Jump to content

lync

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1,279
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    750.00 PLN 

Community Reputation

1,591 Świetna

About lync

  • Rank
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jeśli naprawdę z kimś zrywasz (związek, współpracę) to nie wracasz do tej osoby. Nie dajesz sobie pozwolenia, aby się w jakiejś mierze na niej opierać, na zależności z nią. Właśnie po to jest to co wspomniał @Miszka - okres żałoby/odchorowania/przebudowania siebie. Obracanie talerzami może rozjebać Ci energetykę, bo masz podatność, której nie zaleczyłeś. Podatność sprawia, że kobieta, jako istota emocjonalna - łatwiej to wykorzysta na swoją korzyść i korzyść Twojego ego. Więc będziesz miał napęd dla ego, ale w głębi będzie to Ciebie niszczyło. Obracanie talerzy jest dla gości z opano
  2. Problem byłby gdybyś to zatrzymał dla siebie. Nawet jeden chłopak, który wejdzie w ten topic ma szansę ustrzec się przez błędem. Taki chłopak, którego mainstream programuje, aby taką laskę akceptował. Jest takie stwierdzenie, że prawdziwa akceptacja to pełne zrozumienie i jak najlepsze poznanie - a nie ignorancja. Czuję, że jest w tym głęboka prawda. Ich wybór, ich droga, ich konsekwencje. Mają swoje 5 minut. Byle nie patrzeć na to z pogardą, przez pryzmat chęci podświadomego "ukarania ich" (lub przekonania, że im się należy za to jakaś nieprzyjemność). A i u mnie też
  3. sam widzisz....w głębi czujesz jakąś więź. Ja tam wiem co czujesz, ale zdaję sobie sprawę z tego powiedzenia, że jesteśmy stworzeni do tego by dbać o kobiety, które są przy nas. Kobieta, która wybiera innego lub "chce przerwy" (lub nas unika) tak naprawdę pokazuje, że ona potrzebuje w życiu relacji z kimś innym lub w innym charakterze niż możemy to zaoferować. Dlatego dla własnego dobra lepiej nie przywiązywać się i dawać sobie szans, że pomimo "przyjaźni" będzie coś więcej:
  4. Nic tylko zamykać spółki lub nie wykazywać zysku. Można się organizować. Jedna firma nie da rady. 10 firm we wspólnym interesie - co innego. Aczkolwiek patrząc na to, jak działają zrzeszenia firm u nas to nie wiem, czy jest to realne do osiągnięcia (za mała solidarność). https://pl.wikipedia.org/wiki/Okno_Overtona
  5. Bo wybrałeś bycie przywiązanym i je utrwalałeś je poprzez pewne schematy myślenia. Liczy się to, że jesteś podatny na wzbudzanie przez nią emocji i dawałeś je jej. Nawet te złe. Anagażując się emocjonalnie - przywiązywałeś się. Długo analizując i jeśli te analizy wbijają Cię na wątpliwości / lęki / pragnienia - to samo. Pogłębiasz przywiązanie, którego na innym poziomie (logicznym) nie chcesz. Takie deklaracje to też jest forma zakładu z przyszłością. Coś Cię ciągnęło do tej panny, jakieś Twoje ukryte pragnienia czy potrzeby spełniała. Lepiej zlokalizuj
  6. Każda ze stron ma swój zakres odpowiedzialności (za siebie i innych). Problem pojawia się, że któraś ze stron zaniedbuje swoją lub pozwala drugiej na permanentne przejmowanie jej obowiązków. Szacunek powstaje przez spójne, wytrwałe działanie w głębszej intencji z silnym uwzględnieniem swojego dobra w tym równaniu. Ale zwrócę uwagę na tytuł tego wątku. Uważam, że dla mężczyzny sam szacunek to za mało (przykładowo: chciałbyś mieć laskę, która nie będzie Cię kochała a będzie Cię szanowała bo np. się Ciebie boi? albo boi się Ciebie stracić?). Obie strony potrzebują mił
  7. Może reagowałeś nie do końca w zgodzie ze swoimi wewnętrznymi potrzebami (bycie miłym, bo wymaga tego kultura - czyli: zachowanie wybrane, aby uniknąć wstydu/poczucia winy/żalu). Może zakładałeś, że skoro podejmujesz wysiłek bycia asertywnym, to należą Ci się określone wyniki? Oczekiwania to pochodne pragnień. Wymagania w pewnym sensie też, bo mogą zahaczać o wibrację dumy - "coś robię, więc to mi się należy". Tutaj jest fajne nagranie "leczące" To założenia lub mikrozałożenia (coś co traktujemy jako oczywistą reakcję na coś, przyjmując je po
