Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Dodarek

Użytkownik
  • Zawartość

    76
  • Donations

    100,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

73 Świetna

O Dodarek

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Włącz
  1. Dodarek

    "Pompa" w łydce z rana i po dużym wysiłku

    Znajdź/kup twardą piłeczkę i połóż na ziemi po czym ułóż na niej nogę tak żeby trafiała na łydce. Zacznij ugniatać piłeczkę mocno dociskając do ziemi. W ten sposób rozmiękczysz mięsień i powinien się trochę rozluźnić. Mi pomaga na mięśnie, ale trzeba często powtarzać.
  2. Dodarek

    Estonia - wzór dla krajów Europy wschodniej i Polski.

    @AR2DI2 Powielasz kolego mit, że mały kraj ma łatwiej, żeby się rozwijać. Może i amplituda rozwoju tego kraju jest zwykle na bardziej skrajnych pozycjach, jednak średni wzrost już takiego wrażenia nie robi. Poza tym Chiny i Indie obalają te banialuki... Co do Estonii, kraj od zawsze brał udział w handlu bałtyckim, nawet za czasów sowieckich, mieszkają tam inteligentni ludzie genetycznie związani z Finami, dużo ludzi wyjechało, dzięki czemu PKB na osobę się zwiększyło. Ale uwaga, ważna informacja. PKB nominalne jest gówno warte jeżeli mamy oceniać poziom życia i potencjał państwa. To zwykła spekulacja. Znaczenie ma tylko GDP PPP czyli PKB liczone według parytetu siły nabywczej i tutaj Estonia jakoś znacząco nie odstaje od Polski.
  3. Dodarek

