Content: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Background: Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Pattern: Blank Waves Notes Sharp Wood Rockface Leather Honey Vertical Triangles

Adolf

Grupa bojowa
  • Zawartość

    2356
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez Adolf

  1. Wstawiam wywiad z Jackiem Międlarem, prowadzonym w Polszmacie przez red..A.Gozdyrę. Aż się zagotowałem jak słucham prowadzącej. W każdym momencie rozbija wypowiedź adwersarza. Kurwa! Wytrzaskał bym babę po mordzie. Aż się zagotowałem.
  2. ał Na moje wychodzi że dwa warianty są brane pod uwagę. 1. Niemcy chcą odzyskać ziemie które, jak twierdzą są pod tymczasową administracją polską, przy pomocy USA. Jest to wizja lewicowego Obamy, który to klepnął. 2. Zabezpieczają Polskę przed masowym napływem uchodźców niemieckich z Niemiec, wobec konfliktu który nie długo tam wyniknie, z powodu nachodźców. NATO ma niby bronić nas przed Ruskimi, a rozmieszczenie wojsk USA wygląda inaczej. Donald Trump powiedział że będzie stawiał na współpracę z Rosją. To daje do myślenia. Trzeci wariant. Poświęcają Polskę w wyniku konfliktu z Rosją i bronią Europy przed Ruskimi. Jak dla mnie najmniej wiarygodny.
  3. Witam Bracia. Wczoraj przeglądałem pewne dokumenty, na których musieliśmy w ostatnim czasie, wspólnie z małżonką, złożyć podpisy. Podpisy standardowe. Na każdej stronie parafka, na ostatniej podpis taki jak np. w dowodzie osobistym. Ja np. parafkę mam wyrobioną w stylu inicjałów, natomiast podpis to pierwsza litera imienia i nazwisko. Małżonka robi tak samo. Otóż jak przeglądałem te dokumenty, co mi się rzuciło w oczy. Otóż małżonka, zarówno używając parafki jak i podpisu, zaczyna od wielkiej litery swojego imienia, natomiast moje nazwisko zaczyna od małej litery. Zaznaczam że żona nosi moje nazwisko, Nigdy wcześniej nie zwróciłem na to uwagi, jeszcze nie przejrzałem dokumentów z dawnych czasów. Zastanawiam się czy ona robi to świadomie aby chociaż w ten sposób mnie upokorzyć, czy nieświadomie bo jej tak wygodnie. Nie widzę różnicy w tym żeby nazwisko zaczynać od wielkiej litery, biorąc pod uwagę np. czas pisania, czy wyrobienie podpisu. Nie rozmawiałem jeszcze z nią o tym, najpierw sprawdzę dokumenty z dawnych lat i podpis w jej dowodzie. Ciekawe, czym ona się kieruje?
  4. Witaj. Obaczymy za 29 lat.
  5. A pro po, melanżu, właśnie się pakuje i wybieram na melanż z dawnymi kolesiami z 'psiarni', plus młodzież. Pamiętają o weteranach, chwali się. Będą też Policjantki z ulicy i innych działów . Oj bedzie się działo. Nabiorę trochę spojrzenia, co teraz dzieje się w organach.
  6. Ale o 'trzepaka' w kuchni chodziło? Czy może mylę się?
  7. Tak! Unikniesz w ten sposób całej batalii sądowej. Zaoszczędzisz stresu sobie i córce. Pozostaje rozsądny podział majątku oraz wyznaczenie opieki nad dzieckiem. Odnośnie zaoszczędzonej kasy na Twoim koncie. Trzymaj ją jako atut przetargowy, najlepiej zabezpiecz gdzie indziej, w taki sposób żebyś mógł powiedzieć że przewaliłeś ją. Np na hazard. To TWOJA! Kasa.
  8. @raven Przede wszystkim zapoznaj się: Twojej kobiecie klasycznie odbiło. Pewnie około trzydziestki, czuje się jeszcze młoda i chce więcej od życia. Nie ratuj małżeństwa, nie warto.
  9. Cześć, przyszły rozwodniku.
  10. Jak wyżej, tylko w gumie. Jej zależy na stabilizacji, Tobie na bliskiej osobie. Jak się dogadujecie to czemu nie. Zawsze można to uciąć. Nie doszukuj się we wszystkim gierek z jej strony, chociaż i tak są. Korzystaj chłopaku, ale bądź czujny, następny etap po FF, to dzieciak. Jak jesteś świadomy to sobie poradzisz.
  11. Cześć.
  12. Zamierzam wytknąć jej to w w gronie rodziny, nie będzie miała możliwości uciec, jak to zawsze robi. Docisnąć do ściany.
