Jump to content

SzatanK

Starszy Użytkownik
  • Posts

    10,622
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    16
  • Donations

    0.00 PLN 

SzatanK last won the day on December 5 2022

SzatanK had the most liked content!

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

77,102 profile views

SzatanK's Achievements

Podpułkownik

Podpułkownik (17/23)

10.9k

Reputation

  1. Na tyle ile Ciebie znam to masz styl bezpieczny raczej @Amperka Dzięki @meghan A tu link jak rozpoznać styl bezpieczny. https://lumine.me/blog/seksualnosc/bezpieczny-styl-przywiazania
  2. Niezależnie od stylu, jeżeli jednostka nie zauważa swoich wad, nie próbuje ich korygować, nie konfrontuje i nie robi choć małych kroczków, nie ma samo refleksji, obwinia innych o wszystko, nie widzi że samemu ma deficyty to obojętnie czy to DA, AP, FA relacja nie ma prawa być zdrowa. Ty przebywając z taką jednostką samemu zachorujesz. SA stają się przy DA - AP. Przy AP przejawiają po czasie więcej cech DA itd. Sam oceń, myślę iż będziesz lepszym sędzią 😉 "Piekło, jakim jest lękowo-unikające przywiązanie": Jest dość rzadki, ma go tylko około 2% ludzi. Podobnie jak wszystkie niepewne style przywiązania, jest to nieświadoma strategia przetrwania traumy we wczesnym dzieciństwie (1-2 lata). Powstaje, gdy dziecko nie jest w stanie opracować spójnej strategii, która zaspokajałaby jego potrzeby i często jest wynikiem nadużyć. Łączy w sobie najgorsze cechy stylów przywiązania Lękliwego i Niechętnego-Unikającego i prowadzi do zagmatwanych i sprzecznych zachowań. Desperacko pragniemy miłości, a jednocześnie boimy się bliskości. Mamy tendencję do rzutowania naszego przerażenia na partnera i myślimy, że gdyby był po prostu inny, to czulibyśmy się bezpiecznie. W końcu przyciągają nas ludzie, którzy mają problemy, ponieważ czujemy się znajomo, a następnie spędzamy cały nasz czas próbując ich naprawić w nadziei, że sprawią, że poczujemy się bezpiecznie. Ta strategia nie działa, pozostawiając nas w poczuciu bezradności, wyczerpania i urazy. Nasi partnerzy czują się atakowani i czują, że nigdy nie będą dla nas wystarczająco dobrzy. Dewaluujemy siebie (jak w przypadku stylu Dismissive-Avoidant), a także dewaluujemy innych (jak w przypadku stylu Anxious) - "Ja nie jestem OK / Ty nie jesteś OK". Czujemy się chronicznie niegodni i niekochani, ale możemy też być bardzo krytyczni wobec partnera, aż do pogardy. Nasze relacje są niestabilne (w bardzo frustrujący, mylący sposób, nie możemy odejść, ale nie możemy zostać). Związki kojarzą nam się z dezorientacją, bólem, strachem, nieufnością i bezradnością. Czujemy też, że nie możemy bez nich żyć. Miotamy się, jesteśmy gorący i zimni, a w relacjach zachowujemy się sprzecznie. Nie wiemy, kiedy się zbliżyć, a kiedy oddalić, co jest mylące zarówno dla naszych partnerów, jak i dla nas samych. Nigdy tak naprawdę nie możemy zadomowić się w żadnym związku i zrelaksować, ponieważ po prostu nie czujemy się bezpiecznie. Wchodzimy w uwikłane i współzależne relacje, ponieważ ustalanie granic może wydawać się obce, a nawet niebezpieczne, i bardzo trudno jest poprosić o to, czego potrzebujemy, a nawet zdać sobie sprawę, że mamy potrzeby. Mamy poczucie winy i wstydu oraz wiele emocjonalnych wyzwalaczy. Często czujemy się przytłoczeni i po prostu znikamy na jakiś czas. Plusy: Ale dlaczego ktokolwiek miałby chcieć być z kimś tak popieprzonym!? Cóż, mamy też pewne zalety. Jesteśmy bardzo skupieni na innych ludziach, więc możemy być bardzo uważni, spostrzegawczy, obecni w rozmowach i wyłapywać szczegóły, które sprawiają, że ludzie czują się postrzegani. Lubimy badać ludzkie zachowania i potrafimy być bardzo wnikliwi. (Co jest mieczem obosiecznym, ponieważ sprawia, że nasza krytyka jest bardziej złośliwa). Nie mamy granic i nieustannie czujemy się winni, więc dużo dajemy. Wiele przeżyliśmy i potrafimy być bardzo odporni i dobrzy w sytuacjach kryzysowych. Bardzo zależy nam na słabszych, sprawiedliwości społecznej i bólu innych ludzi. Jesteśmy o wiele bardziej wyczuleni na potrzeby innych niż własne. Ogólnie rzecz biorąc, jesteśmy dość akceptujący i otwarci na wszelkie problemy, ponieważ wiemy, że nie jesteśmy tymi, którzy osądzają. Musieliśmy wcześnie dorosnąć i mamy tendencję do nadmiernej odpowiedzialności. Ponieważ musieliśmy przetrwać w otoczeniu szalonych ludzi i nauczyć się szukać kontaktu wszędzie, gdzie tylko mogliśmy, możemy być bardzo czarujący, charyzmatyczni, towarzyscy i zdolni do łączenia się z wieloma różnymi ludźmi, gdziekolwiek się znajdują. Pragniemy głębokich i autentycznych więzi i natychmiast chcemy się tam udać. Także, nie wiem @Mesengan jak uważasz Źródło: The Hell that is Fearful-Avoidant Attachment (and How to Heal It) – Joy Ninja Ale ja bym obstawiał, że jednak trzeba się leczyć bo inaczej nie ma szans na zdrową relację, komunikację, intymność itd niezależnie od tego, który z niezdrowych stylów się przejawia.
  3. “Forgive me lord for I have simped” 😆

