Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

goryl

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    439
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

534 Świetna

About goryl

  • Rank
    Starszy Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1539 profile views
  1. Pietrzykowski sam wspominał, że o ile może nie wyglądało to najgorzej, to realnie nie miał nic do powiedzenia, właśnie dlatego że Ali był o wiele za szybki jak na jego możliwości. Mówiąc o szybkości płynącej z ekstrawertycznej osobowości mam na myśli szybkość opartą o czas reakcji, dzięki niej Ali unikał ciosy np. Foremana a Fury - Wildera. Byli w stanie zauważyć szybkie uderzenia i odchylali głowy przez co cios, nawet jeżeli sięgał ich głowy to siła rażenia była o wiele mniejsza. To właśnie według mnie odróżnia ich od introwertycznego Mike'a Tysona, który bez wątpienia potrafił robić szybkie kombinacje, ale moim zdaniem czas reakcji miał wolniejszy. Żeby lepiej zobrazować tę różnicę, którą wyczuwam to określiłbym to tak: Mike Tyson = szybkość + napięcie, Ali i Fury = szybkość + luz. Może nie chodzi tu do końca o samą introwersję lub ekstrawersję, ale IS** = szybkość + napięcie, EN** = szybkość + luz. W ogóle styl boksowania Mike'a Tysona przypomina mi Holyfielda, a w jeszcze bardziej skarykaturyzowanej postaci Joe Louisa. Sam ten defekt w wysławianiu się przekłada się według mnie na skrępowanie podczas boksowania.
  2. Amerykańscy komandosi z oddziału Navy SEALs podczas morderczych obozów przygotowawczych uczeni są, że ciało może przetrwać prawie wszystko, to umysł trzeba przekonać do zwolnienia blokad. Znaczenie hipochondrii czy efekty doświadczeń hipnotycznych potwierdzają prawdziwość powyższej hipotezy. Obserwując osobowości i style walki bokserów zauważyłem pewną prawidłowość - introwertyczni i ponurzy pięściarze zazwyczaj prezentują ociężałe ruchy nóg i mocne, metodyczne uderzenia. Ekstrawertyczni szaleńcy cechujący się lekkością wysławiania i mistrzowie trash-talk'u tacy jak Muhammad Ali, czy obecnie Tyson Fury posiadają wręcz niewyobrażalną dynamikę i szybkość fizyczną. Czy ekstrawertyczny umysł umożliwia szybszy czas reakcji i większą swobodę ruchu podwyższając naturalnie prędkość zawodnika?
  3. Musisz przekonać siebie samego, że odpoczynek zwiększy Twoją efektywność, wtedy logicznie nie będziesz miał powodu atakować się poczuciem winy. Ludzki organizm potrzebuje odpoczynku, aby pracować na wysokim poziomie, myślę, że świadomie o tym już wiesz, musisz jednak przekonać podświadomość, bo to ona odpowiada za reakcję poczucia winy. Jak to zrobić? Przypominaj sobie sytuacje, kiedy zmęczony pracowałeś, jak niska była wtedy efektywność i porównaj to z pracą kiedy byłeś wypoczęty. Jestem zwolennikiem pozytywnej motywacji przedstawionej między innymi w książce Nawyk Samodyscypliny Neila A. Fiore. Polecam Ci tę lekturę, bo autor dokładnie wyjaśnił, dlaczego należy pozwolić sobie na rozrywkę i odpoczynek bez poczucia winy, a właśnie te "dlaczego" są kluczowe, gdyż często powtarzane potrafią przekonać podświadomość.
