczy-z-seksizmem No od tego roku już Whisky Johnnie Walker stanie się Jane Walker. Sfeminizowanie tego alkoholu ma być symbolem walki z seksizmem wobec kobiet Tak się zarabia na kobietach Najpierw się im wmawia jakieś prawa kobiet, feminizm itp, a później sprzedaje się produkty podpięte pod te hasła Gorzej z tym, że oni chcą część swoich zarobków przeznaczyć na organizacje dające kobietom kolejne przywileje. To ma być ukłon w stronę nowej grupy konsumenckiej. Whisky Johnnie Walker w swoim 12-letnim, „czarnym” wariancie będzie się nazywać Jane Walker i zostanie przyozdobiona nową etykietą. Przy okazji firma walczy z seksizmem w branży. „Kobieca” edycja legendarnej whisky to efekt nowego kodeksu dobrych praktyk w brytyjskiej branży alkoholowej. Firmy z tego sektora przyjęły nowe przepisy wewnętrzne, które mają eliminować seksizm w branży, co przede wszystkim będzie dotyczyć symboliki: logotypów i etykiet, które mogłyby zostać uznane za seksistowskie lub napastliwe. Jane Walker: alkohol dla kobiet Johnnie z etykietki słynnego trunku napastliwy może nie jest, ale zdaniem firmy Diageo może zawężać grupę konsumentów whisky do mężczyzn. – Jako brand, który od blisko dwustu lat opowiada się za postępem, Johnnie Walker z dumą podkreśla, że uczynił kolejny krok w tym kierunku: wprowadzając Jane Walker na rynek jako symbol przywiązania do postępu – napisali przedstawiciele firmy w specjalnym oświadczeniu cytowanym przez dziennik „The Guardian”. Z pozoru zmiana jest symboliczna: kroczącego Johnnie'go w kapeluszu zastąpi na etykiecie maszerująca Jane. Ale Diageo chce też przeznaczyć dolara z każdej sprzedanej butelki na organizacje pracujące na rzecz kobiet. Data premiery trunku – 1 marca – też nie będzie przypadkowa: firma chce zdążyć przed Dniem Kobiet.
  6. Temacik trochę ku pokrzepieniu serc, jednak może wydać wam się dosyć smutny i bolesny, jako że porusza wszelkie trudne tematy dla naszej płci w dzisiejszych czasach. Przez kobiety po "naszej stronie" mam na myśli takie, które nie tylko nie demonizują nas, mężczyzn, ale również dostrzegają nasze problemy, dyskryminowanie nas itd. Tekst długi, ale naprawdę warto przeczytać, trust me Zacznę od tego, że w USA istnieje coś takiego jak feminizm indywidualistyczny, zwany również feminizmem libertariańskim. W zależności od interpretacji można go uznać za swego rodzaju antyfeminizm, lub może właśnie "prawdziwy feminizm", a więc poparcie dla autentycznego równouprawnienia płci. Czyli pełnej równości wobec prawa i szacunku dla wszystkich. Nurt został zainicjowany przez Theodorę Nathan w 1973 r. ówczesną wiceprezes amerykańskiej Partii Libertariańskiej. Jego przedstawicielki to właściwie po prostu libertarianki, które z racji bycia kobietami, rozszerzyły sferę swojej aktywności politycznej na kwestię praw kobiet, roli płci w społeczeństwie itp. Jednak w odróżnieniu od dominujących nurtów feminizmu socjalistycznego i radykalnego (które bardzo mocno krytykują), nie prowadzą wojny płci, sprzeciwiają się też wszelkiego rodzaju uprzywilejowaniu lub dyskryminowaniu kogokolwiek ze względu na płeć. Stąd sprzeciwiają się subsydiowaniu z budżetu antykoncepcji, aborcji, samych matek itd. W kwestii małżeństw, popierają formę dobrowolnych umów. Są za legalną prostytucją, zarówno po stronie świadczenia usług, jak i klientów. Krótko mówiąc chcą aby państwo nie ingerowało w związki między ludźmi, w to co ludzie robią ze swoimi ciałami itd. Poglądy gospodarcze: wolnorynkowe. Ale mniejsza z tym. Pozwolę sobie przedstawić kilka przedstawicielek istotnych, z punktu widzenia "męskich spraw": 1. Wendy Mcelroy, obecnie najbardziej znana przedstawicielka nurtu. W tekście poniżej tłumaczy, czym jest feminizm indywidualistyczny: http://liberalis.pl/2007/12/22/wendy-mcelroy-indywidualizm-nowe-spojrzenie-na-feminizm/ 2. Christina Hoff Sommers - autorka popularnej książki: "Who stole feminism", w której krytykuje współczesny feminizm (drugiej i trzeciej fali) za niszczenie edukacji, tworzenie zamkniętych gett na uniwersytetach, przez nieźle pojebane baby nazywające siebie "feministkami", ich kwestionowanie wszelkich zdobyczy nauki i kultury, będących rzekomo nic nie wartych jako owoc złej "kultury patriarchalnej". Wyłapuje również różne manipulacje feministek, jak np. zawyżanie statystyk gwałtów na Campusach. Przypomnę (bo już kiedyś o tym pisałem), że według badania z 1985 r. gdzie rzekomo 25% studentek miało być ofiarami gwałtu, aż 73% z nich nie czuło się zgwałcone, po prostu doliczono wszystkie kobiety, które uprawiały dobrowolny seks, ale wcześniej wypiły, chociażby kieliszek wina, co miało "zaburzyć ich racjonalny osąd". 