Jump to content

eknm2005

Użytkownik
  • Content Count

    288
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

311 Świetna

About eknm2005

  • Rank
    Starszy Szeregowiec

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ja nie. Dla mnie to szok co w komentarzach wyczytałem - niektóre teksty jak na tym forum. Zdarzały się czasem tytuły tematów na wyborczej w stylu "PiS służy narodowi" czy "Kościół walczy z pedofilią" by przyciągnąć uwagę i potem pojechać w nich jeszcze bardziej (znaczy na odwrót jak temat sugeruje). Przeglądam często wyborczą /WO i za taki tekst to chyba autor/ka wyleci z roboty - no chyba, że w pozostałej części tekstu jest już po ich "normalnemu".
  2. https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,26959490,mezczyznom-nie-wypada-zalic-sie-na-dyskryminacje-ich-plci.html#weekend#S.W-K.C-B.2-L.1.duzy Jak na przyzwoitego człowieka nie mam prenumeraty w tym pisemku dla narodu tubylczego, więc tylko urywek przeczytałem. Do rzeczy: Mężczyźni giną na wojnach, chłopaki też płaczą, a w komentarzach teksty, że feministki pożrą autora tekstu. To chyba pierwszy jeździec apokalipsy. Albo niedługo MGTOW będzie w mainstreamie. Albo... ziemia, halucynacja, hemoglobina, dwutlenek węgla- taka sytuacja! J
  3. Heja, Z racji, że sporo na tym forum pomocnych dusz obeznanych z programowaniem, zgłaszam się z prośba o pomoc przy zadaniu jakie mam do zrobienia. Nie chodzi mi o samo rozwiązanie, bo aż takim lamerem nie jestem i chcę się przede wszystkim czegoś nauczyć. Mam do zrobienia implementację algorytmu - dajmy na to RMSprop (nie jest to dokładnie ten algorytm, ale podobny, jak będę wiedział jak go zrobić to i z moim sobie poradzę). A więc do rzeczy: 1) próbowałem zrobić go z keras/tf ale już mi odwala po tym jak konsola wysrywa co chwilę nowy rodzaj b
  4. No właśnie nie. Autor napisał, że na studia wypchnęli go rodzice. Więc trudno mówić o jakimś jego planowaniu. A nawet jakby sam zaplanował, to w tym wieku się jeszcze tyle błędów popełnia i zazwyczaj nie wie o co chodzi. Inaczej mówiąc, nie każdy się wychował w rodzinie z "wartościami", gdzie rodzice nauczyli o co chodzi w życiu. Ja grubo ponad 30 lat się uczę a dalej nie jestem biegły. Jasne, że praca na kasie to nie "kariera" i można się pogrążyć bez planu na przyszłość. Jak ładnie napisała @Amperka (już usunięte, biedna samiczka ) - można i liczyć, że wszystko
  5. W c.v. możesz sobie wpisać prawie tylko co zechcesz... lub tak samo ukryć. A jakieś wskazówki dla autora tematu, czy tylko sławetne "jesteś zwycięzcom" i "na pewno Ci się uda zdobyć co tylko chcesz - wystarczy uwierzyć w siebie" coachu @Imiennik . Z chęcią i ja wysłuchałem konkretnej porady co i jak. Może sytuacja się tak zmieniła przez dobrą zmianę, że jest już raj i czas wracać. Bo takich porad ogólnych to i ja dostawałem setki. A potem się okazywało, że gość co mi to mówił to mu "wujek" załatwiał robotę na czymś lepszym jak kasa w biedrze. A ze znajomych b
  6. Jak potrzebujesz pracy na tę chwilę to praca na kasie w biedrze nie jest jak dla mnie żadną ujmą. Komentarze w stylu, że praca na kasie to siara czy byś miał swoją godność możesz olać. To znaczy miej ambicję i się staraj, ale takie są realia w PL. Jeszcze jak jesteś z małej miejscowości to pewnie Twoje szanse są zmniejszone o jakąś połowę lub więcej. Zależy też jak podchodzisz do pracy fizycznej i czy możesz pozwolić sobie w robocie by się trochę przemęczyć / robić długie godziny. Może szkoła policealna? Zazwyczaj trwa 1-2 lata i można ją robić weekendowo +
