Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Taboo

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1763
  • Donations

    20.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

1854 Świetna

About Taboo

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1561 profile views
  1. Była Twoja kolej i tyle. Możemy sobie tutaj pisać że Cię źle potraktowała, ruchała się z innym i była złym człowiekiem. Może taka jest prawda, nie wiem, nie warto tego rozkminiać. Bo też jest taka prawda że ona miała prawo Ciebie zostawić, tak samo jak Ty miałeś takie prawo. Miłość po wsze czasy to wymysł społeczeństwa, a widać że faceci o wiele łatwiej łykają tą bajkę niż kobiety.
  2. Czyli tym pokazujesz że panujesz nad emocjami? No trochę pokrętna logika. Chcesz pokazać dla swojego ex że panujesz nad emocjami (a tak nie jest) - to jest różnica. I to jest całe clue - pokazać komuś że to Ciebie nie rusza, ale rzeczywistość jest inna. Co mnie obchodzi to co ex pomyśli? Nie chcę się nad tym zastanawiać, niech sobie myśli co chce. Potem mamy właśnie takie sytuacje: A to że taka sytuacja ma miejsce: Czemu mam się przejmować tym że ta osoba to widzi? Zrobiłem to dla siebie i idę dalej. Przepraszam że wywołuję tu do tablicy jednego brata, ale sytuacja brata @Imbryk przedstawia tą sprawę dobitnie. Czy on w takim razie nie powinien się odcinać od swojej byłej aby jej coś pokazywać? Był w relacji naprawdę chorej i takie rady mogłyby nie pozwolić mu się podnieść i zobaczyć pewnych rzeczy a jego chora relacja by się ciągnęła w nieskończoność. Czemu własnie nie obserwowanie na fb jest ok, a blokada to dziecinada, kto to określa i czemu? Czemu na siłę mamy komuś pokazywać że nie mamy emocji co do danej sytuacji i nie usuwać kogoś z naszego życia jeżeli tej osoby nie chcemy w naszym życiu?
  3. Mam 35 lat i x związków na koncie, bliższych relacji trochę miałem. W pewnym momencie stwierdziłem że muszę stanąć obok, bo wpadałem z relacji w kolejną relację, to nie jest dobre i nie służyło ogarnięciu w głowie o co w tym wszystkim chodzi - szczególnie przyjrzeniu się sobie i swoim zaburzeniom. Nie wiem czego tutaj nie rozumiesz. Niby miałbym wchodzić w następne relacje i to pomogłoby np w uporaniu się z niską samooceną, która niszczy relacje od środka? Widzę że nie byłeś w takiej sytuacji, a poczytaj trochę świeżakowni, jak chłopaki opisują swoje związki, ale nie potrafią zobaczyć że sami mają coś z głową. Tu już pojechałeś z wnioskami wyciągniętymi z nie wiem skąd. Dyskusja się skończyła
  4. Jasne, wybacz, źle przeczytałem, kwarantanna nie służy Zdecydowanie się zgadzam, dlatego też mnie nie obchodzi czy ktoś pomyśli czy blokowanie to dziecinada. Czemu tak robiłem opisałem w powyższych moich dwóch postach. Szkoda że do całości mych wypowiedzi się nie odniosłeś tylko do skrawka w którym zmanipulowałem (źle zinterpretowałem / nie doczytałem). Nie chodzi mi o kłótnie z Tobą na temat poglądów, bo nie uważam Twoje za jakieś błędne, wręcz przeciwnie. Ale też chciałbym Ci pokazać że jest inna strona medalu która w niektórych przypadkach jest słuszna - w jakich też opisałem. Masz pół forum o tym a tak jak wcześniej zauważyłeś często jest tak że obie strony są zaburzone i się przyciągają. 100% racji co potwierdzam na samym sobie. Po przepracowaniu pewnych rzeczy i odcięciu na jakiś czas od kobiet, nagle znalazła się normalna kobieta (z tego co na razie obserwuję i doświadczam). Ale to tylko potwierdza pewne założenia, przynajmniej dla mnie.
