Jump to content

Szczery Człowiek

Starszy Użytkownik
  • Posts

    718
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1
  • Donations

    0.00 PLN 

Szczery Człowiek last won the day on May 16 2025

Szczery Człowiek had the most liked content!

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

Szczery Człowiek's Achievements

Młodszy chorąży

Młodszy chorąży (9/23)

1.8k

Reputation

  1. Niestety chłop się nie nauczył. Kilka tygodni po rozstaniu z byłą żoną już znalazł sobie nową wybranką, a po kolejnych kilku się oświadczył. Para dużo podróżowała, spędzała każdą wolną chwilę, wrzucali wszędzie wspólne zdjęcia i miłosne cytaty oraz o szczęściu. Nie brakowało cudownych prezentów, bukietów kwiatów i wspólnej adopcji piesków. Niestety, w poniedziałkowy wieczór narzeczona Akopa oświadczyła, że się rozstali i ślub zostanie odwołany. https://www.pudelek.pl/akop-szostak-rozstal-sie-z-narzeczona-slubu-nie-bedzie-7257625749371264a
  2. Jak dla mnie to więcej luzu. 1. Normalne że baba po 30/40stce ma przeszłość. Nawet te po 20 mają przeszłość, szaleństwo układy za sobą. Mowa o atrakcyjnych i to nie uniknione. 2. Zostały obrączki, no i w sumie co z tego? Ja też mam pierścionek zaręczynowy po EX, ktory mi oddała przy rozstaniu (ślubu nie było) 😆. Nie dlatego, że tęsknię i myślę o ex, ale to część wspomnień, bylismy sporo bo ponad 7 lat, nie wszystko było złe, to taka pamiątka, która przypomina o mojej przeszłości, historii, porażce życiowej jakby nie bylo. Bez większych emocji czy tęsknoty, bo za żadne skarby bym do ex nie wrócił. Po prostu sentyment. 3. Żyją sobie ponad 5 lat, jest mu dobrze to fajnie, ale ślub do niczego mu nie potrzebny, po co mu to? Chce sobie z nią żyć niech sobie żyje. Większe deklaracje nie są potrzebne i niczego nie gwarantują. Po co ma jej zostawiać jako pamiątkę kolejne pierścionki/obrączki .
  3. Plusy: - zmiana roboty na lepszą (mniej robię a więcej zarabiam) - zakup mieszkania (z pomocą od rodziny ale bez kredytu więc głowa spokojna) - odłożyłem więcej $$ niż zakładałem - regularny trening siłowy, sylwetka coraz lepsza - całkowicie przestałem rozkminiać, przejmować się, przeżywać rzeczy, które chciałbym aby wyglądały inaczej a na które nie mam żadnego wpływu - dość mocno ograniczone imprezy, używki, alkohol (nie czuję już takiej potrzeby, nie chce mi się nawet, nie smakuje mi to juz jak wczesniej) Z minusów: -zmiana kodu na "3" z przodu 😅 (szkoda, że tak późno zdjąłem "różowe okulary" i zrozumiałem pewne sprawy, jak działa, funkcjonuje świat, relacje międzyludzkie, że tak późno zaczałem patrzeć i szanować swoje zdrowie) - pewne kontuzje związane z aktywnością, które nieco mi przeszkadzają i w pewnym zakresie uniemożliwiają trening Podsumowując z roku jestem bardzo zadowolony i uważam, że wiele dobrego mnie w nim spotkało. Cieszę się z niego i nie żałuję niczego. Oby następny był taki sam, albo nawet jeszcze lepszy. Tego też Wam wszystkim życzę.
  4. Nikt Ci nie broni wymieniać co jakiś czas tego paska. Ale taka jest praktyka po upływie lat. Jeździ masa flot z silnikami 1.0 1.2 1.4 1.5 TSI, chociażby w mojej firmie, zmieniają tam olej co 30 tys km a rozrzadu wcale skoro jest obsługowy wg. producenta i te auta jakos jeżdżą dalej. Nie żlopią oleju. A każdy wie jak są traktowane służbowe auta, lekko nie mają a nikt się z nimi pieścił ani dopłacać nie będzie skoro są w leasingu. Mam też znajomego w ASO VW i mowi, że nie kojarzy aby ktos zgłaszał zerwanie się tego paska. Wszystko rozchodzi się też o to, że ktoś kupi zajechanego szrota zza granicy co ma przejechane realne ponad pół miliona, przebieg skręca na 150-200 a potem lament, że gówniane te silniki. A to dalej modny proceder. Książka serwisowa na zamowienie to też nie problem. Co do "2.0 tfsi" dobrze wiesz, że jest to tak ogólne stwierdzenie, że nie wiadomo