3. Cathy Young - znana z walki z mitem rzekomej "kultury gwałtu", którą przyrównuje do polowania na czarownice: https://heatst.com/culture-wars/cathy-young-rape-culture-in-the-west-is-as-real-as-witchcraft-in-salem/ Napisała również artykuł "crying rape": http://www.slate.com/articles/double_x/doublex/2014/09/false_rape_accusations_why_must_be_pretend_they_never_happen.html Tu porusza kwestię fałszywych oskarżeń o gwałt, ich fatalnych skutków dla oskarżonych, a nawet skazanych mężczyzn. Krytykuje zaniżanie statystyk w tej sprawie, dokonywanej przez współczesne feministki, stara się rzetelnie ocenić na ile częste jest to zjawisko. Najeżdża na feministyczną narrację, przyczyniającą się do tego typu patologii itd. Cathy Young jest zdania że zarówno kobiety, jak i mężczyźni muszą połączyć swoje siły, dla prawdziwej równości płci. Często i gęsto zgadza się z aktywistami na rzecz praw mężczyzn, jak Men's Rights Movement. Kończąc ten wątek dopowiem, że feminizm indywidualistyczny nawiązuje do feminizmu pierwszej fali, który był nazywany feminizmem liberalnym z przełomu XIX i XX w. To był nurt pokojowy, nie mizoandryczny, wywodzący się z abolicjonizmu, czyli jego zwolennicy byli zarówno za zniesieniem niewolnictwa czarnych, jak i praw kobiet do edukacji, pracy, udziału w wyborach itd. I to właśnie ten ruch autentycznie przyczynił się do emancypacji kobiet. Jak sama nazwa wskazuje, był powiązany ze środowiskami "wolnościowymi". Uczestniczyli w nim także mężczyźni jak William Lloyd Garrison czy John Stuart Mill. Zapoczątkowany został jeszcze w końcówce XVIII w. przez Mary Wollstonecraft, kobietę blisko związaną z Thomasem Paine'm, a więc jednym z największych bohaterów Wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych i ojców założycieli USA. Dopiero od lat 60-tych XX w. (druga fala) i 80-tych (trzecia fala) feminizm zaczął się wynaturzać, skręcać w stronę marksizmu, socjalizmu i kolektywizmu, a potem coraz większego radykalizmu. A wszystko za sprawką Rockefellerów, a także KGB prowadzące dywersję ideologiczną, demoralizacje i destabilizację w zachodnim świecie. Widać wręcz monstrualną hipokryzję współczesnych lewako-feministek, nie dość nie przypisują sobie nie swoje zasługi, to jeszcze napierdalają tych, którzy autentycznie stali za emancypacją. Dobra, zostawmy już kwestie polityczne. Następną kobietą o której warto wspomnieć jest Dr. Tara Palmatier z Teksasu. Jest to terapeutka pomagająca mężczyznom będących ofiarami toksycznych kobiet, z borderline, NPD czy psychopatek. Walczy również ze stereotypami na temat przemocy i płci. Jej strona: https://shrink4men.wordpress.com/ Zmieniamy szerokość geograficzną. Deepika Bhardwaj, to kobieta walcząca o prawa mężczyzn w Indiach: http://www.thenewsminute.com/lives/489 https://www.buzzfeed.com/tasneemnashrulla/women-in-indias-mens-rights-movement Ostrzegam, ten temat wkurzy was do żywego! Ale znajdzie się i nutka optymizmu. Pierwsze skojarzenie z Indiami jakie ma wielu ludzi, to patriarchat, krzywdzenie kobiet, masowe gwałty, zwłaszcza w ostatnich latach po ostrej napince ze strony zachodnich feministek i mediów. Tymczasem to jedna, wielka gówno prawda! Po pierwsze, łatwo wyliczać liczbę gwałtów w kraju gdzie mieszka ponad miliard ludzi. Tymczasem jeśli weżniemy pod uwagę odsetek liczby gwałtów do liczby mieszkańców, zobaczymy że jest ich tam mniej niż w Szwecji, Australii, Belgii, USA, Nowej Zelandii, Islandii, Norwegii, Izraelu, Francji, Finlandii, Chile, Irlandii, Austrii, Niemczech, Holandii, Włoch, Czechach, Hiszpanii, Polsce, Portugalii itd.: http://www.nationmaster.com/country-info/stats/Crime/Rape-rate Po drugie Indie to nie żaden patriarchat, tylko najbardziej matriarchalne i białorycerskie społeczeństwo na świecie. Kobieta, żona ma tam niemal status bogini. Feministki mówią, że żona podlega pod władanie "męża i jego rodziny". A w praktyce jest to przejście pod władanie matki męża. W tej kulturze, głową rodziny i