Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

goryl

Użytkownik
  • Content Count

    180
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

256 Świetna

About goryl

  • Rank
    Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

834 profile views
  1. @MotherOfCats Jeżeli dajesz mu zrozumiałe sygnały a mimo to nie chce zostawić Cie w spokoju to musisz sprawić aby to on nie chciał mieć z tobą kontaktu. Znięchęcaj go do siebie jak to tylko możliwe. Kiedy na Ciebie patrzy bądź zgarbiona, rób głupie miny, dłub w nosie, puszczaj bąki, proś często o przysługi, nie okazuj szacunku etc. Oczywiście nie jest to proste, bo generalnie chcemy przed każdym wypadać jak najlepiej i nie lubimy krytyki, ale jeżeli to naprawdę jest dla Ciebie duży problem to warto zapłacić tę cenę.
  2. No to właśnie ty ją upraszczasz pisząc, że nie ma co relatywizować. No właśnie to ja piszę o problemie dziecka, kiedy ty ripostujesz, że winna jest kobieta i nie ma co relatywizować. Albo faktycznie chcesz mi zarzucić jakiś konkretny błąd w toku myślenia, albo po prostu chcesz zaprzeczać.
  3. To jest tak jakbyś miał 2 osoby, jedna siedząca w domu, kiedy to tylko możliwe, a druga imprezująca w klubach przy piwie co noc. Obie zostały zarażone koronawirusem, i też napiszesz, że koronawirus jest winny i nie ma co relatywizować? Mąż jednak sam wybiera sobie żonę, a córka tego wyboru nie ma. Dlaczego krytykujesz moją wypowiedź i mówisz, że nie należy szukać różnicy? Komu to pomaga?
  4. Według mnie jest to przemoc szczególnie w stosunku do dziecka, bo ono jedyne jest tutaj całkowicie niewinne. Już nawet pomijając wulgaryzmy, to dzieci szczególnie mocno odczuwają kłótnie pomiędzy rodzicami, a tutaj dodatkowo ojciec leży i zwija się z bólu, matka drze mordę, a córka nie wie co się dzieje. Jestem przekonany, że takie sytuacje odbijają się na zdrowiu psychicznym młodego człowieka i w dorosłym życiu mogą dać mocno o sobie znać. Co do męża, oczywiście na pierwszy rzut oka przykro jest na to patrzeć, ale to on sam sobie tę kobietę wybrał. Nie ma w tym kraju obowiązku zawierania małżeństw i chociaż sytuacja jest smutna to nie można się martwić za każdego. Postanowił wziąć ślub, widocznie się pospieszył i teraz płaci za ten błąd. Stawiam się w jego sytuacji i wiem, że mógłbym tylko sam siebie winić. Zachowanie kobiety pozostawię bez komentarza.
  5. Póki co ani to nie jest żadna wielka katastrofa ani żaden wielki wał, prawda leży gdzieś po środku. Nie mamy szczepionki, nie wiemy dokładnie jakie bedą długoterminowe konsekwencje wirusa i z tych powodów trzeba zachować ostrożność. Statystyki natomiast przemawiają za tym, żeby nie panikować i wydaje się, że media przesadzają z propagandą. Dlaczego ciągle ktoś chce zaszufladkować tego wirusa w wielką tragedię ludzkości, albo w największy przekręt na świecie? Dlaczego ciągle myśli się zero-jedynkowo i na siłę chce się utwierdzić w jedynej słusznej teorii? Nie mamy wystarczających danych, żeby zbagatelizować całą sprawę, nie zmarło też 50% populacji, żeby siać wielką panikę. Tak trudno jest zachować podstawowe środki ostrożności i czekać na rozwój wydarzeń?
  6. @deomi Ja utrzymuję kontakt z ludźmi, którzy w jakiś sposób są dla mnie wartościowi. Jedni dają mi rozrywkę, inni ciekawy punkt widzenia a kolejni są przydatni w interesach. Osoba, z którą fajnie jest wyjść na piwo, może nie być pomocna w zarabianiu pieniędzy. Może po prostu jesteś piękna i seksowna ale niekoniecznie dobrze spędza się z tobą wolny czas.
