Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Kapitan Horyzont

Użytkownik
  • Zawartość

    69
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

34 Świetna

O Kapitan Horyzont

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Mistrzowie Podrywu by Adept

    Jeszcze nie obejrzałem, ale kusi mnie możliwość natychmiastowego skomentowania. Jeśli znajdę czas na obejrzenie, to może skoryguję. Swego czasu sporo czytałem o PUA i interesowałem się tematem. Wg mnie efekty szkolenia zależą głównie od "materiału" - jeśli na szkolenie przychodzi gość atrakcyjny, ale np. nieśmiały, z kompleksami, to faktycznie może być bardzo skuteczne. Jeśli adeptem jest niekumaty i mało zarabiający "Heniek", to raczej rewolucji nie będzie. W pewnym sensie można powiedzieć, że jeśli dla kogoś koszt szkolenia jest niewielki, to zapewne efekty będą wielkie i na odwrót.
  2. Najpopularniejsze religie "pokoju" powodem wojen

    Jak dla mnie - powyższe to taki ciepły bełkocik. Bez obrazy. Odniosę się do jednego - "korporacji". Otóż każda działalność człowieka, taka poważniejsza i na większą skalę, wymaga pieniędzy i organizacji. Jeśli tworzy się organizacja - to tworzy się hierarchia, a także walka o pozycję. Niektórzy robią to dla kasy, inni być może dla idei (mają wizję i chcą pociągnąć całą organizację w "swoim" kierunku). Działalność wymaga pieniędzy - działalność Kościoła, jak najbardziej (nie odnoszę się do islamu, tam sprawy wyglądają inaczej, choć nie znam szczegółów - w każdym razie nie ma struktury odpowiadającej KK, a sam islam jest mocno zrośnięty z państwami islamskimi). Kościół jest zatem finansowany przez wiernych, a dodatkowo, jako odpowiednio wpływowa organizacja, ma swoje sposoby na wyciskanie kasy z państwa (np. w Polsce Kościół był jednym z pierwszych beneficjentów reprywatyzacji, zwykli Polacy zostali olani) oraz UE (Kościół w Polsce jest jednym z głównych beneficjentów, z reguły chodzi o remonty zabytkowych kościołów). Poszczególne parafie działają, sądzę, że to trafna analogia, trochę w modelu "franczyzy" - czyli są to oddzielne firmy, które płacą "firmie-matce" za logo. Oznacza to, że poziom zamożności poszczególnych parafii (i związany z tym poziom życia księży w parafiach) jest bardzo różny. Znam parafie bogate i biedne. Być może wspólnoty wyznaniowe powinny być finansowane wyłącznie przez wiernych (w tym momencie wszelkie oskarżenia o "korpo" i "mafię" straciłyby sens - kto chce, płaci, kto nie chce - nie płaci), ale tak w tym momencie nie jest. Zresztą z budżetu państwa kasę ciągną bardzo różne twory i też nie jest tak, że finansują je jedynie osoby popierające idee przez te twory promowane. Jeśli natomiast chodzi o hierarchię - cóż, bywa różnie. Kościół tworzą ludzie, a nie aniołowie. W każdej hierarchii następuje niebezpieczne zjawisko - tzw. oderwania się od realiów (z takiej przyczyny partie polityczne tracą władzę). Zgadzam się, że hierarchowie powinni pamiętać o skromności, i w razie potrzeby powinni być przywoływani do porządku przez przełożonych. Natomiast zupełnie nie razi mnie majątek Kościoła, bazylika Piotra i Pawła, czy Muzea Watykańskie. Przynamniej jest co oglądać. Dodam, że fundacje (organizacje dobroczynne jak, nie przymierzając, Kościół) również mają strukturę i są 'korpo". Fundacja ma zarząd, administrację, koszty związane z zatrudnianymi pracownikami oraz z usługami firm zewnętrznych. Jeśli widzisz plakat WOŚP, dajmy na to, to ktoś go zaprojektował, ktoś wydrukował, właściciel słupa bierze kasę. Na cele statutowe fundacji idzie jej "zysk", czyli wpływy pomniejszone o koszty funkcjonowania. Prezesi największych fundacji w USA zarabiają krocie - i być może tak powinno być, skoro odpowiadają za gigantyczne pieniądze. Amerykanie publikują rankingi fundacji, a głównym kryterium jest przejrzystość finansów oraz efektywność, czyli część wpłat, która idzie na cele statutowe. Podsumowując - wizja Kościoła z papieżem mieszkającym w kurniku i hierarchami żebrzącymi na ulicach o używane ubrania jest mało realna i mało kto by taki Kościół, również wśród jego wrogów, traktował poważnie. Wątek "wojen religii pokoju" byłby wart odrębnego wpisu (islam nie jest religią pokoju, tutaj pierwsze sprostowanie), ale żem się już napisał i mi się chwilowo nie chce.
  3. Odpłatna rejestracja na forum - wady i zalety.