głównym decydentem jest zawsze kobieta. Czy w patriarchalnym społeczeństwie byłby surowe kary za gwałt, masowe protesty, a nawet lincze? Nie, tam temat przemocy wobec kobiet jest maglowany 24/h. Tymczasem temat przemocy wobec mężczyzn został zupełnie olany. Brakuje stosownego prawa, ośrodków pomocy itd. Ale co najgorsze: w 1983 r. weszło w życie prawo chroniące kobiety przed tzw. zabójstwem posagowym, polegającym na zamordowaniu lub doprowadzeniu do samobójczej śmierci kobiety w wyniku prześladowań lub tortur dokonywanych przez męża lub teściów w celu wymuszenia większego posagu na rodzinie kobiety. Ale prawo zostało tak skonstruowane, że wystarczy wniesienie oskarżenie przez kobietę o bycie ofiarą przemocy, która mogłaby doprowadzić ją do samobójstwa i natychmiast mężczyzna wraz ze wszystkimi krewnymi zostaje zamknięty w areszcie do czasu rozprawy, jeśli zostanie uznany winnym grozi mu do trzech lat więzienia. Można wpłacić kaucję, ale stać na nią tylko część biednego indyjskiego społeczeństwa. Prawo zostało wykorzystywane do licznych nadużyć ze strony żon do wymuszania majątków za pomocą szantażu, do aresztu trafiała masa ludzi bez żadnych dowodów, ponieważ zamyka się też krewnych, 1/4 zatrzymanych stanowiły także kobiety, do aresztów zaczęły trafiać nawet małe dziec! Wiele osób popełniło z tego powodu samobójstwo. Tylko około 15% zatrzymanym udowodniono winę. Od lat 80-tych zaczął się więc tworzyć indyjski Mens Right Movement, pomagający nękanym, szantażowanym i fałszywie oskarżonym mężczyznom. Doszło do tego, że to same kobiety zaczęły walczyć o prawa mężczyzn. Wspomniana Deepika Bhardwaj wraz czterema innymi kobietami. Wszystkie pięć Pań osobiście były świadkami cierpienia członków ich rodzin, ojców, braci, kuzynów itd. Deepika Bhardwaj jako dziennikarka zaczęła kręcił reportaże, filmy dokumentalne, pisać felietony i robić różne inne rzeczy żeby nagłośnić temat. I udało się, Sąd Najwyższy wielokrotnie krytykował to prawo przyznając, że stało się bronią nie tarczą, ostatecznie w 2014 r. zakazał aresztowania podejrzanych bez przedstawienia dowodów. Teraz walka trwa o zwiększenie sankcji za fałszywe oskarżenia i prawo bardziej neutralne pod względem płci, żeby pomóc męskim ofiarom przemocy domowej. Ruch zaczyna szybko zyskiwać na popularności, gdyż Hindusi zaczynają się w końcu orientować jak mocno zostali ostatnio sterroryzowani przez zachodnie media i feministki, jak niszczy się ich rodziny, kulturę i szkaluje ich kraj na arenie międzynarodowej. Polecam reportaż Pani Bhardwaj na temat sytuacji mężczyzn w Indiach, tego nie zobaczysz w TVN 24: Kończąc wątek dodam kwestię "zwykłych kobiet". Ostatnio trwająca akcja Women Against Feminism, cieszy się już naprawdę dużą popularnością: http://womenagainstfeminism.tumblr.com/ Na fejsie dobiło już 42 tys. lajków i rośnie: https://www.facebook.com/WomenAgainstFeminism/ Popularne stają się również filmy na YouTube, "Why I'm Not Feminist". O czym już mamy wątek. Pozwolę sobie wyróżnić jedną dziewczynę o nazwisku Whitney Dahlin, która ostatnio zaktywowała się w necie. Nie tylko zadeklarowała nie bycie feministką ale także postanowiła zostać aktywistką na rzecz praw mężczyzn: https://www.youtube.com/channel/UCFmGu_0gJFKQWrbBp5N3oqw/videos Na swoim kanale zbiera fakty, dlaczego to mężczyźni są obecnie płcią dyskryminowaną, widać z jej strony spore zaangażowanie emocjonalne i chęć dalszego działania. Ciekawe czy jakaś feminazistka wyjdzie w końcu z hasłem: "z kontr-rewolucjonistkami się nie rozmawia, do kontr-rewolucjonistek się strzela"
  7. Braciasamcy.pl to ekipa dobrych chłopaków, którzy kochają kobiety. Miłość nie oznacza potakiwania i milczenia, gdy małpa szaleje z brzytwą :> Trzeba ją jej zabrać by nie zrobiła krzywdy sobie i innym, a czasem dać klapsa gdy nie rozumie co robi. Inteligentka - biznesmenka Dzisiejszy świat bardzo mocno skrzywdził kobiety, wmawiając im że są wykorzystywane i niszczone przez mężczyzn. Wmówiono im że są lepsze, mądrzejsze, a rodzenie i wychowywanie dzieci jest nieistotne, że trzeba jeszcze być wykształconą inteligentką - biznesmenką. Emocjonalna natura kobiety, bezwzględnie konieczna i niezastąpiona w procesie wychowania dziecka, została ośmieszona w taki sposób, że kobiety się jej wstydzą; Uznanie że kobieta kieruje się emocjami