  7. Jeżeli interesuje Cie tylko relacja seksualna to najtaniej jest skorzystać z usług prostytutek. Nie rozumiem po co kłamać i kombinować, skoro i tak stracisz bardzo dużo czasu, energii i zdrowia albo pieniądze. No chyba, że zależy Ci na zbudowaniu prawdziwego związku dwóch dorosłych i poważnych ludzi, to polecam szczerość, ciężką pracę od podstaw, dawanie od siebie, zaangażowanie i nie liczenie na szybkie efekty. Musicie pasować do siebie na wyższych poziomach tj. duchowo, emocjonalnie, osobowościowo a także podzielać zainteresowania. Nie można zagadać do pierwszej lepszej osoby po piwku, rzucić kilka fajnych tekstów i liczyć na wieczne szczęście we wspólnym pożyciu aż do śmierci. Znalezienie odpowiedniej, pasującej do nas osoby to trudna sztuka. Potrzeba chęci, cierpliwości i dużo, dużo szczęścia.
  8. Po co robić zapasy jedzenia? Marek coś wspominał, że kobiety potrafią się odżywiać energią słoneczną i nawet zrobić na tym niezłą masę. Może by je spytać?
  9. No co ty, życzysz ludziom, których nie znasz śmierci?
  10. Ja nawet nie czytam tych długich wywodów jak to komuś jest źle bo wolę dbać o swoją higienę psychiczną. Masz konkretny problem to chętnie się zastanowię nad rozwiązaniem, na takiej zasadzie jak Dr. House lubi leczyć pacjentów - dla własnej satysfakcji, bo wtedy to nie jest gra o sumie zerowej. Myśląc nad tym jak pomóc i przeształcając te myśli w słowa systematyzuję własne informacje. Poruszam najwyższe poziomy taksonomii nauczania Blooma tj. analizę, syntezę i ocenę. A po co mam czytać o tym jak ktoś ma gorszy nastrój i musi z siebie coś wyrzucić? Żeby poczuł się ważny? Żeby wiedział, że inni mu współczują? Taka osoba nawet nie chce merytorycznej pomocy a zły nastrój tak czy siak przejdzie, bo tacy są ludzie. Co by się nie działo, będą starali się przetrwać a umysł (o ile nie chory np. na kliniczną depresję) będzie ich ku temu prowadził. Kiedyś była bardzo popularna psychoanaliza. Lekarz słuchał swojego pacjenta z wielką uwagą, jego wszystkich problemów i podkreślał ich wagę. Pacjent czuł dużą poprawę ale wracał na kolejne wizyty, bo sedno problemu nie było rozwiązywane. Buddyjscy mnisi natomiast swojego kolegę z problemami izolowali od innych ludzi i sam musiał zmierzyć się z problemem. To co psychoanalitycy leczyli miesiącami, buddyjskim mnichom zajmowało 2 tygodnie.
  11. Dla mnie największą przestrogą jest książka Aldous'a Huxley'a pt. Nowy wspaniały świat. Opisuje ona rzeczywistość pozbawioną indywidualistów, w której rząd wmówił posłusznej masie ludzkiej co jest dla niej dobre. Rezultatem jest bezmyślna, bezkształtna, celofanowa magma otumaniona przez skomercjalizowane media. Nie ma wolności ponieważ od najłmłodszych lat umysły młodych ludzi są programowane na określony sposób rozumowania. Uważam, że obecny rozwój technologii oraz coraz większa ingerencja państwa w prawa obywateli bardzo mocno przybliżają nas do tej niepokojącej wizji autora wyżej wymienionej pozycji. Dlatego ja już przed paroma laty postanowiłem wyłączyć telewizor, zrezygnować ze smartfona, jeść jak najmniej przetworzoną żywność i dużo czasu spędzać w samotności trenując koncentrację i jasność percepcji. Większość zagrożeń o ktorych trąbią propagandowe tuby wydaje się być tematami zastępczymi. Zlęknione społeczeństwo jest bardziej posłuszne, a posłuszeństwo powoduje zanikanie własnego myślenia, co prowadzi do świata opisanego w książce Aldous'a Huxley'a.
