Jump to content

lync

Starszy Użytkownik
  • Content Count

    1,203
  • Joined

  • Last visited

  • Donations

    750.00 PLN 

Community Reputation

1,422 Świetna

About lync

  • Rank
    Chorąży

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Dawanie miłości z liczeniem na wzajemność to jak deal/wymiana, nie ma tu prawdziwej jej esencji tylko rodzaj kontraktu. Już lepiej: Obdarowywanie miłością do pewnego stopnia, aby zachować balans pomiędzy miłością do siebie (nie narażaniem siebie na rzeczy osłabiające) a miłością do kogoś. Zawsze gdzieś to poświęcenie będzie, wygląda na to, że trzeba to wliczyć w "koszty miłości". Dobre cytaty, "kobieta trenerka" to mi się zgadza z konceptem. Warto pamiętać, żeby było przyzwolenie do tego, aby móc dawać nie przez przymus, a chęć. Przymus to wibracja poc
  2. Uogólniłbym to: oddawanie wolności w imię angażowania się w obsesję i przywiązanie. Radość czerpana z doświadczania fizycznego/myślenia o drugiej osobie i przeżywania fajnych chwil. W imię czego to wtórna sprawa, liczy się to, że wybieramy podsienie wibracji ale i zaburzenie własnego spokoju w imię...no właśnie to dobre pytanie. Jest taki moment, gdzie nie idzie odróżnić miłości od haju. Widzi się wtedy to, co chce się zobaczyć, iluzja. Albo granica jest tak cienka, że tylko mocno wyćwiczony w uważności mózg to dostrzeże. Jak próba ustania na pokładzie łajby którą rzuca w różne str
  3. "Wiesz że jesteś level medium, a mogłabyś być easy jak inne, które zazwyczaj mam" Ale to prawda. Im więcej partnerów tym mniejsza szansa na stabilny związek w przyszłości - i to się tyczy obu płci. Komu mniej zależy jest silniejszy w związku. Chociaż mężczyzna przynajmniej potrafi się zakochać porządnie, kobieta ma deczko inny program biologiczny. Tak. Powinniśmy dać się im wyszaleć, aby później łatwiej zgodziły się z nami być bez ślubu. Ślub tylko z dziewicą.
  4. W zasadzie to jest też technika osób na wysokim szczeblu, które chcą utrzymać swoją pozycję i jak to @Tornado pisał, nie wychodzić więcej "na poligon". Kobiety przez emocjonalność i mocno rozwinięty moduł racjonalizacji mają ułatwienia w tym zakresie, ale oczywiście ich to nie tłumaczy. To jest właśnie pragmatyczność. Dlatego nie warto z babkami wchodzić w układy bez zabezpieczeń. Nie ma przewagi po stronie faceta = (zwykle) są problemy. Jeśli kobieta oczekuje od Ciebie oddania przewagi, to znaczy, że na semaforze właśnie pojawia się kolor #FF0000. Remember remember!
  5. Nie Brachu. To wyzwanie rozwojowe.na Twojej drodze do sukcesu i lepszej wersji siebie. Musiałeś to przeżyć. Teraz pisząc o sobie wbijasz się na wibrację wstydu (najniższa wibracja, won mi stąd!) a fakt jest taki, że Twoje ego chce, abyś cierpiał, bo ma z tego jakieś pożytki. W końcu przez 5 lat nie pozwalałeś sobie na naturalną ludzką potrzebę. Nauczyłeś się cierpieć (założyłeś, że to jedyna opcja) i masz tego efekty. Dusiłeś to w sobie i cóż...wyszło na powierzchnię. Czeka Cię odpuszczanie, zadbanie o psychikę i mindset. Wrzuć książki Hawkinsa (Technika Uwalnia
  6. Czyli jeśli inteligencja jest integrowana z własnym życiem i przedkłada się na potencjał. Część kobiet poleci na gotowe, część na to, będzie gotowe, jak potencjał zostanie przekuty na real. Przebojowy studenciak ma odwagę, zatem potencjał przebicia jest większy. Biznesmen/prawnik ma już doświadczenie, więc też dobrze rokuje. Naukowiec jest na topie, o ile umie sprzedać swoją wiedzę i osobę w atrakcyjny sposób. Może być przecież celebryta-freak, a to już w powiązaniu z nauką aż tak dobrze nie rokuje. Modelarz - może być zapalonym hobbystą czy historykiem, ale jeśli umie w pewnych mo