a nie intelektem jest uważane za akt seksizmu, nienawiści do kobiet, promowaniem nierówności. Mówienie prawdy stało się zakazane, wyśmiewane, prawnie karane, obłożone społecznym tabu. Doprowadziło to do groteskowych sytuacji, kiedy kobiety wypierają się swej kobiecości w imię sztucznie stworzonych ideałów. Cały ten mechanizm niszczenia kobiet uderza także w mężczyzn, jest hojnie finansowany i wspierany przez media. Dlaczego? Ponieważ nieszczęśliwi, sfrustrowani ludzie szukają ucieczki od sztucznie im stworzonych cierpień w zakupoholiźmie, gadżetach, nałogach, religiach i lekomanii. Można im też ulepić z marketingowej plasteliny wroga, wysłać na wojenkę we własnych interesach. Takie są cele tych, którzy rzekomo dbając o kobiety, tak naprawdę je niszczą. Spraw by kobieta była nieszczęśliwa, przez co i mężczyzna będzie cierpiał, a przemysł będzie się wspaniale kręcił - ludzie zrobią wszystko, byle tylko polepszyć sobie nastrój wywołanymi sztucznie podsycanymi konfliktami. Manipulowanie zagubionym, wściekłym człowiekiem jest bardzo proste - zadowolonym i radosnym, czującym satysfakcję z życia nie można sterować, namawiać na kupno rzeczy których nie potrzebuje. Je ile chce organizm, a nie głodny przyjemności umysł, nie szuka zagłuszaczy niemiłych emocji, więc przemysł tytoniowy, spirytusowy, farmaceutyczny pada. Przemysł zbrojeniowy także słabnie, bo szczęśliwy człowiek nie chce zarzynać drugiego gdy bankier, władca i kapłan go podjudzają. Gdy nie ma sztucznie wzbudzanych potrzeb, nie ma potrzeby robienia długów i deficytu, co rujnuje banki. By świat gdzie mała garstka ludzi ma prawie cały majątek mógł trwać, trzeba sprawić by ludzie cierpieli; uderzono więc w najsłabsze ogniwo łańcucha, czyli kobietę. Jak widać zdało to egzamin, zamieniając życie w konsumpcyjne piekło. Gdzie te noblistki? Kobiety mają dziś wszystko; stworzono im cieplarniane warunki, otoczono nieznaną w historii ludzkości czcią i ochroną, a one są jeszcze bardziej nieszczęśliwe, coraz głębiej niespełnione. Obserwacja natury wyraźnie wskazuje, że gatunek któremu się zbytnio pomaga i zdejmuje obciążenia, degeneruje się, albo rozrasta tak że wszystko wyjada i wymiera z głodu. Kobiety mogą studiować; Jakoś noblistek nie przybywa mimo propagandy, że niemożność studiowania wpłynęła na brak kobiet - geniuszy. Mogą głosować; W kraju syf, bo wybiera się ludzi z rodziną (trzeba brać więcej łapówek by wyksztalcić dzieci, jest się podatnym na wpływy gdy mafia zagrozi "wypadkiem" dzieci) i ładnie ubranych, mówiących o spokoju - Panie myślą że ktoś kto ma rodzinę jest odpowiedzialny, a przecież spłodzenie dziecka często jest "wypadkiem przy pracy" albo wynikiem pęknięcia gumki, a nie świadomą decyzją. Świat współrządzony przez kobiety miał stać się rajem, ale jak widać raju nie ma - a kto pracował w firmie z szefem kobietą, zwłaszcza w Polsce, raju "biznesmenów" (niskie pensje, brak socjalu, zasiłków, karania mobbingu, niskie podatki dla dużych graczy), nierzadko musi się później leczyć psychiatrycznie. Wszystkie mity na temat kobiet już dawno upadły, ale nikt oficjalnie nie chce tego zauważyć. Kto mówi o tym co widzi, jest natychmiast niszczony medialnie, wyśmiewany, uważany za oszołoma. Kobieta ogólnie nie nadaje się do sprawowania funkcji przywódczych, a jeśli podoła tej roli, przypłaca to ciężką depresją i rozpadem życia osobistego. Kobieta została ukształtowana przez naturę jako rodzicielka, oraz ktoś kto swą emocjonalną naturą i miłością wprowadza dziecko w życie. To jedna z najważniejszych ról w tym świecie, ale mówienie o tym wprost jest nazywane nienawiścią do kobiet. Trzeba mówić że kobieta umie wszystko - wtedy jest się mądrym, dobrym człowiekiem. No cóż, my te etykietki mamy tam, gdzie słońce nie dociera. Jeśli kobieta wstydzi się swej genetycznej roli, skupia na sztucznych celach - zaniedbuje rozwój emocjonalny dziecka do lat czterech, co może być przyczyną wielu tragedii w życiu człowieka. I o to chodzi - ale Panie tego zrozumieć nie chcą i nie umieją. Taki rozbity psychicznie człowiek, syn czy córka ambitnej biznesłomenki jest idealnym konsumentem i niewolnikiem systemu; zrozpaczonym, smutnym, przygnębionym, a jego czy jej życie rozświetlane jest nielicznymi momentami gdy wciągnie się koko, zakocha albo nachla. Danie praw kobiecie, to