Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Dodarek

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    427
  • Donations

    200.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

437 Świetna

About Dodarek

  • Rank
    Starszy Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Większa potrzeba bezpieczeństwa i tego, żeby ktoś wziął odpowiedzialność za ich życie.
  2. @bartekgrozny92 W aptece to nie wiem, w sklepach zielarskich i ze zdrowążywnością powinni mieć. Trochę to kosztowne, CBD mam za 100zł mała buteleczka ale to na kropelki się dawkuje i ja 3 kropelki na wieczór wbijam i już długo to mam. Mi ten CBD głównie pomaga, ale wiadomo, na każdego może inaczej działać. Na mnie np. niektóre polecane suple nie działają, więc trzeba samemu szukać i testować.
  3. Myślę, że pomocne mogą być dwa suplementy: -olejek CBD na noc- pomaga zasnąć, aktywuje szlaki kanabinowe więc jest nieco inna percepcja. -5 HTP- na dzień- trochę dodaje energii i działa przeciw depresyjnie a do tego zmniejsza wrażliwość na dopaminę, więc łatwiej się powstrzymać bo nie mamy takiej odpowiedzi na bodźce.
  4. @Analconda Buty stworzone z myślą o analu 😁
  5. Według mnie transcendentnym celem życia jest doświadczenie. Mamy doświadczyć, i smutku, i radości. Bliskości i rozstania. Słodyczy i goryczy. Tylko pełne, dwubiegunowe doświadczenie realnie nas wzbogaca i rozwija. Doświadczając tylko przyjemności z czasem popadniemy w nudę i znużenie.
  6. Olejek CBD, 5HTP, niacyna w dużych dawkach, kąpiele w solach magnezowych np. epson, chlorek magnezu, ogólnie suplementacja magnezu, Gaba, ashwaganda - to z suplementów na szybko, nie gwarantuję, że dobrze zadziałają. Zioła raczej są słabe, ale można spróbować dziurawiec czy melisę. Z leków na pierwszy rzut hydroxyzyna od lekarza. Później mocniejsze rzeczy w kierunku benzo- bardzo ostrożnie. Można też lekki antydepresant jak kolega wyżej pisał, trittico ułatwia ponoć zasypianie itp. Jak masz stresa nie wiadomo skąd to albo coś psychika wywala, jakieś podświadome rzeczy, albo jakieś zmiany fizjologiczne typu tarczyca itp.
  7. @RENGERS W paszczu drożej? A po ile w rzopu?
  8. Zmieniaj pracę i to szybko. Z wariatami nigdy się dobrze nie wychodzi.
  9. Toyota Corolla E12 1.6 benzyna. Trwały, tani w eksploatacji, szybki, dynamiczny, dobrze się trzyma w zakrętach, ergonomiczny.
  10. Czy ktoś się orientuje czy zakup samochodu poleasingowego to dobry pomysł? Mam na oku np. taki? https://www.master1.pl/oferta/gotowka/63478/kia/cee-d-1-4-crdi-m?kalkulacja=------&utm_source=criteo&utm_medium=cpc&utm_campaign=criteo Jak by dobrze poszukać, to może i Skoda Fabia się znajdzie
  11. @ciekawyswiata Gratuluję kolego, bo właśnie się ocknąłeś z jednego z matrixów Mam podobne przemyślenia. Mnie praca po kilkanaście godzin dziennie zawsze wpędzała w nerwicę i depresję. Zawsze potrzebowałem tego balansu, wolności i odpoczynku od innych. Wielu jednak ludzi goni za pieniędzmi jak zahipnotyzowani. A z tego co zauważyłem rzadko są na prawdę szczęśliwi. Więc po co ten wyścig, w którym 99 procent ludzi to przegrani? Przez ten wyścig zatraciliśmy normalne, międzyludzkie relacje. Wszystko jest biznesem, wszędzie jest interes. Nie można z kimś od tak porozmawiać, pobyć razem, musi być jakiś interes w tym. Ludzie się bardzo zmienili. W Polsce jest jakiś kult szalonego zapierdolu. Przykład: Mój kolega, założył firmę, zawsze chciał być milionerem, chciał szpanować kasą, mieć laski itp. Parł w różne ryzykowne interesy, pracuje po 15-cie godzin na dobę, również w weekendy. Kilka razy wtopił, bo źle zainwestował kasę (z chciwości za dużo ryzykował), obecnie ma długi i ściga go komornik. Młode lata minęły, minęła forma fizyczna, przyszła nadwaga i problemy zdrowotne. Czy było warto? Nie wiem jak on na to pytanie odpowie, z mojej perspektywy mógł spokojnie robić to, co dawało mu mniejszy dochód, ale żyłby spokojnie i miałby czas na zdrowie, ćwiczenia, dietę, hobby i znajomych.
