Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'prawa'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Jak kupić książki, nagrania i złożyć dotację
    • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
  • Rozwój - przejmujemy władzę nad światem :>
    • Co zmienić na Forum - Dział Techniczny
    • Rozwój idei Forum
    • Radio Samiec!
    • Czasopismo
    • Dotacje
    • Ważne
  • Klub Weterana
    • Zasłużona Starszyzna
  • Relacje
    • [ŚWIEŻAKOWNIA] - 'Moja historia'.
    • Na linii frontu; podrywanie
    • Seks
    • Manipulacje kobiet i obrona przed nimi
    • Moje doświadczenia ze związku, małżeństwa
    • Sprawy rodzinne i dzieciaki
    • Rozstania, zdrady, prawo rozwodowe.
    • Mądry Mężczyzna po szkodzie.
    • Ściana hańby
  • Zaburzenia emocjonalne, psychiczne Pań i Panów
    • Borderline
    • Narcyzm
    • Depresja
    • Pozostałe zaburzenia
  • Męskie i niegrzeczne sprawy
    • Samodoskonalenie i samowychowanie
    • Bad Boy
    • Hajs i inne dobra materialne
    • Wtopy i upokorzenia
  • Youtube - ciekawostki, dramy, informacje, nowinki
  • Sport i zdrowie
    • Sport
    • Zdrowie fizyczne i psychiczne
  • Polska i świat
    • Co w zagrodzie i za miedzą
  • Stulejman Wspaniały
    • Stulejman Wspaniały
    • Survival w terenie
    • Przydatne umiejętności
    • Zestawy ewakuacyjne
    • Ogień, woda, żywność, ubrania, energia
    • Broń i narzędzia
    • Apteczki, zestawy medyczne, pierwsza pomoc, higiena
    • Schronienie, domy, bunkry, ziemianki
    • Urządzenia, pojazdy, gadżety
    • Książki, opracowania, podręczniki, artykuły, wiedza - związane z survivalem
    • DIY, "patenty", life hacki
  • Motoryzacja i Technologie
    • Wszystko co jeździ, pływa i lata.
    • Komputery
    • Technika i sprzęt
  • Hobby
    • Zainteresowania
    • Hobby i twórczość
  • Duchowość
    • Nie samym ciałem człowiek żyje
  • Rozmowy przy wódce
    • Flakon, kielon i zagrycha
  • Rezerwat dla Kobiet
    • Dlaczego tak?
    • Bara-bara
    • Wokół domowej 'grzędy'
    • Bóg stworzył kobietę brzydką, więc musi się ona malować.
    • Niedojrzali emocjonalnie faceci - ploty - dupoobrabialnia ;)
    • Kobiecy kącik 'kulturalny'
  • Domowa grzęda
  • Samczy Mobil Klub's HydePark- zbiór tematów niepasujących do pozostałych kategorii
  • Samczy Mobil Klub's Rowery
  • Samczy Mobil Klub's Powitalnia
  • Samczy Mobil Klub's Zabezpieczenia przed miłośnikami cudzej własności.
  • Samczy Mobil Klub's Samochody
  • Samczy Mobil Klub's Latadła:szybowce, śmigłowce, rakiety, balony :)
  • Samczy Mobil Klub's Motocykle
  • MacGyver a's GADGETY MĘSKIE : ......?
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • Młodzi samcy w równowadze's Tematy
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • IT's Linux
  • IT's Przywitaj się i napisz czym się zajmujesz.
  • Klub poligloty's Jaki język
  • NAUKA - SCIENCE's Wprowadzenie do Metodologii Naukowej
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Reprezentacja Polski
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ekstraklasa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka klubowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Piłka międzynarodowa
  • Klub Pasjonatów Futbolu's Ogólne
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's s
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Pornografia - ubojnia pomysłowości, kreatywności i działania
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's 50 powodów aby porzucić pornografię
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Odwyk Piotra i nowe lepsze życie
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's NOFAP - Odwyk od A do Z
  • Klub NoFap walczących z uzależnieniem od pornografii bądź kompulsywnej masturbacji's Co robić by Nofap się udał?
  • Klub Wschodnioazjatycki's Ogólne
  • Klub Wschodnioazjatycki's Korea
  • Klub Wschodnioazjatycki's Chiny
  • Klub Wschodnioazjatycki's Japonia
  • Klub Wschodnioazjatycki's Mongolia
  • In web development's Przydatne linki
  • In web development's Mam problem

Blogs

  • Blog Ruchacza
  • Critical Thinking
  • Pan Kabat Blog
  • Bacy
  • Paweł z N.
  • Silvia
  • Blogosfera Vincenta
  • 105 kg skurwysyna
  • Droga do męskości
  • „Sukces jest czymś, co przyciągasz poprzez to, kim się stajesz.”
  • RysiekBlog
  • PZK
  • Aroxblog
  • Zasady Drugiej Strony Lustra
  • Prywatne zapiski Leona
  • Self Blog
  • friendship
  • redBlog
  • OpenYourMind
  • kootasBlog
  • Blog
  • The Samiec Post
  • TradeMe
  • Zapiski Eldritcha
  • Blog Chłopaka na Testosteronie
  • nowhereman80
  • ALPHA HUMAN
  • Myśli bieżące - filozoficznie ...
  • Samczym okiem
  • Za twórczością podążający, pragnący swego zaniku.
  • Ryśkowe szaleństwa.
  • Spira - żeby wygrać, trzeba przegrać
  • Scarcity of Knowledge
  • Throat full of glass
  • .
  • listy do dusz
  • Cytaty ważne i więcej ważne
  • Różne wypociny EjczFajfa
  • Moje przemyślenia
  • Blog Duńczyka
  • Podkręcili mi śrubkę!
  • Pułapki i kruczki
  • Jak działa rzeczywistość i kim jesteśmy - rozważania
  • TOALSWAHCADTLKCAFG
  • Arasowy blog postrzegania subiektywnego
  • Otwórz Oczy
  • Bez litosci
  • Przelewanie mysli.
  • Blog Metodego !
  • Boks - kompletnego laika trening
  • New Day at oldschool
  • Moim okiem
  • Czerwony Notatnik
  • Świadomość,Świadomość,Świadmość
  • Human Design: self-study
  • TOP seriali telewizyjnych
  • Szkaradny's
  • Coś tu może kiedyś będzie.
  • Przebudzenie z Marixa
  • Cortazarski Blog
  • .
  • Indigo puff obraża nasze forum na streamie!!!!!!!!!
  • Blogowo
  • Analconda
  • danielmagical ...fenomen patostreemow
  • W poszukiwaniu prawdziwych emocji
  • "Rz"ycie
  • Always look on the bright side of life...
  • Za horyzontem zdarzeń
  • Kubeł zimnej wody
  • Just Easy
  • .
  • Rody Krwi
  • sumer
  • Filmoteka Białego Rycerza
  • Życie W Kuchni
  • Człowiek Renesansu
  • BS lepsze niż Vitalia!
  • Okiem borderki, czyli świat z innej perspektywy
  • Blog Dzika
  • Podglądam siebie.
  • Światłopułapka
  • Wzloty i upadki ducha
  • Złote myśli Sary.
  • ezo
  • La chica loca
  • nowy rok numerologiczny rozpoczety
  • 30 dniowe wyzwanie.
  • 1
  • "Jak się przewróce to ja się za swoje przewrócę"
  • Coś Więcej...
  • Kobieta to rarytas dla bogaczy.
  • Narkonauta
  • Casual Gentleman
  • Luźne przemyślenia Ksantiego
  • .
  • Dziennik rozwojowy
  • Studęt tłumaczy
  • antymatrixman
  • Rapke
  • Między ziemią a piekłem czyli ile kosztuje spełnianie marzeń.
  • Archiwa Miraculo
  • IBS/SIBO - moje zmagania z chorobą
  • Wielka ucieczka z więzienia "Przeciętność"
  • Chore akcje z mojego poje*anego życia
  • Czas zapłaty
  • Jan Niecki - manosfera
  • Miejsce ulotnienia dla zbyt dużego ścisku pod kopułą
  • Z Przegrywu do Wygrywu
  • Droga do Zwycięstwa
  • Nerwica, lęki, pogadajmy.
  • Wewnętrzna stabilizacja świadomego mężczyzny
  • Baldwin Monroe...na płótnie
  • moj pulpit
  • Dobry, zły i brzydki
  • Różności
  • Uśmiechnięta (p)ironia
  • Instrukcja życia w systemie...
  • Orszak Trzech Króli
  • Human LATA - Od zera do ATPL'a.
  • Niezapominajka
  • Niezapominajka
  • Ozór na szaro
  • PsYCH14trYK
  • (...)
  • boczkiem przez życie
  • Ze szczura w Kruka (PuA, rozwój osobisty i duchowy)
  • Ozór na szaro.
  • Strumień świadomości
  • Przygody faceta w prawie średnim wieku
  • :-)
  • Esej - jaki jest i powinien być cel życia ludzkiego?
  • Eksponowanie kreatywności.
  • W samo okienko
  • Saturn i co dalej?
  • Zapiski
  • Jakie są korzyści z skontaktowania się z profesjonalną firmą w celu dochodzenia odszkodowania za poniesione straty?
  • Bruxawirus
  • Redpill
  • Naukowy blackpill
  • Czy to friendzone?
  • Jak żyć ?
  • Jak żyć, Panie Premierze?
  • Żywot wieśniaka poczciwego
  • Jack Hollywood
  • Analconda
  • smerfiBlog
  • Dzień, w którym przestałem być nieśmiały.
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • Tajlandia - Grudzień 2023
  • O podróżach
  • Młodzi samcy w równowadze's Blog
  • Klub muzyków i kompozytorów (muzyczny)'s Blog muzyczny
  • Red Pill's Blog Redpill

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


AIM


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Miejscowość


Interests

Found 11 results

  1. https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art39951321-mezczyzni-organizuja-swoj-pierwszy-kongres-dosc-lekcewazenia-naszych-spraw https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/mezczyzni-tez-beda-mieli-swoj-kongres-czuja-sie-lekcewazeni/bw2pj5f Dobra inicjatywa.
