Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'atrakcyjność' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Regulamin i Zasady
    • Regulamin Forum
    • Lektura Obowiązkowa - nie tylko dla nowego użytkownika
    • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje męsko-damskie i nie tylko
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu - podrywanie.
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'

Blogi

  • Blog Ruchacza
  • Critical Thinking
  • Pan Kabat Blog
  • Bacy
  • Paweł z N.
  • Silvia
  • Blogosfera Vincenta
  • 105 kg skurwysyna
  • Droga do męskości
  • „Sukces jest czymś, co przyciągasz poprzez to, kim się stajesz.”
  • RysiekBlog
  • PZK
  • Aroxblog
  • Zasady Drugiej Strony Lustra
  • Self Blog
  • friendship
  • redBlog
  • OpenYourMind
  • kootasBlog
  • Blog
  • The Samiec Post
  • TradeMe
  • Zapiski Eldritcha
  • Blog Chłopaka na Testosteronie
  • nowhereman80
  • ALPHA HUMAN
  • Myśli bieżące - filozoficznie ...
  • Samczym okiem
  • Za twórczością podążający, pragnący swego zaniku.
  • Ryśkowe szaleństwa.
  • Spira - żeby wygrać, trzeba przegrać
  • Scarcity of Knowledge
  • Throat full of glass
  • listy do dusz
  • Cytaty ważne i więcej ważne
  • TRANCE & STUFF
  • Moje przemyślenia
  • Blog Duńczyka
  • Podkręcili mi śrubkę!
  • Pułapki i kruczki
  • Jak działa rzeczywistość i kim jesteśmy - rozważania
  • Human Centric Lighting
  • Arasowy blog postrzegania subiektywnego
  • Otwórz Oczy
  • Bez litosci

Znaleziono 4 wyniki

  1. Anabolizm społeczny Na początek teoria: źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Anabolizm W naszym ciele w każdej sekundzie dochodzi do ogromnej ilości procesów biochemicznych (w jednym słowie to można nazwać metabolizmem). Cały proces utrzymywania nas w ryzach jest regulowany przez ogromną ilość receptorów, które na podstawie sprzężenia zwrotnego regulują to i owo. Cukier za wysoko? Trzustka wywala insulinę. Tkanka tłuszczowa na przyzwoitym poziomie? Produkcja leptyna (przynajmniej teoretycznie). Samiec widzi samicę i stara się o jej względy? Feromony odpalone. Sporo by tego można przedstawić, ale nie jestem endokrynologiem, żeby pisać o tym referat. Chcę tylko pokazać, że to na co składamy się my, jako kupa mięsa wraz z układem nerwowym i mózgiem na czele jest skomplikowane i w każdym momencie zachodzą w nas ogromne zmiany. Gdzieś czytałem, że w ciągu iluś tam lat jesteśmy praktycznie wymieniani na nowo, jeśli chodzi o wszystkie komórki - ile w tym prawdy? Jako zwierzęta stadne, mieszkające w stadach i pracujące w stadach, jesteśmy skazani na obcowanie z innymi, w efekcie wymianę - spojrzeń, myśli, słów, gestów, dotyków, produktów czy pieniędzy. Te rzeczy zachodzą, czy chcesz tego czy nie. Idziesz ulicą, mijasz mimowolnie ludzi i nigdy nie jesteście sobie całkowicie obojętni. Zawsze sobie coś pomyślisz, zawsze jakoś ocenisz, albo będziesz chciał uniknąć czegoś np. wzroku albo wręcz przeciwnie, ktoś Ci się spodoba i będziesz chciał zwrócić jego uwagę na siebie - atrakcyjna płeć przeciwna, stary znajomy, dziecko z otwartym plecakiem. Wymiana jest cały czas - czy tego chcesz czy nie. Nawet siedząc teraz przed komputerem, zapewne ktoś może podświadomie myśleć o Tobie - mama, tata, brat, siostra, dziewczyna, facet, pracodawca, współpracownik, pracownik itp. Nikt nie jest anonimowy, bo każdy zostawia ślad. Czasem jest problem jak ktoś ma nerwicę i myśli, że każdy o nim myśli świadomie, no tak nie jest. Chyba, że ciągniesz za sobą żelazko po chodniku. A więc jeśli wymiana zawsze zachodzi to powiem Ci coś o duszach towarzystwa - to tylko ludzie, którzy wiedzą że taka wymiana zachodzi i kontrolują nią w odpowiednią stronę, aby uzyskać to czego chcą. Większość ma naturalny dar do tego, ale według mnie to przypadkowego wyuczone schematy. Bo jak ktoś dochodzi do czegoś przypadkiem to nie różni się dla mnie od małpy, której spadł orzech kokosa na ziemię, powtórzyła to kilka razy i tak wielce umie rozbijać kokosy zrzucając je z wysokości. To co mnie interesuje to możliwość multiplikowania tego, powielania jak kameleon, aby uzyskać rdzeń i móc go wykorzystać. Nie musisz sportowcem, żeby być w świetnej formie, wystarczy, że będziesz go udawać pół roku, a potem wrócisz do swojej osobowości bogatszy o nowe narzędzie - umiejętność rzeźbienia swojego ciała. Rozumiesz, o co mi chodzi? Ludzie sukcesu, to ludzie którzy wykorzystują kwestię anabolizmu dla siebie, pod swoje wpływy i korzyści. Niektórych nie można zdobyć i są nadane przez naturę - ale jeśli czegoś nie można kontrolować to mówimy "jeb*ć to" i idziemy dalej. Na anabolizm społeczny nakładają się takie zachowania: -W pełni wykształcone cechy fizyczne danej płci -Uśmiech i pozytywne nastawienie do życia -Dobrze dobrana garderoba -Posiadanie przynajmniej większej ilości pieniędzy -Bezwzględna pewność siebie -Bycie zadbanym i czystym -Posiadanie miłej osobowości -Pielęgnowanie swojego indywidualizmu -Wysoka inteligencja emocjonalna Omówienie każdej z wartości: 1. W pełni wykształcone cechy fizyczne danej płci Każdy z nas jest samcem czy też samicą - nie kupuje tej bajki o milionie płci. Posiadanie dobrze wykształconych cech przynależnych do danej płci postrzega nas jako atrakcyjnych. Wiem, że ten zestaw można co najwyżej poreperować u większości, ale często i tak pole do popisu jest wystarczające. U mężczyzny jest to: -Symetryczna twarz i symetryczne ciało -Czysta, zdrowa skóra -Wysoki wzrosty -Niska różnica między talią i biodrami oraz duża różnica między talią, a barkami -Zdrowe zęby -Duży podbródek -Płaski brzuch -Jędrne pośladki -Wyraziste oczy U kobiet: -Zgrabne pośladki -Symetryczna twarz i symetryczne ciało -Czysta, zdrowa skóra -Długie nogi -Zaokrąglone biodra -Młodość -Przeciętna twarz -Gęste włosy -Pełne usta -Mały nos i duże oczy -Wydatne piersi -Wzrost poniżej średniej źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Atrakcyjność_fizyczna Również poziom tkanki tłuszczowej ma wpływ na atrakcyjność fizyczność źródło: http://kobieta.onet.pl/zdrowie/fitness/atrakcyjnosc-fizyczna-a-poziom-tkanki-tluszczowej/xn80w Jak widać, na niektóre czynniki mamy wpływ, na niektóre nie. Zajmiemy się rzeczami, na które mamy wpływ (na te, na które nie mamy mówimy "jeb*ć to!"): a) Czysta, zdrowa skóra. Wyeliminowanie z diety rzeczy, które są zapalne - gluten, nabiał, żywność przetworzona, dodatki