Jump to content

lync

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1,129
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    750.00 PLN 

Community Reputation

1,284 Świetna

About lync

  • Rank
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Ale to bylo bodajże o wersji 7.2, która i tak została okrojona. Ostatnia sensowna funkcjonalna to 7.1a.
  2. Powinien umieć panować nad swoimi emocjami, zgodzę się. Ale rzuć okiem na osiągnięcia w terapii, np. Alexandra Lowena. Oprócz złości, płacz jest wykazany jako jeden ze skutecznych elementów pozbywania się napięcia pewnego typu, np. powstałego ze smutku. Np. facet, któremu urodzi się dziecko, ktoś umrze, kogoś/coś utraci - jeśli tak czuje - nie powinien tego hamować, tłumienie/wypieranie emocji też ma swoje wady. Można to rozładowywać inaczej, przykrywać, ale zbyt duża dyscyplina i napięcie, brak miłości i nadziei na nią często długofalowo prowadzi do problemów z sercem, zawałów czy u
  3. A kto powiedział, aby dusić? Jest różnica w sposobie werbalizacji. Ja jechałem trybem "zbiera się zbiera, w końcu wybucham". Moim zdaniem to powinno być płynne. Grałeś w Half-Life, kojarzysz Tau-Cannon, co się stanie, jak za długo ładujesz? Opisałeś w skrócie przepis na mój pracoholizm Zła droga, tj. dobra bo daje efekty, ale niekoniecznie dobre długofalowo. Zależy jaka partnerka, jak bardzo zależna i ile zniesie. Zwierz się jeden raz takiej, która jest całkowicie od Ciebie niezależna, ma łańcuch adoratorów....ale nie wiem czy to można nazwać związkiem.
  4. To jest shittestowy stan kwantowy 1) z jednej strony dodaje sobie argumenty przeciw Tobie 2) z drugiej argumenty za Tobą Ty swoich zachowaniem (przechodzenie shittestu) dokonujesz obserwacji (zdałeś/nie zdałeś) i tym samym odkrywasz konkretny stan. Ukrywanie wskazuje, że czujesz, że jest coś słabego, czego się wstydzisz lub nie akceptujesz. A może lepiej zadać pytanie: Jak wzmacniać swoją niezależność (od kobiety)? Jak zlokalizować ten punkt, który decyduje o porażce, aby wiedzieć, jak go nie przekraczać? Jak być asertywnym wobec wzrast
  5. Ale to jest słuszne podejście z punktu widzenia biologii. Mamusia nie jest od seksu tylko od dania 50% wychowania/wzorców. Drugie 50% daje ojciec i mamy (powiedzmy) kompletną jednostkę (zakładając, że był jakiś etap szukania własnego ja w tym czasie - zakończony ustaleniem własnego stylu życia). Czytałem ostatnio coś takiego: Traktowanie "po macierzyńsku" = seks w niskiej ilości/jakości lub jego brak. Przy czym jeszcze dochodzi seks jako karta przetargowa, która może przesłonić tą opcję "macierzyńską". Jak mają dopuszczać, jak kobieta nawet nieświadomie
  6. i bez gumy Z mężem nie wyszło, a mąż musiał jako wprawny beciak myśleć o gumach, bo bała się anty hormonalnej. W krytycznej chwili: Miłość od pierwszego wejrzenia vs podejście męża: I co, rzeczywiście warto czekać? 🤔 Piękna racjonalizacja "Uważaj czego chcesz, bo możesz to dostać" - Hetfield, King Nothing, koloryzowane Honor czy gadzi mózg reagujący na alfa?
  7. Nie na darmo w dzisiejszych czasach są różne inżynierie społeczne, sztaby ludzi głowią się jak ustalić strategie marketingowe, nawet tak przyziemne rzeczy jak sposób ułożenia towarów na półkach. Jesteśmy przesyceni bodźcami, panny też i czasem masz bardzo małe okienko, aby znaleźć punkt zaczepienia i jeszcze mniejsze, aby była z tego jakaś ciekawa relacja (nawet koleżeńska). Czy skuteczni marketingowcy, którzy ustalili słabą strategię i mają słabą sprzedaż, wpadają w doła czy modyfikują strategię pod klientów? Czy każdemu, nawet profesjonaliście wszystko zawsze wychodzi?