jej powolna destrukcja W razie przemocy ze strony męża, wszyscy kobiecie chcą pomóc włącznie z więźniami, którzy często gwałcą i poniżają w więzieniu gwałciciela (często niewinnego, pomówionego). Kobieta może policzkować i uderzyć mężczyznę, a ten nie może jej oddać. Gdy one katują mężczyzn fizycznie, ci są wyśmiewani na komisariatach jako ci "bez jaj". A co mają zrobić? Uderzą to pójdą do kryminału, nie uderzą to są pośmiewiskiem. Gdy kobiety katują ich psychicznie, nie można nic zrobić chociaż zjawisko przemocy psychicznej jest przez psychologię dość dobrze opisane. Sądy w postaci starszych Pań sędzin, rzadko kiedy dają ojcu dziecko, nawet gdy matka jest alkoholiczką. Prawo jest po stronie kobiet, długość życia większa, nikt nie wymaga pracy w ściekach, śmieciarce, jako górnik. Panie by chciały wszystkie profity wiążące się z byciem mężczyzną, ale nie chcą ponieść tego konsekwencji. Uznanie prawdy że kobieta jest z natury bardziej emocjonalna, mniej logiczna i inteligentna, budzi odruch nienawiści i wrzasków. Tak właśnie niszczy się na masową skalę kobiety, umniejszając jej biologiczną rolę a tworząc nowe cele, do których nie jest ona przystosowana ani psychicznie, ani cieleśnie. Gdy mi ktoś powie że nie umiałbym zająć się niemowlakiem, nie nazwę tej osoby pustą, płytką, niedojrzałą emocjonalnie - ma rację. Jako mężczyzna mam swoje mocne strony, ale i słabe. Kobieta chce by uważano ją za istotę, która dysponuje tylko mocnymi. Jest to tak groteskowe, że coraz więcej osób (także kobiet) waha się między śmiechem a płaczem. Kobieta biorąca ślub i ogołacająca męża z dobytku życia, dba o siebie. Mężczyzna który tak uczyni, jest szmaciarzem bez honoru. Gdy kobieta histeryzuje, jest piękna emocjami, gdy mężczyzna się denerwuje, jest pizdą, nieudacznikiem. Poróżniono i skonfliktowano nas w taki sposób, że jest to węzeł niesnasek nie do przecięcia. Niemal każda kobieta której zechcesz wytłumaczyć jak to działa, po pierwsze Cię nie zrozumie (bo studia są, ale prywatne), po drugie nie chce zrozumieć (bo to zburzy jej obraz świata, a wtedy ego mocno ucierpi), a po trzecie automatycznie zareaguje nienawiścią i złością (bo utożsamiła się z wciśniętym jej w głowę wzorcem kobiety łączącej biznes z matkowaniem). Kto nie chce spełnić jej sztucznych wyobrażeń o idealnym mężczyźnie, nie chce poświęcić życia, jest egoistą. Gdy jest o coś proszona, oburza się na wyzysk. Taka to "równość" Bracia są na NIE Tak być nie może, ja i wielu moich kolegów się na to nie zgadzamy - forum jest więc przedłużeniem naszego oburzenia obecną sytuacją, głosem na "NIE". Stworzyliśmy na forum "Rezerwat dla kobiet", gdzie mogą pisać kobiety i mężczyźni. Na całym jednak forum, pisać mogą tylko mężczyźni. Przywykłą do rządzenia się kobietę przyprawi to o wściekłość, a ona może prowadzić do różnych, często odkrywczych wniosków. Nie ma innego sposobu by kobiety zrozumiały, w jaki sposób są okłamywane. Osoby "postępowe" krytykujące moją decyzję informuję, że każda głośna akcja przeciwko tej pięknej idei jest aktem głównie zwierzęcego antysemityzmu, gdyż w Izraelu takie podziały są oczywiste i na porządku dziennym, podobnie jak w świecie Islamu. Osoby walczące o tolerancję proszę o tolerancję dla mnie, ponieważ to ja opłacam forum - i mam prawo zapraszać na nie kogo zechcę. Kobiet na forum widzieć nie chcę (oprócz "Rezerwatu"), gdyż chcę tym wywołać pewne pytania, wzbudzić refleksję dlaczego tak się dzieje. Mądre kobiety rozumieją, wspierają Panie które piszą w Rezerwacie, są przede wszystkim mądre. Rozumieją że ideą podziału forum nie jest nienawiść do kobiet, pustka i płytkość emocjonalna gówniarza - seksisty, ale prawdziwa troska i zaniepokojenie losem kobiet. Wszystko jest fajnie dziewczyny do momentu, gdy wypchana medialnymi mądrościami kobieta zniszczy wam związek, zabierze męża i zbuntuje dzieci obwiniając was o wszystko co złe. Wtedy zrozumiecie że popieranie zakompleksionych, głupich albo cwanych i chytrych osób niezależnie od płci, jest samobójstwem. Dlatego zachęcam mądre kobiety (nieliczne okazy, tłamszone i gnojone przez ogłupione samice), by swoją bytnością w Rezerwacie upiększały tę ideę, przyprawiały o palpitacje i drgawki wszystkie te okrutne, bezlitosne kobiety, które sądzą że świat jest tylko ich podnóżkiem. Nie, nie jest.
