Jump to content

lync

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    667
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    750.00 PLN 

Community Reputation

479 Świetna

About lync

  • Rank
    Sierżant

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Tak - to popularny schemat, że kobiety zdecydowanie lepiej reagują na emocje, a nie na logiczne argumenty. Tyle że - jaką masz intencję, że chcesz grać na kobiecych emocjach? Chcesz zagrać partię tak, aby zauroczyć, uwieść i zamoczyć? Aby była zainteresowana, aby ja przyciągnąć i zaspokoić swoje ego, że "kobieta utonęła w Twoich oczach"? W mojej ocenie jeśli tak będziesz podchodził na zasadzie "chcę nauczyć się grać na kobiecych emocjach" - to wychodzisz ze swojej ramy (próba przypodobania się kobiecie) - próbujesz wtedy korzystać z siłowych metod (czyli to bardziej można roz
  2. Jedyne "extra" co mógłbyś zrobić to będąc na wyjebce pośmiać się z samego siebie (przy niej), że Ci odjebało i próbowałeś się do niej przystawiać (tak jakby forma umniejszenia swojego przeszłego zachowania). Ale lepiej tego nie rób bo z Twoim mindsetem wyjdzie to żałośnie i jeszcze wejdziesz na jakiś żal/wyrzut i wtedy to w ogóle sobie nagrabisz. Ale tak w istocie to zrobiłeś się na własne życzenie orbiterem-providerem. Tu nie zafunkcjonuje żaden friendzon! Jeśli jest tak jak napisałeś, że ona ma dużo wyższy SMV to tym bardziej...pragnienie zrobi z CIebie simpa, tego nie
  3. Hehe możesz tak myśleć, ale jak się noga poślizgnie to budzisz się w wieku 40-50 lat i nagle zew natury i dupa blada bo energia już nie ta. Trochę to idiokrację przypomina. Jednym słowem mogą być przez to przyzwyczajane do patologii (jeśli odpuszczą) lub zapierdalania (bo odpowiedzialność). W obu przypadkach obywatel niewolnik idealny. Nie będzie protestował, będzie myślał o innych, a później o sobie, jeśli już.
  4. Roszczeniowa baba swoją drogą... ale jak zachęciłeś najmującego do zapłaty za cały rok z góry?🤔
  5. Hmm mogłeś też przeczuwać podświadomie co się stanie, więc dlatego wciąłeś to mięcho, aby było na co zwalić. Jak już robisz takie scenariusze to taki też powinieneś wziąć pod uwagę Przykro z powodu psa (który też przecież mógł być grzeczny, a nie latać po drogach), podświadomość mogłeś zaprogramować (wstyd - że złamałeś postanowienie, obniżyłeś wibrację podświadomie wgrywając sobie, że zasługujesz na karę i przyciągnąłeś coś, co może latać wibracyjnie w tych okolicach - poczucie winy / wstydu), ale nie wiesz tego na 100% - inaczej będzie to tzw. myślenie magiczne, niepotrzebne racj
  6. To zależy od podejścia obydwu osób do tych kwestii (dystansu do tego). Dla większości ludzi (którzy mają mniejszy dystans) będzie to obraza i coś co uszkadza relację w związku. Im więcej takich sytuacji, tym łatwiej przekroczyć punkt bez powrotu, gdzie relacja może się już tylko sypnąć. Kobiety będą bardziej podatne na taki "argument", niż faceci. Facet (dojrzały) wydaje się bardziej doceniać to jak partnerka traktuje jego działania, niż docenianie za atrybuty jakie zdobył lub jakimi dysponuje.
  7. Wg mnie to i tak element manipulowania. W relacji powinno być się z osobą, do której motywowania nie trzeba korzystać z takiego negatywnego "arsenału". W zasadzie to te teksty co zaproponowałeś to wbijają je docelowo we wstyd, najniższą wibrację. Ponieważ babki sobie cenią reputację, to ich organizm starać się wybić wibrację na wyższy poziom i ruszają tyłek, aby się ogarnąć. Ale też nie zawsze. Warunek jest taki, że musi w miarę normalnie funkcjonować i Ty jako facet musisz mieć przewagę nad nią. Reputacja bowiem jest ściśle powiązana z szacunkiem (a jak jakiś czas temu wspomniałem
