Jump to content
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

piti

Użytkownik
  • Content Count

    26
  • Donations

    0.00 PLN 
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

34 Świetna

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

182 profile views
  1. Najtrudniejsze teraz przed Tobą. Nie rozpamiętuj tego co było, jakie inne okazję Ci się przytrafiały to już przeszłość. Tego nie ma i już nie będzie. Skup się na sobie, poznaj samego siebie. Zaakceptuj to jaki jesteś, odkrywaj swój potencjał. Ja po swoich związkach i czytaniu forum nauczyłem się tego, że swoje szczęście, swój potencjał umieszczałem w innych. Rozumiesz? Dziewczyna/ukochana była najważniejsza, robiłem wszystko, żeby była najszczęśliwsza na świecie, prawie w ogóle nie wymagając nic w zamian. Zdałem sobie sprawę jaki ja głupi byłem. I to właśnie teraz gdy już jesteś, albo będziesz singlem to będzie Twoja szansa, żeby iść do przodu i odkrywać nowe i nieznane. Prawdziwego szczęścia nie da Ci żadna kobieta, tylko Ty sam. Po 10-14 latach powiedziała Ci na odchodne "teraz sobie odpocznę", to zadaj sobie pytanie, czy za kimś takim chcesz tęsknić? Powodzenia
  2. Dorzucę swoje 3 grosze. We wrześniu kończę 29 i tak samo jak Ty mieszkam z rodzicami. Moja siostra (z córką) też z nami mieszka, a jest o wiele lat starsza. Tyko, ze ona na piętrze i ma całe mieszkanie, a ja na dole tylko pokój. Mam stałą pracę i nie zarabiam wcale kokosów, ale pomału moja pensja rośnie. Wyprowadzanie się na siłę do wynajętego pokoju, czy kawalerki kompletnie mi się nie opłaca i nie widzę w tym żadnych korzyści. Moim rodzicom to nie przeszkadza, mi to nie przeszkadza. Więc co jest w tym złego? Bo ktoś powie, że w tym wieku powinienem na swoim mieszkać? A niech mówi, ale życia za mnie nie przeżyje. Są też inne plusy, bo mogę pomagać rodzicom w pracach fizycznych na podwórku, dorzucać się do rachunków i zakupów. Więc nikt w tej sytuacji nie traci. Nie mam teraz dziewczyny i nie ma zamierzam mieć. Jak miałem to nigdy żadnej to nie przeszkadzało, nawet tym co były tylko na chwilę. Do tego kilku znajomych, moich rówieśników również mieszkają z rodzicami i normalnie pracują. Niby wmawiano nam, że trzeba znaleźć tą jedyną ożenić się z nią i spłodzić kilka bąbelków. Tak samo powinno się szybko wyprowadzić z rodzinnego domu i zbudować własny. Wiesz co? Huja powinno. Zadaj sobie pytanie, czy przeszkadza Ci mieszkanie z rodzicami,ale przeszkadza Tobie i czujesz wewnętrzną potrzebę zamieszkania samemu i wtedy będziesz szczęśliwszy, czy kierujesz się reakcją innych i to co powiedzą na ten temat? To też może zależeć od Twoich relacji z rodzicami. Moje relacje z rodzicami są spoko i nie miałbym problemów z przypadkowo laską wrócić z imprezy do mnie na bara bara. Raz, że i tak by nic nie słyszeli, bo chrapią jak cholera ;d A dwa, że są świadomi, że ludzie tak robią. Ludzie zawsze będą gadać i mają do tego prawo, a my mamy prawo mieć ich zdanie w dupie.
  3. Nigdy. Maseczki nie chronią przed wirusem, tylko przed mandatem...
  4. Zanim koronawirus wparował do Polski to na tinderze cisza. Ale jak już wpadł z wizytą to nagle 3 wiadomości od różnych pań: "Jak tak kwarantanna?" "Zrobiłeś zapasy ryżu?"
