Jump to content

wrotycz

Starszy Użytkownik
  • Posts

    10,082
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12
  • Donations

    0.00 PLN 

wrotycz last won the day on July 11

wrotycz had the most liked content!

6 Followers

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

wrotycz's Achievements

Podpułkownik

Podpułkownik (17/23)

11.6k

Reputation

  1. 2400 lat temu Arystofanes napisał sztukę pt. "sejm kobiet". Była to komedia, może nawet satyra (wtedy), a dziś to jest przepowiednia. Jak "Idiokracja". Kobiety potrafią wiele rzeczy, ale mądre głosowanie najwyraźniej nie należy do nich. Na ich obronę można powiedzieć, że mężczyźni też nie głosują zbyt mądrze, ale średnio rzecz biorąc, nadal radzą sobie znacznie lepiej. Omówimy tu polityczną lukę płciową, jej przyczyny oraz kilka starożytnych mądrości, aby dokonać szczerej oceny prawa wyborczego kobiet. Najpierw wyjaśnijmy kilka podstawowych kwestii. Wbrew propagandzie nie żyjemy w patriarchacie. Ogólnie rzecz biorąc, kobiety mają na Zachodzie większą władzę niż mężczyźni. Żyjemy w demokracjach, gdzie każdy może głosować, a kobiety nie tylko przewyższają liczebnie mężczyzn, ale także charakteryzują się wyższą frekwencją wyborczą. Gdyby kobiety głosowały jako zjednoczony blok, wygrałyby każde wybory. Po drugie, kobiety kontrolują edukację dzięki swojej przewadze liczebnej. I jak może potwierdzić każdy z mojego pokolenia, często narzucają dzieciom swoje poglądy polityczne. Po trzecie, kobiety kontrolują środowisko zawodowe poprzez działy kadr – i to znowu dzięki przewadze liczebnej. Do tego stopnia, że zdarzały się nawet przypadki, gdy pracownice działów kadr otwarcie oświadczały w mediach społecznościowych, że jeśli ktoś publikuje treści prawicowe, nie zostanie zatrudniony, a one zrujnują mu reputację w innych firmach. I wreszcie, konsekwentne stronnicze podejście na korzyść kobiet w sądach rodzinnych zapewniło im asymetryczną przewagę w związkach małżeńskich. Jedyna władza, jaką mężczyźni wciąż posiadają w naszych społeczeństwach, ma charakter reaktywny. Mają prawo do użycia siły z oczywistych powodów, z czego obecnie po prostu nie korzystają, oraz dysponują produktywnością. Ponieważ pomimo wszystkich wysiłków, jakie podjęliśmy, aby wprowadzić kobiety na rynek pracy, nie zajęły one kluczowych stanowisk, które zapewniają funkcjonowanie społeczeństwa. Wątpię też, by ktokolwiek tęsknił za niekończącymi się spotkaniami na Zoomie. Mężczyźni mogliby więc teoretycznie ogłosić strajk, odmówić świadczenia niezbędnych usług i wymusić zmianę. Jednak dopóki utrzymuje się status quo, to kobiety zbiorowo sprawują władzę. Co więc zrobiły z całą tą władzą? Grecki dramaturg Arystofanes, nazywany ojcem komedii, napisał 2 400 lat temu sztukę zatytułowaną „Zgromadzenie kobiet”, w której przewidział, jakie skutki miałoby przejęcie władzy politycznej przez kobiety. Jego przewidywania obejmowały ogromną ekspansję systemu opieki społecznej i skupienie się na równości, co umożliwiłoby pasożytnictwo i wyczerpało skarb państwa, wrogość wobec własności prywatnej i prywatnych związków, erozję rodziny jako podstawowej jednostki państwa i zastępczego źródła utrzymania, osłabienie zaangażowania, chaos na rynku randkowym oraz, jak na ironię, obawy przed kobiecą