Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

leto

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    752
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

423 Świetna

About leto

  • Rank
    Starszy Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Warszawa
  • Interests
    Ludzie

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. No jak jej wpierdolił to rzeczywiście jest uzasadnione podejrzenie, że jebnięty.
  2. To w ogóle nie jest temat o kobietach, związkach, czy ruchaniu. To jest temat o paraliżującym Cię w pewnych sytuacjach strachu. Ja na Twoim miejscu jak najszybciej poszedłbym z tym do dobrego psychoterapeuty i zaczął pracę nad poprawą tego. Chciałbym, żeby dokładnie takiej rady ktoś mi udzielił 20 lat temu.
  3. W przypadku środowisk aktywistek wege/wega to jest prawie synonim. Wojująca weganka na starość zostająca z rowerem i paroma kotami.... trochę smutne, ale może w jakiś perwersyjny sposób daje im to poczucie szczęśca, spełnienia? A w kwestii tego, jak wygląda współcześnie chów zwierząt, polecam materiały Otwartych Klatek (np na youtube mają dużo). W ogóle o jest spoko ekipa, co tym trudniej mi przechodzi przez gardło, że jakieś 90% to kobiety, z tych kobiet ze 2/3 lesbijki i pewnie 90% feministki (klimaty typu czarny protest itp). Mimo tego, że to banda popaprańców którzy nierzadko mają trochę coś z deklem (albo i nie raz z prawem na bakier, bo robią interwenceje na farmach under cover), to misja i cele które sobie postawili sa wg mnie bardzo mądre, szlachetne, a co najważniejsze - realistyczne. Krok po kroku weganizują Polskę, tej siły już nie zatrzymacie Acha, ekipa wywodzi się z Poznania, startowali jako grupka znajomych punków ze squatu (nie pomnę, czy z Rozbratu), a do dziś wyrośli na korpo z kilkoma aktywnymi oddziami zagranicznymi, pracownikami etatowymi i fuzją z Animą - największą europejską orgarnizacją zajmującą się dobrostanem zwierząt. Ogólnie to nie zapomnieli o swoich panczurskich korzeniach i jebią korpo i wielkie frimy jak tylko mogą. Procesują się z właścicielami ogromnych ferm, włażą im na teren robić foty, oczywiście szkalują na social mediach itd. Na moje to dobra robota i warta wsparcia. Ja od paru lat (4? 5?) wszystkie 1% z PITa przeznaczałem na Otwarte Klaki - za wyjątkiem jedenego roku.
  4. Jako wieloletni weganin z bardzo dużą ilością znajomości w środowiskach wege/wega - całym sercem potwierdzam. Jak jeszcze wegetarianka/weganka low-key, to pół biedy, gorzej jak aktywistka. Spierdolenie na spierdoleniu. Wg mnie to jest prawie w 100% kwestia dokładnie tego, co napisałeś - że stawiają się oni/one w opozycji do społeczeństwa, i z takiej pozycji oblężonej twierdzy popadają w narastającą psychozę. Nie przesadzałbym z brakami wynikającymi z odżywiania, myślę że jest to kwestia praktycznie całkowicie psychologiczna.
  5. To z kawą przed treningiem jest potwierdzone badaniami, kofeina ma własności termogenne - zwiększa metabolizm.
  6. Ta cała Little Reislin jest taka meh... Moje faworytki to Belladonna i Gauge
  7. Kawa jest smaczna (szczególnie we Włoszech, heh), i dla kogoś kto w ogóle nie pije jest bardzo dobrym środkiem pobudzającym. Natomiast pita chronicznie traci jakiekolwiek własności stymulujące, tylko staje się zwykłym uzależnieniem - musisz walnąć rano filiżankę bo bez tego czujesz się nieobudzony. Także w pewnym sensie - jak każdy narkotyk - Cię zniewala. Co więcej, po długim użytkowaniu dość trudno jest odstawić, bo tygodniami potem chodziś zaspany i rozkojarzony cały dzień. Receptory adenozynowe w mózgu, które pobudza kawa, bardzo powoli wracają do normy. Tak, kofeina jest kofeina, działa tak samo czy to kawa, czy yerba, czy energetyk. Dodatkowe substancje, obecne w niektórych napojach kofeinowych (np teanina w zielonej herbacie) mogą mieć jednak wpływ modyfikujący to działanie, np redukując rozdrażnienie i objawy somatyczne przy dużych dawkach kofeiny.