  7. Bierz poprawkę, że nie mieszkam w Polsce. Kilka luźnych myśli. 1) Robienie przyzwoitych studiów (a ekonomia się chyba do tego zalicza) a potem praca na kasie w biedronce jest trochę jakby przekreśleniem ostatnich Twoich paru lat życia. Czyż nie? 2) Znalezienie pierwszej roboty jest niemal zawsze dla każdego trudne. 3) Jak już się zdecydujesz na pracę na kasie to miej dobre nastawienie. Każda robota to tylko robota. Lepiej mieć jakąś własną kasę i gdzieś pójść coś robić, niż siedzieć w domu na czyimś utrzymaniu. 4) Nie wiem jak jest z zarobkami w PL, ale w UK na kasie
  8. Tak, ma rację. Kurz istnieje. Tak samo jak czajniczek Rusell'a. A nawet jedno z drugiego wynika i potwierdza. Udowodnij mi, że się mylę.
  9. Często się przewija na forum wątek, że Polacy to smutasy nie umiejące się z niczego cieszyć. "Paczając" na ilość tematów w tym... temacie (lubie masła maślane!), pomyślałem, że jest moją powinnością podbić ten licznik. Tak więc, jestem dziś hepi, ponieważ po dwóch miesiącach udało mi się w końcu dokończyć propozycję tematu pracy magisterskiej! Jak na osobę co jest nie-dobra i niezbyt kumata z jenzyk inglisz (bo o polskim to już nawet nie wspomnę) - udało się! 8 stron/4000 słów w tym dziwacznym języku, a na dodatek nawet podobno ma to ręce i nogi. Także jeszcze t
  10. Bezrefleksyjna formułka? Ja to widzę raczej jako akceptacja istnienia drugiej osoby. No to chyba oczywiste, że jak ktoś zadaje takie "pytania", nie oczekuje, że mu się wypłaczesz i zdasz relację z ostatnich 10 lat... Czy UK czy PL kogo to obchodzi (Twoje życie/zmartwienia), nie licząc Twoich najbliższych. W PL większość ludzi traktuje z kolei innych jak duchy i albo jesteś ziomkiem/masz z kimś jakąś relację albo w ogóle nie istniejesz.
  11. Odpowiedziałbym w ten sposób, że wzrost nie tego, za to waga jest OK
  12. Ciekawa teoria, z którą się nie zgadzam. Koleżanka z Zambii o swoim kraju: ogólnie bieda, ale ludzie są szczęśliwi. Brak pośpiechu. Nikt nie goni za szczęściem na siłę. Kosowo: nie lubią Serbów, polityka to jedno wielkie bagno, bieda w kraju, ale ludzie są życzliwi do siebie jak są podobni (czyli są z Kosowa i muzułmanie). Włoszka (z Sycylii = południe Italii = bieda): każdy żyje w swoim tempie, ludzie są przyjaźni do siebie. To tylko dziewczyny z najbliższego mojego otoczenia w pracy. Każda z nich ogólnie zadowolona. Na korytarzach/ulicy co jakiś czas się
  13. Dlaczego zdrady a nie zdradę? Jeden raz się nie liczy? Oczywiście, czepiam się słówek, ale cóż mi innego pozostaje. Z jednej strony mieszkam w UK i kultura "I believe you" jest mi znana i (czasami) lubiana, ale z drugiej słyszałem co nieco o solidarności "jajników" oraz "nie wierz nigdy kobiecie". Jak zauważyłaś, jaki jest sens zakładania tematu do randkowania, jeśli nie jesteś sam/a zainteresowany/a taką działalnością. No chyba że użytkowniczka deomi rzeczywiście jest "szczupłą blondynką" w średnim wieku o gołębim sercu:
  14. Przecież jest wyraźnie napisane, że Czyżbyś jako kobieta coś podejrzewała u jednej z Twoich sióstr? Oddziaływanie tego forum na podświadomość, czy znajomość kobiecej natury? Oto jest pytanie!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.