Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Fedde

Użytkownik
  • Zawartość

    205
  • Donations

    100,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

123 Świetna

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    Historia głównie II WŚ, gitara, sport

Ostatnie wizyty

1201 wyświetleń profilu
  1. Książka, która najbardziej wpłynęła na wasze życie

    Na pewno Przebudzenie De Mello, zmieniła postrzeganie wszystkiego. Oczywiście Kobietopedia, jak również artykuły na samczym runie, gdzie internety zaprowadziły mnie szukając pomocy z samooceną oraz na pewno Potęga Teraźniejszości Eckharta Tolle, do teraz czytanie jej mnie po prostu uspokaja "wewnętrznie".
  2. "Nie dotykaj mnie":

    No to mamy różne poglądy.
  3. "Nie dotykaj mnie":

    @Heniek Mieliśmy taką i bywały takie sytuacje. Część kadry jest sporo starsza ode mnie i też się to zdarza. Nikt z tego nigdy nie robił problemów, działa(ło) to w obie strony i wydawało się normalne.
  4. "Nie dotykaj mnie":

    Tak jak pisze @maniks, dla mnie to też było naturalne. Ja w tym podtekstu seksualnego nie dostrzegałem, ale można by to tak było odebrać w sumie też ;> Cóż, czasy się zmieniają, ręce będę trzymał w kieszeniach jak ktoś wyżej pisał. Stałem się na maxa oschły, do Ciebie @jaro670 mi jeszcze daleko, ale małymi kroczkami dojdę i tam.
  5. "Nie dotykaj mnie":

    @Maarcin_05 Po jednej sytuacji takie wnioski? Napisałem przecież, że jak zaczęło to wyglądać jak z koleżanką to uciąłem to. Co do tego niżej, i "kazał się zamknąć", to jak wypowiedzenie wojny na kilka frontów, jak pisałem pracuje, w dużej przewadze z kobietami. Been there, done that i nie polecam ;> Pracę lubię i nie zamierzam na tę chwile zmieniać, czasami wyskakują takie kwiatki tylko.
  6. "Nie dotykaj mnie":

    Panowie z tym, że chciałem dotknąć, miałem już nieprzyjemności z tytułu flirtowania w pracy, raz wystarczy, no może nie powinienem, muszę bardziej uważać, to było po prostu takie powiedziałbym odruchowe, w żadne sposób nie zamierzone. Do tej pory takie sytuację w obie strony, się zdarzały dosyć często (z nią akurat nie) i każdy do tego przechodził na porządku dziennym. W każdym razie teraz będę po ścianach chodził, a nie dotknę ;> A jeśli to miałby być jakiś test z jej strony, spoko, nawet się cieszę, że oblałem.
  7. Witam Bracia, sytuacja wydarzyła się w pracy (Pracuje w znacznej większości z kobietami). Wybierałem się do koleżanki z biura obok, lecz w drzwiach pomiędzy nami stała nasza młoda praktykanta ok. 20 lat i plotkowały sobie, stała tak, ze nie dało się przejść, no więc delikatnie wziąłem "za boczki" i ją przestawiłem, tak żebym mógł przejść. Owa praktykantka jest służbowo pode mną, jak na swój wiek wydawała się nawet ogarnięta, dało się na jakimś poziomie porozmawiać, podroczyć, do czasu jak zaczęła coraz więcej opowiadać o swoim ukochanym (są 6 lat razem, jej i jego pierwsza "miłość"), żaliła się jaki to on nie jest dziecinny itd, (już to mnie lekko podkurwiało, bo skoro tak jej źle to niech to skończy, nie jestem jej przyjaciółką, żeby tego wysłuchiwać) to zacząłem schładzać relację -> do prawie czysto służbowej, bo w co mnie to obchodzi, nie dość, że zajęta to jeszcze w pracy ;> Miałem już przykre doświadczenia z romansami w pracy, nie ma takiej siły, żebym się w to gówno pchał jeszcze raz. Wracając do tej sytuacji, no więc "przestawiłem" ją, a ta z wielkim oburzeniem, że mogłem powiedzieć przepraszam, że specjalnie chciałem ją dotknąć. Lekko mnie zatkało, powiedziałem tylko coś w stylu, że trzeba było nie stać w środku drzwi, jak księżniczka. Poczułem się jakbym nie wiem, zmacał ją po dupie, co najmniej czy coś w tym stylu. Dosyć, że jeszcze do kierowniczki nie poleciała, jak na postępowym zachodzie, byłem jak takie zaszczute zwierzę trochę, przecież ten "dotyk" trwał wiem, pewnie nawet nie sekundę. Nie wiem czy to skutek tej całej feministycznej gadaniny, ale powiedziałem sobie, że już jej więcej nie dotknę, za kilka miesięcy odchodzi, nawet ręki nie uścisnę, mi dwa razy nie trzeba powtarzać. Olałem ją totalnie, to pod koniec dnia, już się dopytywała, co ja taki inny dzisiaj jestem ;> Wygadałem się, ulżyło, dzięki iii pozdrawiam!
  8. Dziwnie normalne zachowanko

    Jak to Marek mawiał, masz mieć kutasa w oczach, a nie mówić jej, że Ci się podoba ;> Psujesz całą otoczkę "niepewności", tu aż się prosiło, żeby dalej się podroczyć z nią.
  9. Mi to tam jakoś nie przeszkadza, jedynie dziwnie się czyta trochę. Przez moment myślałem, czy to aby nie jakieś "postępowe" małżeństwo tj. mężczyzna+trans czy coś w tym stylu ;>
  10. Wiem, że się czepiam, ale dlaczego wypowiedzi jego żony są w rodzaju męskim?;p
  11. Co do dnia Dnia Mężczyzny to znajoma na fb wrzuciła coś takiego: + "życzenia" z dopiskiem, żeby wasze życie nie było takie ciężkie czy coś w tym stylu. Dodatkowa z tego co wiem owa Pani pracą rąk w życiu nie skalała jeszcze, bo studentka w wielkim mieście na koszt rodziców ;>
×