Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Kapitan Horyzont

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1398
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

945 Świetna

About Kapitan Horyzont

  • Rank
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1271 profile views
  1. Przenikanie nie istnieje w rzeczywistości? Jak najbardziej istnieje, ale to, które znamy, jest ograniczone. Do wiary w Boga najłatwiej przekonać fizyka, a najtrudniej - humanistę.
  2. To, co napisałeś jest prawdą, jeśli dziecko jest człowiekiem. Jeśli jest Bogiem, który potem zmartwychwstanie, to zasady ludzkie nie obowiązują. Jezus wg Ewangelii potrafił przenikać przez materię (przynajmniej po zmartwychwstaniu) - przyszedł do apostołów pomimo "drzwi zamkniętych z obawy przed Żydami". Zresztą może to nie było przenikanie przez materię, tylko pojawianie się w naszym świecie w wybranym momencie.
  3. Wg Ewangelii Jezus nie miał ziemskiego ojca. Narodził się z Maryi Dziewicy, co jest powodem nieustannych szyderstw ze strony tzw. racjonalistów. Człowiek z Całunu nie ma pępka.
  4. Jeszcze jedno: osoba na Całunie nie ma pępka.
  5. Nie wiem, jaj dużo można udowodnić i co każdy człowiek uzna za dowód. Już o tym pisałem. Ciało Człowieka z Turynu zniknęło z płótna. Pozostawiło nienaruszone skrzepy krwi, bez śladu włosów (!) przyklejonych do owych skrzepów. Zniknęło najpóźniej w 36-40 godzin po śmierci- nie ma śladów rozkładu zwłok i utrzymuje się cały czas stężenie pośmiertne. Zestaw to z tym, co napisałem o niezwykłych właściwościach obrazu na płótnie i wyciągnij sobie wnioski sam. Nie wiem. Jezus mówił do ludzi 2000 lat temu. Być może dzisiaj powiedziałby, że przybywa z innego wymiaru, do którego nie mamy wstępu za życia i do którego idzie dusza zmarłego po śmierci (mam nadzieję, że nie zbaczam ze ścieżek świętej wiary katolickiej). Że jest architektem tego świata i daje go nam do zabawy, ale musimy przestrzegać pewnych warunków. Bo nas kocha. Pomysł, że Bóg posyła Syna, żeby mu Go jacyś prymitywni żołdacy ukrzyżowali, jest szokujący. Czy potrafimy Go zrozumieć? W pełni na pewno nie.
  6. Nie rozumiem. Napisałeś, że interpretujesz słowa Jezusa inaczej, niż ja, tzn. dosłownie. Cytuję Ci fragment, w którym Jezus jasno określa, że jest z innego świata, więc sądzę, że moja interpretacja jest właściwa. Ewangelie jak najbardziej są źródłem historycznym. Podają mnóstwo szczegółów na temat zwyczajów i kultury żydowskiej, wymieniają postaci historyczne, fakty historyczne, miejsca istniejące do dzisiaj. Czy źródłem historycznym jest Józef Flawiusz? Jeśli jest, to dlatego, że nie był chrześcijaninem? Było. Ale tylko Król Żydowski był ukrzyżowany w koronie cierniowej. Oczywiście są ślady po ranach na głowie - i na Całunie, i na Sudarionie.
  7. Zgodność danych o cierpieniu Człowieka z Całunu z opisem męki Jezusa jest całkowita. Znasz jakieś rozbieżności? Ja nie znam żadnych. Zgadza się nie tylko opis samych cierpień, ale również szczegóły dotyczące czasu zdjęcia z krzyża i przeniesienia do grobu (Sudarion) i przebywania w nim (do 36-40 godzin maks - brak śladów rozkładu ciała na Całunie). Zastanów się - dlaczego akurat to płótno przetrwało? Ktoś musiał je uznać za niezwykle ważne. Jak definiujesz źródło historyczne i dlaczego Ewangelie nim nie są (pomińmy kwestię boskości Jezusa).
  8. "Moje królestwo jest nie z tego świata."
  9. Dla nas, w naszym świecie, to jest cud. Jeśli założymy, że Bóg istnieje, to gdzie jest? Na chmurce, patrzy na nas z góry, na księżycu, obserwuje na teleskopie, na Proxima Centauri? Raczej nie. To jest świat dla nas, tylko mamy się grzecznie bawić. Jezus nauczał - "tam, gdzie dwóch albo trzech zbierze się w imię moje, ja będę pośród nich". Jak to interpretować? Zstąpi z chmurki? Nie. W Jego świecie, w świecie, który nazywamy duchowym, obowiązują inne prawa. Może część z nich kiedyś poznamy, a może nie.