  4. Tak. Ciężko jest być obiektywnym we własnej sprawie. Jednak wydaje się, że praca nad swoim wnętrzem przyniosła rezultaty. Choć nadal wiele przede mną.
  5. Moim zdaniem rady, bazujące na kolejnych manipulacjach to trochę tak jakbyś wymiotował z przejedzenia i by radzono byś sobie czegoś jeszcze dojadł są błędne z tego względu, że uczą Cię sztuki manipulacji i braku szczerej intencji do obiektu Twoich westchnień. Ty sam nie byłeś szczerym i Twoja intencja również nie była szczera. Dlaczegom więc obrażać się, że kogoś poznała? Tym bardziej prawdę mówiąc, to nie Twoja dziewczyna i ma prawo robić co chce - niezależnie od tego czy nam to się podoba czy też nie. Zwróć uwagę, że jeżeli już brać logikę, której użyłeś w gruncie rzeczy go zdradziła z Tobą. Zachęcam do poczytania o nice guyach oraz temat, który podsunąłem również może Ci się przydać Twoim zadaniem jest nauczyć się sztuki oderwania, kontroli emocji, braku manipulacji i bycia facetem, skoncentrowania na sobie i szczerości oraz mówienia o swojej intencji. Zachęcałbym również zerknąć na swoją relację z bliskością. Budowanie relacji w taki sposób jest fatalne, ponieważ łatwo o brak porozumienia, złe wyobrażenia, nietrafne wnioski no i na dodatek takie coś jest niebywale uzależniające jak sam już wiesz i tego doświadczasz. Przeproś za swoje zachowanie jeśli Ci na niej zależy i napisałeś o jakieś słowo za dużo (wzięcie odpowiedzialności za błędy), wrzuć na luz i ciesz się kontaktem z nią ale póki się nie spotkacie to bazujecie na wyobrażeniach i często mylnych wnioskach Czy ona również mogłaby nie napisać czegoś podobnego, że czuje się oszukana lub, że była oszukiwana? Poczytaj o nice guyach. Będzie dobrze ale musisz wykonać trochę wewnętrznęj pracy. Aha i na pocieszenie jeszcze coś. Wierz mi, że ona również ma swoje za uszami i musi popracować nad sobą. Żadnego z was to nie ominie. Zdrówka.
  6. @Mesengan Nie, ja z nikim nie byłem w żadnym związku. Nigdy nie uważałem się za godnego "wystarczającego". Mój styl to połączenie DA i AP lub AP. Ciężko mi jednoznacznie ocenić, bo tu chodzi do głosu współzależność. W moim przypadku to ja nawet w związku ze samym sobą nie byłem. Nie, nie byłem w związku DA, aczkolwiek z moją dysfunkcją do DA mnie ciągło oraz do osób emocjonalnie niedostępnych.
  7. Tak mam sprytny tekst. Umów się, zobacz jak będzie i nie będziesz potrzebował oszukiwać i głuwkować nad tekstami, które mają coś od kogoś wydobyć. Oznajmisz o swoich intencjach a ona o swoich. Niezależnie od wszystkiego nie manipuluj tylko bądź szczerym. To co przeżywasz jest używane w kasynach i innych hazardach stąd jest to strasznie uzależniające, szczególnie dla osoby, która ma nie wiele pod kontrolą swoich emocji, stąd raczej bracia Ci nie pomogą zrozumieć to czego aktualnie doświadczasz. Trzymaj się i pamiętaj o tym by próbować przenieść relację na bazę relala. Inaczej stracisz i czas, i relację i swoją godność. Pozdro.
  8. Przerabiałem. Forsować spotkanie i nie budować relacji na bazie wirutala tylko zaryzykować i się spotkać. Przy okazji zostawiam odnośnik, bo może Ci się przyda. Pozdro.