  2. Friendzone Jest to stan, w którym kobieta wykorzystuje uczucia mężczyzny by osiągnąć korzyści __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Przyjaźń: Przyjaźń jest to relacja łącząca dwójkę osób oparta na wzajemnej życzliwości. Przyjaciele dbają o swoje potrzeby, pomagają sobie, znajdują dla siebie czas, uważają się za wartościowych, szanują się. Przyjaźń polega na wzajemnych korzyściach obu osób. Przyjaciele się nie okłamują, są ze sobą szczerzy. Korzyściami z przyjaźni mogą być między innymi pomoc w problemach, wspólnie spędzony czas, dobra zabawa, rozmowa, możliwość wygadania się, zrozumienie. Przyjaciele mają wspólne zainteresowania, hobby, łącza ich wspólne cele i motywacje. Przyjaciele nigdy się nie wykorzystują, nigdy się nie oszukują. Przyjaciele wspierają się w swoich dążeniach i w realizacji swoich celów. Przyjaźń od wykorzystywania różni się tym, że w przyjaźni obie osoby zyskują, w wykorzystywaniu jedna osoba zyskuje, a druga traci. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Wykorzystywanie: Wykorzystywanie jest wtedy, gdy jedna osoba czerpie korzyści z relacji z drugą osoba, a druga osoba traci. Gdy jedna osoba wykorzystuje drugą, to chce brać i nic nie dawać w zamian. Wykorzystywanie polega na okłamywaniu i oszukiwaniu drugiej osoby, że jej się ta relacja opłaca, ma to na celu jak największe wykorzystanie danej osoby. Osoba, która wykorzystuje drugą tworzy ułudę przyjaźni, która maskuje wykorzystywanie. Wykorzystujące osoby często mówią drugiej osobie, że jest ważna, podczas gdy w rzeczywistości nabijają się z niej i śmieją z niej za plecami. Wykorzystywanie kogoś to brak szacunku do tej osoby. Wykorzystywanie kogoś jest egoizmem. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Friendzone: Friendzone (friend zone - strefa przyjaźni) jest to sytuacja, gdy mężczyzna darzy swoim uczuciem kobietę i chce wejść z nią w pełnoprawny związek, a kobieta nie kocha mężczyzny, nie chce wejść z nim w związek i postanawia go wykorzystać. Jedna kobieta może podobać się wielu mężczyznom, którzy nie muszą być w niej zakochani, ale mogą by nią zauroczeni i chcieć z nią związku. Mężczyzna, któremu podoba się jakaś kobieta, a który nie ma odwagi wyznać jej uczuć jest orbiterem. Kobieta jest wtedy jak planeta, a on orbituje wokół niej, chce byś zawsze blisko niej, ale stara się nie przekroczyć pewnego dystansu. Gdy taki mężczyzna, który jest zakochany w kobiecie chce nawiązać z kobietą relację, to kobieta na ogół jest wstanie wyczuć uczucia tego mężczyzny, jeśli ich nie odwzajemnia, to są dwie możliwości. Według pierwszej z nich zachowa się z klasą, jak dama i w delikatny sposób poinformuje, że nie odwzajemnia uczuć i nie mogą ze sobą wejść w jakąkolwiek relacje i zerwie z takim mężczyzną kontakt. Według drugiej możliwości, zachowa się podle i będzie łudzić mężczyznę, że może kiedyś coś będzie, będzie dawać niejasne sygnały i wykorzystywać uczucie mężczyzny dla własnych korzyści. Taki mężczyzna z racji tego, że jest zakochany, będzie za wszelką cenę pomagał swojej ukochanej, a ona będzie go dalej wykorzystywać. Mężczyzna z racji tego, że jest zakochany może mieć problem z zauważeniem oczywistej prawdy, że jego ukochana nie odwzajemnia jego uczuć i go wykorzystuje. "Przyjaciel" kobiety to mężczyzna posiadający obowiązki jej chłopaka, a nie posiadający jego przywilejów. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Relacje kobiety z mężczyzną: Relacja kobiety z mężczyzną może być miłością, bądź relacją koleżeńską. Czy relacja kobiety i mężczyzny może być przyjaźnią ? Nie, chyba, że przyjaźń ta jest częścią ich miłości. Jeśli między kobietą a mężczyzną nie ma miłości, przyjaźń między nimi nie istnieje. Jedyne dwie możliwe relacje między kobietą, a mężczyzną to miłość, bądź koleżeństwo. Kobieta i mężczyzna w dobrej relacji koleżeńskiej mogą uprawiać ze sobą seks. Kobieta z mężczyzną mogą być ze sobą w dobrej relacji koleżeńskiej, mogą ze sobą rozmawiać, spędzać ze sobą czas, nie należy nazywać dobrej relacji koleżeńskiej między kobietą a mężczyzną przyjaźnią, gdyż przyjaźń nie polega tylko na rozmowie i wspólnym spędzaniu czasu. Nie należy mylić dobrej relacji koleżeńskiej z przyjaźnią. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Dlaczego kobieta i mężczyzna nie mogą być przyjaciółmi ? Należy sobie odpowiedzieć na parę pytań. Po co uprawiamy seks ? Co to znaczy, że chcemy z kimś uprawiać seks ? Czemu ludzie mają różne cechy ? Seks instynktownie oznacza tworzenie dzieci. Instynkty kształtowały się miliony lat. Każdy człowiek ma unikalne cechy. Np. Pan X może mieć 1.81 m. Znaczy to, że ma geny, które powodują taki wzrost. Pan Y ma duże mięśnie, znaczy to, że ma geny, które powodują dużą masę mięśniową, Pan Z ma dużą inteligencję, znaczy to, że ma geny dające taką inteligencje, pani X ma mały nosek i duże oczy, znaczy to, że ma geny dające taki nos i takie oczy. Każda cecha wyglądu jest wynikiem posiadania pewnych genów. Człowiek jest zbiorem wszystkich swoich cech, a wszystkie cechy są wyznaczone przez geny. Cechy są dziedziczne. Gdy Pan X jest wysoki, to jego dzieci mogą odziedziczyć wzrost po nim, bądź część genów odpowiedzialnych za wzrost, a resztę genów odpowiedzialnych za wzrost wziąć od mamy. Gdy chcemy z kimś seksu, to znaczy, że chcemy powielić jego cechy, gdy uważamy, że ktoś ma wartościowe cechy, to chcemy stworzyć dzieci o takich cechach jakie ma ta osoba. Gdy uważamy kogoś za wartościowego, to uznajemy jego cechy za wartościowe, więc chcemy mieć dzieci o cechach tej osoby. Gdy jakaś kobieta ma np. mały nosek i ładne duże oczy, to gdy uznajemy ją za wartościową, to chcemy mieć z nią dzieci, by dzieci te też miały taki mały nosek i takie ładne duże oczy. Gdy uważamy kogoś za wartościowego, to chcemy złączyć swoje cechy z cechami tej osoby. Gdy chcemy z kimś uprawiać seks, to chcemy z tą osobą mieć dzieci, bo uznajemy tą osobę za wartościową. Gdy nie chcemy z kimś seksu, to uznajemy tą osobę za niewartą rozmnożenia, uznajemy wtedy, że nie warto tworzyć dzieci o cechach tej osoby. Znaczy to, że nie widzimy w tej osobie wartości, uznajemy że jej cechy nie są wartościowe. Jeśli kobieta nie chce seksu z mężczyzną, to nie uważa go za wartościowego, jeśli nie uważa go za wartościowego to uważa, że nie warto tworzyć dzieci o cechach takich jakie posiada, ale to znaczy, że nie jest jego przyjaciółką, bo przyjaciółka mężczyzny uważała by, że jest on wartościowy i że powinno być więcej takich ludzi jak on, a gdyby uważała, że jest on wartościowy, to chciała by z nim seksu, pożądała by go, a gdyby tak było to byłaby to miłość, a nie zwykła przyjaźń. To znaczy, że zwykła przyjaźń między kobietą i mężczyzną nie istnieje. Kobieta może być przyjaciółką mężczyzny, tylko gdy jest jego kochanką, gdy go kocha. To znaczy, że kobieta i mężczyzna albo się kochają romantyczną miłością albo są w relacji koleżeńskiej. Jedyną przyjaciółką mężczyzny może być jego kochanka, bo tylko ona w nim widzi wartość. Miłość to połączenie seksu, przyjaźni i przywiązania. Gdy kobieta i mężczyzna się kochają, to pożądają się fizycznie, są do siebie przywiązani i są przyjaciółmi. Przyjaźń między kobietą i mężczyzną może istnieć tylko jako część miłości inaczej nie jest to przyjaźń, a friendzone. Przyjaciółką mężczyzny może być więc tylko jego kochanka i wtedy jest to miłość. Między każdą kobietą, a każdym mężczyzną istnieje napięcie seksualne. Jest ono albo pozytywne, albo negatywne. Jeśli jest pozytywne, istnieje pożądanie seksualne, więc przyjaźń nie jest możliwa bez miłości. Jeśli jest negatywne, to odpycha ono od siebie mężczyznę i kobietę, nie chcą oni spędzać ze sobą czasu, więc przyjaźń nie jest możliwa. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Wykorzystywanie mężczyzny we friendzone: Gdy mężczyzna znajduje się we friendzone, kobieta żali mu się ze wszystkich problemów, często chce by kupował jej prezenty, mężczyzna we friendzone stawia kobiecie jedzenie, zabiera kobietę na spacery, pomaga jej w problemach, dba o nią, inwestują w nią pieniądze, rozmawia z nią i spędza czas, gdy jej się nudzi, wspiera ją. Niestety nie działa to w drugą stronę, gdy mężczyzna we friendzone chce się wyżalić kobiecie, to nie ma ona akurat czasu, gdy jemu się nudzi i chce z nią spędzić czas to jest ona akurat zajęta, taki mężczyzna nie dostaje od kobiety prezentów, gdy ma problemy, to taka kobieta mu nie pomaga. Mężczyzna we friendzone jest więc dla kobiety tamponem emocjonalnym i bankomatem, który nie dostaje od tej kobiety nic, podczas gdy ta kobieta innym mężczyznom daje już bardzo wiele. Kobiety nie szanują mężczyzn we friendzone, uważają ich za bezwartościowych i często obgadują i wyśmiewają ich za plecami. Podczas gdy kochanek kobiety dostaje gorący seks za nic, "przyjaciel" w tym czasie jest sam. Bycie w związku z kobietą oznacza przyjemności i powinności. Chłopak kobiety powinien jej pomagać, dbać o nią, kupować jej różne rzeczy, uszczęśliwiać ją, a w zamian za to otrzymywać dobry seks, dobre jedzenie, przyjaźń, miłość, wsparcie, dzieci i szczęście. Gdy kobieta friendzonuje mężczyzn, wtedy mężczyźni we friendzone mają obowiązki jej chłopaka, a nie mają żadnych praw. Natomiast inni mężczyźni poza friendzonem często mają przywileje i prawa jej chłopaka, a żadnych obowiązków. Mężczyzna we friendzone płaci za szczęście obcego mężczyzny. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Dlaczego mężczyzna nie powinien tkwić we friendzone ? Mężczyzna we friendzone traci swój czas, swoje pieniądze, swoje życie na kobietę, która nic mu w życiu nie da. Kobieta, która trzyma mężczyznę we friendzone, nie da mu dzieci, nie da mu miłości, nie da mu szczęścia, nie da mu seksu, nie spędzi z nim reszty swojego życia. Dodatkowo taka kobieta tak naprawdę nie szanuję takiego mężczyzny i w głębi siebie uważa, że jest żałosny, ponadto wykorzystuje tego mężczyznę, którego trzyma we friendzone. Nie warto inwestować w taką kobietę. Mężczyzna powinien inwestować swój czas, swoją energię, swoje pieniądze, swoje życie i siebie w kobietę, która go pokocha, która będzie chciała urodzić mu dzieci, która będzie go kochać, która da mu seks, która da mu szczęście i miłość, która spędzi z nim resztę swojego życia. Każdy mężczyzna w swoim życiu powinien się zastanowić, czy aby na pewno nie jest we friendzone, a jeśli jest, to czy warto inwestować w kobietę, która go nie kocha i trzyma we friendzone, moim zdaniem nie powinien. Często mężczyźni inwestujący w kobietę, która trzyma ich we friendzone, po ośmiu, a nawet po dwunastu latach starań zostają na lodzie, a straconego czasu już nic im nie zwróci. Mężczyzna powinien się szanować, a szanujący się mężczyzna nie będzie tkwił we friendzone. __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Friendzone w kulturze: Motyw friendzone często pojawia się w kulturze, istnieje wiele memów na temat friendzone. Logo Friendzone w kulturze __________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Symbolem Friendzone jest niebieskie serce ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Redpill: ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Bluepill: ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________ Chad: ______________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
  3. Cześć Wam. Ktoś chce zrobić reklamę forum w formie teledysku - to znaczy każdy dział byłby pokazany + byłyby do niego dopasowane klipy pod kątem tematyki, to wszystko do utworu typu synthwave. Chodzi o to czy w ogóle da się to zrealizować pod kątem praw autorskich? Autor utworu by się zgodził na jego wykorzystanie, pytanie co z fragmentami innych filmów (klipy), jak to jest na YT? I czy taki projekt Was w ogóle interesuje i, no, byłoby to dla forum przydatne?
