Jump to content

I1ariusz

Użytkownik
  • Content Count

    397
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    0.00 PLN 

Community Reputation

492 Świetna

3 Followers

About I1ariusz

  • Rank
    Kapral

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

1,305 profile views
  1. Nie rozumiesz co oznacza dogmat o nieomylności Papieża. Dogmat nieomylności jest dogmatem straży innych dogmatów wiary. To o czym ty mówisz to są zupełnie nieadekwatne przykłady. Nie wiem czy Papież nazwał Jerozolimę raz świętym miastem, a raz nieświętym miastem, ale ten przykład jest dość komiczny. Najlepsza z tego wywodu jest ta teoria. To jest "teoria" naukowa? Trochę tutaj mieszasz u siebie myślenie magiczne, przesądne z racjonalnym. Hiszpanie tępili Azteków - niewątpliwie "wspaniałą" cywilizację, w której każdy z nas chciałby dzisiaj żyć. Powiedziałbym, że niewola Hiszpanii
  2. To masz tutaj jakieś magiczne i starotestamentowe myślenie. Nie wydaje mi się, że z Ewangelii wynika, że stojąc w słusznej sprawie koniecznie będziesz święcił triumfy. Nie na ziemi w każdym razie. Poza tym masz przykład wojen, w których zbrojnie jednak kraje katolickie wygrywały. Tu nie ma nigdzie napisanej zasady, że masz wygrywać wszystkie wojny. Zwłaszcza, że faktycznie niektóre mogą być pod sztandarem Boga tylko nominalnie. To, że był sytuacje gdy kraje katolickie wygrywały i przegrywały nie świadczy o tym, że KK nie jest Kościołem Chrystusa. Papież Franciszek nie odz
  3. Koledzy problem nie tyle jest w Papieżu co w tym, czego KK naucza. Macie osobiście na to brak zgody i stąd szukanie argumentów, że w KK to hipokryzja, że zboczeńcy, że wojny z innymi wywoływali. Pal licho, że islam na setki lat przed pierwszą krucjatą zbrojnie podbijał i siłą nawracała największe miejsca kultu chrześcijańskiego i kraje chrześcijańskie, że protestanci również prześladowali katolików - choćby w Niemczech czy Anglii, że pierwszych chrześcijan prześladowali przecież żydzi i rzymianie, że w czasach inkwizycji torturowanie było metodą śledczą również świeckich sądów (hermeneutyka),
  4. Odpowiem na kilka poniżej z perspektywy katolickiej i osobistej. To co tutaj piszę nie jest jednak żadną pewną wykładnią Kościoła Katolickiego. Mogę się mylić w pewnych kwestiach. Raczej nie ma to większego znaczenia. W ST jest mowa o Mesjaszu, który "nie miał wyglądu by się nam podobać". Katolicyzm i większa część protestantów tak właśnie utrzymuje. Bierze się to z wielu rzeczy i część sugestii jest w samych Ewangeliach, np. gdy Jezus mówi: "Zanim Abraham był JA JESTEM", co jest odniesieniem do tetragramu czyli imienia, które Bóg podaje Mojżeszowi: Jestem, który
  5. Jedno z doświadczeń u mnie: zagadałem do dziewczyny wychodzącej z Kościoła, którą zagadałem kilka lat wcześniej z autobusie. Poznałem ją bo od czasu do czasu myślałem co się z nią stało. Okazuje się, że mieszka w mojej okolicy. Dość dziwne doświadczenie: dziewczyna jakby zamknięta, ale w momencie gdy zagadałem uruchamiała tryb uśmiechu. Tak to nazywam, bo zmiana w wyrazie jej twarzy potrafi być dość radykalna. Czasami widziałem ją na przystanku i sprawiała wrażenie jakby nie chciała, żeby do niej podchodzić. Zupełnie wycofana. Czasem zdarza mi się ją jeszcze zobaczyć na mojej ulicy. Coś poniek
  6. @Dewajtis nie chcę tutaj dorzucać się do chóru radykalnej krytyki. Spójrzmy jednak na sprawię chłodnym okiem. Brzmisz jakbyś była zgorzkniała, apodyktyczna i sfrustrowana. Złożyły się na to twoje osobiste doświadczenia: z jakiegoś powodu zawsze byłaś pomijana przez mężczyzn. Ta frustracja przebija z Twojego sposobu bycia i podejrzewam, że wielu facetów to wyczuje. Czują, że będą musieli Ci wynagrodzić te wszystkie doświadczenia niepowodzenia, których nie są winni. Łagodność sposobu bycia jest jedną z najważniejszych wartości kobiecych. Jeśli już czegoś faceci w Polsce nie znoszą w kobietach (i
  7. @Iceman84PL swoją drogą jeden z cytowanych artykułów pokazuje pewną tajemnicę poliszynela - wciąż słyszymy, że mężczyźni nie starają się po ślubie. A co z paniami? Dzisiaj jadąc tramwajem dostrzegłem ową tendencję: znajdź dziewczynę młodą, która ma krótkie włosy. Znajdź zamężną, która ich nie ma. Nie wiem, ale jak patrzę na te baby z krótkimi włosami to mam ochotę z nimi na ring wyskoczyć. Wyglądają jak pomalowane dziadki.
