Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Ksanti

Użytkownik
  • Zawartość

    687
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

460 Świetna

O Ksanti

  • Tytuł
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Azja = azjatki, blondynki, psychologia, gitara, pływanie, snowboard, cywilizacje, finanse

Ostatnie wizyty

1591 wyświetleń profilu
  1. Pani Diva i Pani daję

    A mnie to na serio zastanawia czy taka realistyczna lalka android mogłaby zastąpić prawdziwą dziewczynę. Może da się w tej kwesti oszukać mózg. Ale póki co to gdybanie - pożyjemy, zobaczymy.
  2. Czy warto podbijać ot tak?

    Nie bronię introwertykom podchodzić. Trzeb mieć tylko tego światomość, że każdy ekatrawertyk przeważnie jest z natury "naturalem" nawet jeśli się boi. Dla introwerttka jest to sprzeczne z jego powściągliwą naturą. Są introwertycy lekko towarzyscy ale i też tacy kompletnie zamknięcie. Trzeba sobie odpowiedzieć na jedno pytanie. Jak się czujesz kiedy podchodzisz? Jeśli są to bardzo silne negatywne emocje to można zrobić sobie krzywdę. U mnie mimo, że mam lekką fobię społeczną a raczej jestem sensitive to jakoś bym dał radę podejść. Jednak dyskomfort jest. Bo jak już zacznę rozmowę to nie ma problemu. Z drugiej strony wiem, że gdybym został odrzucony lub upokorzony to bardzo bym to przeżywał nawet kilka dni. A moja jakość życia by znacznie się pogorszyła mimo, że i tak nie jest obecnie najlepiej. Teraz jak to wygląda u ekstrawertyków? A nijak. Oni się nie przejmują. Ale nie dla tego, że oni się nie przejmują tylko dlatego, że ich mózg mniej załapuje bodźców ze świata. Przez co negatywne emocje są o wiele słabsze. Taki stan wyjebania mocny introwertyk może mieć tylko na psychotropach. Stąd jest różnica. Co do działania mózgu nie ma takiej zasady. Z tym podejmowanien wyzwania i brnięciem do przodu to hasła samorozwojowe, które wymyślili hiperekstrawertycy. Nie mają pojęcia, że ktoś może nie być ekstrawertykiem. W USA jeszcze do niedawna introwertyzm był określany jako choroba psychiczna. Tak inżynieria społeczna wyprała im mózgi. American dream, szeroki uśmiech i nieustanne pierdolenie o głupotach aby tylko coś mówić. A PUA to nic innego jak spóścizna hiperekstrawertycznego samorozwoju. Tylko ci co chcą być jak "naturale" nie wiedzą, że ekstrawertykiem nie da się zostać a trzeba się nim urodzić. Każdy chce być aktorem i próbuje dorównać do wyśrubowanych hiperekstrawertycznych ideałów. Mało komu uda się być sztucznym kameleonem. Można trenować ale ten software zostaje. Czasem wytrenowane zachowania nie zadziałają lub ta umiejętność się cofnie. Są dwa miejsca w mózgu za to odpowiedzialne. Gadzi mózg jest najsilniejszy - dlatego różne techniki zwalczania mogą zawieść. Ludzi o mentalności "nie ofiary" w prehistorii młodo ginęli i o wiele częściej niż ci drudzy "beta". Próbuj ale pamiętaj, że jak przegniesz to może Ci to mocno zaszkodzić. Sapkowski nie powinien być w tej kwestii autorytetem jako z tego co pamiętam skrajny introwertyk. Bo tak to wygłasza populizm i chwytne hasło o którym nie ma zielonego pojęcia.
  3. Pani Diva i Pani daję

