Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Subiektywny

'Fabrykowanie' dowodów rozwodowych przez kobiety w trakcie trwania małżeństwa.

Rekomendowane odpowiedzi

.Komentarz ukryty na bliżej nieokreślony czas, przepraszamy za problem. Marek.

  • Like 10

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak - najgroźniejszym i najczęściej stosowanym punktem z wyliczanki zaprezentowanej przez Subiektywnego jest ten dotyczący szlabanu na seks.

 

To główny oręż kobiet i ich często niezawodna metoda żeby sterować mężczyzną i kazać mu robić to co ona chce. Reszta to niewinna igraszka choć oczywiście najszczersza prawda.

 

Dlatego my Panowie nie możemy dawać się wodzić za nos i nie dawać kobiecie satysfakcji że może nas seksem nanizać jak żyłkę na wędkę. Inaczej już po nas. Kobieta musi wiedzieć że seksualnym szantażem nic nie ugra i że nie będziemy się płaszczyć byle tylko dobrać do miodu.

 

Co taki zdziwiony Pikaczu? Witamy na ziemii, wśród żywych, w naszym męsko-damskim bagienku! Smród co prawda unosi się nieziemski, ale przy tym jakiś taki swojski i znajomy.  :lol:

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przedwczoraj troche za duzo spirytusu wypiłem i tak toche swiat fantazji mnie poniósł :D

Odgrzeje troche kotleta, wcześniej w innym temacie pytałem jak sie mozna przed takimi akcjami zabezpieczyć zeby finansowo nie polecieć(podział majatku podziałem majatku itd)ale jezeli przed slubem by sie zrobiło jakaś umowe(cywilno prawna czy jakaś)że w momencie rozwodu dziećmi opiekuja sie po równo obydwie strony oraz oby dwie strony po równo utrzymuja finansowo dzieci itd idt czy takie cos by podczas rozwodu przeszło?no bo przeciez juz wczesniej w razie sraczki zostało podpisane

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czytając takie wpisy serio chciałbym, żeby to było forum jakiś miłośników fantastyki i science fiction  <_<  

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie Quizas, jak to czytam to zastanawiam sie jak można byc tak podle wyrachowanym...Ale przecież przeważnie wszystko zaczynało się na '' O Boże poznałam miłość mojego życia'' :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A wszyscy przecierają oczy ze zdumienia jak im mówię, że się nie ożenię.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Subiektywny zapodał kopalnie wiedzy, zastanawiam się nad pewna rzeczą ;Skąd bierze się takie wyrachowanie i co leży u podstaw takiego postępowania u kobiet? Emocje? Głupota? Niedojrzałość? Sam nie wiem...Reasumując dzieki takim wpisom możemy uniknąć wielu kłopotów finansowych a także zdrowotnych :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wiesz Assasyn, ja nie jestem przekonany czy to wyrachowanie. To stwierdzenie zakłada pewien poziom logicznego działania. Moim zdaniem jest to połączenia podejścia "mi się należy" z wygodnictwem oraz totalną dupowatością Drogich Pań. W końcu same w większości przypadków do niczego nie dojdą. Pozostaję twardy hacking zasobów faceta.

Model kulturowy odnośnie kobiet się zmienił. "Kobieta sukcesu" to jakiś absurd. Model ten jest do zrealizowania (jeśli chodzi o zewnętrzne atrybuty) dzięki, powiedzmy sobie szczerze, OKRADZENIU faceta z zasobów. W miarę możliwości pewnej liczby facetów= więcej zasobów=większa możliwość folgowania fantazjom=lepszy lep na coraz bogatszych typów. No dobra, lep to niewłaściwe określenie. Powiedzmy, że facet z pewnymi zasobami nie poleci na babkę, która ma na sobie max dwa tysie.

 

A metod na to "wyrachowanie" dostarczają rozmaite cioteczki, psiapsiółki oraz fora internetowe.