konserwantów itp. Dodatkowo jeśli ktoś ma pieniądze, warto zrobić test na alergie pokarmowe. Dobrze zbilansowana dieta jest tutaj również ważna, oparta na racjonalnych przesłankach, dobrana pod potrzeby i wady właściciela. Jelita tutaj to klucz do sukcesu i warto zadbać o prawidłowe ich funkcjonowanie. Również od siebie mogę polecić profilaktyczne dawki - witaminy B5 x 1g + L-Karnityny x 0,5g. Biorę od miesiąca i efekty są zadowalające. Bazowałem na bazie tego produktu, ale paczki dostarczyłem w bardziej ekonomicznych cenach i większych ilościach: http://www.muscle-zone.pl/mocne-wlosy-paznokcie/clear-skin-100-kaps b ) Symetryczna twarz i symetryczne ciało. Nie jest to wsparte żadnymi badaniami, więc nie musisz tego traktować jako prawdę. Ale po stosowaniu przez 3 lata zdrowej diety, z eliminacją rzeczy które wypisałem wyżej udało mi się uzyskać bardziej symetryczną twarz w moim mniemaniu, patrząc na to jak wyglądałem kiedyś. Ale po pierwsze byłem w ostatnim etapie dojrzewania jako 20latek, dwa - jest to moja subiektywna opinia. Co do symetrycznego ciała - często się zdarza, że stoi za tym słaby gorset mięśni core oraz po prostu spięcie mięśni po jednej stronie i rozluźnienie po drugiej stronie. Przy pracy z fizjoterapeutą można to ładnie skorygować. c) Duży podbródek Wiesz co zauważyłem ostatni czasy? Cała ta moda na noszenie brody jest również korzysta dla mężczyzn z tego względu, że zwyczajnie nie widać im podwójnego podbródka. Dlatego tyle jest obrazków, gdzie mężczyzna gdy się ogoli to wygląda na mniej atrakcyjnego. U znaczącej większości facetów wystarczy dobrze zredukować tkankę tłuszczową, dać ćwiczenia 2-4x w tygodniu i ładnie zarysowany podbródek się robi sam po pewnym okresie czasu. Sam mam mocno podkreślony podbródek od pewnego czasu gdy wracam do formy i zależność atrakcyjności jest dla mnie widoczna - na to jak reagują kobiety na mnie oraz faceci, widząc mnie jako konkurenta. d) Zdrowe zęby Co mam Ci mówić, zasady są proste jak świat - rzuć papierosy, szczotkuj zęby elektryczną szczoteczką, a jak masz braki w uzębieniu to jest napraw. Nie ma nic gorszego niż facet bez zęba. e) Zaokrąglone biodra oraz zgrabne pośladki W pewnej kwestii jest to genetyka, ale pole do popisu jest tutaj znaczące. Niestety trzeba tutaj włożyć wysiłek w ćwiczenia fizyczne obejmujące mięśnie core, pośladek i ud. Dobry trener, cierpliwość i ciężka praca + odpowiednia dieta. f) Wydatne piersi Najczęstsze przyczyny problemu z niewydatnym biustem to: problem z tarczycą - myślę że każda kobieta powinna sobie zrobić kompleksowe badanie tego, bo macie o wiele wrażliwszy układ hormonalny od mężczyzn oraz drugim najczęstszym powodem jest zbyt niska podaż tłuszczy w diecie. Reklamowanie produktów FIT bez tłuszczu pozbawia was bazy do produkcji w prawidłowy sposób hormonów. Tłuszcze są do tego niezbędne! Ostatnią sprawą jest to, że kobiety wierzą w takie zabobony, że dzięki bieganiu (ogólnie cardio) wymodelują swoje ciało w taki sposób jaki widzą na okładach sphotoshopowanych modelek. Trening siłowy u kobiet robi mega robotę. Jako mężczyzna gorąco zachęcam do tego, bo w społeczeństwie zawsze brakuje ładnych, zgrabnych kobiet ! :> h) Niska różnica między talią i biodrami oraz duża różnica między talią, a barkami Jak widzisz współczynnik jeden i drugi odnosi się do talii - wystarczy ja zmniejszyć po przez schudnięcie i nasze proporcje fajnie się poprawią. Jeśli jesteśmy chudzi - wystarczy odpowiednio zwiększyć masę mięśniową prostowników, najszerszych grzbietu, kapturów oraz barków i tricepsów. i) Gęste włosy Tutaj sam poprawiłem swoje włoski, bo zawsze miałem cienkie i myślałem już w gimnazjum, że łysieję. Oczywiście zmiana musi nastąpić od środka, kremy w większości są mało skuteczne. Ale biznes jest ogromny, a to znaczy, że jest zapotrzebowanie na tego typu rzeczy. Co ja bym polecił na polepszenie? Cynk, MSM oraz odpowiedni podaż tłuszczy w diecie. Nic więcej, nic mniej. 2. Uśmiech i pozytywne nastawienie do życia Widzisz, jest takie przysłowie "z kim przystajesz, takim się stajesz". A co jeśli Ci powiem, że duża ilość osób jest tego świadoma? Jak myślisz, kogo wolą wybrać, kogoś uśmiechniętego, żywego, pełnego energii czy życiowego frustrata? Każdy woli spędzać czas dobrze niż źle (no chyba, że sami są frustratami to rozumieją się nawzajem). Większość w moim mniemaniu jest raczej neutralno-negatywna i są w stanie poświęcić się dla kogoś kto daje im powody do uśmiechu, dobrze spędzonego czasu. Dla kogoś kto jest albo podobny do nich - na zasadzie plus i plus, bądź na zasadzie dodatniego połączenia dla nich plus i minus. Postaw się na pozycji swojego otoczenia - kredyt do spłacenia, ledwo wiążesz koniec z końcem, wolisz przyjść do pracy do osoby z którą świetnie pogadasz 15min czy 15 min gościa, który będzie narzekać na swoje życie? Będąc pozytywnym stajesz automatycznie odbiornikiem na nowe okazje, nowe zaproszenia, nowe relacje. Ludzie będą do Ciebie lgnąć dlatego, że będą świetnie spędzać z Tobą. Dlaczego muzyka, słodycze, kinematografia, alkohol i narkotyki mają tak duże zapotrzebowanie obecnie? Bo człowiek zrobi wszystko, żeby uciec od szajsu, które go otacza. Jego miernego życia. Stając się pozytywną osobą, stajesz się magnesem w otoczeniu. Osoba pozytywna trzyma się pewnych ram zasad: -Nie narzeka na nic -Jeśli coś jej się nie uda, to nie wstydzi się tego, wie, że to część życia -Nigdy nie odwraca kota ogonem kiedy spotyka problem, stawia mu czoło takim jakim jest, nie zrzuca winy na innych -Nie ma miejsca na nudę, jego życie to pasmo działań - zaplanowanych lub nie -Jego najbliższe otoczenie to również pozytywni ludzie -Ma plany na przyszłość i je realizuje - jest to ogromne źródło pozytywnej energii w jego życiu, nawet jeśli się nie udaje -Nie rozmawia tylko po to, żeby rozmawiać, jeśli nie ma nic do powiedzenia to nic nie mówi, ale ze względu na ciekawe życie zawsze jest coś do powiedzenia Podsumowując ten punkt - bądź plusem w swoim otoczeniu, nawet jeśli jest to otoczenie samych minusów. 