  4. No Bracia Dr Sylwia Spurek, która jest Rzecznikiem Praw Obywatelskich ds. równego traktowania jawnie trzyma stronę kobiet oraz atakuje mężczyzn. Zostało to ujawnione przez fanpage "Partia Mężczyzn" na FB. W swojej wypowiedzi dla Onetu powiedziała: "Warto powiedzieć o kliku faktach. Przemoc ma płeć. Ofiarami są kobiety i dzieci, a sprawcami są mężczyźni. To mężczyźni, którzy nie biją, powinni włączyć się do walki o prawa kobiet i do walki związanej z przeciwdziałaniem przemocy wobec kobiet, bo na tym tracimy wszyscy – mówiła w programie „Z kim dziś?” dr Sylwia Spurek." "Widzę tu wielką rolę Kościoła. Kościół powinien wychowywać mężczyzn, żeby nie bili kobiet i nie pili tyle – dodała publicystka Krystyna Kofta." Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/dr-sylwia-spurek-przemoc-ma-plec-czy-tego-chcemy-czy-nie/2jhmx9g Jak sami widzicie jest jawna seksistowska, antymęska i mizoandryczna wypowiedź dodatkowo kobiety chcą aby Kościół Katolicki "wychowywał", a raczej tresował mężczyzn tak aby lepiej służyli kobietom. Sama rzeczniczka trzyma stronę kobiet, a przecież miała starać się o równe traktowanie płci więc coś tu nie wyszło. Co sądzicie na ten temat?
  5. Witam serdecznie Jakiś czas nie pisałem, ale ze względu na konsekwentne realizowanie reguł, przetoczę zdarzenie, które wywołało u mojej luby nie małą konsternacje. Otóż, robiliśmy zakupy i w pewnym momencie przypomniało się mojej, że musi coś kupić i żeby nie zapomnieć powiedziała poinformowała mnie o tym. Powiedziałem, żeby poszła teraz, bo nie wiadomo ile nam tu zejdzie. Koniec końców spotkaliśmy się w połowie drogi, gdy ja już wychodziłem z zakupami, a ona wracała stamtąd. Zauważyła, że dwa produkty nosze w ręku, na co zareagowała: "gdzie masz torbę?", a ja w odpowiedzi "można to wziąć w rękę". Wtedy zapomniałem, że akurat dzisiaj zaparkowaliśmy znacznie dalej i nie opłaca się nosić niewygodnie tego przez taki hektar. Nie widziałem problemu, by wrócić po reklamówkę dodatkową, ale... i tutaj zaczyna się TYRADA. Moja luba zaczęła marudzić, podnosić głos, opryskliwa i agresywna. Zareagowałem zdziwieniem, zatrzymałem się na to jak się zachowuje i stanowczo powiedziałem: "co ty robisz? jak ty się zachowujesz? NIE PODOBA MI SIĘ TO!" (I JEB W DUPĘ(i to nie tak lekko) – oczy zrobiła ze zdziwienia). Mówie dalej: "Za karę idziesz sama po torbę, a ja tutaj sobie usiądę i będę czekał na ciebie". Ona w odpowiedzi: "coo? daj se spokój, weź już nie przesadzaj i chodź (skwaszona mina jakbym co najmniej walnął klocka w galerii - bo ona ma wracać tylko po reklamówkę? No chyba sobie jaja robię....)". Ja stoję dalej i mówię "wróć tutaj i masz teraz iść po torbę, bo zachowałaś się agresywnie, a ja tego tolerował nie będę. Masz to zrobić". (Kiedyś(przed poznaniem audycji Marka) gdy miałem taką sytuacje, to powiedziałbym "dobrze, ale masz już tego nie robić" i posłusznie podszedł za nią, a ona odpowiedziałaby mi: "dobrze dobrze..", ale coś podobnego na odchodne by tylko coś odpowiedzieć) (Część dalsza) Zdziwiła się, ale chyba przypomniało jej się, że mamy pewne prawa w związku, które KONSEKWENTNIE włączam w życie i z poprzednich razów wie, że nie będzie cacy cacy i przytakiwanie. Usiadłem, zacząłem przeglądać internet, a ona poszła po torbę. Gdy wróciła i zaczęliśmy wracać, zebrała jeszcze z 2x w dupę, zaskakując się: „a to za co?”. A, ja: „to jeszcze za wcześniejsze zachowanie”. Nie obchodziło mnie, czy ktoś patrzy czy nie To co wyżej podałem, to przykład do konsekwencji w innych aspektach życia w związku i tak.. jestem świadomy, że tego typu shit testy będę miał realizowane co jakiś czas, sprawdzając mnie czy aby już trochę zmniejszyłem parcie na konsekwencję praw w związku, ALE za każdym nowym razem niemiło się zaskakuje. Zaakceptowałem jej shit testy, tak jak zaakceptowałem fakt, że będzie za to karana. Ona doskonale wie „za co” ponosi kary i jak może się ich pozbyć. Może dlatego coraz rzadziej są tego typu akcenty Pozdrawiam bywalców i Ciebie Marek
  6. [edit - dotyczy przeniesienia kilku zdań z Sprawa 2 do Sprawy 1. Póżniej dopisałem kilka nowych i myślałem, że będą w Sprawie 1. Teraz jest ok] Dawno nic nie pisałem. Elementy, które pokazuje w moim związku są inspirowane jak wiadomo, audycjami Marka. Za co wielkie dzięki Sprawa 1. Osoba z którą jestem sama wyszła z refleksja po jakimś dłuższym czasie, że "zgadzam się na intercyze". Najpierw zakomunikowałem jej moje zdanie i swoją perspektywe wobec jej pt: "chce się czuć bezpiecznie, bo nie czuje się, a jak będzie ślub, to będę czuła bezpieczeństwo" - czyli coś o czym mówi cały czas Marek. Zakomunikowałem jej moje zdanie, że ja też chce się czuć bezpiecznie, dlatego chce mieć "intercyze", bo jestem pewien w 10000%, że jej nie zostawie, ani nie zdradze, a intercyza będzie takim samym bezpieczeństwem co jej ślub. Dalej powiedziałem, że: Ty chcesz bezpieczeństwo w formie ślubu i ja w formie intercyzy. ( I tutaj zaczeła się zastanawiać ) Po dłuższej przerwie ni z gruszki, ni z pietruszki, zgodziła się, tak jak to ująłem wyżej, że: "zgadzam się na intercyze". Chyba wtedy leżeliśmy obok siebie. Nie pamiętam już okoliczności, ale wiem, że wyszła z tym niespodziewanie. Zaczeła się zastanawiać z prostego powodu - ukazałem jej to co ona mi starała pokazać, ale z mojej strony, czyli "intercyza, ale dla mojego bezpieczeństwa". U niej bezpieczeństwo i u mnie bezpieczeństwo. Opisywałem jej "dalczego" chce intercyze, bo kobiety są emocjonalne i bardzo łatwo mogą wygrać w sądzie nawet bazując a pomówieniach i kłamstwach, bo sądy są wobec nich łaskawsze - w tym tonie była retoryka, która mówiła "dlaczego chce intercyze i dlaczego nazywam ją tak jak ona, jako bezpieczeństwo" Po tej rozmowie nawet nie wiedziałem, ale zastanawiała się cały czas, aż nagle wyskoczyła ni z gruszki, ni z pietruszki, że się zgadza... To samo dotyczy badań genetycznych. Też była negatywnie nastawiona, aż do czasu ... dłuższym czasie, kiedy się zgadziła, co też jest dla mnie jako forma "bezpieczeństwa", tak jak intercyza. Jednak za nim to się stało, to padały stwierdzenia: "ty mi nie ufasz, myslsisz, ze ja cie zdradze?..." - normalna reakcja kobiety. Jednak po rozmowie, dłuższej w retoryce podobnej do "intercyzy", że jest to dla mnie pewność, pomimo tego, że ufam, ale jako formalność dla siebie samego. Nie zgodziła się od razu, ale miała się nad czym zastanawiać, bo jak tego nie zrobi, to ja nie zrobie tego co ona uważa abym zrobił jako "bezpieczeństwo" dla niej. Dlaczego ja mam to akceptować, a ona mojego bezpieczeństwa NIE? Zaakceptowała po jakimś czasie, co mi powiedziała o tym(w/w w jakich okolicznościach niespodziewanych) Sprawa 2. ODPOWIEDZIALNOŚĆ... Jechała do swojej rodziny, ale ja z nią nie jechałem, bo wolałem ten czas spędzić inaczej. Samochodu nie wzieła, bo to dość daleko było. Dowiedziałem się od niej po powrocie, że jej mama się zapytała: " Nie mógł(że ja..) dać ci samochodu?", a dziewczyna: "myślisz, że bym się wypłaciła, gdyby coś się stało?", a jej mama: "aha.." I KONIEC ROZMOWY. Jeżeli chce, to korzysta, ale bardziej po mieście niż w dalekie trasy, a i tutaj woli bym ja jeździł, DLACZEGO? To proste. Zakomunikowałem jej, że jeżeli będzie miała wypadek, nie ważne z jakiej winy, to ona bierze na siebie całą odpowiedzialność za koszta u mechanika. CAŁKOWITĄ odpowiedzialność. Tak jak ja biore, kiedy coś mi wybiegnie na samochód. Przecież ja jechałem za drogą, było ciemno i nie widziałem psa, czy inne zwierze. Niby nie moja wina, ale ja płace, bo ja jechałem. Dlatego w ten sposób odpowiedziała swojej mamie. To samo tyczy się innych elementów życia - coś zrobi, co tworzy koszta, to ona bierze za to odpowiedzialność. Sprawa 3. Po zbieraniu odpowiedzialności za fakt poniżania(niby żarcików) w formie obrażania i zdyskredytowania, jest widoczny aktualnie brak tych elementów w związku, albo jest bardzo rzadko uzewnętrzniany. Kiedy jednak się pojawia, jest odpowiedzialność w dwóch formach. Forma 1.(słowa) "kiedy ja bym miał powiedzieć coś takiego do Ciebie, to aż mi się niedobrze robi". Forma 2.(bardziej nielubiana przez nią): "uderzenie w pupe/udo dość mocno" Ona już się na tyle przyzwyczaiła, że sama podchodzi i się wypina (czasami nie wiem czy jej się to podoba... hhahahaha ). Jednak chyba jej się to nie podoba, a dlaczego podchodzi "SAMA"? poniżej to opisuje. Jednak za każdym razem widać jej grymas niechęci(co niby wyklucza pozytywne usposobienie takiej kary). Dodatkowo już praktycznie nie uświadczam obrażania. Tutaj jest duuuuża zmiana, bardzo zauważalna. Jednakowoż, to nie wszystko, bo to zależne od tego co nabroi. Często są również kary, które nie są jednostkowe w czasie wykonania jej przewinienia. Często są nakładane kary tj: "nie jade tam..wiec jedziesz sama" i ona "NIEEE!! TYLKO NIE TO!! ZMIEŃ KARE!! NO CHYBA SOBIE JAJA ROBISZ? ZMIEN NA COS INNEGO".. A, ja mowie: "nie. To jest Twoja kara. Mnie obchodzi fakt, jak traktujesz mnie na codzien. Może dzięki temu zrozumiesz, by tak nie robić". Kara cielesna na którą ONA RÓWNIEŻ SIĘ ZGADZA jest dobra, ale jeszcze lepsza to POŁĄCZENIE tej cielesnej którą realizujesz przez jakiś czas, bo to nie zawsze jest "RAZ" i koniec, tylko przez jakiś okres czasu wieczorem, albo o jakiejś porze dnia/nocy. I zbiera żniwo przez ileś tam dni/tygodniu + kara dla niej trudniejsza(nie bede jechał gdzieś tam na coś dla niej ważnego) (tak jakbym do niej mówił - opis, dlaczego sama świadomie sama zgadza się aby ponieść kare) Jeszcze jedno, które jest bardzo ważne w "karach" - Nie przyzwyczajaj jej do tego by ją ganiał(w żartach), aby nadac kare(tak było na początku), po czym powiedziałem: "nie bede Cie ganiał, nie bedziesz mi utrudniała tego. Masz tu przyjść bym mógł zrealizować kare. Masz się niczym nie przykrywać(jeżeli jest wieczorem). Masz mi reasumując, umożliwić nadanie kary. Jeżeli jednak nie chcesz i robisz mi trudności byś zebrała odpowiedzialność za to co robisz, to nie ma sensu nasz związek. MUSISZ PONOSIĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, niczej dalej będziesz mnie raniła, a tego nie chce, więc wybieraj. AKTUALNIE żyjemy w bardzo dobrym związku w którym każdy ponosni odpowiedzialność za swoje czyny(ja również, chociaż moje są bardzo rzadkie, prawie w ogóle..1% z jej 99% ) - chcociaż teraz to się u niej zmieniło z 99% na 30%.. MEGA ZMIANA. Jestem zadowolony z jej zmiany. Chociaż wiadomo, to nie jest zmiana, którą by chciała, bo wymierzana karą. Więc bicz, który nad nią wisi, powstrzymują ją od tego typu akcentów. W każdym bądz razie, jestem na razie zadowolony. Co będzie póżniej? Nie wiem, zobaczymy. Jednak zanim wezmę ślub, a to mam zamiar zrobić, to ZABEZPIECZE SIĘ - "intercyzą" i "badaniami genetycznymi" na które się zgadza(w/w dlaczego). Dlaczego ja ją mam tylko rozumieć? NIE. Ona ma mnie również rozumieć - albo to nie ma sensu. To proste. Ona robi kroki by być bezpieczna. Ja robie kroki by być bezpieczny. Będę opisywał w takiej dłuższej formie co jakiś czas, zmiany w moim związku.
