Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

Noodie

Samice
  • Zawartość

    40
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

10 Dobra

1 obserwujący

O Noodie

  • Tytuł
    Kot

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta

Ostatnie wizyty

860 wyświetleń profilu
  1. "Pizza" z ziemniakow. Kroimi pare ziemniaczkow (zalezy od wielkosci patelni) na cienkie plasterki, ukladamy na patelni z tluszczem tak, by przykryly dno. Podsmazamy, na gore jajko/szynka/ser, podlewamy lekko woda i dusimy chwile pod przykryciem. Wyglada mniej wiecej tak
  2. @TomZy dzieki. Czytalam juz o takim podziale. Jedyny minus to taki, ze odkladając tylko po 500zl/mieś będę tą kwote zbierac 10 lat Więc mysle, że poprzestawiam sobie troszke te procenty. Na koncie oszczędnosciowym mam jeszcze opcje funduszy inwestycyjnych. Tylko nie wiem czy to ma sens dla takich "szaraczkow" jak my
  3. @catwoman Jestem w stanie zrezygnować na jakiś czas z pewnych rzeczy, jesli w dłuższej perspektywie będzie mi lepiej. Później, na stare lata w takim domku płaciłam tylko podatek + oplaty a to i tak byloby mniej, niż teraz płace na mieszkanie, które nigdy nie będzie moje. Dorabiamy sobie czasem w soboty, pare stów więcej wpadnie, chociaż obowiazki domowe nie zawsze na to pozwalają. A też chcemy czasem odpocząć. I masz racje, wole te pare lat przewegetować, niż brać kredyt, bo to nie wchodzi w gre. @Hayley Autem jezdzimy tylko na jakieś wypady weekendowe/zakupy/do rodziny. Prace mamy tak blisko, że chodzimy pieszo. Dochód pasywny byłby ok, gdybym faktycznie miała co zainwestować, a na razie nie mam. Jedyne pytanie które nadal się pojawia, to jak najlepiej wykorzystać oszczędności żeby nie traciły na wartości leżąc "w skarpecie" ?
  4. Łaczny przychod na dwie osoby dorosle 5300. * Czynsz 820zl z woda, srednio 130zl prad (woda ciepla z bojlera), 35/2miesiace gaz, rata 70 zl, net 40 zl + 30 zl telefon. Srednio ok 1200zl. * Jedzenie - tutaj wprowadzilam najwieksze ograniczenie 800-1000 na miesiac. Duze zakupy raz w tygodniu na targu. Nie kupuje glupot - mieso, sery, warzywa, owoce. Mniej wydac chyba nie dam rady. * Osobne konto oszczednosciowe z kasa nie do ruszenia tj.na emeryture 500 zl * Zwierzory do 100 zl miesiecznie. Nie oddam biedakow do schroniska * Chemie i rzeczy domowe mam jako osobna kategoria do 150 zl. * Ubrania kupuje w razie potrzeby. * Ewentualne wyjscia gdzies na miasto do 100 zl. * Paliwo - ciezko powiedziec, bo lubimy wyjazdy gdzies na szwendanie w gory, spalanie 6l/100km. W razie koniecznosci z wyjazdow mozemy zrezygnowac. * Gdzies tam przewija sie rowniez wizja zakupu opalu, ale po zmianie pieca mam nadzieje ze w 1200zl na rok sie zmieszcze. Chcialabym przez 3 lata zaoszczedzic ok 70 000, po ok 2000/miesiecznie. Pytanie rowniez co zrobic z juz zaoszczedzona kasa? Srednio bym chciala by bank wiedzial ile mam pieniedzy.
  5. Macie jakiś dobry sposób na sensowne wydawanie/oszczędzanie pieniędzy? Ustalacie sobie budżet miesięczny z podziałem ile i na co? Czy jakąś odłożoną już kwote lepiej trzymać na koncie/lokacie/w skarpecie? Chcę oszczędzić pewną (dość duża dla mnie) kwote pieniędzy na inwestycje przyszłościową (mały domek). Dałam sobie na to ok. 3 lat. Oczywiście biore pod uwage pewne zdarzenia losowe, więc może to potrwać i dłużej.
  6. Seriale nie tylko dla Pań