konkurencją, a także karanie cech męskich, co doprowadziłoby do pojawienia się bardziej zniewieściałych mężczyzn. Arystofanes wykazał się niesamowitą przenikliwością, a współczesne dane dotyczące głosowania pokazują, że kobiety średnio zdecydowanie popierają tendencje, przed którymi ostrzegał. Przewaga od 8 do 15 punktów procentowych nad mężczyznami na rzecz zwiększenia pomocy społecznej ponad jej i tak już rozbudowany zakres, 20-punktowa przewaga nad mężczyznami w poparciu dla zaostrzenia kontroli broni palnej oraz aż 15-punktowa przewaga nad mężczyznami na rzecz masowej imigracji. I być może coś, czego nawet Arystofanes by nie przewidział: 56% kobiet opowiada się za zabijaniem własnych nienarodzonych dzieci z dowolnego powodu. To 15-punktowa różnica w porównaniu z mężczyznami. Biorąc pod uwagę wynikające z tego skutki społeczne – upadek rodziny, rosnące wydatki, polaryzację – „Zgromadzenie kobiet” wydaje się mniej satyrą, a bardziej ostrzeżeniem. Widać tu dwie wyraźne tendencje. Po pierwsze, wiele kobiet wyraźnie opowiada się za tym, by państwo zastąpiło im męża. To państwo, a nie mężczyźni, chroni ich rodziny i zapewnia im utrzymanie. Ironią losu jest jednak to, że państwo może zapewnić im utrzymanie jedynie poprzez odbieranie zasobów mężczyznom. W końcu samo państwo niczego nie wytwarza. W istocie jest to forma przymusowego pozbawienia mężczyzn praw. Naturalna przewaga mężczyzn w zakresie ochrony i zapewniania bytu była niegdyś wykorzystywana przez nich na rynku randkowym. Była to przewaga, którą mogli wykorzystać, aby zdobyć partnerkę o wyższej jakości. Jednak poprzez przymusowe odebranie im tych atutów i przekazanie ich kobietom za darmo, wartość i sprawczość mężczyzn uległy znacznemu zmniejszeniu. Jedną z niewielu rzeczy, które mężczyźni mogą obecnie zachować całkowicie dla siebie, jest ich własna atrakcyjność fizyczna. Historycznie rzecz biorąc, atrakcyjność fizyczna była cechą, którą kobiety wykorzystywały, by uzyskać większą przewagę na rynku randkowym. Jednak skoro to wszystko, co pozostało mężczyznom dla siebie, wyjaśnia to ostatnią tendencję, w ramach której mężczyźni stają się tak bardzo obsesyjnie skupieni na swoim wyglądzie, a w rezultacie stają się coraz bardziej zniewieściali. Ludzie obwiniają aplikacje randkowe i media społecznościowe za skrajną koncentrację na męskim wyglądzie, ale wydaje się, że główną przyczyną jest fakt, iż tak wiele innych aspektów męskości zostało siłą zastąpionych przez państwo. Ponieważ mężczyźni mają obecnie mniej motywacji do nabywania niezbędnych męskich umiejętności związanych z ochroną i zapewnianiem bytu, będą to robić rzadziej, skupiając się zamiast tego na bardziej opłacalnych cechach kobiecych. W związku z tym państwo będzie miało coraz mniej męskości, z której mogłoby czerpać, co z czasem doprowadzi ostatecznie do ograniczenia wsparcia i ochrony społeczeństwa – co już teraz obserwujemy. Istnieje jednak pewien niuans, ponieważ choć kobiety na ogół traktują państwo jako substytut męża, istnieją pewne grupy kobiet, które absolutnie nie będą głosować w ten sposób. A wręcz gardzą takim zachowaniem. Są to kobiety, które same pozostają w długotrwałych, udanych związkach z mężczyznami. Jest to intuicyjne. Im mniej kobiecie udaje się nawiązać silną