Skocz do zawartości
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble
Slate Blackcurrant Watermelon Strawberry Orange Banana Apple Emerald Chocolate Marble

wrotycz

Starszy Użytkownik
  • Zawartość

    552
  • Donations

    0,00 zł 
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

189 Świetna

O wrotycz

  • Tytuł
    Plutonowy

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  1. Zakaz handlu w niedzielę

    Ja też byłem na zachodzie i dla nikogo poza mną, przynajmniej na początku, nie było to uciążliwe. Co więcej - to właśnie w niedziele ludzie się spotykali, chodzili na mecze i robili sobie jakieś wycieczki, pikniki itd, itp. Właśnie przeczytałem w gazecie, nie pamiętam której, że więcej ludzi w parkach i mniej w kościołach. Taki nagłówek. Wiadomo - nagłówek po to, żeby wdrukować jakąś myśl a dopiero potem wyjaśnienie: 402% więcej ludzi w parkach (5 razy więcej!) i 2% mniej w kościołach - jakby to była jakaś wielka różnica; prawdopodobnie w granicach błędu statystycznego. Widać od razu efekt tego posunięcia - wydaje się być dobry. Trzeba się temu przyglądać ale nie sądzę, że 5 razy więcej ludzi w parkach to zła rzecz.
  2. Jak to zrobiłeś? Jest film, którego szukam od lat i nie ma go a wiem że był. Już kiedyś pisałem do Telewizji ale oczywiście groch o ścianę. Pisałem e-maile, to samo. W końcu sobie darowałem aż tu taka wieść.
  3. Tak, pracowałem. W handlu i w szkole. I miałem kierowniczkę, która kłamała, mataczyła i manipulowała i musiałem się bronić (nie tylko ja, prawie każdy miał z nią jakieś sprawy). Nie było to łatwe ale nigdy nie żałowałem wystąpienia w imieniu prawdy, swojej czy cudzej. Owszem czasem żałowałem sposobu ale nigdy celu. Wiem, ze nie jest różowo a tego typu sytuacje często nie są czarno-białe ale to co jak opisałeś zrobiła twoja szefowa było wystąpieniem politycznym i jako takie może być adresowane tylko w jeden sposób - w dyskusji. Kiedy ta dyskusja się odbędzie to zupełnie inna sprawa ale zwykle w pierwotnym miejscu i czasie. W swoim poście nie wyjaśniłeś sprawy swojej pozycji w "firmie" więc się nie spodziewaj, że będę prorokiem - napisałem zgodnie ze swoją wiedzą (pochodzącą z twojej relacji). I ostatnie - nie nazwałem cię frajerem - przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem. Napisałem co następuje (w {} umieściłem komentarz) "Tak robią socjo/psychopaci {to typowe zachowanie dla osobowości dysocjacyjnej = psycho/socjo/...patii} (...) Jeśli {jeśli!} to psycho/socjopatka (nawet częściowa, znaczy mająca pewne cechy psychopatyczne) to znajduje przyjemność w dopieprzaniu słabszym w jej oczach. A słabszym będzie każdy, kto się jej nie potrafi sprzeciwić. I jako frajer {słaby = frajer w oczach psychopaty - jest nawet link z objaśnieniem, którego nie kliknąłeś bo inaczej byś nie pisał takich niedorzeczności} zasługujesz na to żeby cię wykorzystać".
  4. Milczenie oznacza zgodę. W takich sytuacjach zawsze kiedy milczysz godzisz się na bycie rządzonym. Albo jesteś z nimi albo przeciwko nim. Oni zawsze będą wysuwać żądania i sprawdzać jak zareagujecie. Jak się uda to dobrze, zażądają więcej. Jak nie to też dobrze, za chwilę zażądają czegoś innego. W ezo można by ich nazwać wampirami - karmią się każdym zwycięstwem twoim kosztem. Tak robią socjo/psychopaci bądź zwyczajnie płatni agenci (i nie tajni ale jednak agenci, biorą kasę za wykonywanie poleceń). Jeśli to psycho/socjopatka (nawet częściowa, znaczy mająca pewne cechy psychopatyczne) to znajduje przyjemność w dopieprzaniu słabszym w jej oczach. A słabszym będzie każdy, kto się jej nie potrafi sprzeciwić. I jako frajer zasługujesz na to żeby cię wykorzystać. Mniej "wykształceni" i mniej "egzaltowani" członkowie społeczeństwa mają takie przysłowie: barany są po to żeby je strzyc. Można im się bez żadnego problemu sprzeciwiać ale trzeba to robić ze stoickim spokojem. Wtedy im puszczają nerwy. To jedyny, skuteczny sposób. Jak poczują, że się ekscytujesz to ty przegrasz bo to tobie puściły nerwy i nawet jeśli to nie prawda to w oczach gawiedzi będziesz skończony. A w tej grze nie chodzi o to żeby przekonać do swojego zdania agitatora/kę tylko publikę, wtedy wygrasz. Więc następnym razem ćwicz - praktyka czyni mistrza.
  5. Historia nowo poznanej dziewczyny