Żadne z nich famfatale, to zwykłe wtórne dziwki :)

  • Like 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem psychologiem więc nie odpiszę od strony akademicko-naukowej tego fenomenu. Mam jednak subiektywne wrażenie, co podkreślam, że gro kobiet nie robi tego z wyrachowania, na zimno, z wykalkulowanym okrucieństwem. Robią to podświadomie i naturalnie, niejako z natury. Ona faktycznie sprawiały WRAŻENIE pokrzywdzonych we własnym mniemaniu, jeśli posuwały się do czegoś - to mniemając że są do tego zmuszone, przymuszone, po prostu 'inaczej się nie da' a cel uświęca środki. Podetknięce koleżanki to test, test 'miłości i wierności'. Do tego faktycznie duża roszczeniowość, nie u wszystkich ale widoczna statystycznie jako u całości. Większość z nich była głęboko przekonana o słuszności tego co robią co automatycznie wykluczało jakiekolwiek poczucie winy czyli poczuwanie się do odpowiedzialności itp. Nie mnie oceniać... Myślę, że bardziej szczegółowe wytłumaczyła by Wam to kobieta. Są takowe na forum, może rzucą cień światła na meandry i zawiłości duszy kobiecej, przynajmniej w tym zakresie.

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak - najgroźniejszym i najczęściej stosowanym punktem z wyliczanki zaprezentowanej przez Subiektywnego jest ten dotyczący szlabanu na seks.

 

 

Mylisz się panie Vincencie. Seks wcale nie jest najgroźniejszą bronią kobiety. Najgroźniejsze są dzieci.i realna szansa ich utraty. O ile widząc zagrania kobiety mężczyzna jest w stanie bardzo szybkoją znienawidzić i chętnie zacząłby życie od nowa z inną kobietą - to nie ma sumienia rozbijać rodziny a w konsekwencji tracić kontaktu z dziećmi. Co kobieta bardzo skrzętnie wykorzystuje.

 

Dodam jeszcze kilka zagrań:

 

1) Gra dziećmi - zaczęte wyżej. Częste przypadki - zrobienie z ojca psychopaty czy nawet pedofila.

2) "Wycięcie" - kobieta stopniowo ogranicza kontakty mężczyzny z jego potencjalnymi sojusznikami czyli rodzina/przyjaciele/inne kobiety. Metody są różne - intrygi, wzbudzanie niechęci oraz podejrzeń, pobudzanie negatywnych uczuć. Gdy pozew rozwodowy przywraca mężczyznę do rzeczywistości nagle nie ma do kogo się zwrócić o pomoc. 

3) "Transfer środków" - przygotowując się do rozwodu, kobiety bardzo często skłaniają mężczyznę do udostępnienia jej swojego bogactwa. Przykład z życia: facet został zdradzony przez żonę ale miał tylko poszlaki. Rozpętał w domu piekło ale bez konkretów w ręku kobieta skutecznie posiała zwątpienie w jego głowie. Po jakimś czasie wspaniałomyślnie jej wybaczyła a ona po jakimś czasie zaproponowała mu nowe otwarcie. "Zacznijmy od nowa - jak mamy być razem to wszaystko powinniśmy mieć wspólne" No i mieli wspólne mieszkanie. Zaraz potem rozwód i mieszkanie przypadło żonie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jako parapsychopatolog, postaram sie odpowiedzieć na to trudne pytanie dlaczego babki takie są i tu nie trzeba wielkiej matematyki.

Ogólnie wszystkie podpunkty bedą/mogą być powiązane wiec ponumerowana kolejność to tylko przypadek przelewania na ekran

1. Mis ma potencjał finansowy ale juz sie znudził. Jest nowy miś zatem jakaś kasa sie należy od starego misia
2. Ona jest zajebista i pod kopułą jeszcze nie wszystkie styki sie godza na upływ lat oraz niedostatek emocji(hooy z tym ze jest poukładana rodzina i dzieci,hajs sie zgadza,mozna przecież zaszalec z gangsterem a potem wrócić.Albo i nie)
3. Popierdolenie z polataniem pod kopułą, historia zna takie przypadki ze niunia zachorowała i opuściła misia
4. Kobieta niezależna, aż tak nie zależna ze należy sie jej kasa od byłego

