Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

goryl

Użytkownik
  • Content Count

    145
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

192 Świetna

About goryl

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

652 profile views
  1. Miałem w życiu wiele, wiele kobiet i wcale nie myślę o kolejnej. Moim wielkim, ogromnym marzeniem jest natomiast latanie. Od dziecka miałem dreszcze jak słuchałem opowieści o Dedalu, który latami obserwował ptaki aby wreszcie skonstruować skrzydła dla siebie i swojego syna Ikara i wzlecieć ponad ziemię hen wysoko... Często wyobrażam sobie widok z jego oczu kiedy wzbija się z własnego podwórka, przelatuje nad okolicznymi domkami i wylatuje na wielkie, otwarte morze. W przeciwieństwie do bohaterów legendy nie chodzi mi jednak o transport z punktu A do punktu B. Nie ukrywam, że pociąga mnie lot sam w sobie. Wolny, nieskrępowany ruch ramion.
  2. @[email protected]Krieger W słowie związek chodziło mi generalnie o interakcję, spotkanie się mężczyzny z kobietą. Uważam, że stwierdzenie, że chcemy popełniać błędy jest idiotyczne, szczególnie w odniesieniu do tego tematu. Najpierw przemyśl kwestię a potem wchodź w polemikę. Racjonalizacja natomiast to co innego niż racjonalne stwierdzenie, nie używaj tych pojęć zamiennie.
  3. Przyjmijmy, że skoro istniejemy dzięki związkowi mężczyzny z kobietą, to związki są dobre. Po prostu fundamentalnie postawmy wyżej istnienie od nieistnienia. Dlaczego oszukiwanie samego siebie a nie racjonalne stwierdzenie faktów?
  4. Wydawałoby się, że istnieją czynniki, na które nie masz wpływu i takie na które wpływ posiadasz, ale czy na pewno? Jeżeli jesteś brzydki, nieodporny na choroby i głupi to w dużej mierze ogranicza Cie genetyka. W takim wypadku możesz dojść do wniosku, że lepiej skupić się choćby na zarabianiu pieniędzy, bo znaleźć partnerkę będzie bardzo trudno! I według mnie nie można za to winić, bo jest zbyt duże ryzyko, że skupiając się na znalezieniu dziewczyny stracisz energię i czas a i tak zostaniesz z niczym. Istotne jest również wychowanie. Na przykład mężczyźni wychowujący się bez ojca bardzo często nie znajdują sobie partnerki. W tej sytuacji również niesprawiedliwym byłoby winienie osoby, która odebrała wychowanie ograniczające w dużym stopniu szanse na relację z kobietą. Ostatni punkt, który chciałbym poddać rozważaniu to własne decyzje. Ktoś powie, że mamy wolną wolę, ktoś inny, że nie. Jak to możliwe, że możemy nie mieć wolnej woli? Ano działanie poprzedza myśl, ale czy mamy wpływ na to jaka myśl nam się pojawi w głowie? Ktoś powie, że no tak, zaraz sobie pomyślę o samolocie i tak się też stanie. No ale czy mamy wpływ na tzw. "hintergedanke" czyli myśl poprzedzającą myśl o pomyśleniu sobie o samolocie? No i tutaj wychodzi na to, że nie mamy na to wpływu, a jeżeli nie mamy wpływu na tę myśl to nie mamy też wpływu na następną i w konsekwencji na zachowanie. Ta hipoteza odsuwałaby od nas winę za złe decyzje, które mogą utrudnić znalezienie dziewczyny. A co jeżeli mamy wolną wolę? Według mnie i tak jesteśmy usprawiedliwieni, bo przecież: czy nie mamy prawa popełniać błędów będąc tylko ludźmi? Zapraszam do dyskusji.
  5. @Androgeniczna Co to teraz czterdziestka chce rodzinę zakładać? Co wy na głowę poupadałyście? Chyba żartujecie. W życiu bym się z taką trzydziestoparoletnią kobietą nie rozmnożył. Nie byłoby w tym szczęścia, jakie to szczęście jak z żoną nie możesz pójść do łóżka? No sorry, z babcią starszą? Wziąłbym sobie dwudziestodwuletnią dziewczynę i tyle, zapłodniłbym ją raz czy dwa razy, dałbym jej dobre życie, niech się spełnia, niech ma hobby, opłaciłbym to wszystko i tyle.