co na to odpisać. Z jakich dat produkcji, jakiej mocy, jaki kod i generacja produkcji silnika, na łancuchu czy pasku? Samo "2.0 tfsi" lub "2.0 TDI" nikomu nic nie mowi, bo na przestrzeni czasu te jednostki całkowicie zmieniały się konstrukcyjnie i jedyne co było wspólne to wlasnie pojemność i nazwa handlowa "tfsi/tsi/tdi". Także tego, tak jak w życiu nie wszystko jest białe albo czarne. Można kupić konia trojańskiego i zrujnowac sobie budżet, a można kupić dobrą jednostkę niesprawiającą problemow. Wszystko zależy od konkretnego egzemplarza, generacji i kodu silnika, przebiegu oraz historii serwisowej.
  5. Eee, nie. Nowsze generacje silników które wyszły od 2014 mają rozrząd na pasku z kevlara, który jest bezobsługowy. Nie pęka nawet po 200/300 tys km. Po tamtej wpadce VAG uderzył się i poprawił silniki benzynowe pozbawiając je wad olejowych i z rozrządem. Wszystko jeszcze zależy o jakim dokładnie silniku mówimy. Nowsze 1.5 TSI też nie są złe, natomiast diesle po 2020 potrafią dać w kość bo przez narzuconą coraz rygorystyczniejszą ekologię stały się bardziej awaryjne
  6. Ciekawe gdzie za tyle kupi coś sensownego ? Bo najlepiej się mieszkania wynajmują w centrach dużych miast. Po co ma ktoś wynajmować na zadupiu, mimo że taniej można kupić? Jeszcze istotny jest metraż. W tym roku, bardzo blisko stolicy, rzut beretem pod Warszawą (8km do centrum Warszawy) musiałem dać ponad 700tys za lokum podziemnym miejscem parkingowym. Metraż około 50m2. + dwa balkony. Ja bym wogole nie szedł dzisiaj w wynajem, słyszę od innych znajonych co wynajmują, że wieczna walka z wynajmującymi, często nie płacą na czas. Na dodatek dochodzi obawa, że laska zaciąży i totalnie przestanie płacić, a w mieszkaniu się okopie i trzeba będzie kombinować. Wbrew pozorom konkurencja wynajmuju też jest spora.
  7. Siedzę trochę w temacie aut na bieżąco więc doradzę to i tamto. Ale musisz się określić w co kierujesz, jaki segment, do czego ma być te auto. Do 2017 kupisz jeszcze solidne auto z grupy VAG (Skoda, Audi, Seat, Porsche, Volkswagen). Generalnie im nowsze, szczególnie po 2020 roku tym mniej trwałe konstrukcyjnie i gorzej zabezpieczone przed korozją (normy unijne, ograniczenia dla ekologii itp). Na japończyki i koreanczyki nawet z Twojego zakresu dat bedziesz musiał uwazac i dokladnie sprawdzic przed zakupem pod kątem korozji. One zawsze były dość słabo zabezpieczone.
  8. Jak narazie nasz prezydent już zapowiedział veto mówiąc, że nigdy tego nie podpisze.
  9. A ja pochwalę kolegę auto za to jak odpisał swojej byłej na jej wyrzuty na WhatsApp. Czyli nic nie odpisał, dał lajka i usunął/zarchiwizował rozmowę. Tą rzecz akurat rozegrałeś koncertowo, nie wiem czy świadomie czy nie świadomie ale wiedz, że większość lasek po prostu potrafi się telepać ze złości i wkurwia jak prawi facetowi jakieś wyrzuty, jak sie nie starał, jaki był zły i muszą się rozstac a on to zwyczajnie oleje/polajkuje i nic na to nie odpisze. Jestem pewien, że dziewczę skręcało z wkurwienia.
  10. No ale drogi panie, jak wiadomo PiSPO jedno zło. Oni tu niby sie szczypią a w najważniejszych głosowaniach mają takie same stanowiska i obydwie ekipy robią swoje wały od zawsze. O tym, że wzajemnie zmieniali swoje miejsca w partii nie trzeba przypominać. Małe partie też będą sie słuchać silniejszego koalicjanta. Poza tym wiadomo, że nie wszyscy brali udział, ale starczy, że ważniejsi politycy i stara "elyta", przecież pozostali z partii będą sie ich słuchać w zamian za dostęp do żłoba i łatwy zarobek prawda? Wszystko ma swoją cenę. A co tam było to słyszy sie różne rzeczy, latanie na dziewki to pikuś, ale ponoć z dziećmi też się lubili zabawiać, stare pedały, a nawet ze zwierzętami. Wyjątkowo ohydna sprawa i afera. Coś na rzeczy jest na pewno, bo nawet zwykłe ukry się śmiały i szczekały, że mają taśmy więc musimy im pomagać i robić co chcą. Ręce opadają.