3. Dobrze dobrana garderoba Nie ma nic lepszego niż atrakcyjna osoba fizycznie, która jest pozytywna i w dodatku dobrze ubrana. Niestety, dresy można nosić idąc na trening. Jak Cię widzą tak Cię piszą i oczywiście możesz się ubierać jak chcesz gdy jesteś mega miliarderem - Jobs czy Zuckerberg. Ale w ich przypadku też myślę, że ich styl ubierania to kwestia PR'u i chęci nawiązania tego, że jest się normalnym człowiekiem, tak jak każdy z ich klientów - noszą bluzy, jeansy i adidasy. Jeśli natomiast chcesz sięgać wyżej, a taki jest cel wytworzenia anabolizmu społecznego w sobie to trzeba wiedzieć jak się ubierać. Inwestowanie comiesięczne w garderobę nie różni się niczym innym od tego, że kupujesz książkę. Jedno i drugie wpływa na Twoje relacje w otoczeniu. Im lepiej się ubierasz, tym więcej ludzi chce Cię poznać. Dobrze dopasowane koszule do Twojej sylwetki, spodnie, dobre buty, może krawat czy marynarka, koszulka polo, wygodne lniane spodnie na lato - są warte swojej ceny. Jeśli nie masz super dużo hajsu - inwestuj określoną kwotę co miesiąc na nowe ubrania, kolekcjonuj i powoli wprowadzaj w życie. Nawet jeśli będziesz wyglądać lepiej od szefa/szefowej. To będąc pozytywnym, a nie zawistnym będziesz mimowolnie zmieniać ich zdanie o sobie. A im lepsze ich podświadome zdanie o Tobie tym więcej załatwisz, dostaniesz więcej zaproszeń, więcej ofert pracy, dokonasz większej ilości transakcji. Odpowiedz mi sam na pytanie - jak widzisz kogoś atrakcyjnego dla Ciebie to chcesz zwrócić jego uwagę na siebie, co nie? Nawet jeśli nie masz na to odwagi czy możliwości. To samo będą robić ludzie w Twoim otoczeniu. W zasadzie dobierania garderoby powinna królować jedna zasada - klasa, nie trend czy kunszt, nie moda. Kupuj dobre jakościowo rzeczy, nawet jeśli są droższe, idź z kimś na zakupy kto dobrze ubiera jeśli nie masz oka do tego. Z czasem przyjdzie samo. Również musisz mierzyć w praktykę swojego ubioru - lepiej ubrać koszulę polo w miejsce gdzie możesz się ubrudzić czy też nie zakładaj garnituru bawełnianego jeśli jest gorąco. Możesz kupić sobie nawet książkę, żeby zapoznać się z tematyką. http://www.empik.com/gentleman-moda-ponadczasowa-roetzel-bernhard,prod22460331,ksiazka-p?gclid=CPD3hs6MptMCFQqLsgod59QGog&gclsrc=aw.ds Nie namawiam Cię do wydania 3/4 swoich oszczędności w tym momencie, ale do kupowania każdego miesiąca za określoną sumę nowej garderoby. W moim przypadku jest to 15-20% moich zarobków. Ale patrząc w jakim tempie zapełniam swoją szafę dobrymi rzeczami, niedługo najdzie czas nasycenia i zapewne moje wydatki na to zmaleją, ale nigdy nie znikną. Garderoba to ważna część życia jednostki społecznej, kobiety o tym wiedzą bardzo dobrze. A pisząc do kobiet, bo tu nie jestem super znawcą. Nie idźcie za trendami modowymi, adidasy na obcasie, jeansy z dziurami, ubieranie się jak dziw*a itp. Trzymajcie klasę i pamiętajcie, najatrakcyjniejsze jesteście na obcasie 5-6cm według badań. 4. Posiadanie przynajmniej większej ilości pieniędzy Zarabianie pieniędzy to tak ważna kwestia w życiu, że nie ma o czym dyskutować. Tym bardziej u mężczyzny. Wyzwolenie kobiet jest już duże, ale i tak natury nie oszukasz. Kobiety nie chcą się zbytnio wiązać z kimś kto ma niższe wykształcenie, jest mniej inteligentny, a bron Boże mniej zarabia! Wcześniej wyglądało to tak, że kobiety wykonywały lżejsze prace - biurowe, oświata, gastronomia - a mężczyzna szedł do pracy w cięższych warunkach - fabryka, służby państwowe, kopalnie czy szedł po prostu pracować na polu, dzięki czemu zarabiał więcej od kobiety. Cięższa praca = lepiej płatna. Dziś już jest przesunięcie w inną stronę i jest więcej kobiet zarabiających lepiej od mężczyzn, są na stanowiskach nadal zazwyczaj "miękkich" - jak HR, zarządzanie czy marketing i finanse, to dzisiaj te działy nie zarabiają źle. Jedyne co może uwolnić mężczyznę to wykorzystanie jego naturalnych cech, które dostał od natury i nakierowanie ich na zysk. A są to - racjonalność i stałość myślenia (nie mamy okresu co miesiąc, który rozwala nam życie emocjonalne i samopoczucie), łatwiejsze ponoszenie ryzyka, lepsza wyobraźnię przestrzenną. Czyli ma dwa wyjścia w moim mniemaniu - albo stać się specjalistą albo założyć własny biznes. Jak to zrobić, każdy z nas musi znaleźć sam - ale jedno jest pewne, edukacja, ale stawiałbym na formę nieformalną jednak. Kobiety natomiast mają większą ilość współczucia w sobie, lepszą pamięć i w sposób łatwiejszy odgadują typ charakteru drugiej osoby - tutaj z pewnością przyda się to podczas zdobywania klientów czy też sprzedaży. Dlaczego ilość pieniędzy jest tak ważna? Bo bycie z kimś biednym nie napawa do igraszek, po prostu. Taka jest natura, że podziwiamy bogatych, bo pieniądz daje nam to co podświadomie uważamy za podstawę życia - możliwość wolność. Choć niektórzy tutaj mogą podać przykłady, ludzi bogatych pracujących po 12-14 godzin, którzy wpadli w pracoholizm. To jednak warto pamiętać, że praca to system niewolniczy w którym sprzedajesz czas ze swojego życia. Czy będziesz to robić za takie pieniądze jakie chcesz i w sposób jaki chcesz - to już zależy od Ciebie i w tym dopatrywałbym się wolności. Bo nie ma wolności tam gdzie się zarabia dwa tysiące i boi się iść na L4 bo się straci 1/3 pensji, którą jest premia uznaniowa przez kierownictwo czy też boi się stracić pracę bo ma się masę kredytów i brak oszczędności. Gdzie jest strach, tam nie ma wolności. Pieniądze dają poczucie bezpieczeństwa, czy tego chcemy czy nie. 5. Bezwzględna pewność siebie Pewność siebie to postawa życiowa określona jednym mottem według mnie "Tak, mogę". To nie jest stan, który jest statyczny. Pewność siebie to stan występujący tylko podczas działania. Gdy stoisz z kawą w kuchni to nie jest pewny siebie, ale gdy podejdziesz do kobiety która Ci się podoba i zagadasz to już jesteś pewny siebie. Rozumiesz różnicę? Widzę wielu facetów udających "fajnych", ale tam niżej nie ma nic z pewnością siebie. Bo wszystko to co chcemy, odpowiednia postawa życiowa to efekt uboczny pewności siebie, z tego bierze się spokój, opanowanie oraz doświadczenie życiowe. Pewność siebie to również to co określają mierni życiowo jako wybujałe ego. Ale silne, prawidłowo uwarunkowane ego to podstawa zdrowego i szczęśliwego życia. Silne ego to słowa zaklęte w sercu: "skoro inni mogli, to ja również". Bo skoro inni mogli to dlaczego Ty nie możesz? Pewność siebie to według mnie również stawianie na fakty w życiu, a nie opinie i domniemania. Jeśli stawiasz na fakty to JESTEŚ PEWIEN tego, bo to jest fakt, czyż nie? Opinia może i często jest zmanipulowana, ale fakt nie. Fakt to fakt, nie dyskutuje się z nim. Dzięki takiej postawie również osiągniesz coś w rodzaju dźwigni Twojej efektywności. Zobacz na takie biznesy