  8. A jak Twoje oczekiwania w związku z reakcją? Chciałeś poprzez reagowanie uzyskać jakiś konkretny rezultat czy reagowałeś w dany sposób, bo czułeś że to właściwa opcja? Hmm też przez długi czas nie chciałem mieć dzieci i typowej rodziny. Co nie zmienia faktu, że pojawił się moment, że nastąpiły zmiany w utartym sposobie myślenia i miałem to bolesne poczucie, że jakaś część myślenia w pewnym kierunku w przeszłości została zaniedbana. Właśnie poprzez "po co mam o tym myśleć, przecież już mam na ten temat wyrobione zdanie". Czyli to jest taka konsekwencja ignorancji i zakładania rze
  9. Tak, najpierw samemu trzeba się ogarnąć. Forsowanie do zmiany innych jest jakąś zawaluowanym pokazaniem "niech inni nad sobą pracują, ja nie muszę" (czyli ucieczka ego od rozwoju). Czy rywalizacja sama w sobie jest zdrowa? To forma wyścigu/bitwy. No dobra może być zdrowa, jeśli opiera się na jakichś zasadach, które inni zobowiązują się przestrzegać. Ale nie oszukujmy się - zwykle i są wygrani i przegrani. To w jaki sposób reagują na wygraną/przegraną świadczy o zdrowości ich podejścia. Ale jeśli zakładamy, że inni będą przestrzegać reguł, a nie przestrzegają (np. tego nie d
  10. Seks nieumiejętnie realizowany odbiera energię, jest więc takie uogólnienie, że ogólnie fap/stosunek z uwagę na utratę nasienia wiąże się z też z utratą energii. Skoro sobie pofolgowałeś, to pozbyłeś się dużej porcji energii. Z utratą energii wiąże się stan apatii, bezsilności, niemocy. Tyle wyjaśnienie w wersji mocno uproszczonej opartej na fizyczności. Przywiązałeś się o pewnego sposobu życia - najpierw z partnerką, co nie wypaliło i mogło zostawić pustkę, którą należało w jakiś sposób zapełnić. Przeszedłeś etap zapełniania randomowymi laskami - i nie zobaczyłeś popr
  11. Widzę to tak, że są akcje, które z założenia wychodzą z chęci uzyskania jednostronnej korzyści lub sprzyjania ego - to wpada w klasyfikację atencji. Dawanie swojej uwagi w zamian za korzyści, taka emocjonalna prostytucja (simpienie należy również do tej kategorii). Z drugiej strony dając swoją obecność, wnosząc wysoką jakość (np. poprzez podejmowanie zrozumienia jej zachowania i tego jak na Ciebie wpływa, patrzenia przez pryzmat czegoś głębszego i nie kalkulowania) to bardziej podchodzi pod emanację miłości (a co najmniej akceptacji), aniżeli dawanie atencji. Zauważ, że trzymanie granic t
  12. Jak czytałem Twoją wypowiedź to dotarło do mnie, że zauważyłeś, że ona chce zyskać Twoją atencję i cieszysz się z tego, że jej nie dałeś (w sposób widoczny), ale jednak wewnętrznie nie jest do dla Ciebie obojętne. Myśląc o tym, wchodzisz w zazdrość o nią i o lęk przed obgadaniem. Nie ma znaczenia co myśli taki chłop. Ważne, że babka osiągnęła swój cel i pierwszy etap rozbudzenia Twoich emocji ma za sobą. Ma znaczenie, czy jesteś spójny z sobą. To jest ta wewnętrzna gracja, nad którą dobrze by było, abyś pracował. W tym przypadku nie byłeś, bo jedno pokazałeś, a drugim się prze
  13. To prawda. Jeśli facet tańczy z innym facetem to się nie szanuje! (sorry musiałem ) Ale masz po części rację. Taniec to często nie tylko taniec, ale okazja do interakcji i badania granic, szukanie potencjału do pozyskania nowej gałęzi. To co pogrubiłem to może wyglądać w postaci energetycznej. Beciak jako źródło energii dla laski, a ona ją marnotrawi na szukanie okazji do zaspokojenia swojej żądzy z innym. W ten sposób ten beciak energetycznie/emocjonalnie tańczy z innym typem, dzięki jej pośrednictwu. Niby literówka, a jednak coś jest na rzeczy. Pamiętam jak
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.