Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

wroński

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    2387
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

wroński last won the day on June 3 2015

wroński had the most liked content!

Community Reputation

1921 Świetna

About wroński

  • Rank
    Starszy chorąży sztabowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Interests
    nachuizm

Recent Profile Visitors

5114 profile views
  1. " nie ma kasy= nie ma towaru". Żebyś ty wiedział ile ja klarowałem to tym ciulom handlowcom. Potem jeden z drugim spierdoleniec prosił x razy jakiegoś zjeba ( klienta najszanowniejszego znaczy) żeby w końcu raczył kurwa łaskawie zapłacić. Bym ich wypierdolił na praktyki zawodowe do jakiego dila na rok. By się kurwa nauczyli elementarnej mądrości handlowej. "Nie ma forsy, nie ma towaru! " Ale widzę, że ty jakieś poważniejsze interesy robisz a nie ciulujesz z sejfikami czy oknami dachowymi jak pewien gnojek, któremu chyba spuszczę na łeb Skarbówkę bo mi się nudzi ostatnio. No i sobie ciśnienie podniosłem wieczorową porą. / o ja nieszczęsny
  2. Aha, o to cholerstwo ci chodziło. Vat tu a reszta tam. Kumam.. Znaczy nie kumam, ale to pokićkane jest więc rozumiem czego rzecz dotyczy. Pozostaje w takim wypadku chyba tylko normalna faktura końcowa z x-dniowym terminem płatności gdzie jest " na mordę" ustalone, że przelew ma wyjść dnia, w którym otrzymano fakturę lub po prostu " nie ma kasy= nie wysyłamy towaru". Cieszę się, że już nie robię w tym gównie. W tamtej firmie te splity były kompletnie nierozliczalne ( burdel w systemie) co pewnie już powoduje niezły bajzel. Zmyłem się w samą porę :P
  3. Proforma jest dokumentem de facto informacyjnym. To jest coś dla ciebie. Co chcesz kupić/zamawiasz, ile to kosztuje itd. Proforma to takie nico. Nie jest podstawą do księgowania natomiast na jej podstawie dokonuje się płatności. Czyli płacisz za proformę--> realizują zamówienie-->fakturę właściwą dostajesz mailem bądź dołączoną do towaru. Nie wiem co prawda o co ci chodzi względem "płatności podzielonych". W cząstkach chcesz to zrobić? Ok. Chyba, że się umówiłeś z sprzedawcą na zaliczkę. Wtedy wygląda to tak. A. Proforma ( ile masz zapłacić, całości i zaliczki) B. Płatność ustalonej zaliczki ---> FVZL znaczy faktura zaliczkowa --> realizacja zamówienia C. Po realizacji zamówienia ( tu zależy jaki jest termin płatności za resztę faktury) ---> faktura właściwa gdzie ujęto w rozliczeniu fakturę zaliczkową= Faktura - zaliczkowa = tyle masz do zapłaty. Cholerka, łatwiej to rozliczać niż tłumaczyć bo jest kilka opcji. Ale tak, na podstawie proformy możesz a nawet powinieneś zrobić przelew na taką kwotę na jaką się umówiliście. Możesz oczywiście trafić na handlowca debila, który w oparciu o zaliczkę wyśle ci i towar i wystawi fakturę końcową bez terminu zapłaty, albo nie zaznaczy pobrania na resztę kwoty. Należy tępić debili więc wykorzystaj to. Fakturę zaliczkową wystawia się po otrzymaniu przelewu. Fakturę proforma to se można wystawiać tak o ponieważ jak wspomniałem to takie nico jest.
  4. Podoba mi się to o portowych dziewkach.
  5. I tu się mylisz. Mężczyzna w takiej sytuacji staje się oprawcą. Co mu pozostaje? Niemy krzyk?
  6. Kurde, nietolerancja aż się z ciebie wylewa Gdzie wyrozumiałość, gdzie współczucie?
