Jump to content

ciekawyswiata

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    691
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

683 Świetna

About ciekawyswiata

  • Rank
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Chyba wyrosłem z robienia tego typu planów- patrzę na rok do przodu i realizuję konkretny plan. Może to błąd, a może w tym szybko zmieniającym się świecie to właściwa perspektywa. 5 lat to dużo czasu i chyba za dużo na robienie planów w moim przypadku. Mam za to inne pytanie- czy 5 lat temu spodziewaliście się, że dzisiaj będziecie dokładnie w tym miejscu w życiu jeżeli chodzi o sprawy zawodowe, rodzinne i tak dalej? Czy realizowaliście jakiś plan i czy nie było trochę tak, że sporo pojawiło się w tym elementu przypadkowości? Czy tak sobie wyobrażaliście swoje życie? Ja mogę odpow
  2. Każdy sport jest nudny, jeśli chce się progresować chociaż na poziomie amatorskim i stawać się w nim lepszym. Czy to siłownia, kolarstwo czy sporty drużynowe. Wiąże się to z nieustannym podnoszeniem poprzeczki, koniecznością realizowania jakiegoś planu i dyscypliny. Mnie trochę odstrasza to, że ludzie mówią, że jak chcesz osiągać progres na siłowni, to koniecznie musisz ciągle progresować, najlepiej co trening. Nie ukrywajmy, że ciężko coś takiego ogarnąć, jeżeli człowiek ma normalne obowiązki typu praca, dom i czasami gorsze dni, w których nie ma siły na jakikolwiek trening, a co dopiero prog
  3. Ciekawe. Też słyszałem o takiej teorii, ale aż trudno uwierzyć jest, że są jakieś takie prawidła na świecie niewidzialne, które rzeczywiście istnieją i działają.
  4. Trochę tak może być, bo jest coś takiego jak nauka odpuszczania- a więc tak jak wspomniałeś należy się też nauczyć odpuszczać, bo jak za bardzo czegoś chcemy, to tego nie dostaniemy.
  5. Czy pozytywne nastawienie działa? Czy wiara w to, że mogę coś osiągnąć przyciąga sukces? Czy jest to może "przereklamowana" kwestia? Wydaje się, że na logicznym poziomie ma to sens, ponieważ wierząc w siebie i oczekując dobrych rezultatów w wybranej kwestii mamy automatycznie dobrą energię do działania. W przypadku, gdy nie wierzymy w siebie i jesteśmy negatywnie nastawieni to nie mamy energii do podejmowania działania, a więc trudno oczekiwać jakichkolwiek rezultatów. I tu na totalnie logicznym poziomie odpowiedziałem sobie sam. Pytanie jednak- czy takie pozytywne nastawienie mo
  6. Można naprawdę odnaleźć odpowiedzi na Twoje pytania w wielu dziełach literackich, wierszach czy szeroko rozumianej sztuce. Coraz bardziej myślę, że sensem istnienia jest miłość do ludzi ogółem, chociaż nie wiem dlaczego tak uważam. Po prostu to takie przeczucie. Jeżeli chodzi o sens życia, z którym się utożsamiam to dobrze przemawia do mnie film "Fight Club" z Bradem Pittem, gdzie mamy lekko nonszalancką postawę, odwagę w podejmowaniu działania i scena, w której bodajże postać, którą właśnie gra Brad Pitt przystawia pistolet do głowy chyba jakiemuś sklepikarzowi i pyta kim naprawd
  7. I tak i nie. Zależy jaki etat. Jak patrzę po otoczeniu, to nie do końca masz spokój na etacie. Tu jest wiele czynników- jakich masz współpracowników, jakiego masz szefa i tak dalej. Są etaty w budżetówce chociażby, gdzie rzeczywiście jest względny spokój i bezpieczeństwo, ale są też etaty, gdzie musisz walczyć o utrzymanie się i użerać się z wszystkimi wokół. I wcale nie masz pewności, że za na tym etacie będziesz miał pewne miejsce za jakiś czas. Na etacie szef wymaga, musisz się ustawiać z resztą współpracowników. Na swoim masz klientów- owszem, ale to inny rodzaj podporządko