  11. Prawie nie ma już z czego kraść wiec eldorado też sie niebawem skończy. Wtedy niezadowolenie wzrośnie na tyle, że lepiej bedzie nas wrzucić w wojnę, aby nie ludzie przypadkiem im nie zrobili drugiego Nepalu
  12. Ale to nie tylko wina Tuska. PiS też trwonił kasę na lewo i prawo, robił swoje machloje i interesy, prowadził "kreatywną księgowość" maskując dług publiczny jak tylko sie da. Wiedząc, że przegrał wybory wypompował wszystkie fundusze zostawiając następców w samych skarpetkach. Teraz PO zrobi to samo, dobrze wiedzą, że nie wygrają, popodnoszą podatków ile się da zostawiając z tym bajzlem następców. Oczywiscie PO też nie trawie, jest nie lepszy i nie gorszy, obydwie partie warte tyle co brud pod paznokciem, działające niekorzystne na rzecz Polski i Polaków, podpisujące niekorzystne ustawy. Tutaj potrzebna gruntownych zmian ale zdaje się, że nie ma żadnych alternatyw bo Polska jest sterowana z zewnątrz przez agentów. Nasi polityci to sprzedajne i uległe sługusy, szantażowane przez inne nacje (czyt. Afera podkarpacka i inne). Skoro wszystko się sypie, gospodarka wali, drożyzna szaleje, ludzie tracą ostatnie resztki zaufania do polityków to jak najbardziej w oczach jedynym lekarstwem dla odwrócenia uwagi jest zastraszanie i wmanewrowanie nas w wojnę. Tym sposob można wiele ukryć i zamieść pod dywan swoje układy, machloje, nieudacznictwo i grabież.
  13. Jeśli chodzi o reakcję Rosji na zestrzelenie dronów przez NATO to tak naprawdę ich zszokowaliśmy i to bardzo. Bo wyszło na to, że nie mamy żadnej obrony. Drony tanie jak barszcz musiały być zestrzelone przez rakiety warte kilka milionów. Koszty całkowicie niewspółmierne. Jeden większy zmasowany atak rakietowy z dronami w Polskę i jej infrastrukturę krytyczną, zapasy broni, amunicji, obiekty wojskowe i Polski nie ma, nawet nie musi być pełnoskalowej wojny. Jesteśmy tylko państwem teoretycznym, z tektury.
  14. Jestem 30+, i już jest mi dobrze, jeśli przy 40+ będzie jeszcze lepiej to nic tylko się cieszyć. Mam swój własny kąt, swoje auto i robotę którą lubię, mimo, że burżuazją jakąś nie jestem to na brak pieniędzy i zainteresowanie samic też nie narzekam, mam jednak swoją partnerkę, bezdzietną a nawet normalną jak na dzisiejsze czasy . Gdy miałem naście lat i 20+ to żyłem w matrixie, bawiłem się w stałe związki (z perspektywy czasu, doświadczenia nie było warto, teraz bym nie tracił czasu na taki typ kobiet a raczej charakter bo nigdy nie byłem z kobietami, ktore mi się nie podobają fizycznie). Mój anioł stróż dzielnie o mnie walczył, bo byłem zaręczony, finalnie do ślubu nie doszło, pani zaczęła ostro mącić, a dzięki przychylnoci losu poznałem prawę. Gdyby doszło do ślubu byłbym już przegrany, po rozwodzie. O ile jakiś wielkich problemów z wyglądem nie miałem nigdy (twarz, uzębienie, fryzura itp) to dopiero pod koniec swoich lat 20 zacząłem dbać o ciało (siłownia, sztuki walki, dieta, drastyczne ograniczenie alkoholu i innych używek). Wyglądam i czuje się dużo lepiej niż mając "dzieścia" lat mimo, że wtedy regeneracja była żelazna, nie dbałem i nie szanowałem swojego zdrowia a i tak było dobrze. Inni też zwracają uwagę na sylwetkę. Gdybym wtedy lepiej wykorzystal tamte lata to mógłbym osiągnąć więcej i szybciej jeśli chodzi o sylwetkę, sport. Różnica jest taka, że jednak w przyszłości chciałbym tego "gówniaka", potomka o którym wspomina autor. Ślub? Niekoniecznie.
  15. A moim zdaniem nie ma czego tu analizować i roztrząsać. Jeżeli jesteś normalny, nie śmierdzi Ci z gęby, wygląd i zachowanie też jest ok, masz znajomych i przyjaciół, można z Tobą normalnie pogadać to zwyczajnie nie wpadłeś jej w oko i nie byłeś tym kim ona by chciała. Reszta nie ma znaczenia i szkoda czasu na analizy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.