Jump to content

Wolumen

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    389
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

636 Świetna

1 Follower

About Wolumen

  • Rank
    Kapral
  • Birthday 07/20/1982

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. On jest też rozwodnikiem i ma 2ke dzieci. Może najpierw zapytaj zanim wydasz osąd.
  2. Ona ma 32 lata, on 37. Mieszkają osobno, oboje pracują. Ona ma dziecko, rozwódka. Zdrada raczej nie wchodzi w grę.
  3. Sytuacja dotyczy kolegi, który notabene w najblizszych dniach założy tu konto, gdyż poleciłem mu to forum na jego problemy. Do meritum. Kolega jest w związku od 1,5 roku. Kobieta z jego opowiadań raczej lekko zaburzona , rozszczeniowa ale w ogolnym rozrachunku jest zadowolony - seks jest, gotuje mu, na wakacje jezdzą, sporty uprawiają wspólnie itd. Słowem, mieści się to w normie. Mieli parę wiekszych klotni przez te 1,5 roku związku, za każdym razem ona blokowała go na messengerze. Ostatnią kłótnię mieli w połowie lipca, oczywiście ponownie wyłapa
  4. Moim problemem jest to, że mam miękkie serce i podejście do życia typu nadzieja umiera ostatnia. W tym przypadku mialem nadzieję, że chłopak jakoś poczuje się nagrodzony i zmotywowany do dalszej nauki. Owszem 100, to żadna motywacja ale mi chodziło o sam gest, pokazanie, że ktoś zauwazyl jego pracę ( od rodziców nie dostał nic z tej okazji). Natomiast więcej nie kiwne palcem ani w jego sprawie ani w zadnej innej, podobnej, która w życiu (jeśli) mnie spotka. Caly czas ucze się na błędach. Nawet w wieku 41lat.
  5. Jakoś 1,5 mca temu zakładałem tu wątek o mojej kuzynce i jej 14 latku, który nie zbyt kwapił się do pomocy swojej matce z ręką w gipsie pod nieobecność ojca (wyjazd zagraniczny) . Zostalem poproszony wowczas (co opisałem tutaj) o jakąś pomoc typu zakupy, drobne przyslugi itd. Ok, pomoglem jakis czas, gips zdjęty, sytuacja wrocila do normy. Młokos pomimo, że w domu leń i obibok to w szkole wyniki celujące, rok do roku średnia powyżej 5,0. Jak bylem u nich w maju to pytalem o swiadectwo jak tam w tym roku się szykuje itd. Powiedział, że są horyzonty na średnią 5,3.
  6. Podejście masz dobre jeśli mowa o luźnym związku, dla funu, bez większych planów na przyszlość. Ale jeśli to poważny związek, to uwierz mi, że nie chciałbym byc taką kobietą, która nagle dostaje komunikat pt. "jesteś za gruba, przestalas spełniać kryteria, idę szukać ladniejszej". Jak dla mnie postaw sobie pytanie do czego ci ona potrzebna..jeśli punkt 1szy to od razu kopa w zad, jeśli punkt 2 to powaznie sie zastanow.
  7. Dziękuję za ten wpis. Otworzył mi oczy. Jakkolwiek banalnie nie brzmi, to co piszę ale jestem tak skołowany zyciowo, że czasem taki prosty tekst wypowiedziany przez osobę trzecią zmienia mi optykę patrzenia ma moje życie.
  8. Przedwczesny, a konkretniej? 20sekund, 3 minuty, 8 minut? Bo niektórym kobietom wystarcza 5 min aby dojsć, a innym kwadrans nie starczy. Ja dochodzilem zawsze w przedziale 3-10 min i bylo to zalezne wyłącznie od tego jak dlugą przerwe mialem. Im dłużej bez seksu/trzepania tym szybciej. No ale tyle to chyba wiesz jako dorosły gość.
  9. Ad. 1. Wtedy nie było fb, IG, smartfonów. Była nasza klasa, która w tamtej fazie faktycznie służyła temu, do czego była stworzona czyli spotkaniom po latach. Nie było tinderów. Social Media w ogóle raczkowały. Internet w duzej mierze był jesscze przez modem. Do czego zmierzam? Otóż dzisiejsze kobiety są bombardowane 24h na dobę papką z social mediów, każda siedzi z telefonem w rece, fotografuje wssystko, co robi, jedna przez drugą sie stara prześcigać. To z kolei powoduje, że facet jest traktowany jako sponsor dla takiej pani aby mogła brać czynny ud
  10. Tak, bo co innego płacić za prezenty, kwiaty, zapraszać na kolacje i to finansować, a co innego finansować wszystko co z tzw. bytem związkowym związane. No ja już prościej tego nazwać nie umiem.
  11. A bardziej po polsku? i zarazem jedyna skala porownawcza
  12. Po co? Mam sprowadzac ten związek do słupków w Excelu? Właśnie chcę uniknąć takieg stawiania sprawy bo to już nawet dla mnie byloby chore. Zamiast tego chcę wyegzekwować najprostsze wyjście z sytuacji - każdy z nas ma wiedzieć, że kosztami dzielimy się na pół albo raz ona płaci, raz ja. Niczego nie potrzeba tu rozpisywać.
  13. To proponuję abyś sam po 16 latach małzeństwa znalazł się ponownie na rynku matrymonialnym. I wtedy tu wróć, powiedz, co ustaliłeś i powiedz jak bardzo współczesny rynek damsko meski różni się od tego z początku lat 2000 - bo wtedy poznalem moją ex żonę. Nie było takiego zblazowania u kobiet jak dziś.
  14. Nie, broń Boże. Niefortunnie to zabrzmiało ale szukałem jakiegoś porównania, co mógłbym mieć co miesiąc w ramach tych wydatków ponoszonych w pojedynke. Jasne, że bzykanko kosztuje i jasne, że argumentu o jej przyjemności nie użyję. Problemem nie jest to, co teraz trwa od niecałych 3 miesięcy. Bo to mnie jeszcze nie doprowadza do ruiny finansowe aczkolwiek czuję to w kieszeni. Ale ja patrzę perspektywicznie - gdyby się z kimś takim związać i zamieszkać to jak by to miało wyglądać? Tak jak teraz? Pani wypłate zostawia do siebie, jedynie mie
  15. Tzw. infrasteuktura krytyczna jak śmieciarki, karetki, transport kołowy to chyba oczywiste, że nie może stanąć. Tak samo dojazdy do pracy. Ja tu mam na myśli zwykłego Kowalskiego, który jezdzi autem dla rozrywki, żonę Kowalskiego co wiezie dzieci do przedszkola na drugi koniec osiedla, jezdzenie do galerii autem po naprawde srednie zakupy mieszace sie w 2 siatkach. Zrób sobie prosty eksperyment - w tzw. godzinach pracy idź pod dowolny market i zobacz jaki jest ruch na parkingu. W środku będą w wiekszości nie pracujące kobiety, które odwiozły bombelki do przedszkola, potem
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.