  8. Na pewno nie odpowiem Ci na Twoje pytanie w sposób, który mógłbyś się spodziewać. Pieniądze tak, ale niekoniecznie wielkie. Mogą być nawet przeciętne, byle sytuacja była na tyle stabilna, bym mógł się trzymać z dala od etatu. Po prostu jest różnica zarobić 3-5 tysiące u kogoś, a zarobić je u siebie (tak mi się wydaje). Chociaż oczywiście im więcej tym lepiej, ale nie jest to konieczność. Rozumiem, że każdy człowiek jest inny. Jeden potrzebuje "spokoju i stabilnej pensji" co miesiąc na etacie i tej pewności, którą etat niby daje, drugi potrzebuje wolności i "pracy na swoim". Ja dochodzę do wnio
  9. Generalnie dziękuję za odpowiedzi, ale widzę, że temat się trochę rozmył na rozważania totalnie abstrakcyjne typu jachty czy luksusowe samochody, a mowa o początku biznesu
  10. Pewnie tak, ale jeszcze gorsza jest orka 160-200 h w miesiącu za 3-5 koła miesięcznie u kogoś na etacie bez perspektyw na kolejne lata, ewentualnie z perspektywami śmiesznych podwyżek. Daleko mi do tego, ale ciekawy punkt- w końcu są ludzie, co jeżdżą luksusowymi samochodami i jakoś ich zawistnicy nie załatwili.
  11. Jakie są największe błędy, które może popełnić początkujący przedsiębiorca? Co jest najważniejsze, aby osiągnąć sukces w biznesie? Relacje międzyludzkie, bycie cierpliwym, bo wiadomo, że biznes ne przynosi od razu wielkich zysków czy może czyste umiejętności? Wiadomo, że nie jest to takie proste, ale ktoś powiedział, że sukces w biznesie to połączenie trzech elementów- umiejętności zawodowych, umiejętności sprzedania siebie i kontaktów z ludźmi. Można mieć wspaniały umysł, a mieć słabe relacje z innymi bądź mieć szerokie grono ludzi, ale nie posiadać umiejętności.
  12. Możemy sobie stawiać w życiu wielkie cele i mieć wielkie plany, realizować swoje duże ambicje na każdym polu życiowym- finanse, kariera, związek, relacje międzyludzkie, wygląd i tak dalej. To podejście, że żyje się raz i należy wykorzystywać w stu procentach swój potencjał, a nie zadawalać się czymkolwiek. Drugie podejście realistyczne- jakiś samochodzik, jakieś mieszkanko, jakaś kobieta, skromna pensja i spokojne życie. Czy stawianie sobie jakichś wielkich celów nie jest błędem? Przecież człowiek może się rozczarować, jeżeli nie zacznie zarabiać dużych pieniędzy, otaczać pięknymi
  13. Z takich życiowych lekcji w kontekście damsko- męskim, ale myślę, że można to też przełożyć na szerszy kontekst życiowy- niewykorzystane okazje się mszczą. Raz w trudnej sytuacji dostałem spore wsparcie emocjonalne i taką troskę. Myślę, że jeżeli nie chcesz z daną kobietą tworzyć związku, to kobiety wykazują jednak większą empatię, można się po prostu wygadać, a przy facetach, przynajmniej ja tak mam- nie mam odwagi na uzewnętrznianie się, bo zaraz zostanę sprowadzony do słabego gościa. Przynajmniej ja tak mam. Ja myślę, że to nie ma sensu dzielić tego na płeć- po pro
  14. Zgadzam, że w ideał się nie trafi, ale też o ideale nie wspominałem. Uważam tylko, że jednak człowiek powinien analizować w tym kontekście, że związek to bardzo ważna część życia, o czym już wspominałem, a więc trudno kierować się tylko emocjami albo iść na jakieś ustępstwa, bo z drugim człowiekiem dzielisz swoje życie. Nie wspominałem o wyglądzie modelki, o charakterze anioła czy pochodzeniu z domu, gdzie byly idealne maniery. Chodziło mi jedynie o pewien akceptowalny poziom na każdym z tych poziomów.
  15. Temat pojawia się w wyniku dłuższych przemyśleń. Jak wiemy wejście w związek z drugą osobą jest decyzją niezwykle poważną. Z drugą osobą spędzamy czas, zakładamy rodzinę, czasami decydujemy się na dzieci. To wszystko sprawia, że wchodząc w związek sporą część swojego życia poświęcamy na drugą osobę, przesiąkemy jej stylem życia i nawykami. Mało kto się zastanawia głębiej, że związek to nie tylko urocze chwile, ale rozwiązywanie problemów, które w związku często stają się problemami nie tylko osobistymi jednego partnera, ale dwóch osób. Tak więc decyzja ta jest według mnie niezwykle poważna- cz
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.