Motywy poczynań sa bardzo proste.kasa i sraczka emocjonalna oraz oczywiście ona moze miec kazdego

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Subiektywny zapodał kopalnie wiedzy, zastanawiam się nad pewna rzeczą ;Skąd bierze się takie wyrachowanie i co leży u podstaw takiego postępowania u kobiet? Emocje? Głupota? Niedojrzałość? Sam nie wiem...Reasumując dzieki takim wpisom możemy uniknąć wielu kłopotów finansowych a także zdrowotnych :)

Skuteczność ;-)

 

Nie jestem psychologiem więc nie odpiszę od strony akademicko-naukowej tego fenomenu. Mam jednak subiektywne wrażenie, co podkreślam, że gro kobiet nie robi tego z wyrachowania, na zimno, z wykalkulowanym okrucieństwem. Robią to podświadomie i naturalnie, niejako z natury. Ona faktycznie sprawiały WRAŻENIE pokrzywdzonych we własnym mniemaniu, jeśli posuwały się do czegoś - to mniemając że są do tego zmuszone, przymuszone, po prostu 'inaczej się nie da' a cel uświęca środki. Podetknięce koleżanki to test, test 'miłości i wierności'. Do tego faktycznie duża roszczeniowość, nie u wszystkich ale widoczna statystycznie jako u całości. Większość z nich była głęboko przekonana o słuszności tego co robią co automatycznie wykluczało jakiekolwiek poczucie winy czyli poczuwanie się do odpowiedzialności itp. Nie mnie oceniać... Myślę, że bardziej szczegółowe wytłumaczyła by Wam to kobieta. Są takowe na forum, może rzucą cień światła na meandry i zawiłości duszy kobiecej, przynajmniej w tym zakresie.

 

Panie są cudownie przystosowane brakiem "logicznego mózgu" do tego, by raz dwa ułożyć pod kopułą nową rzeczywistość, tak by czuły się ofiarami oraz uwierzyły że nimi są. Proces ten całkowicie ignoruje fakty :-)

 

BTW, objawami działania wg tego schematu na co dzień jest istnienie u nich tych "szarości", "kolorów" i innych relatywistycznych pomrukiwań oddzielających wszelakiej maści kombinatorów i kłamców od czarno-białej logiki życia :-) Wszak Pan potrafi się w danym miejscu i czasie określić na tak lub nie (i jak ma zasady to długoterminowo zdania nie zmienia) a u Pani już na etapie "określenia się" proces nie istnieje (o jakimkolwiek "własnym" zdaniu ze strony Pani, to systemowo nie ma co marzyć) ;-)

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A wszyscy przecierają oczy ze zdumienia jak im mówię, że się nie ożenię.

też się nie zamierzam żenić, biały welon mnie nie kręci, nie mam ciśnienia na posiadanie dzieci, mogę być z kobietą ale bez żadnych urzędów czy religii :)

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Odgrzeje troche kotleta, wcześniej w innym temacie pytałem jak sie mozna przed takimi akcjami zabezpieczyć zeby finansowo nie polecieć(podział majatku podziałem majatku itd)ale jezeli przed slubem by sie zrobiło jakaś umowe(cywilno prawna czy jakaś)że w momencie rozwodu dziećmi opiekuja sie po równo obydwie strony oraz oby dwie strony po równo utrzymuja finansowo dzieci itd idt czy takie cos by podczas rozwodu przeszło?no bo przeciez juz wczesniej w razie sraczki zostało podpisane

 

Hej, postaram się odpowiedzieć Tobie na to pytanie.

Na wstępie powiem tylko hej wszystkim, dopiero sie zarejestrowałem.

 

Zacznijmy od pewnych rzeczy. Umowa cywilnoprawna w takim wypadku jest łatwa do podważenia. Niestety jest to dosyć smutne bo majątek można stracić mając umowę.

Wiele mowi sie o intercyzie - ma ona swoje wady jak i zalety - ale są tez inne fory prawne ochrony majątku. Wymienię wszystkie ktore znam oraz wady i ich zalety.