jak np. komputer - kiedyś myślano, że kilka komputerów wystarczy na całą Ziemię. Przyszedł gość i spytał się "czy aby na pewno?", dziś dzięki temu, że ktoś zakwestionował tą myśl, tą opinię mamy komputer w prawie każdym domu w Europie. Rozumiesz o czym pisze? On był pewny siebie, bo podważał schematy, opinie i stawiał na fakty oraz badania. Bezwzględność to tutaj ważne słowo - bo wielu traci pewność kiedy coś idzie nie tak. A co to za pewność siebie, kiedy jej nie masz podczas dołów życiowych, kiedy coś nie idzie po Twojej myśli? To wtedy właśnie przechodzisz test. To jak go zdasz wyrobi w Tobie większy kredyt zaufania do samego siebie. A kredyt zaufania to właśnie pewność siebie. "Pewność" - znajomość, wiedza; "Siebie" - mnie samego, ja. Czy nie można zawrzeć tego również w słowach właśnie "kredyt zaufania"? Że ufa się sobie samemu, że czasem nie wie się co będzie jutro, że jest źle - ale się ufa sobie. Pomimo nieprzyjaznych sytuacji zewnętrznych, pomimo niepowodzeń, pomimo wszystkiego - bezwzględnie. 6. Bycie zadbanym i czystym Niestety, o dziwo nadal wielu ludzi nie dba o swoje zapachy. Już nie mówię o używaniu perfum, ale o tym, żeby nie śmierdzieć po prostu. Nie wiem jak fajny, bogaty i atrakcyjny będziesz - śmierdzisz i będziesz tak głównie zapamiętany. Często to dotyczy ludzi otyłych, którzy zwyczajnie mocno się pocą, szczególnie latem. Zakres umycia pewnych sfer też jest trudniejszy, to dosyć intymny problem dla takich osób. Ale to jeszcze rozumiem, natomiast abstrakcją dla mnie jest to, że ludzie o normalnej budowie, o dobrych zarobkach nie dbają o higienę osobistą. Tłuste włosy, przepocone ubrania, odór. Podstawa tutaj to dobre mydło i gąbka. Również jeśli chodzi o odór to dieta ma bardzo duże znaczenie, szczególnie żywność przetworzona. Następnie wybrałbym dobry dezodorant (antybakteryjny) oraz wypranie wszystkich rzeczy w dobrym proszku, w czystej pralce. Niby podstawy, ale jednak u wielu jest to nadal problem. Czystość to podstawa. Kolejnym problemem jest odór z buzi - przychodzi do mnie koleżanka z pracy i przed chwilą jadła tuńczyka z puszki, pochyla się nad mną tłumacząc mi problem. Ja jej nie słucham, to co chcę to żeby poszła sobie jak najszybciej od mnie. Nie chcę tego czuć. Jeśli brak uzębienia jest dużym problemem, to odór z buzi jest mega problemem. Zadbaj o to, żeby nie jeść rzeczy które dają taki, a nie inny zapach - czosnek, ser, ryba. Albo jak lubisz to jedz to mając pewność, że nikogo nie urazisz tym, szczególnie partnera. Ale są też przypadki, które mają taki "naturalny wydech". Cóż, w takim przypadku zadbałbym o picie octu jabłkowego rano, porządne mycie zębów oraz zmianę diety na zdrowszą, ew. suplementacja Betainą HCL. Papierosy również wielu zniechęcają, ale jest na to przyzwolenie społeczne, ale i tak jest sporo przypadków, którzy nienawidzą tego zapachu. 7. Posiadanie miłej osobowości Miła osobowość to taka, która nas ujmuje. To jest już uzupełnienie do bycia pozytywnym, ale miła osobowość to wisienka na torcie w nastawieniu do innych. Widzisz, gdy wysłuchujesz uważnie i z ciekawością drugiej osoby, mimowolnie budujesz więź oraz kredyt zaufania u tej osoby. A mając wystarczający kredyt u drugiej osoby, będąc pewnym siebie, dobrze ubranym trudno będzie Ci odmówić jeśli o coś poprosisz. I o to w tym chodzi, bo widzisz, sam możesz osiągnąć sporo, ale znacznie szybciej, łatwiej i więcej osiągniesz współpracując z innymi, jeśli będziesz potrafił budować swoją sieć kontaktów w otoczeniu, nawet gdy Ci się powinie noga, będziesz mógł liczyć na przysługi. A nawet jeśli Ci się nie powinie to warto mieć możliwości w zapasie, nieprawdaż? Oferta pracy u szwagra znajomej za lepszą pensję? Twój ojciec zajmuje się również tym co ja? Nie chciałabyś nas umówić na obiad? Dzięki wytworzeniu miłej osobowości zyskujemy przewagę, bo mało jest osób, które Ci odmówią. Mogę również Cię zapewnić, że to działa - wiesz czemu? Bo ile rocznie masz okazji do bycia wysłuchanym, ale tak faktycznie? Nie chcę, żebyś przechodził też w skrajność i był psychologiem każdego. Wysłuchaj, nie oceniaj ale bądź ciekawy drugiej osoby, nic więcej, nic mniej. 8. Pielęgnowanie swojego indywidualizmu Nie wiem jak Ty, ale ja mam dosyć osób, których głównym celem życiowym jest praca na etacie, wracanie do domu przed TV i komputer, spanie. Dodaj tam jakieś trendy shity - jak oglądanie głupich obrazków, filmików, seriali. Różnią się tylko fizycznością, czasem są ładniejsi, czasem brzydsi. Ale w środku jest to samo, szare nic. Brak pasji, brak chęci do życia, brak życia z intencją, brak determinacji, brak sukcesów, brak wszystkiego co wartościowe. Są tylko problemy, dołki życiowe, niezaradność. Wiesz skąd to się bierze? Z życia bez intencji. Ci ludzie nie mają misji, której nadali swoje życie. Żyją bo żyją i chcą żyć jak najprzyjemniej, jak najdłużej, bez cierpienia, bólu i śmierci. Człowiek świadomy wie, że życie też ma swoje ciemniejsze strony i je akceptuje. Wie, że może być ból, cierpienie, łzy, śmierć - akceptuje to i się nie boi. Dzisiejsi ludzi wolą po prostu przeżyć życie, jakoś. Najlepiej ograniczając straty na każdym kroku i nigdy nie ryzykując. Badania pokazują, że w dalszej perspektywie firmy, które właśnie w taki sposób postępowały upadały bądź gorzej się rozwijały od tych, które planowany ekspansywne działania długoterminowe. A każdy z nas przed sobą samym jest jednoosobową firmą i jeśli się nie rozwijasz to się cofasz, bo świat stale się rozwija i musisz nie dość, że się rozwijać to musisz to robić szybciej niż świat, aby osiągać więcej niż inni. Jeśli chcesz tego dokonać to musisz się skupić na sobie. Musisz stworzyć siebie takim jakim chcesz, poprzez powtarzalne nawyki - takie jak ćwiczenia fizyczne, czytanie książek, uczęszczanie na kursy, czytanie badań, śledzenie ludzi, którzy są wyżej niż Ty. W życiu, nie ma nic takiego jak "odkryć coś co się kocha", to tylko uwarunkowanie psychosomatyczne, gdzie ego jest zadowolone, bo uciekłeś przed tym czego nie lubisz, w to co lubisz. Ale raz - rzadko się to zdarza, dwa - prawie zawsze średni z tego pieniądz, trzy - to niszczy Twoje hobby. Nie raz słyszałem, że powinienem zostać trenerem personalnym - ale wiesz co? Pewnie znienawidziłbym tego, gdybym miał 8 godzin dziennie, 5 razy w tygodniu siedzieć nad kimś i patrzeć czy dobrze ćwiczy. Jasne, lubię pomagać, ale ile można? Poza tym, trenerzy personalni nie zarabiają milionów, nawet jeśli są najlepsi. Gdy zaczniesz skupiać się na sobie, po kilku miesiącach staniesz się, jak to raz usłyszałem "mind-sexy". Indywidualność przyciąga, bo jest ciekawa. Jesteś ciekawy dla innych, gdy mówisz mądrzej, gdy robisz mądrzej, gdy masz do zaoferowania lepsze rozwiązania np. dla firmy. Im ciekawszy jesteś, tym znowu - więcej ofert świat może Ci dać oraz sam możesz sięgnąć po więcej. Maluj, pisz wiersze, ćwicz, biegaj, idź na kurs tańca, czytaj książki - bądź barwny. I zapamiętaj, że jeśli nie masz pomysłu i wykonania na siebie - to będziesz wykonywać pomysł kogoś innego. 