  5. Szczerze, nie zapaliła Ci się czerwona lampka, że kobieta piszę o 2 nocy do obcego faceta, żeby ten wpadł do niej na chatę? Co to za portal? Sympatia, Erodate, Datezone, albo Tinder? P.S. też jestem z Trójmiasta, może przetestujemy ją czy kolejny raz wystawi?
  6. Tak, miałem podobne przeżycia. Bylem bialorycerzem i jak wspominam niektóre zachowania to aż mam dreszcze. Najważniejsze jest to, ze zidentyfikowałeś swój problem i zacząłeś działać (psycholog). Również korzystam z terapii i to mi pomaga. Czytaj forum, bo to też pozwala spojrzeć na kobiety z innej perspektywy. I musisz uzbroić się w cierpliwość, bo zmiany będą przychodzić długofalowo. Tak samo jak Ty bracie byłem i nadal jestem wrażliwy i też brakuje mi momentami asertywności. Ale widzę zmiany w porównaniu z poprzednimi latami i krok po kroku staję się osobą, która coraz bardziej potrafi wyrażać swoje zdanie i emocje. I w 100% zgadzam się z @azagoth najpierw zaakceptuj sam siebie i naucz się byś szczęśliwy sam ze sobą.
  7. A co wtedy Ty zrobisz jak mi tego nie udowodnisz?
  8. Przyjmuje zakład. Oskarżasz mnie to udowodnij to.
  9. Co do takiego treningu to szacunek dla niego, że próbował. Może wyglądało to komicznie, ale kto tak nie miał? W pewnym momencie wyglądało to mega strasznie, gdy gadał z Tą laską, co miała chłopaka i wyglądało to mega nachalnie. Szkoda tylko, że musiał za to płacić jakiemuś "specjaliście". Taki trening można samemu wykonywać w różnych miejscach. Niekoniecznie trzeba to robić z pięknymi kobietami, ale wystarczy zagadać z ekspedientką w sklepie (w każdym wieku), na tym też można poćwiczyć pewność siebie. Czyli coś więcej niż "Dzień dobry" "Poproszę dwie bułki" "Do widzenia" Co proszę? To, ze jestem tu krócej to mam się z Tobą zgadzać, bo jesteś tu dłużej, masz więcej plusów i komentarzy? A każdy kto się z Tobą nie zgadza to fejk, lewak czy inny huj? Wnioskuję, że bardzo lubisz oceniać ludzi, których w życiu nie widziałeś. Siedzisz tu na forum? Masz chujowe życie. Takie to stereotypowe podejście.
  10. Skąd masz taką wiedzę, że 99% ma nudne życie? Na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski? Sorry, ale takie gadanie jest mega płytkie. Opowiedz nam o swoich pasjach i zobaczymy, czy masz fajerwerki w życiu, a może jesteś nudny. Ocenimy, tak samo jak Ty oceniasz teraz nas. Większej bzdury nie czytałem. Jak ktoś lubi sporty ekstremalne, a inny grać w szachy to znaczy, że jeden ma pasję, a drugi nie ma, ponieważ wg innych to gówno? Od kiedy przeglądając to forum ma świadczyć o chujowym życiu? Mam wrażenie, że teraz starasz się udowodnić nam, że jesteś lepszy, masz lepsze pasję. Nie wiem na jakiej podstawie to robisz, wyruchałeś więcej lasek?
  11. Jak pójdziesz na ten masaż, to potem Twoja żona zrobi Ci z dupy jesień średniowiecza. "Ja Cię namawiałam?" Cytując klasyka "It's a Trap!"
  12. piti

    Bad Boy

    Ja obejrzałem i takie 5/10. Niczym się nie różni od poprzednich jego filmów. Niektóre sceny żenujące. Chociaż przed filmem pokazali pełny zwiastun "Small Word", czyli nowego filmu Vegi. Naprawdę ta zapowiedź zrobiła na mnie wrażenie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.