  8. https://www.dobreprogramy.pl/Rasizm-i-seksizm-w-Google-przesladowani-pracownicy-zlozyli-pozew-zbiorowy,News,85299.html Dobre wieści Biali, heteroseksualni pracownicy Google o konserwatywnych poglądach zaczynają się bronić przed dyskryminacją. Przeczytajcie uważnie cały artykuł. Niech to wam da wyraźnie do zrozumienia jaką politykę prowadzi Google wobec mężczyzn. Zwłaszcza tych białych, heteroseksualnych i konserwatywnych. Google zostało właśnie oskarżone przed sądem o dyskryminację. I to nie byle jaką, lecz rasową, płciową oraz polityczną. Zanim jednak potępimy gromko firmę z Mountain View za obrzydliwy rasizm i seksizm, należy sprawdzić kto był dyskryminowany. A byli to biali, wykształceni mężczyźni o konserwatywnych poglądach. Czy dyskryminacja kogoś takiego w świetle amerykańskiego prawa pracy może w ogóle zostać uznana za dyskryminację? Przed sądem stanowym (niech nazwa „superior court” w oryginale Was nie zmyli, w Kalifornii wszystkie 58 hrabstw ma swoje „superior courts”) w Santa Clara złożony został pozew zbiorowy, z powództwa Jamesa Damore i Davida Guermana, dwóch byłych pracowników Google. Nazwisko tego pierwszego dżentelmena może być Czytelnikom dobrychprogramów znane – to o nim pisaliśmy w sierpniu zeszłego roku. Został on zwolniony ze stanowiska Senior Developera w Google po tym, jak opublikował manifest „Google’s Ideological Echo Chamber”, w którym skrytykował oficjalną politykę różnorodności korporacji, w której ignoruje się kompetencje i talent na rzecz wypełnienia parytetów płciowych i rasowych. Guerman został natomiast zwolniony za komentarze dotyczące współpracownika-muzułmanina, w których zakwestionował, jakoby tamten był prześladowany przez FBI tylko za swoje wyznanie. Możesz się nie zgadzać, możemy cię zwolnić. Reakcja Google na krytykę Damore’a była szybka. Został on niemal natychmiast zwolniony za rozpowszechnianie stereotypów płciowych, a a pani Danielle Brown, wiceprezes Google’a ds. różnorodności, ogłosiła że manifest Damore’a zawiera nieprawdziwe założenia co do gender, a różnorodność i inkluzywność są wartościami kluczowymi dla firmy. Niezgodne z oficjalną linią ideologiczną poglądy w Google można wyrażać, o ile współbrzmią one z zasadami równości. Teraz wraz z innym byłym pracownikiem Google’a, inżynierem Davidem Guermanem, Damore wytacza ciężkie działa przeciwko swojemu eks-pracodawcy. Google zostało oskarżone o systematyczną dyskryminację i prześladowania tych pracowników, którzy byli białymi mężczyznami o konserwatywnych poglądach. Tworzono specjalne czarne listy z nazwiskami tych, których poglądy są niezgodne z oficjalną linią korporacji. A to jest esencją dyskryminacji: Google traktowało powodów nie na podstawie ich indywidualnych zasług, lecz ze względu na przynależność do grup o określonych charakterystykach – czytamy w 62-stronicowym pozwie, przygotowanym przez reprezentującą byłych pracowników Google’a kancelarię Dhillon Law Group Inc. Kobieta z Indii adwokatką białych Amerykanów. Google nie będzie miało lekko: pani Harmeet Dhillon, przedstawicielka poszkodowanych, specjalizuje się w sprawach, w których doszło do pogwałcenia praw białej, konserwatywnej ludności (w tym wyborców Donalda Trumpa) – i sądząc po materiałach prasowych, wygrywa je niemal w każdym przypadku. Tutaj nie będzie szczególnie trudno: do pozwu dołączono bogatą kolekcję dowodów, mających ilustrować rasistowską i seksistowską politykę Google’a. W szczególności powodzi twierdzą, że w Google otwarcie prowadzone były rozmowy o tym, jak to kobietom i członkom pewnych grup etnicznych należy się preferencyjne traktowanie podczas rekrutacji i awansów. Biali i żółci mężczyźni byli wykluczeni z tych przywilejów. Tak samo działy, w których udało się uzyskać zamierzony parytet płciowy i rasowy były wychwalane przez menedżerów, podczas gdy te, w których pracowało zbyt wielu białych i żółtych mężczyzn były wyszydzane. Poszkodowani twierdzą też, że w Google działały „gangi postępowców”, które robiły wszystko co możliwe, aby doprowadzić do zwolnienia z pracy osoby o konserwatywnych poglądach, albo przynajmniej do wykluczenia ich z firmowego życia. Google miało się temu wszystkiemu życzliwie przyglądać, na każdym kroku dając konserwatystom odczuć, że to nie jest miejsce dla nich. Przykładowo wśród wewnętrznych grup dyskusyjnych poświęconych sprawom towarzyskim, rodzinnym i matrymonialnym, znalazły się grupy dla fanów furries czy transseksualistów, nie założono za to grupy dla zainteresowanych monogamicznymi związkami heteroseksualnymi. Wszystko to świadczyć ma o naruszeniu przez Google kalifornijskiego prawa pracy. Damore i Guerman żądają rekompensaty za bezprawne zwolnienie i prześladowania, jakich doświadczyli za swoją rasę, płeć i heterodoksyjne poglądy polityczne. Żądają także odszkodowań retorsyjnych, mających odstraszyć zarząd Google’a od kontynuowania takiej polityki, a także zwrotu kosztów sądowych. Pani Dhillon wzywa wszystkich innych pracowników Google’a, którzy doświadczyli niesprawiedliwego traktowania, do przyłączenia się do zbiorowego pozwu.