  5. Masz rację, to właśnie też napisałem w poprzednim poście. Po tej relacji miałem 2 lata przerwy od kobiet, czytałem książki, zmieniałem swoje myślenie, byłem tutaj na BS, pracowałem nad sobą, nie tylko w kontekście kobiet ale też moich wad, np niska samoocena. Zgadzam się, ale do tego też trzeba dojść, blokada mi w tym pomogła, nie męczyłem się po prostu z niczym innym, skupiłem się na sobie. No ale chwila, co mnie obchodzi co ta zablokowana kobieta myśli? Co Ciebie obchodzi co Twoja ex by pomyślała jak ją blokujesz? Czemu chcesz cokolwiek swojej ex pokazywać, że macho jesteś bo za 2 tyg wrzucisz zdjęcie z inną kobietą? To wg mnie jest zachowanie destrukcyjne. Po zablokowaniu ona nie wiedziała co się ze mną dzieje a ja nie wiedziałem co z nią. Potem chcąc nie chcąc dowiedziałem się że wyszła za mąż za mego kumpla (dobijała 30, szybko jej poszło). To zablokowanie zadziałało na nią inaczej niż Ty piszesz: Bo jak pisałem nie miała skąd się dowiedzieć co u mnie. Raz próbowała przez znajomego się dowiedzieć co ze mną i szukała kontaktu (to była dopiero dziecinada), ale jej się nie udało. Czy właśnie nie to świadczy o: Z tym że ja to wszystko opisuję na podstawie tego jednego przypadku teraz, nie musi to być schemat. Z tym że jak kogoś wyrzucam ze swego życia, to już mnie reszta nie obchodzi, nie obchodzi nie czy ktoś zareagował tak czy inaczej czy myśli w taki czy inny sposób. Jak można całe FB wrzucić do rzeki? Taki żart
  6. Z tym się akurat nie zgodzę. Jasne, wystarczy napisać że ogarniętego mężczyznę który ma wszystko przepracowane nie powinno to ruszać i nie powinien sobie takimi rzeczami jak blokowanie zaprzątać głowy. Ale ile takich ludzi znasz, którzy radzę sobie z takimi rzeczami i nie rusza ich poprzednia relacja? Przede wszystkim mam na myśli relacje toksyczne, a takich nie jest mało. Patrząc bardziej z osobistego doświadczenia. Mam na sławetnym fb osoby z poprzednich relacji i rzeczywiście mnie to nie rusza, po czasie, ale też nie były to związki które czułem że wpływają na mnie źle. Miałem natomiast relację która była strasznie toksyczna i nie chodzi tylko o tą kobietę (swoją drogą bardzo zaburzona), ale też ja zachowywałem się w tym toksycznie i wiedziałem że muszę sam wiele rzeczy przepracować, a przy niej tego nie zrobię. Zerwałem z nią a ona tego samego dnia mnie wyrzuciła ze znajomych na fb, co było ok dla mnie. Mieliśmy wspólnych znajomych i jeszcze gdzieś mi się tam przewijała na fb, więc ją zblokowałem dodatkowo. Po tym dostałem smsa jak mogłem to zrobić, że to dziecinne - więc tym bardziej wiedziałem że to było dobre dla mnie. Ona mnie usuwa ze znajomych - ok, ja ją blokuję - dziecinada. Taki ciekawy plot twist O co mi chodzi - wiele razy przewija się tutaj na BS aby blokować wszędzie gdzie się da osoby które źle na Ciebie działają, są toksyczne - i ja się z tym zgadzam. Tak powinno się robić. To nie jest dziecinada, to jest myślenie o sobie i swoim dobru. Teraz mam wiele rzeczy w sobie przepracowane, inaczej podchodzę do życia i ludzi wokół (dzięki też tamtej sytuacji z tą zaburzoną kobietą, lub po prostu kobietą ). Teraz pewnie by mnie nie ruszała tamta sytuacja. Ale człowiek musiał swoje przejść i do pewnych wniosków dojść, a zablokowanie tamtej osoby było jednym ze składowych nabierania tego doświadczenia i pracy nad sobą.