  7. http://www.polskatimes.pl/strona-kobiet/tu-zyje/a/rio-de-janeiro-2018-zdjecia-karnawal-pod-znakiem-walki-o-prawa-kobiet-tancerki-skarza-sie-na-molestowanie-seksualne-sambodrom,12916135/ Feminizm dotarł nawet na karnawał w Rio Co o tym sądzicie Bracia? Karnawał w Rio de Janeiro 2018 oficjalnie startuje w piątek 9 lutego, ale na ulicach miasta od wielu dni czuć karnawałowy nastrój. Kulminacyjnym momentem imprezy będą pokazy na sambodromie, które odbędą się 11 i 12 lutego. Na sambodromie w Rio de Janeiro odbyła się już próba generalna przed słynną karnawałową paradą samby. Podczas próby generalnej przeprowadzono m.in. święcenie sambodromu i uczestników parady. Ubrani na biało tancerze za pomocą zielonych gałązek skropili wodą święconą całą trasę pochodu. Za nimi przemaszerowali inni tancerze z różnych szkół samby. Próbie generalnej przyglądała się wielotysięczna publiczność, ale prawdziwych tłumów można spodziewać się 11 i 12 lutego. Karnawału w Rio de Janeiro 2018 to także okazja dla kobiet, by przypomniały o swoich prawach. W Brazylii przedstawicielki płci pięknej są często ofiarami molestowania seksualnego. Aktywistki zorganizowały imprezę „Mario, dołącz do reszty kobiet”, podczas której występowały same kobiety, a uczestniczki przebrały się za zwierzęta. Porównania do m.in. krów, kur czy piranii są w Brazylii synonimem prostytutki. Takie pogardliwe określenia często padają z ust mężczyzn w stosunku do kobiet w skąpych strojach. Zabawie towarzyszyły feministyczne hasła oraz akcja rozdawania naklejek „Moje piersi, moje zasady”.
  8. http://www.pch24.pl/przepis-na-rewolucje--mniejszosci-seksualne-plus-prawa-kobiet-,57419,i.html Cześć Bracia Jak się przeprowadza rewolucję w dzisiejszym świecie? Za pomocą kobiet i mniejszości seksualnych. Warto to zapamiętać, ponieważ pokazuje to kto w społeczeństwie jest potencjalnym materiałem rewolucyjnym. Piszcie co sądzicie na ten temat Zapraszam do dyskusji Na łamach portalu „Forbesa” ukazał się artykuł, który klarownie przedstawia zaangażowanie zagranicznych tzw. organizacji obywatelskich, podżegających do protestów w Iranie. Ich inicjatorzy uznali kobiety i mniejszości seksualne za siłę rewolucyjną najlepiej nadającą się do wzniecenia zamieszek prowadzących do zmiany rządów. Poprzez dostęp do Internetu – za pośrednictwem satelity oraz odpowiedniego oprogramowania – oferowane są produkty współczesnej „kultury” Zachodu, w tym popkultura oraz propaganda o „prawach seksualnych i reprodukcyjnych”, czyli aborcji i antykoncepcji. Tak właśnie dziś robi się rewolucję! Autorka, Janet Burns pisze, że w odpowiedzi na masowe protesty, które wstrząsnęły Iranem w ostatnich tygodniach, rząd rozprawia się z potencjalnymi ogniskami niepokojów, na przykład ograniczając dostęp do Internetu. W tekście zatytułowanym: Iran's Women Need The Internet Right Now, And You Can (Really) Help – „Irańskie kobiety natychmiast potrzebują dostępu do Internetu i ty naprawdę możesz pomóc” – czytamy, iż organizacja non-profit NetFreedom Pioneers (NFP), upowszechniająca dostęp do zawartości on-line za pomocą rozwiązań technologicznych (takich, jak chociażby darmowy program Toosheh, który pozwala użytkownikom pobierać zasoby sieci za pośrednictwem satelity) może mieć utrudnioną możliwość działania w Iranie. Według Burns, protesty w Iranie ucierpią z powodu niemożności dotarcia do kobiet ze specjalnie dla nich przygotowanymi serwisami na temat tzw. praw seksualnych i reprodukcyjnych, przemocy domowej itp. Dlatego działacze NFP zwrócili się o pomoc do tłumaczy – użytkowników sieci społecznościowych, by pomogli rozpowszechnić jak najwięcej propagandy zanim władze irańskie całkowicie zablokują dostęp do zawartości sieci poprzez system satelitarny. Darmowy program opracowany w odpowiedzi na cenzurę internetową i niski poziom dostępu do sieci, pozwala użytkownikom na pobieranie 8 GB danych dziennie tylko przy użyciu tylko komputera, dysku USB i domowej instalacji satelitarnej TV, które są powszechne w całym kraju. Co przekazuje się Irańczykom? Pakiet zawiera zasoby rozrywki, codzienne wiadomości, filmy i seriale, teledyski, podcasty, e-booki, a także najnowsze oprogramowania dla komputerów i urządzeń mobilnych. Jak pisze Burns, „dzięki pracy wielu organizacji non-profit, pakiety dostarczają również starannie przygotowane i przetłumaczone zasoby w celu promowania praw i dobrego samopoczucia kobiet oraz osób LGBTQIA w Iranie”. Mehdi Yahyanejad, współzałożyciel NFP twierdzi, że „zapewnienie tym grupom zewnętrznej pomocy cyfrowej było głównym celem projektu. Jest to szczególnie aktualne teraz, w czasie potencjalnego kryzysu w Iranie, gdy groźba zamknięcia Internetu może okazać się nieuchronna”. Jak dodał, Toosheh byłby głównym źródłem informacji cyfrowych, zwłaszcza w odniesieniu do treści dotyczących kobiet. Jak czytamy na łamach „Forbesa”, „ta darmowa aplikacja pomaga kobietom w walce z przemocą domową w Iranie i na całym świecie”. Simin Kargar, kierownik programu Toosheh w NFP ubolewa, że władze państwowe, dzierżące monopol na narzędzia telekomunikacyjne, dławią prawa człowieka, ponieważ nie tylko cenzurują Internet, ale dodatkowo odcinają dostęp do zawartości online, także za pomocą satelity. – Do tego dochodzi fakt, że kobiety i mniejszości seksualne jednocześnie zmagają się z innymi barierami społecznymi, kulturowymi i technologicznymi, aby uzyskać dostęp do informacji, które odpowiadałyby ich szczególnym potrzebom – przekonuje Kargar. Prawniczka z Harvardu żałuje, że „informacje o zdrowiu seksualnym, prawach reprodukcyjnych i kwestiach gender mogą nie być tak łatwo dostępne w Iranie, jak gdzie indziej, ponieważ takie treści nie tylko napotykają cenzurę ze strony państwa, ale także przekraczają pewne społeczne i kulturowe tabu”. – Dlatego najważniejsze jest oferowanie nowatorskich narzędzi kobietom i zmarginalizowanym grupom, dzięki którym mogą one pokonać niektóre z tych barier, oraz wyposażyć je w materiały umożliwiające podejmowanie świadomych decyzji dotyczących życia osobistego, zawodowego i zbiorowego – mówiła. Kargar donosi, że Internetowe zakłócenia w Iranie osiągnęły szczyt w zeszłym tygodniu, powodując, iż wiele osób straciło dostęp do witryn internetowych i aplikacji do przesyłania wiadomości za pośrednictwem popularnego Telegramu. „W tych okolicznościach – które ułatwiają rozpowszechnianie dezinformacji w mgnieniu oka – ważne jest podnoszenie świadomości na temat alternatywnych sposobów komunikacji i oferowania wiarygodnych źródeł wiadomości i informacji, a także niedopuszczenie do całkowitego odłączenia się Irańczyków, w szczególności kobiet i innych wrażliwych grup, od światowego Internetu” – czytamy w „Forbesie”. Aby „pomóc kobietom i innym zmarginalizowanym społecznościom w doprowadzeniu do zmiany społecznej, niezależnie od klimatu politycznego, pakiety danych Toosheh obejmowały zasoby takich platform, jak Jensiat, który uczy bezpieczeństwa seksualnego i cyfrowego poprzez użycie ilustrowanych opowiadań, oraz Macholand, dążącej do ograniczenia dyskryminacji w kraju w działaniach i myślach, ze szczególnym naciskiem na seksizm i fobię wobec wspólnoty LGBTQIA” – czytamy dalej. Mahsa Alimardani, londyńska badaczka sieci, doktorantka Instytutu Internetowego Uniwersytetu Oksfordzkiego wspiera rozwijanie projektów na rzecz „zwiększenia udziału i świadomości politycznej” w Iranie. Tłumaczy, iż platforma Jensiat dostarcza odbiorcom wyselekcjonowaną zawartość, obejmującą rozrywkę, jak i informacje. Narzeka jednak, że po kilku tygodniach od rozpoczęcia nadawania wśród Irańczyków, przekaz był cenzurowany. Organizacja rozwinęła więc współpracę z innymi partnerami za pomocą aplikacji Toosheh. W przypadku Jensiat ponad milion użytkowników zapoznawało się z zawartością strony i wchodziło w interakcję. Sarah Bowers, koordynator ds. zasięgu Internetu w NFP, również ocenia – na podstawie własnych doświadczeń – że współpraca z międzynarodowymi start-upami z Zachodu pozwoliła docenić znaczenie Toosheha w ułatwieniu Irańczykom dostępu do informacji. Zespół osób kierujących programem Toosheh składa się z Irańczyków, którzy niedawno wyemigrowali z kraju. Za pośrednictwem programu serwują oni rodakom informacje, które mają skłonić ich do „sformułowania własnych opinii i do podjęcia odpowiednich działań”. W tej chwili wielu z nich prowadzi agitację wśród innych imigrantów z Iranu w różnych krajach. Tworzą organizacje, mające pobudzić mieszkających w ojczyźnie do zmiany ustroju. NPF upowszechniająca program Toosheh wzywa aktywistów „ze wszystkich zakątków Internetu”, aby pomogli w przygotowaniu zasobów w języku perskim. Prosi się ich także, by upowszechniali informacje o aplikacji, zwłaszcza wśród swych przyjaciół czy krewnych, którzy mogą mieć swych bliskich w Iranie. Jeśli władze w Teheranie zablokują sieć zanim znacząca liczna Irańczyków pobierze aplikację Toosheh, serwisy propagandowe nie dotrą do kolejnego kraju, gdzie liberalny Zachód zamierza eksportować swoje „wartości demokratyczne”. Trwa więc walka z czasem, by przekaz dotarł do jak największej liczby aktywistów tzw. społeczeństwa obywatelskiego, dziennikarzy i innych osób publicznych, a zwłaszcza do kobiet i mniejszości seksualnych.