  12. Pragnę zwrócić uwagę na jedną zasadniczą sprawę: DEMOGRAFIA! To demografia przemodelowała polski rynek pracy. Po 2 wojnie światowej Polska to był kraj niespełna 24 milionów ludzi, gdzie Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria i inne państwa regionu miały taką populację jak dziś lub nawet większą. Dziś? Polska ma 38 milionów mieszkańców +/- bo dużo wyjechało, ale tez dużo imigrantów przyjechało do pracy. Z 24 mln do 38 mln. Bardzo duży wzrost. Za ten duży wzrost byliśmy wielokrotnie krytykowani przez globalistów, chociażby Klub Rzymski, który postulował, że Polaków powinno być około 15 mln. No i jak globaliści doszli do władzy po 89` to co mieli zrobić to zrobili. Jak wchodziliśmy do UE to byliśmy jednym z najmłodszych (jeśli nie najmłodszym) społeczeństwem. Obalenie komuny spowodowało wstrząs gospodarczy, zamykanie zakładów pracy i optymalizację zatrudnienia, nagle okazało się, że nie ma pracy dla tych milionów ludzi. Rząd nawet wymyślił takie rarytasy jak gównostudia za darmo, byle by tylko zatrzymać odpływ siły roboczej za granicę. Ale i tak wielu wyjechało. Około 2- 3 mln ludzi wyjechało prawdopodobnie już na stałe. Ale co się stało dalej. Dorżnięcie ekonomiczne polskich rodzin i walka o byt ekonomiczny młodych ludzi spowodowały, że dzietność poleciała na złamanie karku. Chyba tylko duża ilość ludności wiejskiej pozwoliła nam nie spaść na samo dno tabeli mierzącej światową dzietność. Ale jeszcze wszystko przed nami i prognozuję, że Polska może być pierwszym krajem na świecie dzietnością na kobietę poniżej jednego dziecka. Kiedy roczniki niżu demograficznego zaczęły wchodzić na rynek pracy to nagle okazało się, że śą o 30-40 procent niższe niż jeszcze te sprzed 10-ciu lat. A miejsc pracy w ostatnich latach jeszcze przybyło. I przybywać będzie, bo służby zdrowia, usług, opieki nad starcami z kasą i inne nie da się zautomatyzować (wbrew temu co niektórzy sadzą). Siłą rzeczy więc, czy będzie gospodarka rynkowa, czy komuna, czy reżim kaczystowski- ludzie do prostych prac będą potrzebni. Obecny kryzys to będzie tylko chwilowe tąpnięcie. Jeśli natomiast mimo wszystko bezrobocie skoczy znów do 20 procent to Polska jako kraj upadnie, bo będzie za dużo ludzi utrzymywanych przez nieliczną grupę pracujących, co spowoduje dalszy odpływ ludności za granicę. A ci którzy zostaną, będą mieć fatalne warunki pracy/niewoli. Ale jak wspomniałem wcześniej, przewiduję raczej wariant lekkiego skoku bezrobocia i dalej powrót do trendu spadkowego dążącego do zera a nawet imigracji z bantustanów. https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludność_Polski P.S. Są już dwa państwa z dzietnością poniżej jeden: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_państw_świata_według_współczynnika_dzietności
  13. @ZamaskowanyKarmazyn Jeden rabin powie tak, drugi nie. Według mnie jak komuś nie szkodzi to niech pali, nic mi do tego. Oczywiście alkohol rodzi więcej szkód bo jest powszechniejszy i częściej używany. Częściej tez powoduje agresję i ryzykowne zachowania. THC z kolei częściej powoduje paranoję i wywołuje lęki, które po alkoholu prawie się nie zdarzają. Wszystko to kwestia receptorów itp. Ja ani nie piję, ani nie palę bo łeb i bez używek mam dosyć zryty
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.