Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

ciekawyswiata

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    499
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

442 Świetna

O ciekawyswiata

  • Ranga
    Starszy Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. ciekawyswiata

    Dlaczego zarabianie pieniędzy, bogactwo jest wspaniałe?

    Pieniądze nie załatwiają problemów życia codziennego. Pieniądze nie chronią przed codziennym stresem, śmiercią najbliższych, bólem z tym związanym, problemami w pracy, rozwodami, zdradami, ale te wszystkie problemy też istnieją, gdy człowiek jest biedny. Pieniądze są super, ale pod jednym warunkiem- gdy mamy czas. Jeżeli nie mamy czasu i poświęcamy czas na zarabianie pieniędzy, to właściwie są bezużyteczne. No dokładnie do podobnych wniosków doszedłem kilka dni temu. Wiadomo, że średniak ma raczej małe szanse na rozwijanie jakichś bardzo drogich pasji, ale znowu bogaty człowiek spędzający całe dnie w pracy nie ma czasu na żadne, nawet najdroższe pasje. Bycie minimalistą ma swoje zalety- i tak wiele rzeczy jest dostępnych, jeśli tylko mamy czas- świeże powietrze, rower, spacery. Gdy człowiek zarabia jako tako to nie ma problemu, żeby wyskoczyc w góry, do teatru, itd.
  2. Za dużo tu kalkulacji. Wygląd czy status? Kobiety mówią, że ważne jest, żeby facet był pewny siebie- może to oklepany slogan, ale według mnie jest w tym dużo prawdy. Pewny siebie w znaczeniu miał poczucie własnej wartości, był po prostu normalny, nie bał się zagadac do dziewczyny i był sobą. Jasne, status i wygląd ma znaczenie, ale według mnie facetom brakuje pewności siebie, mają niskie poczucie wartości, a do tego boją się interakcji z dziewczynami, mają luki w kontaktowaniu się z ludźmi. Chodzi mi tu o sytuację, że facet jest w miarę przystojny, ewentualnie przeciętny, a wkręca sobie, że jest poniżej średniej, dołuje się, a to się przekłada bezpośrednio na kontakty z kobietami.
  3. ciekawyswiata

    Minimalizm w życiu

    Jak dla mnie coraz częściej odkrywam, że prawdziwą wolnością jest czas, który poświęcam pasjom. A więc mniej pracy, mniejsze pieniądze, ale czasu w pracy nie zamieni się na mile spędzony czas na świeżym powietrzu czy poświęcanie się pasjom. Uważam, że lepiej przykładowo dostac 4 tysiące pracując 3 razy w tygodniu niż 8 tysięcy za pracę sześc razy w tygodniu( wiem, w polskich warunkach i tak wygórowany przykład). Jeszcze inne niebezpieczeństwo- kiedy ludzie przywykną do luksusowego życia, to nie wypada spuszczac nogi z gazu. I pracują, pracują, pracują. Jak ktoś jeździ luksusowym samochodem, to będzie chciał utrzymac ten status i nie zmieni na słabsze. Prosty eksperyment- człowiek ma jakiś telewizor wysokiej klasy, to i tak później szuka lepszego, a nie 20 cali 10 letniego, to samo z telefonem- początkowo służyły do dzwonienia, teraz robimy nimi zdjęcia, przeglądamy internet. Chodzi o to, że jakoś mimowolnie nie do końca świadomie wpadamy w uzależnienie.
  4. ciekawyswiata