  8. 👍 Wpadłeś w iluzję, miałem coś podobnego po pierwszych spotkaniach, które zakończyły się zlewkami. Z jednej strony chcesz czegoś więcej, z drugiej nie czujesz, aby kontynuacja była sensowna (coś się nie podoba), ale chcesz tego bo zawsze się znajdzie tłumaczenie typu "może jestem zbyt wybredny". Czasem przez można wpaść w myślenie desperata, który chciałby mieć dwie rzeczy naraz. Tutaj: #1 atencję kobiet, potwierdzenie swojego powodzenia #2 dokonany wybór zgodnie ze swoimi przekonaniami, potencjał na coś więcej z kobietą Idziesz na rynek, chcesz sobie kupić owoce czy warz
  9. W punkt. Takie przywiązanie, obsesja jest karana stratą, prędzej czy później. Podobnie jak (zbyt duże) oczekiwanie sukcesu, nacisk na Boga/Wszechświat, aby dał nam to, czego pragniemy. Wtedy właśnie działa to odwrotnie lub ironicznie (dostajemy i to nas niszczy). Może chodzi o to, że jak czegoś bardzo pragniemy, to jesteśmy na to napaleni. Gdy to dostajemy bardzo łatwo wpaść w obsesję i napędzić chomika, a wtedy nici z balansu, łatwo wylecieć z kołowrotka i spieprzyć swój rozwój.
  10. Miałem coś takiego dwa razy. Podczas rozmowy spoko, ale kontakt się urwał i później już nie dało się zaprosić na spotkanie. Po pierwsze 30 min to za długa rozmowa (max 10' jeśli już), po drugie - przekazałeś coś w rozmowie, co obniżyło Twoją wartość w jej oczach, podświadomie lub świadomie odpuściła, mogło to być nawet jakiś czas po rozmowie. Albo włączył się racjonalizujący chomik, który kazał odpuścić (bo nie wpasowujesz w schemat) albo coś ubiło atrakcyjność. Jedyne co możesz zrobić to traktować takie rozmowy totalnie obojętnie. Nie brać tego za pewnik zainteresowania.
  11. Zagadałeś kiedyś na wyższej energii do panny, która się choć trochę otworzyła? Tu nie ma naburmuszenia, jest autentyczna chęć kontynuowania interakcji i wyczekiwania.... ....póki się czegoś nie spierdoli logicznym lub pragnieniowym podejściem. Także jest potencjał, nie wbijaj się na apatię Dzięki Kojarzy mi się jeden z wykładów Solida o tym, jak opisywał co się dzieje, jak dziewczyna nam się podoba. Oczy faceta zmieniają się i kobieta potrafi to zobaczyć i się tym zaintrygować lub podjarać.
  12. Tylko jak rozpoznać "to coś" (co mocno zwraca uwagę) vs "potencjalna możliwość" (od niechcenia, bo nie ma lepszej opcji w pobliżu)? To drugie zahacza trochę o desperację/pajacowanie, a przy wyposzczeniu/braku obfitości/pragnieniu mam wrażenie, że trudno to rozróżnić. Przy drugiej opcji zwykle są faile. Kalibrować do skutku, aby potrafić wyczuć "to coś" i nie uderzać do drugich opcji? Zajebiście! Sam zauważyłeś, że zadziałałeś i dla siebie i dla innych. Wniosłeś wyższą wartość, podniosłeś im wibrację. Najlepsza opcja. Szacun! Zajebiście motywujący wp
  13. Takie myśli częściej będą się pojawiać, jak w związku zacznie się robić rutynowo lub będą zgrzyty. Ja bym tego nie lekceważył, bo to jak wyrwa w tamie. Można przymknąć na pewne rzeczy oko, ale ... prędzej czy później temat może wybić z większą siłą. Jeśli chcesz z nią być, to lepiej ogarnąć mindset już teraz. Skutecznie. Podjąć decyzję i się jej trzymać. Ja bym zaczął od zbadania tego, czy Twoja intencja chęci bycia z "nietykaną" wynika z czegoś głębszego (pozytywna intencja) czy raczej z zazdrości/rzeczy wynikających z niższego doświadczenia (strach - niska intencja). Jeśli t
  14. Dziś mam zjazd, albo raczej taki dzień, gdzie trzeba iść w dyscyplinę i nie patrzeć się jak jest. Ta akcja już nie ma dla mnie większego znaczenia, było, minęło. Nie ulepsza to zbytnio mojej sytuacji, bardziej daje przyzwolenie/zielone światło do działania, gdy jest odpowiednia energia i intencja. W pewnym sensie tak jak piszesz....ale to zrobiłem to co chciałem, aniżeli wziąłem. Gdybym wtedy myślał tylko o sobie to raczej bym nie podszedł. Albo znalazł wymówkę, albo zrobił to nieudolnie. Gdy myślę o sobie i celach, często wjeżdża pragnienie, które torpeduje moje działani
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.