  6. Panowie, jaka wątroba, to normalne przesądy są! Ja coś czuję, że zaraz odsmażę sobie kiszeczki, na cebulce, na smalczyku, do tego setka wódki, potem zaparzę kawulca takiego czarnego jak smoła a na koniec sobie zajaram! Miałem kiedyś ciotkę, która jak to mówią "zdrowo żyła". Tego nie zje, bo niezdrowe, to za tłuste itd. a raz szła na pocztę, poślizgła się, bęc i po człowieku. I po co było sobie tego wszystkiego odmawiać? To niezdrowe, tamto niezdrowe, życie jest niezdrowe! Umówmy się - wszystko co jest dobre jest niezdrowe, a gdybym miał się za każdym razem zastanawiać: to zjeść, tego nie zjeść, to wypić, tego nie wypić, czy zapalić czy nie, to co ja bym z tego życia miał? A coś mi się chyba od tego zasranego życia należy?
  7. I w ogóle nie pijesz od tego czasu? A w jakim wieku przestałeś? No i dlaczego?
  8. Za każdym razem podczas zakupów widzę wśród wyłożonych produktów współklientów ogromne ilości alkoholu. Prawie każdy bierze piwo, czasami whisky lub wódkę, kobiety często biorą wino. Czy naprawdę życie na trzeźwo jest takie trudne?
  9. Chodzi mi o to, że jak dorastasz z siostrą w podobnym wieku, widzisz jej trudności, wzloty i upadki podobne do swoich to automatycznie widzisz także, że jest to taki sam człowiek jak ty. Ma swoje zainteresowania, pasje, chce coś osiągnąć a nie tylko Cie zmanipulować, ograbić z kasy, ciągać po sądach i dać się zapłodnić bad boy'owi. No ale może się mylę, może od urodzenia stwarzają pozory człowieczeństwa, a tak naprawdę diabeł je przysyła na ziemię, żeby czyniły zło.
  10. Moja teza jest następująca: posiadanie siostry pomaga powstrzymać się od demonizowania kobiet. Podczas dorastania jesteśmy w stanie zauważyć, że kobiety to też ludzie, zmagają się z podobnymi problemami co mężczyźni, podobnym wyzwaniom muszą stawić czoła. Skłaniam się nawet ku stwierdzeniu, że mają w tym czasie troszkę trudniej tj. miesiączka czy słabość fizyczna (a bójki pomiędzy rodzeństwem w młodym wieku są powszechne) zmuszają do szybszego rozwoju emocjonalnego, co może skutkować właśnie tym, że szybciej dorastają a na późniejszym etapie życia są dojrzalsze emocjonalnie.
  11. Gruzu nie wezmę, ale kilka cebul kupię i przygarnę trociny, będą do centralnego. I widzisz, jest negocjacja, kształtuje się umowa. Ty zaproponujesz później cały worek, ja wezmę pół i się dogadamy. A kobiety: nie i koniec. Rozumiesz teraz moją analogię?
  12. @dobryziomek Na tym forum co drugi to arch, nie zauważyłeś? Po prostu już go tu nie ma a ciągle jest zapotrzebowanie na dyskusje z nim, jakoś trzeba sobie radzić. Co do tematu - rozumiem mechanizm działania kobiet, ale dlaczego wybrały bierność? Przecież można wybrać podejście konstruktywne. Na przykład w biznesie, kiedy ktoś wychodzi z propozycją współpracy to negocjuję warunki i dochodzę do porozumienia zamiast czekać na jedyną perfekcyjną umowę. Życie nie sprowadza się tylko i wyłącznie do seksu, można jeszcze imprezować, rozmawiać, chodzić do teatru czy uprawiać sport. Oprócz kochanków istnieją przyjaciele, znajomi czy nawet nieznajomi, z którymi da się ot tak pogadać w windzie.
  13. Panowie, ale o co chodzi tym kobietom? Dlaczego im się nie chce rozmawiać? Przecież taka bierność jest obrzydliwa. Mężczyźni są pełni inicjatywy, werwy, myślą tylko co tu zrobić, co nowego stworzyć, a one? Dlaczego właściwie im się tak nie chce? Skąd się u nich wzięło to abuliczne odrętwienie, zobojętnienie, marazm, inercja?
  14. No na przykład zagaduję ją z entuzjazmem, miło, a w odpowiedzi tylko leniwe: tak, nie, nie wiem, może... Nie chce jej się pogawędzić, podyskutować. Dlaczego one takie są? Po co Pan Bóg stworzył coś takiego? Przecież to obrzydliwe. Powiem coś do chłopaka to odpowiada z uśmiechem, kulturalnie, wyczerpująco. A one? Czemu to tak jest?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.