  12. Też się kiedyś tak czułem i myślę, że jest to kwestia pokory i szacunku do drugiego człowieka. Nie zapominaj, że przebieg rozmowy w dużym stopniu zależy od Ciebie. Wiele razy spotykałem się z sytuacją, kiedy jakaś osoba wydawała mi się nudna i głupia po czym rozmawiając z kimś innym potrafiła mi zaimponować. To nauczyło mnie, że to ja (a nie mój rozmówca) jestem odpowiedzialny za to czy podczas pogawędki będę spędzał miło czas czy umierał z nudów. To kwestia odpowiedniego stanu umysłu. W interakcji z drugim człowiekiem bardziej chodzi o bycie ze sobą, odczuwanie jego emocji, oddziaływanie energii ciała drugiego człowieka niż wymianę informacjami. Jeżeli zależy Ci na zdobyciu wartościowej wiedzy czy śmianiu się do bólu to lepiej poczytaj książkę albo włącz jakiś fajny kabarecik.
  13. Chociażby Michał Karmowski. Zapewne zna Pan tę sprawę. Hejter założył bloga i wypisywał okropne treści na temat rodziny Pana Michała. Pan Mirosław Zelent z kanału Pasja Informatyki. Opowiadał raz o pracy youtubera, jak wiele komentarzy usuwa, gdzie jest nazywany komunistą, sprzedawczykiem etc. Nawet Jan Paweł II non stop był i jest obrażany nagminnie przez hejterów. Pomawiany o gwałcenie dzieci i pedofilię. 90% polityków jest nazywanych złodziejami codziennie i większość dziewczyn pod odważnym zdjęciem na instagramie jest posądzanych o kurestwo. Pan Mateusz Grzesiak został nazwany oszustem kiedy na początku swojej kariery pomagał jak umiał na pewnym forum i jego posty zostały odkopane. Cezik nawet nagrał piosenkę złożoną ze słów hejterów. Jest tam nazywany pedałem, chujem, ciotką, sprzedawczykiem i wiele wiele innych. Takich sytuacji jest miliony i praktycznie każdy bardziej znany youtuber, który musi przeglądać swoje komentarze, żeby je usuwać powie, że słyszał na swój temat już dosłownie wszystko. A żaden z nich nie daje hejterom takiej atencji i sprząta po nich w komentarzach tak szybko jak to możliwe, dlatego o olbrzymiej większości wyzwisk, pomówień i oszczerstw w ich stronę nie mamy pojęcia. @Cortazar To o czym piszesz jest zasługą podjęcia drogi sądowej i to jak najbardziej popieram. Ja piszę o dawaniu hejterom atencji.
  14. Wiem Panie Marku, że ręce Panu opadają, gdy poleca się Panu nie karmić hejterów swoją i swoich słuchaczy atencją. Ja jednak również muszę tak Panu polecić z kilku względów. 1. Obecna strategia nagłaśnania sprawy nie przynosi efektów. Nie wolno robić tego samego i oczekiwać innych rezultatów. 2. Nie znam ani jednego przypadku osoby publicznej poza Panem, która dawałaby taką atencję swoim hejterom. Jednocześnie uważa Pan, że Pański przypadek jest ewenementem na skalę krajową. Przypadek? A każdy celebryta ma hejterów, bo kiedy są pytani przez widzów/dziennikarzy to potwierdzają ich obecność. Ba, wielu celebrytów jest atakowanych fizycznie podczas swoich wystąpień pomimo zorganizowanej ochrony! Jestem przekonany, że najwięksi specjaliści poradzili im nigdy nie wspominać personalnie o hejterach, bo właśnie tym się karmią. Słyszałem jak youtuber HOP wspominał coś, że ma nadzieje, że został przez Pana zauważony, podczas gdy Pana krytykował. Również Pan Puma domagał się aby go Pan zauważył. Oni tego chcą najbardziej. 