 

No to zaczynamy:

 

 

Intercyza

 

Bardzo często sie o niej wspomina ale mało kto jej używa, a jeśli już, robi to zbyt późno.

Zacznijmy od tego jak spisać poprawnie intercyzę. Wszedzie mowi sie o tym by spisywać ją przed notariuszem natomiast lepiej spisać ją przed sądem gdyż tą spisaną przed notariuszem mozna łatwo podważyć.

Na słowo intercyza, wiele kobiet reaguje paniką i krzyczy: "Ty draniu, nie ufasz mi, ja cie kocham, a Ty mnie widocznie nie" lub w podobny sposob - polecam poruszyć temat wśród koleżanek albo współpracownic jednocześnie podając konkretne argumenty za tym i czekać na reakcję ktorejś z Pań. Wiele bedzie oburzona że jak tak można - sprawdzone osobiście chociaz wiele również próbowalo mówić spokojnie że to jest ok i dobry pomysl.

Intercyzę spisujemy najlepiej w momencie zawierania małżeństwa.

 

Dokument ten ma swoje wady. prowadząc biznes nalezy każdego kontrachenta o tym informowac że jest spisana intercyza co moze odstraszyć ich od współpracy. To samo tyczy sie jak dobrze pamietam kredytów - unikam ich wiec tu sie nie wypowiem, ale pewnie też trzeba informować banki o tym, że taki dokument jest spisany.

 

 

Brak majątku

 

Najlepszy sposob na uniknięcie alimentów - momentami może być kłopotliwy bo z czasem moze sie okazać, że chcemy sobie normalnie i spokojnie żyć. Jak mieć majątek, ale go jednoczesnie nie posiadać? 

 

 

Majątek kupowany na kogoś z rodziny

 

Dosyć częsty sposob ale ma wady. Jeśli mamy rodzenstwo, w momencie smierci rodzica na ktorego jest majątek, trzeba go podzielić między rodzenstwo, nie kazdy ma na to ochotę. Mozna wziać rownież na rodzenstwo albo dalszą rodzinę, ale tu istnieje ryzyko konfliktu i zagarnięcia go przez niezbyt szczerego brata/siostrę albo kogoś z daleszej rodziny na kogo kupujemy. Do tego pojawia sie ryzyko ze członek rodziny moze zadluzyc sie i komornik zajmie caly jego majątek łącznie z tym naszym.

 

 

Majątek "schowany" w fundacji polskiej

 

Fundacja, takie ostatnio popularne słowo. Kojarzy sie z pomocą i dobrocią - ale innym, a zapomina się o tym by uzyć jej tez dla siebie.

Zacznijmy od tego dlaczego jest to dobre rozwiązanie.

Fundacja nie ma wlaściciela wiec nie można zająć majątku. Jest to olbrzymi plus ponieważ nie ma ryzyka zajęcia go jesli zostanie ten majątek schowany w odpowiedni sposob.

Nalezy pamiętać, że majątek taki musi zostać umieszczony w fundacji zanim zacznie sie coś dziać - a w przypadku związku trudno powiedzieć kiedy to nastąpi dlatego polecam zacząc wszystko kupowac na fundację jeszcze przed zawarciem małżeństwa oraz w trakcie. Minimalizuje to ryzyko utraty gdyż w poslce dziala skarga pauliańska a to oznacza ze jesli zechcemy schowac majątek w momencie rozpoczecia sie sprawy rozwodowej lub w jej trakcie, to sąd ją zastosuje i majatek ktory zostal ukryty od momentu rozwodu (lub nawet i wczesniej) zostanie uznany jako probę uchronienia go rpzed utratą

 

 

Majątek "schowany" w fundacji zagranicznej - fundacja prywatna

 

Państwa w ktorych uzywa się fundacji prywatnej do ochrony majątku w ktoreych nie dziala skarga pauliańska to Lichtenstein i Panama.

Fundacja prywatna to dobry sposob na ukrycie majątku nie tylko przed żoną "której się należy" ale tez i wierzycielami. Róznica w fundacji prywatnej jest dosyć spora ponieważ jak w przypadku fundacji polskiej tak i w fundacji prywatnej mozna ukryć majątek ale tutaj pojawia się brak ryzyka uzycia skargi paulianskiej jak i czesto braku przymusu wykazywania kto, jak wiele osob i jak wielki ma majątek w takiej fundacji.