9. Wysoka inteligencja emocjonalna Wysoka inteligencja emocjonalna to świadomość, że człowiek ma emocje w sobie i uwalnia je na podstawie pewnych bodźców oraz te emocje wpływają na jego działanie. To rozumienie, że coś takiego jest - taki mechanizm i co najważniejsze, można go kontrolować i zmieniać. Ile znasz przypadków osób grubych które nie ćwiczą bo "nie lubią" - to "nie lubią" jest tylko efektem ich emocji, tego jak są zaprogramowani, niestety nieświadomie. Z programowanie przychodzi nam NLP i tutaj odsyłam do literatury fachowej http://www.empik.com/nlp-w-21-dni-heather-beryl-alder-harry,prod720302,ksiazka-p Również świadomość tego, że Ty to nie Twoje emocje. Bo w sumie one nie są one "Twoje", po prostu są. Niestety i bardzo ubolewam nad tym - duża część społeczeństwa nie ma tej wiedzy nadal. Przez co nasz gatunek jest płochliwy, obraża się bez problemu i ma urazy oraz żale trzymające przez całe życie. Po co to komu? Skoro można się od tego uwolnić, mieć klarowniejszy, spokojniejszy umysł, a dzięki temu być bardziej efektywnym. Tutaj polecam tę książkę http://virgobooks.pl/alfabetyczny-katalog-ksiazek/88-zapowiedz-tytul-oryginalny-letting-go-the-pathway-of-surrender-david-r-hawkins.html Na początek więcej nie potrzebujesz. Na koniec. W życiu możesz być maksymalnie anaboliczny, czyli będący dla środowiska punktem wzrostu albo katabolicznym, będącym punktem spadku dla środowiska. Możesz to zmienić, masz tutaj wszelką wiedzę, którą potrzebujesz na początek. Co z tym zrobisz, czy odważysz się zmienić swoją osobowość, która tylko jest nawykiem - to już zależy od Ciebie. Nie będę Cię motywował. To Twoja decyzja co zrobisz, ale Twój czas kończy się tutaj - tik tak. - GluX
  2. Cześć Bracia. Szukając różnych informacji na temat SMV znalazłem pewien artykuł z którego wynika wprost że polscy i rosyjscy mężczyźni są jednymi z najbrzydszych na świecie. Jednym zdaniem słowiańska uroda udziela się pozytywnie tylko kobietom... http://facet.wp.pl/najbrzydsze-narody-swiata-polacy-w-czolowce-6002230428304001a - artykuł na ten temat
  3. Czemu kobiecy sposób wyboru związków jest nieefektywny? Odnosząc się do artykułu Rollo "Love Experience" który opisał, że mężczyźni i kobiety są hipergamiczni jestem w stanie temu zaprzeczyć. Rozgraniczmy, że ludzie (i kobiety i mężczyźni) optymalizują, ale tylko kobiety są hipergamiczne (instynktownie szukają zdrowszych genów niż własne, by ludzkość nie wyginęła). Różnicą są progi dopuszczalnej do seksu atrakcyjności które są inne dla obu płci. W czasach równouprawnienia kobiety nie poślubiają mężczyzn którzy są dla nich atrakcyjni seksualnie. Odkąd kobieca seksualność została w pewien sposób wyzwolona tworzy to sytuacje w których większość kobiet uprawia seks z mężczyznami, którymi nie są szczerze zainteresowane. Przeciętny mężczyzna odczuwa satysfakcję uprawiając seks z przeciętną kobietą, ale przeciętna kobieta nie odczuwa tego z przeciętnym mężczyzną. Miej na uwadzę, że pisząc o atrakcyjności piszę o atrakcyjności seksualnej. Czyli gdy kobieta autentycznie chce uprawiać seks z danym mężczyzną i to samo dotyczy mężczyzn. Hipergamia oznacza "zainteresowaniem osobą o wyższej wartości seksualnej niż własna" (w skrócie SMV, które będę używał w tym artykule). Jest to cecha wyłącznie kobieca. Równouprawnienie do którego dążą kobiety jest sprzeczne z naturą. W dawnych czasach kobieta była gorsza od mężczyzny w wielu aspektach. Była tego świadoma, nie protestowała, nie miała kompleksów z tego powodu. Dzięki czemu mogła na mężczyznę patrzeć z fascynacją - i społeczną i seksualną. Dziś gdy kobiety wywalczyły sobie prawa zaczynają wywyższać się nad mężczyzn przez co hipergamia nie pozwala im tych mężczyzn kochać. Hipergamia mówi o tym, że kobieta kocha tylko kogoś kto ma wyższą od niej wartość na rynku seksualnym. Brak idealnych mężczyzn (lepszych niż równych w równouprawnieniu) powoduje to, że kobiety są wiecznie nieszczęśliwe i sfrustrowane, oraz przestają wierzyć w miłość. Te problemy stworzyły sobie same kobiety nie rozumiejąc swojej natury, która każe im być uległą, gorszą i słabszą wobec mężczyzny. Teraz do rzeczy. Optymalizacja vs Hipergamia Wszyscy optymalizujemy. Innymi słowy, mężczyźni czy kobiety szukają najlepszego co mogą w życiu dostać, w każdej dziedzinie: seks, szkoła, praca, kariera, małżeństwa, wakacje, dom, kupno samochodu, cokolwiek. W każdym miejscu i czasie, w każdej sytuacji i okoliczności, wszyscy szukamy najlepszego co możemy uzyskać, by później móc to innym zaoferować. Mogą to być pieniądze, sex appeal, zasoby, umiejętności, wiedza, znajomości. Wszyscy, mężczyźni i kobiety optymalizują. I teraz dochodzi do głosu hipergamia. Wszyscy optymializujemy, ale patrząc na hipergamię skupiamy się na zdobywaniu innych cech, które będą dodawały nam schodków w progu atrakcyjności. Obie płci różnią się atrakcyjnością. Mężczyźni po prostu optymalizują; kobiety optymalizują po to by uzyskać to czego chce ich hipergamiczna natura. Męskie podejście Mężczyźni mają dużo szerszy zakres filtrów atrakcyjności niż kobiety. To oznacza mniejsze wymagania by chcieć uprawiać seks. Większość mężczyzn jest zainteresowana większością kobiet. Mężczyzna zawsze będzie zainteresowany kobietą powyżej jego SMV (seksualna wartość rynkowa), na tym samym poziomie SMV, a także troszkę poniżej. Większość mężczyzn ma próg zainteresowania seksualnego ciut poniżej własnego. Mężczyzna nie będzie uprawiał seksu z kobietą, którą nie jest zainteresowany seksualnie. Nigdy nie zainwestuje w nią, nigdy nie będzie zaangażowany. Jednakże jak pisałem, mężczyzna może być zainteresowany kobietą o niższej wartości seksualnej niż on sam. W praktyce wygląda to tak. Wyjściową będzie SMV +0, czyli gdy kobieta z mężczyzną mają równy poziom wartości seksualnej. Mężczyzna także będzie zainteresowany kobietami SMV +1, +2, +3, ale też -1 i nawet w wielu przypadkach -2. Czyli gdy kobieta jest od niego mniej atrakcyjna. Próg może być różny od okoliczności. Mężczyzna 9 lub 10 (skala 1/10) będzie miał dużo szerszy zakres zainteresowania seksualnego kobietami. Taki mężczyzna zainteresuje się seksualnie kobietami 10,9,8,7,6, a nawet 5. Mężczyzna 5 (przeciętny) jeśli jest wyposzczony zainteresuje się kobietą 2. Mężczyzna 2 ma już bardzo spłycony zakres, ponieważ będzie mógł uprawiać seks z kobietami 2 i 1. Przypominam, że te kobiety są poniżej jego wartości seksualnej (SMV), ale nie poniżej progu atrakcyjności (po chłopsku: mimo że będzie to kobieta 1 to i tak spodoba mu się na seks, podnieci go). Weźmy przeciętnego mężczyznę. 