  9. I nawet nie wiem co o tym myśleć. https://m.facebook.com/events/1765073380203578/?acontext={"ref"%3A"29"%2C"ref_notif_type"%3A"event_calendar_create"%2C"action_history"%3A"null"}&notif_t=event_calendar_create&notif_id=1515676287130692&ref=m_notif ONE ONI KOBIETOMKoncert z okazji 1OO-lecia Praw Kobiet08.04.2018 KATOWICE Międzynarodowe Centrum Kongresowewww.mck.katowice.pl
  10. http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018-01-08/czarna-moda-na-czerwonym-dywanie-prawa-kobiet-w-centrum-uwagi-podczas-rozdania-zlotych-globow/ http://nczas.com/wiadomosci/czarne-zlote-globy-gale-zdominowal-protest-kobiet-lista-zwyciezcow/ Ostatnio było #MeToo, a teraz jest "Time's Up". Bracia piszcie co sądzicie na temat tej akcji Zachęcam do dyskusji. Czarne kreacje zdominowały czerwony dywan podczas ceremonii wręczenia Złotych Globów. Wszystko w ramach akcji "Time's up" - "Czas minął" przeciwko przemocy seksualnej w branży filmowej i poza nią. Galę poprowadził komik Seth Meyers, który od samego początku odnosił się do kwestii skandali. Dobry wieczór paniom i pozostałym dżentelmenom.Mamy 2018 rok. Marihuana jest w końcu legalna, a wykorzystywanie seksualne ostatecznie nie – stwierdził. Za najważniejszy moment wieczoru zdecydowanie uznano przemówienie Oprahy Winfrey, która również poruszyła kwestię molestowanie seksualnego. Legenda amerykańskiej telewizji powiedziała, że wiele osób walczyło: żeby zabrać nas w czasy, kiedy nikt więcej nie będzie musiał powiedzieć ‚me too. Najwięcej nagród otrzymał film „Trzy billboardy za Ebbing, Missouri”, opowiadający o zrozpaczonej matce, której córka została zgwałcona i zamordowana. Kobieta postanawia wynająć trzy billboardy, na których oskarża o bezczynność miejscową policję. Na czerwonym dywanie w czarnych kreacjach pojawiły się m.in.: aktorki: Angelina Jolie, Natalie Portman, Nicole Kidman, Reese Witherspoon, Meryl Streep, Emma Stone, a także piosenkarka Mariah Carey, gwiazda telewizyjna - Oprah Winfrey oraz modelki - Kendall Jenner i Naomi Campbell. Akcję"Time's up" wsparli też mężczyźni. W czarnych ubraniach zaprezentowali się m.in.: Ricky Martin, James Franco czy Tom Hanks. Akcja "Time's up" to odpowiedź na przemoc seksualną. Ruszyła po tym jak w październiku hollywoodzki producent - Harvey Weinstein został oskarżony o molestowanie i gwałt. W ramach "Times' up" działa ponad 300 kobiet ze świata Hollywood.
  11. https://wolnemedia.net/przebudzenie-i-emancypacja-mezczyzn-sa-potrzebne/ Jest to artykuł z blogu Jarka Kefira. Wkleję tu jego treść bo może zostać usunięty jak film z Ziemkiewiczem wypowiadającym się o feminizmie Niestety będzie trzeba tu skrytykować kilka rzeczy. Kolorem niebieskim zaznaczę zdania, które należy skrytykować Piszcie co sądzicie na temat tego artykułu FEMINIZM BYŁ POTRZEBNY, ALE TERAZ „ZJADA WŁASNY OGON” WIĘC NASTĄPI JEGO KONIEC Dekady feminizmu były potrzebne, by wprowadzić nowe wartości do systemu relacji. Warto rozgraniczyć dwa trendy w feminizmie. Feminizm „realny”, który obecny jest od ponad 100 lat aż do dziś, który był krzykiem rozpaczy(1). I feminizm współczesny, czyli „kastrujący” i nienawidzący wszystkiego, co męskie. Feminizm realny, ciągle istniejący, to po prostu wymuszenie na systemie, by 50% ludzkości nie było niewolnikami. Więc system został zaktualizowany o nowe pojęcia, i wiele rzeczy trzeba dalej dopracować. Bo prawo nadal chroni oprawców czy też zwykłych przestępców. W dzisiejszym systemie prawnym to przestępca ma z automatu o wiele więcej praw niż ofiara, i jest przez prawo chroniony. Chodzi tu i o męża-potwora, i o dresiarza, który pobił jakiegoś faceta na ulicy. Jest to tak zakamuflowane, że praktycznie tego nie dostrzegamy, już nie mówiąc o jakiejkolwiek debacie publicznej na ten temat. Dotyczy to samego filaru systemu prawnego. Mówi się o patriarchalnej opresji mężczyzn wobec kobiet. I jest to prawda, ale nie jest to cała prawda. Jest to tunel rzeczywistości – jeden z wielu tuneli. Drugi element prawdy to fakt, że przez wieki mężczyźni musieli w pocie czoła wręcz zaharowywać się na śmierć, by dostarczyć byt rodzinie. Czyli by mieć worek kaszy, dwie świnki, tonę ziemniaków. I do tego jeszcze ogromne podatki (pańszczyzna wobec szlachty, i dziesięcina wobec kościoła). No i bycie mięsem armatnim na wojnach, a te były dawniej co kilka lat, nie licząc oczywiście napaści dokonywanych przez leśnych zbójców czy nieopłacone wojsko, po kilka razy w roku. Warunki były bardzo surowe, a ten chłop czy rzemieślnik musiał w pocie czoła tyrać na tę kobietę i dzieci, których było wtedy po 10 i więcej w rodzinie. Więc budziło to podświadomy gniew mężczyzn, którego ofiarami padały kobiety. 99% DLA BOGACZY, OKRUSZKI DLA NAS Czy dziś wiele się zmieniło? Nie ma pańszczyzny, ale są podatki. Czy jest to lepsze? Wręcz przeciwnie: dawniej pańszczyzna i dziesięcina to był np jeden dzień pracy w tygodniu na polu szlachcica i 10% lub mniej plonów lub pieniędzy dla kościoła. Obecnie podatki wynoszą od 2/3 do nawet 3/4 zarobków. Tego też nie widzimy, bo uważamy, że państwo zabiera nam mniejszą część pensji (różnice między brutto a netto). Jednak kolejne podatki to VAT, akcyza, czynsze, opłaty za wodę, prąd, gaz, i inne. A one sięgają już tych niebotycznych rozmiarów. Dawniej chłopina pracujący w polu miał nędzne okruszki. Jakiś worek kaszy, tonę ziemiorów, pół tony zboża, ogródek warzywny, dwie świnki, jedną krówkę. Książki, wiedza, rozrywka, malarstwo, rzeźby, muzyka (np klasyczna), podróże, były zarezerwowane dla szlachty. Jak jest dziś? Czy cokolwiek się zmieniło? Dziś rządzą oczywiście miliarderzy, bankierzy, finansiści czy CEO korporacji, wspierający różne partie lewicowo-liberalne, kojarzone z tym, co nazywa się „elitami” czy „estabiliszmentem”. Oni, czyli 0,1% ludzkości, maja 99% zasobów planety. Ale nie tylko. Bowiem oni są całkowicie zwolnieni z podatków i nie uczestniczą w kosztach funkcjonowania państw. Nie dość, że zabierają nam 90% wypracowanych przez nas owoców pracy, to wszystkie koszty spadają na nas. Czyli ci, co walczą „by było tak jak było”, jednocześnie hołdują paradoksowi: „będzie inaczej, ale tak samo”. Najważniejsza wojna toczona obecnie przez ludzkość to wojna o pieniądz i czas. O pieniądz – by 0,1% ludzi którzy posiadają 99% zasobów planety wreszcie zaczęło płacić podatki i uczestniczyć w utrzymaniu struktur państwowych. Wojna o czas – bo idea pracy na etat przez 8 czy nawet 12 godzin sama w sobie jest dewastująca dla psychiki i dla życia społecznego. W krajach cywilizowanych dyskutuje się o 6-godzinnym dniu pracy i o 4-dniowym tygodniu pracy. Pomijam już nawet fakt że w ciągu 20 lat robotyzacja pozbawi większość ludzi pracy i też trzeba będzie znaleźć rozwiązanie. Przyjęliśmy że to nasze „kapitalistyczne Auschwitz” jest normą z która nie można dyskutować i nawet nie dostrzegamy tych destrukcyjnych mechanizmów i naszego zniewolenia. HOMO ECONOMICUS BALCEROWICZA TO GORSZA, BYDLĘCA FORMA HOMO SOVIETICUS Minimum krytyczne przetrwania biologicznego to 3000 zł. Minimum krytyczne jakiejkolwiek godnej egzystencji to 5000 zł. Za to minimum minimum jeśli chodzi o jako taki, podkreślam, jako taki komfort finansowy, to 10.000 zł netto. Te kwoty są same w sobie szokujące i mogą wzbudzić gwałtowny protest. Bo nie chcemy zauważyć, jak wielka jest skala niewolnictwa w naszym kraju, i nie chcemy zauważać, że coś, co jest niewolnictwem i barbarzyństwem, my traktujemy jako coś normalnego. Więc nawet jeśli ten nieszczęsny chłopina ma wygląd twarzy, mięśnie i twardość charakteru jak Arnie z terminatora, to i tak pracując przy taśmie, na wózku widłowym czy przy maszynie, nie tylko urobi się jak wół, ale nie zarobi nawet tych 3 tysiaków. Więc kobieta musi też pracować, ale i tak „nie starczy na nic”, jak to w Polsce. A to wywołuje ogromną agresję, konflikty, żale, pretensje. Jest to tłem wielu cywilizacyjnych i społecznych problemów. Ale tego też nie dostrzegamy. Tam, gdzie rzesze opłaconych ekspertów, najczęściej opłaconych przez lewicowych miliarderów, wspina się na wyżyny logiki i dalej nie znajduje rozwiązania, tam ja mówię: wróćcie na ziemię, do spraw najprostszych z możliwych, i zobaczcie jak niskie są pensje. Sprzyjała temu mentalność „homo economicus” stworzona w latach 90-tych XX wieku przez Balcerowicza i wielu sprawnych inżynierów ludzkich emocji. A potem powtarzana w wielu mutacjach, od Kołodki i Millera, po Tuska i Korwina. Homo economicus jest mutacją homo soviecticus, ale jakościowo wręcz gorszą. Bo ten homo soviecticus nie bał się domagać tej „pracy i chleba”, nie bał się wziąć szabli w dłoń. W tym względzie homo economicus, pracujący 10 godzin na dobę za 1200 zł, wierzący bezkrytycznie w prawa