    Oczywiście, że nie. Mogła z domu wynieść takie wzorce lub w miarę doświadczeń życiowych i wtedy nic się na to nie poradzi. Bo nauczyła organizm wydzielać dopaminę w określonych sytuacjach a to jak narkotyk. Dobre związki nie polegają na kompromisie. Udane związki zazwyczaj są wtedy kiedy ktoś się podporządkuje (oczywiście nie z przymusu ale takiej potrzeb). Jak wiemy jeśli mężczyzna się podporządkuje to związek jebnie prędzej czy później. Nie mylić podporządkowania ze sferą seksualną bo to dwie różne rzeczy. W innych wypadkach są to partnerstwa na modłe feministyczną. No i dobrze. To mity i generalizacja. Kobieta, która czuje prawdziwe przywiązanie i nie jest ekstrawertyczką nie będzie miała w głowie innych bolców. Są mechanizmy silniejsze od hipergamii. Propo pozwalania to jeśli by mnie poprosiła to bym zrobił to o co mnie prosi. Ale chodzi o to, żeby tylko ze mną to robiła. Nie wiem co mam, ale czemu mam się czuć do dupy w związku? Dzisiaj na siłę wszędzie wciska się lęki - zwłaszcza w kontekście introwertyków. Bo media i społeczeństwo ogłupiło, że ideał człowieka sukcesu to hiperekstrawertyk.
  4. Czy warto podbijać ot tak?

    Rozważając stosunek korzyści do strat: Jesteś ekstrawertykiem podbijaj, zbyt wiele nie stracisz. Jesteś introwertykiem nie polecam bo może to słono kosztować.
  5. Pani Diva i Pani daję

    @Anna Zgadzam się w 100% ale łapki mi się już skończyły. Współcześnie panuje powszechny brak szacunku do instytucji małżeństwa i dziewictwa. Też tak myślę. Jestem zniesmaczony i zawiedziony kiedy na kafeterii piszą, że kobieta nie powinna się przyznawać do swojej przeszłości. Ciekawe czy jak kupują auto to też biorą w ciemno nie pytając o przebieg i usterki. poza tym jak traktować poważnie kogoś kto kłamie lub zataja ważne informacje o sobie. Oczywiście w drugą stronę też to powinno działać. Jak dla mnie jest podstawą i bez zaufania związek też nie może istnieć. Ciężko zaufać komuś z przeszłością (im dłuższa tym gorzej). Mam czasem takie wrażenie, że im ludzie są starsi i w późniejszym wieku się dobierają tym związek jest bardziej wydmuszką. Zgadzam się i pozwolę sobie na małą retrospekcję. W moim pierwszym związku laska miała głupie zwyczaje, które na pewno wyniosła z poprzednich. Czasem czułem się jak ktoś gorszy bo nie spełniam jej wyuczonych oczekiwań. A co jak taka była "suką" i poprzedni ją poniżał a ja tego nie trawię? To dopiero problem - zwłaszcza kiedy ukazuje się jakiekolwiek oznaki uległości. Im większa laska ma przeszłość/ dłuższą tym więcej problemów. Z dziewicą jest spokój. Coś w tym jest.
  6. Niewidzialny dla kobiet