  8. Słodki Jezu jakie to jest zajebiste Hint: nikogo nie interesuje, jak bardzo się starasz, liczą się efekty.
  9. @Turop właściwe pytanie to dlaczego czujesz taką silną potrzebę przekonywania innych o różnych rzeczach, czemu Ci na tym tak zależy. Ludzie to ludzie, każdy ma tam swoje w głowie i prawie nikogo do prawie niczego nie przekonasz. Twoja racja jest twojsza a moja jest mojsza...
  10. Wcale nie na drodze wyjątku Jak najbardziej interesuje mnie zdanie kobiet. Hahaha, już nie, już po rozwodzie z tą niewiastą. Na początku mówiła mi że miała ich mało i mało seksu, ale wraz z upływem czasu ten obraz zaczął trochę się zamazywać, tu coś półgębkiem wspomniała o Alvaro z Erazmusa, tam o jakimś innym, tu o jeszcze innym... Teraz dla mnie to już tylko case study, bo już nie jestem w to osobiście zaangażowany, ale ciągle mnie to ciekawi, na jaki pojebany przypadek ja trafiłem. Oceniała raczej dobrze. Myślę, że była świadoma swoich (niemałych) atutów. Słyszałem o dokładnie takim wzorcu od innej ex, i że zaczęło jej przechodzić dopiero po trzydziestce. Dziwne, no ale rozumiem, każdy ma jakieś spaczenie, łącznie ze mną Hmmm ale w ogóle zdajesz sobie sprawę że dla mężczyzny też nie zawsze "jak najszybszy orgazm" jest wyznacznikiem dobrego seksu? Może nie każdy ma aż tak jak ja, że lubię i mogę godzinami, ale wiesz o co chodzi. Ha! Żeby to było takie proste. Najdziwniejsze jest to, że dwa razy w ciągu ostatnich trzech dni naszej znajomości to ONA inicjowała seks, i to, o ile znam się na kobietach, robiła to ze szczerej potrzeby, po prostu no wskakiwała na mnie. To dodaje kolejne punkty do popierdolenia tej całej sytuacji. Nie wiem, może jarało ją to, że ją zlewam, bo byliśmy na wyjeździe razem i te ostatnie dni już mnie tak wkurwiała że ledwo miałem siłę z nią gadać, na seksy nie miałem ochoty (ja! ja nie miałem ochoty na seksy z super pociągającą 25-latką! wtf!). Przy następnym spróbuję sobie to bardziej wziąć do serca Och, jest mnóstwo rzeczy które ona lubi, ogólnie lubi życie w kaftanie, w idealnie uporządkowanym, poukładanym, zaplanowanym i grzecznym świecie. Różnica charakterów jak stąd do Ohio. Wiesz, ja nie musiałem tego planować, swoim naturalnym sposobem bycia doprowadziłem ją do takiego wkurwu że się szybciutko pożegnaliśmy. Nastąpiła.
  11. W Warszawie jest 119 kobiet na 100 mężczyzn. Tak tylko zwracam uwagę że wszystkich tych pań Arabowie i inni egzotyczni nie obrobią
  12. Jakieś surowe strączki, nie wiem, pewnie fasola jest najtańsza? Może soczewica? Zakładając, że miałbym gdzie ugotować. Eee dobry lód kosztuje więcej
  13. Libertyn ty chory pojebie
  14. leto

    Problemy ze wzwodem

    Tak samo jak Ty, @viko i jak @ZamaskowanyKarmazyn, na libido nie narzekam (aktualnie narzekam mocno na niemożliwość rozładowania, hahah), i też miewałem tego typu problemy. Wg mojej aktualnej oceny były one w 100% psychologiczne - silne poczucie presji w danej sytuacji plus, no co tu dużo mówić, kwestia partnerki - z młodą, jędrną, jakoś mi się ten problem nie zdarzał Plus w moim przypadku lata nawyku do seksu bez gumy, to też robi swoje. Summa summarum, wszystko jest w głowie. Na temat radzenia sobie ze stresem/presją nie pomogę, sam chętnie się dowiem.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.