Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

ciekawyswiata

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    506
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

456 Świetna

O ciekawyswiata

  • Ranga
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Ja nie napisałem, że pieniądz w ogóle się dla takiej osoby nie liczy. Pieniądz jest ważny, ale jeśli człowiek za pomocą pieniądza ma ogarnięte pewne minimum życiowe, to ten pieniądz jest coraz mniej istotny. Mi tutaj chodzi o sytuacje, kiedy ktoś stawia pieniądz na piedestale kosztem swojego zadowolenia, satysfakcji czy zdrowia. Wolałbym pracę 8 godzin dziennie za 4 tysiące niż 10 godzin za 6 tysięcy, a może i 8 tysięcy, która to praca odbywa się w niekorzystnych warunkach dla zdrowia( środki chemiczne, farby, itd), gdzie pracujesz z ludźmi, którzy Cię denerwują. Bo wybierając zawód liczy się długofalowe myślenie, a nie prosta kalkulacja typu "bo tam mam 2 tysiące więcej". Po pierwsze jak ta praca się odbije na naszym zdrowiu? Czy praca jest w zimnie, gorącu, przy środkach chemicznych, itd? Jak człowiek jest młody, to ma myślenie, że zawsze tak będzie, ale tak jak wcześniej pisałem sił z wiekiem ubywa, a emeryturka jest dla mężczyzny w wieku 67 lat. Po drugie czas pracy, bo czasu nikt nam nie zwróci. Po trzecie ludzie, z którymi człowiek pracuje. Chyba nie jest potrzebne tłumaczenie, że bardzo ważne dla człowieka jest to, w jakim towarzystwie przebywa. A skoro w pracy spędzamy 8-10 godzin dziennie, to towarzystwo ma ogromny wpływ na człowieka. Więc gdybym miał się męczyc z jakimiś januszami z pracy za 2 tysiące więcej, to wolę dostac mniej w zamian za przebywanie z normalnymi osobami. Po czwarte- jakie są perspektywy? Załóżmy, że człowiek pracuje gdzieś fizycznie. Ile mu podniosą 1 zł na godzinę? Często się słyszy, że po 40 jest duży ubytek sił. I teraz przyjdzie do pracy 20-25 letni chłopak, a ten 40 latek sobie uświadomi, że 27 lat pracy przed nim, a sił coraz mniej.
  2. Piszę tylko, że psychologia jest lepszym kierunkiem niż filozofia, socjologia, dziennikarstwo czy zarządzanie. Przede wszystkim jest taki zawód, gabinetów może i od groma, ale dobry psycholog sobie poradzi. Nigdzie nie napisałem, że to super perspektywy. Tak, kierunek techniczny pewnie jest lepszym pomysłem niż psychologia. Właśnie nie generalizuję. Oczywiście, że są kierunki typu filozofia czy kulturoznawstwo, które są gorsze niż informatyka na przykład. To kwestia wyboru. Te zawody dają możliwości zarobków koło 35-40 roku życia. Nie znam biednych lekarzy. Prawników jest sporo podobnie jak sporo lekarzy stomatologów- nie znam biednych, znam za to bardzo bogatych. Tutaj generalizujesz. Nie każdy chleje, nie każdy pali. To jest wybór każdego człowieka- nie dla każdego liczy się tylko pieniądz. Psycholog ma możliwości rozwoju, nauczyciel ma możliwości udzielania dodatkowo korepetycji. Księgowi prowadzący swoje działalności również.
  3. Po części się z Tobą zgodzę, natomiast wydaje mi się, że z tej puli kierunków akurat psychologia daje możliwości, jeśli człowiek się tematem interesuje. Konkurencja chyba jest duża, ale ten kierunek umożliwia raczej znalezienie pracy, w której się godziwie zarabia. Psychologowie pracują w szkołach, w szpitalach, są prywatne gabinety. Inaczej z filozofią czy dziennikarstwem, bo tu nie trzeba nawet ukończenia studiów do zostania dziennikarzem czy filozofem( człowiekiem rozmyślającym). Tak samo są milionerzy bez ukończonych studiów, ale to nie oznacza, że nie kończąc studiów też się staniesz milionerem. Szansa na to, że chłopak po zawodówce w wieku 25 lat z budowlanki będzie zarabiał więcej jest duża. Tylko to jest perspektywa bardzo krótkowzroczna. W wieku 25 lat to mało kto zarabia pieniądze po studiach, niezależnie od kierunku. Może wyjątkiem są informatycy(chociaż też nie wiem). Przyszli lekarze, prawnicy, architekci po studiach dostają grosze i dalej się uczą kilkanaście lat. Oprócz tego pieniądze to nie wszystko. Wiem, brzmi naiwnie. W każdej pracy się naharujesz, w jednej mniej, w drugiej bardziej, ale chyba i tak lepsze jest robienie znośnych rzeczy za mniejsze pieniądze niż pracowanie z ludźmi, których nie lubisz, w pracy, w której się źle czujesz albo w pracy przy ekstremalnie szkodliwych warunkach dla zdrowia, nawet jeśli jest dobrze płatna( wdychanie jakichś farb, itd). Praca fizyczna czy umysłowa? Każda jest ciężka, ale przy fizycznej robocie 10 godzin dziennie(jeszcze w jakichś szkodliwych warunkach) wszystko jest ok, jak masz 20-30 lat, z wiekiem sił coraz mniej, zdrowie coraz gorsze, a emerytura w wieku 67 lat. W pracy umysłowej- doświadczenie rośnie z wiekiem, wiedzy przybywa.
  4. Myślę, że 20 latek może jest ogarnięty finansowo bardziej od 40 latka, jeśli pochodzi z bogatej rodziny, jest w miarę zdyscyplinowany i pomaga rodzicom w swojej firmie, ewentualnie dostał jakiś cudowny spadek. W inne cuda nie wierzę. 20 latek może jest spokojnym człowiekiem, pracowitym, ale doświadczenia życiowego 10-20 lat po prostu nie posiada w stosunku do swoich starszych kolegów. Fakt, że niektórzy mają i 60 lat, i dalej żyją bez świadomości, ale jednak w miarę ogarnięty 30 latek czy 40 latek będzie miał więcej doświadczenia życiowego od najbardziej oczytanego 20 latka. Co do wieku- według mnie 35-40.
  5. ciekawyswiata