O fundacjach i ochronie majątku powstało wiele mniej lub bardziej ogólnikowych artykułów ktore rownież rozwijają temat o inne narzędzia prawne. Po więcej informacji na pewno warto udać się do kancelarii ktora zajmuje sie takimi zagadnieniami lub szukać publikacji czy informacji w internecie.

 

Z ksiażek polecić mogę publikację "Wiktor Rębacz - "Zasady bezpiecznego biznesu" w ktorej są poruszane kwestie ochrony majątku w związku z prowadzonym biznesem, ale również można wiele z tego zastosować w malżeństwie.

 

Kilka artykułów o fundacjach i zabezpieczaniu majatku znalezione na szybko:

 

http://msp.money.pl/ksiegowosc-internetowa/artykul/jak;chronic;majatek;przed;przyszlymi;wierzycielami,199,0,687559.html

http://www.forbes.pl/artykuly/sekcje/private-banking/fundacja-i-trust--czyli-nowy-testament,20667,1

http://www.gsw.com.pl/publikacje/podatki/fundacja-prywatna-informacje-ogolne

http://www.gsw.com.pl/publikacje/podatki/fundacja-prywatna-koszty-zalozenia-i-funkcjonowania

 

 

Oczywiście całość dobrze połączyć z "Brakiem wykazywanych dużych dochodów", czyli takich, które pozwalają na normalne zycie w "luksusie". By być precyzyjnym, powiem, że dobrze mieć nie wiecej niż 100-300 max 350zł miesięcznie dochodów. Słowo "luksus" w tym przypadku jest abstrakcyjne.

 

Na pewno dobrze jest zacząć się interesować aby ochonić swój ciężko wypracowany majątek, gdyż w związku z kobietami - nie wszystkimi - bywa różnie i wiele z nich uwaza majątek za "wspólny" mimo ze na tą większą część pracował cały czas tylko i wyłącznie mąż, a one sie nudzily wychowując dziecko, nie bylo męża w domu wiec to jego wina ze go zdradziła i wg kobiety nalezy sie jej połowa (a najlepiej calość, ale jeśli nie da sie calośc,i to tyle ile sie da, byle jak najwiecej).

 

Jeśli walnąłem jakąś gafę, to z góry przepraszam i prosze o poprawienie lub dopisanie tego czego nie napisałem. Jeżeli uznacie, że warto wydzielić do osobnego tematu to sie nie pogniewam   :)

Mam nadzieję, że to co napisałem da chociaż ogólnikowy obraz tego jak ochronić swoj prywatny majątek i ochroni jakiegoś nieszczesnika przed okradzeniem go przez złą kobietę - zaznacze, że jest bardzo duzo dobrych i kochających kobiet i takich wam życzę.

 

PS. Wybaczcie brak polskich znakow i momentami błędy ort. piszę na szybkiego i w międzyczasie będe je poprawiał.

 

Vincent: Wszystko kolego jest już posklejane, popoprawiane i zwarte! ;)

  • Like 8

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czytam te mądrości i czytam i się zastanawiam kto po takiej lekturze się hajtnie. Widać nawet intercyza nie daje pewności a "ukrywanie w fundacjach" to jakieś czary dla wtajemniczonych.

Reasumując. Żyć na kocią łapę, nie dłużej niż 20 lat w jednym miejscu a do dzieci najlepiej się nie przyznawać.

 

Mam wrażenie, że "system prawny" to jakaś pieprzona paranoja. Znaczy wiem, że paranoją jest, ale to solidnie dojebana paranoja :o

Ciśnie mi się na paluszki jedno słowo. Depopulacja :mellow:

  • Like 5

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czytam te mądrości i czytam i się zastanawiam kto po takiej lekturze się hajtnie. Widać nawet intercyza nie daje pewności a "ukrywanie w fundacjach" to jakieś czary dla wtajemniczonych.