    Wiesz co autorze - kompletnie cofam to co napisałem w poprzednim poście. Zwłaszcza fragmenty, które pogrubiłem sprawiły, że widzę tą sprawę już inaczej. Patrząc realnie na powyższe co napisałeś Twoje szanse na miłość romantyczną są z wiekiem coraz mniejsze. Kobiety im starsze tym są bardziej przyziemne i myślą materialnie oraz o stabilizacji rodzinno-finansowej. Wszelkie romantyczne uniesienia idą do lamusa i zaczyna się kryzys wieku średniego oraz zwykła szara codzienność. Kobieta rozczarowana takim stanem robi się zgorzkniała i nie do życia. Oczywiście nie każda tak ma, jednak zważywszy na to, iż jesteś aspołeczny to będziesz miał MEGA trudno aby poznać fajny egzemplarz. To last minute, więc no niestety ale zostają tylko portale randkowe. Poza tym Twój wiek... grubo żeś przezimował. Jak chcesz jakąś młódkę do romantycznej relacji to jedź do Azji => Tajlandia. A no właśnie, przecież nie masz zapewne stałych dochodów bo jesteś bezrobotny i tu jest cały pies pogrzebany. Trochę hajsu trzeba mieć odłożone. Popatrz na to w ten sposób, że w Polsce jest jeszcze trudniej aby poznać. Na młódkę bez sponsoringu raczej nie licz, no chyba, że znajdziesz jakąś zwichrowaną psychicznie. Kiedy napisałem już jak widzę Twoją obecną sytuację idziemy dalej. Jesteś prawiczkiem, źle się z tym czujesz -> Idź do divy. W Twoim wieku to bardzo niebezpieczne być podatnym na manipulacje. Kiedy zobaczysz jak wygląda seks i spuścisz z krzyża, może ciśnienie nieco spadnie i będzie można patrzyć na trzeźwo. Kiedy czujesz zakochanie od samego pisania na chacie to nie jest dobry znak. Może Cię to wpakować kiedyś w niezły szajs. Poczytaj historie braci jakie mięli przejścia z kobietami, przez brak doświadczenia jesteś właśnie na to narażony. Dlatego pozbądź się tego ciśnienia abyś mógł logicznie myśleć. Nie myśl co mają inni, bo nie wiesz co mają inni. Nie sugeruj się jakimiś pseudo filmami romantycznymi czy opowiadaniami Januszów bo to wszystko zawsze jest podkoloryzowane i ma tyle wspólnego z rzeczywistością co "krzesło z krzesłem elektrycznym". Ustabilizuj swoje życie zawodowe bo kobiety potrafią nie mieć litości dla takich jak Ty. Jak chcesz to płacz, ale nie trzymaj w sobie tych złych emocji. Wiem po sobie jak przewlekły stres potrafi zniszczyć zdrowie. Co do uwodzenia to w wieku dojrzałym wątpię aby coś takiego było. Jest tylko: spełniasz wymagania - ok, nie to nara. Kobiety doświadczone przez życie nie bawią się już w podchody - nimi rządzi desperacja. Kolejny problem jest taki, że zarówno samotna matka to problem jak i samotna bezdzietna. W obydwóch przypadkach trzeba być gruboskórnym. Patrz problemy braci. Poza tym nie żeń się w Twoim wieku jest to szczególnie niebezpieczne. Instrukcja w skrócie: 1. Ogarniasz pracę i finanse (musi być stabilnie) 2. Idziesz do divy spuścić parę/ ewentualnie jakieś jeszcze masaże 3. Czytasz forum i pracujesz nad swoją samooceną 4. Szukasz kobiety do związku 5. Dbasz o zasady i aby nie wpakować się w bagno Na koniec polecam Ci przejrzeć moje posty o introwertyzmie (podejrzewam, że nim jesteś + dodatki). Może znajdziesz jakieś przydatne informacje.
  7. Ważne, że artykuł wzbudza skrajne emocje a czytalność sama się nakręca
  8. Pani Diva i Pani daję

    Dziękuję za uznanie O wiele łatwiej walczy się ze swoimi słabościami/ problemami, kiedy zna się lepiej swój software. Może z tą śmiercią przesadziłem. Jednak mam wizję, że za kilkaset lat ludzkość będzie MUSIAŁA dość do takiego poziomu rozwoju cywilizacyjnego, że wszystko będzie odgórnie regulowane. Bo generalnie kultura to robi wobec biologi już od tysiącleci i po prostu widać dokąd to wszystko zmierza. Myślę, ze może będzie nawet lepiej niż teraz. Oficjalnie była aniołem (dobra z niej aktorka i potrafiła idealnie grać według maski społecznej). Gdyby jednak patrzyć na to pod kątem logicznym to była mega manipulatorką. Potrafiła manipulować w taki sposób, że to ja zawsze czułem się winny kiedy ona coś źle zrobiła. W łóżku był ogień. Drobna filigranowa dziewczyna a ujeżdżała jak dzika. Była nawet taka akcja, że był płacz (obydwoje) i rozstanie a godzinę później seks i przytulanie. Ja wtedy młody i niedoświadczony chłopak byłem wrzucony na środek emocjonalnego pola minowego Jednak zdrowie emocjonalne w hierarchii mam o wiele wyżej niż seks. Ostatnie doświadczenia życiowe nauczyły mnie, że seks jest przereklamowany i to uczucia się liczą. Ja ciągle wierzę bo życie z negatywnym podejściem nie ma sensu. Chciałbym znaleźć fajną młodą polkę nastolatkę lub do 22 lat, mam swój typ urody. Jeśli nie wyjdzie to będę musiał szukać młodych Murzynek lub Azjatek na innych kontynentach Ale z moim temperamentem to bardzo problematyczne. Tą pierwszą laskę nie wspominam z sentymentem. Jedynie, że mi się podobała i dobrze mnie ujeżdżała. Do tej drugiej mam szacunek mimo, ze zerwała ze mną kontakt bo w trakcie związku mnie dobrze traktowała. Mniej więcej już wiem jak na swój wiek po jakich dziewczynach można spodziewać się czegoś więcej. @lxdead Dokładnie. Gimnazjum to patologia dobrze, że zlikwidowali. Sam mam traumę po tym okresie w życiu. Jeszcze co do dziewic. Czemu cesarze i królowie nie brali sobie na żony prostytutek? Tylko mieli haremy z samymi dziewicami? (Po kilkaset - do kilku tysięcy w zależności od bogactwa). Sugeruje to, że dziewice są dla wartościowych mężczyzn a tylko "przegrywy" musieli się zadowolić po kimś. Nie obrażam tutaj kobiet - opisuje po prostu mechanizm. Już pominę biologię o której już chyba było wcześniej wszystko napisane. Swoją drogą przeszłość seksualna kobiety jest dla mnie jak jej dominacja nade mną. Sekrety i nie pokorność - idealne do manipulacji mężczyzną.
  9. Pani Diva i Pani daję

