Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

lxdead

Starszy Użytkownik
  • Ilość treści

    1009
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    1

lxdead wygrał w ostatnim dniu 26 Marzec

lxdead ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

957 Świetna

O lxdead

  • Ranga
    Chorąży
  • Urodziny 27.03.1993

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Miejscowość:
    Miejscowość
  • Interests
    Muzyka, filozofia, religia, polityka, historia, literatura sci-fi, fantasy (Herbert, Dick, Howard, Lovecraft, Kentaro Miura)

Ostatnio na profilu byli

1519 wyświetleń profilu
  1. @SzatanKrieger Ile Ty masz lat? Obstawiam ze kolo dwudziestki +/- 2-3 lata. Epicka to może być literatura, co najwyżej. Wkurwia mnie niemiłosiernie "spolszczanie" angielskich słów, które przekrzywiają znaczenie już istniejących Polskich słów. Obstawiam też że nie oglądałeś ani Berserka z '97 ani Cowboya Bebopa. Co do muzyki, fachowo nazywa się to "XXI wieczna muzyka klasyczna", nie jakaś tam "epicka". Dla mnie jedyny zespół na poziomie, to ten który rozpropagował i dołożył najwięcej od siebie, mając i profesjonalne podejście. Wszystkie te 2 kroczki od piekła itp. itd. to takie generyczne wyrobnictwo. I coś z muzyki filmowej Tego paniom nie polecam słuchać, grozi wyrośnięciem w pełni pokrytych mamucim włosiem jaj.
  2. lxdead