  4. Mnie w tym temacie chodziło o to, czy kobieta mając do dyspozycji seks z przystojnym facetem, który jest w jej typie, ot tak po prostu, bez żadnych negatywnych skutków wizerunkowych czy zdrowotnych, czy by na to poszła. Chciałem się dowiedzieć czy seks sam w sobie, jako mechaniczne podrażnianie pochwy penisem sprawia kobietom przyjemność. Okazało się, że nie. Może dać przyjemność pod pewnymi warunkami, tj. jeżeli będzie podniecona, wyposzczona, będzie więź emocjonalna z partnerem i tak dalej. Sam seks przyjemności im nie daje. Mężczyzna mając możliwość uprawiania seksu z atrakcyjną dziewczyną, która jest w jego guście - skorzystałby. Według mnie jest to ciekawa różnica pomiędzy płciami. Po raz kolejny piszesz, że ten temat traktował o przyczynach podniecenia, po raz kolejny dementuję, nie o tym w nim pisałem. O przyczynach podniecenia można by gadać latami, ty byś powiedział, że mózg, ktoś inny, że charakter a jeszcze inny, że sylwetka czy twarz i każdy miałby rację w zależności od tego, o jakiej kobiecie dyskutowalibyśmy.
  5. @absolutarianin Ale co ty się tak do mnie przywaliłeś? Przecież ja nie jestem tutaj po to, aby podrywać dziewczyny. Twoje tematy też są jedynie relatywnie istotne, pisz i pozwól pisać innym.
  6. Istota mojej tezy jest taka, że seks sam w sobie nie daje kobiecie przyjemności, co fundamentalnie różni ją od mężczyzny. Dla kobiety seks jest dopełnieniem do fantazji, które ma w głowie, a dla mężczyzny mechaniczna, zwierzęca kopulacja jest głównym celem.
  7. Wnioski jakie wyciągnąłem z dotychczasowych odpowiedzi (przypominam, że mówimy o regule, a nie o wyjątkach od reguły): Sam seks nie jest przyczyną podniecenia kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzny, którego kopulacja (sama w sobie) podnieca. W obu przypadkach mówimy o atrakcyjnych, nieznajomych do czasu rozpoczęcia aktu seksualnego partnerach. Kobieta najpierw musi być w stanie podniecenia i pożądania, aby czerpać radość ze stosunku. Mężczyzna natomiast gdyby nagle znalazł się w sytuacji, kiedy jego członek znajduje się w pochwie atrakcyjnej kobiety, pobudzi się seksualnie i będzie czerpał ze stosunku przyjemność. Oto wypowiedzi kobiet, które potwierdzają powyższą tezę:
  8. Tak dla ścisłości - nie dociekam co podnieca kobiety, ale czy seks (taki zwierzęcy, mechaniczny) sprawia im przyjemność.
  9. Specjalnie tak skonstruowałem te pytania, żeby dziewczyny jak najmniej odchodziły od tematu, bo one lubią dużo gadać o pierdołach, nie obchodzi ich istota problemu. No ale cóż, część się obraziła, część znudziła, bo nie pobudzałem ich emocji i tyle z dobrych chęci. Nie warto pisać w rezerwacie.
  10. No przecież na pytanie 2 i 3 odpowiedziałaś jasno i wyraźnie: nie. Odpowiedz jeszcze na to ostatnie, które zadałem w poście wyżej. Nie interesuje mnie czym Ci to zalatuje, albo odpowiedz na pytania albo nie przerywaj nam dyskusji. Taka krytyka w niczym nikomu nie pomaga. Spokojnie dziewczyny, zaraz wszystko się wyjaśni. Jeszcze chwila cierpliwości. Odpowiedz na to ostatnie pytanie, a będziemy bliżej prawdy.
  11. @gladia @KrólowaŁabędzi @Hatmehit @CrazyWitch @JudgeMe A więc podsumowując wasze wypowiedzi: seks sam w sobie, jako czynność fizyczna nie sprawia wam przyjemności. Jak wspomniała @gladia zgodzenie się na seks, kiedy partner tego chce byłoby poświęceniem. Zazwyczaj nie sprawia on wam bólu, ale też nie daje przyjemności (przypominam że mowa o kopulacji jako zwykłych ruchach penisa w pochwie). Moje kolejne pytanie brzmi: czy zgodziłybyście się na seks z przystojnym modelem, pachnącym, zadbanym, w waszym guście, jeżeli byłby dla was nieznajomym, ale miałybyście pewność, że stosunek nie przyniesie żadnych skutków ubocznych, tj. odbędzie się i tyle, bez żadnych konsekwencji zdrowotnych, wizerunkowych etc. Mężczyzna puka do drzwi waszego mieszkania, kiedy