    Sam pomysł odpłatności mnie nie odstrasza (zależy, ile), ale konieczność ujawnienia danych osobowych oznaczałaby, że spadam z forum.
  4. #MeToo w sojuszu z Kościołem

    Kościół - z wielkiej litery (z małej oznacza budynek). A jeśli chodzi o meritum - nie sądzę, aby nauka Kościoła w sprawach relacji damsko-męskich była kompletna. Być może jest - dla małżeństw głęboko wierzących, oazowców. Po prostu chciałem zwrócić uwagę, że są jednak dwie strony medalu - nie jest tak, że mąż ma skakać wokół żony, która leży sobie na sofie i ma wszystko w de. On ma ją szanować, a ona jemu - być połuszną. Jak to się ma do dzisiejszych czasów, to trochę inna sprawa.
  5. #MeToo w sojuszu z Kościołem

    Ależ te klechy pazerne, a przecież powietrze powinno im wystarczyć. Nie jest to prawda. Pisał o tym JP II (o ile dobrze pamiętam), że celem seksu małżeńskiego jest jak najbardziej pogłębienie więzi pomiędzy małżonkami i w tym sensie jest to przyjemność. Jeśli chodzi o relacje pomiędzy małżonkami, to Kościół naucza, że mąż powinien szanować żonę, a żona powinna być posłuszna mężowi. To tak w największym skrócie.
  6. Staram się być uczciwy - jeśli szuka poważnego związku, to odpuszczam.
  7. Koszule męskie

    Kompletnie nic.
  8. 30 tys. zł "stypendium" dla Kijowskiego

    Facetem z jednej strony gardzę, z drugiej strony uważam go za typa fascynującego. Gardzę, bo narobił dzieci i nie potrafi na nie zarobić (w Warszawie zasądzone w jego przypadku alimenty na pewno nie są wygórowane), w dodatku jego skamlenia w tv, że nie może pracować i zarabiać, są kompletnie żenujące. Z drugiej strony - fascynuje mnie kompletny brak rozkmin moralnych, sumienia, zwykłej przyzwoitości. Po aferze z fakturami był taki słynny wywiad - dziennikarz pytał go, zresztą dość delikatnie, czy nie czuje, że przesadził, że zawiódł zwolenników, a on na to, że nie, bo niby dlaczego? Przecież wszystko było OK.
  9. Szopka z dekomunizacją nazw ulic.

    Generalnie popieram, bandyci nie powinni mieć swoich ulic. Popieram również rozbiórkę Pałacu im. Stalina.
  10. Napiwki

    Mnie Mamusia uczyła, że jeśli nie mam na napiwek, to nie wchodzę do knajpy. Napiwek powinien wynosić 10-15% kwoty (przy większych kwotach daję w okolicach dolnej granicy). Dajemy tylko w sytuacji, kiedy obsługuje nas kelner(ka) przy stoliku - dlatego w Mac-u napiwków się nie daje; wbrew dumnej nazwie na reklamach jest to bar, nie restauracja (bo nie ma obsługi kelnerskiej). Napiwek najlepiej zapłacić gotówką kernerce do ręki - wtedy trafi do niej, a nie do jakiejś puli. Jednocześnie - nie daję napiwku, jeśli jestem wyjątkowo niezadowolony z obsługi. To w praktyce jednak oznacza konieczność unikania restauracji przez pewien czas. Zwyczaj dawania napiwków w Polsce jest dość dawny. To prawda, że kelnerki pracują za najniższe stawki, bo pracodawca zakłada, że i tak sobie dorobią napiwkami. Płacę także za szatnię - nawet jeśli jest darmowa (teatr, opera).
  11. @MaurycyTak z ciekawości: 8k brutto czy netto i skąd znasz wysokość jej zarobków?
  12. Kobietami rządzi biologia

    Liczą się różne rzeczy, a różne kobiety inaczej będą reagować na różne bodźce. Wykształcone bardziej docenią wykształcenie, prosta Karyna - zapewne nie. Jeśli nie stawiamy sprawy zero-jedynkowo, zadaj sobie pytanie: czy kobieta wybierze superprzystojnego, ale niezbyt rozgarniętego, czy faceta mniej efektownego fizycznie (ale jednak potrafiącego się podobać, czyli nie przygarbionego wymoczka), ale o wysokiej inteligencji (powiedzmy, potwierdzonej osiągnięciami życiowymi)?
  13. 30 randek to dużo. Nic nie podpasowało czy masz wysokie wymagania? Podejrzewam, że na tych portalach to się ludzie tylko spotykają i niewiele z tego wynika.
  14. Dziewczyna z dzieciakami

    Jeśli byłbyś facetem z kasą i klasą - sporo.
  15. Polski obóz koncentracyjny, czyli nadal 1500 PLN "na łapę"

    Słusznie - ja np. parę lat temu próbowałem założyć firmę, niestety, byłem zależny od firmy trzeciej, która nawaliła. Więcej szczegółów nie podam - w każdym razie zabrakło szczęścia, wtopiłem kilka osobomiesięcy wysiłków w swoim czasie wolnym, a dzisiaj jestem pracownikiem najemnym.
×