    Minimalizm w życiu

    Tak, ale głównie mi tu chodzi o postawę typu robię swoje, coś tam zarabiam, coś czasami odłożę, pracuję 8 godzin maksymalnie, nie wydaje oszczędzonych pieniędzy na drogie iphony, telewizory, tym bardziej mam gdzieś jaką furą jeżdżę, bo sąsiad patrzy, a żyję po prostu spokojnie, pobiegam sobie, poczytam książki.
  5. Hej, Mam coraz większe przekonanie, że do życia nie potrzebuje wiele. Jakoś mimo młodego wieku mam poczucie, że coraz bardziej ta pogoń za pieniędzmi nie ma sensu. Ludzie budują majątki, siedzą po 12 godzin w pracy, a i też nie są super szczęśliwi. Mam wrażenie, że wystarczająca jest średnia praca, ewentualnie lekko powyżej średniej krajowej, małe mieszkanko w bloku, jakiś samochodzik do 15 tysięcy, a nawet mniej, raz na jakiś czas wyjście do teatru/kina. Ubieranie się w super ciuchy nie jest bardzo ważne, ważniejszy jest jakiś dobry styl. Ludziom zawsze będzie mało. Jeżeli to nie jest prawda, to dlaczego coraz więcej pracują? Dlaczego sportowcy chcą coraz więcej pomimo i tak gigantycznych zarobków? Jeżeli nie okiełznamy naszych pragnień posiadania, to nigdy nie będziemy szczęśliwi. Oczywiście pieniądze dają dużo możliwości- jedzenia ekskluzywnych potraw, korzystania z ekskluzywnych wakacji, drogich samochodów. Ale i tak będą tacy, co będą mieli helikoptery, zegarki, wille z basenem i jacht. Jak człowiek ma zdrowie, mieszkanie, samochód, który jako tako jeździ, ma jedzenie, picie, łóżko, jest oszczędny, coś odłoży na jakiś wypad w góry, ma swoje pasje, to i tak jest szczęśliwy.
  6. Znajomości się liczą, ale w Polsce przyjęło się, że znajomości są czymś złym. Im więcej ludzi znasz, tym lepiej, tym większa szansa, że człowiek zostanie zauważony. W dzisiejszych czasach ma to znaczenie, bycie szarą myszką raczej się nie opłaca. Poza tym poznawane ludzi jest pewną umiejętnością, networking to sztuka. Jasne, są też sytuacje, że ktoś coś komuś, ale tego się nie przeskoczy. Bardziej bym powiedział, że większe znaczenie od znajomości ma dobrze usytuowana rodzina, bogaci rodzice obracający się w bogatych kręgach. Poza tym bogata rodzina to lepszy start dla młodego człowieka, który jest kilka kroków wyżej od swoich rówieśników. Tak, ktoś napisze, że liczy się w takiej sytuacji ambicja, potencjał, zaangażowanie i tym się dościga tych lepiej sytuowanych na starcie, ale to też nie do końca jest prawda. Dla przykładu: Mamy Janka i Zbyszka, Janek jest z średnio zamożnej rodziny, a Zbyszek z bogatej. Obaj będą pracowali w tej samej branży, tylko że Janek na starcie nie dostanie pomocy od rodziców po pierwsze i po drugie nie przejmie firmy po swoich rodzicach, klientów, marki, itd. W takiej sytuacji Janek się zaharuje, a Zbyszek wystarczy, że będzie utrzymywał stały, spokojny poziom, będzie w miarę pracowity, i będzie nadal trzy mile przed Jankiem. Nikogo nie zniechęcam, bo jestem fanem założenia " rób to co możesz na ten moment i się nie porównuj", ale jest wiele czynników, które wpływają na sukces finansowy, które są niezależne od nas, a dobry start jest niezwykle ważny.
  7. Mowa jest o pasji, a wskazujecie branże, które z natury są dochodowe. Dla przykładu: Janek ma pasję, ale wykonuje pracę w branży, w której nie ma dużej konkurencji i na jego usługi jest duże zapotrzebowanie rynkowe. Zbyszek ma pasję, ale wykonuje pracę w branży, w której jest duża konkurencja i na jego usługi nie ma dużego zapotrzebowania rynkowego. Pasja raczej jest nienegocjowalna w tym sensie, że albo się coś kocha albo nie. Jeśli idzie się w coś, czego się nie lubi, to już nie jest pasja, a czysta chłodna kalkulacja w znaczeniu ,,bądźmy realistami, tam jest łatwiej, może niej jest to moja pasja, ale przebranżowię się". Czyli mamy dwóch bohaterów posiadających pasję w życiu, ale jeden z nich jest w zdecydowanie łatwiejszej sytuacji( Janek). Tak więc moje pytanie jest proste- czy Zbyszek ma jakiekolwiek szansę na godne zarobki w jego sytuacji? Czy może jednak jest skazany na niskie zarobki? Czy może jest skazany na przebranżowienie się i wykonywanie pracy, która nie jest jego pasją, ale za to w branży, w której nie ma dużej konkurencji? Czy może jest tu rozumowanie w stylu- ,,fakt, w mojej branży jest duża konkurencja, ludzie raczej nie korzystają z moich usług i towarów, ale jednak dzięki mojej pasji docenią moje zaangażowanie i będę miał zlecenia mimo konkurencji?'' Pasja w życiu jest bardzo ważna, ale fajnie by było, żeby dawała przyzwoite zarobki. Pasja tak, ale też muszą byc zaspokojone elementarne potrzeby człowieka( jedzenia, picia, mieszkania).
  8. Oczywiście to jest bardzo fajne założenie, ale mam jedno pytanie: co w sytuacji, kiedy na przykład pasjonuje nas coś, a jest w danej branży po pierwsze duża konkurencja, po drugie zapotrzebowanie rynkowe nie jest zbyt wysokie? Czy mimo tego podążanie za pasją jest wówczas właściwe? Nie mówię tu o wystawnym życiu, ale w takiej sytuacji rodzi się pytanie czy podążanie za pasją pozwala na godne, spokojne życie?
  9. Może gdzieś w dużych miastach jak Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź jest inaczej, ale w mniejszych ośrodkach 2000-2500 zł to standard, a bardzo często minimalna pensja czyli około 1600 zł. Jasne, są tacy co mają lekko ponad 3000 zł, ale liczba godzin to ponad 200 w miesiącu i jest to ciężka praca. Może ja urwałem się z choinki, ale jakoś mało znam osób w przeciętnym mieście zarabiających przynajmniej 4000 zł. Oczywiście są przedsiębiorcy, lekarze, prawnicy, ale gdzie cała reszta? Wymieniam- sprzedawcy w sklepach, ludzie zaraz po studiach, nauczyciele, ludzie dbający o porządek, policjanci, ludzie zatrudnieni w różnych zakładach prywatnych, panie w banku, panie na poczcie, ludzie zatrudnieni na stacjach benzynowych. No, ale może ja czegoś nie wiem i oni zarabiają 4k, a tylko tak mówią, że mają 1800-2500 zł.
  10. ciekawyswiata