Reasumując. Żyć na kocią łapę, nie dłużej niż 20 lat w jednym miejscu a do dzieci najlepiej się nie przyznawać.

 

Mam wrażenie, że "system prawny" to jakaś pieprzona paranoja. Znaczy wiem, że paranoją jest, ale to solidnie dojebana paranoja :o

Ciśnie mi się na paluszki jedno słowo. Depopulacja :mellow:

Pewnie większość i tak się hajtnie ;) To tak jak z wieloma innymi rzeczami - wiedzą a i tak robią w sposób przeciwny.

 

Umowy spisane miedzy sobą kto, co będzie robił w związku jest ok i sam to popieram, ale w razie konfliktu małżeńskiego i rozwodu, przed sądem ustalania tego typu co do majątku i innych rzeczy nic nie dadzą, nie mają żadnej mocy prawnej, to nic innego jak umowa, na którą można się nie godzić po jakimś czasie i zerwać ją. Nie da się tego użyć gdyż taka umowa spisana nawet w obecności połowy ludności ziemi, którzy będą świadkami nikogo nie chroni i to jest smutne.

 

Przyznam szczerze, że zagadnienia ochrony majątku warto znać - a w szczególności podstawy ochrony. Tego się nie uczy nigdzie za to wszędzie książki, filmy, seriale, publikacje w necie; mówią o tym jaka to miłość jest cudowna, wspaniała, że wszystko buduje się wspólnie, że jesteśmy ze sobą aż do śmierci... No ale życie pokazuje co innego.

Ochrona majątku to żadna czarna magia dla wtajemniczonych. Wystarczy poczytać, poszukać w necie. Informacji w artykułach jest pełno, a jak to nie wystarcza, to udać się do prawnika ale później to i tak zweryfikować samemu lub samemu zagłębiać się w prawo.

 

Brak małżeństwa jak dobrze pamiętam również nie chroni przed alimentami na dziecko dlatego tutaj też dobrze majątek zabezpieczyć już na samym początku.

No i jak w szkołach ma być taki temat poruszany jak większość nauczycieli to kobiety? Już samo to wyklucza naukę takiego czegoś jak ochrona majątku, a jeśli nawet byłby taki program kształcenia nakierowany właśnie na ochronę tego, co posiadamy realizowany, to na 100% byłoby to wypaczone do granic możliwości, bo kobiety zdają sobie doskonale sprawę z tego, że to jest odbieranie sobie możliwości dobrego życia na koszt faceta.

 

 

ps. Dziękuję za połączenie postów.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Y7s8, trochę przyofftopie, ale dobre wejście na forum zrobiłeś wpisami w tym wątku. Byle tak dalej ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Komentarz ukryty ze względu na wrzucenie go na wykop?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Y7s8, trochę przyofftopie, ale dobre wejście na forum zrobiłeś wpisami w tym wątku. Byle tak dalej ;-)

Bardzo miło mi to czytać. Zdaję sobie sprawę z tego, że troszkę offtopem poleciałem i bardzo za to przepraszam.

 

Vincent: Spokojnie. jesteś tu nowy, więc stosuje taryfę ulgową.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dla takiej wiedzy jestem przyjąć Twoje ostrzeżenie na własną klatę i konto. Pewna wiedza jest bezcenna i tylko kobieta-mod zrobiłaby taki zamach :D

  • Like 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Komentarz ukryty ze względu na wrzucenie go na wykop?

 

Dokładnie tak.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panowie,

 

Przepraszam ze sie nie pojawiam - buduje kolejny biz i nie mam czasu by siedziec na forach....

 

Co do tematu to dziwie ze ze takich podstaw nie wiedzieliscie, moze teraz skoro troche lizneliscie zrozumiecie co mialem na mysli mowiac 'Nigdy, zadnego malzenstwa?'