    Dla potomności i nauki skomentuję: Oczywiście, mówiła... a potem powiedziała, że "Poznała drugiego, na sympatii - ten od razu powiedział ,że nie szuka związku tylko seksu bez zobowiązań. Podobało jej się to (...)" Wnioski nasuwają się same. Pamiętając o diamentowej (tak se nazwałem bo złota jest już zarezerwowana) zasadzie "kobiety mówią to co myślą a robią to co czują", masz odpowiedź czego naprawdę chciała. Te historie o romantycznej miłości i tak dalej to tylko fasada, za którą skrywało się coś zupełnie innego. Dojdziesz do tego samego wniosku jeśli przeczytasz swój własny post z dystansem.
  6. "Kto obraża uczucia..." Faktycznie, nigdy na to nie wpadłem choć już to kiedyś widziałem. To czysty socjalizm, feminizm, polityczny poprawizm, xyz-izm (jak zwał tak zwał) - oni też bez przerwy krzyczą o obrazie uczuć - w ten sposób można każdemu zamknąć dziób bo zawsze znajdzie się coś co cię obraża, w szczególności prawda, bądź spostrzegawczość.
  7. http://www.humanreligions.info/did_king_solomon_exist.html To samo co z półksiężycem. Zrobiliby mu jesień średniowiecza z szanownych czterech liter. PS. I nie z gwiazda Dawida a z gwiazdą Rotschilda (która była czerwona). Po pierwsze to nie jest żydowski symbol, żydowska jest menora a nie gwiazda Dawida, który nigdy nie istniał, więc i nie mógł mieć żadnej gwiazdy. Archeolodzy przekopali Izrael wzdłuż i wszerz i nic nie znaleźli. To jest ich święty gral - zrobiliby wszystko, żeby go odkryć a tu nic. (przepraszam za delikatny offtop)
  8. Szkoda że nie ma jakiejś mniej "oficjalnej" wersji - byłby materiał badawczy bo płacić za taki szajs to zbrodnia i sponsorowanie wroga. -- Nie "puki co" a "dopóki".
  9. Historia nowo poznanej dziewczyny

    Przecież sama ci powiedziała czego tak naprawdę oczekuje: "seksu bez zobowiązań" i to ty masz jej to powiedzieć - wtedy "będzie jej się podobać" a jakbyś się zaczął zakochiwać to by cię "olała". Wyciągnij wnioski i tyle. Ciesz się, że nie zmarnowała ci miesięcy, które możesz zainwestować w lepiej rokującą inwestycję. Na dobrą sprawę takim szybkim spławieniem zrobiłeś jej przysługę - teraz będzie ostrożniejsza w swoich zwierzeniach, ona też się czegoś nauczyła.
  10. Nie mówi się religii miłości a religii pokoju. No i masz rację - nie mają jaj, Nergal nigdy nie zrobił nic co by było zagrożone jakimikolwiek sankcjami, skutkami wobec niego.
  11. Sytuacja w pracy, którą sam stworzyłem.

    Po pierwsze ustal co kto robi i trzymaj się swojej roboty a jego zostaw jemu. Naucz się też robić "wolniej", tak, żebyś nie miał czasu na pomaganie mu. Nie możesz być negatywny jak Tomko mówił, obrzucanie błotem wybrudzi twój własny garniak - zwyczajnie rób swoje ale tak, żebyś nie był w stanie mu pomagać - rób wolniej, rób coś tam dodatkowego, cały czas pracujesz nad swoimi obowiązkami a na jego nie masz czasu - da se chłopak radę mówisz, nawet jak wiesz, że nie da. To oni muszą zobaczyć że nie daje. Po drugie zacznij szukać nowej roboty. Dowiesz się ile możesz zarobić i znajdziesz alternatywę. Nie musisz z niej skorzystać ale twoja sytuacja się poprawi jak ją będziesz miał. Będziesz miał argumenty a nie tylko blef.
  12. Ale ty pie*******. A co mają mu brawo bić? Że ich opluwa? To, że nic się nie dzieje to dowód na to, że można na religię nasrać, pod warunkiem że jest to religia chrześcijańska. Niechby spróbował z pozostałymi religiami Abrahamowymi ale on nie ma jaj, żeby to zrobić. Choć ja osobiście religią się nie ekscytuję to wydźwięk tego aktu jest dla mnie jasny i oczywisty - demoralizacja, i poniżenie religii i wartości jakie ze sobą niesie. Co by nie powiedzieć o "naszej" ukochanej obowiązującej religii to jednak większość wartości jakie przekazuje jest wysoce moralna a taka pseudo sztuka to akcja propagandowa wymierzona nie tyle w krzyż co w jego wyznawców. Nic dziwnego, że się bronią. Powinni! Nauczyciel pozwolił się bronić: (Łk 22:36) kazał kupić apostołom miecze - dwa miecze na kilkunastu ludzi. Nie zaatakują nimi nikogo, bo za mało tych mieczy, ale obronić się mogą. Jezus dawał im do zrozumienia, że nie mogą nikogo atakować szerząc wiarę, ale mają prawo do obrony. Problem w tym, że samo danie w pysk może wbrew pozorom nie zadziałać ale jest coś co chłystka by zabolało - nie uderzenie po twarzy a po kieszeni. Wtedy by na pewno zrozumiał i wyciągnął naukę. Trudniej jednak (jak już mówiłem wcześniej) byłoby go do tego zmusić bo sądy w Polsce i całej tzw. zachodniej Europie są bardzo proliberalne i antychrześcijańskie. Wciąż jednak jakby cham dostał po kieszeni to by cham zrozumiał.
  13. Żeby znalazły to czego szukają.
×