    Muzyczne panty-droppery

    @RnextPolecam ich cover "Tribute" Tenacious D a tu oryginał
  3. lxdead

    Muzyczne panty-droppery

    A tak na serio to
  4. Kobiety to właśnie tylko tyle potrafią, narzekać, nie tyle "nawet" gdy jest dobrze co "w szczególności" gdy jest dobrze ;) A co do to chyba najlepiej tyczy się bab, ile tu już było tematów od braci którzy chcieli naprostować swoje małżeństwa, którym doświadczeni bracia-weterani doradzali. Ilu tym braciom się udało, a ilu poległo bo żonka miała wyjebane? To paniom duma, a raczej wrodzona >pycha< nie pozwala przyznać się do błędu, nie mówiąc już o tym by wziąć i popracować nad sobą, zmienić się, powalczyć o związek. Najłatwiej skoczyć na nowego bolca i klasyka cytując "miś, byłeś za dobry".
  5. Byłoby ciężko, ale motywacja byłaby spora, a dla chcącego nic trudnego Ewentualnie ścielił bym kartkami klatki swoich królikom, haha
  6. Tutaj nie ma drugich szans, wracania do siebie itp. itd. Chyba że jesteś kompletnym rycerzykiem (czyt. frajerem), wtedy powodzenia, tyle że nic dobrego Ci z tego nie wyjdzie. Z babą jak z oponą w rowerze, jak pierdolnie to oponę wraz z dętką, a nie tylko dętkę, bo to kwestia kwestia czasu zanim dętka znowu strzeli. Musisz być konsekwentny, jak niuni coś nie odpowiada cały czas, coś się pieprzy, kopiesz w dupę, zostawiasz ją i wszystko co z nią związane za plecami i nigdy się nie oglądasz, choćby Cię ciągnęła za nogawkę u spodni, błagała i płakała. Co do tej całej sytuacji, niunia 100% znalazła jakiegoś nowego bolca pod Twoją nieobecność, stąd jej zachowanie, a tak w razie "W" chce mieć z Tobą w miarę stosunki i możliwy bezpieczny powrót. Nie, nie ma to najmniejszego sensu, zrzuć zbroję, ogarnij się i skup na swoich ambicjach. Żaden z niej biały kruk, wyjątek. W oczach tej laski jesteś słaby, przyjechałeś jak pies, kiedy jej to było na rękę, wie, że ma Cię owiniętego wokół małego paluszka i że zrobisz co "pańcia" będzie chciała. Wyhoduj jaja, przerób forum, a niunie olej.
  7. Zachowuj się jak ojciec i wychowuj rozpuszczonego bachora, jakim jest każda kobieta, twardą ręką - efekt gwarantowany. Kobita to tak trochę jak pieseł czy dziecko, musi i lubi czuć nad sobą twardą rękę. @Quo Vadis? Ja bym kupił nawet z 15 egzemplarzy, które wylądowały by w toalecie i służyły jako alternatywa dla srajtaśmy
  8. Już dawno wyciekło że do roli Ciri szukają osoby BAME, czyli Black/Asian/Minority Ethnic patrząc na produkcje Netflixa i ilość lewackiego i SJW ścierwa, jakie każda produkcja posiada, to zastanawiająco brzmi samo określenie "osoba" - if Ju noł łot Aj min. Co do Sapkowskiego, bez obrazy dla jego fanów itp. - to zawsze był taki pierdolony janusz, który nigdy do końca nie interesował się zbytnio kto i co zrobi z jego "dzieckiem", byleby tylko ten jebany szmal się zgadzał. Jeszcze żeby coś tworzył, pisał itp. to zrozumiałbym że gość ma wyjebane, bo czasu mu szkoda na to by służyć radą przy produkcji serialu, tyle że on chuj robi i siedzi na dupie, w przeciwieństwie do takiego G. R. R Martina który nie dość, chuj, że powinien już z rok temu wydać 7 tom Pieśni Lodu i Ognia, to jeszcze się udziela przy tworzeniu serialu na każdy możliwy sposób, mało tego, będzie się udzielał także i przy spinoffach, co wkurwia jeszcze bardziej czytelników, w tym mnie Sam nie wiem co trzeba mieć we łbie. Napisz książkę, która stanie się kultowa, wypierdol się na to, co rodzima "kinematografia" będzie miała zamiar z nią zrobić - robi z niej szambo, jakby nie patrzeć, to Twoja praca, Twój czas, talent itd. więc ergo, robią i z nich szambo. Rodzime studio gier komputerowych chce stworzyć grę na pdst. twojego "dzieła", zgadzasz się ofc. za jakiśtam $$ i masz znowu wyjebane, nawet Cię to odrobinę nie interesuje, choćby minimalnie. Cud, odnoszą oni sukces, a gra doczekuje się ogromnej popularności, powstają kontynuację dzięki którym i Twoja książka zyskuje na fejmie, jest tłumaczona i sprzedaje się ponownie, tym razem poza Twoim krajem, na całym świecie więc i "kesz" wpada Ci na konto. Pluj na te gry i stwierdź że to dla półgłówków. Zagraniczne studio znane z okropnie zlewaczałej polityki chce z tego względu, jadąc na fali popularności gry, stworzyć serial na pdst. Twojego "dzieła", sprzedaj im prawa za grosze i wypnij się znowu, mimo że nawet chcieli byś służył jakąś tam radą. Dla mnie Sapkowski to niedojebany, skończony janusz o tak silnej kwintesencji januszostwa, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Ja chciałbym móc nadzorować, służyć radą i konsultacją przy przenoszeniu w holiłódzkim stylu, mojej książki, choćby minimalną, jako że chodzi tu o moje dobre imię. W sumie każdy pisarz, który takiego momentu dożył, obserwował lub robił za konsultanta, lub miał nawet jakiś pomysł na "zmianę" czy lekkie "urozmaicenie" ekranizacji, każdy jeden, czy był to G. Herbert, J.K Rowling czy Dick. Dla mnie Sapkowski to nie pisarz, to jebany wyrobnik, a wyrobnik ma wyjebane komu odsprzedaje swoje dzieło i co się z nim stanie, ważne jest to że się "sprzedało". A to że będzie robiło ono kupcowi za alternatywę dla papieru do dupy? Chuj z tym, kesz szeleści i jest fajno.
  9. A co ty, pies, że masz "pańcie?" Co do problemu, kamerka w aucie, bądź dwie na przyszłość się na da. Będziesz miał i pewność i dowód, że to on.
  10. Bo dupa jest od kupczenia w dzisiejszych czasach, więc jak kobita daje, to przeważnie ma coś na względzie, bądź jeśli da, to po prostu próbuje "poczęstowanego" delikwenta naciągnąć na związek, co by czasem ktoś nie pomyślał że jest dajką :D Tak, tak, ach ta logika samic.
  11. Nic nowego nie napiszę, hoduje króliki, jak je dopuszczam, to samica zawsze wpuszczana jest do samca, nie na odwrót. W sumie tyczy się to nie tylko królików, ale i wszystkich zwierzaków hodowlanych. Samiec nie opuszcza strefy swoich wpływów. Czaisz? Jeśli choćby przez chwilę rozpatrywałeś porzucenie tego co masz, miejsc, pracy, ludzi których lubisz i wśród których masz możliwość rozwoju, to bardzo długa droga przed tobą. To kobieta przejmuje nazwisko męża, i jeśli trzeba, to ona rusza i przenosi swoje 4 litery w strefę wpływów samca. Nie na odwrót. Dam sobie przyrodzenie uciąć, wraz z jądrami, że gdybyś podjął decyzję i się wyprowadził do niej, to tam, na obcym "lądzie", z dala i odcięty od przyjaciół, rodziny, znajomych, własnej samczej jaskini, zostałbyś zmanipulowany, wciśnięty pod pantofel.
×

Ważne informacje

Umieściliśmy pliki cookie na Twoim urządzeniu, aby pomóc Ci ulepszyć tę witrynę. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym razie zakładamy, że możesz kontynuować.