    Polecam Opowieśc podrecznej. Kobiety w Ameryce sprowadzone do roli inkubatorow. Ryje banie niezle.
  7. @wojskowy33 Wnioskujac po Twoich niektorych postach chyba za duzo sie naogladales 50-ciu twarzy Grey'a albo jestes kobieta? Uleglość nie leży mi w charakterze, wiec nie udaje.
  8. Minelo troche czasu od napisania tego tematu. Zastanawialam sie dlugo nad pisaniem tutaj jeszcze czegoś, bo troche sie pozmienialo. Nie - facet nie stal sie nagle panem i wladca :p. "Zmiany" raczej dopadly mnie. Odkad zaczelam czytac forum dokladniej, sledzic wiekszosc tematow - zauwazylam (i to bylo paskudne), że niewiele mnie odróżnia od wiekszości bab. Zaczelam dostrzegać mase shittestow - częśc robiona nawet świadomie dla emocji. Tylko, że wszystkie to ja oblałam, bo facet obracał się dupą i tyle bylo gadki. Staram sie naprawiać swoje relacje z ojcem a nie wykorzystywać go tylko gdy czegoś potrzebuje. Wiem, że moj chłop jakby chciał to znajdzie sobie inną kobiete ( bo to naprawde dobry chłop), a ja już jestem stara więc ciężko byloby z nowa gałęzia ktorej w gruncie rzeczy nawet nie chce. Łobuzy wcale nie kochaja najmocniej Bede nadal czytać, rozwijać się, staram sie medytować i nie nakrecać negatywnymi emocjami. Lubie to miejsce bo mozna poczytać jak żyja inni, dowiedzieć się ciekawostek o swiecie, o facetach, o psychice ludzi. Dzieki :))
  9. Zapiekana kasza jaglana z warzywami i mięskiem 200g kaszy jaglanej 2 cebule 3 ząbki czosnku 1 cukinia 2 papryki 1 marchewka ok 1 kg mięsa - ja użyłam fileta z indyka, ale kurak też może być 0,5l bulionu/rosołu 0,2 l przecieru pomidorowego olej sól, pieprz, wędzona/słodka/ostra papryka, kurkuma, zioła prowansalskie - wg uznania starty ser żółty, cheddar lub parmezan Mięsko czyścimy, kroimy w kostkę, marynujemy w przyprawach, odstawiamy do "przegryzienia" Podsmażamy czosnek, cebulke, dorzucamy mięsko, reszte warzyw rownież pokrojonych w kostke. Smażymy 10 min. Kasze jaglana płuczemy aż - przestanie śmierdzieć:P - poleci czysta woda. Wrzucamy do garna z warzywkami i mięsem taka surową kasze, wlewamy bulion oraz przecier pomidorowy. Doprawiamy Przelewamy wszystko do naczynia żaroodpornego i wkładamy do pierkarnika nagrzanego do 200 stopni na pół h. Następnie zdejmujemy pokrywkę, posypujemy startym serem i zapiekamy jeszcze z 5 minut. Nie jestem wielką fanka kaszy jaglanej ale danie wyszło treściwe i bardzo smaczne.
  10. Seriale nie tylko dla Pań