  13. Przejrzałem dokumenty, i do 2010 roku, żona podpisywała się używając wielkich liter zarówno w parafce jak i podpisie. Później zmieniła podpis. Zastanawiam się co było tego przyczyną. Od 2007 jestem poza firmą, przeszedłem na emkę i zacząłem siedzieć w domu, pewnie straciłem w jej oczach. Zbiegło się to jeszcze w czasie z tym że ona awansowała w pracy i to o 100% w wynagrodzeniu. Od tego czasu ona uważa siebie za tą która utrzymuje dom. Pytać jej o ten podpis nie będę, bo i tak nie powie prawdy, może nawet jej nie zna, bo zrobiła to nie świadomie. W najbliższym czasie wytknę jej to co zauważyłem, i będę obserwować jej reakcję.
  14. Oglądam stare kroniki PKF, obejrzałem materiał zamieszczony poniżej i zastanawiam się czy w obecnej dobie było by możliwe tak zmobilizować Polaków? Wojska już tyle nie ma, robotników zintegrowanych w zakładach też nie. Młodzież ma wywalone, kto miał by pracować za frico?
  15. Hahahaha. Cóż Ludzki. Tak to jest. Ważne że jesteś tego świadomy. Trochę Ci to pojechało po ego, nikt nie lubi dostać kosza, bo znalazła lepszego misia. Podziękuj misiowi, żyj dalej swoim życiem. Tylko ten kwas w głowie, ten kwas rozpierdala i skłania do powrotu w matrixsa. Wiem, cały czas to przerabiam. Ludzki, ściśnij stuleję, poruchałeś i to jest ważne. Może misio będzie chował Twoje dziecko?
  16. Miał te objawy przez kilka dni po biwaku, pomimo braku objawów przeziębienia, był Lipiec i wyskoczył ten rumień. Tak że ten tego, trzeba ponowić badania. Badanie krwi w powyższym temacie kosztuje kilkadziesiąt PLN.
  17. @HORACIOU5. Dzięki za info. Ale jest też możliwość, że kleszcz który go ukąsił nie był zarażony boleriozą, i oprócz rumienia nic więcej się nie wydarzyło. No nic jak młody zjedzie to wyśle się go na badania krwi.
  18. W sumie nie, ale było to z 5 lat temu, a syn czuje się dobrze. Masz racje, teraz zjeżdża na urlop to się zrobi te badania krwi, na takie cholerstwo jak bolerioza trzeba za wczasu dmuchać.
  19. Mój syn, po biwaku złapał to 'gówno'. Ale jemu wyszedł rumień, zaraz po, i od razu zareagowaliśmy. U lekarza dostał antybiotyk na trzy tygodnie. Nazwy nie pomnę, jeśli chcesz sprawdzę, mam jeszcze 2 opakowania. Po kuracji tym antybiotykiem, sprawdziliśmy synowi krew i wszystko ok. Wyników badań krwi nie pamiętam.
  20. Cześć.
  21. Sie ma.
  22. Witaj.
  23. Cześć.
  24. @GluX. Nie świruj, jesteś cenną jednostką przede wszystkim dla chłopaków z forum. Cenna jest Twoja wiedza z zakresu zdrowia, odżywiania, treningu. Młody jesteś, to porywczy, z wiekiem się ustabilizujesz. Na chuj ten foch? Jesteś tu dla nas, czy dla poklasku? Dajesz cenną wiedzę, powinno Ci to wystarczyć, dajesz porady innym, ja chciał bym umieć coś cennego sprzedać. Jesteś lajkowany, czyli Twój przekaz jest istotny, ważny dla innych użytkowników forum. To mało dla Ciebie? Chcesz poklasku 'Dyrekcji', nie bądź śmieszny. W życiu nie liczy się to co osiągniesz sięgając coraz wyżej, liczy się męska przyjaźń, wzajemne zaufanie i szacunek u ludzi. Daj se spokój z doszukiwaniem dlaczego nie zostałeś zaakceptowany wśród Dyrekcji. Po co Ci to, będzie bardziej bolało. Za akceptuj tą decyzję i spoko. Na chuj się męczyć. Myślę że jesteś perfekcjonistą, to duża wada. Zbyt bardzo patrzysz na swój wizerunek, nawet jak mówisz że Ci na tym nie zależy. Zależy i to jak chuj. Widzę to, ale to nie moja sprawa. Tak że @GluX. Luzik, jakoś to będzie, teraz przyjmij gorzką pigułkę, dla spokojności i widzimy się jak się uspokoisz. Zależy mi na Tobie i Twojej opinii w pewnych sprawach. Tylko nie podawaj żegnając się prywatnego emaila na priv, i tak nie napiszę. Widzę Cię tutaj. Spoko Bracia.