    Dziwna chmura nad Holandią i Niemcami

    Wielki Zderzacz Inżynierów z Bliskiego Wschodu
  4. @Strusprawa1 Ale ja nie neguję geniuszu i osiągnięć tej nacji. Uważam tylko, że bez niej świat był by przyjemniejszym miejscem do życia. Chyba że natura nie cierpi próżni i w ich miejsce pojawia by się jakaś inna nacja/grupa ludzi, czyniąca podobnie. Jednak dla nich jesteśmy gojami, i nie mają problemu żeby wywołać wojnę, zarabiać na niej, a później bawić się w filantropów. Ilu ludzi wykończyły dwie stworzone i sfinansowane przez Żydów ideologię: komunizm i nazizm. Poza tym Żydzi, którzy żyli w Polsce wcale nie byli tacy bogaci, a wręcz nierzadko byli biedni. Chodzi mi o Chasydów, których unicestwił Hitler.
  5. @Strusprawa1 Twoje rozumowanie przypomina mi nieco wywody barana, który chwali z jakim kunsztem gospodarz zbudował zagrodę w której ów baran został zamknięty. Tak jak wyżej ktoś napisał, czytaj, obserwuj świat, a zrozumienie na pewno przyjdzie.
  6. @Ragnar1777 Pieprzysz waść głupoty. Nikt nie zarzuca Żydom, że mają umiejętności, że się uczą, że ciężko pracują i zdobywają pozycję (wcale tak ciężko nie pracują). Problem z Żydami jest taki, że przyjęli strategię pasożytniczą. Pasożyt może być wybitnie inteligentny i pracowity, ale zawsze tkanka toczona przez pasożyta doznaje szkody. Co innego symbioza. Nacja ta działa nie w interesie ludzkości, ku ogólnemu wzrostowi, rozwojowi czy szczęśliwości. Działają dla swojego egoistycznego interesu, wywołując wojny, konflikty, rewolucje. Jeśli jesteś dla nich zagrożeniem, nie będą mieć oporów moralnych żeby cie anihilować. Polecam Feliksa Konecznego "Cywilizacja Żydowska".
  7. @WikaryA co jest za szczytem?
  8. @AR2DI2 Kiedyś czytałem jakieś opracowanie, z którego wynikało że osoby starsze są w gruncie rzeczy szczęśliwe, bo ich organizm wydziela więcej endorfin. Ma to chyba związek z tym, że biologia nie wymaga od nich już nic więcej, co mieli podziałać to podziałali, więc nie trzeba ich nęcić poczuciem satysfakcji czy przyjemności za robienie konkretnych rzeczy. Nie wiem tego na pewno, ale czasem starsi ludzie mają w sobie sporo radości. Może jednak starość nie jest tak tragiczna, na jaką wygląda?
  9. Jako że wbiłem 33 poziom w grze zwanej "życie" mogę pokusić się o krótkie podsumowanie tego okresu. Podsumowanie oczywiście subiektywne. Z obecnej perspektywy, patrząc wstecz widzę, że: -do 20 roku życia- życie jak sen, bez świadomości w jakim na prawdę świecie żyję, jakie mechanizmy tu rządzą, odczuwałem wtedy dużo emocji, chyba hormony i instynkty brały grę, mogłem natomiast cieszyć się drobnymi rzeczami, film w tv, gra komputerowa, pierwsze pifko itp. Ogólnie wiele rzeczy było pierwszy raz, więc cieszyły. -od 20 do 25- okres gdzie zaczynała się świadomość życia, odpowiedzialność itp. Wciąż jeszcze miałem w sobie pełno ideałów, wiary w ludzi i różne pierdoły Wzrosła moja siła fizyczna, byłem jednak naiwny, łatwowierny, ale też umiałem się wciąż cieszyć jak dziecko. -od 25 do 30- trochę brutalnej rzeczywistości, niepowodzeń, bezrobocia, depresji i zwątpienia. Doszło do przetasowania jeśli chodzi o wartości życiowe, cele itp. Straciłem wiarę w swoje ideały. Zwykłe rzeczy już tak nie cieszyły. Pojawiła się potrzeba większych osiągnięć oraz niestety trochę zgorzknienia, cynizmu itp. -od 30 do 33- podobnie jak punkt wyżej, jednak pojawiło się silne odczucie upływającego czasu, zrozumiałem że mam go ograniczoną ilość. Mniej cieszą zwykłe, codzienne rzeczy, pojawia się rutyna, praca, dom, wcześniej chce się iść spać, częściej człowiek jest zmęczony, szuka się nowych, silniejszych doznań. Miałem kolejny wzrost siły, ćwicząc uzyskałem swoje maksimum siły. Trudno mi ocenić dokładnie kondycję, ale myślę niestety, że zaczęła spadać. Popęd seksualny jednak osiągną chyba najwyższy poziom, zmniejszyły się obawy przed ludźmi, rozmową z nimi, zauważam większe zainteresowanie kobiet, ale też jest mniej ochoty grania w te gierki z nimi. Wobec osób młodszych odczuwam swoją przewagę psychiczną i fizyczną. Nawet jeśli jakiś młody mężczyzna jest silniejszy fizycznie to jednak jestem w stanie go zdominować. Ogólnie wydaje mi się niestety że jestem mniej szczęśliwy niż w młodości, więcej pracuję, częściej robię to czego nie chcę, mam mniej energii życiowej, nie mogę sobie pozwolić np. na upicie się, bo po tym odczuwam spadek formy na 2-3 dni. Kiedyś mogłem się upić i na drugi dzień prawie tego nie czułem. Pojawiły się niestety różne dolegliwości, zęby się psują, układ pokarmowy szwankuje, mam różne bóle w barkach, szyi, kolanach. Niby nic strasznego, ale kiedyś tego nie było. Nie umiem siedzieć przed kompem tak długo jak kiedyś, bo czuję się źle i czuję że tracę życie na to. Za to pojawia się rozwój duchowy, pojawia się zrozumienie pewnych spraw, życia, wszechświata. Umiem cieszyć się ładną pogodą i obcowaniem z przyrodą. Odkryłem, że tak na prawdę to mnie najbardziej uszczęśliwia. Nie pogoń za furami, srajfonami i plastikowymi lalkami tylko życie takie jakie kiedyś wiedli moi przodkowie, w zgodzie z naturą, z rytmem biologicznym i porami roku. Praca fizyczna na powietrzu, pobyt w lesie, na łące, wśród łanów zbóż. Chyba jest to jakaś tęsknota za wolnością, bo coraz mniej jej w naszym życiu. Wszystko dokoła nas zniewala, zabiera naszą uwagę, a co za tym idzie energię. W sumie życie to chyba takie pogubienie się i ponowna próba odnalezienia tego co zgubione
  10. Dodarek

    Senność po posiłku wysoko-węglowodanowym.