    Czyżbyś śledziła moje posty? Wiesz introwertyzm to jedna sprawa, ale jest jeszcze coś. Tą cechą jest sensytywność, z ang. sensitive. Odkryłem, że istnieje coś takiego czytając ostatnio pewną książkę. Introwertyzm + sensytywność + różne fobie to mieszanka wybuchowa. Taki człowiek chce mieć po prostu w życiu już spokój bo i tak już za wiele się w jego głowie dzieje. Ja nie chce biegać za babami, chciałbym mieć jedną stałą aby móc się skupić na innym aspekcie życia. Kiedy byłem w związku z tą drugą to czułem, że jeden "filar" mojego życia się trzyma przez co w pewnym sensie byłem odciążony. W przeciwieństwie do pierwszej laski, która zgotowała mi piekło emocjonalne. Byłem jej chyba 5/6 a miała 19lat i była dobra w seksie. Dlatego mam wywalone na seks i wolę wierną dziewczynę, którą będę czuł się dobrze. U dziewicy jest większe prawdopodobieństwo stabilności. Oczywiście odradzam ekstrawertyczki, są cechy kobiet, które pozwalają zminimalizować ryzyko. I tylko to, że ludzie poznają się na pałę bo nie ma systemu, który by dobierał według preferencji sprawia, ze ludzie cierpią bardziej. O wiele łatwiej by było gdyby, z góry dostawało się przydzielonego męża/ żonę n całe życia a zdrada to śmierć. Nie było by pola do zastanawiania się czy kombinowania/ po prostu jest i już bez dyskusji. Wiesz ale zarówno bycie samemu jest złe a i bycie z kimś może być złe. Jedyne co pozostaje to balansować na granicy środka chociaż to bardzo trudne. Ja osobiście wiem co znaczy być prawdziwie samotnym i nie cierpię tego uczucia, z racji bycia osobnikiem sensytywnym. Na starość mogę to znosić jeszcze gorzej. Taki mały offtop/ ciekawostki - wykrywacz kłamstw np. nie działa przy psychopatach (hardkorowy ekstrawertyzm) i właśnie przy ludziach z cechą sensytywności (ekstrawertycy tez mogą mieć, ale o wiele rzadziej niż introwertycy). U jednych nic nie wychodzi u drugich wychodzi, ze cały czas kłamią. Nad ekstrawertyzmem nie będę się teraz rozwodził. Ale sensytywność to po prostu o wiele większa przepustowość bodźców w mózgu (większe natężenie siły emocji i ich intensywności). Podobno skóra takiego osobnika jest też cieńsza (czuję się większy ból fizyczny niż inni i np. wahania temperatur) oraz bardziej się poci. Natura tak to przystosowała i bynajmniej nie można uważać tego za pomyłkę. Być może w prehistorii pozwalało to być bardziej zapobiegawczym i unikać zagrożeń. W przeciwieństwie do osobników alfa (mocno ekstrawertycznych), którzy młodo ginęli. Dzisiejsze czasy są zupełnie nie przewidywalne dla ewolucji.
  10. Pani Diva i Pani daję