ekonomii stworzonej przez miliarderów czy wręcz bilionerów, jest wręcz całkowitym bydlęciem. Nie wiem jaka mentalność mogłaby być niższa i gorsza niż homo economicus, i aż boję się o tym myśleć, bo ludzkość zawsze zadziwia przebijaniem dna głupoty. Więc niżej byłby dżihadysta z ISIS? A może niżej byłaby bierność posunięta aż do całkowitej zgody na fizyczną eksterminację w obozach? Nie wiem i nawet nie chcę wiedzieć. Ale homo economicus zadowolony z ciepłej wody w kranie ciągle żyje i ciągle ma się dobrze. Ciągle rzesze ludzi są tak przerażone rzeczywistością, że aż walczą o to, „by było jak było”. RELACJE OPARTE SĄ O KULT SIŁY A NIE NA EMPATII „Wyobraź sobie świat, w którym orgazm kobiety, tak samo jak orgazm mężczyzny, stanowi konieczny i decydujący element aktu rozmnażania. Świat, w którym przetrwanie ludzkości jest zależne od doznawania orgazmu przez oboje partnerów tuż przed momentem zapłodnienia. W tym dziwacznym świecie o wyborze partnera nie decyduje jego zdolność do walki o terytorium czy piękny wygląd, ale umiejętność zapewnienia ekstazy partnerce. Jedynie Ci, którzy są w stanie doświadczać własnej przyjemności jako części przyjemności kobiety, znajdą akceptację w grupie. Pozostałych czeka wykluczenie, zepchnięcie na margines, wygnanie. Brzmi to dziwnie, jak żywcem wyjęte z powieści Margaret Atwood albo obscenicznego epizodu z serialu Strefa Mroku.” ~Ian Kerner Wg tego powyższego cytatu, obecnie całe nasze relacje, ale nie tylko, są postrzegane nie przez pryzmat empatii, ale prze pryzmat siły. Empatia (bardzo szerokie pojecie, na które składa się także „realny” feminizm) to stosunkowo nowy „rdzeń” naszego postrzegania, słabo funkcjonujący. Wciąż dominuje perspektywa siły, która jest charakterystyczna i w zasadzie jedyna w świecie zwierzęcym. My ze świata zwierzęcego się wywodzimy i wciąż w większej części w nim tkwimy. Rezultatem dominowania elementu siły jest to, że relacje damsko-męskie często są układami seksualno-finansowymi. Jak kiedyś powiedziała jedna z moich koleżanek: mięsko za mięsko, czyli mięsko upolowanego mamuta w zamian za mięsko w postaci gotowego na seks ciała kobiety. To jest obecnie sporym, cywilizacyjnym problemem. Generuje to stan rozszczepienia, mentalnej schizofrenii. Przecież wiemy, że można inaczej, łagodniej. I chcemy do tego nowego świata, w którym panuje życzliwość, w którym ludzie tolerują siebie nawzajem, nie wpieprzają się w życie innych… W którym panuje empatia. W którym ludzie są pacyfistami i nikt nie chce szerzyć demokracji jak to robi USA, ani podbijać świata w imieniu dżihadu, jak to robi ISIL. Ale świat tak nie działa. Ciągle jesteśmy pod wpływem starych, zwierzęcych programów. I Ci, którzy mają dobrze rozwiniętą tę zwierzęcą, „silną” część, często odnoszą sukcesy. Albo są biznesmenami, bankierami, politykami, albo po prostu są uwielbiani przez płeć przeciwną. MÓWIĄ, ŻE CHCĄ ROMANTYKÓW, A WYBIERAJĄ UMIĘŚNIONYCH BRUTALI Podstawowe rozszczepienie to także fakt, że kobiety deklarują, że chcą czułych i romantycznych mężczyzn. Jednak często do związków i jeszcze częściej do przygodnego seksu wybierają przeciwieństwo, czyli chamskich brutali. Przecież logiczne się wydaje, że kobieta singielka do przygodnego seksu wybiera bliskiego przyjaciela, który ją dobrze rozumie, z którym ma emocjonalną więź. Takie zachowanie byłoby aktem empatii wobec takiego wrażliwego mężczyzny. Jednak taki mężczyzna często jest pozbawiony tego pierwiastka siły, tej nutki brutalności. Więc najczęściej nie dostaje on seksu, za to wysłuchuje żale swojej przyjaciółki, że umięśniony, seksowny brutal znowu zwyzywał, pobił czy szlajał się po knajpach burdelach cały weekend. Takie zjawisko nosi nazwę friendzone. Z tego powodu, jak i z wielu innych powodów, pilnie potrzebujemy męskiej emancypacji, męskiego przebudzenia. Skoro patriarchat upadł, a świadomość globalna, czy też natura, czy też Bóg (różne nazwy tego samego) wymusza na krnąbrnej ludzkości rozwój i ucywilizowanie relacji, to teraz pora na nas, mężczyzn. Teraz z wielką siłą nadchodzi to, co męskie. Widać to w wielu dziedzinach życia, bo zamysł ducha przejawia się we wszystkim. W polityce – triumf partii prawicowych, upadek lewicowego liberalizmu, odejście od modelu liberalnej demokracji. W ekonomii – że zasługujemy na więcej, niż tylko miskę ryżu. Przebudzenie mężczyzn to także liczne szkoły podrywu i uwodzenia, liczne strony internetowe i artykuły demaskujące prawdę o małżeństwach czy kobiecej naturze. Tu można częściowo się załamać, bo Ci autorzy widzą swój wąski tunel rzeczywistości, zabarwiony zranieniami i traumami, których nie chcą przepracować np na terapii. Każdy już wie co to friendzone. Każdy już wie, że wiele kobiet nie szuka mężczyzn romantycznych, ale po prostu silnych. Powstają o tym tysiące anegdot, dowcipów, memów. Każdy napotkany mężczyzna od razu powie, że wolałby być zimnym draniem i że jego wrażliwość i romantyzm nie pomagają mu w relacjach damsko-męskich. Żaden z nich nie chce już być „frajerem z dobrym serduszkiem„. Bo ona „i tak zaproponuje przyjaźń, a da seks czy związek temu mięśniakowi„. Wielu z nich chce wręcz być jak Ci „uwielbiani zimni dranie”. Ta świadomość staje się coraz bardziej powszechna. Mężczyźni się budzą, kilkadziesiąt lat później niż kobiety. I też domagają się zdrowego wyrównania. Bo dotychczas wahadło historii zbyt mocno wygięło się w kobiecą stronę. Poniżej wymienię najważniejsze elementy męskiej emancypacji… 1. KAŻDY PŁACI ZA SIEBIE – NIE MA PŁACENIA RACHUNKÓW ZA KOBIETĘ Każdy z nas ma dwie rączki do pracy i każdy może zarabiać na siebie. Jeśli ktoś nie może zarabiać, to znaczy że coś z nim nie tak. Droga jest jedna: lekarz specjalista który oceni chorobę uniemożliwiającą pracę, a potem ZUS i renta. Innej możliwości nie ma. Dla mnie to jest nie do pomyślenia i absolutnie nie do wyobrażenia, by jedna dorosła osoba wyciągała rączki do pieniędzy drugiej dorosłej osoby, i to permanentnie, non stop. Jest to wykorzystywanie i przemoc, a konkretnie przemoc ekonomiczna, z którą powinno się wreszcie skończyć. W XXI wieku, w erze emancypacji, informatyki, automatyki, robotyki nie ma to absolutnie żadnego uzasadnienia. Inna nazwa tego zjawiska to prostytucja, tylko jest to bardziej zakamuflowana jej forma – akceptowalna społecznie. Są dwie możliwości, by jedna osoba utrzymywała drugą. Pierwsza to rodzic który utrzymuje dziecko. Druga to osoba niepełnosprawna, która otrzymuje pieniądze od państwa. Bardzo współczuję tym mężczyznom, którzy się żalą, że kobieta wydała pół jego pensji, że regularnie bierze jego kartę kredytową i wydaje pieniądze na rożne głupoty. Taki mężczyzna nie tylko nie ma samoświadomości ani nie wie, że jest ofiarą bardzo zakamuflowanej przemocy. Ale kwestia bardziej fundamentalna to fakt, gdzie podział się szacunek. Nie, nie szacunek kobiety do takiego mężczyzny, bo on jest na poziomie zerowym. Ale szacunek takiego mężczyzny do siebie. Jak bardzo taki człowiek musi siebie nie szanować i nienawidzić? A więc panowie, uważnie pilnujemy swoich portfeli. Zaczynamy szanować siebie, i przy okazji szanować pieniądz. To podstawowa rzecz, jakiej musimy się nauczyć. Bez szacunku do pieniądza i do siebie dalej będziemy postrzegani przez kobiety jako napalone na kawałek tyłka zwierzątka i dalej będziemy wykorzystywani. Cechą osoby dorosłej jest to, że zarabia ona na siebie. Tylko dziecko, które jest ubezwłasnowolnione, nie musi i nie może na siebie zarabiać. Nawet osoby niepełnosprawne czy chore bardzo często pracują. Ja choruję na Hashimoto i przewlekłe reakcje stresowe i depresyjne powstałe w wyniku ogromnej traumy. Czasami mentalnie rzygać mi się chce i czuję się, jakbym miał zaraz zdechnąć. Ale do pracy zapieprzam bo na chleb trzeba zarobić. Dlatego, to co miliony mężczyzn uznają za normę, dla mnie jest nie do pomyślenia. Dla mnie jest to barbarzyństwo, wyciskanie soków z drugiego człowieka. Częsty przykład to chłop pracujący od świtu do nocy, do tego kredyt hipoteczny, kredyt na samochód, dzieci i niepracująca od lat żona. Która potem pod koniec miesiąca mówi: „ojoj, ale długów jest misiaczku na karcie kredytowej, wiesz, musiałam kilka ciuszków kupić, ale dużo zarabiasz i spłacisz to, przecież mnie kochasz, prawda?” To jest przecież koniec życia, taki mężczyzna nie ma czasu na nic, nie ma prawie żadnych radości w życiu. Stąd zawały, udary i wiele innych chorób. 