    @RiczardSVE Nie kuć się! Jest tak jak napisałem
  11. Dodarek

    Senność po posiłku wysoko-węglowodanowym.

    Spożycie dużej ilości węglowodanów powoduje, że organizm wydziela serotoninę, czyli hormon odpowiedzialny za bardzo wiele kwestii, powszechnie uważany za antydepresant. Jest to hormon sytości, reguluje rytm dobowy, uspokaja, odpręża itp. Wieczorem i w nocy zamiast serotoniny, organizm produkuje więcej melatoniny. Ale robi to przy udziale tego samego białka- tryptofanu. Według mnie wszystko jest w porządku, to współczesny świat niewolnictwa i wyścigu szczurów wmawia nam że cały czas musimy być na sto procent i zapierdalać nie wiadomo gdzie. To nie prawda. Trzeba umieć zwalniać, zdrzemnąć się po posiłku, poleżeć, odpocząć. Jak to wszystko ma się zregenerować kiedy się pije kawę, po kawie, pracuje się 15 godzin na dobę, jest się wyeksponowanym na światło monitorów, tabletów i innych gówien. Kiedyś ludzie byli dużo szczęśliwsi ...
  12. Na Wykopie biali rycerze na wyścigi stawali w obronie tej kobiety i prześcigali się w formułowaniu pogróżek dla tego mężczyzny. Śmieszne to było. Tym bardziej, że przeciętny Wykopowicz jest nikim dla takiej atencjuszki. Skąd w ludziach taki barani pęd i poddawanie się zwierzęcym instynktom. Chyba niektórym noFap poważnie szkodzi na mózg?
  13. Problem jest w tym, ze NATO to pakt obronny, który ma broić członków sojuszu. Nie jest to narzędzie do agresywnych syjonistycznych działań. Izrael nie jest w tych strukturach. To, że przejął kontrolę nad USA niewiele tu zmienia. Poza tym z tego co pamiętam NATO ma też ograniczenie terytorialne i Syria jest poza tym obszarem.
  14. Dodarek

    Mega katar i brak snu, jakimi lekami stłumić objawy?

    Marku w tym roku z laboratoriów wypuścili chyba jakieś mocne świństwo. Mnie osobiście na początku marca wzięło coś takiego dziwnego i po kolei to co się ze mną działo: -okropny ból gardła i nieprzespana noc, z nosa nic nie leciało, wizyta u lekarza i jakiś syf do nosa. - po kilku dniach wściekły kaszel, który nie dawał spać, kaszel trwa od miesiąca do dziś, wciąż jest dość uporczywy. - po tygodniu zapalenie oskrzeli i okropny kaszel, osłabienie, depresja. -po 2 tyg. wściekły katar, łzy z oczu, ciekło jak ze szlaufa. -po 3 tyg. gęsty zielono-żółty katar, co jakiś czas wydalałem takiego gluta z nosa. -po 4 tyg. już tylko kaszel, osłabienie i lekka depresja, które trwają już 2 tygodnie. Ale nie tylko mnie to wzięło, osoby z mojego otoczenia również dotkliwie chorowały, nawet te które zwykle nie chorują. Pojawiło się nawet zapalenie płuc u jednej osoby. Coś tam musiało być wypuszczone, albo się zmutowało. A może uchodźcy coś przywlekli? Wiadomo, nic nie udowodnimy, tylko jak się idzie do lekarza to ten powtarza jak zahipnotyzowany: szczepionki, szczepionki, szczepionki.. Co mi pomogło? W sumie nic nie pomagało. Nawet inhalator kupiłem i też nic nie pomógł. Samo po czasie przeszło, chociaż nie do końca.
×