    Narzekanie ludzi, negatywne nastawienie

    Niby proste, ale jak człowiek przesiąka taką postawą, to odcięcie się od tego złego nastawienia jest trudne.
  11. Ostatnio zauważyłem, że ludzie ciągle marudzą i narzekają na los i ten kraj. Już pomijając to czy rzeczywiście to narzekanie ma jakieś podstawy, to na pewno jednak nie ma sensu, bo po prostu to strata czasu i energii. Narzekanie niczego nie zmienia, oglądanie wiadomości w telewizji jeszcze bardziej pogłębia ten marazm i smutek. Ok, jest rzeczywiście ciężko, ale ile można słuchac mądrości w stylu " nie uda Ci się", "jest ciężko", "nie ma szans", "bez sensu". Z takim nastawieniem ciężko się cieszyc życiem i osiągac sukcesy. Jasne, oczywiście powiecie mi- selekcjonuj znajomych. Tak, w jakiś sposób to ma sens i spełni swoją rolę, ale nie zawsze jest to możliwe jeżeli z takimi osobami przebywa się gdzieś w codziennych warunkach. Zasada, że z kim się człowiek zadaje, takim sam się staje jest bardzo doniosła. Sprawdziłem na sobie i po prostu wiem, że odcinanie się od tego typu narzekaczy, a przebywanie wśród ludzi sprawczych jest kluczowe dla rozwoju. Założyłem ten temat, bo może macie jakieś sposoby, żeby możliwe stało się "wpuszczanie jednym uchem i wypuszczanie drugim"?
  12. Moim największym ukrytym marzeniem gdzieś głęboko w podświadomości było założenie rodziny z dobrą, piękną kobietą, która jest po prostu kobieca. Dziś już trochę inaczej myślę, swoją energię przekierowałem na inne cele. Nigdy nie było tak, że założenie rodziny było jedynym marzeniem, w sumie nic w tym kierunku nigdy nie robiłem, to miał byc efekt uboczny bycia fajnym gościem. Jakoś mi się wydaje, że to po prostu mało realny cel w dzisiejszych czasach, a może jestem źle nastawiony?
  13. Coś w tym jest, że Panie mają takie miny jak Panowie, którzy je mijają. Sami się nie uśmiechamy, nie mamy pewności siebie, nie jesteśmy zadowoleni z życia, jesteśmy wręcz smutni, więc w jaki sposób kobieta się ma do nas uśmiechac? Sam dziś zrobiłem eksperyment i ewidentnie jest korelacja między ubiorem, uśmiechem i pozytywnym nastawieniem, a liczbą spojrzeń kobiet. Jak mam zły dzień to automatycznie człowiek robi się jakiś słaby, smutny i dziewczyny się nie uśmiechają.
  14. Po części się zgadzam, ale nie tylko powyższe. Wiem, że naiwnie zabrzmi, ale są ludzie, dla których dużą motywacją jest satysfakcja, pomaganie innym, pewna misja życiowa. Sam uważam, że są rzeczy ważniejsze niż pieniądze. Jeśli na przykład robimy coś, widzimy w tym sens, mamy poczucie, że naprawdę komuś pomogliśmy, to jest to zdecydowanie lepsze od pieniędzy. Co do głównego wątku tematu to po dłuższym zastanowieniu sam widzę pary, w których facet ma 2500-3000 zł i jest w związku z ładnymi dziewczynami. Problem chyba jest gdzie indziej- taki facet ma raczej mniejsze szanse na utrzymanie tego związku. Może w Warszawie czy dużych miastach takie kwoty są niskie, ale poza tym jest jeszcze mnóstwo średnich, małych miast, wiosek, gdzie ludzie zarabiają jeszcze mniej i jakieś związki mają.
  15. Nie patrz w ten sposób. Patrz, żeby praca była rozwijająca i dająca perspektywy. Niektórzy nie mają szans za bardzo nawet na taką pracę i utknęli w życiu za 3 tysiące bez szans na większe podwyżki. Takie jest życie. Ty patrz na siebie. Jeden dostanie, drugi nie, dlatego patrz na siebie. Idź krok po kroku. Pomyśl logicznie- człowiek w wieku 25 lat ma wybudowany dom, 2 letnią BMW, furę i komórę. Myślisz, że w ilu procentach przypadków to nie jest darowizna rodziny, spadek? A dlaczego nie? Co znaczę dorobisz się? Jesteś młody, a nie musisz zarabiac 50 tysięcy na miesiąc. Dopiero się uczysz. Znam ludzi co zaczynali z jeszcze słabszego pułapu, nie poddali się i wszystko się odmieniło. Zarabiają bardzo dobrze, ale nie możesz sobie wmawiac w wieku 25 lat, że skończysz na minimalnej xD
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.