prywatną relację z mężczyzną, tym większe jest prawdopodobieństwo, że będzie próbowała wykorzystać państwo do redystrybucji męskości na swoją korzyść. Tymczasem jeśli kobiecie uda się to osiągnąć, tym mniejsze jest prawdopodobieństwo, że będzie chciała dzielić się swoim mężczyzną. Jest to w istocie debata między libertarianizmem a państwem opiekuńczym, tyle że rozgrywana za pośrednictwem związków. W związku z tym społeczeństwa, które zachęcają do rozwiązłości, poligamii i braku zaangażowania, są w rzeczywistości formą socjalizmu dla kobiet, które nie są atrakcyjne dla mężczyzn. Im bardziej mężczyźni i kobiety oddalają się od siebie i nie potrafią nawiązać długotrwałych związków, tym bardziej ta forma socjalizmu staje się dla nich atrakcyjna. To znowu odzwierciedla przepowiednię Arystofanesa, w której w sztuce zgromadzenie kobiet zmusiło mężczyzn do dzielenia swojej uwagi z mniej pożądanymi kobietami. Drugim wzorcem zachowań wyborczych kobiet jest popieranie tego, co akurat jest na topie. Przedstawiłem wam dane statystyczne dotyczące współczesnych kwestii wyborczych, z których wynika, że kobiety znacznie częściej popierają liberalną ideologię głównego nurtu. Tego właśnie wszyscy uczyliśmy się w szkole. Jeśli jednak cofniemy się o kilka dekad wstecz, do czasów, gdy instytucje głównego nurtu były konserwatywne, zauważymy, że kobiety były bardziej konserwatywne niż mężczyźni. Dlaczego? Ponieważ tak właśnie było w tamtych czasach. Kobiety są średnio bardziej uległe niż mężczyźni. Konsekwencją tej uległości jest strach przed sprzeciwieniem się postrzeganemu konsensusowi. W związku z tym kobiety działają w mniejszym stopniu jako niezależne wyborczynie, a raczej jako papugi powtarzające stanowisko instytucji. Jeśli dominujące instytucje są konserwatywne, kobiety będą w większości konserwatywne. Jeśli są liberalne, kobiety będą w większości liberalne. Oczywiście powtarzanie dominującej opinii nie jest pomocne w polityce, a wręcz wzmacnia polityczne okopanie się, sprzyjając korupcji, brakowi kontroli i dogmatyzmowi. Głębszym problemem związanym z prawem wyborczym jest jego wpływ na rodzinę. W zdrowych społeczeństwach o silnych rodzinach mężowie i żony są zgodni. Będą głosować tak samo, przez co dodatkowe głosy stają się zbędne. Jednak obecnie istnieje polityczna motywacja, by zwracać się nie do rodzin, lecz do poszczególnych osób. A jeśli twój program wyborczy jest ogólnie bardziej atrakcyjny dla kobiet, zwłaszcza samotnych, ale nie dla mężczyzn, masz teraz motywację do forsowania polityki, która sabotuje lub opóźnia tworzenie rodzin. Albo do skłonienia żon do głosowania wbrew mężom, co powoduje rozłam małżeński i miało miejsce podczas ostatnich kampanii wyborczych. W końcu, jak już ustaliliśmy, kobiety pozostające w udanych związkach małżeńskich zazwyczaj nie będą głosować na państwo jako substytut męża, co osłabia twoją władzę. Oznacza to, że w najlepszym razie prawo wyborcze kobiet jest w dużej mierze zbędne, a w najgorszym – stanowi polityczną zachętę do podważania instytucji rodziny, a tym samym zagraża przyszłości twojego narodu. Co więcej, jest to słabość charakterystyczna wyłącznie dla prawa wyborczego kobiet. Chociaż państwo może w pewnym stopniu pełnić rolę zastępczego męża, zapewniając ochronę i