Jump to content

Co o tym sądzicie?


Recommended Posts

Cześć. Parę dni temu natknąłem się na ten filmik - https://www.youtube.com/watch?v=BFUcz-V1utA. Zaintrygował mnie ponieważ wydaje mi się, że spreparowanie tych wszystkich "głosów z zaświatów", które możemy usłyszeć przez ekipę używająca urządzeniania o nazwie SB-7, mogłoby być wyjątkowo trudne o ile w ogóle możliwe. Czy ktoś z Was miał okazję pobawić się takim sprzętem albo może coś więcej powiedzieć na temat jego wiarygodności?

 

 

Link to comment
Share on other sites

Godzinę temu, Amnesia Haze napisał:

spreparowanie tych wszystkich "głosów z zaświatów", które możemy usłyszeć przez ekipę używająca urządzeniania o nazwie SB-7, mogłoby być wyjątkowo trudne o ile w ogóle możliwe.

Cubase, Nuendo i preparujesz jak chcesz. Jeszcze ta muzyka w tle 😅 Słabiutkie :D

Link to comment
Share on other sites

  • 4 years later...
W 1972 roku francuski naukowiec zszedł do wnętrza Ziemi... aby przetestować granice ludzkiego ducha.
Nazywał się Michel Siffre, geolog i badacz chronobiologii, zafascynowany unikalnym pytaniem:
> Czy czas to coś, w czym żyjemy... czy coś, co tworzymy w sobie?
W odpowiedzi postanowił całkowicie odizolować się od świata.
Wszedł do głębokiej jaskini w Teksasie, ponad 130 metrów pod ziemią.
Nie ma tam światła. Nie ma zegarka. Nie ma kontaktu z ludźmi.
Tylko absolutna ciemność, cisza tak intensywna, że mógł usłyszeć bicie własnego serca, jak młot uderzający w pustkę.
Michel zszedł zaledwie z tym, co niezbędne: trochę jedzenia, słaba lampa i urządzenie naukowe do wysyłania sygnałów do swojego zespołu na powierzchni.
Ale nie wiedział, że czeka go doświadczenie, które na zawsze zmieni ludzkie rozumienie czasu.
W pierwszych dniach próbował utrzymać rutynę: jadł, gdy był głodny, spał, gdy zmęczenie go pokonywało.
Ale stopniowo zaczęło dziać się coś dziwnego.
Pozbawiony wschodów i zachodów słońca, jego poczucie czasu zanikło.
Godziny stały się abstrakcyjne, dni myliły się jak niekończące się sny.
Z biegiem tygodni jego ciało stworzyło nowy wewnętrzny zegar:
pozostawał na nogach przez 36 godzin, a potem spał 12 godzin.
Jego ciało samo wynalazło rytm, oderwany od jakiejkolwiek koncepcji dnia czy nocy.
Ale cena była przerażająca.
Michel zaczął halucynować:
widział cienie poruszające się w ciemności, słyszał nieistniejące głosy.
Proste słowa go zawodziły.
Jąkał się, rozmawiając sam ze sobą.
A przede wszystkim czuł niewidzialną obecność w jaskini — mimo że wiedział, że jest sam.
Po 180 dniach w końcu wyprowadzono go na powierzchnię.
Zapytany, jak długo myślał, że tam przebywał, odpowiedział z przekonaniem:
> "151 dni."
Stracił 29 dni... nawet tego nie zauważając.
Odkrycia były szokujące:
całkowita izolacja nie tylko zmienia naszą percepcję czasu,
dosłownie przeprogramowuje nasz mózg.
Michel Siffre właśnie udowodnił, że czas nie istnieje poza nami...
to my go tworzymy.
Jego doświadczenie zmieniło oblicze badań:
pozwoliło lepiej zrozumieć cykle snu,
pomogło NASA badać skutki izolacji w kosmosie,
i rzuciło światło na psychologiczne konsekwencje samotnego uwięzienia.
Ale za tą naukową chwałą Michel wyszedł głęboko naznaczony.
Jego pamięć się załamała, a odbudowa zajęła mu lata.
Pozostawił po sobie ogromne dziedzictwo naukowe...
i pytanie, które wciąż nas dręczy:
> Czy czas to rzeczywistość,
czy tylko iluzja, którą nasz mózg tworzy, aby nie zagubić się w nicości?
Bo Michel Siffre zrozumiał to lepiej niż ktokolwiek inny:
najbardziej niebezpieczna samotność nie jest pod ziemią...
ale w naszych własnych umysłach.
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.