5. Bez zająknięcia zainteresuje go kobieta 6 i wyżej. Będzie także zainteresowany odpowiedniczką, czyli SMV 5. W wielu przypadkach zainteresuje sie kobietą 4, czasami też 3. Jego najlepszą relacją będzie relacja z kobietą 4, ponieważ kobieta zrealizuje w nim swoją hipergamiczną naturę zdobywając samca o wyższej wartości seksualnej na rynku. Ponieważ on jest 5, nie będzie mógł utrzymać relacji z kobietą 6 i wyżej na zbyt długi czas. Kobieta 5 także po pewnym czasie związku nie będzie usatysfakcjonowana mężczyzną 5, ponieważ kobiety nie są zainteresowane swoimi odpowiednikami SMV. Kiedy dochodzi do małżeństwa priorytetem mężczyzny jest to, by był zainteresowany seksualnie kobietą. Mężczyzna nie poślubi kobiety, z którą nie chce uprawiać seksu. Dla mężczyzn seks jest zerojedynkowy. Albo chcą seksu, albo nie. Albo są totalnie napaleni, albo kompletnie tego nie chcą. Nie ma nic po środku, nie ma "może", nie ma "gdyby", nie ma "ostatecznie mogę to zrobić". Mężczyźni nie rozkładają tego na czynniki i pod pewnymi warunkami. Kobiece podejście To działa zupełnie inaczej u kobiet. Kobiety mają znacznie wyższe wymagania i tym samym węższy zakres, w którym będą chciały uprawiać seks. Typowa kobieta NIE JEST zainteresowana większością mężczyzn. Progi atrakcyjności dla niej są równe lub powyżej jej własnej SMV. Hipergamia tego wymaga. Progiem zainteresowania dla kobiety będzie więc SMV +1,+2,+3 i wyżej. Ona nie jest prawdziwie zainteresowana SMV +0 (odpowiednik własnej atrakcyjności) i NIGDY nie jest zainteresowania kimś o niższej atrakcyjności (SMV -1 i niżej). Podamy przykład kobiety 6. Będzie bardzo zainteresowana mężczyzną 9. Spodoba jej się też mężczyzna 8 i 7. Troszkę zainteresowania wykrzesi do mężczyzny 6. Aczkolwiek ona nigdy nie zainteresuje się mężczyzną 5 i niżej. Dopuszczalna granica atrakcyjności seksualnej płci przeciwnej dla kobiet jest SMV+0 (w przeciwieństwie do -2 mężczyzn). I tu sie zaczyna zabawa. Próg atrakcyjności kobieta ustawia na +0, ale to nie znaczy że ona nie dopuści do siebie mężczyzny o niższej atrakcyjności. Mężczyzna może nadrobić swój brak atrakcyjności tym co kobieta potrzebuje społecznie. W większości zawiera się to w 3 składniowych: pieniądze, zasoby i zaangażowanie. Są jeszcze inne "wymagania" typu wiek, przeszłość seksualna, chęć na posiadanie dzieci, poglądy, presja kulturowa i rodziny. Kobieta może iść ze swoją naturą na kompromis interesując się gorszym wg niej mężczyzną dając mu tzw pseudo miłość. Pragnę, mogę, nie chcę Kobiety mają inne podejście do seksu niż mężczyźni. Nie jest to zerojedynkowe. Kobieta pragnie seksu, mogłaby go uprawiać (warunkowo) i kategorycznie nie chce. Nasza hipotetyczna kobieta 6 chciałaby seksu z 7, ale rzeczywiście pragnęłaby seksu z mężczyzną 8 i 9 (10 powiedzmy zostawia sobie na fantazje). Mogłaby też uprawiać seks z mężczyzną 6, czy nawet niektórymi 5, ale TYLKO wtedy gdyby nadrobili wymaganiami społecznymi którymi są: pieniądze, stabilizacja, zasoby, zaangażowanie (miłość mężczyzny do kobiety, nie na odwrót), inne cechy. Ona kompletnie nie chce uprawiać seksu z mężczyzną 4 i poniżej (chyba że jest Billem Gatesem, Donaldem Trumpem, ale wtedy zaciśnie zęby, a podczas stosunku będzie myślała o jakimś przystojniaku). To jest wszystko znane, jeśli pomyślisz o swoich obserwacjach. Kobieta 6 pragnie seksu z mężczyzną 8 i właśnie dlatego mężczyzna 8 nie musi nic wnosić w związek, by kobieta go pragnęła. Mężczyzna 6 musi nadrabiać innymi cechami, by ona się "przemogła". Mężczyzna 5 i niżej będzie przynosił zasoby, ale ona nigdy naprawdę tego seksu z nim nie będzie chciała. Zwiąże się z nim, dostanie czasem seks, ale nie będzie to prawdziwa jej chęć. Im wyższe SMV posiada mężczyzna, tym mniej musi wnosić do relacji by mieć seks. Im niższe SMV, tym mężczyzna musi więcej wnosić np zasobów by to dostać. Będzie pracował, inwestował i będzie zaangażowany. Ona jednak nie będzie nim prawdziwie zainteresowana, tylko jego zaangażowaniem ("oh on mnie adoruje, jest taki dobry"). Może negocjować zobowiązania, ale nie dostanie od niej przyciągania. Jak to wszystko działa Dla mężczyzn jest to proste. Mężczyzna będzie uprawiał seks z satysfakcją z kobietą o jego poziomie lub ciut niżej. Będzie oferował jej zaangażowanie, będzie chciał wziąć z nią ślub. Mężczyźni poślubiają tylko te kobiety z którymi chcą uprawiać seks i są nimi prawdziwie zainteresowani. Kobiety uprawiają seks z mężczyznami dla nich nieatrakcyjnymi. Uprawianie seksu więc nie jest żadnym wyznacznikiem zainteresowania kobiety mężczyzną, a jego zaangażowaniem czy zasobami (stąd popularne: kobiety lecą na kasę, kobiety nie zachowują się inaczej niż prostytutki). Mężczyzna będzie optymalizował, czyli wybierze sobie najlepszą kobietę na którą go stać, ale tylko taka która będzie dla niego atrakcyjna seksualnie. Czyli jeśli progiem mężczyzny 5 jest kobieta 4, to wybierze sobie najlepszą kobietę 4 spośród możliwych. To jest optymalizacja męska. Szukanie najlepszego, ale na swoim progu, który jest często niższy niż własny. Mężczyzna zaoferuje kobiecie jego progu zaangażowanie, nawet wtedy kiedy nie da mu seksu. Dla kontrastu kobieta która jest poniżej jego progu nie ma mu nic do zaoferowania, więc niczego od niego nie dostanie. Co się dzieje z mężczyznami, którzy nie mogą uprawiać seksu z kobietami z którymi chcieliby to robić? Obywają się bez, lub uciekają w pornografię. Mężczyzna nie widzi innego wyjścia w oparciu o bilans zysków i strat nie mając innego wyboru. Kobiety często sądzą, że to kwestia charakteru, złego "podrywu", ale to wszystko wynika z