    Minimalizm w życiu

    Widzę, że temat cieszy się sporym zainteresowaniem. Trochę sprostuję moje myśli. Właściwie pisząc o minimalizmie, miałem na myśli bardziej esencjalizm, jeśli można tak to nazwać. Nigdzie nie neguję tego, że pieniądze są same w sobie dobre. Natomiast sugeruję, że wielu ludzi nie żyje świadomie, nie zadaje sobie pytań czy naprawdę tego potrzebuję, czy to za czym gonię jest moje czy może robię to dla poklasku społeczeństwa/pochwalenia się przed sąsiadem? Absolutnie nie miałem tu na myśli minimalnej krajowej, spania w odrapanych ścianach i akceptacji takiego stanu rzeczy do końca życia. Możemy spokojnie zarabiac na swoim, nie mając szefa, nie zarabiając wcale mało, ale nie goniąc za tym jak szalony. Chodzi tu o zbudowanie siebie i posiadanie przekonania, że w czymś jestem dobry, zarabiam na tym, mogę zarabiac więcej, ale świadomie wybieram, że tyle mi wystarczy. Ok, duże pieniądze dają duże możliwości. Tylko problem jest w tym, że nie mając nic na początku zdobycie dużych pieniędzy jest kwestią bardzo dużego nakładu pracy, wieloletniej pracy. Można zarabiac w miarę dobrze, życ w miarę wygodnie i coś jeszcze odłożyc.
  6. ciekawyswiata

    Jak wyczuć tę subtelną granicę?