3. Z własnego doświadczenia wiem, że dowiedziałem się o Pańskich hejterach własnie od Pana i jestem przekonany że 99% pozostałych słuchaczy audycji i forumowiczów również. Mimo, że wspomina Pan o nich tak często i tak mają jedynie kilkadziesiąt, czy kilkaset wyświetleń pod filmikami, gdyby Pan nie wspominał jestem przekonany, że byłoby ich jeszcze mniej, a to właśnie ilość odbiorców kontentu świadczy o jego sile. Oczywiście nie sądzę, że gdyby Pan przestał teraz o nich mówić to nagle wszystko by ucichło. Być może potrzeba czasu a być może sprawy zaszły za daleko. Jestem natomiast przekonany, że ograniczyłoby to przypływ nowych hejterów. Znam Pański argument o tym jak ktoś zadzwonił do jednego z Pańskich krytyków domofonem i ten się bardzo przestraszył. Tak, ale jest różnica pomiędzy zakłócaniem spokoju a dawaniem atencji. Nikt nie chciałby aby mu dzwoniono po nocach domofonem, natomiast wielu chce uwagi w internecie. Znam również Pański argument, że musi Pan się bronić. Tak, ale trzeba to byłoby podliczyć. Ile osób samo z siebie ogląda filmy heterów, a ilu poogląda, jeżeli wspomni Pan o nich wykorzystując swoje zasięgi? Poza tym niestety każdy kto się tłumaczy, choćby miał 100% racji, przez częśc odbiorców zostanie odebrany negatywnie. Tak działa psychologia człowieka - tłumaczy się, więc może jednak coś jest na rzeczy? Wielu ludzi nawet nie próbuje zrozumieć tylko z góry nakłada łatkę "winny się tłumaczy". To nigdy nie wygląda dobrze. Kolejny Pana argument, jest taki, że znajdzie się ktoś, kto zrobi Panu krzywdę wierząc w to co hejterzy o Panu mówią. Według mnie tutaj powracamy do kwestii zasięgów. Na zarzuty Awięca warto odpowiedzieć, natomiast tych, którzy mają 100-krotnie mniejsze uważam, że nie. Taka typowa Pani Ela, gdyby nie Pan, prawdopodobnie nigdy nie znalazłaby się w środowisku hejterów i miałby Pan wroga mniej. Tutaj właśnie chodzi o maksymalne ograniczanie ich zasięgów, bo tak jak Pan wspomniał o Pani Eli, niektóre ich argumentacje chociaż mogą być nieprawdziwe to są w stanie kogoś przekonać.
  15. Według mnie po pierwsze powinieneś poświęcić dużo czasu, żeby zrozumieć co dokładnie się wydarzyło. Wygląda na to, że poznając twoje słabości (na przykład to, jak bardzo ją potrzebowałeś) przestała uważać Cię za osobę atrakcyjną. I teraz uwaga - w takim wypadku nie tylko byłeś dla niej obojętny, ale stałeś się również problemem, jako że, jak rozumiem byliście w jakimś związku. W takim przypadku kobieta odczuwa do mężczyzny obrzydzenie, czasami nawet chce jej się wymiotować na myśl o pocałunku czy stosunku. Musisz to bardzo dobrze zrozumieć, że ta osoba, na której tak mocno Ci zależy czuje do Ciebie wstręt i obrzydzenie! Jeżeli uświadomisz to sobie tak klarownie, że aż przeniknie do szpiku kości, powoli umysł będzie Ci dawał spokój. Zrozumiesz podświadomie, że ta osoba żywi wstręt na myśl o relacji z Tobą, a w takim przypadku również będziesz zaczynał czuć do niej awersję, natomiast fakt, że Cie odrzuciła będzie tracił znacznie, ponieważ przestanie Ci na niej zależeć. To jest bardzo prosty mechanizm, tylko potrzeba czasu. Tak samo jak czujemy sympatię do osób, które nas lubią analogicznie fakt, że ktoś nas nie lubi powoduje antypatię w stosunku do tej osoby. Natomiast fakt, że ktoś myśląc o nas czuje obrzydzenie totalnie osłabi jakąkolwiek chęć myślenia o tej osobie. A więc daj sobie czas, dokładnie przemyśl co się stało, zastanów się jak bardzo musi Cie olewać skoro nawet nie zadzwoniła, żeby z tobą zerwać, postaw się w jej sytuacji i uzmysłów sobie jak wielką czuje do Ciebie niechęć. Logicznie będziesz miał sytuację jasną - nie będziesz chciał z nią mieć już nic wspólnego, tylko trochę czasu będziesz potrzebował, żeby umysł przekonał podświadomość a wtedy będziesz od niej wolny.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.