 

Inseminatorom wiedzy podziekowania!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powiem Wam Bracia, że ja już jestem po małżeństwie i po rozwodzie. Mam to już za sobą i pewne jest to !!!!!!!, że już nigdy więcej tego błędu nie zrobię. Miałem do czynienia z kobietą, która mi wielkiej krzywdy nie zrobiła. Pewnie jest tu też moja zasługa. A teraz news. Wiecie, dlaczego się rozwiodłam - bo ona nie chciała mieć dzieci. Niezła beka, co nie? Na własnej skórze przeżyłem cały ten nieszczęsny stan małżeństwa, te fochy, kłamstwa i kłótnie. Ale na ile znam kobiety, to powiem Wam jedną rzecz. One nie krzwdzą nas tak sobie, nieświadomie, one mają to we krwi, wyniosły to z własnych rodzinnych domów. Skoro ja jestem taka fajna, ładna i ogólnie zajebista, to mi się coś od tego świata należy. Więc sobie to biorę, a że robię to używając do tego różnych często bardzo podłych forteli i zabiegów to tym lepiej. Przecież dla mnie cel uświęca środki. Tak sobie myśli ta wyemancypowana, wyzwolona sucz, której się wydaje,że jest pępkiem świata. Facet dla takiej to pył, który można strzepnąć i uznać, że Miś był tylko pewnym szczeblem do swoistej kariery takiej Pani. :-). Teraz jest w naszym polskim społeczeństwie coraz więcej kobiet, które zrobiły karierę poprzez małżeństwo. Są ambitne, bezwględne, podłe i zakłamane. Im ładniejsza i mająca większe mniemanie o sobie, to tym gorzej dla faceta. A wszystkie one mają pewną cechę psychiki - tzw. histrioniczne zaburzenie osobowości. Kobieca psychika wbrew pozorom nie jest tak głęboka i skomplikowana jak się nam wydaje. Pozdrawiam. T

  • Like 6

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Powiem Wam Bracia, że ja już jestem po małżeństwie i po rozwodzie. Mam to już za sobą i pewne jest to !!!!!!!, że już nigdy więcej tego błędu nie zrobię. Miałem do czynienia z kobietą, która mi wielkiej krzywdy nie zrobiła. Pewnie jest tu też moja zasługa. A teraz news. Wiecie, dlaczego się rozwiodłam - bo ona nie chciała mieć dzieci. Niezła beka, co nie? Na własnej skórze przeżyłem cały ten nieszczęsny stan małżeństwa, te fochy, kłamstwa i kłótnie. Ale na ile znam kobiety, to powiem Wam jedną rzecz. One nie krzwdzą nas tak sobie, nieświadomie, one mają to we krwi, wyniosły to z własnych rodzinnych domów. Skoro ja jestem taka fajna, ładna i ogólnie zajebista, to mi się coś od tego świata należy. Więc sobie to biorę, a że robię to używając do tego różnych często bardzo podłych forteli i zabiegów to tym lepiej. Przecież dla mnie cel uświęca środki. Tak sobie myśli ta wyemancypowana, wyzwolona sucz, której się wydaje,że jest pępkiem świata. Facet dla takiej to pył, który można strzepnąć i uznać, że Miś był tylko pewnym szczeblem do swoistej kariery takiej Pani. :-). Teraz jest w naszym polskim społeczeństwie coraz więcej kobiet, które zrobiły karierę poprzez małżeństwo. Są ambitne, bezwględne, podłe i zakłamane. Im ładniejsza i mająca większe mniemanie o sobie, to tym gorzej dla faceta. A wszystkie one mają pewną cechę psychiki - tzw. histrioniczne zaburzenie osobowości. Kobieca psychika wbrew pozorom nie jest tak głęboka i skomplikowana jak się nam wydaje. Pozdrawiam. T

 

Prawda opisana w kilku słowach. Wszystkie księżniczki tak mają, które miały łatwo w życiu, a atrakcyjność im w tym pomogła. Inteligencja też, tylko im służy do tego by uzyskać to czego chcą nieważne jakim kosztem. Głupsze panny, zakompleksione są lepsze, bo sie boją i nie mają okazji, ale frajdy z taką też nie ma bo może i jest wierna, może i nie focha, może i jest łatwiejsza w obsłudze, ale do życia się nadaje mniej. Taki świat. Kobietom się w dupach przewraca.

  • Like 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×