  7. Z innej beczki. Sejfy na broń czyli S1. Nie czarujmy się, to szajs do otwarcia kątówką bądź Dremelem w 5 minut ( jeśli rżnąć od boków bądź tyłu). Nieco lepiej wygląda sprawa z ogniówkami. Nie, nie ma żadnych super stali ( nie w tej klasie cenowej, litości), nie podwójne bądź poczwórne bolce nic nie dają z uwagi na punkt A. Najlepszą ochroną szafy jest jej zawartość czyli broń. Bierze się to z prostej zależności. Zwykły włam = jakieś tam postępowanie czyli się pokręcą i gówno z tego wyniknie. Ginie broń = sprawa ostro kryminalna = afera jak wuj. Ale o tym sprzedawca nie powie, w końcu ma plan sprzedażowy do wyrobienia. Marża na takiej szafce to jakieś 40/60%. Ładnie załatwił swoich dealerów "Łonsmetal", warto porównać ceny u producenta i dystrybutorów. Zęby sobie ludkowie starli z kurwicy. /ahaha. Ogólnie rzecz biorąc sejfy zaczynają się od 10 kafli wzwyż. To co poniżej ratują tylko betonowe wstawki. Całą resztą da się otworzyć błysk. Obecna produkcja świeci gołą dupą przy wyrobach z lat 60 i 70. Takie fakty. Tak więc jeśli nie potrzebujesz sejfu atestowanego idź człowieku w starą produkcję. Nie wierzysz? Sprawdź spawy i luzy na bolcach. Miłej zabawy. A jeśli potrzebujesz z atestem to idź po taniości. Jak pisałem to żadne zabezpieczenie a tylko wymóg ustawowy.
  8. Takie genderowo neutralne kibelki są w większości mordowni jakie znam. Jeden dla wszystkich a jak się nie podoba wypad z baru. No i warto mieć coś dla podtarcie tyłka, niektórzy desperaci się na to ważą a potem zdziwko.
  9. No i fajnie. Normalne ludzie ugną się przed bandą homoseksualistów, lesbijek, pedofilów, zdrajców, złodziei ( tych złych), synów kobiet negocjowalnej afektacji, osobników z bogatszą pigmentacją oraz starszych braci w Wierze. To zdanko można by zapisać krócej, ale poprawność, wiecie. Nie wiem, ja w to nie wchodzę. Pierdolę. Podobnie jak pierdolę to całe ustawiane dramy, które co jakiś czas się pojawiają. Kiedyś uważałem ten film za niezłą komedię. Teraz uważam go za jeszcze lepszą komedię. Biedni głupcy, nie wiedzieli chyba w czym pomagają.
  10. No nie wiem, kiedyś ( przez 1,5 dnia) wciskałem ludziom niemieckie patelenki chińskiej produkcji, które chroniły przed rakiem i szkodliwym promieniowaniem tła ( ono jest wszędzie, to tło). I tak ci napiszę, że ludzie nie chcieli tego kupować. Nieważne, że im groziłem rakiem.
  11. KKK się nie wygłupiali i z jakimiś mieczami nie latali. Dlatego ich szanuję. Ci z tego filmu nie mają jak wyskoczyć choćby do chłopców z Pancernej Pięści nie mówiąc już o Gromnicy. A to tylko czubek.
  12. Nadawałbym się do tego nagrania, znaczy akcję taką miałem. To było bardzo nieprzyjemne odkrycie. Ale to nic. Potem zaczęło się robić już naprawdę wujowo Ja też nie, ale facet ładnie to analizuje. Właściwie o mnie mówi, że zaradny, że szarmancki i takie tam. Ale nie zarabiam. W dodatku kradnę MASŁO! I sępię kasę na szaliczek dla gnoma. I wyję ponuro po bramach jak ciepło. I różne takie.
  13. A jakże. O dziwo na nietrzeźwo z tego co kojarzę zachowywałem się całkiem normalnie. Znaczy ok, na kwasie ucinałem sobie rozmówki z ludźmi na temat wielowymiarowości ścian i innych takich jednak w życiu do głowy by mi nie przyszło wpierdalać się komuś do obiadu. Tu trzeba temperatury.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.