Jump to content

Recommended Posts

 

Pewnego ranka, budząc się w słońcu poranka usłyszałem głos, głos srogi ale nie wzmógł we mnie trwogi, kazał mi iść wprost nie patrząc na los. Rzekłem drogi moje niezbadane, lękam się o Mości Panie. Nie porzucę mojego pokoju, tyle w nim dobra, książek to wszystko ku memu rozwoju!. Lecz głos nieustępliwym miewał być, cisnął w mej głowie, szarpał i gryzł. Rzekłem przestań!, wyjdę z tego przeklętego pokoju. Głosie daj mi tylko mapę, wskazówki by nie wpaść do gnoju.

Edited by 18TillIDie
  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Masz talent, gratki. Nie znam się na rymach, tekstach, nawet Pana Tadeusza było ciężko.

Chłopaki doradzą, ułożą, nauczą, wskażą.  No nic do powiedzenia, rodzi się nam Eminem z Loży samców.

Link to post
Share on other sites
  • Mosze Red changed the title to Moje bazgroły
4 minuty temu, Adolf napisał:

Masz talent, gratki. Nie znam się na rymach, tekstach, nawet Pana Tadeusza było ciężko.

Chłopaki doradzą, ułożą, nauczą, wskażą.  No nic do powiedzenia, rodzi się nam Eminem z Loży samców.

Dziękuję :))

 

4 minuty temu, HORACIOU5 napisał:

@18TillIDie W PRZYSZŁOŚCI PAMIĘTAJ O ZACZYNANIU TEMATÓW Z DUŻEJ LITERY.

Poprawiłem! ;)

Link to post
Share on other sites
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.