2. MAMY PRAWO ŻALIĆ SIĘ NA KOBIETY I „WYPŁAKIWAĆ” NASZ CYWILIZACYJNY MĘSKI BÓL Męskie żalenie się na kobiety czy wręcz proszenie o pomoc w przypadku bycia ofiarą kobiecej przemocy są brutalnie pacyfikowane. Kobiety, używając zakamuflowanej, patriarchalnej retoryki, starają się pacyfikować to, umniejszając męskość takiego mężczyzny. Szydzą że np. ma jakiś problem ze sobą, że pewnie nie wychodzi mu z kobietami, bo jest fajtłapą. Oczywiście, narzekanie na mężczyzn, że wszyscy faceci to dranie, a z drugiej strony, wszyscy faceci to bezjajeczni nieudacznicy, jest normalne i oczywiste. Kobiety narzekają zarówno na silnych, agresywnych mężczyzn których pożądają i którym najczęściej dają seks, i na tych romantycznych, bo są słabi, bo nieudacznicy, bo troki w kalesonach. Za to mężczyzna nie może narzekać na kobiety, bo to znaczy, że coś z nim nie tak. Bierze się to właśnie z tego, że mężczyzna silny i brutalny, który ma kobiece uwielbienie, nie narzeka na kobiety, bo nie musi. Ale traktuje je z góry, jako istoty gorszego sortu. 3. TO NIE JEST „FOCH” CZY „DOMYŚL SIĘ”, ANI „TAKA KOBIECA NATURA” – TO BRUTALNA PRZEMOC PSYCHICZNA, KTÓRA DEPCZE GODNOŚĆ CZŁOWIEKA I NISZCZY GO Przemoc psychiczna jest domeną kobiet. Jest to zrozumiałe. Mężczyzna jako silniejszy fizycznie, przez wieki dominował kobietę, która była słabsza. Kobiety by przetrwać musiały się nauczyć manipulować. Foch? Ciche dni? Szantaż emocjonalny? „Domyśl się”? „Co się stało?” „Nic.” Obrażanie się i kłótnie o bzdury? Niestabilność emocjonalna i wieczne pretensje i wkurzanie się? Nie, to nie jest kobieca natura, i to nie jest normalne. Są to zachowania bardzo niedojrzałe, oznaczające nieumiejętność komunikacji, i źle świadczące o osobie je stosującej. Najważniejsze jednak jest to, że jest to niszcząca przemoc, która dewastuje psychikę i depcze godność i poczucie wartości ofiary. Jest to też zachowanie antyspołeczne, tj niezgodne z powszechnie przyjętymi normami społecznymi. Nie, nie możesz się zgadzać na przemoc, nawet jeśli jest ona zawoalowana, ukryta i dozwolona przez prawo. Możesz i powinieneś chronić siebie. Może ona spowodować katastrofalne następstwa dla jej ofiary. Takie jak depresja, nerwica, zespół stresu pourazowego i inne zaburzenia psychiczne. Może doprowadzić do samobójstwa. Powszechnie znanym jest też fakt, że długotrwały stres, szczególnie zadawany przez rzekomo bliską osobę, przyczynia się do powstawania chorób autoimmunologicznych, zawałów, udarów, nadciśnienia, nowotworów. Ofiara tego typu przemocy powinna dostać fachową pomoc prawną i psychologiczną, a jeśli trzeba, to psychiatryczną. Powinna być otoczona szczególną troską i zrozumieniem otoczenia, bo mężczyźni cierpią i umierają w ciszy. Jest to duże tabu. 4500 mężczyzn i tylko 500 kobiet popełnia rocznie samobójstwa w Polsce. Mężczyźni częściej popadają w nałogi, krócej żyją, częściej cierpią na przewlekłe choroby. Co ciekawe, przy „typowym samcu”, czyli umięśnionym brutalu, kobieta nie będzie przejawiała takich zachowań lub będzie je przejawiała dużo rzadziej, niż przy empatycznym wrażliwcu. Przy mężczyźnie bardzo bogatym, który też często przejawia zachowania agresywne, kobieta też rzadziej będzie strzelała fochy. Przy mężczyźnie słabym, nawet jeśli jest on empatyczny i wrażliwy, kobieta będzie czuć niepokój. Będzie się szamotać ze sobą, będzie niestabilna, niezdecydowana, humorzasta, wiecznie sfochana. Takie zachowania mają podświadomie wymusić na mężczyźnie powstanie pierwiastka siły, choćby tej siły brutalnej. Przecież kobieta gdy pracuje to do szefa czy współpracowników takich zachowań rozkapryszonej gówniary nie przejawia. Wypowiada się logicznie, i wprost komunikuje swoje potrzeby i wnioski. Dlaczego? Bo zaraz byłyby ostre konsekwencje, wraz ze zwolnieniem z pracy czy wręcz wezwaniem policji. Ale wobec Ciebie, miękkiej ślamazary, kobieta takie zachowania przejawia, bo nie ma konsekwencji i pierwiastka siły z Twojej strony. Dlatego panowie, uczmy się psychologii ile wlezie. Psychologia, psychologia i jeszcze raz psychologia. Większość z nas w try miga, i to pędem powinna biegnąć na terapię. Bo większość z nas ma jakieś traumy, kompleksy, lęki do przepracowania. I znowu: to, co miliony mężczyzn uważają za normalność, mówiąc że „taka babska natura i tyle”, jest tak naprawdę przemocą, deptaniem drugiego człowieka, bestialstwem. A my nawet tego nie zauważamy. Dopiero zaczynamy sobie to uświadamiać. 4. DOŚĆ WYMAGANIA OD NAS NIEMOŻLIWEGO Dość wymagania od nas cech, które są nie do pogodzenia jako sprzeczne i dość wymagania od nas niemożliwego. I odwrotnie: my, mężczyźni, musimy nauczyć się szanować siebie. I zacząć wymagać od kobiet nie tylko urody, nie tylko pięknego uśmiechu i nie tylko przytulania i seksu. Dziś jesteśmy zachwyceni, gdy kobieta wie co to spalony lub gra w gry. Panowie no, obudźmy się! Feminizm dał kobietom równouprawnienie, dał prawa i przywileje. Ale za tym nie poszły obowiązki, więc z tego powodu na barkach mężczyzn spoczywa dwa razy więcej, niż przed rozpadem patriarchatu. Sam upadek patriarchatu jest trochę dyskusyjny, bo bądź co bądź wiele pozostałości i artefaktów po tymże patriarchacie funkcjonuje nadzwyczaj dobrze, i jakoś odejść nie zamierza. Kobiety dalej nie mają w większości pierwiastka „wychodzenia do świata”, czyli natury „inicjatora” i „dostarczyciela”. Więc mężczyzna musi „dostarczać” podwójnie. Musi być umięśnionym, pewnym siebie, wręcz brutalnym multi-miliarderem i modelem. Czy są tacy ludzie? Jest ich trochę, i najczęściej są psychopatami albo zwykłymi draniami. Ale od mężczyzn wymaga się także cech „nowych”, a wiec romantyzmu, wrażliwości, uczuciowości. Kłopot w tym, że silnych mężczyzn, czyli pożądanych zmysłami i takich, przy których kobiety czują się stabilnie i bezpiecznie, jest tak mało. A z drugiej strony, ci, którzy już są tymi wspaniałymi, silnymi mężczyznami, tak często mają innych ludzi, szczególnie kobiety, za nic. I piją i biją i zdradzają. Ojojoj, i tak źle i tak niedobrze. Co ciekawe, wyśmiewane i wyszydzane są i cechy patriarchalne (brutal, drań, egoista sypiający z wieloma kobietami) jak i empatyczne (ckliwy romantyczny przegryw, cipeusz, troki w kalesonach, ofiara losu). 5. PRZEDEFINIOWANIE MODELU MAŁŻEŃSTWA Od dawien dawna pokutuje ludowe przekonanie, że to kobiety naciskają na żeniaczkę, a te wredne chłopy wymigują się jak tylko można. obecnie ślub daje korzyści tylko i wyłącznie kobiecie. System w ten sposób chroni słabszych (dzieci i trochę kobiety) i zabezpiecza ich byt, obarczając obowiązkiem pracy i ochrony tylko jedna stronę – ojca. Warto zauważyć, że system zmusza ojców do ochrony dzieci i kobiet przed zagrożeniami i bolączkami, które sam stwarza. Mam tu na myśli drapieżny, nieludzki kapitalizm neoliberalny, który czyni świat dżunglą. W którym to świecie tylko 0,1% ludzkości (miliarderzy, bankierzy, CEO itp) ma szanse na normalne, podkreślam – normalne życie. A cała reszta niewolników musi zaharowywać się niemal na śmierć i zagryzać o pozostałe ochłapy z pańskiego stołu. Małżeństwo opłaca się wyłącznie kobiecie. W małżeństwie nie ma żadnego romantyzmu ani miłości. Wszelkie umowy powstają tam, gdzie jedna strona nie ufa drugiej. Np operator telefonii komórkowej dopiero po podpisaniu umowy, która zmusza Cię do płacenia mu 50 zł co miesiąc, daje Ci do ręki nowiutki telefon i kartę SIM. Umowa trwa dwa lub trzy lata. Jeśli przestajesz płacić – czekają Cię sankcję. Zerwanie tej umowy jest trudne i obarczone wysokimi kosztami – tzw karą umowną. Podobnie jest w małżeństwie. Jest to instytucja stworzona przez państwo po to, by system trwał. Po to, by dzieci były wychowywane i by był zabezpieczony ich byt. To dlatego procedura rozwodowa jest tak skomplikowana. Nie są to „typowo polskie” wady, ale legislacja prawna stworzona celowo i z premedytacja, by dzieci miały zapewniony byt. Nie chcesz zarabiać i płacić na żonę i dzieci? Więc czeka Cię rozwód i utrata połowy majątku (tego na koncie bankowym) i utrata całego mieszkania (bo sąd zawsze przyzna mieszkanie matce). Poza tym po ślubie automatycznie spada libido u kobiety. Facet jest już zdobyty, nie trzeba się starać, więc hulaj dusza, tzn hulaj lodówka pełna żarcia, bo piekła w postaci nie ma. To nie może tak dłużej trwać. Choć nasz kraj powoli przestaje być „kapitalistycznym Auschwitz-Birkenau”, ku zgrozie kobiet organizujących czarne protesty i częściej niż mężczyźni głosujących na PO, to dzietność w Polsce jest najniższa w Europie. Coraz więcej mężczyzn się przebudza i zwyczajnie wycofuje z ślubno-dzieciowego światka. Instytucja małżeństwa jest bardzo potrzebna by zachować spójność systemu. By dzieci były wychowywane i karmione. By cywilizacja trwała, by nie doszło do jakiejś anarchii. I to jest bezdyskusyjne. Pytanie tylko czy Ty, wolna osoba, których jest mniej niż jeden procent, musisz w tym uczestniczyć? UWAGA! TO CO NAPISAŁEM POWYŻEJ NIE JEST… 100-PROCENTOWĄ PRAWDĄ, ALE JEJ MALEŃKIM WYCINKIEM Zauważ, że są dwa modele poprawy relacji. Pierwszy