jesteście same i proponuje seks. Jesteście w normalnym nastroju, po kąpieli, czytacie ciekawą książkę, pijecie herbatę lub oglądacie film (a więc wykonujecie zwyczajną czynność, która was zajmuje). Seks uprawiacie regularnie, nie jesteście wygłodzone w tej kwestii. Nie bierzcie pod uwagę tego, że jesteście w związku i owy stosunek byłby zdradą. Przyjmijcie hipotetycznie, że macie do tego prawo, lub nie jesteście w związku. W pytaniu 3 o przyjemność odpowiedziałaś Tak/nie więc nie brałem Twojej odpowiedzi pod uwagę, oznaczyłem Cię, żebyś wypowiedziała się na to pytanie, które zadałem teraz.
  12. Nie sprawia bólu i nie daje żadnej przyjemności? Jeżeli nie sprawia bólu to dlaczego jest to poświęcenie? No ale wyobraź sobie, że nie ma czegoś takiego jak rozwiązłość, seks jest traktowany społecznie jak gra w szachy, ani bardziej intymnie, ani nie jest bardziej potępiany. Tym pytaniem chcę się dowiedzieć, ile jest przyjemności w samym seksie pomijając całą otoczkę. Czy dziewczyna uprawiałaby go dla samej przyjemności, tak jak pije dla przyjemności cappuccino?
  13. No ale ja nie mówię o seksie z Twoim partnerem. Po prostu wyobraź sobie, że pijesz cappuccino w pustej kawiarni i kelner chce Ci włożyć. Czy w takim stanie, kompletnie na to nie przygotowana, nie czując podniecenia czułabyś przyjemność z penetracji? W tym pytaniu pomijam wszelkie romantyzmy, chodzi mi o fizyczny aspekt seksu. No na przykład, gdyby nie było żadnej presji opinii publicznej na kobietach, seks byłby tak normalny jak picie kawy lub palenie papierosa. Czy wtedy częściej byś go uprawiała, np. ze znajomymi, wiedząc, że nie wywoła on żadnych negatywnych reakcji otaczających Cię ludzi? Czy dałabyś włożyć chłopakowi w klubie karaoke? Czy sam stosunek w sobie daje taką przyjemność jak wypicie drinka? Chodzi mi o to jak ta opinia na temat seksu, to że przez długi czas był to temat tabu i nadal w niektórych kręgach jest wpływa na częstotliwość jego uprawiania i czy niesie on tylko przyjemność (jak papieros czy kawa) czy też jakąś dozę dyskomfortu związanego z penetracją? Teraz jak chodziłabyś z każdym znajomym do łóżka, to naraziłabyś się na krytykę otoczenia, a co gdyby tego nie było? Czyli głównie przyjemność sprawia aspekt fizyczny? Poruszanie się fallusa i ocieranie o wewnętrzną część ciała?
  14. Wolałbym, żebyście odpowiadały na te 6 pytań i na ich podstawie wyciągniemy wnioski. Wolałbym bez takich ogólników i powszechnie znanych prawd, bo tylko zrobi się bałagan i nic się nie dowiemy. Wiem o tym, ale to już było wałkowane wiele razy i akurat nie pasuje do tego zestawu pytań. To tylko pytanie mające na celu pokazać czytelnikowi forum, o czym jest temat. Proszę o odpowiedź na 6 zadanych pytań.
  15. 1. Czy penetracja ciała jest bolesna lub przynajmniej niekomfortowa? 2. Czy włożyłybyście sobie obiekt przypominający fallusa lub pozwoliłybyście włożyć mężczyźnie nie czując podniecenia? 3. Czy jego ruchy wewnątrz was sprawiłyby wam przyjemność, jeżeli nie byłybyście w stanie podniecenia seksualnego? 4. Czy główną przeszkodą w uprawianiu przez was seksu jest opinia innych? Jeżeli nie to jakie ma ona znaczenie? 5. Czy główną motywacją do uprawiania seksu jest presja mężczyzny, czy osiągnięcie przyjemności? 6. Czy przyjemność podczas uprawiania seksu ma miejsce tu i teraz (przyjemność płynąca od ciała, zmysłów), czy w umyśle - fantazje, odgrywanie ról, wspomnienia?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.