Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

BydlakŚmierdziel

Użytkownik
  • Content Count

    125
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

134 Świetna

About BydlakŚmierdziel

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. @Morfeusz Ja bym olał. No chyba, że szczególnie dobrze ci się z nią spędzało czas, wtedy na orbitę.
  2. @party Pokaż jaja człowieku, masz tam coś jeszcze? Następnym razem wygarnij jej wszystko co cię dręczy, opierdol ją od góry do dołu i po prostu przestań się odzywać po tej akcji. Sama zacznie przepraszać.
  3. Strzel mu liścia wychowawczego i daj do przeczytania forum. To zakrawa o skrajny debilizm...
  4. W samo sedno. Też nigdy nie rozumiałem tej presji uczestniczenia w tego typu imprezach z osobą towarzyszącą. Muszę przyjść z kimś, bo co? Ciotka Grażyna będzie szeptać do wuja Janusza, że ja to jakiś dziwny jestem? Szczerze powiedziawszy, koło chuja mi to lata
  5. @Still Ja bym uważał na Twoim miejscu, coś czuję że zamiast ty ją pukać to ona może ciebie
  6. Mówicie o otwarciu jakiegoś biznesu, to raczej odpada bo nie mam bladego pojęcia jak się za to zabrać, a co najważniejsze pomysłu co to mogłoby być. Szansę upatruję w pracy w IT, chciałbym się nawet na jakiś zasrany bezpłatny staż dostać byle tylko złapać jakieś doświadczenie, ale oczywiście "III rok studiów" i inne podobne pierdolenie. Z kolei mam trochę za mało skilla żeby aplikować na konkretne stanowisko, a już naprawdę nie mam siły się uczyć, tyle bezowocnych lat naprawdę powoduje jedynie, że masz ochotę coś rozpierdolić i jebnąć to wszystko w cholerę, moja motywacja jest na dzisiaj praktycznie zerowa, nie dość że się już nie chce, to słyszę tylko głosy z tyłu głowy, że i tak nic nie wyjdzie. Może i narzekam jak baba, ale X letnia praca nad sobą bez efektów powoduje niechęć do wszystkiego. Nie mniej dzięki za odpowiedzi
  7. Ze względu na to, że miałem urodziny i skończyłem 20+ lat, wzięło mnie na przemyślenia. Moje życiowe "osiągnięcie", to ukończenie liceum i zdanie matury. Po liceum jak wiadomo powinno się iść na studia, więc tak też zrobiłem, tyle że po pół roku zrezygnowałem z nich ze względu na to, że nie spełniały moich oczekiwań edukacyjnych. Rok później spróbowałem na innym kierunku i skończyło się tak samo jak poprzednim razem. Koniec edukacji - nie ważne z jakim rezultatem - równa się praca. Z początku jakieś gówno - roboty dorywcze, później gówno - robota stała (produkcja). Ze względu na to, iż monotonia linii produkcyjnej działała na mnie jak płachta na byka - dosłownie, chodziłem wkurwiony - zrezygnowałem z niej. Zatrudniłem się jako kurier, i tak działam od 2 lat. Jednakże już mam dość również i tej pracy, wbrew pozorom jestem ambitnym człowiekiem, mam dużo zainteresowań, wiedzy też podejrzewam nie mało w jednej z dziedzin, nie uważam się za jakiegoś eksperta, ale żółtodziobem nie można mnie nazwać, a jedyne co robię to rozwożę towar... Zacząłem więc szukać czegoś nowego, ambitniejszego, z możliwością rozwoju i po dwóch tygodniach czuję się jakby ktoś pierdolnął mi wielkim kutasem w czoło. Wszędzie jednym z wymogów jest wykształcenie, lub doświadczenie, a jeżeli nie to jest to ogłoszenie o pracy w sklepie albo na jebanej produkcji. Serio, już mam dosyć, zastanawiam się nad sensem swojej egzystencji, nad niepotrzebnie przeczytanymi książkami, nad niepotrzebnie zdobywanymi przeze mnie umiejętnościami, nad niepotrzebnie spędzonym na nauce czasem, po co mi to wszystko było, skoro nie mam z tego żadnych korzyści. Na dobitkę, czy to przeglądając facebooka, czy spotykając się ze znajomymi twarzą w twarz, widzę, że oni wyprzedzają mnie o lata świetlne, nawet najwięksi debile jakich znałem - mówię to bez cienia przesady - mają skończone studia, i to nie na kierunkach pokroju socjologii czy europeistyki, nie, są to kierunki stritce techniczne, przyszłościowe. Inni znajomi, pracują w jakichś biurach, lub jako programiści itp. itd. Jak tak na to wszystko patrzę to się żyć odechciewa... Szczerze, to nie oczekuję od Was recepty na życie, po prostu chciałem to komuś powiedzieć.
  8. @manygguh Jak to co, dokręcanie śruby podatnikom i nieprzerwane "rozdawnictwo" hajsu aby poparcie się zgadzało.
  9. Najbardziej zastanawia mnie fakt, że skoro wszechświat się rozszerza, to w jakiej przestrzeni on ekspanduje? Skoro poszerza się on w czymś, to hipotetycznie powinna istnieć możliwość wyjścia poza granice wszechświata.
  10. @PatZz Nie wspieraj kobiet w ich kurewstwie, tyle. Ślub ma i na boku lata, liścia bym jej co najwyżej wygarnął. Wiem, że takie akcje nie powinny mnie dziwić, ale jednak kręgosłup moralny posiadam.
  11. @2esk Laska bezczelnie chce się dossać do twoich zasobów, a ty jeszcze nas pytasz co robić? Pomyśl, ile pracowałeś na to mieszkanie, ile wyrzeczeń cię ono kosztowało, czy naprawdę chcesz to poświęcić dla możliwości zakiszenia ogóra? Nie bronię ci się z nią spotykać, ale trzymaj ją krótko, nie daj się jej wjebać pod pantofla, a gdy zacznie fikać to grzecznie ją żegnasz.
  12. Oby ją zniszczył w tym sądzie, a z jej majątku zostawił jej jedynie osrane gacie.
  13. @Komti Ja nawet bym nie słuchał tego pierdolenia Swojej złożyłem tylko życzenia i wyłożyłem jajca, żadnych kwiatków, kolacyjek czy czegokolwiek. Dnia mężczyzn nikt nie świętuję - swoją drogą, dowiedziałem się o nim parę dni temu - to z jakiej racji ja mam to robić? Zresztą jestem gołodupcem, stać by mnie było co najwyżej na tulipana z biedronki xd
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.