  7. To dobrze (ufam_dziewczynie=true) Detektyw mode -> ufam_dziewczynie=false Potajemna kontrola boli, jeśli jej sobie nie zracjonalizujesz (zracjonalizować = oszukać umysłu, że jest potrzebna). Pytanie czy oszukiwanie samego siebie to dobra droga? Kontrolujesz, bo zakładasz, że laska może się się zaangażować w inną znajomość / puścić z innym. Dopuszczasz taką możliwość jako realną i co ważniejsze, zagrażającą Twojemu spokojowi wewnętrznemu. To zasila strach mniej lub bardziej. Kontrola jest protezą, która ma ten strach zredukować.
  8. Nie moda, tylko celowe działanie. Ja słyszałem o czymś takim odnośnie Szwecji z 15-20 lat temu. Zwiększanie zależności od systemu, ktoś mieszka sam to łatwiej go wbić w model konsumenta, którego "rodziną" staje się system i iluzja możliwości jakie daje. Więcej znajomości, ale płytszych, mniejsza realna integracja.
  9. Coś tam mamy, ale słabo bo u nas wciąż liczy się głównie kasa lub znajomości i dojście do odpowiednich przetargów. Ma być tanio i dobrze, a jak nie jest dobrze, zawsze jest dobry powód, aby jeszcze obniżyć wynagrodzenie. Niektóre firmy stosują to jako standard przy dużych przetargach, gdzie główną robotę odwalają mniejsze podmioty. Nie wiem czy jestem dobrym przykładem, ale ... był moment, że siedziałem przez chwilę w sekcji R&D, później konkurowałem z dużymi graczami jak projekty urosły i zastanawiałem się na ile drastyczne zmniejszenie zamówień to był przypadek, a na ile
  10. Ogier rozpłodowy to etykietka, która jest przyznawana jak samicy przypasujesz do tego konkretnego celu (seks lub bombelki). Trudno rozumieć, jak się operuje na emocjach i gadzi odpali chomika (pozytywnie=chcica lub negatywnie=wstręt). @antyrefleks przede wszystkim pytanie do Ciebie - po co Ci kobieta koleżanka? Czy rzeczywiście chcesz koleżanki/kumpelki czy też koleżanki, którą będziesz mógł przekonwertować na dziewczynę do relacji seksualnej? Co ma Ci dać taka relacja?* Czy nie jest tak, że patrzysz się niejako wstecz, gdzie łatwiej było mieć koleżankę z
  11. Zauroczenie czy pakiet większy - zakochanie widzę teraz jako formę obsesyjnego myślenia, która zaburza normalny tryb działania. Jest fajne, zajebiste (wiadomo - jest przyjemność), ale ściąga w otchłań - myślenia, robienia głupich rzeczy (typu pisanie smsów o 3 w nocy , zazdrość...itp). Racjonalizacja i przypinanie kobiecie cech, które niekoniecznie ma. Ostatnio już miałem powoli zaczątki czegoś takiego. Uważność i historia już odpala te myśli typu masz wybór: możesz kontynuować i jak to bodajże Rafał Żuber mówił - odpłynąć samodzielnie statkiem miłości, gdzie laska stoi
  12. Oj tam. Wystarczy, że wymyślą zegarek. Tyle teraz rozwiązań monitorujących na łapę. Zegarek, który przy wykryciu zbyt dużej dawki będzie ostrzegał jak Himalajka: 1) "nie pij tyle" 2) "słuchaj, to nie jest dobre, zastopuj!" 3) "pojebało Cię?" Albo odpali tę piosenkę:
  13. Alko daje namiastkę, pozwala się szybciej wyluzować, wydobyć właśnie coś co wydaje się bycia bliżej siebie, jeśli ktoś ma z sobą problemy (np. za bardzo operuje na niskich trybach, spiętych...tego typu). Na swoim przykładzie patrząc wiele lat wstecz to bardziej prawda niż fałsz. Ostatnio trochę przerwałem swoją abstynencję i wychyliłem 3 browary naraz na domówce, mam jednak wrażenie, że od tego czasu jestem nieswój i zdrowie siada bardziej niż zwykle. Wracam do abstynencji
  14. Znaleźć młodą, zdrową dziewczynę, nieprzesiąkniętą szkodliwymi nawykami, która da się odpowiednio prowadzić - to łatwiejsza część? @absolutarianin już pisał o tym, jaki procent babek się nadaje. Zdecydowanie skromny procent. Właśnie o to chodzi, że jeśli chcesz postawić duży budynek musisz położyć solidny fundament. Fundament jest ważniejszy od fasad. Tu masz kilka dziedzin, które należałoby wziąć pod uwagę: - własne podejście/mindset (praca nad sobą, wartości, nawyki) - podejście/mindset kobiety (j.w.) - środowisko w którym będziecie żyć (ułatwia czy utru
  15. Ile pułapek podłożyłeś i na jakie babony (wg terminologii @mac ) w sensie wieku?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.