Jump to content

Adrianos

Użytkownik
  • Content Count

    170
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1
  • Donations

    0.00 PLN 

Adrianos last won the day on June 24 2019

Adrianos had the most liked content!

Community Reputation

386 Świetna

About Adrianos

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ale hydraulik również za godzinę roboty weźmie 200zł jak Ci zrobi dobrze w domu
  2. Bracia, ja nie wiem co tutaj rozkminiać. Wydaje mi się to całkowicie normalne (zachowanie tej divy). Przyszedł normalny gość - @Tamsam , być może zadbany i być może było widać że ma kasę. Być moze normalny z rozmowy, lekko zestresowany, skromny, a może nawet gentelmen. Tacy to rzadkość u niej. Wiadomo, też się zdarzają, ale większość to albo patologia ("mam kasę to idę wymagać, niech dziwka się stara!") albo tak zwane przegrywy ("żadna mnie nie chce, nie mam doświadczenia, uzbierałem trochę grosza, to zapłacę żeby podotykać kobietę"). Panna wyhaczyła że gość dobrze rokuje
  3. Dokładnie tak. Nigdy w życiu nie podrywałem w internecie, nie poznawałem w internecie, nie gadałem z obcymi kobietami w internecie. Przecież to nie ma sensu. To jest jak jakaś rozmowa o pracę, kobieta ocenia który jej pasuje i sobie go wybiera, a kandydaci piszą i stają na głowie by ją zainteresować. Dokładnie tak. To najlepsze sposoby by poznać kobiety. W realu zawsze jest łatwiej niż w internecie. A dodatkowy powód jest taki, że w realu jest mniejsza konkurencja.
  4. Przypał był i to nie jeden. Na szczęście ta rotacja mi pomagała, to mnie ratowało. Ale pracę zmieniłem, nie tęsknię i zapewne bym nie powtórzył tamtych sytuacji.
  5. Ja w wieku 30-32 lat miałem kilka kobiet w wieku 19 lat. Ale - nigdy bym nie poznawał ich w internecie (zresztą, w ogóle żadnej kobiety bym nie poznawał przez internet, bez względu na wieku mój czy ich, poznawanie kobiet przez internet jest moim zdaniem głupotą). U mnie przepisem na ten "sukces" była po prostu praca - pracowałem w firmie gdzie się zatrudniały właśnie takie małolaty, świeżo po maturze lub początek studiów. Pełno ich było, praca tymczasowa dla nich. Jedne odchodziły to na ich miejsce przychodziły kolejne. Wiadomo - i ładne i brzydkie, i grube i szczupłe, no po
  6. Dokładnie o takiej sytuacji pisałem w moim pierwszym poście. Dokładnie to obserwuje u tych znajomych. To jest przerażające. A dodatkowo, jak ojciec chce wychować tego syna wychowywanego przez matkę, czyli nie pozwala mu na bycie rozczeniowym leniem, to matka mu robi awantury dlaczego cokolwiek wymaga od dziecka.
  7. Znacie takie przykłady? Ja znam jeden przypadek, gdzie właśnie rodzice dwojga dzieci się rozwiedli i jedno z dzieci mieszka na stałe z matką, a drugie z dzieci mieszka na stałe z ojcem. Oczywiście odwiedzają się co jakiś czas. Dziecko wychowywane przez matkę - totalny leń, nic nie umie sam zrobić, nic nie wie, rządzi w domu, bezczelny, a mamusia spełnia jego wszystkie prośby i fochy. Dziecko wychowywane przez ojca - ogarnięty, zaradny, skromny, ogólnie w porządku, złego słowa nie można powiedzieć. Obaj w wieku 11-12 lat, chłopaki. Matka oczywiście najgorsze rzec
  8. Bo taka jest prawda jak na tym obrazku napisane. I nie ma w tym ani trochę żartu.
  9. Pomijając ten konkretny temat czyli szczepienie (jestem przeciwnikiem tego szczepienia, ale to nie ma znaczenia). Jeśli Ty masz swoje zdanie i mówisz to swojej kobiecie/i teściowej, to jedna i druga ma to uszanować. Obie muszą wiedzieć, że się nie ugniesz. I choćby codziennie Ci gadały w kółko to samo, to muszą wiedzieć że Ty zdania nie zmienisz.