  10. Cud nie musi być zaprzeczeniem praw fizyki. Może wykorzystywać takie, które ludziom nie są znane.
  11. Jeśli założymy, że płótno ma faktycznie 2000 lat, to musi to być Jezus. Dowodem jest całkowita zgodność danych z płótna z opisem Męki Pańskiej z Ewangelii. To powinno wystarczyć. Dodatkowo pamiętaj, że chrześcijanie od zawsze wierzyli, że płótna grobowe Jezusa się zachowały. Jedna z bardziej prawdopodobnych hipotez utożsamia Całun z Mandylionem z Edessy. Bizantyjczycy w 944 r. n.e. rozpoczęli wojnę z emiratami arabskimi tylko po to, aby Mandylion odzyskać. Jest wiele świadectw chrześcijan, że widzieli płótna Pana. Jeśli chodzi o historyczność Jezusa - cóż, uznawali ją nawet marksiści. Nie wiemy, jak powstał. Znamy tylko cechy obrazu, z których najciekawsze są następujące: - ma charakter negatywowy (negatyw fotograficzny całunu jest wyraźniejszy od pozytywu), ale nie jest negatywem fotograficznym - jest trójwymiarowy w takim sensie, że koduje odległość płótna od leżącego pod nim ciała za pomocą jasności obrazu (który jest monochromatyczny), przy czym zależność jest odwrócona, obszary ciała bliskie płótnu są ciemniejsze; to oznacza również, że istnieje w miejscach, które z płótnem się nie stykały - widmo fourierowskie obrazu jest jednorodne, co wyklucza działalność człowieka - obraz jest niesłychanie cienki, o grubości liczonej w nanometrach, przy czym jest obecny tylko na powierzchni włókien (nie nitek, tylko tworzących go włókien) - obraz jest zmywalny - tzn. jest odporny na działanie prawie wszystkich znanych rozpuszczalników, ale udało się znaleźć taki, który obraz usuwa całkowicie, pozostawiając nienaruszone włókna tkaniny; natomiast jest odporny na wysoką temperaturę - nie istnieje pod plamami krwi, czyli krew najpierw przykleiła się do płótna, a dopiero potem powstał obraz To nie wszystko, to są tylko najciekawsze cechy.
  12. Na pewno potwierdzenie autentyczności Całunu potwierdza przekaz ewangeliczny, z którym jest całkowicie zgodny. Jeśli chodzi o boskość i sam fakt zmartwychwstania, to, jak napisałem w pierwszym poście, każdy dowód wymaga nieco wiary. Przede wszystkim - czy znasz wszystkie cechy wizerunku? Dzisiaj nie potrafilibyśmy go odtworzyć (tak, aby miał wszystkie cechy) - nie wierz w opowieści o malowidle czy żelazku, bo to są idiotyzmy.
  13. Nie pisz, że są bezzasadne, jeśli kierujesz się rozumem i nauką. Pracy Raya Rogersa, chemika STURP-u, nikt do tej pory nie podważył, a kolejne badania materiału z okolic próbki do C14 potwierdziły jego ustalenia- były tam późniejsze włókna bawełny. Paradoksalnie, Rogers nie wierzył w hipotezę o naprawie i chciał ją obalić. Są nowsze datowania zespołu Fantiego, za pomocą trzech różnych metod, z lat 2015-2017, a więc świeże. Datowanie wykazało I w. n.e. Nikt dotychczas tych badań nie zakwestionował. Jeśli jesteś zainteresowany tematem, polecam poniższy artykuł. Facet, jak sądzę, jest fizykiem z wykształcenia, ma ogromną wiedzę w temacie i warto go traktować poważnie. https://www.apologetyka.info/ateizm/jak-obalono-datowanie-c-14-caunu-turynskiego-z-1988-r,1291.htm No niezupełnie, boskości Jezusa nie uznają.
  14. Myślę, że tak. Co by się stało, gdyby obwieścił 1.6 mld muzułmanów, że powinni zmienić wiarę? Pewne rzeczy można mówić nieoficjalnie, jednak w blasku kamer trzeba się pohamować.
  15. Stanowisko Watykanu jest niejasne i trudno się dziwić. Z wypowiedzi papieży oraz z ich poczynań wynika, że są przekonani o autentyczności Całunu. Ostatnią decyzją Benedykta XVI przed abdykacją było pokazanie Całunu. Jednak nie powiedzą tego wprost, nawet mając potwierdzenie stu noblistów. Wyobrażasz sobie konsekwencje?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.