    Wrzucaja własnie 3 sezon The Fall - calkiem ciekawy serial o seryjnym mordercy z Belfastu. Szkoda, że po tak dlugim czasie od poprzednich sezonow bo duzo pozapominalam. Super klimat, mam nadzieje ze utrzymaja poziom. Miło zobaczyć 50 twarzy geja (Jamie Dornan) w zupełnie innej roli. Zagral świetnie, wiec jest dla niego nadzieja - jak dla Matthew Mcconaughey'a, on tez był długo kojarzony tylko z komediami romantycznymi. Z nowosci jest rowniez Westworld ale to akurat wg mnie nie ma klimatu, przynajmniej do tej pory.
  11. @greturt dzieki, za ochrzan. Myslisz jednak ze jest mi łatwo? Że uważam ze zmienie sie tak od ręki, ze powiem sobie ze od jutra bede innym czlowiekiem. Wiem, ze tak nie bedzie, ze cos zawsze jest kosztem czegos. Nie wiem czy w ogole uda mi sie cos w sobie zmienić, przypuszczam ze moj "wzorzec" jest pewnie nie do ruszenia. Ale jakie mam wyjscie? Fakt nie chce byc sama, ale tez nie jestem 10/10 zeby oczekiwac niewiadomo czego. Mam wszystkim walnac bo facet mnie za wlosy nie ciagnie (choc w sumie czasem cignie :p)? Nie zaryzykuje. Druga opcja to spiecie posladkow i proba pracy nad soba. Chociaz nie mam pewnosci, ze sie uda. To strasznie boli. Ta swiadomosc ze nie moge przewidziec konsekwencji. Moze masz racje, moze tylko chce sie wygadac i nic z tego nie bedzie. Ale ja chce sprobowac zawalczyc o sobie, bo dawno nie zobilam nic zeby samej ze soba zylo mi sie lepiej. Siedze wiec i szukam jakis wskazowek i rad, jakiejs przestrzeni dla siebie, staram sie zrozumiec co moge zmienic a co jest we mnie juz zakorzenione. Chce znalezc sobie jakies zajecie takie tylko dla mnie, jakies hobby, bo to co kiedys mnie cieszylo juz zniknelo. Nie chce wylewac calego żalu na faceta. Nie chce tez marzyc o innym, bo skad mam wiedziec czy inny tez by mi po czasie nie pasowal? Na jakiej podstawie mam zaryzykowac? Jedna pewna rzecz to to ze rozstanie nie wchodzi w gre. Może jestem egoistka, moze obudze sie z reka w nocniku i bede żałować ze nie zrobilam tego, co mi radziliscie. Wtedy poniose za to pelna odpowiedzialność. Druga rzecz jest taka ze nie chce byc nieogarem cale zycie, nie rozumiec siebie, wymagac od kogos ale od siebie nie. Rozumiem, ze wychowujac sie w takiej a nie innej rodzinie mam pewne rzeczy zakodowne (np sklonnosci do samodestrukcji, bo w gruncie rzeczy moj ojciec jest teraz najbardziej zniszczony z Nas wszystkich) I w gruncie rzeczy nie pisze tego dla Was, bo kazdy ma swoje problemy, tylko zeby miec jakis dowod na przyszłość.
  12. Skoro wszystkie baby to manipulatorki to za bardzo nie odbiegam od stereotypu, wiec chyba nie ma tak zle gorzej z ta psychopatka Ojciec byl raczej niszczony przez swojego ojca alkoholika i jeszcze wiekszego terroryste. Moj terroryzm za czasow doroslego zycia wyszedl ze mnie tylko raz o ile pamietam, ale siegnelam wtedy dna. To bylo jednak nie w tym zwiazku i obiecalam sobie ze nigdy więcej tak sie nie zachowam i od tego czasu (z 3-4 lata) nie popadam w tak skrajne emocje. Ale bylam mloda i glupia, teraz jestem tylko glupia i nie chce chama, a jak chce podswiadomie, to i tak do tego nie dopuszcze.
  13. @oświecony przypuszczam, ze to samo. Mialam kiedyś takiego typowo wg mojego wzorca i tez bylo zle, wieczne chustawki nastroju mnie wykanczaly. Nie potrafilismy ze soba wytrzymać. Jak sie tak teraz zastanowie, to jak mieszkalam jeszcze z rodzicami, to nie raz słyszałam ze jest taka sama terrorystka jak ojciec. Oczywiscie zaprzeczalam, ale chyba cos w tym jest. Wczoraj sie troche pocharatalismy i w koncu mi chlop powiedzial, ze czasem sie ze mna zgadzal, tylko zeby miec spokój, ze nie chcial fochow. Ktos mi tu juz o tym pisał. To wszystko powoduje, ze nie wyobrazam sobie sie rozstac i nie zyc z nim, tylko z kims innym.
  14. Seriale nie tylko dla Pań

    @greturt To Wayward Pines wyglada klimatycznie, pojdzie na pierwszy ogien. Czy drugi sezon Fargo jest rownie dobry jak pierwszy?
  15. Chyba chęć zagryzienia mnie za taki numer To dopiero jest manipulacja. A po drugie, ja nie chce z innym Wnioski mam takie, że faktycznie poprzewracało mi sie w tylku:P, że sie nudze i szukam dziury w całym. Zajmę się więc sobą, ogarnę się, będę intensywnie szkolić psa (bo to frajda), experymentować w kuchni. Dzięki wszystkim Panowie Moderatorzy, myślę, że można zamknąć temat
×