atrakcyjności seksualnej (geny). Dla kobiet jest to bardziej skomplikowane. Oczywiście do samego seksu kobieta mężczyznę zawsze znajdzie, ale sprawa ma się inaczej gdyby chciała z takim się związać lub poślubić. Na świecie nie ma tak dużo mężczyzn 8, 9 czy 10, którzy byliby zainteresowani kobietami 5 i wyżej (a te kobiety są właśnie nimi zainteresowane prawdziwie). Najbardziej atrakcyjni mężczyźni są NIEDOSTĘPNI. Albo zajęci, albo nie chcą się wiązać prowadząc bogate życie seksualne. Kobiety wtedy decydują się na rolę kochanki lub zdradzają. W konsekwencji większość kobiet nie może poślubić mężczyzn, których pragną. Jeśli chcą związku obniżają poprzeczkę (będąc nieszczęśliwymi). Kobiety chcące związku idą na ugodę rezygnując z najbardziej seksownych mężczyzn, których mogą mieć w luźnych relacjach, a nie mogą "zmusić" ich do zaangażowania w związek. Kobiety jednak nadal szukają najlepszego dla siebie, by uniknąć rezygnowania z większości swoich wymagań. Z wiekiem jest to coraz trudniejsze. Kobieta obniży swoją skalę SMV, by mieć związek, rekompensując to sobie zasobami mężczyzny i jego zaangażowaniem, jego "pozostałymi" cechami, ale nie oznacza tego że będzie nim zainteresowana (zauroczona, zakochana). To że on będzie posiadał dla niej ważne cechy społeczne kwalifikujące do związku nie znaczy, że będzie nim seksualnie zainteresowana. Często nazywa się to związkami z rozsądku. To że ona wymaga zaangażowania od mężczyzny mniej atrakcyjnego (dbaj o mnie, to będziesz mnie miał - dla kontrastu ci atrakcyni w ogóle nie dbają ,a kobiety im nadskakują) nie znaczy że ona PRAGNIE z nim seksu. To znaczy że ona mu ten seks DA i MOŻE go z nim mieć. Może, więc nie jest to dla niej satysfakcja. Jej satysfakcja nie jest zalezna od tego mężczyzny, od jego "techniki" czy umiejętności, tylko od tego że nie jest nim seksualnie zainteresowana. Jest to kluczowe, by mężczyźni to zrozumieli. Kobieta jest skłonna do coraz większych negocjacji, poświęceń i zmniejszenia wymagań wraz z postępem jej wieku. Wtedy będzie skłonna do związania się z mężczyzną, z którym MOŻE uprawiać seks, rezygnując z mężczyzn która PRAGNIE do seksu. Mężczyzna, z którym ona pragnie uprawiać seks wystarczy by był sobą przez cały czas, by utrzymać jej zainteresowanie. Mężczyzna, z którym ona jedynie mogłaby uprawiać seks bez prawdziwego pragnienia, musi wnosić do związku dużo więcej. Jeśli nie uda mu się to z byle powodu, jego małżeństwo i relacja jest skończona. Kobiety nieatrakcyjne fizycznie i będące świadome swoich słabych genów najczęściej nie patrzą na atrakcję seksualną mężczyzny ("ja nie patrzę na wygląd, ma dla mnie małe znaczenie lub żadne"). One ustawiły sobie SMV na poziomie 1 dzięki czemu będą zainteresowane mężczyznami od 2 wzwyż. Czasami nazywają się romantyczkami. Jest to ckliwe, ale tak naprawdę one cierpią przez swój brak atrakcyjności. Różnicą jest to, że mężczyźni nie postępują tak jak kobiety. Jeśli nie pragną seksu z daną kobietą to nie pragną. Full stop. Nie ma tu miejsca na kompromisy. Mężczyźni nie uprawiają seksu gdy tego autentycznie nie chcą. Mężczyźni nie oferują zasobów, pieniędzy i zaangażowania (adoracji, chęci związku) kobietom z którym nie chcą uprawiać seksu. Mężczyźni nie poślubią kobiety, z którą nie chcą uprawiać seksu. Jeśli mężczyzna podjął decyzję by uprawiać seks z daną kobietą, to znaczy że ona jest dla niego seksualnie atrakcyjna. Mężczyzna nie zrobi niczego dla kobiety dla niego nieatrakcyjnej. Jeśli chodzi o relację seksualną, kobiety nigdy nie idą na kompromis. W każdym wieku szukają najlepszego możliwego dla nich mężczyzny, który ma od nich wyższą wartość. Będą uprawiały seks z mężczyznami SMV +2, +3 ponieważ znaleźć takiego to dla nich żaden problem. SMV +1 czasami dostaną od nich seks ponieważ się jej podobają. Mężczyźni z SMV +0 i niżej nie dostaną od nich niczego, choć... te kobiety będą od nich wymagały zaangażowania (adoruj mnie, a być może uczucia się pojawią, bo liczy się charakter). Jest to zabawne, ponieważ kobieta trzyma w otoczeniu kilku adoratorów którymi nie jest zainteresowana, uprawia seks z niezainteresowanymi związkiem alfami, czekając na innego alfę, z którym wejdzie w związek. Co ciekawe on nigdy się nie pojawia, ponieważ nie istnieje w przyrodzie, a wtedy kobieta decyduje się na zerwanie relacji seksualnej z alfa, dla beta providera którym nie jest aż tak zainteresowana, a który chce związku. Kobiety wchodzą w związki z mężczyznami, którymi nie są seksualnie zainteresowane na wysokim poziomie. Czemu tak robią? Ponieważ nie mają wyboru. Praktycznie żadna z nich nie poślubi mężczyzny, z którym sypiała w relacji czysto seksualnej (fuck friends or whatever). Ona może uprawiać seks z mniej atrakcyjnymi, ale tylko wtedy kiedy oni coś wniosą dodatkowego. Ludzie w otoczeniu komentują, że jeśli się związali to na pewno ona jest nim seksualnie zainteresowana, że on się jej podoba. Racjonalizują sobie to. "Poślubiła go, prawda? Mają dzieci! Wyglądają na szczęśliwą rodzinkę". Wniosek otoczenia? Kochają się. Zwykle jest to nieprawda i to ze strony kobiety. Winą niekochania obarcza mężczyznę, ponieważ nie zna swojej hipergamicznej natury i weszła w związek z kimś kto nie był dla niej atrakcyjny seksualnie. Seks bez pragnienia ze strony kobiety jest okej dla dużej części mężczyzn. Nie zauważają też różnicy kiedy kobieta tego seksu pragnie, czy tylko udaje zaangażowanie. Małżeństwa jednak przestają przez to funkcjonować poprawnie. Mężczyźni także są obarczani winą, gdy byli za dobrzy. Co to oznacza? Że mężczyzna oferował zasoby kobiecie, gdy ona ich NIE CHCIAŁA. Nie chciała ponieważ nie była nim prawdziwie zainteresowana. Okłamywała go (i często siebie). To dlatego też kobiety zostają przy mężczyznach, którzy je źle traktują. Z tymi mężczyznami jednak łączy je seksualna więź. Są oni dla nich atrakcyjni seksualnie. Społecznie nie, ale to się NIE LICZY dla kobiety, choć pragnęłaby i atracji seksualnej i społecznej (mężczyzna 10, dobry i zaangażowany). To właśnie dlatego kobiety po ślubie przestają chcieć uprawiać seks (ból głowy). Wcześniej dawały go tylko po to, by uzyskać ślub, status społeczny, nierzadko pieniądze. Seks był celem, a nie ich pragnieniem. Czasami go uprawiają, ale nie dlatego że chcą, a dlatego że czasem muszą się rozładować. Wskaźnik zdrad wśród kobiet sięga ponad 30%, oraz ponad 50 gdy mężczyzna ma równy lub niższy status społeczny niż kobieta (nie może nadrobić seksualności pieniędzmi). Kobieta jeśli dostanie wybór atrakcyjniejszego mężczyzny z łatwością zerwie obecny związek. Stąd powiedzenie i przechodzeniu kobiety z gałęzi na gałąź czy wyrachowaniu. Nie wińmy jednak za to kobiety. To ich natura, która zmusza do podtrzymania gatunku ludzkiego. Mężczyźni nie mają problemu z połączeniem seksu w związku, ponieważ będą zainteresowani większością kobiet. Kobiece podejście jednak powoduje mnóstwo problemów, a badania pokazują, że większość kobiet poślubia mężczyzn którymi nie są zainteresowane seksualnie. Jak to odnieść do mężczyzn? 