  9. Cześć Bracia. Właśnie zobaczyłem to na Facebooku "Nie śpię bo odświeżam USOSa". Link - https://www.facebook.com/niespiebo/photos/a.341498325871142.80987.157379027616407/1575404395813856/?type=3&theater Tak właśnie wygląda realne równouprawnienie Co ciekawe feministki wcale nie protestują i jakoś mnie to już nie dziwi A wy co o tym sądzicie?
  10. Pozwolę sobie poruszyć temat, który niedawno poznałem przez przypadek i nie powiem ale niesamowicie mnie to wqrwiło. Takiego poziomu zakłamania i skurwysyństwa dawno już nie widziałem. Otóż rzecz ma się o Indiach. W ostatnim czasie pewnie wielu z was słyszało jak to w tym kraju panuje wielka dyskryminacja kobiet, fala przemocy wobec nich, w dodatku bagatelizowana, jako że tam panuje wielce patriarchalna kultura. Zachodnie media nagle to "odkryły" mniej więcej w 2014 r. Pytanie ile w tym prawdy? Otóż po pierwsze, tam nie ma żadnego "patriarchatu". Głową rodziny jest kobieta, dokładniej to matka męża. Tutaj feministki sprytnie piszą w swoich artykułach, że kobieta po wyjściu za mąż przechodzi pod panowanie "męża i jego rodziny" ale już nie napiszą że tak czy inaczej na czele rodu stoi kobieta. W dodatku według tamtejszej kultury, kobieta tworząca rodzinę (żona i matka) ma statut na równi z boginią. Hindusi to w rzeczywistości najbardziej białorycerscy mężczyźni na całej planecie. Po drugie, przemoc dotyka głównie kobiet z najniższych kast. Podobnie jak mężczyzn z najniższych kast. To nie jest kwestia płci, tylko przynależności kastowej. Po trzecie przemoc wobec kobiet nie jest tam ani duża ani bagatelizowana. Propagandę o "epidemii gwałtów" robi się prostą sztuczką manipulacyjną podając liczbę gwałtów rocznie, "zapominając" dodać że mowa o kraju gdzie żyje ponad miliard ludzi. W rzeczywistości Indie mają jeden z najniższych odsetków gwałtów na świecie: http://www.nationmaster.com/country-info/stats/Crime/Rape-rate Jest ich tam mniej niż np. w Szwecji, Australii, Belgii, USA, Nowej Zelandii, Islandii, Norwegii, Izraelu, Francji, Finlandii, Chile, Irlandii, Austrii, Niemczech, Holandii, Włoch, Czechach, Hiszpanii, Polsce, Portugalii itd. Przemoc wobec kobiet nie jest też w żaden sposób bagatelizowana. Kary są surowe, a w dodatku powszechne są lincze na przestępcach seksualnych. A do tego wszystkiego statystyki gwałtów i tak są znacznie zawyżone, bo raz, że przeszło 53% wnoszonych spraw o gwałt to oskarżenia fałszywe (co przyznają już nawet organizacje kobiece), a dwa statystki windują w górę dziwne prawne definicje. Za "gwałt" uznaje się nawet zerwane zaręczyny, mężczyzna obiecał ślub, uprawiał seks, nie ożenił się = dokonał gwałtu. Zachodnie media w dodatku nie dość że celowo nagłaśniają pojedyncze zdarzenia jako rzekomą normę to w dodatku często okazywały się one ściemą, jak pisze artykuł poniżej: http://www.saveindianfamily.org/western-media-degrades-people-of-india-for-just-a-few-incidents-of-rape-article-by-mr-anil-kumar/ Widzimy również, że to szkalowanie Indii na arenie międzynarodowej przyniosło miliardowe straty dla gospodarki przez załamanie turystyki. Zrobić to krajowi, gdzie nadal miliony ludzi żyje w biedzie, to kolejne skurwysyństwo. Jak już pewnie się domyślacie, płcią dyskryminacją w Indiach są właśnie mężczyźni. Według prawa tylko kobieta może paść ofiarą gwałtu, molestowania lub przemocy domowej. Czyli mężczyzn można krzywdzić na legalu. Zmianę prawa na neutralną dla obojga płci w ramach "równouprawnienia" zablokowały tamtejsze feministki: https://toysoldier.wordpress.com/2013/03/06/a-sad-day-for-male-rape-victims-in-india/ Więcej przykładów seksistowskich, antymęskich przepisów prawa: https://www.scoopwhoop.com/inothernews/gender-biased-laws-in-india/#.8s5bslqw8 Co najgorsze od lat 80-tych obowiązuje prawo chroniące kobiety przed tzw. zabójstwem posagowym: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zabójstwa_posagowe