    @Berkanan Tu chodzi o komfort psychiczny. Niektórzy mężczyźni przezywają emocje mocniej i to po prostu boli. Ogólnie życie w społeczeństwie jest nacechowane iluzją. Wszedzie, w każdym aspekcie życia można ją znaleźć. Mężczyzn, którzy zdradzają też trzeba potępiać bo burza ład. Jak zdradza to wiadomo, że były hipokrytą jakby powiedział, że żona nie może.
  11. Pani Diva i Pani daję

    @Mosze Black Dzięki za ten wykład. Nie muszę się już produkować
  12. Pani Diva i Pani daję

    @Berkanan No niestety. Uważam, że każdy powinien mieć prawo wyboru. Zrozumiałbym gdyby nie mogła tego udźwignąć. Mężczyźni mają niestety mniejszy wybór. Jeśli chcą dziewicy to im starsi tym trudniej o normalny "egzemplarz" no i oczywiście dostępność. Głupie jest to, że ludzie poznają się na pałę bo nie da się inaczej.
  13. Pani Diva i Pani daję

    Haha dokładnie. Pamiętam jak moja pierwsza laska mnie manipulowała, że przeszłość nie ma znaczenia. A po nocach to przeżywałem. Natura nie jest głupia, chociaż nie do końca przystosowana do dzisiejszych realiów kulturowych. Swoją drogą robiła za moimi plecami co chciała. Znaczy nie zdradziła, ale lubiła poflirtować i z czasem nawet znajomi stali się ważniejsi ode mnie. Dziewczyna, która jest w porządku tak nie robi. @Berkanan Mam, ale zawsze chciałem mieć tą jedyną. Nie ma to nic wspólnego z białorycerstwem a z temperamentem. Byłem potem w związku z dziewicą i to była psychiczna sielanka. Jej przeszłość nie stanowiła dla mnie psychicznego obciążenia i tak powinno być. Nie, że muszę się dostosować i specjalnie wygłuszać swoją psychikę. Może przymknę kiedyś oko na przeszłość partnerki, jeśli będzie potrafiła sprawić, że będę spokojny, wyluzowany i czuł się przy niej wyjątkowo. Chociaż z mojej strony trwały związek raczej to nie będzie. Ciekawe, czy w innych wątkach też stawiasz znak równości miedzy kobietami a mężczyznami. Z powyższego co było napisane zarówno kobiety jak i mężczyźni mają inne patrzenie na tą sprawę. A sama natura też tak to zaprojektowała. @Tomko Bardziej już chodzi mi o psychikę kobiety Bo w takim razie czemu kobiety po 30stce np. na portalach randkowych uważa się już za odpady?
  14. Pani Diva i Pani daję

    Myślę, że czułbym się poniżony gdybym miał traktować jakaś dziewczynę poważnie (długotrwały związek, małżeństwo) podczas gdy ona wcześniej była uległa wobec kogoś innego i przyjmowała jego nasienie. To tak jakby była już naznaczona. Okazując jej uczucia czułbym się jak rogacz bo przeszłość=teraźniejszość, nie ma żadnego odcinania się albo wymazywania zdarzeń. Poza tym wierzę poniekąd w telegonię i spodobała mi się wspomniana metafora z pomyjami. Im laska starsza i bardziej doświadczona seksualnie (wielu partnerów) tym jej szacunek i wierność mniejszy. Nauczyła się, że mężczyźni są jak rękawiczki.
  15. Myślałem bardziej o krajach muzułmańskich, ale skoro tak... dobra tylko w jaki sposób zapoznać i pójść w tango tak, żeby Allah nie zobaczył?Może ubiorę burkę albo przynajmniej bluzę z kapturem. Muzułmański dres dobry jest - elo. Swoją drogą przypomniało mi się, że byłem kilka lat temu na wyjeździe na którym była włoszka marokańskiego pochodzenia. Drobna, szczupła, mała, opalona a do tego wyglądała jak celebrytka. Co chwila wstawiała zdjęcia na fb z dziubkami i miała średnio po 400 lajków Usunęła konto skubana. Może Allah zobaczył co wyprawia grzesznica mała i się wystraszyła. Ale trzeba przyznać, że niektóre Arabki to niezłe sztuki.
×