  7. Dorodny samiec, nie ma co Tak na dobrą sprawę to czym one się różnią od przypadkowej spotkanej w sklepie? Mają dwa mózgi? 3 piersi? Skąd to info? możesz wskazać? Ty jesteś kronikarzem tej sytuacji? Zajmij się swoim życiem, co miało być napisane już zostało, przeżywasz jak baba w okresie.
  8. Trochę zaczyna być żenujące gdy forumowicze próbują wyciągnąć jak najwięcej szczegółów o zaistniałej sytuacji. Brakuje tylko pytania która ręką @Rnext się podciera (jeśli ma papier). Czyżby ukryte konta kobiece na dziale męskim?? Tak naprawdę kij Wam do tego. Studium przypadku macie @Yolo, nie @Rnext. Nie jest tu powiedziane że nagle oświadcza się odbitej himalajce, bierze ślub bez intercyzy i zacznie remontować dom teściów. Może po prostu ją tylko rucha, wiedząc z kim się spotyka, czego @Yolo nie był w stanie zrobić, bo wpadł jak śliwka w kompot, to jakie akcje odjebywał które sam opisał stawiały włosy dęba. W świeżakowni są Bracia którzy wchodzą w takie relacje jak @Rnext, a my im odradzamy i punktujemy ich błędy. Jest tylko jedna różnica - oni nie są świadomi w co i z kim się pakują. Tutaj raczej takiego czegoś nie ma. Każdy tu pisze o napierdalających latarniach, jakby admin nie był tego świadom. Był taki sławetny temat o ruchaniu cudzych żon. Często było pisane że mąż powinien postawić wódkę kolesiowi który puknął jego żonę, bo pokazał kim tak naprawdę jest jego najdroższa. @Yolo, w górę serca! Inna sprawa że wszystkich szczegółów co i jak nie znamy, więc wydawać osąd (co i sam zrobiłem wcześniej) w zaistniałej sytuacji jest, przyznaję się, nie do końca dobre. Osobiście twierdzę jedynie że jeśli część chociaż rzeczy które pisał @Yolo jest prawdą, to ja bym nie wchodził w taki związek, bo mogło by się tak stać że zostałbym przemielony. Zbytnio cenię sobie emocjonalnie stabilne życie
  9. Czyli 70 k na alko i kwiaty, teraz się spina. A tak poważnie to tak jak @Kim Un Jest? pisze. Niestety mężczyźni budzą się za późno, na szczęście BS coraz bardziej popularne się robi, jest ratunek. No i ostatnio dużo tu historii brazylijskich
  10. Zanim zaczniesz wieszać psy na swojej kobiecie to przyjrzyj się sobie, bo jak dla mnie to Ty jesteś centrum swoich problemów, czy tam "ciosów", nie ona.
  11. Nie pamiętam dokładnie ale chyba w No More Mr Nice Guy był opisany ten schemat zachowania kobiet w odniesieniu do zagrożenia podczas wojny. Widać jest to rzeczą normalną, wręcz atawistyczną u naszych pań, a mimo wszystko komentowane tutaj z uśmieszkiem pod nosem, co może wynikać w zakorzenionym w nas matrixie i wgranych wzorcach. Dysonans poznawczy cały czas będzie dla dzisiejszego mężczyzny ciężki do strawienia.
  12. Przepraszam, ale jakich ciosach? Jak na razie wychodzi że masz urojenia w głowie w wyniku wjechania czerwonej tabletki i sam się napędzasz.
  13. To było pytanie retoryczne. Myślę że kobiety potrafią pracować nad sobą i pokonywać wgrane wzorce w głowie. Ale ja jeszcze takiej nie spotkałem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.