    Według moich obserwacji to wygląda tak, że po prostu opłacalne jest bycie sobą. Wiem, że to dziwnie brzmi, ale jeżeli dziewczyna jest zainteresowana to będzie dalej zainteresowana, jeżeli nie jest to raczej nie będzie. Przykładowo jesteś w czymś dobry, osiągasz sukcesy i wiesz, że to Twoja zaleta, to mówisz o tym dziewczynie z pewnością siebie. Jeżeli masz do czegoś dwie lewe ręce, jesteś w czymś słabym to mówisz o tym dziewczynie z pewnością siebie, bez kompleksów. I teraz dziewczyna, która nie jest zainteresowana będzie uważała, że się przechwalasz, jesteś arogancki, na Twoje słabości odpowie, że jesteś mało zaradny. Dziewczyna zainteresowana będzie Cię podziwiała za Twoje sukcesy, a z Twoich słabości się będzie śmiała/zignoruje to. Czyli bycie normalnym kolesiem, który nie umniejsza swoich sukcesów w obawie, żeby nie został przez dziewczynę zklasyfikowany jako gbur, i nie udaje, że w czymś jest dobry, jeśli to nie jest prawda, żeby zyskac w jej oczach. I tak wszystko się sprowadza do tego czy dziewczyna jest zainteresowana. Jeśli dziewczyna jest zainteresowana, to powiesz jej, że byłeś przykładowo na Mont Ewerest to będzie podziwiała, jeśli nie jest zainteresowana to powie, że jesteś arogancki, się przechwalasz. Jeśli dziewczyna jest zainteresowana, to powiesz jej o swoich wadach, to się zaśmieje, a dziewczyna nie jest zainteresowana to na Twój dystans do świata odpowie, że prawdziwy facet musi to i to. Także naszym zadaniem jako facetów jest bycie sobą. Reszta zależy od zainteresowania dziewczyny.
  7. Co o tym myślicie? Teraz jest wręcz moda na zapisywanie sobie planów, celów, ale tak naprawdę czy jest to konieczne? Wiem, że są jakieś badania, że Ci co sobie zapisują cele, więcej osiągają.Tylko na ile jest to wiarygodne, no i przecież ludzie osiągają sukcesy nie spisując celów, a po prostu mniej więcej wiedzą czego chcą i po prostu to realizują. Przecież wiele rzeczy człowiekowi w życiu wyszło mimo tego, że nie wiedział o całej tej koncepcji.
  8. ciekawyswiata

    Dlaczego zarabianie pieniędzy, bogactwo jest wspaniałe?

    Pieniądze nie załatwiają problemów życia codziennego. Pieniądze nie chronią przed codziennym stresem, śmiercią najbliższych, bólem z tym związanym, problemami w pracy, rozwodami, zdradami, ale te wszystkie problemy też istnieją, gdy człowiek jest biedny. Pieniądze są super, ale pod jednym warunkiem- gdy mamy czas. Jeżeli nie mamy czasu i poświęcamy czas na zarabianie pieniędzy, to właściwie są bezużyteczne. No dokładnie do podobnych wniosków doszedłem kilka dni temu. Wiadomo, że średniak ma raczej małe szanse na rozwijanie jakichś bardzo drogich pasji, ale znowu bogaty człowiek spędzający całe dnie w pracy nie ma czasu na żadne, nawet najdroższe pasje. Bycie minimalistą ma swoje zalety- i tak wiele rzeczy jest dostępnych, jeśli tylko mamy czas- świeże powietrze, rower, spacery. Gdy człowiek zarabia jako tako to nie ma problemu, żeby wyskoczyc w góry, do teatru, itd.
  9. Za dużo tu kalkulacji. Wygląd czy status? Kobiety mówią, że ważne jest, żeby facet był pewny siebie- może to oklepany slogan, ale według mnie jest w tym dużo prawdy. Pewny siebie w znaczeniu miał poczucie własnej wartości, był po prostu normalny, nie bał się zagadac do dziewczyny i był sobą. Jasne, status i wygląd ma znaczenie, ale według mnie facetom brakuje pewności siebie, mają niskie poczucie wartości, a do tego boją się interakcji z dziewczynami, mają luki w kontaktowaniu się z ludźmi. Chodzi mi tu o sytuację, że facet jest w miarę przystojny, ewentualnie przeciętny, a wkręca sobie, że jest poniżej średniej, dołuje się, a to się przekłada bezpośrednio na kontakty z kobietami.
  10. ciekawyswiata