Jednak aż do 2014 r. kiedy Sąd najwyższy zakazał aresztowania bez dowodu, wystarczyło samo oskarżenie przez żonę żeby mężczyzna trafił do aresztu wraz ze wszystkimi członkami rodziny, a na kaucję nie każdego stać w biednym indyjskim społeczeństwie. W dodatku wymiar sprawiedliwości jest na tyle dziadowski, że użeranie się z nim przez kilka lat nie należy do przyjemnych. Stąd oczywiście przyczyniało się to do wielu szantaży, wymuszania i przejmowania majątków, fałszywych oskarżeń stosowanych przez kobiety w stosunku do mężów przy sprawach rozwodowych. M. in. dlatego liczba samobójstw jest tam dwa razy wyższa u żonatych mężczyzn niż zamężnych kobiet. Oczywiście ani krajowym ani zagranicznym feministkom nie przeszkadza, że wielu niewinnych mężczyzn zostało zniszczonych, ani to że wśród niesłusznie aresztowanych znalazło się i 25% kobiet (krewne oskarżonego) ani nawet to że do aresztu zaczęto zamykać nawet małe dzieci. Dlatego począwszy od lat 80-tych w Indiach zaczęło działać wiele grup MRA (Mens Right Activists) i organizacji pomagającym prześladowanym, szantażowanym i pomawianym mężczyznom. Co ciekawe największym wojownikiem o prawa mężczyzn jest tam.... kobieta. Niejako Deepika Bhardwaj, dziennikarka i producentka filmów, która od kliku lat wyjątkowo intensywnie nagłaśnia temat w mediach, jak i na arenie międzynarodowej. Dzięki temu mieliśmy decyzję Sądu Najwyższego z 2014 r. Teraz walka idzie o neutralne pod względem płci prawo dotyczące przemocy i wyższe kary za fałszywe oskarżenia. Tu można więcej poczytać o tej Pani: https://www.buzzfeed.com/tasneemnashrulla/women-in-indias-mens-rights-movement?utm_term=.tyYrpz1RNM#.ch0Gv6eLXa http://www.thenewsminute.com/lives/489 I jej prezentacja na temat sytuacji mężczyzn w Indiach: Ostatnio bo w grudniu 2016 r. ukończyła pracę nad filmem dokumentalnym pt. "Martyrs of Marriage" o fałszywych oskarżeniach o "zabójstwa z posagu". Pisałem zresztą już o tej Pani w temacie o kobietach po jasnej stronie mocy. Mainstreamowe media pokazują nam zatem całkowicie załkamy obraz. Nie dość że nie mówi się o dyskryminacji mężczyzn w Indiach na masową skalę to jeszcze próbuje się nam wmówić coś zupełnie odwrotnego. Do prawdy można dotrzeć tylko w Internecie i to tylko w anglojęzycznej wersji. Wyobraźcie sobie, że jestem pierwszą i jak na razie jedyną osobą w polskim Internecie, która poruszyła ten temat. Jednym słowem masakra.....
  11. Witajcie Bracia. Dziś w tygodniku "NIE" Jerzego Urbana przeczytałem taki wpis: " W reklamach leków mężczyźni albo nie pamiętają ich nazw, albo nie wiedzą, do czego się je stosuje, albo po prostu nie wiedzą, gdzie w domu jest apteczka. Szczytem stereotypu jest spot o maści na przeziębienie mówiący wprost, że faceci to kilkuletnie dzieci. To i tak lepiej niż bycie debilem jak w pozostałych filmikach, w których roi się od męskich nieudaczników gotujących, piorących czy remontujących" - pisze Tadeusz Jasiński w najnowszym "NIE" ("Małe fiutki", s. 9).I obnaża seksizm wymierzony w mężczyzn, przeciwko któremu nikt nie protestuje.
  12. Coś mi się przypomniało :> 1 rok studiów. Zajęcia z angielskiego, ludzi coś koło 50 z czego mężczyźni to około 20%. W grupie duża ilość przyszłych niezależnych, silnych kobiet-artystek. Nauczycielka to 'native' speakerka - fajna dupa z Portugalii, lat kole 27-30. Pada pytanie w moją stronę: - How do you spend time with your girlfriend? - Meet twice a week, and have sex. - That's all? - Yes. Cała sala milczy przez dobra sekundę, po czym parę co bardziej wyszczekanych osobników płci żeńskiej zaczyna robić istny raban. Spikerka nadal uczy w moim mieście. Mam ochotę się zapisać do niej na hiszpański :>. Chociaż bardzo wątpię żeby mnie pamiętała po prawie 10 latach. Jestem ciekaw czy się przepoczwarzyła w rasową milfetę, bo miała na to zadatki.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.