z nich to lansowane przez szkoły podrywu i uwodzenia inwestowanie w barbarzyńską, zwierzęcą siłę. Jest tak samczy sposób na podgrzewanie do czerwoności emocji kobiety, który wynika wprost z zaszłości ewolucyjnych. W których silny samiec wyposażony w maczugę raz wrzeszczał na kobietę, a raz ubóstwiał ją pod niebiosa. To strategia emocjonalnego roller-coastera, która rozpala kobiece emocje, a co za tym idzie, kobiece pożądanie do czerwoności. Inny sposób, o 180 stopni odmienny, to nauki duchowe z dziedziny tantry. Umożliwiają nie tylko przeżycia seksualne, których 99,9% ludzkości nie jest sobie w stanie nawet wyobrazić. Ale także poszerzają ogólną duchowość, umożliwiają osiągnięcie spokojnego partnerstwa, i także wpływają na powiększenie pierwiastka siły u mężczyzny. Więc którą drogą lepiej podążać? I jeszcze bardzo ważne zagadnienie. Jeśli rodzi ci się dziecko, to wszystkie powyższe teorie przestają istnieć i mieć jakiekolwiek zastosowanie. Powiem teraz bardzo dosadnie: „Jesteś chłop, pieprzony samiec, a baba ci urodziła dzieciaka. Więc dość z tymi filozofiami i innymi głupotami. Masz przynieść te pięć tysiaków do domu, bo jesteś chłopem i koniec. Więc zapieprzaj do roboty, nawet na dwa etaty i w weekendy, bo żona i dzieci jeść wołają! Jesteś chłop, musisz zarabiać i koniec!(2)” POGÓDŹ SIĘ Z TYM, JAKI JEST SYSTEM, ALE KORZYSTAJ TYLKO Z TYCH ELEMENTÓW SYSTEMU, Z KTÓRYCH CHCESZ Nieistniejący mędrzec popatrzyłby na ten artykuł z cynicznym uśmieszkiem i pewnie tak by go skomentował: „Kefir, Ty głupcze, nawet w kamieniu jest więcej mądrości niż w tym artykule. Jak świat światem, baba rodzi dzieci i siedzi z nimi w domu, a chłop na te dzieci i na babę robi. Baby muszą trzymać chłopów krótko, pod pantoflem, bo inaczej durne chłopy cały czas by w knajpach siedziały, i kto by na dziatwę robił i ją wychowywał? I nie zmienisz tego. Kimże jesteś, o śmiertelniku, w porównaniu do eonów czasu trwania natury?! Czymże są Twe nędzne filozofie w porównaniu do mądrości biosfery, która przetrwała miliardy lat, w tym kataklizmy, których nawet sobie nie jesteś w stanie wyobrazić”. Więc nie bójcie się, natura jakoś to sobie ułoży. Życie chce się bzykać, replikować, rozmnażać, i na co te filozofie? Ważne jest tylko to, że Ty, jako nieliczna świadoma jednostka która ma wiedzę, nie musi w tych wszystkich aspektach uczestniczyć. Korzystaj z różnych funkcji systemu pełnymi garściami. Żyj na maksa, na pełnej petardzie, ale jednocześnie bądź poza tym systemem. Tu Ci dam życiową radę… Nawet nie guma jest obowiązkiem, której większość i tak nie stosuje. Ale wazektomia, czyli antykoncepcja dla mężczyzn o absolutnie stuprocentowej skuteczności. FEMINIZM A TERAZ MASKULIZM, CZYLI EWOLUCJA LUDZKOŚCI Ziemia (świadomość zbiorowa, nieświadomość zbiorowa, Gaja, Bóg) jest żywym, mądrym organizmem. Jest miliardy miliardów razy mądrzejsza, niż nawet największy światowy mędrzec. W tym jest jakaś wyższa świadomość i mądrość natury. Która poprzez nieraz bardzo bolesne doświadczenia popycha krnąbrną ludzkość do przodu, ku reformom i ku ucywilizowaniu się. Lekcja w postaci eksplozji niszczących nacjonalizmów była potrzebna, byśmy dosłownie nie rozerwali planety na strzępy coraz bardziej śmiercionośnymi broniami. I byśmy zaczęli zmieniać nasze relacje i zdobywać większą empatię. Więc po II wojnie światowej wahadło dziejów wychyliło się w lewą, kobiecą, liberalną stronę. Powstał feminizm, poluzowano obyczaje, społeczeństwa przestały być takie surowe i okrutne. Jednak przez dekady ludzie tracili swoją pozytywną, męską siłę. I jednostkowo, czyli wykastrowani mentalnie mężczyźni, i zbiorowo, czyli w wymiarze narodu. To bardzo symboliczne: narody bez pozytywnej, męskiej siły, nie potrafią stawiać zdrowych granic (asertywność), więc nie potrafią także bronić granic fizycznych swoich państw przed zalewem agresywnych, patriarchalnych islamskich mężczyzn. To, co męskie, było niszczone, obrażane, spychane na margines, mentalnie kastrowane. Szczególnie biali, heteroseksualni mężczyźni stali się „Żydami” naszych czasów, zaś lewacy i feministki stali się nazistami naszych czasów. Więc teraz, zgodnie z prastarą mądrością natury, Matki Ziemi czy też Boga, wahadło dziejów wychyla się w prawą, czyli męską stronę. Staram się to zauważać z perspektywy globalnej (moje określenie: „mechanika procesów globalnych”). To równie ciekawe, jak perspektywa ściśle wewnętrzna którą wiele razy promowałem. Te dwie perspektywy uzupełniają się. Więc tak, jest to proces przemiany relacji i wszystkich innych podstawowych pojęć (z dziedziny polityki, ekonomii i innych też), który ma nas wyprowadzić z modelu barbarzyńskiego, półzwierzęcego, ku świadomości człowieczej czy też świadomości globalnej. W tym szaleństwie gniewu Lilith, czyli także feminizmu, jest mądrość samej natury, czyli Boga lub Bogini. Minie jeszcze kilka dekad, zanim to się unormuje, a wahadło dziejów, wahadło historii, wreszcie przestanie kołysać się z lewa na prawo tak gwałtownie, jak teraz. WSZYSTKO JEST STANEM UMYSŁU I ILUZJĄ POSTRZEGANIA, TAKŻE TEN ARTYKUŁ Wszystko jest kwestią tunelu rzeczywistości, jakim podążamy. A więc wszystko jest iluzją postrzegania. Cały nasz świat i wszystkie jego modele postrzegania są w naszym umyśle i są od jego programów (w tym od lęków i od kompleksów) zależne. Świat natomiast jest nieskończoną, wielomiliardową obfitością. Jest ogromny, wielowymiarowy aż nie do wyobrażenia. Zastanów się, jakim tunelem rzeczywistości jest ten artykuł? Jak bardzo wąski jest to tunel w stosunku do całości rzeczywistości? Ile razy ja sam, czy to w pracy czy w autobusie widziałem zwykłych facetów i kochające ich do szaleństwa kobiety, mogące przysłowiowo skoczyć za nimi w ogień i uratować ich? Jest cała masa kobiet, które chciałyby zwykłego spokoju i życzliwości w związku. Kobiet, które wspierają, pracują, rozmawiają o hobby i pasjach, dzielą się z ukochanymi swoją wiedzą. Jest cała masa ciepłych, kochanych kobiet, które nie są rozhisteryzowanymi księżniczkami. Które zamiast focha i cichych dni powiedzą otwarcie o co chodzi. Uważaj, byś czytając takie i inne artykuły, z ofiary nie stał się katem, gdy spotkasz tę jedyną, ukochaną(3). 1. Napisanie, że "dekady feminizmu były potrzebne" obnaża elementarny brak wiedzy Jarka na temat ideologii feministycznej. Feminizm swe źródło ma w marksizmie o czym wielokrotnie wspominano na forum. W skrócie można powiedzieć, że jest to komunizm - sekcja kobieca mająca doprowadzić do rewolucji proletariuszy przeciw elitom społeczeństwa, której nierozwiązywalny konflikt polega na wojnie płci. Jak długo będą istnieć 2 płcie tak długo feministki będą się odwoływać do walki płci w imię obalenia patriarchatu. Feminizm nie ma zalet tylko same wady, które niszczą cywilizację i degenerują społeczeństwo. Taki jest cel marksizmu kulturowego, który w obecnych czasach obrał kobiety jako neoproletariat. Najlepszym przykładem będzie Róża Luksemburg, która była feministką żydowskiego pochodzenia z czasów 1 fali feminizmu. Ta kobieta 5 stycznia 1919 wraz z Karlem Liebknechtem i Wilhelmem Pieckiem oraz Leonem Jogichesem wywołała "Powstanie Spartakusa" mające obalić ówczesny rząd. Oni chcieli mordować ludzi i przejąć władzę tak jak to robili późniejsi komuniści na całym świecie. https://pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_Spartakusa_(1919) Nigdy nie dajcie sobie wmówić i nie wierzcie w to, że kiedyś był "dobry feminizm", a teraz jest zły. Feminizm zawsze był zły. Od chwili stworzenia tej idei, aż do teraz. 2. Ten człowiek pisze, że "pieprzony samiec" (co pokazuje pewną pogardę tego człowieka wobec mężczyzn) ma zapieprzać na kobietę jak wół i to nawet na 2 etaty oraz w weekendy bo żona i dzieci jeść wołają. Nie ma w tej wypowiedzi żadnego poszanowania mężczyzny i jego pracy. Nawet jak facet padnie z wycieńczenia w pracy to jego zdaniem to nic złego bo "Jesteś chłop, musisz zarabiać i koniec!". 3. Ostatnia wypowiedź jest romantycznie żenująca, która nadal podtrzymuje mężczyznę w iluzji "tej jedynej ukochanej kobiety". Pisze, że wiele razy widział kochające do szaleństwa swych partnerów kobiety oraz pisze, że jest "cała masa" kobiet, które są ciepłe kochane, wspierające swych mężczyzn, pracowite, dzielące wiedzą, nie są księżniczkami, nie mają fochów i co najciekawsze mają "pasje i hobby" Ciekawe gdzie one są? Są tylko w artykule tego człowieka no i oczywiście w Himalajach Jarek Kefir napisał sporo ciekawych rzeczy jednak ta ostatnia wypowiedź nadal niewoli mężczyzn w okowach romantyzmu. Pisał o emancypacji mężczyzn i maskulizmie, a sam później pisze o szukaniu "tej jednej jedynej". Żenada.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.