    Minimalizm w życiu

    Jak dla mnie coraz częściej odkrywam, że prawdziwą wolnością jest czas, który poświęcam pasjom. A więc mniej pracy, mniejsze pieniądze, ale czasu w pracy nie zamieni się na mile spędzony czas na świeżym powietrzu czy poświęcanie się pasjom. Uważam, że lepiej przykładowo dostac 4 tysiące pracując 3 razy w tygodniu niż 8 tysięcy za pracę sześc razy w tygodniu( wiem, w polskich warunkach i tak wygórowany przykład). Jeszcze inne niebezpieczeństwo- kiedy ludzie przywykną do luksusowego życia, to nie wypada spuszczac nogi z gazu. I pracują, pracują, pracują. Jak ktoś jeździ luksusowym samochodem, to będzie chciał utrzymac ten status i nie zmieni na słabsze. Prosty eksperyment- człowiek ma jakiś telewizor wysokiej klasy, to i tak później szuka lepszego, a nie 20 cali 10 letniego, to samo z telefonem- początkowo służyły do dzwonienia, teraz robimy nimi zdjęcia, przeglądamy internet. Chodzi o to, że jakoś mimowolnie nie do końca świadomie wpadamy w uzależnienie.
  11. ciekawyswiata

    Minimalizm w życiu

    Tak, ale głównie mi tu chodzi o postawę typu robię swoje, coś tam zarabiam, coś czasami odłożę, pracuję 8 godzin maksymalnie, nie wydaje oszczędzonych pieniędzy na drogie iphony, telewizory, tym bardziej mam gdzieś jaką furą jeżdżę, bo sąsiad patrzy, a żyję po prostu spokojnie, pobiegam sobie, poczytam książki.
  12. Hej, Mam coraz większe przekonanie, że do życia nie potrzebuje wiele. Jakoś mimo młodego wieku mam poczucie, że coraz bardziej ta pogoń za pieniędzmi nie ma sensu. Ludzie budują majątki, siedzą po 12 godzin w pracy, a i też nie są super szczęśliwi. Mam wrażenie, że wystarczająca jest średnia praca, ewentualnie lekko powyżej średniej krajowej, małe mieszkanko w bloku, jakiś samochodzik do 15 tysięcy, a nawet mniej, raz na jakiś czas wyjście do teatru/kina. Ubieranie się w super ciuchy nie jest bardzo ważne, ważniejszy jest jakiś dobry styl. Ludziom zawsze będzie mało. Jeżeli to nie jest prawda, to dlaczego coraz więcej pracują? Dlaczego sportowcy chcą coraz więcej pomimo i tak gigantycznych zarobków? Jeżeli nie okiełznamy naszych pragnień posiadania, to nigdy nie będziemy szczęśliwi. Oczywiście pieniądze dają dużo możliwości- jedzenia ekskluzywnych potraw, korzystania z ekskluzywnych wakacji, drogich samochodów. Ale i tak będą tacy, co będą mieli helikoptery, zegarki, wille z basenem i jacht. Jak człowiek ma zdrowie, mieszkanie, samochód, który jako tako jeździ, ma jedzenie, picie, łóżko, jest oszczędny, coś odłoży na jakiś wypad w góry, ma swoje pasje, to i tak jest szczęśliwy.
  