  9. @Mesengan Hejka. Możliwość jest ale trzeba liczyć się z tym, że dana osoba stanie się zimna w naszą stronę, można zapomnieć o emocjonalnej bliskości i intymności. Relacja będzie działać tylko bardziej na stronie intelektualnej/powierzchownej o ile w ogóle można tu mówić o normalnym działaniu relacji. Jako osoba, która ożeniła się z DA w relacji małżeńskiej będziesz ale będziesz miał poczucie, że jesteś ale sam. Unikający zwyczajnie nie są w stanie tolerować zdrowej intymności, komunikacji, rozwiązywania problemów tylko będą stosować stonewalling, gaslighting i wszelkie metody, które będą sprawiały że relacja będzie nabierała dystans. Im bliżej będziesz, tym większy dystans otrzymasz - finalnie staniesz się wrogiem i najmniejszym priorytetem, bo zwyczajnie staniesz się najbliższej sercu osoby unikającej, czyli dostaniesz zimność i obojętność. Ich styl Cię im obrzydzi (chodzi o ochronę i taka jednostka, jej system nerwowy ją chroni) Ile czasu potrzeba? Czytałem o 3 do 5 lat ale nie mam pewności, no i wiele zależy od inwidualności. Może rok by wystarczył dla kogoś zawziętego. Jednak unikający muszą sięgnąć absolutnego dna by chcieć się zmienić a i nawet wtedy nie bardzo będą widzieć problem w sobie tylko w innych. Zwyczajnie element samorefleksji jest u nich prawie nie istniejący w związku z tym trudno o zmianę oraz problem tego stylu jest taki, że bazuje on na sabotazu intymnych relacji ze sobą i innymi. Nie polecałbym małżeństwa z osobą ze stylem unikającym, która realnie ale to realnie nie będzie chciała się zmienić. No i kolejna sprawa unikający praktycznie/prawie nigdy się nie zmieniają. Jeżeli już taka osoba weźmie ślub i się zdecyduje na relacje z DA to musi liczyć się z chodzeniem na paluszkach, brakiem autetyczności, poczuciem byciem samemu w relacji, nie można liczyć na drugiego w czasie kryzysu i najgorsza będzie nie pewność, że nie wiesz czy to już właśnie teraz styl zabierze uczucia tej osoby w naszą stronę, czy to może stanie się za miesiąc. Co tym samym karmi styl lękliwy. Generalnie nieleczony unikający nie nadaje się do relacji. Z tego względu, że do relacji trzeba intymności a takie jednostki mają fobie i odczuwają paniczny strach w tym względzie. Stąd tylko i wyłącznie poziom powierzchowny będzie akceptowany a nie głęboki. Zdrowa jednostka nagrodzi większą intymnością swojego partnera i pogłębieniem relacji - unikająca będzie się wycofywać i "karać" w pewnym sensie swojego partnera za próby zbliżenia. Począwszy od traktowania ciszą po nawet jakieś zdrady. Styl DA bazuje na antyrelacyjności i sabotażu, relacji które zaczynają budować intymność większą niż poziom powierzchowny. Co za tym idzie, trudno jest budować z taką osobą coś konstruktywnego/zdrowego i niestety ale nie rekomendowałym brania ślubu z kimś kto boi się odrzucenia i za wczasu odrzuca nas na samym starcie. DA chcą kochać i być kochanymi ale to czego pragną równoczeście się tego obawiają jak diabeł święconej wody. DA, który aktywnie się leczy i, jeśli kochałbym tą jednostkę to mógłbym spróbować budować relację ale ślub tylko i wyłącznie jeśli DA byłby zdrów - moim zdaniem. Pozdro.
  10. Usunęła mnie ze znajomych, także temat załatwiony Póki co z tego co widzę babka sobie żyje, także wychodzi na to, że jest ok. Sprawa rozeszła się po kościach. Zauważyłem, że osoby toksyczne nie lubią gdy przedstawia się, że ich zachowania mają konsekwencje. Jej twarz, mina, wyraz twarzy chyba zostaną ze mną do końca życia, a w szczególności lekcje, które przyniosła. Zarzuty z jej strony, że nie jestem ekspresyjny i, że trzymam wszystko w sobie są a propo też ciekawe w stosunku do tego jak na forum jestem odbieranym. Tak jakoś mi się jeszcze przypomniało na koniec. No nic, dzięki za uwagę i pomoc. Archwium X. Sprawa jest zamknięta.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.