1. Najważniejsze pytanie: czy ona pragnie uprawiać seks ze mną? Czy mogłaby używając jako kartę przetargową, "za coś", czy mnie pragnie jako mnie? 2. Jeśli ona nakazuje Ci czekać na seks, ociąga się z tym, ona tylko mogłaby ten seks uprawiać, ale nie ma na niego chęci. Jeśli nie jest entuzjastycznie nastawiona do seksu z Tobą to nadal tylko mogłaby ten seks uprawiać, ale go NIE CHCE. Nie jesteś dla niej atrakcyjny. 3. Kobiece "pragnąć" i móc" uprawiać seks jest podobne. Kobiety to idealne aktorki. Potrafią udawać miłość, zaangażowanie, by zmusić Cię do poświęcenia dla niej zasobów i zaangażowania. Rozkochają Cię, choć same nie są Tobą seksualnie (miłosnie) zainteresowane. Jak odróżnić kiedy kobieta chce od Ciebie czegoś uzyskać, a naprawdę jest zaangażowana uczuciowo? Popatrz na jej byłych kochanków. Jeśli nie jesteś do nich podobny to nie ma możliwości, byś był obiektem jej szczerego zainteresowania. W jakim ona jest wieku? Jeśli około 30 wzwyż to prawdopodobnie płaci cenę za starzenie się i obniża wymagania. Nadal nie jest to jej prawdziwe uczucie. Jeśli zmienia nastawienie do seksu, jest często chłodna, to znaczy że nie jesteś dla niej atrakcyjny. Jeśli zasłania się dziećmi, przyszłością, zmianą pracy czy chęcią poczucia nowości, lub gdy mówi że ją ograniczasz - nadal nie jesteś atrakcyjny dla niej. 4. Pamiętaj - możesz ten seks dostać, może sie z tobą kobieta umawiać na randki. To nie znaczy, ze jesteś dla niej atrakcyjny, a znaczy że ona ma w tym jakiś inny cel.
  4. Rozmawiałam o tym niedawno, z pewnym bardzo mądrym facetem..nawet nie przerabiam co do Niego napisałam. Tak to widzę. Ciągle słyszę, że "kobieta jest jak małpa nie puści jednej gałęzi dopóki nie złapie drugiej" ... tekst już mocno wyświechtany, ale może i prawdziwy. Oczywiście wiele kobiet powie: taka biologia, pęd ku najlepszemu samcowi z stadzie. Toż to całkiem naturalne! Ale gdy kobieta usłyszy,że przeprowadzono badania wskazujące iż genetycznie jest bardziej "podobna" do małpy niż mężczyzna będzie niepocieszona, wręcz obrażona. Ja jednak nie o tym. Gdyby zastanowić się nad tym dlaczego dążymy do zmiany partnerów i dlaczego tak uporczywie szukamy "szczęścia" odpowiedz mogą nam przynieść założenia doboru naturalnego oraz seksualnego. Dobór naturalny to w skrócie to jak najlepsze przystosowanie się do danego środowiska, przeżycie w nim oraz zapewnienie sobie sukcesu reprodukcyjnego. Dobór płciowy prowadzi do szybszej ewolucji niż dobór naturalny. Co ciekawe preferencje dla atrakcyjnych cech ( np. dla posiadania umieśnionych nóg) nie wynikają z doboru płciowego tylko z doboru naturalnego, natomiast atrakcyjne cechy ( np. umieśnione nogi) pochodzą już od doboru płciowego. ( Podobno dobór płciowy upośledza osobniki ze wzlędu na to iż istotna jest atrakcyjność, a nie cechy sprzyjające przeżyciu :PP) Zakładając, że w danej populacji "słaby gen" lub mutacja. Gdyby nie istniał dobór płciowy dochodziło by np. do przekazywania słabych genów do nastęnych pokoleń, stąd też wynika selekcja samców przez samice- ma to na celu wyeliminowanie szkodliwych genów i upowszechnianie tych korzystniejszych. U samców podobno działa to analogicznie. Jedna ze strategii reprodukcyjnych u kobiet zakłada, że tworzy ona związek z opiekuńczym mężczyzna, natomiast potajemnie kopuluje z innym, o dobrych genach. (Jakby nie mogła od razu znalezc tego "dobrego" ?). Nie wszystkie jednak zdradzają bo gdyby tak było mężczyźni byli by niezwykle czujni, a co za tym idzie zdrada by się nie powiodła lub wydała. Ze względu na to , że samce nie są wystarczająco czujni zdrada jest możliwa i opłacalna. To wszystko jest jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Jest możliwe by nie działo się tak jak podpowiada nam biologia. Istnieje coś takiego jak pozorowanie wysokiej jakości biologicznej, która przełoży się bezpośrednio na sukces reprodukcyjny. Samice nie preferują cech, które są wytworzone przez samców o niskiej wartości, tak więc ewolucyjnie preferencja na daną cechę zanika, a co za tym idzie- samcy są kowalami preferencji pożądanych. Tutaj jest opcja oszukania samicy. Nie można tego rozpatrywać jako czegoś nieczystego, zagrania poniżej pasa ponieważ nie rozgrywa się to na płaszczyźnie relacji. Wracając jednak do kobiety-małpy prawdopodobnie odbywa się to właśnie tak, że nagle na horyzoncie pojawia się samiec o wszystkich preferowanych cechach i dużym ornamencie seksualnym i tu zaczyna się zabawa. Gdy jest nadal w związku, ale nic wcześniej nie wskazywało iż ten związek ma zostać zakończony, kobieta chce mieć pewność, że nowy mężczyzna spełni jej biologicznie potrzeby i umożliwi jej reprodukcje a zakładanym poziomie. Dopiero gdy ma pewność, przekalkuluje wszystko postanawia opuścić starego samca na rzecz nowego. Nie patrząc na biologie kobiety często tak postępują, a wynika to najprawdopodobniej ze strachu przed zmianą. Kobiety w sumie się z tym nie kryją, szukają naiwnych misiów, a nie takich, którzy będą im odpowiadali osobniczo. Problem jest w tym, że kobiety lecą "jednym' instynktem i nie poszukują świadomie partnera, zadowalają się jedną, dwoma cechami z ich punktu widzenia kluczowymi. Gdyby poszły do szkoły lub poczytały jakie są zasady doboru naturalnego, nie popełniły by wielu głupstw. Byłyby świadome swoich wyborów, a wybory te byłyby optymalne z punktu widzenia ich potrzeb. Kobiety mają małe móżdżki, ktoś musi im uświadomić jak to wszystko działa. Tak więc jeśli ludzie nie kierują się naturalnym instynktem jakim jest dobór naturalny możemy wyjaśnić dlaczego w ogóle zdradzamy. Skoro jesteśmy upośledzeni przez naszą seksualność i to ona nam dyktuje, wbrew zdrowemu rozsądkowi i pojmowaniu zasady gry, nie możemy się dziwić iż takie zjawisko istnieje... Jest naturalne?