utrzymanie, nie jest ono w stanie zapewnić mężczyznom tego, czego oczekują od żony. Z drugiej strony rynek w pełni wykorzystuje samotnych mężczyzn. Ale to temat na inną okazję. Oto więc moja szczera ocena prawa wyborczego kobiet. Znajdujemy się obecnie w sytuacji, w której liczba zakładanych rodzin jest najniższa w historii, lekkomyślne wydatki rządowe osiągnęły najwyższy poziom w historii, mężczyźni i kobiety są bardziej samotni i przygnębieni niż kiedykolwiek, dominujące instytucje polityczne są bardziej ugruntowane niż kiedykolwiek, a każda polityka, która doprowadziła do tych skutków, jest konsekwentnie popierana przez głosy kobiet. W sposób tak przewidywalny, że starożytni Grecy śmiali się z nas już ponad 2000 lat temu. Zero na 10 – nie poleciłbym ponownego otwierania drzwi do całkowitego załamania społecznego. Arystofanes - Sejm Kobiet Aristophanes - Assemblywomen (tłumaczenie An Honest Review of Women's Suffrage)
  2. Wiele wskazuje na to, że przebudowa drogi mogła być samowolą urzędu - bez wymaganej dokumentacji projektowej i przetargu. Pojawiła się też analiza prawna, z której wynika, że rzekomo na wniosek rolnika działka przeszła na własność miasta, Z doniesień medialnych wynika, że po przejściu własności działek na Miasto Gliwice Pan Józef M. odmówił przyjęcia odszkodowania. Miasto wpłaciło więc należną kwotę do depozytu sądowego, gdzie środki czekają do dziś. Pytanie dlaczego nie przyjął odszkodowania. Odbiło mu, jak wszyscy twierdzą, czy może starym, sowieckim zwyczajem, urząd chciał go oszukać? Dlatego, jak już pisałem, natychmiastowe dementi miasta było wg mnie odpowiedzią na uderzenie pięścią w stół.
  3. Oczywiście krótkie włosy, brudnopis i ogólnie pasztet.
  4. Jeśli walczysz Nie o to mi chodziło. Jaki jest celownik liczby mnogiej słowa strona?
  5. Cytuję: To nie jest "odpowiedź", to jest stwierdzenie, potwierdzenie: Tak że sam używasz tych samych etykiet i potwierdzasz wcześniej rzucone etykiety. A potem wciskasz, że to co widzę to nie to co widzę. ¯\_(ツ)_/¯
  6. Prawie w to uwierzyłem. Sam rzucasz etykietami, a mi mówisz, że nie istnieją. To po co ich używasz? I na dodatek łżesz, nazywając socjal demokrację prawicą. To pic na wodę, fotomontaż. Nic im nie uciekło, i agent AI nie był sam, tylko miał zarządcę, no i nie zrobił w zasadzie nic z tego co tam jest napisane, poza faktycznym atakiem na Hugging Face.
  7. Gdzieś to słyszałem - to nie był prawdziwy komunizm/socjalizm! Niech mnie ktoś uszczypnie. Ty twierdzisz, że partie prawicowe są komunistyczne/socjalistyczne, czy jak mam to rozumieć? No i pokaż mi te "prawicowe" partie. Palcem pokaż, konkretnie, bo takie "prawica ściągała" to z IDZD jest.
  8. Na tym to polega. No i w każdym z tych okresów będą się oceniać wg charakterystycznych dla tegoż okresu kryteriów, gromadząc się wokół średniej, jak zawsze. Jak wyżej. Owszem da się. To ma trzeciorzędne znaczenie. Łatwo to też sprawdzić - wystarczy zrobić badanie, teraz (najlepiej za 2 lata, w 10 rocznicę), i powtórzyć za kolejne 10 lat. Okaże się kto ma rację.
  9. Takie jak PiS? PiS nie jest partią prawicową. Z żadnej strony. Jaka "prawica"? W tych krajach nie było ani jednej partii prawicowej. Nawet teraz za bardzo nie ma.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.