13. Znajomości się liczą, ale w Polsce przyjęło się, że znajomości są czymś złym. Im więcej ludzi znasz, tym lepiej, tym większa szansa, że człowiek zostanie zauważony. W dzisiejszych czasach ma to znaczenie, bycie szarą myszką raczej się nie opłaca. Poza tym poznawane ludzi jest pewną umiejętnością, networking to sztuka. Jasne, są też sytuacje, że ktoś coś komuś, ale tego się nie przeskoczy. Bardziej bym powiedział, że większe znaczenie od znajomości ma dobrze usytuowana rodzina, bogaci rodzice obracający się w bogatych kręgach. Poza tym bogata rodzina to lepszy start dla młodego człowieka, który jest kilka kroków wyżej od swoich rówieśników. Tak, ktoś napisze, że liczy się w takiej sytuacji ambicja, potencjał, zaangażowanie i tym się dościga tych lepiej sytuowanych na starcie, ale to też nie do końca jest prawda. Dla przykładu: Mamy Janka i Zbyszka, Janek jest z średnio zamożnej rodziny, a Zbyszek z bogatej. Obaj będą pracowali w tej samej branży, tylko że Janek na starcie nie dostanie pomocy od rodziców po pierwsze i po drugie nie przejmie firmy po swoich rodzicach, klientów, marki, itd. W takiej sytuacji Janek się zaharuje, a Zbyszek wystarczy, że będzie utrzymywał stały, spokojny poziom, będzie w miarę pracowity, i będzie nadal trzy mile przed Jankiem. Nikogo nie zniechęcam, bo jestem fanem założenia " rób to co możesz na ten moment i się nie porównuj", ale jest wiele czynników, które wpływają na sukces finansowy, które są niezależne od nas, a dobry start jest niezwykle ważny.
  14. Mowa jest o pasji, a wskazujecie branże, które z natury są dochodowe. Dla przykładu: Janek ma pasję, ale wykonuje pracę w branży, w której nie ma dużej konkurencji i na jego usługi jest duże zapotrzebowanie rynkowe. Zbyszek ma pasję, ale wykonuje pracę w branży, w której jest duża konkurencja i na jego usługi nie ma dużego zapotrzebowania rynkowego. Pasja raczej jest nienegocjowalna w tym sensie, że albo się coś kocha albo nie. Jeśli idzie się w coś, czego się nie lubi, to już nie jest pasja, a czysta chłodna kalkulacja w znaczeniu ,,bądźmy realistami, tam jest łatwiej, może niej jest to moja pasja, ale przebranżowię się". Czyli mamy dwóch bohaterów posiadających pasję w życiu, ale jeden z nich jest w zdecydowanie łatwiejszej sytuacji( Janek). Tak więc moje pytanie jest proste- czy Zbyszek ma jakiekolwiek szansę na godne zarobki w jego sytuacji? Czy może jednak jest skazany na niskie zarobki? Czy może jest skazany na przebranżowienie się i wykonywanie pracy, która nie jest jego pasją, ale za to w branży, w której nie ma dużej konkurencji? Czy może jest tu rozumowanie w stylu- ,,fakt, w mojej branży jest duża konkurencja, ludzie raczej nie korzystają z moich usług i towarów, ale jednak dzięki mojej pasji docenią moje zaangażowanie i będę miał zlecenia mimo konkurencji?'' Pasja w życiu jest bardzo ważna, ale fajnie by było, żeby dawała przyzwoite zarobki. Pasja tak, ale też muszą byc zaspokojone elementarne potrzeby człowieka( jedzenia, picia, mieszkania).
  15. Oczywiście to jest bardzo fajne założenie, ale mam jedno pytanie: co w sytuacji, kiedy na przykład pasjonuje nas coś, a jest w danej branży po pierwsze duża konkurencja, po drugie zapotrzebowanie rynkowe nie jest zbyt wysokie? Czy mimo tego podążanie za pasją jest wówczas właściwe? Nie mówię tu o wystawnym życiu, ale w takiej sytuacji rodzi się pytanie czy podążanie za pasją pozwala na godne, spokojne życie?
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.