  8. Żyjąc w większym mieście nie powiedziałbym, że problem otyłości jest przesadnie zauważalny. Nadal widać atrakcyjne i dobrej budowy dziewczyny. Co więcej często te grubsze, otyłe, przy kości wyraźnie mają dobre rysy i gdyby zrzuciły wagę wiele z nich mogłoby iść na 6/10 albo 7/10. Kompulsja jedzenia jest u kobiet, jak sądzę, silniejsza niż u facetów. Jest to właściwie jedna z najbardziej typowych dla kobiet kompulsji - trochę tak jak dla faceta seks. Wiele razy w związku czy obserwując w rodzinie widziałem to irracjonalne regulowanie nastroju przez kobiety jedzeniem. Nie żebym tego
  9. Skąd to przekonanie, że się nie interesują? W ogóle z dupy argument biorąc pod uwagę, że to KK stworzył tzw. okna życia. Taaaak, a urzędnicy z samorządu to będzie wyselekcjonowana grupa niezwykle moralnych ludzi, którym będzie zależało na dobru każdego. Jestem pewny, że wśród nich nigdy na sadystycznych ludzi nie trafimy. I ta aparycja miała stanowić o tym, że była złą osobą? Bo jakoś tak nie wiadomo co z tego należy odczytać. Zakonnica raczej nie ma być piękna, ale dobra.
  10. @Legionista i uważasz, że po przejęciu ich przez "państwo świeckie" sytuacja się poprawi? No bo teraz magicznie wejdą na miejsce ludzie z powołania do tego? W ośrodkach świeckich tego typu rzeczy może być potencjalnie więcej, ale Der Onet czy inne tego typu media nie interesuje obiektywny obraz. Ja znam ośrodki, przy KK, gdzie takich ludzi traktuje się z najwyższą troską. Bierz prostą rzecz pod uwagę - wszelkiej maści ośrodki wychowawcze, MOPsy, DPSy, domy dziecka itd. nie są miejscami, w których zrobisz karierę finansową. Nigdy tak nie było i nigdy tak nie będzie. Ludzie słabi za
  11. Chyba nie tylko Warszawa, albo może z wyglądu nie jest z Tobą tak źle jak myślałeś. Ja rzucam Tindera - dwukrotnie zostałem wystawiony przez sparowane tam laski. Umówiłem się na kawę i jedna i druga nie przyszła. Matchy mam tyle co kot napłakał i od, serio bez ironii, chyba najgorszych opcji. Niektóre są taką bidą, że po prostu... W każdym razie umówienia były z dziewczynami w moim zasięgu. Wiem, bo biorę pod uwagę doświadczenia z poprzednich aplikacji randkowych. Dwukrotne wystawienie to jest dla mnie czerwona lampka - nigdy nie zdarzyło mi się to w przypadku innych apek, a jeśli już to laska
  12. @Martius777 fajne dajesz artykuły - dawaj tak dalej
  13. W gruncie rzeczy dobry artykuł - jeśli już są kobiety takie pierwsze do krytyki mężczyzn za to czy tamto. Niech zobaczą, że funkcjonują dokładnie w ten sam - jeśli nawet nie gorszy - sposób. Nawet nie chodzi o to, żeby zmieniły swój stosunek do mężczyzn niskich, ale niech zobaczą czym się kierują. Niech wtedy biorą odpowiedzialność za ten wybór. Co może być efektem takiego dobierania partnera? Samotność albo spieprzony związek. Może też być udany związek. Ja - mając 173cm - mam problem na portalach randkowych. Jestem przekonany, że odrzucenie - nawet niezwerbalizowane - bierze się ze wzrostu.
  14. Raczej nie - choć nie potrafię tego dokładnie stwierdzić. Odnoszę wrażenie, że jestem albo wartym do zignorowania albo traktowany jak taki "na chwilę": jakbym nie był zbyt przystępny. Nie jestem z tych, którzy nie wiedząc skąd emanują pozytywną energią i takimi tam. Z wypowiedzi powyżej można wynieść wniosek, że tak. Niestety ale zawsze mnie to bolało i boli, gdy nie jestem lubiany. Nie jestem jednak skory skakać wokół, żeby koniecznie to zmienić - z pewnymi wyjątkami (o czym poniżej). W szczególności wobec osób, które nie okazują szacunku. Jeśli uznaję relację za wartą świeczki
  15. Ja bym powiedział, w temacie, że zauważyłem u młodych Polek jakby zobojętnienie, apatię czy takie "mam wywalone", które w gruncie rzeczy mówi - nie mam wywalone. Poznałem teraz na studiach podyplomowych kilka takich dziewczyn, które przy całej swojej atrakcyjności jakby w ogóle nie miały pewności siebie. Siedzą cicho, niemrawo, nie potrafią specjalnie odezwać się w towarzystwie, przyznają się do swojego introwertyzmu, rozmawiają z takim brakiem pewności siebie. Są kompletnie nieczytelne. Arogancja i wkurw, który opisują tutaj niektórzy są pewnie inną maską tego samego zjawiska. Po części zjawi
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.