  10. Nigdy się nie odpowiada na takie pytania. Cokolwiek odpowiesz, to kobieta i tak to zinterpretuje po swojemu (czyli na Twoją niekorzyść). Ja nigdy żadnej partnerce (obecnej również) nie opowiadałem o swoich byłych, po prostu mówię że jakieś tam były nieudane związki i tyle. Po co opowiadać szczegóły? Zresztą - czy Ty byś chciał żeby kobieta Ci opowiadała o swoim byłym facecie, czy jeszcze poprzednim? Z kimś tam była, wtedy i wtedy, no i taka wiedza Ci wystarczy, a nie jakieś szczegóły - wierz mi że nie chciałbyś słuchać opowiadania o jej byłych facetach. To czemu Ty byś miał jej opow
  11. Dokładnie tak. Od siebie trzeba zacząć. Ja tak robię. No właśnie o to chodzi. Bardzo dobrze zrobiłeś i ona też prawidłowo się zachowała. Jedno w związku się bierze za siebie i stara poprawić wygląd/zdrowie, to drugie pozazdrości i robi to samo. Prawidłowo. To najlepszy sposób. Ja bym zrobił tak: 1. swoje ćwiczenia dopasuj do niej tzn do jej trybu dnia, czyli jak ma więcej obowiązków w pracy, dłuższe godziny pracy, to wieczorem logiczne że jest zmęczona - i tutaj powinieneś swój trening wieczorami robić na tyle lekki i przyjemny żeby mogł
  12. [przepraszam ale nie wiem jak połączyć ten post z moim ostatnim postem 😐] Już nie pytam o rady, bo napisaliście wszystko co trzeba i dziękuję za Wasze porady, zdania są podzielone (to moja wina/to jej wina), więc temat w sumie wyczerpany, ale pozwólcie że się jeszcze tutaj wygadam. Taki przykład z dzisiaj. Kurde, weekend z nią spędziłem, wróciłem po weekendzie do swojego mieszkania, jest popołudnie/wieczór, jutro od rana praca, to jak jestem sam to sobie szukam w internecie paru spraw do mojej pracy. A ona mnie męczy smsami: - co robisz? - sz
  13. Dlatego chcę poczekać i poobserować, zanim zdecyduję się na mieszkanie razem. Bo ja tego nie zmienię i się nie ugnę (w sensie że nie zrezygnuję z mojego hobby i z czasu "dla siebie"). Za stary jestem na to, nie jestem młodziakiem który dla swojej myszki będzie się poświęcał całkowicie. Ale nie skreślam jej, dopiero jesteśmy ze sobą te 3 miesiące, więc uważam że spokojnie jeszcze można się "dotrzeć" i w obie strony poznać dużo lepiej. Tylko oby tego nie poganiała.
  14. Czyli pozostaje mi dalej obserwować i wyciągać wnioski. Ok - dla mnie to w porządku, jak pisałem od początku że chcę na spokojnie poznać drugą osobę zanim zdecyduję że "to ta na zawsze". Jak tak zdecyduję to jak najbardziej w to wchodzę, łącznie z opcją dzieci. Ale... kurcze, nie po 3 miesiącach znajomości. Owszem, niedługo będe miał 40 lat (no za parę lat ale to niedługo), ona za chwilę będzie "po 30stce", owszem ja rozumiem że w takim wieku nie można zbyt długo zwlekać i decyzję o związkach/wspólnym mieszkaniu/dzieciach/ślubach trzeba podejmować dużo szybciej niż 10 lat wc
  15. Ja miałem taki epizod w młodości, dawno temu, jak miałem z 26 może 27 lat. Panna starsza ode mnie, 30 lat i była po rozwodzie. Tzn opowiadała że niedawno się rozwiodła i oczywiście wszystko mi opowiadała ze szczegółami jaki to był zły ten jej były. Gówniarz byłem, że tego słuchałem (teraz wiem że to najczęściej są kłamstwa, a chłop pewnie był normalny, tylko ona gadała najgorsze rzeczy o nim). Były spotkania na kawę czy obiad. Niczego między nami nie było, żadnego seksu, bo się wahałem czy w to wchodzić. Ale ona bardzo miała parcie "na mnie". Ale do czego zmierzam. Panna
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.