  8. No to bardziej pod makijaż podchodzi Ja tam bym zakładał, że maska to robienie czegoś co nie jest dla nas typowe/właściwe, a robimy to bo musimy/czujemy, że tak potrzeba i coś co kosztuje nas poczucie dyskomfortu i energii. Sytuacja, gdzie nie wyrażamy bezpośrednio samych siebie. Można przejechać się i na byciu "z maską" i "bez". Jak robisz coś z "delikatną maską" to prawdopodobnie może być to jakiś pomniejszy dyskomfort, wynikający z tego, że np. podświadomie czujesz, że udajesz. Ale jeśli człowiek chce zmienić to zawsze będzie ten etap, gdzie będzie czuł początkowy dyskomfort w
  9. Dokładnie, już od jakiegoś czasu @absolutarianin uwypukla narrację, z której wynikają podobne wnioski. Realizacja procesu maskowania też wymaga wkładania energii może też prowadzić do efektów ubocznych typu cynizm i brak możliwości wejścia w relacji na głębszy poziom. Z drugiej strony można sobie odpowiedzieć: co jest lepsze - być cynikiem i żyć w miarę spoko (nie na 100%), niż być wrażliwym, zaliczyć fajne i głębokie chwile, ale jednak dostać po dupie za bardzo.
  10. Nie ma właściwej opcji, powinna być trzecia "wiem, że może być tymczasowy, ale fajnie by było, gdyby był najdłuższy jak można". Ale mindset jeszcze nie urobiony do końca jak powinien. Może zdanie zmienię. Docelowo jak wchodzisz w nowy związek / biznes to możesz mieć myśli "fajnie by było, aby było to na całe życie", ale real to real. Bezpieczniej jest myśleć o związku jako o czymś co aktualnie pasuje. Z kolei myślenie "tymczasowe" przypomina etykietkę, która podświadomie przypomina - "za jakiś czas masz to zmienić" (co może torpedować działania, a związek przecież może dobrze
  11. Nakręciłeś się za bardzo opcją "jak powinieneś się zachować (po męsku)". Popatrzyłeś na forum, poczułeś wstyd, którego nie chcesz, więc wbiłeś się na złość i pogardę. To nic zdrożnego, że tak napisała. Skoro się rozstaliście to już "znałeś", nie przypisuj do tego zbytniej wagi. Zachowania na automacie mają to do siebie, że robi się je bez myślenia, po prostu idziesz utartymi koleinami, nie krzywdzisz innych - nie jest źle. Musisz tylko uważać na to, aby siebie nie krzywdzić. Weź się z tym prześpij, rano jak będziesz miał świeży umysł zastanów się jak najlepiej zareagow
  12. Po prostu za mało czasu minęło. Nie wchodź w winę. Twój automat włączył współczucie - to nie jest złe! Jeśli większość Braci Tobie pisze, abyś olał - to masz też doskonałą pożywkę do racjonalizowania sobie, że to jest lepsze. Ty jako facet sam powinieneś podjąć decyzję. Tj. możesz przyjąć opcję, że babka jako egoistka potrzebuje wsparcia (wtedy narracja idzie w stronę negatywnego traktowania kobiet), dlatego istotne jest to, abyś patrzył się na nią nie jak na kobietę, ale jak na osobę. Więc zamiast patrzeć się na siebie jako potencjalnie poszkodowanego (z którego ona wy
  13. Tylko jeśli sam przypniesz sobie taką łatkę. Jeśli potraktujesz to jako jakąś tam czynność, nie wykorzystasz tego jako powód do zaangażowania i będziesz się z tym lepiej czuł to spoko. Wszystko zależy od tego na ile Ci energii starczy. Współczucie jest spoko, ale jak masz mało energii i są problemy z egzekwowaniem granic - to może dołożyć problemów emocjonalnych.
  14. Ciężka sytuacja, współczuję. Hmm... pamiętasz co napisałeś ostatnio na forum w temacie "musimy porozmawiać"? Gdybym popatrzył się na tę wypowiedź, spodziewałbym się olania sytuacji - problem w tym, że człowiek czasem chce jedno, a wychodzi drugie. Życie zrobiło Ci shittesta - zapodało Ci test spójności. Być może uważasz, że nie warto być wrażliwym, jednak gdzieś tam w Tobie to siedzi. Zareagowałeś automatem, odwrotnie do tego co prawdopodobnie uważałeś za właściwe. W sumie to i dobrze, jak pozbawisz się współczucia to będziesz psychopatą, to tez niedobrze.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.